dru.ga
30.10.09, 22:40
Tydzien temu zmarl moj sasiad - uroczy starszy pan z ktorym mialam bardzo
dobre relacje. Mieszkal sam ale poznalam jego synow . Nie wiem jakie sa
zwyczaje w Anglii ale w rozmowie z jednym z jego synow zapytalam kiedy bedzie
pogrzeb i teraz zastanawiam sie czy nie popelnilam gafy. Wprawdzie nasze
relacje z sasiadem byly bardzo cieple i serdeczne ale zanlismy sie tylko rok/
z czescia sasiadow z naszej ulicy znal sie ponad 50 lat/ ale nie wiem czy to
upowaznie mnie do uczestniczenia w jego pogrzebie czy powinnam byla poczekac
az oni mnie zaprosza. I druga sprawa - bedzie to pogrzeb swiecki - cialo
zostanie skremowane - nie wiem czego sie spodziewac - spotkania gdzie jego
najblizsi beda go wspominac? komu dac kwiaty?/ no bo nie bedzie przeciez
pochowku i trumny/ czy skoro juz wspomnialam ze wybieram sie na pogrzeb wypada
wyslac tylko kwiaty i kartke z kondolencjami i gdzie sie takie cos zalatwia? w
kwiaciarni? Bede bardzo wdzieczna za jakies wskazowki.