Dodaj do ulubionych

Cele w zyciu

01.09.06, 14:48
Dzisiaj przygotowujac sie wstepnie do rozmowy o
weryfikacji/potwierdzeniu/ustaleniu nowych celow moich wlasnych i naszej
rodziny, pomyslalam sobie, ze ciekawa jestem jak to wyglada u Was.

Czy wyznaczacie sobie cele, ktore zamierzacie osiagnac?
Czy zapisujecie je sobie?
Czy czesto robicie w nich remanenty?
Czy jestescie zadowolone ze stopnia, w ktorym udaje sie Wam te cele osiagnac?
No i wreszcie, jakie macie cele?

f.
Obserwuj wątek
    • chihiro2 Re: Cele w zyciu 01.09.06, 15:03
      Ciekawa sprawa :)
      Ja wyznaczam sobie rozne male cele, ale nie okreslam ich bardzo konkretnie. Nie
      zapisuje, tkwia sobie gdzies tam we mnie i dojrzewaja. Generalnie staram sie
      nie okreslac wielkich celow, np. za 5 lat bede pracowac tu na stanowisku takim.
      Nie, raczej malutkie cele na dzien, tydzien. Takie, ktore latwo mi miec pod
      kontrola i realizowac je.
      Ogolnie jestem zadowolona ze stopnia, w jakim osiagam moje cele. Moze kariera
      zawodowa nie idzie tak jakbym chciala, ale sama jestem sobie winna. Za leniwa
      jestem czasami, nie bardzo wiem, w ktorym kierunku i jak chcialabym podazyc.
      Przydalby mi sie jakis career coach...

      Fanny, zaciekawilo mnie pierwsze zdanie Twojego postu. Macie w rodzinie powazne
      rozmowy na temat celow wszystkich czlonkow rodziny? Jak to wyglada? Czemu ma to
      sluzyc?
      • fanny Re: Cele w zyciu 01.09.06, 17:13
        chihiro2 napisała:

        > Fanny, zaciekawilo mnie pierwsze zdanie Twojego postu. Macie w rodzinie
        powazne rozmowy na temat celow wszystkich czlonkow rodziny? Jak to wyglada?
        Czemu ma to sluzyc?


        One wcale nie sa zawsze powazne. Bywa przy tym kupa smiechu, kiedy np.
        zaczynamy omawiac malajskiego meza mojej corki
        • chihiro2 Re: Cele w zyciu 01.09.06, 17:15
          Bardzo fajna sprawa :) U mnie w rodzinie w ogole sie na takie tematy nie
          rozmawialo, a szkoda. Swietna rzecz, zeby poznac lepiej swoja rodzine :)
          Sciagne sobie Twoj pomysl na przyszlosc, pozwolisz?
        • formaprzetrwalnikowa Re: Cele w zyciu 01.09.06, 17:35
          fajne :))) podoba mi się.
          z szacunkiem dla indywidualnych planów kazdego członka rodziny i troską o bycie
          nadal rodziną.
          bardzo dobre :))
        • vierablu Re: Cele w zyciu 02.09.06, 00:17
          Fanny, z nieba mi spadlas.
          Ja mam wlasnie taki martwy okres w zyciu i teraz mysle, ze to dlatego, ze tak
          sie skupilam na realizacji pewnych celow (zwiazanych m.in. z przyjazdem do
          Wielkiej Brytanii i pewnymi planami dotyczacymi rodziny), ze jak one juz
          zostaly osiagniete, a nic z zewnatrz mnie nie pcha do wyznaczania nowych, to
          jakos tak... jestem jakby na wpol zamrozona. Realizacja ostatnich celow byla
          zwiazana z tak duzym wysilkiem, glownie emocjonalnym, ze chyba po prostu
          zapomnialam, ze trzeba myslec o nastepnych.

          Poza tym wspolne wyznaczanie celow jest niezwykle cenne wychowawczo. Moja corka
          bardzo latwo sie poddaje pod wplywem trudnosci i mysle, ze taka wspolna praca
          nad celami bardzo by jej pomogla.

          Dziekuje!
          • fanny Re: Cele w zyciu 02.09.06, 01:00
            vierablu napisała:

            > Fanny, z nieba mi spadlas.
            > Ja mam wlasnie taki martwy okres w zyciu i teraz mysle, ze to dlatego, ze tak
            > sie skupilam na realizacji pewnych celow (zwiazanych m.in. z przyjazdem do
            > Wielkiej Brytanii i pewnymi planami dotyczacymi rodziny), ze jak one juz
            > zostaly osiagniete, a nic z zewnatrz mnie nie pcha do wyznaczania nowych, to
            > jakos tak... jestem jakby na wpol zamrozona. Realizacja ostatnich celow byla
            > zwiazana z tak duzym wysilkiem, glownie emocjonalnym, ze chyba po prostu
            > zapomnialam, ze trzeba myslec o nastepnych.

            Ja sie czuje podobnie z podobnych powodow ;)
            I stad potrzeba przyjrzenia sie celom i uporzadkowania ich hierarchii.

            f.
    • eeela Re: Cele w zyciu 01.09.06, 16:11
      > Czy wyznaczacie sobie cele, ktore zamierzacie osiagnac?

      Tak

      > Czy zapisujecie je sobie?

      Mam niezla pamiec, jesli chodzi o moje cele ;->

      > Czy czesto robicie w nich remanenty?

      Jesli zmuszaja mnie do tego okolicznosci.

      > Czy jestescie zadowolone ze stopnia, w ktorym udaje sie Wam te cele osiagnac?

      Jak do tej pory, tak.

      > No i wreszcie, jakie macie cele?

      Zyc przyjemnie, jak najwiecej sie dowiadywac, robic to, co lubie, znajdowac duzo
      czasu na slodkie lenistwo oraz spedzac duzo czasu z drogimi sercu memu ludzmi :-D
    • formaprzetrwalnikowa Re: Cele w zyciu 01.09.06, 16:38
      rzeczywiscie: ciekawe pierwsze zdanie. choc przyznaje, ze my tez
      taką 'weryfikację' robiliśmy - do tej pory dwa razy: raz przy podejmowaniu
      decyzji o wyjezdzie tutaj; drugi -juz na miejscu. nie trzeba było niczego
      zapisywać, bo hmm..? bo co? bo ja mam swietną pamięć a mój mezczyzna nigdy nie
      zapomniałby o wyznaczonych sobie celach? okrzeplismy w realizacji
      celów 'emigracyjnych' - własnie kupilismy dom (zrezstą, w czasie wczesniej
      zaplanowanym). przygotowania do realizacji następnych wspólnych celów trwają.
      tyle o celach wspólnych.

      co to celów osobistych - ja trochę jak eeela: nie zapisuję, bo nie muszę, mam
      genialną pamięć. nie lubię dokonywać rewizji, bo lubię osiagac swoje cele.
      aczkolwiek kiedy trzeba, dokonuję remanentu (zwykle dotyczącego terminu lub
      sposobu dojścia). przyznaję, ze tych remantntów nie lubię.
      wyznaczam sobie cele zarówno krótko- ('zrzucić ten kilogram do nkonca
      tygodnia'), srednio (robic 10-15 dobrych zdjec na 36 klatkowy film za kilka
      miesięcy; posługiwac się poprawną gramatycznie angielszczyzną za pół roku) jak
      i długodystansowe (pracowac jako terapeuta rodzinny za 2-3 lata). mam tez
      takie 'bezterminowe' - nauczyc się nurkować, nauczyc się jezdzic na anrtach,
      nauczyc się hiszpanskiego, pojechac do patagonii.
      co do zadowolenia z realizacji: poza nieustanną porazką w kwestii schudnięcia
      udało mi się osiagnąc wszystkie załozone cele, w wyznaczonym terminie.

      a jak się przygotowujesz? zapisujesz, co chcesz pwoiedziec? 'przecwiczyłas w
      myslach'?
      • fanny Re: Cele w zyciu 01.09.06, 17:18
        formaprzetrwalnikowa napisała:

        > a jak się przygotowujesz? zapisujesz, co chcesz pwoiedziec? 'przecwiczyłas w
        > myslach'?

        Glownie sie zastanawiam nad swoimi obecnymi priorytetami
        • mysz2006 Re: Cele w zyciu 02.09.06, 09:57
          vierablu napisala:


          Fanny, z nieba mi spadlas.
          Ja mam wlasnie taki martwy okres w zyciu i teraz mysle, ze to dlatego, ze tak
          sie skupilam na realizacji pewnych celow (zwiazanych m.in. z przyjazdem do
          Wielkiej Brytanii i pewnymi planami dotyczacymi rodziny), ze jak one juz
          zostaly osiagniete, a nic z zewnatrz mnie nie pcha do wyznaczania nowych, to
          jakos tak... jestem jakby na wpol zamrozona. Realizacja ostatnich celow byla
          zwiazana z tak duzym wysilkiem, glownie emocjonalnym, ze chyba po prostu
          zapomnialam, ze trzeba myslec o nastepnych.

          Mnie sie wydaje ze to wcale nic zlego lub groznego jesli masz czas przestoju.
          Jak sama piszesz - wlasnie przeszlas ciezki okres emocjonalny - ukwiecony tym
          ze dopielas swego - wcale nie trzeba juz teraz myslec o nastepnych celach i
          planach. Nalezy sobie dac troche czasu zeby sie nacieszyc tym co osiagnelas (no
          i zregenerowac fizycznie i psychicznie).
          Jesli sie sobie nieustannie wyznacza cele do ktorych sie dazy - jest sie w
          ciaglym stadium psychologicznym nidosatysfakcjonowania. Od tego trzeba
          odpoczac, i nowe plany robic po jakims czasie od osigniecia poprzedniego
          pulapu. To tak jakbys wspiela sie na szczyt Rys i zamiast rzucic okiem na
          widoczki i nimi sie porozkoszowac, zaraz leciala na Gubalowke - bo to nastepny
          wierzcholek do zdobycia.
          • minisufka Re: Cele w zyciu 02.09.06, 11:06
            ja wpadal kiedys na pomysl zeby zrobic mind map - nie tylko celow ale i
            oczekiwan i ... hmmm.... marzen, choc to brzmi dziecinnie. chcialabym usiasc z
            moim mezem i sie zastanowic -w centrum bloby slowko WHAT a od niego
            odchodziluby pytania -
            ... do i like about my/our life now?
            ... do i admire you about?
            ... do i hate about my/our life now?
            ... would i like you to stop doing?
            ... do i want to do next month/year?
            ... else do we have to do/get before we think about the a baby?
            ... is it that makes us argue with each other most?
            itd itd

            jeszcze nie udalo mi sie wprowadzic tego w zycie, ale dojrzewam do tego. wydaje
            mi sie, ze takie rozmowy o planach i oczekiwaniach moga bardzo wiele wyjasnic i
            ulatwic w zwiazku, nawet jesli jest sie ze soba juz dlugo i wydaje sie, ze
            wszystko o sobie wiemy........
            • effata Re: Cele w zyciu 02.09.06, 11:47
              Minisufka,
              Wpadłam na dokładnie taki sam pomysł.
              Miałam to zrobić w te wakacja. I ... wakacje się skończyły.

              Nie, ja raczej sobie takich długoterminowych celów nie stawiam. Może powinnam,
              ale nie robię tego. Może dlatego, że u mnie ciężko z realizacją tychże. Nawet
              tych krótkoterminowych.

              Jeśli naprawdę tak robicie, jak piszecie, to was podziwiam. Szczególnie podoba
              mi się to planowanie celów rodzinnych.
              Ja jestem tak niestystematyczna i nie dotrzymuję obietnic (głównie tych danych
              samej sobie, bo innym, to jeszcze jakoś się staram ;))
              Może właśnie powinnam jako antidotum zastanowić się nad takimi celami ... ale
              nie potrafię tak i już.

              Owszem, coś tam się po głowie telepie, ale jeśli chodzi o weryfikację, to często
              weryfikuje je ... życie.
              --
              <a
              href="https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/4;10714;107/st/19981220/e/the+very+day./dt/5/k/c6e0/event.png">Don't
              guess.</a>
          • vierablu Re: Cele w zyciu 02.09.06, 21:55
            Mysza,

            rozumiem, co masz na mysli, ale ja wlasnie od paru tygodni mam wrazenie, ze juz
            odpoczelam. Rodzine juz uprzedzilam o nadchdzacej dyskusji, pomysl im sie
            spodobal i sie zastanawiaja nad tym, czego chca. Ja porzadkuje rozne sprawy,
            ktore w okresie odpoczynku wisialy i czekaly na lepsze czasy.

            Poza tym mysle, ze to bedzie tez pomocne dla mojego nie-meza. Zanim go poznalam
            (ponad dwa lata) byl w dwuletniej, ciezkiej depresji. Odkad mieszkamy razem,
            powoli sie wdrazal do aktywnego zycia i jak sam ostatnio stwierdzil, jest
            gotowy na wieksze wyzwania. Tak wiec wszystkim nam wyznaczenie nowych celow
            dobrze zrobi.

            Pozdrawiam
    • leggetta Re: Cele w zyciu 02.09.06, 22:04
      Bardzo ciekawa i fajna sprawa ze wspolnym, rodzinnym omawianiem celow.
      Mysle ze jako rodzina, partnerzy wspolnie dazymy do wybranych celow ale rzadko
      sie je tak oficjalnie omawia i nad nimi dyskutuje.
      Tez chyba podchwyce temat, po jest okazja aby i przy takiej okazji poznac
      blizej partnera.
      A teraz ciut na wesolo: zawsze sobie wyobrazalam ze w wieku lat 30 bede miala:
      meza, dom, dzieci, stablina i dobrze platna prace i wszelkie polisy
      ubezpieczeniowe . Hehe nic tylko sobie strzelic w leb - mam "tylko" kochajacego
      meza i dobry zawod. No ale 30 tez jeszcze nie mam:)
      • fanny Re: Cele w zyciu 02.09.06, 23:27
        Napisze Wam ciekawostke. Z gory zaznaczam, ze znam to z drugiej reki, wiec nie
        gwarantuje, ze jest prawdziwa.
        Jeden gosc zapytal kiedys ostatni rocznik Harvarda o to jakie cele zamierzaja
        osiagniac za 5, 10, 20 lat.
        90% ludzi odpowiedziala ogolnikami, ze chca miec kupe kasy, dobra i ciekawa
        prace, szczesliwa rodzine.
        10% ludzi podalo dokladnie jakie stanowisko i z jakimi zarobkami beda zajmowac,
        jaka bedzie ich zona, ile beda miec dzieci, jak bedzie wygladal ich dom i kiedy
        go kupia, jak beda dbac o zdrowie, jakie beda miec hobby itd.
        5% ludzi powiedzialo, ze wszystkie te cele dlugo-, srednio- i krotkoterminowe
        zapisuja sobie na kartce.

        Po 20 latach ten facet dotarl do sporej czesci ankietowanych i zapytal ich o
        to, czy ich zycie wyglada tak jak chcieli w mlodosci, czy sa zadowoleni z tego,
        co osiagneli, jaki jest ogolny poziom zadowolenia ze swojego zycia i czy wedlug
        innych odniesli sukces, a jak sami to oceniaja.

        Okazalo sie, ze Ci z pierwszej grupy, choc przez innych uwazani za ludzi
        sukcesu (w przypadku absolwentow Harvardu, to wcale nie dziwne), sami czesto
        obwiniali sie za stracone idealy z lat mlodosci, za nieudane zycie malzenskie,
        czy mieli klopoty ze zdrowiem. Zalowali wielu wyborow, ktorych dokonali w
        przeszlosci.
        Grupa druga miala zdecydowanie wyzszy poziom zadowolenia z zycia. Uwazali, ze
        generalnie zyja tak, jak by chcieli. Kiedy porownano co udalo im sie odsiagnac
        z rzeczy zapisanych 20 lat temu, okazalo sie, ze im cel mieli dokladniej
        okreslony, tym w wiekszym stopniu udalo sie go zrealizowac.
        Trzecia grupa, choc przez otoczenie nie zawsze byla odbierana jako ludzie
        sukcesu, wykazywala najwyzszy stopien zadowolenia ze swojego zycia. Ich prawie
        wszystkie cele zostaly osiagniete. A te, ktorych nie osiagneli okazalo sie, ze
        sami wczesniej zmienili na jakies inne, ktore tez osiagneli :)

        f.
        • formaprzetrwalnikowa Re: Cele w zyciu 02.09.06, 23:30
          fanny: bo to jest stara, dobrze znzana zasada. samosprawdzajacej się
          przepowiedni.
          dostajesz dokładnie to, czego chcesz.
          im dokłądniej chcesz, tym dokładniej dostajesz
          :)
          • effata Re: Cele w zyciu 03.09.06, 00:01
            >bo to jest stara, dobrze znzana zasada. samosprawdzajacej się
            > przepowiedni.

            albo wiary: Niech ci się stanie według wiary twojej :))
            --
            Don't guess.
            • effata Re: Cele w zyciu 03.09.06, 00:03
              a wiara, przynajmiej wg definicji biblijnej jest pewnością tego czego się
              spodziewamy i przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy :)
              --
              Don't guess.
            • formaprzetrwalnikowa Re: Cele w zyciu 03.09.06, 00:12
              albo wiara.
              bo wiara, jak to jest powiedziane: czyni cuda
              i te pozytywne i negatywne
              :)
    • edzior1 Re: Cele w zyciu 03.09.06, 18:05
      Mam dosc wszelakich rodzaju celi ( nieladnie brzmi nie?), ciagle tylko praca i
      praca i cele i cele, wiecej pieniedzy... ladniejszy dom....lepsza praca, chyba
      potrzebuje przerwy w zyciu.....
      • leggetta Re: Cele w zyciu 03.09.06, 19:13
        przeciez przerwa i odpoczynek tez moga byc celem.
        ja wymyslaliam sobie ze na emertyurze kupie zestaw farb i plotno i bede malowac
        ( hehe chociaz talentu nie mam za grosz - ale marzenie i owszem) i to jest moj
        cel. Z mezem zamierzamy zapisac sie kiedys to szkoly tanca i to tez zrobimy...
    • deadeasy Re: Cele w zyciu 03.09.06, 21:44
      Zmienne, jak moje zycie...
      Moim pierwszym celem (tu w UK) bylo dostanie porzadnej pracy, zeby to osiagnac
      musialam zdac dwa GCSE (bo takie wtedy stawiali wymogi - minimum 2: angielski i
      matma), potem kurs IT na polepszenie kariery.... caly czs wiedzialam gdzie chce
      skonczyc: local government. W koncu sie "udalo" :) Ten etap mam wiec za soba,
      kariera sie jakos potoczy.... choc kielkuje nowy pomysl: "landscape architect"
      (ale to za rok, jak skonczy sie palaver z chalupa).
      Kolejny plan (wykluty w trakcie): ogrod z domem (wiecie... pare kurek, maly
      sad, miejsce na ognicho) - ticked off, zaczynaja montowac lazienke 11-go,
      wprowadzamy sie w polowie pazdziernika.
      Cel na przyszly rok: projekt ogrodu
      Cel na przyszly rok: powrot do fotografii
      Cel na przyszly rok: znalezc miejsce gdzie mozna sie wykapac "na wolnym
      powietrzu" (bez obawy, ze doope odstrzela - jestem "na tropie" starych
      kamieniolomow w West Lancashire)
      Cel na przyszlosc: zwiedzic wschodnia granice Polski - samochodem
      Cel na przyszlosc/przyszly rok: zaczac kursu architekta
      Cel na przyszlosc: wrocic do nawyku chodzenia do teatru i na koncerty (rozne),
      zarzuconego "bo nowa praca, poszukiwanie domu, sranie-w-banie"...
      Cel na przyszlosc: domowej roboty dzemy i inne przetwory z wlasnego ogrodka
      ufff... to na razie tyle
      :)

      Nie zapisuje sobie listy celow, one jakos sie pojawiaja i znikaja....

      Na przyklad moim celem w tym roku byla wielka parapetowa w lecie jak byly upaly
      ale w zwiazku z tym, ze sie nie przeprowadzilismy parapetowa bedzie w przyszlym
      roku => cel sie odwlekl, bedzie impreza calodniowa z rozrywka dla dzieci i
      (ehem!) "mlodziezy" ;) . Co bede organizowac jeszcze w tym roku to polskie
      ognicha z wodka, polskim piwem i pieczonymi kielbaskami.
    • u25 Re: Cele w zyciu 09.09.06, 15:58
      Z osobistych: chcialabym przed 35 zostac mama :-) (Jak dla mnie jedna
      pociecha 'is fine' :-)
      Z zawodowych: pomysl na dwie firmy (obydwie oczywiscie o zasiegu globalnym:-) z
      pierwsza mam zamiar ruszyc juz za jakies 8 miesiecy na razie tylko w UE :-)
      Z materialnych: DOM z takim malym szwedajacym sie zwierzyncem :-) (ale bez
      kotow!)
      > Czy czesto robicie w nich remanenty?
      Czesto, ale ja sie bardzo mocno we wszystko angazuje (jak np. mam jakis "orzech
      do zgryzienia" w pracy to M. ze mnie pociechy juz do konca dnia nie ma.. Slecze
      nad tym orzezchem, szperam w internecie, pytam na forach dyskusyjnych, dopoki
      tego nie rozwiaze. Mam tak ze wszystkim :-(
      > Czy zapisujecie je sobie?
      Raczej tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka