13.09.05, 13:37
Pamietam, ze juz nie raz wspominano o tatuazach na tym forum, ale nie moglam
sie wiele doszukac, wiec pytam. Co Wy na to? Ja nie mam zadnego tatuazu i
jakos nie planuje, choc mialam taki zamiar kilka lat temu. W Polsce kwestia
tatuazu wydaje sie nadal czyms malo/srednio powszechnym. W Anglii co druga
osoba ma najmniej jeden. I szczerze mowiac w wiekszosci przypadkow wyglada to
ohydnie. Czy Wy tez tak to odbieracie? No bo co moge myslec o panience z
nadwaga eksponujacej swoje wystajace ze spodni boki, zeby tylko ukazal sie
rozlegly tatuaz na plecach w okolicy krzyzowej? Albo o panach w koszulkach
bez rekawow z tysiacem brzydkich tatuazy na rekach?

Ostatnio znajoma Brytyjka stwierdzila, ze nigdy w zyciu nie zdecyduje sie na
tatuaz, poniewaz jest to zbyt powszechne. Rzeczywiscie, w Wlk Brytanii
posiadanie tatuazu stracilo jakikolwiek urok.

Ostatecznie zdecydowalabym sie moze na posiadanie jakiegos malutkiego,
zgrabnego tatuazyku w tajemnym miejscu, tak tylko do prywatnego wgladu dla
siebie samej i partnera...

Dzis o 1.30pm na ITV1 w 'Loose Women' bedzie mowa o tatuazach, dlatego tak
mnie jakos napadlo, zeby o tym napisac. Od wczoraj siedze w domu, wiec pewnie
znow bede ogladac.
Obserwuj wątek
    • deadeasy Re: tatuaze 13.09.05, 14:17
      Akurat tatuaz mi nie przeszkadzaja ale sama bym sobienie zrobila. Z jednego
      powodu: znudzilby mi sie i wtedy bylaby kicha. Nie pislam "jesli by sie
      znudzil" bo wiem na pewno, ze po jakims czasie malabym go dosyc. To jak nosic
      ten sam ciuch non-stop. ;o)

      Podoba mi sie jednak, ze kobiety a nie tylko podlotki robia sobie tatuaze. U
      mnie w bylej pracy baby po 40-stce dyskutowaly o tym jaki to sobie zrobia
      tatuaz. I wlasnie to mi sie podoba. :)
      • eballieu Re: tatuaze 13.09.05, 15:05
        Nie podoba mi sie to. Kloci sie z moim poczuciem estetyki. Moze i ladnie
        wyglada to cos na ciele mlodej dziewczyny, ale gdy lat przybywa to dla mnie
        jest po prostu brzydkie.
        Ostatnio w pracy maz musial zwrocic uwage pewnemu Anglikowi, ze ma zalozyc
        koszule na dlugi rekaw, bo idzie na spotkanie z Wlochem i jego tatuaze beda zle
        odebrane.
        Ja sobie nie wyobrazam po prostu pojsc na przyjecie i wyeksponowac taki tatuaz.
        Moze i podlotkowi pasuje, ale na pewnych stanowiskach i w pewnych sytuacjach w
        zyciu jest to po prostu zle widziane.
        • eballieu Re: tatuaze 13.09.05, 15:05
          Nigdy nie widzialm tylu tatuazy co tu w Anglii.
          • edavenpo Re: tatuaze 13.09.05, 15:15
            Zagadzam sie z eballieu..
            Do dzis pamietam ze chcialam miec tatuaz jak mialam 16 lat. Ojciec mial sfinansowac wiec
            zadal mi kilka pytan. Odpowiedzialam standardowo. Chcialam slonie naokolo ramienia, kolorowe jak
            ten koles z red Hot Chilli Peppers, bo fajne slonie, bo slodkie i w ogole. Tata popatrzyl i powiedzial:
            "Tak, slonie beda wygladac b. ladnie na twoim mlodym ramieniu. Pomysl tylko jak beda wygladaly na
            Twojej pomarszczonym ramieniu jak bedziesz miala 50 czy 60 lat" I wiecie co, przeszla mi ochota od
            razu.
    • plonaca.zyrafa Dziewczynka z tatuazem 14.09.05, 20:50
      A ja mam 2 tatuaze (gwiazdki przy miednicy i japonskiego karpia koi na
      ramieniu), oba przemyslane, oba cos symbolizuja dla mnie.

      Mam tez kilka kolczykow ktorych zwyklymi nazwac nie mozna.

      W Polsce bylam wytykana palcami, a tutaj najwyzej stykam sie z sympatycznym
      zainteresowaniem.

      Nie uwazam zeby ta2 albo kolce byly brzydkie - a nawet jesli kogos odrzucaja to
      jeszcze nie powod zeby innym tego zakazywac.

      Uwazam ze ladny, dobrze zrobiony i przemyslany tatuaz (nie byle jaki delfinek
      przy kostce) zdobi.

      Pozatym w Polsce juz od kilku lat tatuaz nie jest atrybutem bylego wieznia,
      stal sie wrecz sztuka.

      Tu w Londynie pracuje w biurze, rozmawiam z ludzmi i nie spotkalam sie z
      oburzeniem jeszcze.

      O ile moje tatuaze nie sa widoczne, o tyle 20mm dziurki w uszach owszem, ale
      malo kto zwraca na to uwage, zwlaszcza ze ubieram sie do pracy "po biurowemu".

      Ciesze sie tez ze tatuaz staje sie powszechny - bo przez to akceptowany.

      Sztuka nie jest jednak zrobic sobie pierwszy lepszy wzor z gazety, tylko samemu
      cos wymyslic, miec pomysl.

      Aha, mam jeszcze jeden tatuaz. Znak nieskonczonosci ktory jeden koniec ma w
      ksztalcie serca - znak dawcow organow.
      • princessjobaggy Re: Dziewczynka z tatuazem 15.09.05, 14:56
        Nikt tu przeciez nie pisze zaraz o zakazywaniu posiadania tatuazy. Ja tez
        uwazam, ze u wielu osob naprawde dodaja one uroku. Czasem jednak jakosc
        eksponowanego ciala z tatuazem zdaje sie byc lekko odrzucajaca. Nie odbieram Ci
        prawa do posiadania tatuazy, tym bardziej, ze kazdy z nich ma dla Ciebie swoje
        znaczenie. Tylko, ze w wielu przypadkach ludzie nie robia ich dla siebie, a
        raczej po to, zeby je pokazac innym. I z tym mam problem. Nie lubie ogladac
        tlustych wytatuowanych tylkow w biodrowkach z wystajacymi stringami. Ale to juz
        kwestia pewnej estetyki...

        • plonaca.zyrafa Re: Dziewczynka z tatuazem 16.09.05, 00:28
          Wybacz jesli z mojego postu wynikalo ze z Twojego postu wynikalo ze tatuaze sa
          generalnie be :)

          Rozumiem, sama nie lubie ogladac spodni ciasniejszych od wlasnej skory z
          ktorych wylewa sie tluszcz... Tak jak nie lubie delfinkow i innych
          badziewiarskich wzorow ;)
    • zaba_k1 Re: tatuaze 15.09.05, 16:02
      Ja mam bardzo mieszane uczucia, zwlaszcza, ze bardzo wielu moich znajomych
      tatuuje albo jest wytatuowanych. Jednak patrzac na ich tatuaze nigdy nie
      znajdywalam dla siebie takiego wzoru, ktory by mnie zachwycil. Ale.. pewnego
      dnia trafilam na strone: www.tattoo-world.ru/ i juz wiem, ze jak bede w
      Moskwie albo Maslov przyjedzie do Londynu, to tatuaz sobie u niego zrobie.
      (stronka zaczyna sie dosc mrocznie, ale galierieja jest niesamowita)
      • ceziu Re: tatuaze 15.09.05, 16:11
        a czy wiecie że najczęściej zarazić się można wirusem "C" wirusowe zapalenie
        wątroby między innymi w salonach tatuażu.Choroba może latami nie wykazywać
        żadnyćh objawów.to tak a propo wszelkich mód.
        • plonaca.zyrafa Re: tatuaze 16.09.05, 00:26
          Tak, wiemy :)

          Dlatego byle kto mnie nie tatuowal.

          Sama znam historie gdzie z marzen o pieknym tatuazy pozostal koszar szpitali i
          batalionu lekarzy ktorzy nie mogli sobie z gronkowcem poradzic :(
    • beata.londyn Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 16:36
      Stwierdzilam, ze musze wesprzec zyrafe :)

      Ja mam tatuaz na lopatce, zrobilam go jak mialam 19 lat (czyli 6 lat temu).
      Jest to wzor wymyslony i narysowany przez mojego meza, dodam iz on posiada
      identyczny na ramieniu. Byl to prezent na moje urodziny ale zrobilismy sobie go
      razem.
      Przyznam ze wtedy nie myslalam, co bedzie kiedy sie rozstaniemy...hmm, na
      szczescie jestesmy razem ;)

      Z racji tego ze tatuaz jest na plecach czesto o nim po prostu zapominam, tak
      jest to mozliwe. Kiedy znow patrze po jakims czasie, usmiecham sie - jest to
      bardzo mile wspomnienie. Nie zaluje

      Od szesciu lat nosze sie z zamiarem zrobienia nastepnego, ale jakos nie
      wychodzi, dlaczego nie wiem, moze intuicja.

      Oczywiscie tatuaz jak kazda inna rzecz moze sie podobac lub nie. Mnie np odraza
      makijaz permanenty...
      • annamaria0 Re: Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 18:36
        Przestrzegam przed pochopnym decydowaniem sie na tatuaz. Pracowalam w klinice
        laserowej i napatrzylam sie na osoby, ktore tak nie mogly juz scierpiec swych
        tatuazy, ze wydawaly mase pieniedzy na ich usuniecie. A nie jest to proste, poza
        tym boli, niektore kolory, np. zielony, sa niezwykle trudne do "wywabienia", no
        i jak wspomnialam, kosztuje tyle, ze spokojnie mozna za takie pieniadze spedzic
        mile wakacje w PL.
        • eballieu Re: Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 19:20
          Anna, no wlasnie to jest trudne do usuniecia, czy "ustalacze cen" bazuja na
          tym, ze wiedza iz osoba, ktora chce usunac tatuaz zaplaci niemalze kazda cene
          aby sie go pozbyc?
          A ile kosztuje takie usuniecie?
          Bo wyrazenie "mile wakacje w PL" jest dosc relatywne. Ja tak z ciekawosci:-).
          • annamaria0 Re: Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 19:31
            To zalezy od rozmiaru, ilosci uzytych barwnikow no i ilosci wizyt -bo nie dosc,
            ze to drogi, to jeszcze dlugi proces - przychodzi sie na sesje co 2, 3 miesiace,
            zwykle trzeba ich co najmniej 5. Ceny od ok. 50f za sesje, ale jesli tatuaz jest
            duzy i skomplikowany, to moze to byc nawet 150.
            Wszystkie firmy specjalizujace sie w tym maja podobne ceny, konkurencja jest
            jeszcze mala, ale zabiegi laserowe sa drogie takze dlatego, ze laser moze
            kosztowac 40tys., dochodza tez koszty szkolen personelu + maintenance (musi sie
            tym zajmowac specjalista).
            • neeki Re: Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 21:14
              sama nie mam tatuazu, chcialam sobie kiedys zrobic, ale to musialoby byc cos
              specjalnego i nie mam pomyslu moze kiedys.
              lubie patrzec na tatuaze u ludzi. nie oceniam czy sa brzydkie czy ladne. troche
              dziwi mnie stwierdzenie w jednym poscie powyzej, o tatuazu, tluszczu
              biodrowkach i stringach. wydawalo mi sie ze tutaj wiekszosci polakom przeszla
              ochota oceniania innych. smutno patrzec jak w polsce potrafia oceniac i wytykac
              palcami wszystko co inne. troche samokrytyki zreszta. nie jestesmy wyroczniami
              i nie nam oceniac co jest estetyczne. a jak sie nie chce patrzec to mozna sie
              odwrocic. ludziom sie wydaje ze moga cos oceniac jako nieestetyczne, ale nie
              pomysla ze moze oni sami sa nieestetyczni dla innych.
              ja zawsze przygladam sie z ciekawoscia. w celach poznawczych, nie oceniajaco.
              • st0krotka Re: Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 21:54
                neeki... sama sie dziwie, ale.... zgadzam sie z toba! :-)

                (zartuje oczywiscie z tym zdziwieniem:-))))
                • princessjobaggy Re: do Neeki 15.09.05, 22:27
                  Nie rozumiem Twojego problemu z ocenianiem. Mam swoje zdanie na jakis temat, to
                  proste. To znaczy, ze mam sie nie wypowiadac? Prawda, dla kogos ja moge
                  wygladac nieestetycznie, ale wtedy ta osoba ma prawo mnie ocenic i miec swoje
                  zdanie (i mam nadzieje wyglosic je bez czyjegos oburzenia na jakims forum). W
                  takim razie nie wypowiadajmy swych opinii na zaden temat, poniewaz wszystko
                  moze sie opierac na ocenianiu innych- 'wojna' angielsko-francuska, angielskie
                  dziwactwa, dbalosc Angielek o higiene, dzielnice Londynu niegodne polecenia
                  itd. Dlaczego nie wejdziesz tam i nie upomnisz ludzi, ktorzy OCENIAJA?

                  Dlaczego nie moge posiadac swoich wlasnych granic estetyki? Czy na wyznaczanie
                  tych granic trzeba miec jakis patent?

                  Zdecydowanie sie z Toba nie zgadzam, bo miedzy wytykaniem palcami a wyrazaniem
                  wlasnej opinii na forum jest duza roznica. Pozdrawiam.
                  • neeki Re: do Neeki 15.09.05, 22:42
                    ja nie rozumiem dlaczego masz potrzebe kogos oceniac. wlasnie o to mi chodzi ze
                    pieknie by bylo gdyby ludzie sie nie oceniali. ide na camden widze ludzi roznie
                    ubranych, w roznych rozmiarach, roznych kolorach itd. kazdy ubiera sie tak jak
                    lubi. i mierza mnie komentarze w style, ze stringi to tylko dla szczuplych, ze
                    osoba niska nie powinna sie ubierac tak i tak, bla bla bla bo to obraza czyjes
                    poczucie estetyki. jakie to ma znaczenie ? ja do wszystkich ludzi podchodze z
                    usmiechem, wychodze z domu zeby sie zrelaksowac odpoczac a nie oceniac
                    przechodniow
                  • eballieu ja tez oceniam 15.09.05, 22:46
                    Tak, oceniam. Nie przeszkadza mi to ze ktos jest otyly.
                    Ale nie chce siedziec w letnim ogrodku i konsumowac frytek obok pana, ktoremu
                    brzuch wisi na udach i nie ma na sobie koszulki.
                    Tego lata rowniez nie zjedlismy obiadu w pubie, bo nie bylo innych wolnych
                    miejsc i nie moglam sie przesiasc. A obrazek byl taki - otyla kobieta,
                    widzialam jej tylek do polowy, miedzy posladkami sznurek, ze spodni wylewalo
                    sie sadelko, a stopy - popekane, w peknieciach czarne. Glowa - umalowana twarz,
                    uczesane ladnie wlosy. Na te stopy i tylek nie moglam patrzec. I mimo, ze
                    pracowalam jako wolontariusz w Domie Pomocy SPolecznej i wiele widzialam, to
                    ten widok niestety ale zadecydowal o tym, ze nie zjadlam. Tak samo jak kiedys
                    wysiadlam z metra bo stalam - i tu tez musze byc doslowna - pod niewygolona
                    pacha pewnej otylej kobiety. Fakt - byl to srodek transportu publicznego - nie
                    musze korzystac jak mi nie odpowiada. Wybralam spacer. Czy jesli powiem ze to
                    mi sie nie podoba, to znaczy ze jestem krytyczna?. Takie moje poczucie
                    estetyki.
                    Ale ja jestem konserwatywna, bo lubie jesc tam gdzie faceci maja dlugie spodnie
                    i koszule na dlugi rekaw, a nie krotkie spodenki. Obowiazkowo jesli jest to
                    wieczor i restauracja.
                    • neeki Re: ja tez oceniam 15.09.05, 23:15
                      wiesz w sumie uwazaj bo sama nie wiesz jak kiedys bedziesz wygladac, najlepiej
                      oceniac a kiedys moze sie jeszcze zawstydzisz z powodu tego co piszesz. nic nie
                      wiesz o ludziach...
              • steph13 Re: Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 22:15
                neeki, masz racje. Urok tego kraju polega miedzy innymi na tym, ze ludzie sa
                tolerancyjni, obojetni na to jak inni wygladaja, jak sie ubieraja ile i gdzie
                maja body piercings czy tatuazy. Zauwazyc cos innego to nie koniecznie okazja
                do krytycznych komentarzy, potepiania i wybrzydzania. To taka typowo polska
                mentalnosc, zeby wszystkich podciagac pod jeden, ogolnie akceptowany szablon;
                inny = gorszy, brzydki, obcy .... Czy to jakis narodowy kompleks?
                • neeki Re: Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 22:39
                  ciesze sie ze ktos to rozumie :) niestety ciagle sie po tym poznaje polaka ze
                  sie oglada za ludzmi i pokazuje palcami na "odmiencow". kiedys na gg zaczepil
                  mnie jakis polak i cos tam sie pytal a potem mowie : a to tak powaznie , to
                  moze sie z czegos posmiejmy, moze z tych angielek ze takie grube , jak tak
                  mozna sie tuczyc i w tym tonie. nie musze dodawac ze wylaczylam rozmowe
                  • neeki Re: Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 22:43
                    oczywiscie mialo byc : a potem mowi. sorki za literowke
                  • princessjobaggy Re: Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 22:49
                    Masz racje, ale to nie jest wina Polakow samych w sobie. To normalne w
                    miejscach gdzie pewne rzeczy nie sa powszechne. Tutaj juz prawie nic nie robi
                    na ludziach wrazenia.

                    Wiem jak to jest. Wiele lat temu za czasow liceum mialam tez malo powszechny
                    styl i nie czulam sie dobrze, gdy po wejsciu do dobrego sklepu bylam bacznie
                    obserwowana. No bo jak to, taka osoba na pewno cos ukradnie...

                    Ale i tak te wystajace stringi mi sie nie podobaja! Tyle, ze moja reakcja to
                    nie ogladanie sie za taka osoba, a raczej odwaracanie wzroku od niej:)
                    • neeki Re: Druga dziewucha z tatuazem 15.09.05, 23:17
                      tez mi sie nie podobaja. i to nie zaleznie od wielkosci tylka na jakich sa ;)
                      ale to kwestia stylu i jesli ktos ma ochote. podobnie mi sie nie podoba styl
                      murzynow, polegajacy na tym ze spodnie wisza w polowie tyla odslaniajac
                      gacie.ale coz to nie podoba mi sie oznacza ze sama bym sie tak nie ubrala, ale
                      jezeli ma ktos ochote to droga wolna. na mnie te widoki nie robia wrazenia
                      • plonaca.zyrafa Re: Druga dziewucha z tatuazem 16.09.05, 00:36
                        Nie wierze ze stojac z nosem pod pacha spoconej kobiety, bylabys wciaz taka
                        tolerancyjna.

                        Pozatym, nie przesadzaj z ta wrazliwoscia.

                        Mi sie nie podoba Ivan i Delfin i bede mowila ze to badziewie a nie muzyka.

                        Znam kilka gruuuubych kobiet (to tez potraktujesz jako objaw braku szacunku?)
                        ktore wygladaa zawsze dobrze, i dobrze pachna. Nie chodza w workach, ale tez na
                        sile nie wciskaja sie z 5 rozmiarow za male spodnie.
                        • violus22 Re: Druga dziewucha z tatuazem 16.09.05, 00:49
                          Tatuazu nie mam i raczej miec nie bede, a 'raczej' to tylko dlatego ze jedyny
                          tatuaz jaki mi sie spodobal to bialy tatuaz i rewelacyjnie wyglada na opalonym
                          cialku:)

                          W Polsce kolezanki maz ma salon tatuazu, wiec napatrzylam sie i na robienie
                          tych obrazkow jak i na masowo wytatuowane ciala, jakos dalekie mi to od dziela
                          sztuki, a juz kompletnie nie podabalo mi sie zdjecie slubne kolezanki...
                          sliczna biala sukienka, a na ramieniu jakis dziwny stwor (diabel?)...
                        • neeki Re: Druga dziewucha z tatuazem 16.09.05, 22:36
                          ogolnie mowilam ze mi sie nie podoba ocenianie innych. i wiecie co zauwazylam ?
                          ze na imprezie polki mozna latwo poznac po tym ze lustruja kazda wchodzaca
                          dziewczyne. jakos u innych nacji tego nie zauwazylam, ludzie sie ida bawic a
                          nie komentowac innych
            • plonaca.zyrafa Re: Druga dziewucha z tatuazem 16.09.05, 00:30
              Nie zapominajmy ze chudszy portfel to niewielka strata w porownaniu z blizna
              albo plama jasniejszej skory, zakladajac ze tatuaz dalo sie calkowicie usunac...

              :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka