vierablu
10.03.07, 00:31
Mam pytanie do kolezanek bardziej 'wsiaknietych' w lokalna kulture. Moja corka
chce zaprosic dwie swoje kolezanki z klasy na tydzien do Polski - mieszkalyby
w domou moich rodzicow. Mama sie zgodzila, bo dobra z niej kobieta, ja jednak
nie chcialabym, zeby kolezanki byly obciazeniem dla jej (i mojego ojca)
groszowej emerytury. Chcialam rodzicom tych dziewczynek powiedziec wprost, ze
partycypacja w kosztach utrzymania na miejscu (co na pewno bedzie obejmowalo i
wycieczke do pobliskiego Krakowa i w Jure), w wysokosci ok. 50 funtow bedzie
mile widziana, ale mam watpliwosci, jak to przyjma. Moze nic nie mowic i
czekac, az sami cos zaproponuja? Ja osobiscie wole jasne sytuacje i wolalabym,
zeby mi w takiej sytuacji wyraznie pwoiedziano, ile to bedzie kosztowalo, ale
z tymi Anglikami to nigdy nic nie wiadomo :).
Niemaz mowi, zeby powiedziec wprost.