jagienkaa
19.06.05, 17:03
wczoraj mój synek po południu zażyczył sobie lody. Fair enough, gorąco było
(i jest), jedziemy na lody. No i co? oprócz rodzinnych pubów lub zwykłych
sklepów nie mam gdzie iść na lody. Nie ma tu kawiarni, lodziarni, tragedia. W
końcu wylądowaliśmy...w pubie. Mąż się cieszył, bo wypił sobie piwo:)
A wy macie jakieś lodziarnie w okolicy?
Wiem że sklepy typu Thorntons mają własne lody na gałki, ale to nie to samo...