Gość: palker
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
29.07.01, 21:58
Gdyby spojrzeć na plan Warszawy, widać na nim coś, co przypomina zabliźniony
ślad po upadku meteorytu tunguskiego. Od ul. Stanisława Augusta po Kępę
Gocławską, ciągnie się pas ograniczony ulicami Kinową i Międzynarodową.
Tną w poprzek ów pas dwie Aleje: Waszyngtona i Stanów Zjednoczonych. Kiedyś pas
ten był, i nieco szerszy, i znacznie dłuższy. Kończył się tam, gdzie na dawnym
lotnisku Gocław wybudowano osiedla mieszkaniowe. Największy obszar zajmują na
nim ogrody działkowe, parki i inne tereny zielone.
Zawiodę nieco zwolenników teorii klinów napowietrzających, używając nieco
pokrętnej argumentacji. Przed wojną nie znano tego określenia, i nie z tego
powodu zatrzymano postęp rozwoju urbanizacyjnego tej części miasta na linii
obecnej ulicy Międzyborskiej, zaś po wojnie na linii ulicy Kinowej, którą przy
okazji wyprostowano i połączono z Waszyngtona. Zmartwię natomiast wszystkich
mieszkańców Wrocławia. Ten obszar to pamiątka po wielkiej i niespełnionej
nadziei, która rozpalała serca i umysły warszawiaków po odzyskaniu
niepodległości. Były to plany urządzenia Wystawy Światowej. Miała się ona odbyć
w 140 rocznicę Insurekcji Kościuszkowskiej, w roku 1934.
Ten złoty miraż przyczynił się z pewnością do rozwoju Saskiej Kępy i Grochowa,
przyłączonych do miasta w 1916 r. Skończono urządzanie (założonego tuż przed I
wojną) Parku Skaryszewskiego. W miejsce tzw. Czerwonej Drogi, wybudowanej przez
wojska rosyjskie w 1914 r., a która szła zakosami od Mostu Poniatowskiego
(Mikołajewskiego) przez mokradła, wytyczono Aleję Waszyngtona. Wykonano
rozliczne prace melioracyjne i regulacyjne , które nadały ostateczny kształt
Jeziorku Kamionkowskiemu (do czasu usypania grobli znanej dziś, jako Al.
Zieleniecka, miało ono połączenie z Wisłą) i Gocławskiemu, stawom w Parku
Skaryszewskim, Portowi Praskiemu. Między innymi wykonano wówczas Kanał
Kamionkowski, ciągnący się wzdłuż ulicy Międzynarodowej i Kanał ...
Wystawienniczy (to na cześć Wystawy Światowej) od Jeziorka Gocławskiego w
kierunku Kanału Nowa Ulga (historia tego ostatniego jest bardzo interesująca).
Kiedy porównano ilość entuzjazmu z dysponowaną ilością kapitału potrzebnego do
zrealizowania idei Wystawy Światowej (wyraźnie na niekorzyść tego ostatniego),
zmieniono koncepcję lub też, zmieniono ją na mniej okazałą.
Warszawski magistrat objawił wówczas nowy koncept (skąd my to znamy) pod nazwą
Powszechna Wystawa Krajowa dla uczczenia 25-lecia odzyskania niepodległości. I
nie na zarezerwowanych terenach, tylko na bezwartościowych wówczas nieużytkach,
od dzisiejszego Stadionu X-lecia po Port Praski. Wystawa miała się odbyć w roku
1944. Co było dalej, wiadomo. Jako ciekawostkę dodam, że gdyby zamysł
zrealizowano, Warszawa miałaby most na wysokości ulicy Karowej (takie były
ówczesne plany).
Jeszcze przed wojną, ale głównie po niej, uszczknięto nieco z dawnych terenów
wystawienniczych. Wybudowano blokowiska ulicy Kinowej i Przyczółka
Grochowskiego. Założono ogrody działkowe. Zahamowano ekspansję "burżuazyjnej"
Saskiej Kępy stawiając wzdłuż Kanału Kamionkowskiego Osiedle Międzynarodowa.
Saska Kępa mogła się powoli rozrastać tylko równolegle do Wisły i Wału
Miedzeszyńskiego. A i to schrzaniono, amputując jej kawał przy pomocy Trasy
Łazienkowskiej, niszcząc przy okazji kawałek reprezentacyjnego nadwiślańskiego
bulwaru, jakim był przed II wojną, Wał Miedzeszyński.
A co dalej zogrodami działkowymi między Trasą łazienkowską a Waszyngtona?
Powiem szczerze, że nie wiem. O ile pamiętam, wzdłuż Kanału Kamionkowskiego i
Międzynarodowej jest w planach, od 1955 roku, odcinek tzw. Trasy Tysiąclecia,
który ciągnąłby się od Wału Miedzeszyńskiego, wzdłuż Międzynarodowej, dalej
skrajem Parku Skaryszewskiego, przez Grochowską w rejon Dworca Wschodniego i
Szmulowizny.