21.08.05, 23:08
mam pytanie za 1000 usmiechow: mieszkam na parterze domu, w ktorym jest
ogrodek, a za ogrodkiem jest mala sciezeczka, prowadzaca z bocznej ulicy,
umozliwiajaca dojscie do jeszcze jednego domu, niz moj. Ta czesc, ktora lezy
bezposrednio za moim ogrodkiem, zostala przeze mnie uporzadkowana.W tym
zaulku stoja tez kuble na smieci, ktore jak mi sie wydaje naleza tylko do
domu obok i do tego w ktorym mieszkam.

No i teraz: sasiedzi mieszkajacy z drugiej strony zaczeli mi podrzucac
niespodzianki. A to stara szuflade, jakas szafke, etc. Nic im nie mowiac,
wystawilam im to do na teren, ktory nalezy do nich. Wczoraj natomiast
znalazlam tam dwa worki ze smieciami z ich ogrodu, tj jakies poscinane
galezie, etc.

I... zanim sie zbiore w sobie i z nimi o tym porozmawiam,ze nie podoba mi sie
zasmiecanie mojej czesci chcialam zapytac, czy sa jakies przepisy regulujace
gdzie mozna wystawiac smieci? Moze jest jakas organizacja od ktorej sie
dowiem, czy moze mi sie to nie podobac, takie zasmiecanie owej sciezki?

Wiecie cos na ten temat?
Obserwuj wątek
    • eballieu Re: sąsiedzi 22.08.05, 10:25
      Stara szuflada, szafka to nie sa smieci kwalifikujace sie do normalnych koszy.
      Trzeba na nie zamowic kontener. I tu juz masz na nich "cos". U mnie smieciarka
      by tego nie zabrala. Zreszta nawet karton z worka z papierami wyjeto i dano mi
      pouczenie, ze kartony nie.

      Ze spraw ogrodowych to wiem tyle ze zwyczajowe, niepisane prawo mowi o tym, ze
      dbasz o lewa strone ogrodzenia ogrodka, jesli oczywiscie dzielisz ogrodzenie z
      sasiadami. WIem stad, bo sasiad ostatnio robi patio i wymienia ogrodzenie ze
      swojej lewej strony, ktore jest jednoczesnie naszym ogrodzeniem. Pytal sie czy
      moze. Ja nawet chcialam sie dorzucic, bo dzieki temu obydwoje zyskamy na
      prywatnosci. Ale uslyszalam - ze dbam w Anglii o lewa strone mojego ogrodzenia.
      • asica74 Re: sąsiedzi 22.08.05, 13:26
        do ich czesci jest furtka, ale jest na niej klodka. Smieci stawiaja na sciezce,
        ale to jest za moja czescia. By jasniej to wygadalo narysowalam mapke: chodzi
        mi o sasiada z prawej strony. Tak gdzie lamia sie linie, sa furtki

        --------------------------------------------------------------------------
        | ogrodek |
        sciezeczka | sasiada |
        | |
        smieci | |
        ---------_______-------------------________----------
          • jennifer_e Re: sąsiedzi 22.08.05, 13:30
            no właśnie asico, jakiś plan sytuacyjny tu nakreśl bo ja myślę, myślę i nie
            moge jakoś wyobrazić (tempa jakaś jestem?)
            ale tak na wszelki wypadek podzielam Twoje oburzenie!
            ;)
          • eballieu Re: sąsiedzi 22.08.05, 13:34
            No ja to ciezko mam z wyobraznia i mapki nie rozczytam:).
            Ale rozumiem, ze sciezka jest wspolna, a ty ja po prostu uprzatnelas i tak bys
            chciala ja zachowac - czysta.
            Wiesz wiec moze wybierz sie do sasiada z prosba zeby nic tam nie stawial
            rupieci, ze zalezy ci na estetyce otoczenia.
            Wiem jak ci moze byc ciezko. Warto sprobowac, powolac sie na odczucia - wiesz
            uderzyc w slaby punkt Anglikow - dbalosc o ogrody itp. Ja bym powiedziala im,
            ze inaczej sobie Anglie wyobrazalam i ze wkladam wysilek w to by moje otoczenie
            bylo czyste i czy mogliby sie do tego przylozyc????
            • asica74 Re: sąsiedzi 22.08.05, 14:34
              dzieki za wszystkie serdeczne slowa. Eballieu tez o tym myslalam, ale...
              problem ten sie zaczal w momencie, gdy zaczelam z moimi sasiadami rozmawiac
              (maja dwojke dzieci i kota, ktory notorycznie do nas ucieka)... A ze ja lubie
              sobie pogadac i sie posmiac, to pewnie uznali, ze mozna sobie ze mna na
              wszystsko pozwolic.

              Z ta czystoscia, to ... nie chce tu siac jakis stereotypow, ale oni nie sa
              strasznie czysci... Jednakze twoja rade zapamietam i jak juz nic nie podziala,
              to uderze w ten ton.

              Jenny, oburzona jestem, ale moze to ja sie czepiam??? No nic, zostala mi
              jeszcze jedna instytucja do obdzwonienia, i jak tam sie nic nie dowiem, to ...
              ale tym sie bede martwic pozniej
            • izabelski Re: sąsiedzi 22.08.05, 14:39
              z grubej rury bym nie palila (odnosnie mojego wyobrazenia o angielskich
              ogrodach etc)

              moze lepiej udac glupiego i powierdziec cos w stylu

              I don't know who put that rubbish in this path last week
              (it was a drawer, newspapers etc)
              I have spent whole afternoon clearing it myself and would like to keep it clear

              do you have any ide who?

              tym sposobem nie utrudniasz sobie sasiedzkiego wspolzycia i dajesz im do
              zrozumienia iz wiesz ze takei smiecenie jest ponizej ich standardu :-)

              moze oni mysleli, ze council to sprzatnal a nie ty?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka