Dodaj do ulubionych

Nie ma mnie ...

05.05.06, 23:57
Dziewczyny i chłopaki ... nie ma mnie na forum. Słowo daję, ale naprawdę się
nie wyrabiam. Forum jak forum - widzę, że świetnie sobie radzicie :) ale
najbardziej mi głupio, że nie odpowiadam na listy. Spróbuję się poprawić w
weekend. Także proszę o wyrozumiałość.
Niby parę godzin pracy dziennie, ale jeszcze dojazdy, zorganizowanie
towarzystwa, a jak wracam to zaraz muszę iść po młodego do szkoły, potem ...
komputer pod okupacją (nie moją bynajmniej), obiadki i inne nieodzowne (a
jakże fascynujące) czynności, a wieczorami ... już mi się nie chce :(((
No i przeżywam koszmar, bo ... muszę sobie kupić buty, czego nienawidzę (jak
i wszelakiej maści zakupów). Nie wiem, gdzie można kupić fajne buty, nie mam
czasu się wybrać na porządne zakupy, nienawidzę tego, nic mi się nie podoba,
w nic się nie mieszczę (ja, ani moje nogi), nie znoszę klapek z cekinami,
kwiatuszkami, koralikami i innym badziewiem, bucików na obcasiczkach (nawet
nie wiem, jak to się nazywa, a to takie modne teraz cholerstwo), baletki i te
wszystkie hinduskie materiałowe cuda szumnie zwane butami zgubiłabym po
pierwszych 5 krokach. Obuwie sportowe odpada (nie mój styl), o czarnych
trepach a'la angielski urzędnik nie wspomnę.
Ja chcę jakieś normalne buty !!!!!!!!!!! I wygodne. Z rozpaczy (po dwóch
parach moich ulubionych i rozchodzonych :) klapek, z Polski jeszcze, które
niestety umarły śmiercią męczęńską, służąc mi wiernie) kupiłam sobie buty
Scholla - żeby mieć przynajmniej w czym szukać dalej. Po pierwszym dniu
miałam już nogi obtarte w pięciu miejscach... Tak więc znowu paraduję w
jesiennych pantoflach.
Te żale wylane to trochę na usprawiedliwienie, dlaczego mnie nie ma.
Ach, i jeszcze przez ostatnie parę weekendów próbowaliśmy (znowu) znaleźć
sobie większe mieszkanie i .... klapa. Jestem załamana. Tupetem (że można
oferować takie badziewie), chamstwem (że się nie odwołuje spotkania, jak się
już wynajęło komuś innemu) i ... miesięcznym wypowiedzeniem. Bo mamy
miesięczne wypowiedzenie, ale nikt (z właścicieli tych kilku naprawdę fajnych
mieszkań) nie chciał na nas poczekać. To zrozumiałe, że każdy chce zarabiać i
wynajmie temu, kto pierwszy zapłaci. Ale w takim razie nie wiem, jak my
kiedykolwiek coś wynajmiemy :((( Chyba, że zdecydujemy się, żeby nam przepadł
miesięczny depozyt .....


No i wpadła baba po miesiącu nieodzywania się, ponarzekała, ponarzekała,
pojęczała i poooooszła sobie...
--
Don't guess.
Obserwuj wątek
    • duende1 Re: Nie ma mnie ... 06.05.06, 14:07
      effata, myslalam o tobie ostatnio.
      nic nie opowiadasz jak ci aktualnie w tej pracy jest. zadowolona? jakie
      wrazenia?

      jesli chodzi o wynajecie mieszkania, to chyba bedziecie sie musieli pogodzic z
      mysla o stracie depozytu...chyba, ze znajdziecie jakies mieszkania, ktore
      oglaszaja sie juz, a wolne sa "od za miesiac".
      pozdrawiam cieplo,
      • 101krotka Re: Nie ma mnie ... 06.05.06, 17:41
        No znam ten bol.Najlepiej szukac jak masz jakies 2 tygodnie do wymieszkania,ale
        z kolei wtedy jestes skazana na wynajecie...czegokolwiek,no bo jeski w ciagu
        tych 2 tygodni nie znajdziesz czegos co ci sie spodoba to co?Zycze powodzenia.
        • effata 101krotko 08.05.06, 19:00
          Ja bym może i tak zrobiła - zagrała vabank, złożyła wymówienie i dała sobie
          miesiąc na znalezienie czegoś, ale mój mąż nie jest takim ryzykantem. I pewnie
          ma racje. Bo w rezultacie byśmy musieli wziąć cokolwiek, po to, żeby znowu
          czegoś szukać.
          --
          Don't guess.
      • effata duende1 08.05.06, 18:57
        Ja też o tobie myślałam - jak tam z twoimi poszukiwaniami pracy? Nadal cię miłe
        panie prześladują?
        Z pracy jestem jak najbardziej zadowolona, szczególnie z tego, że to tylko 3
        godz. dziennie ;)) Sama się dużo uczę, choć mój 'misio' powoduje u mnie różne
        stany emocjonalne (z chęcią rozszarpania go na kawałki włącznie - ale to
        dlatego, że udaje głupszego niż jest, a to kurczę naprawdę nie taki głupi
        chłopak, tylko leń patentowany, przyzwyczajony do kontrolowania wszystkich
        wokół swoimi fochami). Generalnie w szkole jest atmosfera bezstresowa (czyt.
        wolna amerykanka), co .... nie jest moim ideałem, jeśli chodzi o funkcjonowanie
        placówki oświatowo-wychowawczej :))), ale jak na razie to dla mnie dobry układ.
        Byłaby chyba w potężnym stresie, gdybym musiała być tam pełnoetatową
        nauczycielką.

        > jesli chodzi o wynajecie mieszkania, to chyba bedziecie sie musieli pogodzic
        >z mysla o stracie depozytu...chyba, ze znajdziecie jakies mieszkania, ktore
        > oglaszaja sie juz, a wolne sa "od za miesiac".
        No nie stasz! Na coś takiego mnie nie stać, żeby tak sobie wyrzucić w błoto
        miesięczny czynsz. A mieszań "od za miesiąc" jest jak na lekarstwo (i nie
        spełniają innych naszych warunków). No i nie szukamy przez agencje.
        Także czekamy na cud :))
        Również pozdrawiam.

        --
        Don't guess.
    • izabelski Re: Nie ma mnie ... 06.05.06, 18:13
      niestety szerokonogie osoby moga tylko szukac w Clarks
      czolenka pracowe - ~40 :-(((
      • leggetta buty 07.05.06, 21:29
        jesli ktos ma szersza stope to polecam buty dr martensa, wspomniane wyzej
        clarks oraz m&s. niestety trzeba sie liczyc z tym ze czesto fasony sa babcine.
        • effata Re: buty 08.05.06, 19:06
          Izabelski i Legetta - martensy nie dla mnie, pracowe czółenka - nigdy!
          Już chyba sobie kupię bilet do Polski. Tam zawsze mogłam kupić coś znośnego. A
          tu mi po prostu nie odpowiadają fasony. A za jakąś rozsądną (dla mnie) cenę
          niestety nic nie mogę dostać, bo wszem i wobec panuje moda hippie (przynajmniej
          takie jest moje wrażenie - kompletnego dyletanta w kwestiach mody i zakupów),
          której nie trawię.
          --
          Don't guess.
          • leggetta Re: buty 08.05.06, 20:02
            jak juz zrobisz przeglad dostepnego obuwia w Pl daj znac co sie teraz tam nosi:)
          • jagienkaa Re: buty 08.05.06, 20:45
            jeśli masz szeroką stopę jak ja, to w Next mają niektóre buty 'wide fit'.
    • liley11 Re: Nie ma mnie ... 06.05.06, 18:38
      Sa jeszcze domy, gdzie trzeba czekac az poprzedni mieszkancy sie wyprowadza.
      Mysmy czekali 1,5 miesiaca. I tym sposobem moglismy spokojnie dac wypowiedzenie
      naszemu landlordowi i pozalatwiac wszytskie sprawy. Wynajmowalismy przez HAART.
      My tez tutaj mamy zanaczone w umowie ze juz na 2 miesiace przed koncem umowy
      (jesli nei bedziemy chcieli przedluzyc a bedziemy chcieli) momy udostpeniac dom
      do ogladania dla potencjalnych wynajemcow. Haart ma solidne umowy i te termony
      sa OK. A agencja jak to agencja... w kazdym badz razie lepsza od ludlowthompson
      - z tymi nigdy wiecej.
      • effata Re: Nie ma mnie ... 08.05.06, 19:08
        Liley11 - jak juz pisałam, nie szukamy przez agencje, ale kto wie, może w akcie
        desperacji zdecydujemy się na zapłatę haraczu. Na razie nie jesteśmy aż tak
        przyparci do muru :)
        --
        Don't guess.
        • 101krotka Re: Nie ma mnie ... 10.05.06, 14:22
          Effato
          z agencjami to ogolnie zalezy na co trafisz.Jedni zedra z ciebie ostatnie
          grosze a z kolei czasami ta,ktora wyglada na droga moze okazac sie tansza.
          Moje obecne mieszkanie znalezlismy przez barnard marcus i zaplacilismy tylko
          £70 bo za spisanie umowy nie musielismy (nasi landlords sami mieli taka umowe
          wiec nie byla spisywana przez agencje).Czasami warto zaplacic ten "haracz" zeby
          dostac cos "zamieszkiwalnego" szczegolnie jak sie ma dzieci.
          Nas za niedlugo znowu bedzie czekala przeprowadzka,szukam pracy a gdzie ona tam
          tez my:)
          • effata Re: Nie ma mnie ... 10.05.06, 14:51
            Hmm, 70 funtów brzmi nieźle! (jak opłata za usługę, a nie jak haracz :)))
            Rozejrzę się w ich ofercie.
            No właśnie z tą "zamieszkiwalnością" jest największy problem (po depozycie :)))
            --
            Don't guess.
    • effata A tym razem... 08.06.06, 22:31
      Mieszkania wciąż nie ma, buty są (Clarks - mieli fajne przeceny i nawet fajne
      fasony :)), pracy nie ma (wciąż szperam i wysyłam formularze, och, jakie to
      nuuuudne pisać swój personal statement po raz 'setny').
      No i przyjechała do mnie mama, więc sami rozumiecie :))
      --
      Don't guess.
      • leggetta Re: A tym razem... 08.06.06, 22:35
        rozumiemy i nadal trzymamy kciuki
      • princessjobaggy Re: A tym razem... 09.06.06, 11:16
        Kurcze, nie wchodzilam przez jakis czas na forum i chyba mnie cos ominelo.
        Effata, szukasz nowej pracy? Co z ta poprzednia?
        • effata Princess 21.06.06, 00:59
          Szukam nowej pracy, a właściwie ... szukałam :) Tamta stara (czyli ta od
          marca :))) jest i ma się dobrze, ale to tylko tymczasowy kontrakt, bo chłopak
          idzie do secondary school, a następne klasy są mniejsze i ... pan dyrektor
          zasugerował na początku trymestru, że bardzo mu przykro, ale będą redukcje
          etatów. Ja się tym bardzo nie zmartwiłam, bo to co teraz robię, mimo iż jest
          idealnym rozwiązaniem na czas obecny (tylko 3 godz. dziennie, blisko, mało
          obowiązków itp.) nie jest szczytem moich marzeń.
          Tym razem znalazłam pracę, która jest dużo fajniejsza, lepiej płatna :) i o pół
          szczebelka wyżej, z czego się bardzo cieszę. To jeszcze wciąż nie praca z
          głuchymi, ale brzmi nieźle. Będę pracowała jako SEN assistant teacher, czyli
          będę miała na głowie wszystkie 'statemented children' w szkole, - ok.11 i będę
          z nimi prowadziła zajęcia indywidualne, czasami też będę z nimi w klasie. To
          jest nowe stanowisko, więc ... trochę jest to wyzwanie dla mnie, bo będę
          musiała sama tam wszystko zorganizować (a nie 'odziedziczyć' je po kimś), ale z
          drugiej strony to będę miała sporą dawkę wolności. I tylko 3 dni w tygodniu,
          czyli dla mnie super.
          A co do wchodzenia na forum, to .... jak widzisz, ja się ostatnio zaniedbałam
          straszliwie :)
          --
          Don't guess.
      • vereena Re: A tym razem... 09.06.06, 13:00
        O - właśnie miałam Ci napisać, że w Clarks kupiłam sobie wygodne (nie ruszam
        się z domu bez wózka ;) ) sandałki na korkowym obcasie (po dwóch latach w
        adidasach chciałam się poczuć jak kobieta). A weszłam tam tylko po butki dla
        córki, zawsze wydawało mi się, że ich fasony są "przestarzałe" a tu proszę.
        :)
        Vereena
    • effata Znikam na tydzień - do soboty 04.09.06, 03:07

      • effata Re: Znikam na tydzień - do soboty 04.09.06, 03:08

        I proszę o cierpliwość, szczególnie tych czekających na przyjęcie na forum. :))

        Może ktoś zrobi od czasu do czasu Up!
        Jestem odcięta od komputera do przyszłej soboty, tak więc nawet nie będę cztać.
        Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia (przeczytania za tydzień)
        • jagienkaa Re: Znikam na tydzień - do soboty 04.09.06, 09:46
          Ale się Effata napracowała, wow:)
          • evian5 Re: Znikam na tydzień - do soboty 04.09.06, 19:00
            Effata, to jak juz sie pojawisz to powiedz jak tam nowa praca? Bo chyba juz
            zaczelas?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka