Dodaj do ulubionych

Polskie kwalifikacje

20.09.05, 14:43
Kochane, mam pytanie i mysle, ze Wy sie lepiej orientujecie w temacie niz ja.
Dyskutowalysmy juz na temat roznych kursow, kwalifikacji.
W POlsce ukonczylam Uniwersytet z tytulem mgr geografii. Czy ktoras z Was
wie, jakie kursy w Anglii moglabym teraz zrobic. Chodzi mo konkretnie o np
studia podyplomowe. JAk one sie nazywaja po angielsku. Zdaje sie ze Izabelski
gdzies o nich wspominala, ale ja cos nie bardzo moge takowe znalezc. PEwnie
zle szukam.
Laski pomozcie.
Dzieki
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: Polskie kwalifikacje 20.09.05, 15:14
      studia podyplomowe to Postgraduate.
      Listę kursów możesz sprawdzić np na www.hotcourses.com/ lub stronie www
      tej uczelni, o której myślisz.
      • basia313 Re: Polskie kwalifikacje 20.09.05, 15:47
        Dizekuje. Czyli rozumiem ze postgraduate courses to kursy dla tych, ktorzy maja
        licencjat albo mgr. Te kursy dla postgraduates ktore widzialam wczesniej to
        byly albo kursy doktoranckie albo kursy ktore dawaly np MA. MA myslalam ze to
        magister, ale teraz to juz nie wiem. Cyz ktos zna odpowiedz. I jeszcze jedno
        pytanie: co to jest level 4. Czego jest on odpowiednikiem.
        • basiak6 Re: Polskie kwalifikacje 20.09.05, 22:38
          Musisz miec polskiego magistra aby moc zrobic postgraduate, nie licencjat.
          MA czy MSc etc to nie jest odpowiednik polskiego magistra i nie tlumaczy sie
          tak. Wiem ze niektorzy tak pisza na CV ale wiadomo ze jesli to nie jest z
          tutejszej uczelni. Na CV najlepiej po prostu napisac tytul taki jaki sie dostalo
          w danym jezyku, np Niemcy pisza Magister bo jedno drugiemu nie rowne.
          Wiele kursow postgraduate wymaga rowniez doswiadczenia zawodowego (moje MSc w
          finansach wymagalo okolo 3 lat)
        • izabelski Re: Polskie kwalifikacje 20.09.05, 23:37
          a co konkretnie chcialabys studiowac?

          moja uczelnia to
          www.bbk.ac.uk/main
          • basia313 Re: Polskie kwalifikacje 21.09.05, 11:16
            No to jest wlasnie dreczace mnie pytanie juz od dawna.
            W Polsce ukonczylam geografie(mgr). W Anglii mysle, ze chcialabym zostac
            nauczycielem, ale nie w szkole uczac dzieci, tylko raczej uczac doroslych.
            JEszcze sie zastanawiam na tym dokladnie czego moglabym uczyc. (jest to bardzo
            frustrujace). Ale moze tez moglabym robic wiele innych rzeczy. Aktualnie dwie
            godziny w tygodniu prowadze edukacyjne zajecia muz. dla maluchow, ale nie wiem
            czy moglabym nazbierac wiele godzin tak, zeby wystarczylo na zycie.
            Zastanawiam sie tez nad praca w agencji rekrutacyjnej(Choc nie mam kompletnie
            zadnego dosw w tej dziedzinie).
            Zazdroszcze tym, ktorzy wiedza co chca robic. To naprawde ulatwia zycie.
            MOze jakies pomysly mi podacie do przemyslenia.
            Dzieki
            • izabelski Re: Polskie kwalifikacje 21.09.05, 22:23
              poczytaj bezkrytycznie wszystkie mozliwe Msc i MA - moze ktores z nich ci sie
              na tyle spodoba, zeby nakierowac twoje mysli na nowa prace

              a czy masz przygotowanie muzyczne, zeby powaznie myslec o uczeniu muzyki?
              • agnieszkadydycz Re: Polskie kwalifikacje 21.09.05, 22:58
                hej dziewczyny przepraszam ze sie wcinam w watek ale mam pytanko (raz chyba
                nawet je zadalam ale nie bylo odzzewu wiec sorki ze sie powtarzam ale moze ma
                ktos jakis pomysl:))skonczylam w polsce fizyke techniczna na politechnice z
                swietnymi wynikami dodatkowo mam uprawniena pedagogiczne po studium
                pedagogicznym i srednio zaawansowany angielki i szczerze mowiac nie mam pomyslu
                co tu z tym zrobic(londyn), probowalam przez rozne agencje ale jakos tak
                srednio mi szlo bo oni raczej fizykow nie bardzo szukaja a jak juz to z
                doswiadczeniem
                no tak tylko sie wcielam na minutke:)
                a nuz ktoras ma jakis pomysl co mozna by z moim wyksztalecien zrobic moze jakis
                kursik lub jakies studia dodatkowe:)
                dziekuje i jeszcze raz sorki za to ze przeszkodzialm i namotalam w watku
                pozdrawiam i z gory za kazdego pomysla dziekuje:)
                • izabelski Re: Polskie kwalifikacje 22.09.05, 01:49
                  ja musze sie zapytac - czym sie zajmuje fiizyka techniczna?
                  latwiej mi bedzie odpowiedziec

                  a o zostaniu statystykiem nie myslalas?

                  ze scisly mozgiem znacznie latwoiej o konkretna prace
                  • agnieszkadydycz Re: Polskie kwalifikacje 22.09.05, 11:36
                    czesc
                    problem polega na tym ze w Polsce zajmowalam sie bardzo scisla dziedzina
                    wstecznym rozpraszaniem elektronow i mam dwu letnia praktyke w labie ale to w
                    ramach indywidualnego toku studiow (wiec moge podac referencje niestrety tylko
                    w ramach studiow bo skonczylam je w czerwcu) oczywiscie jestem bardzo chetna na
                    przekwalifikowanie sie i nawet jak zabrzmi to troche glupio to powiem ze szybko
                    sie ucze i nie mam problemow z praca w grupie ani z komputerem i umiem ciezko
                    pracowac niestety tu jakos nie bardzo moge znalezc cos dla siebie
                    czasami po prostu ktos ma znajomych ktorzy gdzies przypadkiem moze zetkneli sie
                    z osobami z moim wyksztaleceniem lub po prostu moze ktos ma w firmie ludzi
                    ktorzy sa po moim kierunku i moze podpowiedziec jak tu zadzialac zeby znalezdz
                    prace w zawodzie
                    dziekuje bardzo za wszytskiem podpowiedzi bede wdzieczna :)
                    • izabelski Re: Polskie kwalifikacje 22.09.05, 12:01
                      przypomnij mi sie w przyszlym tygodniu - w ten weekend mam urwanie glowy
                      sprobuje cie skontaktowac z chemikiem ktory pracuje tu (po doktoracie) on
                      moglby ci pomoc nakierowac cie gdzie i jak skaldac podania o prace w przypadku
                      scislych specjalizacjii
                      • nikatara Re: Polskie kwalifikacje 22.09.05, 13:20
                        Mam nadzieję że nie jestem całkiem poza tematem, ale dręczą mnie podobne
                        wątpliwości co do przyszłej kariery zawodowej.
                        Jeśli ( podobno) nasze polskie mgr redukowane jest przy ewaluacji dokumentów do
                        BA, to czy wciąż można po naszych magisterskich studiach zacząć w UK
                        postgraduate?????
                        Bardzo będę wdzieczna za odpowiedź.
                        uściski
                        • izabelski Re: Polskie kwalifikacje 22.09.05, 13:38
                          postgraduate mozna robic po polskich magisterskich
                          najlepiej zadzwonic na konkretna uczelnie
                        • pati.zop78 Re: Polskie kwalifikacje 22.09.05, 17:43
                          postgraduate to sa wlasnie studia magisterskie. wymagania - bachelor lub
                          bachelor with honours. po naszych magisterskich zwykle kwalifikuja.
                          • basiak6 Re: Polskie kwalifikacje 22.09.05, 21:47
                            Pati, postgraduate to nie sa studia magisterskie, to tak jak porownywac jablko z
                            truskawka.
                            Aby zrobic postgraduate musisz miec polskiego magistra.
                            Bardzo wiele studiow postgraduate (tak jak moje MSc z Finansow) wymagaly BA oraz
                            3 lat doswiadczenia w zawodzie w finansach. Oprocz tego moje studia BA trwaly 4
                            lata, a MSc 2 lata, plus obowiazkowe doswiadczenie zawodowe, razem 9 lat nauki
                            aby dostac MSc. MSc to cos bliskiego research degree gdzie wiekszosc rzeczy robi
                            sie samodzielnie i zupelnie inna rzecz niz pisanie pracy magisterskiej w Polsce.
                            Dlatego nie pisze sie na CV w UK ze ma sie Masters jesli sie ma magistra tylko
                            pisze sie ze ma sie Magistra bo jedno nie tlumaczy sie na drugie.
                            Wiem ze Masters z jednej uczelni moze nie byc rowne innemu, sa uczelnie ktore
                            akceptuja jak leci byle dostac czesne, ale ogolna zasada jest wlasnie taka.
                            • princessjobaggy Re: Polskie kwalifikacje 23.09.05, 01:47
                              Basiak6, nie do konca masz racje. Wszystko zalezy od indywidualnego przypadku.
                              Moze w przypadku Twoich studiow byly takie wymagania. W Anglii na niektorych
                              kierunkach zrobienie BA/BSc trwa 3, a na innych 4 lata.

                              Piszesz, ze MSc w Anglii to research degree, gdzie wszystko robi sie
                              samodzielnie, a nie tylko pisze prace magisterska. Nie wiem, moze u niektorych
                              to bylo tylko pisanie pracy. Ja konczylam biologie molekularna i mialam 2 lata,
                              w trakcie ktorych musialam przeprowadzic swoje badania (ktorych zreszta nikt
                              wczesniej na swiecie nie publikowal)i do WSZYSTKIEGO dochodzilam sama. I to co
                              robilam opisuje w Anglii jako research project, a moj polski magister jest
                              uznany jako MSc.

                              Wiec to co w Twoim przypadku sie nie potwierdza, moze sie potwierdzic u kogos
                              innego, pozdrawiam
                            • princessjobaggy Re: Polskie kwalifikacje 23.09.05, 01:57
                              Acha, jeszcze jedna rzecz dotyczaca dlugosci studiow. Nie liczy sie dlugosc
                              studiow, a raczej ich program- przedmioty, ilosc godzin. Co z tego, ze
                              niektorym MSc/MA w Anglii zajmuje 2 lata, kiedy jest to part-time. Ja widzialam
                              tez 3-letnie kursy MSc part-time. Jest bardzo duzo kursow MSc/MA full-time,
                              ktore trwaja tylko rok.
                              • basiak6 Re: Polskie kwalifikacje 23.09.05, 08:21
                                Ja tylko podalam dlugosc moich studiow jako przyklad;)
                                Ogolnie mowiac Masters to nie magister i na CV powinno sie pisac ze ma sie
                                Magistra jesli ma sie Magistra, bo uczelnia w Polsce nam go dala.
                                Tak samo czyli 'Magister' pisza np Niemcy na CV w UK.
                                Jedynie Cambridge po studiach typu BA przyznaje tez MA, poza tym jesli ktos z
                                zagranicy pisze ze ma Masters nie majac BA od razu wiadomo ze skonczyl zwykle
                                dzienne studia u siebie w kraju a nie tutejsze Masters;)
                                Nawet to z USA w UK traktuje sie inaczej.
                                Nie pisalam ze Masters to research degree, bo to jest 'taught degree' ale ma
                                wiele elementow research degree.
                                Sa tez roznice spore miedzy MA a MSc, ja robilam MSc i byl to bardzo
                                zaawansowany program kiedy porownalam ze studiami magisterskimi kolezanki w Polsce.
                                Wierze ze sa sytuacje ze jesli ktos robi 3 letnie BA, a potem od razu idzie na
                                roczne MA bez wymogow doswiadczenia zawodowego, koniec koncow rowna sie to
                                europejskiemu magistrowi.
                                Niemniej pracodawcy, przynajmniej w moim zawodzie, wiedza zwykle o co chodzi, i
                                wola kiedy ludzie pisza taka nazwe tytulu jaka otrzymali przy dyplomie.

                                Zobacz te kursy tutaj:
                                en.wikipedia.org/wiki/Degrees_of_Oxford_University#Undergraduate_degrees
                            • princessjobaggy Re: do Basiak6 23.09.05, 02:03
                              Alez oczywiscie, ze NIE trzeba miec magistra, zeby dostac sie na postgraduate.
                              Przynajmniej na kierunkach innych niz finanse. Nikogo z Twoim wyksztalceniem
                              niestety nie znam, wiec na temat finansow zdania nie zabieram. Co do innych
                              kierunkow, jak biologia, chemia, media, fizyka, filologie i kilka innych, na
                              pewno wystarczy BA/BSc, zeby zostac przyjetym na kurs MA/MSc.
                              • tintaja Re: do Basiak6 23.09.05, 10:09
                                Wydaje mi sie ze wszystko zalezy od kierunku studiow, uczelni i tysiecy roznych rzeczy. Dobrze ze nie ma scisle przestrzeganych regul, zawsze moga wtedy nas spotkac mile niespodzianki :)

                                Na moim MA (Counselling psychology) podobnie jak u Basi, warunkiem przyjecia bylo BSc, i jakies juz doswiadczenie w zawodzie, bo duza czesc moich studiow to analiza mojej praktyki terapeutycznej. Moja bratowa natomiast dostala sie na MSc zaraz po skonczeniu BSc (polityka i francuski), bez jakiegokolwiek doswaidczenia zawodowego. Podobnie moj maz (chociaz to bylo prawie 10 lat temu) wykorzystal MA jako zmiane kierunku zawodowego rozwoju i tez, zaraz po BSc zrobil MSc w calkiem innej dziedzinie.

                                Co do zaakceptowania polskiego MA jako rownowaznika angielskiego MA musimy tez chyba rozroznic miedzy sprawa dalszych studiow a dalszej pracy :) O pracy sie nie wypowiem bo nie wiem, ale karolinazuk pisala ze UCL uznal jej polskiego magistra z SGH za rownowaznik angielskiego MA. czyli wszystko jest mozliwe :)
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=25160502&a=25316244
                                • basiak6 Re: do Basiak6 23.09.05, 10:19
                                  Ale co masz na mysli ze 'uznali', tzn ze wydali dyplom Masters jako z uczelni z
                                  UCL (czyli z cala graduation i wydaniem dyplomu UCL)?
                                  Moj maz ma magistra inzyniera z uczelni we Wroclawiu i uznali mu Magistra tutaj
                                  ale nie bylo mowy o tym aby jakas uczelnia dawala mu swoj dyplom za to. Uznanie
                                  polegalo na tym ze po przeanalizowaniu programu jego studiow uznano ze pasuje do
                                  tutejszych studiow i wymogow zawodowych architekta, stad mogl od razu robic Part
                                  III uprawnien. Pisze na CV ze ma uznanego magistra ale jako tytul podaje
                                  Magister, bo gdyby podal MSc np w Architekturze z uczelni we Wro, to nie jest to
                                  prawda bo ta uczelnia takiego tytulu nie wydaje.
                                  • natalia.brzeska Re: do Basiak6 23.09.05, 11:31
                                    Mam dyplom polskiej uczelni wydany przez ta uczelnie w jezyku angielskim i jest
                                    czarno na bialym : Master Science in Economics. Nie wiem dlaczego nie mialby
                                    byc to "Masters", skoro to 5 lat studiow. Wlasnie obecnie nastepuje
                                    ujednolicanie systemow edukacji i juz sporo uczelni w Polsce ma studia
                                    dwustopniowe, czyli najpierw licencjat a potem mgr, aby to zblizyc do innych
                                    panstw UE.
                                    A dyplom licencjacki mam przez tlumacza Przysieglego przetlumaczony - Bachelor
                                    of Arts.
                                  • tintaja Re: do Basiak6 23.09.05, 13:47
                                    Basiu, chyba chodzi nam o to samo. Napisalam tylko w kontekscie dalszych studiow - jezeli rozwazasz polskiego magistra pod kontem dlaszych studiow lub zdobywania kwalifikacji to moze sie zdarzyc ze dana instytucja uzna polsiego magista jako odpowiednik angielskiego MA, jak w przypadku twojego meza i wydaje mi sie rowniez karoliny (sytuacji karoliny nie zna, dlatego dla pewnosci podalam link w moim poprzednim poscie, ale z tego co zrozumaila ona sie caly czas ksztalci :)). Uznac, znaczy przepuscic do robienia chartershipow, doktoratow itd. A potem nawet jezeli napisze sie ze magister jest polski, a dalsze kwalifikacje juz sa angielskie, gra to chyba spora role w poszukiwaniu pozniejszej pracy :)

                                    Co do tlumaczenia naszych polskich kwalifikacji na angielskie w CV nie mam niestety doswiadczenia, ja wszystko konczylam w UK. Wiem tylko ze w City w niektorych bankach takie tlumaczenia czesto nie przechodza - u mojego meza w pracy HR maja wlasne tabelki na temat kwalifikacji i dyplomow z roznych krajow i sami sobie wszystko tlumacza. I w informacjach o pracy dla post- graduate czesto spotkalam sie z notka zeby nic nie zmieniac i pisac matury i magisterke jak jest, a oni juz wszystko sprawdza i przerobia na punkty.
                                    Nie wiem natomiast czy to jest regula wszedzie, moze w pracach gdzie nie ma zbyt duzej konkurencji wymagania sa inne.. ?
                                    • basiak6 Re: do Basiak6 23.09.05, 14:07
                                      Tintaja, czyli jednak mowimy o tym samym bo ja pisze wlasnie z perspektywy pracy
                                      w City wiec mowie o tym jak tutaj patrza na kwalifikacje, tytul Master of
                                      Science wiadomo ze nie jest z Polski i ze jest tlumaczeniem a nie tutejszym
                                      tytulem (spotkalam sie z tym ze uczelnie w Polsce dodaja tlumaczenie Magistra na
                                      Masters na dyplomie, wiem tez ze nie jest to cos co sie praktykuje, to tak jakby
                                      tutaj dawac komus polskiego czy niemieckiego Magistra, chyba ze to jest od
                                      poczatku zagraniczna uczelnia w danym kraju)
                                      Tak samo jest z programami MBA, ten z jakiejs slabszej uczelni w gdzies tam nie
                                      bedzie rowny MBA z LBS i pracodawca od razu o tym wie.
                                      Ja tylko pisze pod tym katem, tzn tego jak patrza na to pracodawcy w moim
                                      zawodzie:)) Byc moze w innych specjalizacjach jest wlasnie tak jak piszecie,
                                      stad podalam przyklad meza gdzie pasuje to co napisalyscie.Ale w moim przypadku,
                                      gdzie osiagniecie MSc zajelo mi tyle lat i kosztowalo mnie duza pozyczke w
                                      banku, to jedno nie pasuje do drugiego:))
                      • agnieszkadydycz Re: Polskie kwalifikacje 22.09.05, 18:22
                        dziekuje bardzo odezwe sie na pewno:)
                        pozdrawiam
              • basia313 Re: Polskie kwalifikacje 22.09.05, 13:42
                Dzieki za rady. Moje przygotowanie muz, to 4 lata szkoly muz w Polsce, wiec za
                malo, zeby uczyc gry na insrtrumentach, ale za to wystarczy aby prowadzic
                zajecia muz np dla maluchow z rodzicami.
                Ale pojde za rada i poprzegladam bezkrytycznie wszystkie Msc i MA. (a tal przy
                okazji to jaka jest roznica miedzy Msc i Ma?).
                • pati.zop78 Re: Polskie kwalifikacje 22.09.05, 17:44
                  tak w skrocie, to MA to studia humanistyczne, MSc - scisle

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka