Dodaj do ulubionych

Pozdrowienia

27.01.07, 22:54
Dziewczyny i co poniektore rodzynki tutaj zagladajace :) Nie bylo mnie u was
szmata czasu, wiec tak nowy watek rozpoczelam zeby was pozdrowic i dac znac
ze zyje...jeszcze ;P

Effata, Elzbieto, Ewo, Bogusiu....itd...napiszcie po troszecce co u was
slychac, albo w tym watku albo na moje konto gazetowe.

Calusy i powodzenia dla nas wszystkich w 2007 :) M
Obserwuj wątek
    • gosiash Re: Pozdrowienia 29.01.07, 01:38
      A faktycznie nie bylo Cie dawno. Pozdrowienia. Milo jak ktos 'stary' sie
      odzywa :)
    • princessjobaggy Re: Pozdrowienia 02.02.07, 15:32
      Witam serdecznie. Sama zbyt czesto na forum nie zagladam, podczytuje od czasu
      do czasu i juz dawno temu zauwazylam, ze sie nic nie odzywasz. Przyznam, ze
      brakuje na Forum Twoich ciagle-w-biegu postow!

      Jakies nowe pomysly sie pojawily, ze kompletnie nie masz czasu na siedzenie na
      forum?
      • mgna Re: Pozdrowienia 07.02.07, 16:43
        Czesc Dziewczyny :)

        Przechodzilam i nadal przechodze okres rozmyslania i rozwazania, wiec na
        pisanie to nie jest pora :) Pewne zmiany zachodza we mnie...moze to wiek lub
        bardziej obiektywne spojrzenie na zycie? Innymi oczami patrze sie na swiat
        wokol mnie obtaczajacy.

        Odkad studja zaczelam jestem zajeta. Juz nie mam "problemow" typu jakie zajecia
        sobie wyszukac zeby interesujaco wypelnic dzien :) W zamian drapie sie w glowe
        i zastanawiam jak tutaj znalesc czas na zajecia bez ktorych nie chce sie
        obejsc. I tak stalam sie piratem drogowym (tak, jeszcze gorszym niz bylam!) i
        pruje po drogach: z domu do szkoly synka, z synka szkoly na moje studja, ze
        studji, na silownie (przynajmniej raz w tygodniu), znow po synka itd itp... z
        tym ledwo co znajduje czas na silownie (choc we wrzesniu zaczelam uczyc sie
        plywac i po czterech miesiacach udalo mi sie przezwyciezyc moja okrutnie silna
        bojazn wody! Wiec kochane kolezanki juz w to lato i nigdy wiecej w zyciu nie
        bede wygladac niczym primadonna ktora wyleguje sie na lezakach jakby bojaca sie
        zamoczyc nogi czy wlosy!:), musialam zaprzestac trening jiu jitsu.

        Co jeszcze?... rozchodze sie z droga polowka. To ostanie sparza wystraczajaco
        stresu i nieprzyjemnosci ze po prostu wole czasami nie gadac. Mam lepsze dni i
        mam gorsze dni. Kiedy mam gorsze dni to zaszywam sie w sobie, kiedy mam lepsze
        dni to troszeczke sluchu jest o mnie. Teraz przygotowuje sie do zycia samotnej
        matki i to na dodatek studentki!
        • basia313 Re: Pozdrowienia 07.02.07, 22:11
          Kochana Mgna,
          sciskam Cie serdecznie. Lubie czytac to, co piszesz. Zagladnij jeszcze kiedys.
          Powodzenia i niech sie wszystko dobrze ulozy.
        • effata Re: Pozdrowienia 08.02.07, 13:36
          Hej Mgna,
          Fajnie, że się odezwałaś. Ja też bardzo lubię twoje posty i ... brakuje cię tu.
          Jak zresztą paru innych osób. Szkoda tylko, że ... twój ostatni post nie
          nastaja optymizmem (tak jak to było z większością twoich poprzednich - i
          wątku 'na wesoło' też już ostanio nie updatujesz ...). Mam nadzieję, że
          wszystko się dobrze ułoży i dasz sobie radę. Więcej już się nie będę bawić w
          pocieszanie, bo ... nie jestem w tym dobra.
          A co u mnie: hmmm, dziwię się, że forumowicze nie przyznali mi jeszcze tytułu
          Wielkiej Nieobecnej. Pewnie dlatego, że wcale nie jestem taka wielka :))
          Ale faktem jest, że na forum mam coraz mniej czasu. Większość z niego pochłania
          mi moja trójka (średnia wieku wciąż poniżej 3 choć zbliża się do czwórki, a mój
          synek już ma prawie 7 lat - a jak zakładałam forum, to pisałam o nim jako
          o 'moim czterolatku') oraz moja czternastka, czyli dzieciaki, z którymi
          pracuję. Do tego jeszcze kurs migowego i (zgodnie z zaleceniami forumowiczek)
          wolontariat raz w tygodniu :))) i ... życie ucieka/pędzi do przodu
          (niepotrzebne skreślić). Basen ... wybudowali mi niemalże pod nosem nowy i tani
          kompleks, więc miałam ambitne plany zająć się moją przerażającą figurą, ale jak
          na razie, to 'figura' pada ze zmęczenia i nie po drodze jej na basen.
          Po dwóch latach mniej lub bardziej intensywnych poszukiwań nareszcie się
          przeprowadziłam do większego mieszkania z kawałkiem ogródka, co prawda nie poza
          Londyn, tak jak pierwotnie chciałam, ale i tak warunki są o wiele, wiele lepsze
          niż w naszej poprzedniej klitce. Po prostu inaczej mi się myśli - bardziej
          perspektywicznie - mając te 2 pokoje i korytarz (!) więcej. Teraz, niczym żonie
          rybaka z bajki 'O rybaku i złotej rybce' marzy mi się dom :))))) Muszę się
          pilnować, żebym znowu nie wylądowała w lepiance, he, he.

          Poza tym trochę już oswoiłam tę Anglię i nad pewnymi rzeczami przechodzę do
          porządku dziennego; nie bulwersują mnie panie z gołymi nogami, niemowlęta bez
          czapek, a lekarza ... omijam wielkim łukiem, żeby do nieleczonej grypy,
          zapalenia płuc i innych chorób na które najlepszym środkiem jest oczywiście
          paracetamol i woda, nie dodawać wrzodów żołądka i nerwicy (a leki mam z
          Polski :))).
          Ostanio nawet ... byłam na pierwszym od paru lat koncercie, czyli się trochę
          ukulturalniłam.

          Pozdrawiam mocno i mam nadzieję, że parę 'starych' forumowiczek też da znać o
          sobie.

          --
          Don't guess.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka