formaprzetrwalnikowa
27.06.05, 12:32
tzn taki bardziej serio. nawet sobie biala kosztule kupilam w celu
dostosowywania sie.
mam swojego kompa, komorke, sekretarke, ktora ma mi umawiac pacjentow. o
gabinecie nie wspomne, bo to oczywiste ;)
a teraz pedze na zebranie rozwojowe (wyobrazacie sobie cotygodniowe zebrania
rozwojeowe w polsce??). na razie pedze metrem, autko kupi tzw narzeczony, jak
dojedzie.
pozdrowienia serdeczne z dziwnej wyspy :)