Dodaj do ulubionych

Szpital Grochowski

24.02.08, 09:31
Witam, mam pytanie jaka jest opieka medyczna własnie wtym szpitalu?
Obserwuj wątek
    • agawop Re: Szpital Grochowski 19.05.08, 18:11
      Swój poprzedni post pisałem lekką ręką zupełnie nieświadom tragicznych dla mnie wydarzeń jakie miały nastąpić...
      Otóż w dwa miesiące później trafił tam mój ojciec. Został przyjęty na OIOM po ciężkim zawale w stanie krytycznym (zaprzestanie krążenia, reanimacja). Po około 24 godzinach pobytu na OIOMie, człowieka w tym stanie (był nieprzytomny, pod respiratorem) postanowiono przenieść na "R" (piętro wyżej). Tłumaczono nam później, że ze względu na lepszą opiekę kardiologiczną. Przeżył tam dosłownie kilka godzin. Może dwie, trzy a może i nie... Zmarł 24.04.2008r.
      To tyle o szpitalu grochowskim.
      • Gość: Serwal Re: Szpital Grochowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:00
        Bardzo Ci współczuję.
        Opiszę swój przypadek.Rok temu mój 21 letni syn wylądował w tym
        szpitalu na oddziale kardiologicznym z podejrzeniem zapalenia
        mięśnia sercowego.Diagnoza była niestety trafna,potwierdzona
        wszystkimi możliwymi badaniami.
        Tego typu schorzenie kończy się śmiertelnym zejściem,lub w
        najlepszym wypadku przeszczepem mięśnia sercowego.
        Szpital nie dysponuje najlepszymi warunkami,to prawda,ale zespół
        lekarzy jest znakomity.
        Dzięki ich determinacji,zaangażowaniu,stosowania wszelkich
        dostępnych metod leczenia mój syn jest w tej chwili w pełni zdrowym
        człowiekiem.Po tej bardzo ciężkiej chorobie nie ma śladu.Wyleczenie
        jego wyglądało na cud,choć wiem,że to głownie zasługa lekarzy.
        Jestem wdzięczny całemu zespołowi lekarzy i pielęgniarek na oddziale
        kardiologii.Dziękuję.
        Czy poleciłbym ten szpital,chyba tak.Kardiologię zdecydowanie tak.
    • Gość: Ania Re: Szpital Grochowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 17:37
      Interna fatalna w zasadzie to odział geriatryczny . Syf i malaria.
      R i kariologia . Dobry i oddany zespół lekarzy i pielęgniarek .
      Niestety ,mój ojciec zmarł w tym szpitalu,ale to dzięki pani doktor z interny
      .Pomyliła zapalenie płuc z nie wydolnością krążenia i zawałem.Nawet ekg nie zrobiła.
      Na kardiologi zupełnie inna sytuacja ,walka o życie pacjenta.Niestety
      przegrana w tym przypadku.


    • g.k2008 Re: Szpital Grochowski 11.09.16, 12:52
      Czy ktoś ma obecnie kontakt z działem OIOM w szpitalu Grochowskim? Albo ma kogoś z rodziny w tym szpitalu?
      Proszę o kontakt.
      Napisz do g.k2008@live.dk
      Pozdrawiam - Grazyna
      2016-09-11
    • Gość: Warszawa Re: Szpital Grochowski IP: *.play-internet.pl 08.01.20, 09:09
      Nie polecam pani dr Anny Plinkiewicz! Trafiłam przez przypadek do świątecznej pomocy lekarskiej na Grenadierów. Powiedziałam co mi dolega, na jakie leki mam uczulenie i poinformowałam o problemach z sercem (niedoczynność komorowa). Przepisała mi antybiotyk klacid (2×1tab500mg, wiążę 50kg przy wzroście 165). Już po 1 pełnym dniu stosowania poczułam się bardzo źle, miałam duszności i kołatania serca, nie mogłam w nocy spać i jeszcze nieprzyjemny metaliczny smak w ustach. Jak się okazało ten antybiotyk nie może być stosowany u osób z chorym sercem!!!!! Może doprowadzić do zgonu!!! Zadzwoniłam do przychodni na Grenadierów w poszukiwaniu tej pani, ale dostałam tylko informację, że będzie dopiero pod koniec miesiąca oraz ,że jest kardiologiem... to chyba jakaś kpina!? Wciska wszystkim to samo a później jeździ na wycieczki sponsorowane przez koncerny farmaceutyczne! Pewnie przyczyni się do nie jednego zgonu z takim podejściem gdzie liczy się kasa a nie zdrowie człowieka !!!!!!!! Omijać szerokim łukiem!!!!!!
    • Gość: Barbara Re: Szpital Grochowski IP: *.play-internet.pl 22.09.20, 20:47
      Składam serdeczne podziękowania całemu Zespołowi lekarskiemu ze Szpitala przy ul. Grenadierów w Warszawie, który dnia 24. sierpnia bieżącego roku w trybie przyspieszonym wykonał ogrom rzetelnej pracy, ratując mi życie. Doktorzy B. Małek i J. Zabłocki, moi Opiekunowie przed i po zabiegu to wyjątkowi, młodzi i kompetentni ludzie o wielkich sercach. Otoczyli mnie szczególną opieką i troską. Znajdowali zawsze czas, by spokojnie, cierpliwie rozwiewać moje obawy, lęki i wątpliwości. Wspierali mnie w każdym momencie. To takie ważne dla pacjenta. Niech Opatrzność Boża czuwa nad nimi, dając siłę i zdrowie do wykonywania tak ciężkiego i odpowiedzialnego zawodu.
      Pacjentka Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej; pawilon V, sala 4a
      B. Krawczyk
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka