Dodaj do ulubionych

kolczyk w pępku/tatuaż

21.05.06, 17:41
oj jak dobrze że mój mąż nie wchodzi na forum:)
dziewczyny, powiedzcie mi czy któraś z wam są kolczyk w pępku, ile kosztuje
przekłucie i gdzie można zrobić? i jakie są przeciwskazania ? bo np jak się
zrobi tatuaż to nie można go wystawiać na słońce? i ile kosztuje malutki
tatuaż?
zastanawiam się nad jednym i drugim i chciałabym znać plusy i minusy.
Obserwuj wątek
    • mama5plus Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 17:47
      jagienkaa napisała:

      > oj jak dobrze że mój mąż nie wchodzi na forum:)


      > dziewczyny, powiedzcie mi czy któraś z wam są kolczyk w pępku

      Jagienka :) Chyba bardzo sie spieszylas zeby Ci przez ramie nie czytal ;~)
      • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 18:19
        ojej Bogusiu tak to jest jak się robi 3 rzeczy na raz w tym kuje do egzaminu i
        jeszcze po fajnej imprezce;))
        chciałam napisać czy któraś z was ma kolczyk?:)
        • kabushka Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 20:48
          Tak, ja mam kolczyk w pepku. Juz prawie... 10 lat! Zrobilam sobie prezent na 18-
          tke! Takze ceny nie podam, bo to bylo dawno, dawno temu, i w Polsce. Goil mi
          sie super, nigdy nie mialam w zwiazku z tym zadnych problemow - nie zaczepia mi
          sie, itp. A tatuaz tez mi sie czasami chodzi po glowie... Wlasnie taki malutki,
          dyskretny, w miejscu gdzie sie koncza plecy a zaczyna tylek:-)Zapytalam Artura,
          co on o tym mysli. Stwierdzil, ze generalnie nic nie ma przeciwko kolczykom czy
          tatuazom, ale uwaza to za kaprys, mode. Ladnie porownal to do pieknego
          sweterka, ktory troche ponosisz, ale w koncu ci sie znudzi... Ja akurat sie z
          tym nie zgadzam, bo kolczyk mam juz kupe lat i nadal go lubie! Nie zrobilam go
          zeby byc modna, bo nie latam z brzuchem na wierzchu i sie z nim nie afiszuje,
          tylko dla siebie - ot, takie moje gowniarskie, spelnione marzenie... Artur
          przyznal punkt kolczykowi za to, ze w sumie kiedy Ci sie znudzi, nie ma
          problemu - po prostu go wyciagasz i po sprawie... Z tatuazem troche gorzej...
          Chociaz jezeli zrobie go w dyskretnym miejscu, to tez nie problemu - jak bede
          stara i mi skora zwiotczeje, nie bede razic czyjegos poczucia estetyki:-) Chyba
          przedwczoraj widzialam kobietke w srednim wieku, z wozeczkiem i do tego
          papieros w zebach i oba przedramiona w "rozciagnietych" tatuazach... Nie
          powiem, zeby wygladalo to ladnie, fakt... A tak a'propos: to ile taki maly
          taatuazyk moze kosztowac? :-)
          • kabushka Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 20:54
            Oj, za szybko wyslalam... Takie krotkie podsumowanie: kolczyk - wedlug mnie
            same plusy pod warunkiem, ze dobrze przekluty (kilka moich znajomych mialo
            przekluty pepek w niedobrym miejscu i sie nadrywal). Przeciwwskazan nie widze.
            Tatuaz - tak jak sama napisalas - uwazac na slonce, smarowac odpowiednimi
            masciami, zeby sie latwiej goilo... Podobno tez trzeba oszczedzac to miejsce
            przy myciu. Tyle wiem... To co, Jagienko, tatuaz czy kolczyk?
          • mgna Kabuszka 22.05.06, 21:02
            >A tatuaz tez mi sie czasami chodzi po glowie... Wlasnie taki malutki,
            >
            > dyskretny, w miejscu gdzie sie koncza plecy a zaczyna tylek:-)

            w tym miejscu bardzo boli...
        • mama5plus Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 20:50
          A niech sie uczy a nie glupoty w glowie!
          Pardon, w pepku! ;-)
          Ale, ale... gdzies taka madrosc ludowa;) czytalam, ze kolczyki w uszach to
          podobno na wzrok maja wplyw.;o)
          To moze w pepku poprawiaja pamiec?? ;-P
          Do egzaminow jak znalazl! ;)
          A moze jeszcze tatuaze pobudzaja procesy myslowe i kreatywnosc??
          Wszak jako zywo to akupresura ;)
          Dziurkuj koniecznie! Ze tez dawno dawno temu, za swoich studenckich czasow na
          to nie wpadlam, noooo!
          Moze na starosc chociaz na wymierajace szare komorki mi pomoze.
          Podlaczam sie do pytan :D
          • duende1 Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 21:09
            ja mam kolczyk w pepku od lat i nigdy nie mialam z nim problemow. ale tez nie
            wiem ile taka przyjemnosc kosztuje - robilam to w pl, 8 lat temu i byl to moj
            znajomy.
            nad tatuazem tez rozmyslam, tylko nie moge sie zdecydowac gdzie. chcialabym w
            takim miejscu, ktore mozna by bylo eksponowac, ale ktore na starosc latwo
            byloby zakryc..
          • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 21:12
            Bogusiu, ale jak mi przez te wszystkie moja wiedza z prawa pracy ucieknie?!
            • netimka Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 22:07
              nie mam akurat ani jednego ani drugiego, ale moj chlopak chce sobie zrobic
              tatuaz i ostatnio otworzyli nowe studio i za taki maly to tak ok.30f bedzie
              tutaj w Preston wiec pewnie w innych miejscach poza Londynem podobnie... co do
              reszty to sie nie znam...
            • mama5plus Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 23:23
              Przez dziurki znaczy?
              No teoretycznie jest taka mozliwosc :o)
              A juz przez te od tatuazu to spora.;) Uwazaj zeby Ci za glebokich nie
              wkluwali :DD
              Ale z drugiej strony te naturalne sa wieksze i jakos nie ucieka (nie??) to
              przez malutkie musialaby dlugo parowac :D
              A gdzie ten tatuaz planujesz? Na glowie? :oD
              • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 23:47
                w tej chwili planuję sobie gdzieś na ręce tatuaż wyrobić np z metrnity rights:)
                • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 23:47
                  maternity miało być ale mi książka spadła na klawiaturę i się tak wysłało...
          • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 21:04
            mama5plus napisała:

            > A niech sie uczy a nie glupoty w glowie!
            > Pardon, w pepku! ;-)
            > Ale, ale... gdzies taka madrosc ludowa;) czytalam, ze kolczyki w uszach to
            > podobno na wzrok maja wplyw.;o)
            > To moze w pepku poprawiaja pamiec?? ;-P
            > Do egzaminow jak znalazl! ;)
            > A moze jeszcze tatuaze pobudzaja procesy myslowe i kreatywnosc??
            > Wszak jako zywo to akupresura ;)
            > Dziurkuj koniecznie! Ze tez dawno dawno temu, za swoich studenckich czasow na
            > to nie wpadlam, noooo!
            > Moze na starosc chociaz na wymierajace szare komorki mi pomoze.
            > Podlaczam sie do pytan :D

            Bogusiu, ale mnie rozbawilas! :) Jak pociechy sie chowaja?
    • kosmitkazmarsa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 21.05.06, 23:19
      Jesli mnie pamiec nie myli to koleznaka za przekłucie pepka placila ok 20
      funtow rok temu. Ładnie sie zagoiło, nie miała problemów. Co do tatuażu też nad
      nim myślała, ale jako osoba odpowiedzialna i dmuchająca na zimne najpierw
      zaczełam szczepiania na żółtaczkę i nim odczekałam czas do drugiej szczepionki,
      to jakoś ten pierwszy entuzjazm mi opadał, ale cały czas nad tym myśle. Wiem ,
      że na początku nie wolno drapac, moczyc w wodzie i trzeba smarowac czymś
      tłustym (wazelina). Martwi mnie jedno, nie wiem czy z czasem tatuaże nie blekna
      i nie robia sie takie niebiesko- fioletowe. Nie wiem czy to prawda, ale podobno
      dobrze za kilka lat znowu wypełnic tatuaz tuszem. Sa to jednak tylko moje
      przemyślenia a nie sprawdzone info, moze ktos zautopsji poradzi.
    • puziaczek Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 12:36
      Ponad rok temu placilam cos kolo 35 funtow za przeklucie pepka i kolczyk
      w "Grasshopper" na Harrow. Poza Londynem pewnie taniej.
      • annamaria0 Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 20:19
        Jagienko, juz kiedys poruszano tu ten temat, pisalam wtedy, ze pracowalam w
        klinice, gdzie m.in. usuwano tatuaze. Naprawde radze Ci sie zastanowic - za 5,
        10 lat tatuaz moze Ci sie znudzic, moze wyblaknac, rozejsc sie itd. A wywabienie
        go bywa niemozliwe, czesto jest trudne, dlugotrwale, bolesne i kosztowne. Poza
        tym tatuaze sa teraz tak powszechne, ze spowszednialy i jest nawet swoisty
        snobizm na brak tatuazy.
        • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 20:25
          szczerze to ja tak naprawdę nie chcę tatuażu, jest za dużo minusów właśnie
          przez te wszystkie powody, a z kolczykiem boję się że będę miała zakażenie...
          po prostu chciałabym coś zmienić w wyglądzie, nowa fryzura odpada;) i tak mnie
          jakoś natchnęło (głównie chyba dlatego zapytałam żeby się zniechęcić!)
          dzięki wszystkim.
          • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 21:10
            > po prostu chciałabym coś zmienić w wyglądzie, nowa fryzura odpada;) i tak
            mnie
            > jakoś natchnęło (głównie chyba dlatego zapytałam żeby się zniechęcić!)

            Jagienka, a wiec na widzi mi sie takie rzeczy chodza ci po glowie. W takim
            razie odradzam tobie przekluwanie i tatuazowania.

            Jesli nie tatuaz, a kolczyk to zastnaow sie: jesli nie spodoba sie tobie i
            wyciagniesz po jakims czasei rana dokladnie sie nie zarosnie...bedziesz mialam
            dwa pepki ;)

            Dla mody lub z nodow takich rzeczy sie nie robi.

            Idz kup ciuchy w innym stylu niz do tego jakiego jestes przyzwyczajona, wyglad
            sie zmieni.
    • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 21:01
      Ja przeklulam pepek w '94 roku. Bol byl przyjemnym wiec nie ma czego sie bac.
      Po, czulam sie troszeczke metnie, ale to przeszlo po lodach. Juz nie pamietam
      jak dlugo pepek sie goil, ale trzeba bylo utzymywac dokladna higiene i
      dezynfekowac. Kiedy bylam w ciazy musilal wyciagnac kolczyk, teraz dziurka
      zarosla i chce ponownie ja przekluc. Dowiadywalam sie w zeszlym tygodniu: w
      Manchester sa dwa miejsca z dobra reputacja: jedno jest na Oldham St (£20) a
      drogie w Selfridges (£40). W obuch dokladnie wytlumacza tobie jak dbac
      po "zabeigu."

      Tatuaz tez mialam robic w '94 ale zrezygnowalam i nie zaluje. Raz ze
      wyplowiewaja, dwa ze z wiekiem skora nie jest tak jedrna i tatuaz nei bedzie
      wygladal tak estetycznie. Trzy kolczyk zawsze mozesz latwo wyciagnac, rana
      zarosnie. Tatuaz masz na zawsze a jego usuwanie jest bolesnymi rany moga
      pozostac. Bol zalezy w ktorym miejscu tatuaz chcesz miec.

      Kolezanka woli bol tatuazy niz przekluwania ciala (ja wole bol przekluwania
      ciala). Jest do tego addicted. To naprawde Jagienko zalezy od Ciebie co ty
      chcesz. Jednak niech to nie bedzie na widzi mi sie, lub ze taka moda jest (czy
      jest teraz moda na to? nie wiem), tyklo przemyslane podsiewziecie. Rowniez
      przemysl jaka karjere bedziesz chciala miec, i czy tego typu dekoracja ciala
      nie utrudnila tobie mozliwe zatrudnienie w pracy. Ja pracujac w inwestycjach
      bankowych nie mialam tego typu ozob ciala gdzie mozna by je bylo widziec (no
      chyba ze do naga by mnie sie rozebralo ;). Mojego M byla dziewczyna miala
      tatuaz na ramieniu i strasznie sie wsytdzila kiedy wychodzili na przyjecia z
      business contacts; ona zawsze ramiona szalem zakrywala.

      Jesli Neil i ty obracacie sie bardziej w konserwatywnych sferach to radzila bym
      nie dekorowac ciala gdzie bedzie mozna je widziec.
      • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 21:05
        dzięki Marzena, jak już to tatuaż chciałam zrobić gdzieś np na piersi więc w
        takich kręgach się nie obracam żeby ktoś mógł zobaczyć (w pracy hehe).
        Myślę że z kolczykiem w pępku można pracować w HRach?!
        Jak będę znowu tam gdzieś o Ciebie to pójdziemy razem na pępkowanie;)))
        • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 21:13
          > dzięki Marzena, jak już to tatuaż chciałam zrobić gdzieś np na piersi więc w
          > takich kręgach się nie obracam żeby ktoś mógł zobaczyć (w pracy hehe).
          > Myślę że z kolczykiem w pępku można pracować w HRach?!
          > Jak będę znowu tam gdzieś o Ciebie to pójdziemy razem na pępkowanie;)))
          No dobrze Jagienko, zrobmy tak: pojdziesz ze mna na moje "zabiegi" jesli nie
          zemdlejesz i nadal bedziesz chciala pojdziemy na lody, kawe i przemyslimy to :)
          Co ty na to?
          • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 21:17
            lody mogą być, bo już wtedy będę po diecie;))) (która nie i działa i tak) ale
            to dopiero pod koniec czerwca będzie?
            PS nigdy w życiu nie zemdlałam ale zawsze musi być ten pierwszy raz;)
            • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 21:26
              Dobrze pod koniec czerwca odpowiada.

              Jak na silowni? Moja sylwetka sie zmienia :) Miesnie twardnieja. Do silowni i
              chodzenia po gorach dodalam wspinaczke po scianach. W ta niedziele wlasnie cos
              z noga sobie zrobilam i dzis chodzic nie moglam (wiekszosc dnia w lozku
              przelezalam). Kolezanki slub jest w ta sobote, jestem jej druchna a tutaj tak:
              siny palec u lewej nogi (pamiatka po Ben Nevis), kuleje na prawa noge (pamiatka
              po tej niedzieli i wspinaniu sie do gory nogami i po przekatnej, ale za to
              synek dumny tiwerdzi ze mamusia jest Spiderman), paznokcie ktore ladnie mi
              urosly krociusienko obciete tak zebym mogla sie wspinac...
              • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 22:09
                oj Spajdermenko muszę przyznać że kiepsko to wszystko mi idzie;) wyobraź sobie
                schudłam od września 1kg (dobra, wiem że mięsnie są cięższe, ale mimo
                wszystko!), teraz chodzę 3x tyg po 1,5h, mam heart monitor i robię 55min
                aerobów, i co? nico!!! mnie właściwie chodzi głównie o brzuch i pośladki i nie
                ma takich rezultatów jakich bym się spodziewała. Nawet mój instruktor rozkłada
                ręce. Dodatkowo to już chyba 4 tydzień 'you are what you eat' diety i jak
                widzę 'wholegrain'; 'low fat' to szlag mnie trafia!!!!ja chcę normalną herbatę,
                bułkę z masłem i jajecznicę na kiełbasie i napić się Baileys:)))
                A poza tym jestem w trakcie egzaminów, w czwartek miałam jeden, jutro drugi i w
                czwartek ostatni, potem się nawalę a potem jadę do Polski:)
                a co do spotkania to się umówimy na priv bliżej terminu.
                • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 23:24
                  Wiesz ja wieze ze to nie jest "ile" ale "jak" cwiczysz. Przy kazdym cwiczeniu
                  pchaj sie do przodu; na skali 1 do 5, cwicz na 4. Tak zeby pot sie z ciebie
                  zlewal i tak zebys po cwiczeniu czula ze twoje miesnie pracowaly. Nie moze byc,
                  sylwetka sie zmieni. Co do brzucha to rob przysiady ile wiecej repetycji tym
                  lepiej, ja robie minimum 150-200 przysiadow (roznych) co dziennie. Swiss ball z
                  droga mniejsza pilka miedzy kolanami, i na podlowdze inne. Na posladki, brzuch
                  i love handles mam super cwiczenia. Pokaze tobie kiedy sie spotkamy. Moze nawet
                  zamiast na lody to lepiej na silownie cie zaciagne i pocwiczymy razem :)
                  • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 23:35
                    a właśnie się mylisz bo zrobiłam research i jeśli chcesz schudnąć to musisz
                    robić cwiczenia na niskim level, trzeba sobie policzyć swoje tętno/heart rate i
                    się stosować - ja właśnie pompowałam aż się ze mnie lało i owszem robiłam coraz
                    więcej ale nie było efektu. Jak się ma za szybkie tętno to wtedy sie spala
                    węglowodany a nie tłuszcz.
                    ćwiczenia na bruszki robię ok 20 min, z różnymi przyrządami i bez, reszta czasu
                    to nogi (też z piłką, ciężarkami itp).
                    Moja koleżanka się nabija że ja po prostu mam tak umięsnioną sylwetkę bez
                    tłuszczu że dlatego nic nie spalam:) może ma rację?...
                    • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 23:47
                      Nie, nie, nie co szkola to inny wzor: ja cwicze na 4 przez kilka minut, pozniej
                      schodze na 3 lub 2, nastepnie znow na 4 itd (uzywam Polar). Wzmacnia to serce
                      ale i rowniez wytrzymalos, i tracisz na wadze. Jagienka doprawdy gdybys
                      cwiczyla poprawnie to widzialabys rezultaty. Cos jest nie tak: albo rezulataty
                      sa i ty ich nie widzisz lub nie uznajesz, albo zle cwiczysz.

                      Wiec jak to jest Jagienko, sa te rezulataty czy nie? Jest tluszczyk na pupie i
                      brzuszku czy nie ma? Czy miesnie sa zaakcentowane czy nie?
                      • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 23:59
                        ale ja nie chcę ćwiczyć wytrzymałości, ani serca, tylko chcę schudnąć/stonować
                        sylwetkę! zobacz te linki, one potwierdzają (zresztą Polar też w swojej
                        książeczce to potwierdza)
                        www.brianmac.demon.co.uk/fatburn.htm
                        www.digitalinterference.org/heart-rate-for-burning-fat.htm
                        www.fitsense.co.uk/fit_article.php?id=9
                        wcześniej robiłam wszystko na dość wysokich 'levels' i szybko się męczyłam.
                        Teraz potrafię robić wszystko dłużej i się tak nie pocę. Warto spróbować, bo
                        jeśli wcześniej nie było rezultatów to może teraz coś zmieni? jakieś rezultaty
                        są ale biorąc pod uwagę ile czasu spędzam na siłowni i jak ogólnie się odżywiam
                        to każdy by się spodziewał lepszych rezultatów niż 1kg (ciuchy generalnie leżą
                        tak samo).

                        no cóż od 4 tyg na śniadanko musli, na lunch sałatka a na wieczór jakiś
                        niskoloryczny posiłek; dużo wody i rooibos tea, prawie żadnych 'snacks' a jak
                        już to jogurt czy owoc i co? nic. Normalnie zresztą też jem dość zdrowo,
                        zapomnij o english breakfast:) nie rozumiem czemu nie chudnę, waga w sumie ani
                        drgnie. Strasznie mnie to wkurza i demotywuje.
                        • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 23.05.06, 00:13
                          hmmm dziwne to jest Jagienko. Jest wieciej niz 6 miesiecy odkad zaczelas na
                          silownie chodzic...wiec rezultaty powinnas widziec i to duze.
                          • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 23.05.06, 07:50
                            wiem o tym:) tak jak mówię, mój instruktor też się dziwi - bo mimo wszystko
                            robiąc co najmniej 45min aerobów+mnóstwo brzuszków na treningu to powinno dawać
                            więcej rezultatów. Ja chciałam zrzucić 5kg, nic więcej. Jeszcze instruktor
                            stwierdził że może mam wolną przemianę materii (metabolism?).
                            Ja już sama nie wiem. Ale nadal chodzę na siłownię bo lubię:)))
                            • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 23.05.06, 15:43
                              Ja tez mam wolna przemiane materi. Schudlam 5lbs na wadze, i teraz moja waga
                              wacha sie pomiedzy 95lbs a 104lbs co jest w sam raz jak na moja sylwetke. Nie
                              chce schudnac ale byc fit. Wiec w fit department widze rezultaty, miesnie na
                              ramionach, brzuchu, pupie, nogach sa zaakcentowane, mam wiecej sily i
                              wytrzymalosci czy cwicze na silowni, czy wspinam sie po gorach lub scianach.

                              Ty zadnych rezulatow nie widzisz!? Nic? Ani na wadze, ani w samopoczuciu, ani w
                              sylwetce?
                              • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 23.05.06, 17:24
                                ha ha Marzena Ty to jesteś chucherko, czyli skinny więc się nie dziwię że nie
                                chcesz schudnąć. Przecież wiesz jak ja wyglądam:) Zamieniłam te Twoje 95-104lbs
                                na kilogramy i to jest ok 47kg!!! tyle to ja w podstawówce ważyłam (poważnie) -
                                ja ważę ok 140lbs (czyli ok 63kg)i chcę schudnąć z 5kg (czyli do ok 130). Fit
                                mnie nie obchodzi, chcę być slim tymbardziej że ja się nigdzie nie wspinam (i
                                nie lubię) - rezultaty owszem widzę w samopoczuciu, trochę może mam stonowaną
                                sylwetkę ale na pewno nie w wadze. Brzuch nadal odstaje (choć pod spodem
                                twardy).
                                Już sama nie wiem:(
                                PS dzisiaj zjadłam kawałek ciasta w ramach zakończonego egzaminu....
                                • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 23.05.06, 19:09
                                  Jagienka przeciez ty jestes mniej wiecej mojego wzrostu i budowy! Na serio taka
                                  roznica w naszej wadze!? Moze twoje kosci wiecej waza niz moje? ;)

                                  Hmm..jesli rezultaty czujesz w samopoczuciu i widziesz zmiany w sylwetce to
                                  moze nei patrz (pacz!? - pomocy jak to sie pisze!?) sei na wage? Cwicz nadal.
                                  Brzuszek, zlwaszcza po dziecku, najtrudniej jest utwardnic ale sie da. :)

                                  Dla pocieszenia dodam ze jeden dzien nie cwiczylam a dizs trzy czekoladki
                                  zjadlam.

                                  Powinnysmy sie spotkac w Buxton po twoich egzaminach; na kawe, czekoladki i
                                  spacerek po parku. W ramach celebration ze egzaminy juz za toba! :) Czekolady z
                                  nieba. Wszystkie ich smaki mi smakuja co jest nadzwyczajnym.

                                  Calusy i trzymaj sie Jagienka!
                                  • jagienkaa Re: kolczyk w pępku/tatuaż 23.05.06, 19:18
                                    dzięki Marzena na słowa otuchy:) z siłowni nie zrezygnuję, to moja jedyna
                                    przyjemność. Wydaje mi się że jesteś trochę niższa ode mnie a już na pewno
                                    drobniejsza! Założę się że jesteś rozmiar 8 (bo ja 10-12).
                                    Z tym brzuchem jest tak dziwnie, bo czuję że pod zwałami tłuszczu+skóry mam
                                    piękne twarde mięsnie tylko to z wierzchu to przykrywa...nie wiem jak to
                                    wytłumaczyć.
                                    Powiem Ci w sekrecie że nie byłam nigdy w Buxton:)) w sumie ode mnie to nie tak
                                    znowu blisko, bo jakąś godzinkę, a egzaminy kończę w czwartek z tym że najpierw
                                    jadę do Polski a potem do Włoch:))) mnie to się powodzi, co? wydaje mi się że
                                    będę w NW w weekend 24 czerwca.
                                    a wy jakie macie plany na wakacje? i jak Miłoszek?
                                    A w ogóle to znalazłam w sąsiednim miasteczku tatoo&piercing service, więc kto
                                    wie co się zdarzy:)))
                                    • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 23.05.06, 20:21
                                      Ahmmm...moj problem to to ze 8 sa na mnie zaduze! Tz bluzki znajde ktore
                                      pasuja, spodnice tylko w niektorych firmach, ale o spodniach nie ma mowy.
                                      Wszytkie spodnie sa za duze w pasie i biodrach. Stad naogol widzisz mnie w
                                      jeans'ach. Choc znalazlam sklepik w Buxton ktory sprowadza ciuchy z Wloch i
                                      Danii i ich rozmiary sa "normalne" (tz "nie normalne" rozmiary w Angli to to ze
                                      koncza sie na 8!) no i jest jeszcze GAP gdzie 0 i 1 na mnie wchodzi....Pamietam
                                      na moje urodziny chcialam sobie cos nowego kupic, zestresowana jak to zawsze
                                      jestem kiedy mam isc na zakupy, odwaznie jednak sie wybralam i po godzinie lzy
                                      w oczach mialam z nerwow ze godzine zmarnowalam i wszystko co przymiezylam nie
                                      pasowalo, wszystko bylo za duze! A ja przeciez nie jestem tak szczuplutka jak
                                      Tuti! (Wlasnie Tuti jesli czytasz, jak ty dajesz sobie rade z zakupami tutaj!?)
                                      W koncu kupilam cos szalenie drogiego w Selfridges co na mnie pasowalo i tak
                                      wyszlam zadowolona ze cos znalazlam ale nie zadowolona ze az tyle na to
                                      musialam wydac i zajelo mi to przeszlo godzine zeby znalesc (nawiasem piszac,
                                      zadowolona jestem kiedy to cos mam na sobie bo faceci glowe obracaja..hee, hee,
                                      hee.. a ostatnim razem na kolezanki hen party jej koleznka nie mogla oczu
                                      oderwac od mojego biustu...hee..hee...hee chyba zaduzo sangrii jej wlewalam ;).

                                      Na nastepny tydzien jestem w Londynie wiec mam nadzieje ze znajde czas (i chec)
                                      na zakupy.

                                      Wiesz z brzuchem to jest tak: masz miesnie i masz naciagnieta skore po ciazy
                                      (jedne kobiety maja ta skore bardziej naciagnieta inne mniej lub wogole). Wiec
                                      miesnie brzucha moga byc twarde, ale jesli skory nie masz elastycznej no to
                                      niestety nic nie pomoze. Kolezanka moja jest Thai boxerka, sport uprawia co
                                      dzien, pilates, net ball, biega itd itp miesnie twarde niczym u mezczyzny,
                                      jednak po ciazy skora na brzuchu jest rozciagneita. Dla pocieszenia pokaze
                                      tobie zdjecie jej skory na brzuchu kiedy sie spotkamy (przypomniej mi)...na
                                      pierwszy zut oka wyglada jak oko i skora wokol oka slonia. Na serio!

                                      Koniec czerwca odpowiada :) Bede wtedy po mojej drogiej wspinaczce w Szkocji :)

                                      W lipcu nadal planuje poleciec do Polski. Bede w Warszawie przez kilka dni
                                      Agcyb i Deszczowawyspa tez w tym czasie tam beda wiec jestesmy umowione na
                                      babksie wieczory :) Reszte czasu spedze nad morzem, w Krakowie i Bieszczadach.
                                      Acha i gdzies pomiedzy Krakowem a Warszawa jest spotkanie z moimi znajomymi
                                      (cala chmara ich przylatuje na slub) z NYC. Byc moze wpadne do Niemiec (moj ex
                                      tam bedzie na siostry slubie, wiec chcemy sie spotkac). Pozatym to nie chce mi
                                      sie nigdzie inndziej latac, tylko wspinac po Szkocji. Mam nadzieje ze po
                                      powrocie z Polski znow gdzies sie bede wspinala. Mark ze mna nie leci, tylko
                                      Miloszek.

                                      Oj, Jagienka! Poczekaj z tym body piercing i tatuowaniem. Ja chce twoja raczke
                                      trzymac kiedy i jesli sie juz zdecydujesz! Pleaaaseeeeee :)
                  • mgna Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 23:42
                    Drogie jesli co dzien nie jesz lodow i nie wpychasz w siebie ciasta, cwiczysz
                    regularnie po licho ty na diete idziesz!?

                    Ja nie patrze sie co jem, jem zdrowo. Slodkosci z umiarkowaniem. "Z
                    umiarkowaniem" czytaj jako "w aucie pod siedzeniem mam torebeczke z
                    czekoladkami z cukierni z Buxton. Czekoladki pycha:
                    www.charlotteschocolates.co.uk/ i jedna na dzien podjadam :)
            • tuti Re: kolczyk w pępku/tatuaż 28.05.06, 12:03
              ja tez chce popatrzec jak cierpicie ( A pryznajmniej jedna!:) pod koniec
              czerwa..nie badzcie wisnie, zaproscie mnie.

              Co do zakupow, przyznam ze nie narzekam, (moze dlatego ze rzadko kupuje)
              raczej udaje mi sie cos znalesc za kazdym razem jak jestem w miescie i ma
              ochote cos kupic..
              Tyle ze ja jestem przyzwyczajona, ze kupuje rzeczy wtedy kiedy znajde cos co na
              mnie pasuje, a nie zostaiwam zakupow na wtedy kiedy cos potrzebuje.. bo jak cos
              potrzebuje to nigdy nie moge nic znalesc w rozmiarze 6/8 ;)

              na chrzest (jako matka chrzestna) wystroilam sie (troche biurowo przyznam) w
              oasis ostatnio, czarna pencil skirt, czarny gorset w kropeczki biale, czerwony
              cardigan i buty czerwone.. jak dla mnie drogo, pod 100funtow podeszlo.. ale ja
              jestem skapa i nie lubie sie rozdrabniac i na ciuchy wydawac duzo:/

              www.oasis-stores.com/clothesRail/images/12074.jpg
              www.oasis-stores.com/clothesRail/images/11966.jpg
              www.oasis-stores.com/clothesRail/images/12090.jpg
              img466.imageshack.us/img466/7302/chrzest4im.jpg
              img152.imageshack.us/my.php?image=untitled47xz.jpg
    • hopplik Re: kolczyk w pępku/tatuaż 22.05.06, 21:32
      zawsze można wypróbować temporary tatoo ;) co prawda to nie to samo co
      prawdziwy, ale ma swoje zalety - bezbolesny, kiedy się znudzi można zmyć

      tylko nie wiem gdzie coś takiego się kupuje

      • gosica37 Re: kolczyk w pępku/tatuaż 28.05.06, 11:37
        Mam jedno i drugie:P Dziare na ramieniu zrobilam jakies 8 juz lat temu,wkrotce
        potem przekulam pepek dla...rownowagi;) Mam co chcialam i jestem bardzo
        szczesliwa i wcale nie zaluje:))) Kremuje normalnie i nic nie wyblaklo.
        Srednica mojego tatuazu 5 cm kosztowala mnie w tamtym czasie ok 100 zlotych!
        Pytalam na Camden o cos podobnego - padla cena £100!!! Tatuaze zawsze bardzo mi
        sie podobaly i na pewno nie zaprzestane na jednym:)))
        • fatemeh Re: kolczyk w pępku/tatuaż 29.05.06, 04:17
          No to ja w mniejszosci jestem bo mam tylko tatuaz ;-)
          Zrobiony pod koniec lat 90. w Polsce i wcale nie wyblakl! Bol wlasciwie zaden
          po parunastu sekundach przestalam reagowac. Przez bodajze tydzien nie moglam
          tego miejsca myc i smarowalam je mascia. Zagoilo sie pieknie. Tatuaz byl
          robiony 2etapowo tzn. po paru tygodniach barwilam go (stracilam kontakt z osoba
          ktora mi go rysowala) i zaplacilam jakies grosze.
          Przez dluuuugi czas mialam ochote na jeszcze (tatuaz na kostce, prawa noga to
          byl moj taki fetysz w tamtych latach), ale w koncu nie zrobilam tego.
          Kolczyka nigdy nie chcialam bo mnie to nie krecilo a poza tym strasznie szybko
          mi zarasta skora (mialam dwa razy przekuwane uszy).
          A tatuazyk - jesli wybierzesz odpowiednie miejsce (uwazaj na kosci - boli
          bardziej) - to slodziutka rzecz!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka