sloggi 06.05.02, 13:43 Dopiero dziś sobie uzmysłowiłem, że mam do tego kina ogromny sentyment. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: andrzej Re: Kino ~~~~WISŁA~~~~ IP: *.chello.pl 06.05.02, 16:01 Ciekaw jestem czy ktos pamieta jaki byl pierwszy film wyswietlany w tym kinie. Bo ja tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bor'ka Re: Kino ~~~~WISŁA~~~~ IP: *.cherokee1.k12.sc.us / 207.232.181.* 06.05.02, 20:16 Powiedz ! To naprawde ciekawe... "O dwoch takich, co ukradli ksiezyc". czy moze jakis porzadny ruski ? Odpowiedz Link Zgłoś
cubic Re: Kino ~~~~WISŁA~~~~ 07.05.02, 08:48 A ja nie lubię tego kina. Jak dla mnie to zbyt małe salki. Wolę jakieś większe kina. Pzdr Cubic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Kino ~~~~WISŁA~~~~ IP: *.chello.pl 07.05.02, 21:16 Gość portalu: Bor'ka napisał(a): > Powiedz ! > To naprawde ciekawe... > "O dwoch takich, co ukradli ksiezyc". czy moze jakis porzadny ruski ? No blisko, film mial tytul wypisany duzymi literami /zreszta inne tytuly pozniej tez/ nad wejsciem do kina, byly one widoczne nawet z drugiej strony placu no i jak trzeba oa owe czasy byl to film radziecki pt. MARTWE DUSZE. To pamietam napewno ,tylko co do daty nie mam precyzji ale byl to chyba rok 1960 albo 1961. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: DUZE NAPISY NA KINIE WISŁA IP: *.braun.de 08.05.02, 15:39 Gość portalu: andrzej napisał(a): (...) > No blisko, film mial tytul wypisany duzymi literami /zreszta inne tytuly pozniej > tez (...) To ja pamietam napis (pewnie rok 1980) "GWIEZDNE WOJNY PR.USA". Ta kropka była jakaś szczątkowa i ja przez chwile nie mogłem zrozumieć co ma Prus do Gwiezdnych Wojen. A że byłem dzieckiem (pewnie jakaś 3-cia klasa podstawówki), to uznałem, że świat kryje przede mną jeszcze wiele tajemnic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: escort Re: Kino ~~~~WISŁA~~~~ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 15:29 Martwych dusz nie pamietam, ale pamietam, co się działo, gdy w Wiśle grali jakiś film amerykański. Nie zdarzało sie to zbyt często. Pamiętam western "Rzeka czerwona". Hit pięciolatki! Kolejki jak cholera (za sklep Bekon - dzisiaj z dżinsami). Miałem kumpla, Mirka, któtry miał ciotke w kasie Wisły. Wpadlismy na pomysł biznesu konikowego. Załatwialismy dzięki ciotce Mirka po jakieś 20-30 biletów na seanse popołudniowy i wieczorny (wtedy w Wiśle była tylko jedna duża sala). Sprzedawalismy bilety na Rzeke czerwoną z 2-3-krotnym przebiciem. Biznes zycia! Az tu po trzech dniach wciąga nas do bramy dwóch dorosłych facetów (my mielismy pewnie po jakieś 13-15 lat)z groźnymi minami. Myślelismy, ze to gliny, ale okazało się, że nie - koniki zawodowe. Zabrali nam resztę biletów i zabronili wchodzić na ich teren. Dopiero gdy dowiedzili sie, że: 1/ znamy Łysego, 2/ mamy ciotke w kasie, dali nam prawo sprzedawnia ograniczonej liczby biletów na własna rękę, ale tylko na 17.30. na godz. 200 oni mieli wyłaczność. Przez tych bydlaków nie zostałem bogaty. Młówiąc o kinie (nie tylko Wiśla) należy pamietać, że w dawnych czasch chodziło sie do kina i na filmy. Do kina szło sie z dziewczyna, a tytuł filmu był obojętny. W ciemnej sali dziewczyny udawały, że patrzą na ekran i dawały się dotykac tu i ówdzie oraz całować. Kino (zwłaszcza w zimie) pełniło więc ważna funkcję. Ówczesna młodziez nie miała się gdzie podziać. Ściskajace sie w kinach młode pary to był normalny, bardzo czesty widok. Dzisiaj chyba ten zwyczaj zanikł, ale może sie myle. Odpowiedz Link Zgłoś