Dodaj do ulubionych

GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko

31.07.08, 17:52
Hej dziewczyny...
Jak trwoga to do Was ...
Panikuje i wcale sie tego nie wstydze,nie wiem co sie dzieje z Igorem,wklejam
Wam zdjecie...te since coraz bardziej sie rozlewaja,martwie sie ze to jakas
choroba,bo nie mam na nie wytlumaczenia,owszem w niedziele,Igor przewrocil sie
i nabil guza z boku glowy,nie uderzyl sie jednak w nos,nie reaguje na
dotykanie,czyli go nie boli,dlubie w nosie,czyli nic mu nie przeszkadza,ale
spojrzcie co sie z nim dzieje :(((
Guza ma z boku czola,zwykly guz,nie wiem wiec skad i dlaczego biora mu sie te
since,ktos ma jakies pomysly ???

www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/54790de2c19ad133.html

Dodam ze since sie rozlewaja coraz bardziej,pieprzony lekarz kazal czekac az
zejda,bo skoro malego nic nie boli,znaczy ze nic mu nie jest,ale jak sie pytam
skad mu sie te since biora !!!??? Mam juz wizje jakiejs strasznej choroby :(
Obserwuj wątek
    • monia72 Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 31.07.08, 18:57
      Hmmm, jak dobrze pamiętam, a parę lat temu zemdlałam, upadłam i
      rozcięłam sobie głowę, to moje najwieksze zdziwienie było co do
      sinca.
      Bo wydawało mi się, że jak rozcięłam sobie czoło, to by było na
      tyle. A tymczasem wyszedł mi piękny siniak i jak mój mąż
      określił "schodził niżej", a siniak wyszedł dookoła oka (nie musze
      mówic jak wyglądałam)i rzeczywiście sschodził coraz niżej, zmieniał
      kolorki i w końcu zniknął (nie to co blizna po szyciu czoła...)
      Pozdrawiam
      a jak masz sie martwić to lepiej jeszcze raz idź do lekarza
      Iza
      • aleksandrawu Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 31.07.08, 21:43
        Ale zobacz, ze maly ma ten nosek spuchniety! Moja babcia wygladala identycznie,
        kiedy upadla i zlamala sobie nos.Tez gora byla spuchnieta i dokladnie takie
        since pod oczami. Moze- skoro go nie boli- to po prostu stluczenie? Na razie
        rzeczywiscie sie nie martw, tylko poczekaj z tydzien i powinny zaczac znikac.
        Zyczymy powodzenia.
    • gypsi Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 31.07.08, 22:03
      Powoli, te since sa od czasu urazu? Jesli tak, to jest to tzw. krwiak okularowy,
      spotykany w urazach/operacjach nosa.
      Jesli byly wczesniej, to hmmm... zwykle taka uroda (ja mam takie od zwsze)
      czasem alergia,zapalenie zatok,zmeczenie nasilaja.
      Ale rzeczywiscie na zdjeciu nasada nosa wydaje sie spuchnieta. Moze sie gdzies o
      brzeg mebla jakiegos uderzyl kiedy nikt nie widzial?
      I jeszcze cos - wydaje mi sie tylko, ze Igor ma zeza, czy rzeczywiscie ma?
      • 24lena Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 01.08.08, 00:08
        W glowke uderzyl sie w niedziele,since pojawily sie przed wczoraj...
        Guza ma po prawej stronie czola,wysoko pod grzywka.
        Jak mu sie dotyka nos to nie reaguje,gdyby sie uderzyl to by przyszedl
        pokazac,bo zawsze tak robi i trzeba dmuchac :)
        Nie mam pojecia skad sie to wzielo.

        Gypsi...ja nie wiem czy to jest zez,czy tylko mu to oczko za mna tak ucieka,bo
        ja mam nie symetryczne oczy,ale zeza ani wady wzroku nie mam napewno bo sie badalam.
        Jak Igor mial 4 miesiace prosilam o skierowanie do okulisty,bo moj maz ma wade
        wzroku,ale do dzisiaj go nie dostalam.
        Wedlog mnie to nie jest zez,tylko to oko jest nie symetryczne albo troche jak by
        uciekalo...ale nie mam pewnosci,ja mam podobna urode wiec mozliwe ze Igor ma to
        za mna...
        Chcialam isc do okulisty w polsce...ale splawiono mnie doslownie,mowiac ze takim
        malym dzieciom wzroku sie nie bada (mial 10 miesiecy) i kazano przyjsc jak
        skonczy 2 latka,wiec teraz we wrzesniu sie do poslki wybieram min do okulisty.

        Dziekuje ze zwrocilas na to uwage,masz moze jakas rade w zwiazku z tym ?
        • gypsi Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 01.08.08, 00:28
          Since w takim razie raczej pourazowe i za jakis czas powinny zniknac,
          przechodzac oczywiscie przez zielen i zolc. Powinnas zobaczyc jak sie wyglada po
          operacji przegrody nosa - jak koala czasem.
          Ja nie jestem pewna czy to prawdziwy zez, ale widac lekkie rozbiezne ustawienie
          oczu na tym zdjeciu, na innych jakos nie. Rada jedna - zbadac.
          • 24lena Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 01.08.08, 10:01
            dziekuje za pomoc,troche sie uspokilam,
            rzeczywiscie dzisiaj kolor siencow sie zmienil,ten na czole juz jest zolty,te
            pod oczyma bardzo ciemne i wygladaja jak typowe siniaki po urazowe.Za rada
            obejrzalam zdjecia :)
            Z Igorem pojde do okulisty w polsce.
            Bardzo dziekuje za szybka reakcje i pomoc :*
            • jaleo Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 01.08.08, 10:34
              Siniaki pod oczami to jest chyba dosc powszechne przy urazach
              twarzy - ja kiedys sie uderzylam w okolicy kosci policzkowej, w tej
              czesci kolo ucha, czyli do oka daleko, ale po ok. dwu dniach siniak
              mialam pod okiem przepiekny, zupelnie, jak by mi oko ktos podbil...
              I oczywiscie przechodzil przez wszystkie barwy teczy, i cholernik
              sie dlugo trzymal, z tego co pamietam, ponad dwa tygodnie schodzil...
              • jaleo Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 01.08.08, 10:44
                A czy mozesz wyjasnic, dlaczego lekarz jest "pieprzony"? Co wg
                Ciebie lekarz powinien byl zrobic?
                • dorcian Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 01.08.08, 16:52
                  Mysle, ze wyjasnic skad te since i dlaczego nie sa niebezpieczne.
                  Dla kogos nie "z branzy" to wcale nie jest takie oczywiste,
                  szczegolnie gdy dochodza emocje. Ja tez sie niestety zetknelam z
                  sytuacja, kiedy GP po prostu wzruszyl ramionami i z usmiechem
                  doradzil odczekac nie podajac wyjasnienia. A co ciekawe, jak sie
                  pozniej dowiedzial, ze moj maz jest lekarzem, od tamtej pory
                  tlumaczy wszystko z detalami i dziala uspokajajaco lepiej niz
                  waleriana. Czyli mozna, jak sie chce, nie traktowac pacjenta z gory
                  i nie zakladac, ze tlumaczenie nic nie da, bo i tak nie zrozumie.
                  • jaleo Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 01.08.08, 17:20
                    Owszem, wyjasnic powinien, jak sie mama dziecka pyta.
                    • 24lena Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 01.08.08, 18:39
                      Sugereujesz,ze poszlam z dzieckiem do lekarza,wystraszona i nie wypytywalam o
                      szczegoly ???
                      Moj lekarz jest popierzony i zdania o nim nie zmienie,
                      raz poszlam z malym do lekarza bo nie jadl piec dni i mial cos na jezyku...nic
                      nie zrobil kazal czekac az minie,poszlam do innej lekarki i okazalo sie ze maly
                      musial dostac silny antybiotyk bo mial rozlegle zakarzenie jezyka.
                      Drugi przyklad...maz poszedl ze strasznymi bolami zatok,nic nie zrobil,nic nie
                      zapisal,powiedzial ze maz zle dmucha nos,pojechalismy na pogotowie i okazalo sie
                      ze maz musial miec sxciagana wydzieline z zatok bo cos sie tam dzialo (nie
                      pamietam fachowej nazwy)...teraz kolejny raz odprawil nas z kwitkiem po
                      obejrzeniu dziecka,stwierdzil ze to nic takiego,siniec jak siniec.
                      Moze i moja wina ze panikuje...ale w koncu to male dziecko,a jak pisalam
                      wczesniej siniaki pojawily sie jakies 3 dni po uderzeniu w czolo,wiec mnie to
                      mzartwilo,bo gdy wpisalam w wyszukiwarke fraze (since pod oczyma) wyskoczyly mi
                      strony o anemi,lamblii ...a to brzmialo nie wesolo.

                      Dzikuje raz jeszcze zyczliwym za pomoc...chyba czas zmienic lekarza.
                    • dorcian Re: GYPSI i inne mamy - POMOCY-dziecko 01.08.08, 21:48
                      Nawet jak nie zapyta, jego obowiazkiemjest wyjasnic. To sie nazywa
                      dobry kontakt z pacjentem i okazywanie mu szacunku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka