Dodaj do ulubionych

Chyba powoli pokonuje wilgoc

18.11.06, 15:39

Najpierw bardzo dokladnie wyszorowalam okna, ramy i sciany przy oknach goraca
woda z duza iloscia bleach (myc koniecznie w rekawiczkach!).

Teraz regularnie wietrze mieszkanie. Najpierw rano otwieram wszystkie okna na
ok godzine (wystarczy odrobinke otworzyc okno) - w tym czasie okna powinny
wyschnac po nocy. Wychodzac do pracy zostawiamy odkrecone kaloryfery. Po
powrocie znowu uchylamy okna jak najdluzej sie da. A potem znowu kaloryfery
na noc. Od 2 tygodni czuje poprawe. Nie ma wody na oknach ani czarnej plesni.
Posciel juz tez nie jest wilgotna, ubrania w szafach nie smierdza.
Mam nadzieje, ze wystarczy na dluzej.
Obserwuj wątek
    • azbestowestringi Re: Chyba powoli pokonuje wilgoc 18.11.06, 15:50
      jezu ile ja bym dala za odrobine wilgoci!!!!!
      mamy tak sucho w domu, ze zebym mogla spac musze pod sam nos sobie nawilzacz
      ustawic.
      inaczej jestem caly czas chora.
      • darma13 Re: Chyba powoli pokonuje wilgoc 21.11.06, 13:12
        Ja na szczescie duzej wilgoci w domu nie mam, zadnych wilgotnych ubran, czy
        poscieli (brrr), ale walcze z "placzacymi" oknami. Tak jak Ty wietrze i grzeje,
        ale zauwazylam, ze wilgoc na tych oknach rzadzi sie wlasnymi prawami, ostatnio
        przez dluzszy czas po nocy okna byly suche, teraz znowu zbiera sie na nich
        woda - nie mam zielonego pojecia od czego to zalezy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka