Gość: adam
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
13.10.02, 13:38
Bielany, rok 2022.
W ciągu minionych lat dzielnica stała się miejscem zakazanym. Część wieżowców
w tamtejszych blokowiskach na skutek tragicznego stanu technicznego zawaliła
się. Do pozostałych budynków wprowadzono zakaz osiedlania się nowych
mieszkańców, zresztą nie było na nie chętnych. Istniejące slamsy otoczono
wysokim murem z drutem kolczastym. Na skutek niepłacenia czynszów przez
pozostające w nich indywidua, odcięto ogrzewanie, prąd i gaz.
Na wpół wymarłymi osiedlami rządzą wartachy zwyrodniałych wyrostków,
wyrąbujących sobie przestrzeń życiową kijami baseballowymi. Policja odmawia
ingerencji. Nikt już nie liczy podpalonych wraków samochodów, przeważnie
rodem z lat 80-tych ubiegłego stulecia. Liczba przestępstw przekracza
wielokrotnie wszelkie średnie innych dzielnic.
Zbudowane kilka lat temu na skutek nierozsądnie zaplanowanej inwestycji
stacje metra zamurowano, gdyż nie potrafiono poradzić sobie z nieustanną ich
dewastacją i napadami tak w porze wieczornej, jak i za dnia.
Nieliczne istniejące sieci handlowe zlikwidowały swoje obiekty na terenie
Bielan. Liczba kradzieży oraz napadów spowodowały początkowo zamianę funkcji
tych obiektów na magazyny, później jednakże i te zlikwidowano.
Stacje benzynowe, pomimo, iz od lat bezobsługowe (czyli typu najpierw
pieniądze, potem paliwo), były wielokrotnie dewastowane, zdarzały się również
podpalenia. One również zostały zlikwidowane.
W innych dzielnicach, które osiągnęły w końcu rozkwit i poziom pozostałych
stolic europejskich, matki straszą dzieci bielańskimi blokersami.
Określenie "Bielańczyk" stało się synonimen życiowego nieudacznika - bandyty.
Obecnie planuje się otoczenie płotem pod napięciem całej dzielnicy celem
nieprzedostawania się niepożądanych elementów do pozostałych dzielnic i
ograniczenia zarazy zła.