Dodaj do ulubionych

problem z zonatym landlordem

16.05.07, 20:05
Moj chlopak jest teraz za granica, landlord najwyrazniej ma ochote to
wykorzystac i wysyla mi niedwuznaczne sygnaly pod nieobecnosc jego zony.
Obrzydliwe. Nie mam zamiaru sie w to angazowac oczywiscie ale tez nie wiem
jak z tego wybrnac. Niestety nigdy nie bylam dobra w damsko-meskie gierki.
Jest mi zal jego zony, ktora jest fajna babka. Jedyne co mi przychodzi do
glowy to znalezc inne miejsce zamieszkania. Co innego moge zrobic? Powiedziec
zonie? Powiedziec do sluchu landlordowi? Czy ktoras z was byla w takiej
sytuacji?
Obserwuj wątek
    • jaleo Re: problem z zonatym landlordem 16.05.07, 21:05
      Mieszkasz z tym landlordem czy sama?
      • iweta2 Re: problem z zonatym landlordem 16.05.07, 21:12
        Niestety mieszkamy wszyscy razem. Landlordzi - malzenstwo, ja i jeszcze jedna
        dziewczyna. Nie spodziewam sie zeby ta dziewczyna miala takie same problemy bo
        jest mezatka z dziecmi a tutaj przebywa 3 dni w tygodniu po czym jedzie do
        swojej rodziny. A ja jestem tutaj stale, kurcze :(
    • robespierra Re: problem z zonatym landlordem 16.05.07, 21:13
      jeżeli to są sygnały niewerbalne- zastosować również niedwuznaczne niewerbalne,
      jeżeli werbalne - zastosować również niedwuznaczne werbalne - i sprawa jasna.

      jeśli się tylko uśmiechasz to robisz najgorszą rzecz, bo lanlord może to
      odebrać jako akceptację.
    • anya.po.prostu Re: problem z zonatym landlordem 18.05.07, 10:05
      Bardzo polecam lekturę wątku, który wklejam poniżej, a szczególnie odpowiedź eksperta.
      Sytuacja co prawda dotyczy szefa w pracy, ale tak naprawdę jest przecież
      bardzo podobna: mężczyzna w pozycji "władzy" odstawia niechciane zaloty.

      Jedno jest pewne, jeśli będziesz ignorować, udawać że nie wiesz o co chodzi, czerwienić się, unikać, to on może to niestety odebrać jako zachętę do "pogoni za króliczkiem". Najważniejsze jest moim zdaniem jasne i wyraźne nakreślenie granic.
      Tu wątek z forum Bezpieczeństwo Kobiet:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=529&w=59730286
      • robak.rawback Re: problem z zonatym landlordem 18.05.07, 14:18
        wiesz co moja kolezanka wlasnie przez podobna rzecz przechodzi obecnie - nie z
        landlordem ale tematyka ta sama. i to ze wysyla sygnaly na 'nie' nic nie pomaga.

        ja na twoim miejscu bym sobie zaczela szukac nowego lokum jesli mozesz jak
        najszybciej, a jemu powiedziec definitywnie ze nie - jesli jestes w stanie.
      • mimbla.londyn nie na temat ;) 29.05.07, 17:21

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka