Dodaj do ulubionych

Ciaza, porod w UK

13.01.08, 23:06
pytam bo poki co zostaje tutaj, jeszcze na jakies najblizsze 2-3
lata.
przestalam sie zabezpieczac z partnerem, narazie podchodzimy do tego
na luzie, typu bedzie to bedzie, bez planow, stresow itp.

Sama mam mnostwo obaw, ale kto ich nie ma.
Nigdy tu u lekarza nie bylam, nigdy nic mi nie dolegalo, ale ciekawa
jestem wrazen jakie macie z opieki na ciezarna, z porodu i jesli
mozecie doradzcie jakie badania i testy trzeba wykonac przed ciaza i
w trakcie.

tak narazie teoretycznie, ale wole zapytac PRZED niz w trakcie.

zebym wiedziala czy lepiej leciec do Polski czy nie.
Obserwuj wątek
    • l_koziar Re: Ciaza, porod w UK 14.01.08, 12:52
      moja zona rodzila w UK (Anglii) - ciaza tu jest traktowana po macoszemu -
      zadnych badan, USG - podejscie lekarza rodzinnego to: jak sie poroni to sie
      poroni - owszem mozna odwiedzac prywatne kliniki aby robic regularnie USG, ale
      to jest, kazdorazowo, koszt rzedu 50-100 funtow, i tak nie zawsze ma sie do
      czynienia z ginekologiem lub/i poloznikiem.

      Ale okazalo sie ze bedziemy mieli (teraz juz mamy) blizniaki, wiec wzieto sie do
      roboty, poniewaz ciaza blizniacza jest ciaza wysokiego ryzyka. Bardzo czeste
      USG, badania, wizyty u specjalisty. Nie wyobrazam sobie aby w Polsce zapewniono
      mojej zonie i dzieciom lepsza opieke.

      Moim zdaniem: ciaza pojedyncza - do polski, blizniaki lub wiecej - zostac w UK.

      • mama5plus Re: Ciaza, porod w UK 14.01.08, 12:58
        ciaza tu jest traktowana po macoszemu -
        > zadnych badan, USG

        Hehe, oczywiscie z doswiadczenia to wiecie, prawda? ;)

        Lipcowa, wejdz na sasiednie fora
        `Matki Polski w UK` i `Z dala od Polski`.
        Tam jest sporo watkow o prowadzeniu ciazy i porodach w UK.

      • kingaolsz Re: Ciaza, porod w UK 14.01.08, 13:38
        Bzdura totalna, ze w UK sie nie robi USG i badan - robi sie minimum
        2 usg i takie badania jakie w przypadku danej ciazy sa potrzebne -
        czyli czasem wiecej , czasem mniej.

        Nigdy bym nie chciala miec prowadzonej ciazy w rozhisteryzowanej i
        umedycznionej Polsce - pewnie obie ciaze musialabym lezec, a tak to
        przezywalam swietny stan w fajnej atmosferze.
        Porod - tylko UK. Warunki naprawde dobre, kobieta ma prawo
        wspoldecydowania (nie traktuje sie jej jak dziecko - co czesto
        podkreslaja w Polsce lekarze nazywajac tak swoje pacjetki), ma sie
        pelna godnosc, zadnych sal z 10 rodzacymi itp. Pelna intymnosc.

        Ja jestem baaardzo zadowolona z tutejszej opieki.
        • l_koziar Re: Ciaza, porod w UK 14.01.08, 14:05
          piszac zadnych USG mialem na mysli 1 do 3 w czasie calej ciazy - w zaleznosci od
          miejsca zamieszkania.

          podkreslam jeszcze raz, ze to co napisalem powyzej jest moja prywatna opinia
          (!!!), a nie faktami, ktore sa na 100% sprawdzone, poparte badaniami
          statystycznymi i naukowymi....
          • monia72 Re: Ciaza, porod w UK 14.01.08, 14:13
            W Polsce co druga ciąża jest ciężka, na podtrzymaniu itp.
            Ja:
            pierwsze dziecko ciąża i poród w Polsce. Nie powtórzyłabym tego
            więcej. Pomijam comiesięczne prywatne płatne wizyty ginekologiczne,
            setki badań (a miałam sensownego znajomego lekarza). Sam poród tak
            miły jak tylko w Polsce może się zdarzyć, czyli nikt niczego nie
            powie, pacjentka ma leżeć, nogi do góry i rodzić. Tu dodam, że
            małżonek jest lekarzem i ponieważ sam nie mógł być przy porodzie, to
            obstawił mnie pomocnymi znajomymi. Oni byli pomocni, szpital nie. O
            położnych nawet nie będę się wyrażać, bo chociaż minęło ponad trzy
            lata to twarze bym rozpoznała he he...
            drugie dziecko, ciąża w UK. Pamiętam moje zdumienie u GP (który
            uwierzył mi na słowo, że w ciąży jestem) - pogratulował, kazał brać
            kwas foliowy i wysłał listy do położnych i szpitala.
            Zarejestrowałam się do położnych, dostałam plan wizyt - bardzo
            miłych, żadnych "dogłębnych" badań. Jak byłam spanikowana i
            zadzwoniłam, natychmiast pomogły.
            Sam poród bajka. Mieliśmy z mężem oczy jak spodki jak nam
            proponowano kawę, śniadanie, lunch... Bez problemów znieczulenie
            zewnątrzoponowe, pełna intymność i spokój a na czas porodu
            przygaszone światła.
            W Polsce nigdy bym więcej nie rodziła. W UK zaczynam się łamać nad
            trzecim.
            Pozdrawiam
            Iza
          • 18_lipcowa1 Re: Ciaza, porod w UK 14.01.08, 16:09
            to chyba 1-3 to norma? czy nie?
            • mama5plus Re: Ciaza, porod w UK 14.01.08, 16:33
              No nie. W Polsce to nie norma. ;-)
              • kingaolsz Re: Ciaza, porod w UK 14.01.08, 16:41
                W zdrowej ciazy to norma, ale jesli uwazaja, ze jest potrzeba to
                robia wiecej.
                • kast Re: Ciaza, porod w UK 14.01.08, 20:19
                  Swietny watek, podlaczam sie :) Ja, podobnie jak lipcowa, jestem na etapie
                  niezabezpieczania i troche zdania sie na los. Mam nadzieje, ze los bedzie
                  laskawy i uda sie zajsc w ciaze :)
                  Pocieszajace jest to co piszecie o opiece nad ciezarna i o porodzie. A jak jest
                  z oplatami? Wszystko na NHS czy cos prywatnie?

                  ----------------
                  Serdecznie pozdrawiam, Kasia
                  <a
                  href="http://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/4;10501;0/st/20051112/e/Przyjazd+do+UK/dt/5/k/9cfb/event.png">Jestem
                  w UK od...</a>
                  • 24lena Re: Ciaza, porod w UK 14.01.08, 22:24
                    Ja jestem bardzo zadowolona zarowno z prowadzenia ciazy jak i porodu.
                    Zadnych badan przed zajciem nie robilam,potem testy krwi,2 usg,dodatkowe badanie
                    na okreslenie wystapienia u dziecka wad genetycznych,badanie moczu i tyle.jak
                    mialam wstrzymywany porod to dodatkowo ktg mialam robione.Podejscie moze i
                    bardziej luzackie niz w pl,ale ja bylam zadowolona i to bardzo.
                    Bylam tlumaczem przy dwoch porodach,zanim sama urodzilam,wiec porod byl bajka :)
                    takie mialam szczescie.


                    Jezeli macie jakies pytania,to chetnie na nie odpowiem,piszcie na priv.
              • gobisha Re: Ciaza, porod w UK 15.01.08, 12:00
                mama5plus napisała:

                > No nie. W Polsce to nie norma. ;-)

                Norma w panstwowych przychodniach. Prywatnie oczywiscie mozna co
                miesiac i czesiej jak sobie placaca pacjentka zazyczy.
                • mama5plus Re: Ciaza, porod w UK 15.01.08, 15:46
                  Ha, no widzisz Gobisha.
                  Dobrze ze mi przypomnialas. :)
                  Racja, na NFZ to norma.
                  Prywatnie malo kiedy chyba rzadziej niz raz na wizyte bo przeciez
                  trzeba te wszystkie `palusie i raczusie policzyc czy sa i w
                  odpowiednim miejscu i czy w miedzyczasie nie zanikly albo nie
                  dorosly, penisiki i inne seksiki sprawdzic, dziurki w nosie i nie
                  tylko i ogolnie dzidziusia podgladac` ;)
      • iza_792 Re: Ciaza, porod w UK 15.01.08, 09:35
        Całkowicie się nie zgadzam.Ja przeszłam w Anglii dwie ciąże pojedyncze i dwa porodu i uważam ,ze nigdzie nie byłyby prowadzone i rozwiązane lepiej niż tutaj.Pozdrawiam
    • gobisha Re: Ciaza, porod w UK 15.01.08, 12:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=38358291&a=38358291
      • gobisha Re: Ciaza, porod w UK 15.01.08, 12:12
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37418&w=41517530
    • 18_lipcowa1 a badania prenatalne?gdzie i za ile? 15.01.08, 16:29
      pytam bo nie mam ku nim podstaw, typu wiek albo choroby w rodzinie
      to taka moje fanaberia ale koniecznosc - wg mnie
      jak to wyglada w UK?
      • mama5plus Re: a badania prenatalne?gdzie i za ile? 15.01.08, 16:53
        Co masz na mysli pytajac o badania prenatalne?
        Jesli chodzi o badania typu test potrojny, inne testy z krwi,
        szczegolowe usg z pomiarami faldu karkowego w kierunku zespolu Downa
        itd- przymajmniej w moim przypadku byly zawsze rutyna czyli w
        standardzie (chyba ze bym sie nie zgodzila)

        Jesli chodzi o badania interwencyjne typu pobieranie wod plodowych,
        sa przeprowadzane zwykle ze wskazan (wiek-powyzej 35 czyli po 36tych
        urodzinach), historia rodzinna, zle wyniki badan rutynowych czyli
        powyzszych)
        Szczerze mowiac nie wiem jak to jest gdy ktos chce bez wskazan
        zrobic. Zawsze mialam wrazenie ze przy naleganiu skieruja informujac
        uprzednio o ryzyku z tym zwiazanym) ale w praktyce trudno mi
        powiedziec.
        W kazdym razie podstawowe prenatalne masz w standardzie gratis.
        Chyba ze to zalezy od przychodni jeszcze, ew. moze w ostanich 2-3
        latach sie cos zmienilo.
        • 18_lipcowa1 Re: a badania prenatalne?gdzie i za ile? 16.01.08, 16:28
          chodzi mi o wykluczenie ciezkich chorob genetycznych tudziez
          uposledzenia,
          • kingaolsz Re: a badania prenatalne?gdzie i za ile? 16.01.08, 18:06
            Wykluczyc z duzym prawdopodobienstwem wiele wad mozna poprzez
            pobranie plynu owodniowego ( badanie niesie ryzyko poronienia 1-2%
            jak dla mnie dosc duze, zeby robic bez wskazan) plus usg, ktore moze
            wykazac wady fizyczne ( ale nie musi).
            Wszelakie uposledzenia umyslowe inne niz genetyczne nie sa do
            wykrycia , a czesto wrecz sa wynikiem mechanicznych badz fizycznych
            wplywow z czasu ciazy i porodu.
          • 24lena lipcowa 16.01.08, 20:46
            Ja mialam takie badania robione juz w ciazy,mialy okreslic ryzyko wystapienia syndromu Downa i innych chorob genetycznych oraz wad.Troche bylam zdziwiona,bo mialam 23 lata i w pl chyba sie od tak takich badan nie robi.
            Niestety nie wiem czy przed planowana ciaza mozna takie badania wykonac.Wiem ze przy zapisie do przychodni,pytano mnie o wszystkie choroby/wady jakie wystepuja w rodzinie (wujek mial zespol Downa,kuzynka ma dziecko po bardzo duzym rozszczepie itp) nikt jednak nie zaproponowal badan wczesniej wiec nie wiem czy cos takiego jest,ale moze warto bys o to zapytala.
            • mama5plus Re: lipcowa 16.01.08, 21:24
              Lena24 ale jakie konkretnie to bylo badanie. Z krwi test potrojny,
              PAP czy inne tego typu czy mialas pobierane wody plodowe (igla z
              brzucha) czyli amniocentesis?

              www.babble.com/CS/blogs/strollerderby/2007/08/16-22/amniocentesis.gif
              Jesli testy z krwi ( w kombinacji z wiekiem i czesto wynikami
              szczegolowego usg) to jest to raczej standard w sensie ze robia
              kazdemu chyba ze nie chce.

              Jesli amnio to zwykle robi sie ze wskazan.
              U Ciebie tym wskazaniem mogla byc historia chorob w rodzinie (wujek
              z zesp. Downa i dziecko kuzynki to juz spore wskazanie)

              Sam wiek (jesli innych wskazan nie ma) czyli od 36go roku zycia tez
              jest wystarczajacym wskazaniem, jednak w przypadku lipcowej ani
              jedno ani drugie jak rozumiem.
              Ew. gdyby wyniki usg czy testu krwi byly zle (tfu tfu)
              Ja wskazan nie mialam. Nie mam w rodzinie nikogo ze schorzeniami
              genetycznymi tego typu wiec nie jestem w grupie ryzyka. Wiek tez nim
              nie byl. Po oszacowaniu prawdopodobienstwa ryzyka na podstawie usg,
              wieku i testu z krwi tez ryzyko wypadlo mi niskie a upierac sie nie
              upieralam wiec nie wiem jak to jest z amnio na zadanie i tu nie
              pomoge. Pewnie warto dopytac GP moze albo ktos ma doswiadczenie w
              temacie.
              Cos mi po glowie chodzi ze prywatnie mozna zrobic.

              Oczywiscie zadnego z tych badan *przed* ciaza sie nie wykonuje bo
              nie ma to zadnegos ensu. Jak pobrac plyn owodniowy przed ciaza? ;o)
              Usg genetycznego plodu tez nie zrobia bo plodu nie ma jeszcze. ;)
              Test krwi tez bada cos tam co ma zwiazek z konkretna ciaza wlasnie
              (dlatego niezaleznie od tego czy w poprzedniej ciazy juz sie ten
              test przechodzilo czy nie, w kolejnej/ych powtarzaja).
              Te badania mozna tylko w ciazy przeprowadzic.
              • 24lena mama5plus 25.01.08, 12:29
                To byl test z krwi,ale nie potrafie powiedziec czy potrojny czy inny tego typu bo nie pamietam :)Pobranie wod plodowych mialo byc nastepne o ile !!! wyniki beda wskazywaly na znaczne ryzyko wystapienia wad.
                Wiem,ze tutaj to standard,ale oczywiscie jezeli ktos nie ma ochoty na takie badania to nie robia z tego problemu.
                Z tego co pamietam,to nie chodzilo zbytnio o historie rodzinna,bo wujek to dalsze pokolenia,natomiast przeszczepy nie sa genetyczne dziedziczone-wiec chyba nie bylo wskazan,no moze sie myle :)
                Widze ze sie na tym znasz,wiec masz zetelniejsze informacje,aj tylko opisuje jak to u mnie wygladalo :)
    • tuti i wychowywanie Re: Ciaza, porod w UK 19.01.08, 09:04
      www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,4793539.html
      • gosica37 Ciaza, porod w UK 24.01.08, 23:02
        Zglaszam sie jako kolejna zadowolona z prowadzenia ciazy w Londynie.
        Fachowa opieka, dodatkowe usg, swietna szkola rodzenia.
        Porod, planowana cc, za 11 dni i wierze ze wszystko bedzie jak najlepiej:)
        • kaha_org Re: Ciaza, porod w UK 04.02.08, 19:58
          gosica, ja mam pytanie co do cesarki... masz planowa ze wzgledu na wzrok itp czy
          dlatego, bo chcesz cesarke?


          Ja ze wzgledu na historie rodzinne, nie zdecyduje sie na porod naturalny i
          zastanawiam sie czy w UK mozna rodzic przez cesarke bez wskazan medycznych (ze
          tak powiem 'na zadanie;-)')


    • basiak36 Ciaza i usg 25.01.08, 18:36
      Ja tutaj w UK mialam od 3 miesiaca ciazy usg co 4 tygodnie, az do konca ciazy,
      panstwowo. Mialam ciaze wysokiego ryzyka i przy takich ciazach badania sa co 1-2
      tygodnie, czeste wizyty w szpitalu, itp. Przy zdrowych robi sie 1-2 usg bo niby
      po co wiecej?
      Ja wiem ze takiej opieki, tak swietnie zorganizowanej jak tutaj, w Polsce nawet
      prywatnie bym nie miala (sa badania przy moim schorzeniu ktorych w PL sie
      jeszcze nie wykonuje).
    • asiamaks Re: Ciaza, porod w UK 02.02.08, 13:44
      Ja jestem bardzo zadowolona z porodu i prowadzenia ciazy tutaj. dwie
      moje poprzednie byly w Polsce, niby rzadnych wiekszych powodow do
      narzekan nie mam, ale nikt tam nie zwrocil uwagi wiekszej na moje
      nadcisnienie i niskie plytki , szczegolnie gdy przy drugiej byly
      takie same objawy jak przy pierwszej. Tutaj moja 3 ciaza nie
      odbiegala problemami od poprzednich- tez nadcisnienie i niskie
      plytki. Z tym ze tu zajeli sie mna bardzo dobrze i dzieki temu
      uniknelam popekanych zyl po porodzie, a moze nawet czegos gorszego.
      Od 23 stycznia jestem szczesliwa mam Dominika, ktory urodzil sie
      naturalnie, ale porod byl wywolywany( od 35 ttyg dzidzius przestal
      rosnac)z powodu cisnienia i aby uniknac krwotoku( niskie plytki).
      Moje poprzednie dwa bobasy tez mialy niska wage urodzeniowa i nikt
      na to nie zwracal uwagi w PL. W kazdym razie rodzilam w Royal London
      Hospital w Londynie i jestem bardzo zadowoloa z opieki jaka nade mna
      sprawowali. Z powodu moich dolegliwosci mialam lacznie 12 usg,
      systematycznie sprawdzali czy dzidzius rosnie. Juz na porodowce
      mialam 3 polozne, ktore caly czas byly przy mnie i lekarza,ktory
      przychodzil co 30 min. w taki oto cudowny sposob po podaniu mi leku
      na wywolanie porodu (zel na szyjke macicy czeka sie 6 godzin ,
      jezeli nie ma reakcji podaje sie 2 dawke)u mnie zadzialala piewrsza
      i o godzinie 17:20 mialam synka w rekach zdrowego i slicznego. Dzis
      jestem jak nowo narodzona, nie mam zadnych problemow, nic mi nie
      popekalo i czuje sie jakbym nigdy nie rodzila. po poprzednich
      ciazach miala strasznie popekane zyly na twarzy i ciele i wygladalam
      jakby mnie ktos pobil. wiec jezeli mialabym polecac komus opieke w
      czasie porodu to polecam RL Hospital.
    • heejakawa Re: Ciaza, porod w UK 04.02.08, 20:17
      Witajcie :)
      Ja mam takie pytanko, naczytalam sie na roznych forach o skracajacej
      sie szyjce macicy, ze trzeba bardzo uwazac wtedy na siebie itd.
      Powiedzcie mi skad mam wiedziec czy wszystko jest oki jezeli tu - w
      Anglii nikt tego nie sprawdza? Czy sa jakies objawy? Mnie ostatnio
      (jestem w 28 tygodniu) pobolewa podbrzusze tak jak podczas okresu,
      ale mysle ze to jest normalne? Jezeli ktoras z was wie to bardzo
      prosze o odpowiedz, dziekuje i pozdrawiam :)
      • aleksandrawu Re: Ciaza, porod w UK 04.02.08, 22:45
        Ja mialam skracajaca sie szyjke. Powiem ci, ze bardzie niz podbrzusze bolalo
        mnie samo "zawieszenie":)Tak jakby mi sie bardzo sciegna nadwyrężyły. A do tego
        jeszcze, jak to okreslil moj gin, stawiala mi sie macic, czyli po prostu
        brzuchol mi twardnial straszliwie.
        Skonczylo sie tak, ze dostalam fenoterol+staveran, po ktorych trzeslam sie tak,
        ze nie moglam doniesc kubka z herbata do pokoju. Mialam tez zalozony krazek i
        musialam plackiem lezec 2 miesiace w lozku. A i tak corcia urodzila sie w
        39tyg,po ratujacej zycie cesarce:/
        Po prostu, nie zamartwiaj sie na zapas, tylko teraz dbaj o siebie. Nie
        przemeczaj sie, nie nos ciezarow itp. Glowa do gory, bedzie dobrze.
        W sobote bylam jako tlumacz przy porodzie. Bylo cudownie! Pani rodzaca dzielna
        niesamowicie, nic nie krzyczala, tylko cichutko mowila:boooli. Chlopczyk
        urzodzil sie przepiekny. Tylko pozazdroscic:)
      • basiak36 Re: Ciaza, porod w UK 04.02.08, 23:25
        Z tego co mi lekarz mowil, rutynowe sprawdzanie szyjki ma sie nijak do
        zapobiegania przedwczesnym porodom (cos w tym jest bo w Polsce wcale nie maja
        mniej przedwczesnych porodow mimo czestego badania szyjki), sprawdza sie tylko
        jesli sa objawy swiadczace o tym ze cos moze sie dziac (skurcze, krwawienia itp).
        Badanie szyjki samo w sobie niesie ryzyko skurczy, podobno tez zwiazane jest z
        tym wczesniejsze odejscie wod.
        Ja tez mialam mocno twardniejacy brzuch i skurcze dosc wczesnie, ale polozna
        powiedziala ze to typowe B-H. Urodzilam przez cc w 38 tyg ale z innych powodow.
        • kingaolsz Re: Ciaza, porod w UK 05.02.08, 09:07
          No wlasnie - calkiem naturalne skorcze B-H w Polsce urastaja do
          rangi skorczy przepowiadajacych przedwczesny porod. No i walenie
          tych silnych srodkow ( Fenoterol i no-spa itp.) bezsensownie i
          czesto ze szkoda dla dziecka.
          Niestety w polskich glowach takie postepowanie jest bardzo gleboko
          zakorzenione i pewnie za 50 lat nikt tego z glow nie powybija, nawet
          majac dowody , ze jest inaczej.
      • heejakawa Re: Ciaza, porod w UK 05.02.08, 20:19
        Dzieki za odpowiedzi :) Nie bede sie zamartwiala, mam nadzieje ze
        wszystko jest w porzadku :) Ale jakbym miala jeszcze jakis
        watpliwosci a moze ich byc coraz wiecej bede prosila o porady.
        Pozdrawiam goraco :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka