basia313
16.06.06, 15:27
ide sobie przejsciem podziemnym, ide, ide, mijam zebraka i nagle
slysze: "Ch...j j...bany sie znalazl". ODwracam sie, gosciu patrzy sie na
mnie, ja na niego i mowie tylko " ale sie zdziwilam, tym, co pan powiedzial",
a ten tylko odrzekl "a czym sie pani zdziwila?"
Smutne to, smutne. A juz tak sie cieszylam, POlacy dobrze grali, w dobrym
nastroju bylam, dumna ze POlka jestem, a tu taki cham i prostak. JAk ktos
chce, to nie siedzi i nic nie robi, pewnie zebranie nie jest w naszym stylu(
i dobrze), ale po co zaraz takie glupawe powiedzonka. a w tym wszystkim
mysle, ze i moj rodzony brat jest rasista. Przykre to i juz.