iweta2
16.05.07, 20:05
Moj chlopak jest teraz za granica, landlord najwyrazniej ma ochote to
wykorzystac i wysyla mi niedwuznaczne sygnaly pod nieobecnosc jego zony.
Obrzydliwe. Nie mam zamiaru sie w to angazowac oczywiscie ale tez nie wiem
jak z tego wybrnac. Niestety nigdy nie bylam dobra w damsko-meskie gierki.
Jest mi zal jego zony, ktora jest fajna babka. Jedyne co mi przychodzi do
glowy to znalezc inne miejsce zamieszkania. Co innego moge zrobic? Powiedziec
zonie? Powiedziec do sluchu landlordowi? Czy ktoras z was byla w takiej
sytuacji?