musztarda_ziolowa
16.03.06, 12:32
Czy macie pomysl, co sie moglo stac z paczka z Polski, ktora wyslalismy 29
grudnia i jeszcze nie doszla?
W paczce byly wszystkie zabawki mojej coreczki (m.in takie, ktore graja i
gadaja), buty i ubrania oraz nieswieza posciel. Ponoc, jak maz wysylal
paczke, to pani na poczcie mu powiedziala, ze nie moze byc w paczce starej i
brudnej odziezy. A mysmy tam wsadzili ta posciel... Wiec maz nic nie
powiedzial o poscieli, wyslal paczke i jak do tej pory nie dotarla tutaj!
I kurcze, zastanawiam sie, czy oni jakos sprawdzaja co jest w paczce? Nawet
jesli ja przeswietlaja, to skad moga wiedziec, ze rzeczy w niej sa "brudne"
(nieswieze)???
A moze to te gadajace zabawki przestraszyly celnikow i wyrzucili paczke?
A co jesli sie rozwalila? Czy w takim wypadku wyrzucaja ja, czy laduje w
jakies opakowanie zastepcze?
Jak sadzicie? Moze ktos mial podobny przypadek?
Zlozylismy reklamacje w polskiej poczcie, ale nic z tego nie wychodzi jak do
tej pory...
A mnie cholera bierze, ze musze kupowac zabawki dla dziecka od nowa! A w
tamte tyle kasy poszlo, tyle bylo jej ulubionych miskow, autek i lalek!
Cholera! Brrr...