Dodaj do ulubionych

ja chcę iść na lody!

19.06.05, 17:03
wczoraj mój synek po południu zażyczył sobie lody. Fair enough, gorąco było
(i jest), jedziemy na lody. No i co? oprócz rodzinnych pubów lub zwykłych
sklepów nie mam gdzie iść na lody. Nie ma tu kawiarni, lodziarni, tragedia. W
końcu wylądowaliśmy...w pubie. Mąż się cieszył, bo wypił sobie piwo:)
A wy macie jakieś lodziarnie w okolicy?
Wiem że sklepy typu Thorntons mają własne lody na gałki, ale to nie to samo...
Obserwuj wątek
    • agazat Re: ja chcę iść na lody! 19.06.05, 18:16
      Jagienka, wlasnie napisalam o tym gdzie indziej. Tu nie ma gdzie wyskoczyc na
      kawe, ot tak, i ciacho czy lody. W mojej village sa chyba ze dwa miejsca, cafe,
      ale jeszcze tam nie bylam, wiec musze sprawdzic. Wiem natomiast, ze sa otwarte
      tylko w okreslonych porach dnia (lunch i moze na troche w porze sniadaniowej),
      wiec nie mozna ot tak sobie kawy wypic kiedy tylko przyjdzie na to ochota. No i
      chyba lodow nie maja. Chodzi Ci zapewne o takie podane w pucharku, z polewa i
      dodatkami?? Mmmmm Moge jedynie polecic Vanilla Cafe, w Lublinie niestety.
      Tak na dobrza sprawe to puby sa bardzo wielofunkcyjne ...
    • mama5plus Re: ja chcę iść na lody! 20.06.05, 10:30

      A tea rooms?
      Wiesz, takie gdzies na wsi czy w malym miasteczku,
      z domowymi ciachami, herbata w czajniczku i filizankach.
      Cream teas, rozne roznosci. Mmmmm
      I lody tez tam maja. W pucharkach ;-P
      I stoliki na zewnatrz przez okragly rok
      Nie wiem czy ja mam jakies wyjatkowe szczescie ale napotykam ich sporo.
      Czasem prowadzone przez jakies charity.
      Czesto na terenie ogrodow i posesji National trust itd.
      Albo tak po prostu w jakims ladnym miejscu.
      Mieszkajac w Hythe mielismy prawie pod nosem:
      www.hythehighstreet.co.uk/acatalog/Hythe_High_Street_Kipp_s_Tea_Rooms_83.html

      Tu z kolei moja ulubiona to taka w ekologicznym sklepie farmowym gdzie maja
      tez delikatesy (duzy wybor serow i oliwek, pikantnych papryczek chilli
      nadziewanych serem i wlasnie ten tea room z domowymi, organicznymi wyrobami.
      W Canterbury i Deal z kolei roznego rodzaju cafes na wolnym powietrzu.
      Maja tez przepyszne crepes. Ale to turystyczne miejscowosci wiec moze
      i wiekszy wybor
      • agazat Re: ja chcę iść na lody! 20.06.05, 11:34
        W moim Hythe, Hants, nie jest tak dobrze, ale dzis sie wybieram do "centrum"
        (hehe) wiec sprawdze; tea rooms owszem, ale te na ktore sie tu w okolicy
        natknelam zawsze sa przy jakichs atrakcjach turystycznych obok gift shopow.
        • jagienkaa Re: ja chcę iść na lody! 20.06.05, 13:51
          no u mnie w sumie podobnie. Tea room to widziałam fajny, ale w Harrogate:)i
          Bakewell.
          poza tym zwykle są zamknięte popołudniami i w niedzielę.
          No ale przyznacie chyba że w Polsce lodziarni i kawiarni jest o wiele więcej
          niż tutaj?! Hę? i ten wybór...
          • mama5plus Re: ja chcę iść na lody! 20.06.05, 15:28
            To zalezy. W wiekszych miastach owszem. W Lodzi glownie Hortex ;)
            A poza tym to dopiero w powijakach jakies takie miejsca byly.
            Ale w takim np miasteczku moim pobliskim w PL(50tys mieszkancow)to juz
            kruchutko.
            Ze nie wspomne o rodzinnej miejscowosci,
            w ktorej nic nie bylo oprocz szkoly i sklepiku (do czasu)
            I nie ma nadal.
            Tu wlasnie w takich rozmiarowo albo nawet i w mniejszych
            sa tea rooms np (ten moj ulubiony zupelnie przy drodze, poza wioska nawet)
            Coz, moze to kwestia regionu. Kent jest w koncu `przelotowy`
            Ale z pdn. Walii tez takie miejsca pamietam.
            Czesto gdy tesciowie przyjezdzali wybieralismy sie na jakis wypad
            i przy okazji na kawe/herbate z dodatkami.
            Na lody tez do wloskich knajpek chodzilismy.
            • eballieu Re: ja chcę iść na lody! 28.06.05, 16:42
              o tej porze roku na lody na Wimbledon, Jagienko:). Z truskawkami, miam, miam.
              Byleby deszcz nie przeszkodzil - jak sama pisalas:)
              Ja obok we wsi mam kilka wloskich knajp, nawet nie wszystkie sa sieciami. Ale
              wiadomo - jak m-ca malo to na sam deser nie bede wchodzic do restauracji. A one
              w porze popoludniowej sa zamkniete.
              Wiec na deser u mnie mozna wlasnie jak Bogusia pisala "tea room", kawiarnie w
              ogrodach (nawet jest jeden RHS-u), ale tam raczej - a przynajmniej w tych w
              ktorych bylam, lody sa w pudeleczku i samoobsluga. Czego ja nie lubie, a
              ostatni ot do szalu doprowadzilo mnie to ze trzy panie za lada w ogrodzie Hyde
              Hall, stolikow nascie, na kazdym pozostalosci po innych gosciach, a nikomu z
              pracownikow sie nie chcialo posprzatac. Wszystko lepiace, a ja nie lubie tak.
              Wiec ja najchetniej lody jadam w domu, bo puchar sobie schlodze w zamrazalniku,
              lody - ile chce, bita smietana (pyszna tu w UK) i truskawki. Zjem za trzech:)
              Uwielbiam tutejsze lody, uwielbiam, takie kremowe! I do tego lyzka na dlugiej
              raczce, taka do deserow - ech biegne do lodowki:)
              • eisley_uk Re: ja chcę iść na lody! 28.06.05, 16:47
                eballieu napisała:

                > o tej porze roku na lody na Wimbledon, Jagienko:).

                Ale gdzie dokladnie? Z pracy mialbym blisko mocno...

                TIA.
                • eballieu Re: ja chcę iść na lody! 28.06.05, 16:50
                  na turniejach tenisowych lody waniliowe z truskawkami:)
                  taki stary zwyczaj.
                  ponoc wzial sie z tego, ze kiedys okoliczni mieszkancy chcieli jakos zarobic na
                  ogladaczach turniejow, wiec zaczeli sprzedawac lody, a z truskawkami, bo tak
                  razem z Wimbledonem zaczyna sie na nie sezon.
                  Tak mi tlumaczyl nauczyciel na angielskim, ale moze sie mylil. Moze ktos kto
                  mieszka tu dluzej zna inna wersje?
                  • mama5plus Re: ja chcę iść na lody! 29.06.05, 12:12
                    Ja zawsze slysze o wimbledonskich truskawkach ze smietana
                    Tesciowa dorocznie na nie jezdzi ;)
                    www.fmccatering.co.uk/html/wimb_strawb.html
                    www.wimbledon.org/en_GB/about/tickets/catering.html
                    web.ukonline.co.uk/brucehong/strawbs.html
    • gosiash Re: ja chcę iść na lody! 28.06.05, 23:16
      U mnie w Edgware też jest prawdziwa lodziarnia z pysznymi lodami. Można na
      wynos lub na miejscu. A poza tym często w parkach są takie miejsca, gdzie i
      lody i kawę i inne dania można nabyć. Nie wspominając już o Mr. Whippy - mój
      ulubiony :) Też przy parku parkuje (ale się złożyło ;), albo mogę czekać kiedy
      wieczorem będzie koło domu przejeżdżał. (No teraz akurat nie bo w Polsce
      leniuchuję i objadam się truskawkami prosto z krzaczka :)
    • aliciap Re: ja chcę iść na lody! 29.06.05, 11:05
      nie wiem gdzie mieszkasz ale ostatnio widzialam super lody wloskie takie
      naprawde widac(bo nie jadlam niestety nie mialam czasu sie zatrzymywac) ,
      wlasnie galkowe, rozne owocowe , i duzo do wyboru na oxford street , idac z
      oxford circus prawie przy samym centere point .
      wybieram sie tam, bylam zaskoczona ze tu jednak mozna zjesc normalne lody ,
      takie jak we Wroclawiu w galerii domonikanskiej .......czy na komandorskiej :-)
      • eballieu Re: ja chcę iść na lody! 29.06.05, 11:09
        Komandorska, dominikanska(oj chyba wroclawianie zdradza stare lodziarnie) i
        zawalna jeszcze byla. Miam, miam, miam
    • eballieu W Holland PArku - Londyn 29.06.05, 11:12
      No Jagienka zadala pytanie i bedzie pedzic z Dominikiem na lody do Londynu:)
      W Holland PArku, takie z okienka sprzedawane, obok toalet publicznych (coz za
      punkt odniesienia:)).
      Najlepsze jakie jadlam w Londynie!
    • ptasia Re: ja chcę iść na lody! 29.06.05, 11:20
      a nie lubicie 99 Flake, sprzedawanego z wozu z lodami? Mmmm...
      no i Haagen Dazs na kulki...
      • eballieu Re: ja chcę iść na lody! 29.06.05, 12:16
        Uwielbiam,
        moj maz juz zna po polsku "daj funcika na lodzika":)
        generalnie to ja wlasnie bardziej te lody "wloskie" lubie, tzn.te ktore sie w
        Polsce wloskimi zwie.
        Im bardziej wodniste, tym lepsze:)
    • jagienkaa Re: ja chcę iść na lody! 03.07.05, 17:18
      stwierdzam, że najlepsze lody sprzedają w Toskanii. Dominik jadł nawet dwa razy
      dziennie i ja tez jadłam z nim. W ogóle jedzenie tam jest pyszne.
      Hmmm do Londynu będę jechac w lipcu to skoczę do Holland Parku i sprawdzę:)
      • eballieu Re: ja chcę iść na lody! 03.07.05, 19:33
        No wiec jesli nic sie nie zmienilo, to w Holland PArku tez nie zaluja na
        porcjach:) Tak jak w calej Italii.
        Och widze juz po wakacjach. I jak? Zadowoleni?
        • jagienkaa Re: ja chcę iść na lody! 03.07.05, 19:39
          bardzo. Piękne okolice (Toskania - Siena/San Gimingnano), jedzenie pyszne, wino
          tanie, pogoda ponad 30 stopni non stop i basen - czyli wszystko to co lubię na
          wakacjach:) aż przykro było wracać do Anglii - tu jest o 10 stopni zimniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka