Dodaj do ulubionych

prosba o pomoc

23.04.07, 06:43

Witam,
z gory przepraszam za brak polskich znakow...

Otoz... Mialam w niedziele bardzo niemila przygode. (Postaram sie strescic)
Zostalam nieslusznie aresztowana przez brytyjska policje.
Oskarzono mnie o kradziez w centrum handlowym do ktorego nawet tego dnia nie
wchodzilam...
Zostalam zabrana na posterunek, moje rzeczy osobiste i zakupy (wracalam z
pobliskiego car boot sale) zostaly skonfiskowane. Policja nie chciala sluchac
zadnych wyjasnien - powiedziano mi, ze tlumaczyc sie bede na przesluchaniu, a
przesluchanie odbedzie sie za kilka godzin... Pobrano moje odciski palcow,
probki DNA, zrobiono mi zdjecia do kartoteki i testy na obecnosc narkotykow.
Traktowano mnie jak zlodzieja - cala sytuacja byla dla mnie mocno
upokarzajaca...
Nastepnie zamknieto mnie w celi i powiedziano, ze za kilka godzin bede
przesluchiwana.
Po ok 3-4 godzinach spedzonych w celi zostalam wypuszczona. Nie mieli podstaw
do zlozenia oskarzenia. Po obejrzeniu nagran z CCTV uznali, ze istotnie, nie
bylam w centrum handlowym tego dnia...

I teraz moja prosba...
Czy ktos z Was wie moze gdzie moge zlozyc skarge na dzialanie policji i w
jakiej formie???
Wczoraj bylam zbyt zdenerwowana, zeby o tym myslec... Nie mam jednak zamiaru
zostawic tego w ten sposob.
To byl koszmarny dzien - cala masa upokorzen, poczynajac od aresztowania w
bialy dzien na oczach wielu ludzi... Maz tez niemalo przeszedl czekajac na
mnie kilka godzin i nie wiedzac co sie ze mna dzieje. (Nie pozwolono mi do
niego zadzwonic - policjant podobno 'probowal', ale nieskutecznie...)
Czuje, ze moja godnosc osobista zostala naruszona, wkurza mnie swiadomosc ze
moje zdjecie widnieje w kartotece. Uwazam, ze naleza mi sie oficjalne
przeprosiny.
Jezeli ktos z Was wie do kogo moge sie zwrocic o pomoc i gdzie kierowac
ewentualna skarge, jezeli ktos z Was moze mi cokolwiek doradzic - bardzo
prosze o kontakt, tutaj albo na @ gazetowego.
Z gory dziekuje i pozdrawiam wszystkich :)
smagliszka
Obserwuj wątek
    • duende1 Re: prosba o pomoc 23.04.07, 09:42
      kurcze, faktycznie okropna historia :( nie dziwie sie, ze czujesz sie
      psychicznie poturbowana. nie wiem jak ci pomoc, ja chyba zaczelabym od CAB, oni
      powinni ci podpowiedziec.

      pozdrawiam i mam nadzieje, ze uda ci sie szybko zapomniec o tej "przygodzie".
      • mysz2006 Re: prosba o pomoc 23.04.07, 11:55
        www.andrewgray.uklinux.net/legalsupport/procedures14.html
        troche przestarzale (last update 2001) ale warte poczytania

        policja jest bardzo wyczulona na przestrzeganie procedury, bo czesto cala
        sprawa upada jesli procedura jest nie dopilnowana nawet w mikronowym stopniu

        skarga raczej nic nie wskorasz i przeprosin raczej nie dostaniesz o ile w
        momencie aresztu poinformowano Cie o powodzie tego aresztu, a chyba tak bo nam
        to wyluszczylas

        pozostaje nam Ci wspolczuc ze sie Tobie ten incydent i pomylka przytrafily, ale
        z drugiej strony cieszyc ze zaczeli zlodziejstwo powaznie traktowac
          • smagliszka Re: na jakiej podstawie akurat ciebie zlapali? 24.04.07, 11:52

            W momencie aresztowania powiedziano mi, ze 'widziano mnie podczas kradziezy'.
            Juz po wszystkim policjantka ktora mnie aresztowala powiedziala, ze zrobila to,
            poniewaz ochroniarz z centrum handlowego powiedzial jej, ze 'wydawalo sie mu,
            ze widzial mnie jak odrywam metki od ubran w sklepie'...
            Poza tym mialam w torbie z zakupami ubrania kupione na car boot, uzywane, ale
            tez nowe z metkami, na ktore nie mialam paragonu. To mial byc dowod mojej
            kradziezy. Byly to buty converse i bluzka american eagle - takich sklepow nie
            ma wogole w tym centrum handlowym! Na moje wyjasnienia, ze kupilam je na car
            boot policjant odparl 'Nie klam nie ma dzisiaj w miescie zadnego car boot'.
            Car boot byl jakies 300-400 metrow dalej, ale co bym nie probowala powiedziec
            slyszalam w kolko 'Nie klam nie ma dzisiaj w miescie zadnego car boot'.
            W miedzyczasie padlo pytanie 'jestes polka?', ja na to 'tak', a policjant 'tak
            wlasnie myslalem, jedziemy na komende...'
            Generalnie cale zdarzenie bylo dla mnie okropne :/
            • jofin Re: na jakiej podstawie akurat ciebie zlapali? 24.04.07, 13:50
              www.accidentadvicehelpline.com/
              sprobuje tutaj. wiem, ze tez sa podobne firmy prawnicze polskie tutaj w Uk.
              CZasmi oglaszaja sie w tych bezplatnych magazynach typu Goniec. Jezeli
              znajedziesz dobrego prawnika i rzeczywiscie jestes niewinna, to masz szanse.
              Moze to sprawa innego kalibru, ale jakis czas temu glosna byla sprawa dwoch
              braci Pakistanczykow chyba , ktorzy tez nieslusznie zostali i aresztowani i
              posadzeni, tak ze ich dom zostal zdemolowany. Wartosc odszkodowania pozowlila
              im i odnowic dom i jeszcze dosyc mocno te sytuacje finanosow wykorzystali. W
              kazdym razie, jezeli jestes niewinna, walcz o swoje prawa.
              • jaleo Re: na jakiej podstawie akurat ciebie zlapali? 24.04.07, 14:11
                Niestety nie moge sie zgodzic z przedmowczynia. To, ze ktos zostal zatrzymany,
                lub nawet aresztowany nieslusznie, nie jest powodem do zlozenia skargi. W tym
                wypadku dziala zasada spolecznego dobra, i nikt jeszcze w UK nie dostal
                odszkodowania za niesluszne zatrzymanie, aresztowanie, czy nawet proces
                sadowy. Owszem, za tzw. miscarriage of justice czyli niesluszne skazanie i
                uwiezienie mozna dostac odszkodowanie, ale tez tylko w drastycznych wypadkach.

                Natomiast mozesz zlozyc skarge, jesli zatrzymanie bylo "unlawful" (czyli
                zlamano procedure), albo doszlo do "misconduct" ze strony funkcjonariuszy -
                przyklady to niegrzeczne zachowanie wobec Ciebe, albo uzywanie sily
                nieodpowiedniej do sytuacji (excessive force). To, ze zatrzymano/aresztowano
                Cie bezpodstawnie, bo bylas niewinna, nie jest samo w sobie "unlawful" ani nie
                zaklada z gory "misconduct".

                Co do podawanego wyzej przykladu dwu braci - czy to czasem nie chodzilo o to,
                ze jeden z nich zostal postrzelony przez policje i odszkodowanie bylo wlasnie
                za excessive force?

                Ja bardzo dobrze rozumiem Twoje oburzenie, ale z mojego doswiadczenia z CAB-u,
                sa przypadki ludzi, ktorzym policja rozwalila drzwi wejsciowe o 4 rano, bo, jak
                sie okazalo, bezpodstawnie, uwazali ze sa tam narkotyki, i oprocz naprawienia
                fizycznych szkod nie dostali ani pensa odszkodowania. Nie wazne, ze tam
                mieszkaly male dzieci, dla ktorych to byla wielka trauma, ze wstyd wsrod
                sasiadow itd itd. Ale takie jest prawo.

                Jesli jednak uwazasz, ze masz podstawy do skargi, to odpowiedni organ to IPCC
                czyli Independent Police Complaints Commission:
                www.ipcc.gov.uk/
                • jaleo PS 24.04.07, 14:17
                  jaleo napisała:

                  > i nikt jeszcze w UK nie dostal
                  > odszkodowania za niesluszne zatrzymanie, aresztowanie, czy nawet proces
                  > sadowy.

                  Zeby ubiec ewentualna polemike na ten temat - troche zle sie wyrazilam, bo jak
                  znam zycie, pewnie bylo kilka takich przypadkow, gdzie ludziom sie udalo cos
                  tam wyciagnac, ale mozna z cala odpowiedzialnoscia powiedziec, ze jesli
                  zatrzymanie/aresztowanie bylo "lawful", i nie udowodniono "misconduct" ze
                  strony policji, to odszkodowanie sie nie nalezy.
                  • jofin Re: PS 24.04.07, 14:45
                    Jaleo, klocic sie z Toba nie bede, bo specjalista w tych sprawach nie jestem.
                    Niemniej jednak gdybym sama znalazla sie w takiej, jak opisana sytuacji, z
                    pewnoscia szukalabym porady prawnika. Oni zdecydowanie lepiej znaja tutejsze
                    prawo i prawa czlowieka.
                    A szczerze mowiac, jak bede miala chwilke czasu, to sprobuje pogrzebaac i sie
                    dowiedziec, jak to rzeczywiscie z tym jest.
                    Bo wpisanie nazwiska do kartoteki policyjnej wcale nie wydaje mi sie byc taka
                    blaha sprawa. Szczegolnie, gdy na kazdym kroku prosza tu o zaswiadczenie o
                    niekaralnosci i to niekoniecznie przy poszukiwaniu pracy.
                    • jaleo Re: PS 24.04.07, 15:01
                      jofin napisała:

                      > Jaleo, klocic sie z Toba nie bede, bo specjalista w tych sprawach nie jestem.

                      Dlaczego od razu klocic??

                      > Niemniej jednak gdybym sama znalazla sie w takiej, jak opisana sytuacji, z
                      > pewnoscia szukalabym porady prawnika. Oni zdecydowanie lepiej znaja tutejsze
                      > prawo i prawa czlowieka.

                      Oczywiscie, ze porady prawnika mozna szukac, jesli autorce watku na tym zalezy,
                      tylko ze to sie moze wiazac z kosztami, i trzeba to wziac pod uwage (nie mylic
                      porady w CAB-ie z porada prawnika).

                      > Bo wpisanie nazwiska do kartoteki policyjnej wcale nie wydaje mi sie byc taka
                      > blaha sprawa. Szczegolnie, gdy na kazdym kroku prosza tu o zaswiadczenie o
                      > niekaralnosci i to niekoniecznie przy poszukiwaniu pracy.

                      Ale co to znaczy "wpisanie do kartoteki"? Czy zostala przeciw niej wniesiona
                      skarga? Czy dostala "caution"? Jesli natomiast chodzi o sam rejestr zajscia,
                      to nawet jak sama cos zglaszasz na policje to jestes "wpisana do kartoteki".
                      Oczywiscie, jesli jej na tym zalezy, powinna wyjasnic w lokalnym constabulary,
                      co dokladnie wpisali do rejestru jesli chodzi o to zajscie.
    • jennifer_e Re: prosba o pomoc 24.04.07, 20:22
      Twoja historia przypomina mi o pewnym artykule, o gościu
      który kiedyś przy okazji składania aplikacji o coś tam dowiedział się,
      że ma criminal record.
      Po dokładnym wejrzeniu w sprawę okazało się,
      że jakiś czas wcześniej został niesłusznie aresztowany i zwolniony
      w przeciągu kilku godzin. Ale jego dane i odciski palców dalej
      widniały w policyjnych kartotekach.
      Nie wiem czy należy Ci się jakieś odszkodowanie, ale warto się
      upewnić, że Twoje odciski palców zostały poprawnie usunięte
      z policyjnych kartotek.
      Postaram się odszukać ten artykuł, bo były tam też nazwy organów,
      do których można się zwrócić.


      .....
      moje fotografie ceramika
      • jaleo Re: prosba o pomoc 24.04.07, 20:41
        jennifer_e napisał(a):

        >
        > Nie wiem czy należy Ci się jakieś odszkodowanie, ale warto się
        > upewnić, że Twoje odciski palców zostały poprawnie usunięte
        > z policyjnych kartotek

        Tez tak uwazam, zwlaszcza biorac pod uwage, jaki balagan jest w policyjnych
        danych, co zreszta wielokrotnie wychodzilo na jaw. Byc moze warto napisac
        list, zadajac zapewnienia, ze Twoje dane nie sa w zaden sposob powiazane ze
        sprawa kradziezy. Oni musza wtedy odpowiedziec pisemnie, i bedziesz miala
        potwierdzenie w razie czego. Najlepiej napisac do Constabulary, ktore Cie
        zatrzymalo.
    • aniaheasley Re: prosba o pomoc 25.04.07, 08:43
      Rozumiem, ze mozesz czuc sie poszkodowana, ale jest tez druga strona tej
      sprawy. Czytajac Twoja historie mozna sobie podbudowac zaufanie do dzialan
      policji (!), tzn. wyraznie staraja sie lapac zlodziei. Rozumiem, ze zrobili w
      Twoim przypadku nieprzyjemna dla Ciebie pomylke, ale - mozesz sie wsciekac,
      ale na pewno nie jestem odosobniona w tym co napisze - to dobrze swiadczy o
      nich, ze tak szybko zareagowali i dokladnie. Pomylki sie zdarzaja, ale w Twoim
      przypadku bylo to tylko pomylkowe zatrzymanie. Opinia spoleczenstwa jest w
      takich sprawach typu 'they were doing their job'. Przeprosiny jakies na pewno
      Ci sie naleza, ale skarga oficjanla chyba nie ma sensu, zwlaszcza, ze bylo
      patrzac z boku bylo to 'tylko' zatrzymanie na kilka godzin. W tym co napisalas
      nie widze, chyba ze nie piszesz wszystkiego, zadnych uchybien, ale oczywiscie
      ekspertem nie jestem. Moge sie mylic, ale jezeli pojdziesz z tym do CAB, czy do
      prawnika, to pewnie w oczy Ci tego nie powiedza, ale beda uwazali, ze marnujesz
      ich czas na sprawe co najmniej watpliwa z punktu widzenia dobra ogolu. Nie wiem
      czy to co napisalam ma sens, w kazdym razie na pewno nie chcialam Cie obrazic,
      tylko zasugerowac zebys spojrzala na cale zajscie z punktu
      widzenia 'obywatelskiego'.
      • basia313 Re: prosba o pomoc 25.04.07, 10:52
        zgadzam sie Aniu z Toba, ale czy nie mogli pojsc z nia we wskazane przez nia
        miejsce, zeby udowodnila ze kupila wszystko na targu? Mysle, ze powinni. I
        byloby po sprawie i nie byloby nieprzyjemnosci.
        • mysz2006 Re: prosba o pomoc 25.04.07, 12:06
          basia313 napisała:

          > zgadzam sie Aniu z Toba, ale czy nie mogli pojsc z nia we wskazane przez nia
          > miejsce, zeby udowodnila ze kupila wszystko na targu? Mysle, ze powinni. I
          > byloby po sprawie i nie byloby nieprzyjemnosci.


          tez sie z Ania zgadzam co napisalam juz na samym poczatku.

          Nie nie mogli isc we wskazane miejsce na targ zeby pokazala paluszkiem gdzie
          robila zakupy - byla zatrzymana na podstawie zeznan/raportu ochroniarza -
          podejrzana o kradziez - nikt nie bedzie sie prowadzal z aresztantem po targach
          bo aresztant zwieje. Weryfikacja zeznan aresztanta nastepuje po interview,
          interview sie nie odbylo bo okazalo sie ze ochroniarz sie pomylil co do osoby.

          Policja dzialala jak najbardziej wedlug procedur.

          Odciski palcow policja zbiera bez wzgledu na to czy jestes ofiara przestepstwa
          (np przy wlamaniu) czy przestepca. Mnie to nie przeszkadza - moga sobie moje
          odciski palcow miec, jeszcze zadnego aktu kryminalnego nie popelnilam i nie
          zamierzam. DNA tez moge dac. Nie mam nic do ukrycia i IMHO posiadanie takich
          informacji przez wladze nie zakloca moich praw czlowieka. W bazie danych jest
          uwzglednione w jakich okolicznosciach odciski, DNA itd byly pobrane. Jest od
          tego armia administratorow - nie mylic z policjantami w czynnej sluzbie.
          • basia313 Re: prosba o pomoc 25.04.07, 14:43
            Droga Myszo i Aniu,
            jestem pewna, ze gdyby Wam sie to przytrafilo i potraktowane zostalybyscie jak
            autorka tego watku, to z pewnoscia ani do smiechu by Wam nie bylo, ani tez lzej
            na sercu nie. I na pewno nie byloby Wam latwiej na sercu w celi policyjnej
            majac swiadomosc, ze to zgodnie z procedurami obowiazujacymi w tutejszej
            policji.
            Autorka watku zlodziejka nie byla i tego jej nie udowodniono, wiec troche
            szacunku sie nalezy. JEstes winna, dopoki CI tego nie udowodnia. MAm nadzieje,
            ze na wlasnej skorze nie bedziecie musialy przez to przechodzic.
              • basia313 Re: prosba o pomoc 25.04.07, 15:25
                No niby tak ( z wyjatkiem podejrzenia o child abuse, bo wtedy to podejrzany
                musi wykazac ze niczego zlego nie robi), ale autorke potraktowano wlasnie jakby
                cos zrobila.
            • mysz2006 Re: prosba o pomoc 25.04.07, 15:29
              Basiu313

              napisalam w swojej pierwszej odpowiedzi ze pozostaje nam wspolczuc Smagliszce
              ze jej tak sie przytrafilo. Wiec ani sie z niej nie smieje ani nie traktuje jej
              bez szacunku - nie wiem dlaczego tak sobie wykonkludowalas. ?


              smagliszka napisala:

              >Czuje, ze moja godnosc osobista zostala naruszona, wkurza mnie swiadomosc ze
              >moje zdjecie widnieje w kartotece. Uwazam, ze naleza mi sie oficjalne
              >przeprosiny.
              >Jezeli ktos z Was wie do kogo moge sie zwrocic o pomoc i gdzie kierowac
              >ewentualna skarge, jezeli ktos z Was moze mi cokolwiek doradzic - bardzo
              >prosze o kontakt, tutaj albo na @ gazetowego.
              Z gory dziekuje i pozdrawiam wszystkich :)

              nie naleze do osob 'pink fluffy bunny' wiec odpowiadam konkretnie - jak jest w
              tutejszej rzeczywistosci, podajac konkrety (linki) i wyjasnienia procedur. Nie
              widze w tym nic innego niz zaoferowanie racjonalnej i prawdziwej informacji bez
              zadnych ukrytych nurtow myslowych. Pomylki w zyciu sie zdarzaja, tak jak sie
              ochroniarz pomylil, policja dziala wedlug wytycznych - nie ma podstaw do
              skargi. Chyba taka rada i informacje sa bardziej uzyteczne niz namawianie
              dziewczyny zeby ciagala sie po adwokatach i innych ambulance chasers,
              roztrzasala przezycie i zyla tym przezyciem jeszcze nie wiadomo jak dlugo - bo
              takie sprawy ciagna sie latami i kosztuja wiele (nie mowie o pieniadzach). Mam
              nadzieje ze Smagliszka ma kogos blizszego od nas zeby ja przytulil i za reke
              potrzymal i nerwy uspokoil po tym nieprzyjemnym incydencie a teraz to
              potrzebuje zeby jej wytlumaczyc i wyjasnic co i jak tu dziala - i takie
              informacje ode mnie i innych dostala. Dostala tez inny punkt widzenia zeby
              spojrzec na to wydarzenie z innej perspektywy, bo czesto nasze tragiczne
              przezycia zaslaniaja nam pozytywy tego co nas dotyka.
              • mysz2006 Re: prosba o pomoc 25.04.07, 15:39
                jeszcze jeden link

                www.skillsforjustice.com/websitefiles/ShopliftingScenario.pdf


                jesli chodzi o brak szacunku wyrazonego przez policje to ja skargi na takie
                zachowanie od autorki watku nie wyczulam.
                • basia313 Re: prosba o pomoc 25.04.07, 15:50
                  CHyba obie odebralysmy ten list inaczej. JAkkolwiek pokazanie jak ta sprawa
                  wyglada ze strony policji jest przydatne, to jednak chyba Myszo nie
                  zastanowilas sie jak to wyglada ze strony ofiary. I mysle, ze Ona wlasnie szuka
                  porady, bo chce zlozyc skarge na policje za potraktowanie ja jak kryminalistke,
                  plus to o czym dziewczyny pisaly: odciski palcow, co sie z nimi stanie.
                  JA bylam kiedys w podobnej sytuacji i tez wiem, jak to jest. Czlowiek sie nad
                  tym nie zastanawia, dopoki przez to nie przejdzie. I wiesz Myszo na nic mi
                  wyjasnienia jak to wyglada ze strony policji.
            • jaleo off topic 25.04.07, 20:10
              basia313 napisała:

              > Droga Myszo i Aniu,
              > jestem pewna, ze gdyby Wam sie to przytrafilo i potraktowane zostalybyscie
              jak
              >
              > autorka tego watku, to z pewnoscia ani do smiechu by Wam nie bylo, ani tez
              lzej
              >
              > na sercu nie. I na pewno nie byloby Wam latwiej na sercu w celi policyjnej
              > majac swiadomosc, ze to zgodnie z procedurami obowiazujacymi w tutejszej
              > policji.
              > Autorka watku zlodziejka nie byla i tego jej nie udowodniono, wiec troche
              > szacunku sie nalezy. JEstes winna, dopoki CI tego nie udowodnia. MAm
              nadzieje,
              > ze na wlasnej skorze nie bedziecie musialy przez to przechodzic.

              Ja sie staram zrozumiec, co tu sie dzieje, i nie moge. Najpierw ja pisze (jak
              mi sie wydawalo grzecznie) "niestety nie moge sie zgodzic z poprzedniczka" i
              wykladam argumenty, jak mi sie wydawalo, calkowicie ad meritum a nie ad
              personam, na co ta odpowiada "klocic sie z Toba nie bede". Potem Mysz wyklada
              sprawe rzeczowo, bez jakiegokolwiek oceniania kogokowiek, pisze jasno i do
              rzeczy, jakie sa przepisy, jakie jest postepowanie. Za to jej sie obrywa za
              brak szacunku i przeklenstwem a la Cyganka: "oby Ciebie to nie spotkalo".

              Ludzie kochani. Kobiety kochane. Wezcie sie i zastanowcie troche.
              • basia313 Re: off topic 25.04.07, 23:30
                NIe przeklinalam jak cyganka, ale zwrocilam uwage na to, ze sprawa wyglada
                calkiem inaczej, gdy sie znajdzie w takiej sytuacji. Podeszlam emocjonalnie, bo
                bylam w nieco podobnej sytuacji i wydawalo mi sie, ze zarowno Ania jak i Mysz
                troche trywializowaly sprawe, a nawet probowaly usprawiedliwic dzialanie
                policji.
                NAdal sie zastanawiam zy nie lepiej bylo np sprawdzic czy towary, ktore miala
                potencjalna zlodziejka w torbie , byly sprzedawane w tym sklepie. Byloby od
                razu po sprawie. JEden policjant pilnuje podejrzanej, drugi ze sprzedawca
                sprawdza.
                Zwroc uwage tez JAleo, ze ponizej Steph zdaje sie przypomina, ze odciski palcow
                moga byc trzymane w policyjnych kartotekach przez lata. Nie, nie jest to az
                takie trywialne, mimo, ze Mysz deklaruje, ze ona nie miala by nic przeciwko
                DNA, odciskom palcow itd. Dla mnie wlasnie jest to trywializowanie, ale moze
                podeszlam zbyt emocjonalnie i jeslim winna to przepraszam, ale jednak sama
                siebie rozumiem.
          • edavenpo Re: prosba o pomoc 25.04.07, 15:34
            mysz2006 napisał:
            Mnie to nie przeszkadza - moga sobie moje
            > odciski palcow miec, jeszcze zadnego aktu kryminalnego nie popelnilam i nie
            > zamierzam.
            ___

            No niby tak ale ta pani tez nie popelnila zadnego przestepstwa:
            news.bbc.co.uk/1/hi/programmes/panorama/1429484.stm
            i ten pan tez nie a dostal dwa lata:
            news.bbc.co.uk/1/hi/programmes/panorama/1426720.stm
    • steph13 Re: prosba o pomoc 25.04.07, 11:26
      W opinii znajomego retired police officer, twoje fingerprints will remain on
      file bo marzeniem naszych wladz jest posiadanie odciskow calego narodu.
      Tymniemniej, okolicznosci w jakich wzieli twoje odciski powinny byc usuniete.
      Ja sama nie znam sie na tym.
    • sarahangius Re: prosba o pomoc 28.01.19, 19:26
      This is really a tragic story.
      I think, there is a big misunderstanding between you and the police. If you are not a victim then you should not waste your time and consult with the CAB or a lawyer. They will definitely help you in a legal way.
      You can get some compensation claims as well.
      • sarahangius Re: prosba o pomoc 28.01.19, 19:28
        sarahangius napisała:

        > This is really a tragic story.
        > I think, there is a big misunderstanding between you and the police. If you are
        > not a victim then you should not waste your time and consult with the CAB or a
        > lawyer. They will definitely help you in a legal way.
        > You can get some compensation claims as well.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka