Dodaj do ulubionych

folwark xurka

06.05.13, 08:43
wlazlam dzisiaj na moj folwarczny watek i zdenerwowalam sie nieco i stwierdzilam ze glupota okropna bylo wklejenie zdjec na pierwszym wpisie, bo teraz trzeba za kazdym razem jak sie watek otwiera przez wszystkie te foty przebic. Tak wiec prosze admina o skasowanie watku folwarcznego i otwieram tutaj nowy a zdjecia wkleje do wipsu nr. dwa :)
Obserwuj wątek
    • xurek zewnetrze 06.05.13, 09:00
      Photosession nr. 1: folwark z zewnatrz i okolice:

      wies:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/osQ8qPO33Hho10TO1X.jpg

      wiejska atrakcja:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/Ko63npdydQPp0ZdqGX.jpg

      wjazd do naszej uliczki z jednej strony:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/D7KzYQ1Gii3hyifGjX.jpg

      i z drugiej strony:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/iR8fUAf1mclsZNYlhX.jpg

      dom z przylegloscia widziany od strony sasiada:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/gasDeaix6URZ0UKtPX.jpg

      a tutaj "przyrosnieta" czesc sasiada:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/ci9M53sIMN0uAP0oeX.jpg

      to dom glowny z przodu:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/pjCJKYBatXr0o0Za6X.jpg

      to zas przyleglosci z przodu:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/sSG5znePtAYoZWD2aX.jpg

      przyleglosc z boku:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/OcYNEqoK44ddxNj2aX.jpg

      droga do folwarku "od tylu":

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/J5RKirTS7OVWl9zb0X.jpg

      i calosc od strony ogrodu:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/lxKfB0U6OlKSmXPn5X.jpg

      i jak wam sie widzi? Ewa i Maria juz sie wyrazily w poprzednim watku, sorry, ale mysle, ze ten nowy watek bedzie zdecydowanie latwiejszy w obsludze :)
      • blues28 Re: zewnetrze 06.05.13, 09:47
        Xurku, najpierw zdebialam, bo te pagórki za nic mi do srodkowego wybrzeza Baltyku nie pasowaly :-) Po czym, oczywista wpadlam, ze mówimy o szwajcarskim folwarku. Jestes pania na wlosciach w dwóch róznych miejscach, wiec mialam prawo sie pomylic :-)

        Ad rem: ladnie, choc sasiedztwa masz bardzo bliskie. To prawie jak zabudowa szeregowa.
        Ale domiszcze ogromne i pogubilam sie w architektonicznych zakatkach zewnetrznych. Wewnatrz musi byc jeszcze bardziej skomplikowane. Jednak taki dom daje ogromne mozliwosci i bedziesz mogla wyzyc sie dekoratorsko a nawet architektonicznie :-)
        • blues28 P.S. 06.05.13, 09:50
          Widok na wioske cudny! Przyrodniczo Szwajcaria jest pieknoscia nieustanna. Po dluzszym pobycie (prawie rok) i dokladnym zwiedzeniu, czasami jej góry, chmury i strumyki snily mi sie po nocach :-)
        • xurek Re: zewnetrze 06.05.13, 12:14
          Plan jest taki, ze w domostwie glownym beda (w blizej nie okreslonej przyszlosci :)) dwa mieszkania do wynajecia plus „chill-out-gallery-pub“ pana meza a w przyleglosci (w bliskiej i okreslonej przyszlosci) nasze domostwo, odddzielone od reszty tym „lacznikiem“, w ktorym na dole bedzie moje biuro a u gory taras Piranhii. Przyleglosc ma z tylu ogrod, z boku duzy parking nalezacy do nas a z przodu lake innego sasiada, ktory raczej nic na niej ne wybuduje, bo nie spelnia wymogow dzialki budowlanej. Tak wiec sasiedztwo jest leciutko oddalone, poza tym w porownaniu do mieszkania, w ktorym mieszkamy teraz dzieli nas wiecej niz klatka schodowa.

          Ale masz racje, ta przyrosnieta chalupa dla mnie tez byla minusem folwarku, jak rowniez sytuacja za domem, gdzie w odleglosci paru metrow zaczyna sie inny dom. Z drugiej strony bliskosc przystanku autobusowego i centralne polozenie w stosunku do sklepow i co najmniej jednej knajpy :) gralo dla mnie kluczowa role a w takiej konstelacji rzadko ma sie sasiadow na duza odleglosc.
          • blues28 Re: zewnetrze 06.05.13, 13:21
            Wiesz, Xurku, ja mam nierealne pojecie wsi, bo znam ta polska, z czasów mojego dziecinstwa, gdzie domostwa i zagrody odgradzane byly od sasiadów plotem.
            A to, w dzisiejszym, przeludnionym swiecie i zwlaszcza w ciasnej Europie jest malo realne.
            Wy zreszta sami wiecie jakie plusy przewazyly, a minusy sa zawsze i wszedzie :-)
            A taka chalupa daje ogromne mozliwosci!
            No i otoczenie jest przepiekne!! Bedziesz miala gdzie chadzac na spacery z Fame. Ja bym sie chciala wdrapac na ta górke "atrakcje" wsi :-)
    • chris-joe Re: folwark xurka 07.05.13, 22:01
      To ja zaczynam xura Pani Xur tytulowac, bo to teraz dziedziczka :)
      Fajowsko, i miasteczko jak z "Sound of Music", kurde.
      To sie ludzie potrafia urzadzic ;)

      Ale miasteczko to samo?
      • xurek Re: folwark xurka 08.05.13, 13:30
        nie miasteczko nie to samo. Wyprowadzamy sie z miasteczka "bogatego i wylizanego" do miasteczka "normalnego" :). Oczywiscie po tym, jak odnowimy przynajniej kawalek naszego nowego dziedzictwa :). Jak znajde chwile to wkleje zdjecia srodka, rozmiarem robot mrozacego krew w zylach :)
        • chris-joe Re: folwark xurka 12.05.13, 08:15
          Wybacz xur to dopytywanie, dopiero teraz przejrzalem poprzednie wpisy i juz wiem o co leci.
          I miasteczko, i folwark z art-knajpa bardzo mi w smak. Powodzenia. Gdy wreszcie dotrzemy do CH, musimy wpasc.

          Twoj wpis zas o dramie rodzinnej- serce mi poruszyl gleboko. Bo jako zamezny, choc bezdzietny, drame rozumiem swietnie... Kurwa mac!
    • xurek foty prawie ze gotowe 1 27.10.14, 14:06
      stories keidy indziej, bo chwilowo mam burze w glowie i trudno cos sensownego z tego bajzlu wylowic i napisac:

      tutaj powstawanie drzwi do kotlowni[img]

      najpierw trzeba bylo wybic dziure w 40 cm kamiennym murze
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/1rxgdTPblQMbcciEBX.jpg

      potem osadzic drzwi i zrobic boki
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/kUtkAu8Ouf9AfhK6bX.jpg

      kamienia niestety nie dalo sie odrestaurowac wiec troche "oszukalismy" :)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/rD7wIzQ5lS73jsfyxX.jpg

      zostalo jeszcze pomalowanie przedpokoju
    • xurek foty prawie ze gotowe 2 27.10.14, 14:26
      tutaj postawanie biura:

      najpierw wywalilismy wszystkie stare okna i przy okazji musieli wymienic belki nosne, bo zezarly je korniki :)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/xBNUwIPw4RdVO8V8gX.jpg

      potem przyszly nowe okna
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/NvcwCmAQ2TPU5EQcHX.jpg

      a potem izolacja scian i kaloryfery (to pomieszczenie bylo nieogrzewana weranda)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/Ou9W9wVkISwJQu0YlX.jpg


      i taki jest (prawie) koncowy efekt: nie ma jeszcze dekoracji i nie rozpakowalam segregatorow i ksiazek, ale jest prad i Internet i da sie pracowac :)
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/drUU8xXFwxDaHyziaX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/8xAAcFRAYiXRSnjjEX.jpg
    • xurek foty prawie ze go towe 3 27.10.14, 14:48
      sypialnia byla jednym z mniej problematycznych miejsc, aczkolwiek zlozenie mebli okazalo sie byc wielogodzinna lamiglowka :) Oprocz tego wymienilismy okno, kaloryfer i elektryke, ale bez wiekszych ubytow w scianach badz podlodze.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/d1gSv6yRAerPS1iq3X.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/P0FBtJLNGba6MqcRMX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/sGBd1y6N4KxMubbLzX.jpg
      • blues28 Re: czerwona sciana 31.10.14, 08:24
        Xur, Twój barn coraz piekniejszy!! I te przedpokoje (liczba mnoga!) to brzmi dumnie. Mam nadzieje, ze watek bedzie pecznial w dokumentacje graficzna (mile widziane opisy klód, które rzuca pod nogi wszechobecny Murphy:-)) jako dowód w postepie robót. Nawiasem mówic, tempo jest zawrotne!!
        • xurek Re: czerwona sciana 31.10.14, 08:40
          jak tak teraz mowisz to fakt, w tym domu najwiecej jest.... przedpokoi :), a mianowicie jeden wielgasny (jak na przedpokoj :)), trzy dosc duze i dwa male. Jest to wynikiem tego, ze to mieszkanie bylo kiedys trzema osobnymi mieszkaniami, ktore z biegiem czasu zostaly jedno po drugim integrowane w jedna calosc. Dosc chaotycznie i nieco bez zastanowienia, co sie czesto w takich syutacjach zdarza.

          Tak wiec np. moje biuro bylo kiedys weranda wejsciowa do mieszkania na gorze. Moj nowy regal na segregatory z odzysku byl kiedys drzwiami wejsciowymi do tego mieszkania, nad ktorymi znajduje sie jeszcze numer mieszkania, ktory zachowalam dla potomnych, co niniejszym dokumentuje. A w jednym z przedpokoi byl jeszcze zlew, bo kiedys sluzyl on za kuchnie :).

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/bUyEh8ZSvOPW6lwyqX.jpg

          zauwaza jak grube sa te sciany: polki pod segregatory aja 40 cm i nie dostaja do konca ramy drzwiowej a za nimi jest jeszcze 10 cm nowej sciany.
        • xurek Re: czerwona sciana 31.10.14, 16:25
          gdzie jest ta sciana czy gdzie jest to mieszkanie :)? Sciana jest w klatce schodowej laczacej pietra a mieszkanie w domu, ktory kupilismy ponad rok temu w kantonie Solothurn i do ktorego sie etapami przeprowadzamy.

          Ta klatka bedzie chyba pierwszym calkiem gotowym pomieszczeniem (oprocz dekoracji, bo to jeszcze potrwa): maz wlasnie konczy montaz mebli i ma jeszcze jeden obraz do zawieszenia i bedzie calkiem gotowe.

          Przy okazji tych remontow odkrylam, ze swiatlo za takich "roboczych reflektorow" padajace od dolu jest czesto przyjemniejsze i "efektowniejsze" od tego z gory. Chyba sprawie sobie z 1-2 takie reflektory w wydaniu "salonowym" i gdzies zamontuje.
    • xurek skonczony kawalek nr. 1 31.10.14, 20:06
      minilazienka Piranhi. Lazienki to w tym domu problem, bo powstal w erze przedlazienkowej i lazienki zostaly wcisniete w niego pozniej. Sa male, byly ohydne. Wydaje mi sie, ze wyciagnelismy z nich maximum na dzien dzisiejszy. Dobiero przebudowa niezamieszkalych czesci folwarku pozwoli na powiekszenie mimilazienki u gory i przeniesienie lazienki dolnej do znacznie wiekszeko pomieszczenia zajmowanego obecnie przez piec od ogrzewania:

      lazienka ma przesuwalne drzwi, bo inaczej grozila smierc przed umywalka jezeli ktos postanowil drzwi otworzyc :)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/0naDRksvMyO9e1ApbX.jpg

      miejsa na duzy recznik w srodku rowniez niet :)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/wshkYzlxxbK6bbSYiX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/I3I6TaRgbKb15IS0ZX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/iS3f9nzwobJSWoQrbX.jpg
      • blues28 Re: skonczony kawalek nr. 1 01.11.14, 10:37
        Tu wierny komentator watku :-)
        Tak sobie mysle, ze Ty realizujac Twój plan zyciowy, troche jakby realizujesz moje marzenie, tylko ogród musialby byc wiekszy i dzikawy :-) To pewnie skutek dziecinstwa w starym domu z duzym ogrodem.
        Ad rem: Lazienka malutka, ale nie ma w niej nic z ciemnej dziupli, Jest jasniutka, funkcjonalna i mysle, ze Piranha bedzie ja bardzo lubil. Zreszta chwilowo nie widze go plawiacego sie jacuzzi, szybki prysznic napewno jest bardziej w jego stylu :-)
        Za to Twój gabinet, a zwlaszcza ta pólka to prawdziwe cudo. Ten dom ma wrecz zamkowe sciany, bo jesli segregator wchodzi i zostaje jeszcze 10 cm luzu, to jest bardzo, bardzo stare budownictwo. Ile lat ma ta chalupa??
        W Madrycie wszystkie monumenty podswietlane sa od dolu i daje to bajkowe uczucie. Mysle, ze w domu uda Ci sie stworzyc wyjatkowa atmosfere uzywajac swiatla odpodlogowego.
        Keep me informed :-))
        • xurek Re: skonczony kawalek nr. 1 01.11.14, 11:56
          nie zajelam sie jeszcze doglebnie historia domu, ale sasiadka z tej "przyrsnietej czsci" mieszkajaca tutaj juz od kilkunastu lat mowi, ze jest z przelomu 19/20 wieku. Jest chyba starszy niz wiele domow obok, bo mury sa kamienne, co nawet tutaj nie jest az tak czeste.

          Za Piranhowa lazienka znajduja sie schody na strych, ktore zostana zlikwidowane w momencie, kiedy przerobimy strych na mieszkanie. Wtedy lazienka bedzie dluzsza i najprawdopodobniej z oknem, ale masz racje, jest to bardzo przytulna "dziupla* :)

          Ten ogrod z boku to sasiada, nasz to to "pobojowisko z choinka w srodku". Dopoki nie zrobimy rzezni nie ma sensu nic w nim robic, bo w trakcje jej remontu bedzie skladowiskiem materialow budowlanych i miejscem kladzenia roznych rur.

          Jak Bog i komisja budowlana da, to remont przewidziany jest na wiosne przyszlego roku, w zaleznosci od wyceny na ktora czekam albo zbuzymy polowe a w reszcie zrobimy studio dla meza albo wyremontujemy cala robiac na dole mieszkanie a u gory studio meza.

          Nastepnym etapem bedzie ogrod a potem przerwa na odpoczynek przed przeksztalceniem chlewu, stodoly i poddasza na dwa mieszkania. Wtedy tez dorobimy sie duzej lazienki na dole.

          No ale jak przylecisz na tego Sylwestra to sama zobaczysz :)
            • blues28 Re: skonczony kawalek nr. 1 02.11.14, 08:55
              Ja juz bilam czolem wielokrotnie, ale mój umysl - niewatpliwie z powodu watlego zdrowia - przestaje ogarniac :-) No bo tak: byla sobie chalupa i rzeznia co ja Xur kupil. Nagle okazuje sie, ze jest równiez chlewik i stodola! O stajni i kurniku na razie nic nie wiadomo, to jest dawkowanie suspensu:-)) Jakby nie patrzec, Xurku, jestas pania na wloswciach, i to niemalych a tytul z flowarkiem wcale nie jest zartobliwy. To mi wyglada na prace konserwacyjno-restauracyjne na lata.
              Zdrowia i kasy zycze, a jak juz calkiem skonczysz, to niechybnie przyjedziem podziwiac :-)
              • xurek Re: skonczony kawalek nr. 1 02.11.14, 23:07
                :) :) :)

                kurnika niet, chlewik moze byl i stajnia, bo ma takie "okno w drzwiach" a widze w tych stajniach, ktore jeszcze sa czynne, ze tez maja takie okna i konie wystawiaja przez nie glowy :).

                Ale jest jeszcze cos, o czym nie napisalam. A mianowicie swiatynia dumania Pana Meza. Otoz pod schodami na gore rzezni (schody zewnetrzne) znalezlismy..... wychodek. Z prawdziwego zdarzenia o z pewnoscia lat najpozniej szescdziesiatych. Wychodek ow byl ohydy, klop obrzydliwy, bylo tam brudno i smierdzialo.

                Postanowilam nie zagladac wiecej az do przerobki rzezni i nawet o nim zapomnialam. Az tutaj w ostatnim etapie przebudowy wpadlam na pomysl, ze moze by ta polska ekipa wymontowala ow klop i ohedozyla wychodek o co tez poprosilam tudziez zaprosilam na ogledziny.

                Po otwarciu wychodka zamurowalo mnie zupelnie, gdyz znajdowal sie w nim nowy lsniacy klop, swiezo wybielone sciany i dooopny kaloryfer na reczniiki (takie poprzeczne zeberka). Zbaraniala polecialam do pana meza zawiadomic, ze panowie od sanitariatow zwariowali i zrobili nam lazienke na zewnatrz, na co S odpowiedzial ze nie zwariowali tylko wykonali zlecona im przez niego prace i ze zamowil sobie rowniez umyswalke, nowe okienko i drzwi do owego wyhodka. Zapytana po jaka cholere mu nowoczesny klop pod schodami z kaloryferem mogacym ogrzac metrow 20 a nie 2 i do tego nowe okno i drzwi dowiedzialam sie, ze on chce ten klop miec i juz bo go polubil a ten kaloryfer jest potrzebny, zeby mu w zimie bylo cieplutko jak bedzie chcial w spokoju posiedziec sobie na klopie.

                No coz, kazdy ma swoj spleen, n'est pas?
    • luiza-w-ogrodzie Re: folwark xurka 04.11.14, 12:20
      Xurku, obejrzalam i zbaranialam, siedzie teraz z otwarta geba i szczeka prawie na klawiaturze. Jak Ty sobie dajesz rade z takimi projektami, pojecia nie mam. I straszliwie Tobie zazdroszcze starego domu z grubymi murami i umiejetnosci przerabiania go dla Waszej wygody. Oraz ekipy z Polski ;)
      Klop meza i czerwony przedpokoj kompletnie mnie powalily, czekam, co jeszcze pokazesz.

      Sama planuje remont lazienki (w polowie 2015) i moze rozbudowe kuchni do kuchni/jadalni (plany nieokreslone, moze koniec 2015?) ale od samego myslenia o tym mam dreszcze i chowam sie pod lozko ;)

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
    • xurek Brainstorming: bufet wczesnopopoludniowy 04.11.14, 15:09
      Pan Maz zwyczajem swojeg kosciola zaprosil ow na poswiecenie domostwa. Frakcja koscielna zjawi sie 16-go w sile 20 luda doroslego i prawie drugie tyle luda dziecieco-mlodziezowego po mszy trwajacej 4 godziny ok 15:00 i bedzie glodna.

      Musze im zaserwowac cos co
      a) moge sama dopoludnia wykonac,
      b) jest juz poporcjowane i
      c) zjadane przez dzieciomlodziez nie zasyfi domu na calego :).

      Myslalam generalnie o idei ostatnio modnej na wszystkich zawodowych imprezach polegajacej na wpakowywaniu wszstkiego w cos na ksztalt literatki z lyzeczka badz widelczykiem.
      Nie wiem tylko co wpakowac to tych literatek: chicalbym cos polskiego I nie kwasnego (z doswiadczenia Afrykanie nie lubia kwasnego zarcia)a kluska z rolada do literatki nie wlezie:).

      Trzy rozne rzeczy (np. zupa, przystawka, glowe i ew. deser) bylyby super.
      Za wszelkie fajne pomysly bede bardzo wdzieczna.
      • maria421 Re: Brainstorming: bufet wczesnopopoludniowy 04.11.14, 16:24
        Xurek, jezeli chcesz 3 dania x 40 osob (20 doroslych i tyle mlodziezy) podawac w literatkach, to musisz miec 120 literatek , czyli musisz przygotowac 120 porcji. Nawet jezeli masz 120 literatek, to narobisz sie przy robieniu 120 porcji jak kobyla na ugorze, szczegolnie jezeli chcesz wszystko zrobic w dzien przyjecia.
        Radze zrobic zwykly bufet- na zakaske nasza polska salatke jarzynowa (mozesz zrobic dzien wczesniej) , potem zupe ktora sobie kazdy bedzie z garnka nalewal (jest pora na zupe z dynii). Nie bardzo wiem co doradzic na drugie danie spozywane na stojaco, czyli cos co sie da zjesc uzywajac tylko widelca. Malutkie Frikadellen?
        Na deser blache ciasta , pare termosow kawy i juz.
        • jutka1 Re: Brainstorming: bufet wczesnopopoludniowy 04.11.14, 20:16
          Maria słusznie prawi z tymi literatkami: one są dobre na przystawkę i/czy deser w bardziej kameralnym gronie, na tak dużą grupę to się zarżniesz. I po kiego grzyba masz kupować 120 literatek, hę? :-)

          Na danie główne, jeśli umiesz, możesz zrobić strogonowa. :-)
          • xurek Re: Brainstorming: bufet wczesnopopoludniowy 04.11.14, 20:23
            myslalam o literatkach plastikowych, ktore potem wyrzuce prosto do smieci. 60 talerzy rowniez nie mam, wiec tez musialabym kupic plastikowe.

            Salatka kartoflana Marii to dobry pomysl, bo moge zrobic dzien wczesniej. Zupa dyniowa tez by mogla byc, to tez moge zrobic dzien wczesniej i obie potrawy nadaja sie do plastikowej literatki :). Strogonowa zrobic nie umiem.

            Tylko na to danie glowne w literatce nic mi nie przychodzi do glowy. Risotto by sie nadawalo, ale po pierwsze to niepolskie a po drugie sama bardzo nie lubie.
            • blues28 Re: Brainstorming: bufet wczesnopopoludniowy 05.11.14, 08:55
              Zalamalam sie wrecz ja przeczytalam! Xur, to bedzie 40 osób!! A podrosniete dzieci jedza jak smoki, czyli kupa zaracia jest potrzebna.
              Ja osobiscie zamówilabym catering, bo inaczej dostalabym pierdolca w kuchni, ale rozumiem, ze byc moze w kregach znajomych meza jedzenie zamówione a nie przygotowane wlasnymi recami stanowi rodzaj wykretu czy mniej serdecznego powitania. Czy ja wiem? Moja osobista siostra najstarsza uwaza za umniejszajace podanie ciesta nieupieczonego wlasna reka. Ona jest mistrzynia w pieczeniu ciast i chyba nigdy w zyciu nie dala zarobic cukierni.

              Ale, jesli juz, to salatka warzywna (w ilosci jak dla wojska), potem zupa (która najlepiej Ci wychodzi, tylko skad Ty wezmiesz taki sagan na 40 osób???).
              No a na drugie to moze zrób bigos (umiesz?) albo golabki. To jest hiper polskie i gotuje sie z tydzien naprzód i jest powszechnie wiadomo, ze odgrzewane jest smaczniejsze.
              Po takiej wyzerce to bym machnela reka na desery i ustawila patery z owocami. Jablka, gruszki, sliwki, winogrona i jechal tata!!
              A tak w ogóle to ja juz grzebalabym w ksiazce telefonicznej i porównywala ceny/jakosci cateringów! :-)
              • xurek Re: Brainstorming: bufet wczesnopopoludniowy 05.11.14, 10:38
                Problem z cateringiem jest taki, ze nie ma tutaj takiego ktory by przygotowal cokolwiek polskiego, wiec byloby to przyznanie sie do porazki i rozczarowanie koscielnej braci oczekujacej polskiego zarcia .
                Ale jest to moj plan B i mam na podoredziu wyprobowany catering z Ghany, czyli bylyby samosas, meat pies I bones, takie afrykanskie paczki plus szszone banany I owoce jako fingerfood.
                Bigos umiem i to nawet calkiem niezly, bo wszystkie dotychczasowe Szwajcary sie zachwycaly, ale Afrykanie nie lubia: jak juz wspomnialam zdaja sie miec awersje do kwasnego zarcia a polskie jest w duzej mierze takowe.
                Golabkow zas nie umiem 
                Zastanawiam sie nad zrobieniem jakiegos takiego gulaszu z grzybami w sosie smietanowym i ugotowaniu klusek wystarczajaco malych, by zmiescily sie do tej (plastikowej ) literatki i zalania ich owym gulaszem. Ale przekonana do pomyslu jeszcze nie jestem….
                A moze by taki gulasz w bulce? I tylko dla doroslych, czyli 20 bulek? Ale jak dlugo moze on w tej bulce byc, zanim bulka sie roztopi? I co by to musiala byc za bulka?
                Jak widzicie jestem bliska amoku 
                • jutka1 Re: Brainstorming: bufet wczesnopopoludniowy 05.11.14, 11:12
                  "Szczone banany" jako fingerfood spowodowały, że mało się przy biurku sama nie posikałam. :-))))))))

                  Co do gulaszu z grzybami w sosie śmietanowym, to przecież strogonow to włąśnie to, tylko z polędwicy wołowej. :-) Popatrz na przepis, możesz dostosować do innego rodzaju mięsa, i dość łatwy jest:
                  allrecipes.co.uk/recipe/9966/easy-beef-stroganoff.aspx
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Brainstorming: bufet wczesnopopoludniowy 10.11.14, 23:48
                      Xurek, no i co - jak poszlo? Co zrobilas? Zapodalas problem i zniknelas, mam nadzieje ze wyglodzony tlum nie zjadl Ciebie z braku odpowiednich przekasek ;)

                      Ewo, milo Ciebie znowu widziec na forum. "Szczone banany" jakos mi umknely, dopiero teraz sie z nich smieje ;)

                      Luiza-w-Ogrodzie
                      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
                      • xurek Re: Brainstorming: bufet wczesnopopoludniowy 11.11.14, 09:13
                        Wow, Ewa sie zjawila, bardzo sie ciesze :).

                        Banany maja byc SUSZONE a ja jestem legastenikiem :). Suszone banany moge dostarczyc, bo jest u nas sklepik z takowymi.

                        Goscina jest dopiero w przyszla sobote, zdecydowalam sie na zupe z dyni (aczkolwiek chyba nie calkiem polska), bo nie znalazlam zadnego przepisu na barszcz nie majac ani zakwasu ani barszczu z tytki.

                        Danie glowne do kluski z owym strogonowem z grzybami i czerwona kapusta.

                        Deser olalam, laski z kosciola przyniosa ze soba.

                        Sylwester moze byc na powaznie, jezeli zglosza sie ohotnicy, na razie nie mamy zadnych planow az do poznego poludnia 1go stycznnia.

                        Bedzie u nas moja mama, ale ona jest bardzo rozrywkowa, wiec raczej w planach sylwestrowych nie przeszkadza. Jedna osoba moze u nas przenocowac, poza tym jest jedno ustrojstwo spalniowe w naszej wsi, ale nie wiem jaka jest jakosc - musialabym popytac plus wszelkie rodzaje hoteli w dwoch przyleglych miastach (15 min. samochodem).


                        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
    • xurek Etap 1. oficjalnie zakonczony 19.01.15, 12:38
      Bylismy dzisiaj w banku, by rozliczyc i zamknac pierwszy etap rozwoju folwarku, czyli remont mieszkania w domu glownym.

      Nie wiem co gorsze: sam remont czy konczaca go biurokracja. Mieszkanie ogladal bank, trzy ubezbieczenia (obowiazkowe kantonalne, to od pozaru powodzi i klesk zywiolowych i to od ubezpieczenia „wnetrza“, facet od wyceny wartosci (konieczne dla banku do ustalenia limitow kredytowych), komisja budowlana.

      Potem trzeba bylo wypelnic deklaracje dla tych wszystkich urzedow, zrobic dokumentacje zdjeciowa „przed i po“, katalog kostzow i powiekszonej przez nie wartosci.
      Moge tera robic za przewodnika z detalami finansowymi po moim mieszkaniu.
      No ale oficjalnie zakonczone, bank nas pochwalil, chalupa podwyzszyla zdaniem pana wyceniacza wartosc o 50% no i najwazniejsze: kredytowanie drugiego etapu zostalo zaaprobowane i przelane na nasze konto budowlane, wiec mozemy zaczynac.

      Podanie o pozwolenie na budowe w trakcie zalatwiania, poczatkiem lutego spotkanie z architektka i firma budowlana w celu ustalenia wszystkich szczegolow i zrobienia ostatecznej wyceny i jak bog (a raczej komisja budowlana) da, to od marca zaczynamy: burzymy wieksza czesc rzezni robiac z pozostalej malutkie dwupokojowe mieszkano z tarasem, ktore bedziemy wynajmowac w trybie „hotelowym“ na zasadach podobnych co b&b. Przy okazji zrobiony zostanie parking na 6 samochodow, wintergarten, taras i uporzadkowany ogrod. Juz nie moge sie doczekac, kiedy bedzie gotowe, by wreszcie moc zasiasc w ogrodzie a nie na pobojowisku.

      A poki co koncze rowniez na forumie pierwszy budowlany etap najbardziej „drastycznymi“ zestawieniami „przed i po“ (nastepny wpis)
    • xurek PARTYYYY :) 02.05.16, 12:38
      Watek wykazuje powazne luki, moze kiedys jak odsapne cos pouzupelniam. Teraz tylko najwazniejsze: FOLWARK UKONCZONY.

      28 Maja swietujemy zakonczenie budowy, 30 otwieramy. Balujemy od godz. 15 do oporu, cale forum jest zaproszone, jezeli ktos rzeczywiscie chciaalby przybyc ( :) :) :) ) to prosze o zgloszenie, bo wloski catering musi mnw. znac liczbe osob do nakarmienia i napojenia.

      Nasi sasiedzi to naplywowi Wlosi i maja taki "hobby - catering", w ktorym wszystko robia sami. Tak wiec beda antipasti domowego wyrobu a wieczorem risotto z miechem. Bedzie rowniez czesc artystyczna (przyjaciolka spiewajaca zawodowo zaspiewa na czesc folwarku :)) plus zwiedzanie dziela rak naszych :).
    • xurek lazienki 06.05.16, 21:08
      jeszcze nie wysprzatane, ale juz gotowe. W zaleznosci od miejsca mam trzy "rodzaje": dwa udal mi sie jako tako sfotografowac, dojscie do trzeciego rodzaju zablokowane drabinami i materacami, wiec moze jutro. Sfotografowalam tez ubikacje przy jadalni, ktora chyba najbardziej mi sie podoba:

      rodzaj 1: prysznica nie dalo sie, bo albo za malo miejsca albo ja marny fotograf :):

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/NsFQz7WKtkyg6n64FX.jpg


      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/uoeWB3mybWlBE1EP7X.jpg


      rodzaj dwa:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/r6vlBmhyMiSnM1A2IX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/p7SpdhXSivqpNgaJyX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/Pf1kl8kEeXDUb6ljbX.jpg

      i moj ulobiony klopik: na ostatnim zdjeciu prosze zwrocic uwage na mozajke z tylu za mna:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/NCW7y1ZwPFaiQNudoX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/43OKv3aEIHvbGFPAmX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/sn8LRopKL8cbzjfl8X.jpg
    • xurek zdobywanie przyczolkow tarasowych 07.05.16, 20:38
      dzis byl dzien zdobywania siedzisk: wyrzucanie smieci, skladanie mebli, malowanie starych, ustawianie, sprzatanie itd. Jedno jest gotowe lacznie z ochedozeniem okolicy, trzy sa gotowe ale burdel wokol, na jednym meble oszlifowane ale czekaja na malunek a na jednym pomalowalam lawe raz i czekaja mnie jeszcze dwa. Jestem dumna z ogromu wykonanej pracy (glowie przez panameza, ale co tam :) i dziele sie wrazeniami:

      siedzisko przed wejsciem do B&B, zupelnie gotowe:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/2OK7sVgRD6nrtln3BX.jpg

      siedzisko dla hotelowych gosci z czekajacymi na pomalowanie meblami:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/4q9dd5TXR79xUkpt0X.jpg

      prywatny taras pokoju 5:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/lx7SvgASiT39ACuToX.jpg

      prywatny taras pokoju 3:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/N5pVojoamte3k1b2FX.jpg

      osobisty taras "popoludniowy" Xurkow:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/38ojciaP7HludDoS6X.jpg

      no i osobiscie przeze mnie odnowiona lawa na xurkowym siedzisku poranno-kawowym:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/sxxrWYv6XDlUu3RfbX.jpg
    • xurek pierwszy gotowy pokoj 11.05.16, 18:33
      coby miec gdzie robic zdjecia do prospektu informacyjnego :). Brakuje tylko zaslon w tym duzym oknie, bo musze je poprawic, gdyz uszyte sa nie tak.

      Pamietacie dyskusje o poscieli? W koncu nic sensownego nie znalazlam i poszukalam sobie firmy, ktora uszyla z tego co chicalam i to co chcialam. I co, jak sie wam widzi takie cos do spania? Jest wykonana z satyny bawelnianej.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/FLPxpc9bslAyhtIhfX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/SqffOA1gQ58ZSyuVtX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/6vrbuLiyKDYafSm1jX.jpg
      • ewa553 Re: pierwszy gotowy pokoj 11.05.16, 19:07
        czy przy lozku/nocnej szafce jest kontakt? Bo np.ja musze spac z aparatem oddechowym (nocny bezdech) ktory trzeba miec podlaczony do pradu oczywiscie. Posciel bardzo mi sie podoba. Jak szerokie jest lozko?
          • ania_2000 Re: pierwszy gotowy pokoj 11.05.16, 19:57
            Jezeli moge powiedziec swoje zdanie w sprawie pojedynczych lozek - bo rozumiem, ze jest to Europejski standard. W USa zawsze jest jedno bardzo duze loze (king) , albo dwa duze loza (queen size) w pokoju. Zaklada sie, ze kto wynajmuje pokoj to chce spac razem;) - a jak sa to osoby ktore nie chca spac razem - to wynajmuja oosobne pokoje.
            Posciel fajna, z lozka rzeczywiscie nie widac tv na wprost - ale za to jaki widok z okna!
            Piekny obraz.
              • ewa553 Re: pierwszy gotowy pokoj 11.05.16, 20:07
                Aniu, a ja i moja psipsioklka? Na pewno nie spalybysny doprowolnie w jednym kingsajzie, choc jest duzy (mielismy amerykanski z mezem). A moje liczne wojaze z nieletnim wtedy siostrzencem? Uwazam ze osobne lozka to dobry pomysl. W kazdym hoteliku sa tez pokoje z podwojnym lozem.
                • xurek Re: pierwszy gotowy pokoj 11.05.16, 20:25
                  za kazda nocna szafka jest kontakt, w koncu gdzies trzeba podlaczyc lampki :).

                  Telewizor jest "obracalny", da sie go ogladac z kanapy ale z lozek rzeczywiscie tylko bokiem. Lozka maja 100 cm, materace 90, co jest normalnym standardem pojedynczego lozka. Wiekszosc znanych mi B&B (Europa) ma pojedyncze lozka w pokojach, "kingsajzy" sa w Europie chyba dosc niepopularne. My nie nastawiamy sie prawie w ogole na turystow, tylko na ludzi bedacych w okolicach z powodow sluzbowych, ktorzy albo mieszkaja pojedynczo (gorna polka) albo w dwojke (polka srednia oszczedzajaca na dietach) i wtedy z pewnoscia nie w jednym lozku :). Mamy jeden pokoj z podwojnym lozkiem.

                  Nie zampominajcie tez, ze nie jest to Hilton tylko B&B w srednio-dolnym przedziale cenowym, wiecz oczekiwania powinny byc odpowiednie:).

                  Dziekuje za Wasze posty, ktore jeszcze raz pokazaly mi dobitnie, ze ja bardzo dobrze nadaje sie do dekoracj wnetrz i w ogole nie nadaje sie do prowadzenia hotelu, bo najpozniej po trzecim gosciu zadajacym tyle pytan trzasnelabym sluchawka albo klawiatura :) :) :). Boszzz jak dobrze, ze moj maz sie do tego nadaje :)

                  Zaczynam sie tez powaznie zastanawiac, kto poprowadzi nadmorski osrodek, jezeli kiedykolwiek powstanie :) :) :) :)
                  • kan_z_oz Re: pierwszy gotowy pokoj 12.05.16, 01:11
                    Tez sie nie nadaje, bo wlasnie trzasnelabym sluchawka. Dla mnie to gorsze niz zmienianie pieluch.
                    Nie przejmuje sie. Dbaj aby bylo czysto, a gosc mial co jesc. Reszte zostaw cierpliwemu mezowi.
                    • blues28 Re: pierwszy gotowy pokoj 12.05.16, 09:56
                      Xurku, podoba mi sie bardzo, a najbardziej obraz i puf!
                      Okno jest tak ladne, ze wrecz szkoda zaslaniac, ale z drugiej strony ja lubie spac w zaciemnionym miejscu i podejrzewam, ze takich ludzi jest calkiem sporo. Zatem cos zaslaniajace okno na noc jest potrzebne :-)
                      • ewa553 Re: pierwszy gotowy pokoj 23.05.16, 16:39
                        Przejezdzalam niedaleko Coebie, Xurku, oczywiscie autostradom. W pieknym kraju mieszkasz! W drodze na urlop pojechalysmy wczesnie tak ze bylysmy juz kolo drugiej po poludniu w Como, gdzie zanocowalysmy. Nigdy tam nie bylam, a jest po prostu bosko!
                        • ewa553 Re: pierwszy gotowy pokoj 23.05.16, 16:56
                          a tak swoja droga co sie tak wkurzacie o pytania? Przeciez lepiej jak ktos pyta o cos co dla niego wazne, niz zeby na miejscu marudzil. Dobry hotelier chce gosci zadowolic, wiec im wiecej pytan zostanie na wstepie wyjasnionycvh, tym lepiej. O szerokosc lozka zapytalam tylko dlatego ze po pierwsze wydawalo mi sie bardzo waskie, po drugie ze nie jestem (narazie) gosciem, tylko znajoma Xurka, wiec myslalam ze mozna zadawac nietypowe pytania. Nigdy nie pytalam jeszcze nigdzie o to, najwyzaj zaznaczam ze prosze o pokoj z dwoma lozkami, a nie z podwojnym. Ale moja znajoma wedrowniczka zawsze zamawiajac prosi o szerokie lozko lub podwojne dla siebie samej. Ma do tego powody, ktore tu nie sa wazne, ale nigdy jeszcze nie spotkala sie z tym aby ktos polozyl sluchawke lub powiedzial co o tym mysli.
                          W moim B&B w Toskanie w kazdym pokoju jest cos w rodzaju folderu-ksiazki, gdzie strona po stronie sa najwazniejsze informacje: gdzie, czym i o ktorej mozna dojechac. W jakie dni gdzie jest targ (dla mnie to np.tez atrakcja, lubie targi). Na jakich kanalach telewizyjnych jest jaki program.. Gdzie w okolicy sa kapieliska termy. Gdzie w okolicy sa Outlety. Itd.itd. Zrobilam zdjecia tej "ksiazki", jak chcesz to Ci podesle Xurku.
      • iwannabesedated Re: pierwszy gotowy pokoj 23.05.16, 23:04
        Fajnie. Pościel idealna. Kanapa, puf, wszystko jak trza. Oczywiście, do uprawiania seksu przez dwie spore osoby się nie nadaje. Można spróbować zsunąć łóżka razem i się umieścić w poprzek. Jak się zrobi dziura i się w nią wpadnie, to będzie sex-adventure, a jak zrobi się z tego w podłodze dziura i wpadną do kuchni lub wucetu, nie wiem co jest pod spodem - no to wtedy insurance claim. Szmaty w oknie lub niczego do "zasłaniania" ja bym nie potrzebowała, bo tam widzę jedynie drzewa same, więc i zasłaniać nie ma przed czym. Ogólnie bardzo pozytywnie, podoba mi się.
    • xurek The End 08.06.16, 22:07
      folwarku zbliza sie wielkimi krokami. Budowa zakonczona. Party odbyte. Ostatnie rachunki prawie zaplacone, rejestracja w AirBNB zakonczona, rejestracja w BnB Switzerland na dobrej drodze, pierwsi goscie zjawiaja sie w niedziele: 5 osob na 20 dni, trzy firmy z sasiedztwa zjawiaja sie w przyszlym tygodniu by obgadac dlugoterminowe rezerwacje, inni goscie zabuchowali kilka noclegow w sierpniu. Jak zakoncze stronke i administracje to oddam hotelik w rece meza i skupie sie na odpoczynku i pracy zawodowej.

      Jestem superwykonczona, chora, zdezorientowana i rozkojarzona, ale bardzo zadowolona. Powoli sama zaczynam wierzyc w powodzenie przedsiewziecia :)

      Tutaj poczatki stronki chwilowo goscinnie na portalu kosciola meza, domena juz zarezerwowana, nasz przyjaciel robi te stronke za co mu sie dzieki dozgonne naleza. Spojrzcie na koncept ( i krotkie video z dnia otwartych drzwi) i podzielcie sie uwagami, jezeli jakies macie. Na razie jest tylko struktura w wersji angielskiej, reszta w robocie, tlumaczeniem tez sie bede musiala zajac.


      www.lighthousechapelswitzerland.org/BnB_Comfort_House/index.html#
      • jutka1 Re: The End 08.06.16, 22:47
        Super! :-) Gratulsy! :-)

        Stronka OK, banners OK, struktura OK. Muzyka, rozumiem, to wybór małżonka?
        Daj znać, jak Ipsumy będą zastapione tekstem, to mogę na priv dać uwagi. 2 lata robię w stronach i treściach, to może będę mogła być pomocna.
        • xurek Re: The End 08.06.16, 23:19
          muzyka bedzie inna, jest to Video z naszego Party, jedyne jakie N. zrobil, wiec je tam wkleil. Mysle, ze bedzie cos mniej afrykanskiego :)
      • ania_2000 Re: The End 09.06.16, 02:12
        Gratulacje! Teraz caly fun przed toba:)

        Strona bardzo ladna, i rozumiem ze w budowie - koncept bardzo przejzysty. Co to za jezyk? lacina??;)

        Jezeli moge cos dodac z mojego pkt widzenia jako uzytkownika, to zawsze lubie jak jest duzo zdjec - nie tylko samych pokojow, obiektu, domu - ale rowniez z okolicy. I propozycje zwiedzania itp. atrakcji turystycznych, ciekawych miejsc itp. Ja wiem, ze jak pisalas wczesniej jestescie bardziej nastawieni nie na zwyklych turystow tylko ludzi co przyjezdzaja na business trip - ale oni tez chyba w robocie calymi dniami siedziec nie beda i gdzies sobie lubia pojsc.

        Fajna imprezka, kobieta co spiewa ma piekny glos! bardzo ladnie.
        Powodzenia! pieknie sie wszystko zapowiada.
        • kan_z_oz Re: The End 09.06.16, 09:09
          Gratulacje. Do tego masz juz rezerwacje i mozliwosc stalych klientow od poczatku. Ja lubie strony, gdzie moge obejrzec dokladnie pokoje, jak rowniez otoczenie wokol zakwaterowania. Nie wiem czy to moze sie akurat Tobie przydac?
          • ewa553 Re: The End 09.06.16, 13:04
            Swietnie to wyglada, strona glowna ze zdjeciem Malzonka bardzo zachecajaca. Ja Ci napisalam po moim toskanskim urlopie, jak wyglada nie internetowa, ale "papjurowa" strona hoteliku. Nie zareagowalas, wiec nie wiem czy w zamieszaniu widzialas. A mogloby sie przydac. Poza tym: wysmialiscie mnie tutaj zgodnym churem, ze zapytalam o rozmiar lozek. Otoz wlasnie wydrukowalam sobie moje dwie rezerwacje: Gdansk i Praga. W obu wypadkach Booking.com podaje rozmiary lozka... A teraz smiejscie sie dalej.
            • kan_z_oz Re: The End 10.06.16, 00:21
              Ewka, kurna; kto sie smial z Ciebie? Sa ludzie, ktorzy sie nadaja do odpowiadania na tysiace pytan klienta i sa Ci, ktorzy sie nadaja mniej. Xur stwierdzil, ze sie malo nadaje i ja sie dopisalam. Idzze no, humor mi popsulas z samego rana.
              Teraz ja pojde na Pierduly sie tam odreaguje, skoro piaskownica tutaj dalej trwa.
              • ania_2000 Re: The End 10.06.16, 00:44
                to ja o tych lozkach zaczelam:) ale ja to potraktowalam wszystko jako dobra rade - zadne tam zlosliwosci:) omg.
                na swoje usprawiedliwienie dodam, ze poniewaz mieszkam w ameryce mam skrzywiony wzrok na wszystko - i wszystko dla mnie w europie jest male. nie tylko lozka. rowniez krzesla, stoly, samochody, ulice, domy, talerze, kubki.
                szczegolnie kubki.
                wszystko jest dla mnie rozmiarow jak dla lalek:)
        • kan_z_oz Re: The End 10.06.16, 05:40
          Rozumiem, ze strona jest dopiero projektowana. Wydaje mi sie, ze strona jest wypelniona 'dzibrisz', czyli w jezyku nie istniejacym, bo z tesktem widac lepiej. Jest to taki gotowy format, ktory jest juz wypelniony. Tak to wygladalo, gdy syn robil nam strone netowa.

          Ale, moze sie myle, bo w sumie sie nie znam.
          • jutka1 Re: The End 10.06.16, 07:45
            Zawsze się robi tekst "udawany" (właśnie żeby zobaczyć, jak to wygląda po wypełnieniu literkami), i to jest jibberish po łacinie. :-)
            • ewa553 Re: The End 10.06.16, 07:58
              no dobra, nie smial sie nikt, ale byly drobne kpiny, ktore mnie troche zawstydzily. A Ty mi dopiero zepsulas dzien, kanie! Zaczelam od pierdul, a tam piszesz, ze ja krwawie. Przerazona zagladam tu i uff, nic sie nie dzieje:) wiec spoko kolezanko!
              Co do ew.reklamowania czy co, to uwazam ze jesli ktos cos takiego postawil na nogi, to jak najbardziej powinnismy byc po kolezensku poinformowani. W koncu jestesmy tu razem tyle lat, tyle sobie roznych rzeczy o sobie opowiadamy, ze po prostu nie wypadaloby przemilczec tego.
              • ertes Luzik 10.06.16, 17:48
                Ewa Ty musisz troche sie wyluzowac i zrelaksowac bo widze ze na wszystko jestes "nie" .
                Relaks.... :)
            • ertes Re: The End 10.06.16, 17:36
              Ahhh, nie doczytalem ze to jest dopiero w budowie :)

              WYglada fajnie i miejsce tez super.Jak tak przejrzec zdjecia od poczatku to widac ile w to wlozonej pracy. Gratulacje panstwu Xurek :)
        • maria421 Re: The End 10.06.16, 16:54
          Nie wiem czy tylko u mnie , ale stronka sie zawiesza.

          Tak czy inaczej serdeczne gratulacje i zyczenia zeby biznes jak najszybciej korzysci przynosil.
          • kan_z_oz Odnosnie strony netowej 15.06.16, 07:41
            Wkleje tutaj link biznesa, ktory w mojej okolicy jest juz zaklepany do 2017.

            halfmoonhideaway.com/the-cottage/
            Ludzie lubia co robia liczac duzo wiecej niz reszta. Sekret moim zdaniem w pasji. Strona jak widac i chyba przecietna ale jest to najlepiej idacy biznes B&B w calej okolicy. Tyle sie moge przyczynic do sukcesu Twojego B&B , ktory i tak widze jako sukces.
            Trip advisory, czyli strona netowa rekomendowana przez ludzi przebywajacych w B&B sie glownie im przyczynila do zupelnie nienormalnych zabukowan.

            www.tripadvisor.com.au/
            Nie wiem, czy ta strona funkcjonuje rownie preznie w EU??, ale ja sie nigdzie nie ruszam bez opinii takowej. Nalezy wiec na takowa zagladac i odpowiadac. Ludzie daja bardzo uczciwe recenzje i ogolnie sa bardzo cierpliwi i wyrozumiali. Mozna sie dostac na strone poprzez poproszenie zadowolonego goscia, aby sie wypowiedzial.
              • kan_z_oz Re: Odnosnie strony netowej 15.06.16, 09:39
                Hotel Xura widze podobnie do tej strony, biorac pod uwage EU i takowej warunki. Jak sie kiedys wybiore do Szwajacarii to tez chcialabym w takim hotelu z przyjemnoscia u Xura, placac cokkolwiek liczy. Wiem ile to pracy zabiera, zachodu by utrzymac sie w swiecie gdzie 'return on investment' dyktuje mieszkanie glownie w "budzie dla psa".
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka