effata
26.03.06, 00:21
To tak w razie czego, dla wszystkich nieświadomych (jak ja). Dzisiaj
przypomniała mi koleżanka, ale trochę za późno, bo już się umówiłam na jutro
na dziewiątą, tylko że nie wiem, czy tamta osoba też taka nieświadoma jak ja.
Jeśli tak, to niestety poczeka na mnie godzinkę :)) A nie mam już z nią
kontaktu.
W zeszłym roku (a właściwie to było już półtora roku temu), kiedy mogłam z
kolei sobie pospać godzinę dłużej, przegapiłam to. Tzn. w niedzielę sobie
spałam normalnie, a w poniedziałek zerwałam się ... o godzinę za wcześnie i
się strasznie dziwiłam, że takie puchy na ulicach.
Tak więc ... dziś niestety śpimy godzinkę krócej, ale na pocieszenie - będzie
dłużej jasno :)))
--
Don't guess.