Dodaj do ulubionych

Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach

IP: *.aster.pl 10.04.06, 14:55
A tłum zmotoryzowanej hołoty swoimi pięknymi samochodzikami zniszczył Las
Bielański. Dosłownie nie można było się przecisnąć do leśnych ścieżek a od
smrodu wszystko zapewne ślicznie urośnie. Brawo, brawo!!
Obserwuj wątek
    • donkej Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 10.04.06, 20:25

      > A tłum zmotoryzowanej hołoty swoimi pięknymi samochodzikami zniszczył Las
      > Bielański.
      Faktycznie - może niedługo jedyny las to będzie las palmowy, a jedyne zwierzątko
      - ów nieszczęsny Franciszek.
      Nie dziwię mu się, że wierzgał.
      • Gość: Borys Osiołek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 20:39
        Ahoj!
        A jak tam z wymiarami ksiedza proboszcza?
        Czy aby nie za gruby?
        Jakie sa Unijne normy udźwigu osiołków? Czy aby ich nie przekroczono?
        Czemu Gazetowi dyżurni komuchozieloni nie podnoszą wrzasku z powodu znęcania sie
        nad zwierzątami?

        Borys
    • Gość: szalkowski Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 23:21
      A czy tam jest zakaz wjazdu?


    • d3b3 Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 11.04.06, 00:01
      Stałam sobie na rogu Dewajtis i Marymonckiej w Niedzielę Palmową o 11.30. Było
      na co patrzeć! Na Dewajtis stał korek, a samochody i tak wjeżdżały.
      Nie mieli gdzie parkować, ani jak wykręcić. Wracali tyłem aż do Marymonckiej!
      W sumie na Dewajtis wepchnęło się 1000 samochodów!
      Tubylcy (piesi i rowerzyści), staż miejska, policja i burmistrz bielan (na
      piechotę) złorzeczyli...

      A na drugim końcu Dewajtis ksiądz Wojtek właśnie jeździł na ośle :-)

      Przy okazji burmistrz potwierdził że do końca kwietnia zmieni się oznakowanie
      ul. Dewajtis. Obecne nie pozwala karać kierowców! Strażnicy miejscy i policjanci
      zadeklarowali zmasowany atak na bezmyślnych kierowców (po zmianie znaku).

      Ksiądz proszony był wielokrotnie (także przez straż miejską) o informowanie
      wszystkich że do TEGO kościoła się PRZYCHODZI. Pokamedulski kościół stoi w
      środku rezerwatu Las Bielański. Noblesse oblige!
      • Gość: szalkowski Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 00:31
        >Ksiądz proszony był wielokrotnie (także przez straż miejską) o informowanie
        >wszystkich że do TEGO kościoła się PRZYCHODZI. Pokamedulski kościół stoi w
        >środku rezerwatu Las Bielański. Noblesse oblige!

        Nie to, ze sie musze na sile przyczepic ale to nie jest argument sam w sobie.

        W ogolnosci, chodzi o rozgrywke miedzy zwolennikami wolnosci i wygody oraz
        osobami uwrazliwionymi ekologicznie (najczesciej podrozujacymi autobusami i
        tramwajami). Dajmy sobie spokoj. MOzna sie bylo juz przekonac, ze nikt tu nikogo
        nie przekona. Zreszta w Swieta z pewnoscia wybiore sie samochodem do Lasku.
        Zaparkuje auto, a potem pojdziemy z rodzina na spacer. No chyba, ze ktos sie
        postara przekonac mnie, ze warto jechac z calym majdanem tramwajem, a potem
        leciec dalej na piechote.
        • Gość: Borys Parking IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 01:33
          Ahoj!
          Na Podleśnej są zatoczki do parkowania.
          Borys
        • olecky Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 11.04.06, 10:22
          Gość portalu: szalkowski napisał(a):

          > W ogolnosci, chodzi o rozgrywke miedzy zwolennikami wolnosci i wygody
          > oraz osobami uwrazliwionymi

          wolnoc tomku w swoim domku...

          w zasadzie wszystkie kwestie zwiazane z zyciem w wiekszej spolecznosci - od
          ciszy nocnej przez ruch prawostronny i psie kupy po kradzieze i wlamania - mozna
          sprowadzic do rozgrywki miedzy zwolennikami wolnosci i wygody oraz osobami tak
          czy inaczej uwrazliwionymi. Jesli Ty nie czujesz sie zobowiazany respektowac
          prawa o ochronie przyrody, dlaczego ja mam respektowac np. Twoje prawa wlasnosci?

          pozdrawiam, olek
          • Gość: szalkowski Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 11:39
            > Jesli Ty nie czujesz sie zobowiazany respektowac
            > prawa o ochronie przyrody, dlaczego ja mam respektowac np. Twoje prawa >wlasnosci?

            To manipulacja.
            Prawo wlasnosci jest niepodwazalne i swiete, a prawem kierowcy jest poruszac sie
            po drogach publicznych, m. in. po Dewajtis. Inna rzecza jest to, czy powinien
            czy nie powinien tam stac zakaz ruchu okreslonych pojazdow ze wzgledu na
            specyficzne walory srodowiskowe itp. Mi sie wydaje, ze nie ma ewidentnego
            powodu, by tam nie wpuszczac samochodow prywatnych.
            Nie jestem debilem, ktory chce wjechac wszedzie swoim smierdzacym samochodem
            (szcz. ze mam go moze od tygodnia). Ale zakaz ruchu to dyskusyjna sprawa - co
            zreszta najlepiej widac chocby po tym watku.
            • donkej Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 11.04.06, 15:41
              www.zm.org.pl/index.php?a=dewajtis-063&wg=wg_miejsca&img=3
              • Gość: szalkowski Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 16:20
                No tak ale tam jest wyjatek, jesli chodzi o dojazd do parafii i kompleksu UKSW.
                Kosciol, jak mniemam, znajduje sie na terenie parafii. Czyli jadac na msze,
                wszystko jest OK.

                Ograniczenie ruchu, tak sformulowane, powoduje, ze kazdy i tak moze wjechac. No
                chyba, ze przyzna sie policjantowi i samemu sobie, ze jedzie samochodem na taras
                widokowy - wtedy i ja jestem przeciw i obiecuje, ze nie bede jezdzil samochodem
                po Dewajtis, by ogladac Tarchomin.

                • laminja Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 12.04.06, 00:46
                  gdyby był zakaz postoju na Dewajtis możnaby karać kierowców za parkowanie w
                  lesie. Jak widać (od kilku lat) postawienie takiego znaku to bardzo trudna
                  sprawa. Po co ludzie mają szukać miejsc na Marymonckiej czy Podleśniej skoro
                  nie ma zakazu parkowania w lasku...
      • laminja Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 12.04.06, 00:41
        dziwi mnie to narzekanie na kierowców parkujących w lasku wobec braku zakazu
        parkowania na Dewajtis. Byłby zakaz straż miejska mogłaby wystawiać mandaty,
        ludzie przestaliby parkować w lesie.
      • laminja Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 12.04.06, 00:42
        > Ksiądz proszony był wielokrotnie (także przez straż miejską) o informowanie
        > wszystkich że do TEGO kościoła się PRZYCHODZI. Pokamedulski kościół stoi w
        > środku rezerwatu Las Bielański. Noblesse oblige!

        Ale na mszę w niedzielę palmową przyjeżdżają ludzie z całej Warszawy, którzy
        nie bywają na bielanach co tydzień.
        • nascendi 'patrzą, a nie widzą' 12.04.06, 15:14
          laminja napisała:

          > Ale na mszę w niedzielę palmową przyjeżdżają ludzie z całej Warszawy, którzy
          > nie bywają na bielanach co tydzień.

          Tak jest! I właśnie dlatego rzetelny dziennikarz powinien dostrzec nie tylko
          szopki, osiołka i przedstawienie, ale i skutki uboczne.
          Nie wiem, jak można było przeoczyć od 500 do 1000 samochodów, zupełny chaos a
          chwilami paraliż, zatarasowane ścieżki i brak służb porządkowych, które by
          próbowały się tym zająć (że o prewencji nie wspomnę...)
          Aniołom stróżom pozostawiono to zadanie?

          • laminja Re: 'patrzą, a nie widzą' 12.04.06, 16:54
            oczywiście... Może dzięki temu szybciej postawiliby znak zakazujący postoju.
    • Gość: Zielone Mazowsze a także śmierdząca spalinami w warkocie silników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 20:00
      Czego nie zauważyła prasa i TVP3:
      www.zm.org.pl/?a=osly_pod_palmami
      • laminja Re: a także śmierdząca spalinami w warkocie silni 12.04.06, 20:21
        hmm list do Komendanta Policji słuszny, ale nie rozumiem listu do ks.
        Drozdowicza. Co miał zrobić - stanąć na poczatku Marymonckiej i prosić o nie
        parkowanie w lesie?! Obawiam się, że w lesie parkowały osoby, które nie
        mieszkają w okolicy i nie przyjeżdżają do tego kościoła w każdą niedzielę.

        obok jednego ze zdjęć jest komentarz:
        "Oczywiście, na terenie samej procesji postarano się o apel do kierowców."

        Przecież ks. Drozdowicz nie mógł w żaden sposób ograniczyć ruchu na ulicy
        Dewajtis...

        A znaku postuju na ul. Dewajtis jak nie było tak nie ma. Nie wiedziałam, że
        postawienie znaku jest tak trudne.
        • d3b3 Re: a także śmierdząca spalinami w warkocie silni 13.04.06, 01:49
          O zmianę tego cholernego znaku na ul. Dewajtis walczą od kilku lat samorządy
          bielan i mieszkańcy. Nowy burmistrz obiecał zmianę do końca kwietnia. Zobaczymy...

          Ksiądz proszony był wielokrotnie (także przez straż miejską) o informowanie tych
          którzy nie mieszkają w okolicy, że do TEGO kościoła się PRZYCHODZI.

          Mieszkańcy Bielan (w tym burmistrz) chodzą do kościoła bo lubią spacery i wiedzą
          że pokamedulski kościół stoi w środku rezerwatu Las Bielański.

          Przyjezdni nie mają pojęcia że Las Bielański jest najstarszym w Warszawie
          zabytkiem (400-letnie dęby, jedyny w Europie naturalny grąd w granicach miasta,
          kruki, bieliki, czaple, bobry, sarny, nietoperze, zaskrońce + lindleyowski
          kolektor + pozostałości po rosyjskim poligonie).
          Nie wiedzą bo NIKT ich o tym nie informuje!
          Ani ksiądz, ani gazety, ani dzielnica bielany.

          Np.
          strona parafii...
          www.lasbielanski.pl
          strona Bielan (trzeba bardzo chcieć)...
          www.bielany.waw.plGazeta...
          serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,1509573.html
          • laminja Re: a także śmierdząca spalinami w warkocie silni 13.04.06, 21:01
            "Ksiądz proszony był wielokrotnie (także przez straż miejską) o informowanie
            tych którzy nie mieszkają w okolicy, że do TEGO kościoła się PRZYCHODZI."

            Ale jak ma informować tych, którzy zazwyczaj nie pojawiają się tam w niedzielę?

            Może warto postawic dużą tablicę informacyjną na rogu Dewajtis i Marymonckiej,
            na której to wszystko o czym piszesz byłoby napisane. Obawiam się że mało kto
            z "gości" procesji w lasku bielańskim ma tego świadomość.

            Wszystcy krytykują, ale ani znaku, ani tablicy informacyjnej nie ma. Trzeba
            mieć zgodę na postawienie takiej tablicy? Jeśli nie to może zróbmy składkę i
            zamówmy...


            • d3b3 Re: a także śmierdząca spalinami w warkocie silni 14.04.06, 02:49
              Stoją dwie tablice informujące o rezerwacie. Jedna czytelna tylko dla pasażerów
              tramwajów, druga - w lesie - tylko dla pieszych.
              Postawił je opiekujący się Laskiem ZOM, na zarządzanym przez siebie terenie.

              Tu dygresja: dzielnica i ZOM nie mają pojęcia co w okolicy Dewajtis jest czyją
              własnością...
              www.fz.eco.pl/download/bielany/bnam1205.png
              Dzielnicowy Wydział Infrastruktury (ul. Przybyszewskiego 80/82, tel. 022 834 92
              67) w osobie pana Sondija, na pytanie "kto wydał zgodę na informacyjny śmietnik
              na rogu Marymonckiej i Dewajtis" odpowiedział "nie wiem".
              Na propozycję postawienia czytelnej dla kierowców informacji o rezerwacie dostał
              wysypki "będziecie musieli uzyskać zgodę Naczelnego Architekta Miasta!"

              laminjo! Zadzwoń do bielańskiej infrastruktury z propozycją składki na tablicę!
              Może Tobie uda...
              • laminja Re: a także śmierdząca spalinami w warkocie silni 14.04.06, 12:54
                "Stoją dwie tablice informujące o rezerwacie. Jedna czytelna tylko dla pasażerów
                > tramwajów, druga - w lesie - tylko dla pieszych."

                no właśnie - czyli Ci, którzy stanowią dla lasu największe zagrożenie
                (właścieciele samochodów) mogą sobie nawet nei zdawać sprawy z tego, że
                wjeżdżają do rezerwatu. Może trzeba jedną z tablic przestawić?

                Zadzwonię do Pana Borowskiego (bo miałam okazję kiedyś z nim współpracowac i
                wiem, że da sie z nim dogadać) i może jego poproszę o wydanie zgody (jeśli się
                dodzwonię), którą można będzie zanieść do Wydziału Infrastruktury...
        • olecky Re: a także śmierdząca spalinami w warkocie silni 13.04.06, 11:21
          laminja napisała:

          > Obawiam się, że w lesie parkowały osoby, które nie
          > mieszkają w okolicy i nie przyjeżdżają do tego kościoła
          > w każdą niedzielę.

          obawiam sie, ze osoby, ktore przyjezdzaja do tego kosciola w kazda niedziele,
          tak samo nie maja zadnych oporow moralnych przed lamaniem prawa i parkowaniem w
          rezerwacie.

          > Przecież ks. Drozdowicz nie mógł w żaden sposób ograniczyć ruchu
          > na ulicy Dewajtis...

          organizujac imprezke na 2000 osob? Mogl, i to co najmniej na kilka sposobow.

          pozdrawiam, olek
          • laminja Re: a także śmierdząca spalinami w warkocie silni 13.04.06, 21:03
            "obawiam sie, ze osoby, ktore przyjezdzaja do tego kosciola w kazda niedziele,
            > tak samo nie maja zadnych oporow moralnych przed lamaniem prawa i parkowaniem
            w rezerwacie."

            ale to juz zupełnie inna sprawa...

            "> organizujac imprezke na 2000 osob? Mogl, i to co najmniej na kilka sposobow."

            jakich?
            • nascendi PORD - Wykorzystanie dróg w sposób szczególny 14.04.06, 08:42
              > "> organizujac imprezke na 2000 osob? Mogl, i to co najmniej na kilka sposo
              > bow."
              >
              > jakich?

              Po pierwsze - perswazja i informacja, choćby w e-witrynie parafii. Albo w
              wywiadzie reklamującym wielkopostną dietę - można było dodać też małą reklamę
              zdrowego wypoczynku na świeżym powietrzu...
              Chyba miłośnicy księdza są ludzmi rozumnymi i on ich za takich uważa?

              Poza tym - istnieją pewne prawne powinności organizatorów imprez masowych, w tym
              zgromadzeń religijnych. Gdyby wierni przyszli per pedes apostolorum, nie byłoby
              problemu, więc i konieczności przeciwdziałania. Ale wierni zablokowali drogę
              publiczną. A takie przypadki reguluje Prawo o ruchu drogowym.
              Jest w nim specjalnie dedykowany Oddział 5 "Wykorzystanie dróg w sposób
              szczególny", podam tylko kilka urywków:

              Art. 65. (23) zgromadzenia i inne imprezy, które powodują utrudnienia w ruchu
              lub wymagają korzystania z drogi w sposób szczególny, mogą się odbywać pod
              warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa i porządku podczas trwania imprezy oraz
              uzyskania zezwolenia na jej przeprowadzenie.

              Art. 65a. (24) 1. Organizator imprezy jest obowiązany zapewnić bezpieczeństwo
              osobom obecnym na imprezie oraz porządek podczas trwania imprezy.

              2. Organizator imprezy jest obowiązany zapewnić:

              1) spełnienie wymagań określonych w szczególności w przepisach prawa /..../
              ___ochrony środowiska___;

              2) wyróżniającą się elementami ubioru służbę porządkową i informacyjną;

              3) pomoc medyczną i przedmedyczną, dostosowaną do liczby uczestników imprezy, a
              także odpowiednie zaplecze higieniczno-sanitarne;

              4) drogi ewakuacyjne oraz drogi umożliwiające dojazd służb ratowniczych i Policji

              3. Organizator imprezy jest obowiązany:

              1) uzgodnić z organami zarządzającymi ruchem na drogach przebieg trasy, na
              której ma się odbyć impreza;
              b) stosując polecenia dotyczące prawidłowego zabezpieczenia imprezy,
              c) dokonując wspólnego objazdu trasy lub miejsca imprezy;

              3) sporządzić plan określający sposoby zapewnienia bezpieczeństwa i porządku
              publicznego podczas imprezy na terenie poszczególnych województw, obejmujący:
              h) organizację łączności bezprzewodowej między organizatorem imprezy a Policją
              w trakcie trwania imprezy,
              i) sposób informowania o ograniczeniach w ruchu drogowym wynikających z
              przebiegu imprezy - przed imprezą i w trakcie jej trwania;

              [koniec cytatu]
              Nikt w parafii nie przypuszczał, że przyjadą tysiące?
              Nikt we władzach nie zna problemu i jego skali?
              Gdyby podobne skutki wywołało zgromadzenie poświęcone innym ideom
              (powiedzmy z przeciwnego obyczajowo bieguna), to sprawą zająłby się zapewne sam
              komisarz miasta, nie trudno przewidzieć jak chętnie i skutecznie ....


              • laminja Re: PORD - Wykorzystanie dróg w sposób szczególny 14.04.06, 12:47
                od egzekwowania jest Policja nie ksiądz. Zgadzam się, że mógł zrobić więcej,
                ale czytając o tym jak to od kilku lat nie udaje się postawić na Dewajtis znaku
                zakazującego postoju odnoszę wrażenie, że jego działania i tak nie wiele by
                dały. Wezwana na Dewajtis Policja nie interweniowała czemu, więc znowu
                czepiacie się księdza?

                Nie od dziś wiadomo, że nie jest to najlepiej zorganiowana osoba, że brakuje mu
                czasem wypbraźni, ale robi dużo dobrego, więc może w przyszłym roku ktos
                pójdzie do niego i zaproponuje mu pomoc. Bo krytykować jest łatwo, ale już
                włączyć się w przygotowania jak widać bardzo trudno.

                Wszyscy chętnie komentują i krytykują. Nie widziałam jednak nikogo z
                organizacji ekologicznych kto rozdawałby ludziom ulotki (informujące o tym co
                robią wjeżdżając do lasu samochodami) itp.
          • Gość: szalkowski Re: a także śmierdząca spalinami w warkocie silni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 11:14
            Jesli ktos parkujacy w lesie w zgodzie z prawem o ruchu drogowym, wcale nie
            smrodzac tam specjalnie (zreszta raz w tygodniu - na godzine), jest porownywany
            do goscia, ktory zapewne nie ma oporow przed lamaniem prawa sensu largo, to ja
            wysiadam.

            To jest walka o watpliwa sprawe jeszcze badziej watpliwymi metodami. No ludzie!
            Cel moze i sluszny ale metody sowieckie. I malo skuteczne. Mowienie o
            dzieciolach, ktore maja miec wieksze prawa niz studenci, o chamach, co do
            kosciola Drozdowicza przyjezdzaja (sic!) i pewnie w ogole prawa nie szanuja,
            powoduje u mnie rozbawienie i przekonanie, ze predko sprawy nie zalatwicie, bo
            jestescie niepowazni.

            Ale rada jest taka, zeby stonowac, udowodnic zwiazek miedzy ruchem samochodow
            (niewielkim w ciagu tygodnia i wiekszym raz w tygodniu), a dewastacja
            srodowiska lesnego. Dookola Lasku sa: ruchliwa Wislostrada, ruchliwa
            Marymoncka, Podlesna, a wplyw malego ruchu na Dewajtis jest niewspolmiernie
            maly. Ale kto wie. Tylko prosze nie pisac, ze to chamy, co prawa nie szanuja!
            • laminja Re: a także śmierdząca spalinami w warkocie silni 14.04.06, 12:48
              :)

              Do gadania (krytykowanie i oburzania się) chętnych jest wielu, ale już żeby coś
              zrobić...
            • nascendi Dobre rady zawsze w cenie ! 19.04.06, 08:12
              Gość portalu: szalkowski napisał(a):
              >
              > Ale rada jest taka, zeby stonowac, udowodnic ....

              Mistrzu! Ledwie ją wyraziłeś, a tu piiieeeerdut! i znak zakazu parkowania się
              pojawił! Prosimy o następne rady!
              Zamiast już w zeszłym roku to zrobić, to ja głupi denerwowałem Cię bezsensowną
              'erystyczną' polemiką...
              Teraz w brodę sobie pluję... Tyle czasu poszło na marne, na próżno i na nic!

              Aby spłacić choć ułamek długu...

              >
              > Cel moze i sluszny ale metody sowieckie. I malo skuteczne.

              Na wypadek ukarania przez SM polecam mini protest-song do podśpiewywania
              "O pewnym brzasku w bielańskim lasku napadli na nas Sowieci"
              Wyrwany z setek gardeł może sprowadzi jakąś odsiecz ?

              > Mowienie o
              > dzieciolach, ktore maja miec wieksze prawa niz studenci,

              W tej kwestii reklamacje TU niewiele dadzą. Musisz je złożyć do ustawodawcy.
              Listą aktów prawnych nie będę zanudzał - napisz na priva, to prześlę.

              Z podziwem
              N.
              • Gość: szalkowski Re: Dobre rady zawsze w cenie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 09:04
                Bardzo dobrze! Zlosliwosc mi sie podoba!
                Ale znak nie pojawil na zlosc szalkowskiemu. Po prostu przypadkiem pojawil sie
                tam teraz. Malo tego, mysle, ze mogl sie tam znalezc nie dzieki porzadnej
                analizie, tylko po artykule Wyborczej. Jak sam widzisz, wszyscy dzialamy raczej
                na zasadzie 'kto, kogo wystrychnie na dudka'. My Was samochodem, Wy nas znakiem
                posmagamy. To nie jest dobra rzecz.
                • laminja Re: Dobre rady zawsze w cenie ! 19.04.06, 21:07
                  eh jak miło mieć przepustkę ;)
    • Gość: Mirosław7 Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 21:57
      Księżulo Drozdowicz, jak się okazuje nie jest pasterzem. To zwykły dojarz.
    • d3b3 Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 15.04.06, 00:28
      Dzisiaj zmienili znak na Dewajtis!
      Teraz stoi "zakaz zatrzymywania się" z tabliczką "samochody które się zatrzymają
      będą wywożone".

      Strażnicy miejscy powiedzieli że tylko przez tydzień będą informować o zmianie
      oznakowania. Potem będą egzekwować prawo.

      Zapraszam w niedzielę o 10.45 na społeczny monitoring prewencji :-)
      • donkej Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 15.04.06, 12:34
        >
        > Zapraszam w niedzielę o 10.45 na społeczny monitoring prewencji :-)

        Hmmm - czy napewno masz na myśli jutrzejszą niedzielę?
        :-))))
      • laminja Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 18.04.06, 23:23
        no proszę, a jednak dało się postawic znak...
        • d3b3 Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 19.04.06, 00:42
          www.fz.eco.pl/?a=bielany-064
          • Gość: Zielone Mazowsze ku przestrodze kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 18:50
            Rzepa pisze:

            Sukces ekologów w Lasku Bielańskim
            Rezerwat bez spalin?

            Przy ul. Dewajtis stanęły znaki zakazu zatrzymywania się. Kierowcom, którzy
            złamią przepis, grozi mandat, i odholowanie auta przez miejskie służby

            Do tej pory przy wjeździe do rezerwatu stał zakaz wjazdu. Nie obowiązywał on
            jednak wszystkich użytkowników drogi. - Nie dotyczył dojeżdżających do parafii,
            seminarium duchownego i Uniwersytetu Kardynała Stanisława Wyszyńskiego -
            wymienia Marcin Jackowski ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze, które od trzech
            lat zabiega o likwidację ruchu na tym odcinku.

            Ponieważ nie wszystkie auta mieszczą się na przykościelnym parkingu, kierowcy
            przywykli do parkowania wzdłuż Dewajtis. Teraz, choć nadal można dojechać do
            kościoła, to stawianie samochodów wzdłuż leśnej drogi jest zabronione.

            - Kierowców ma odstraszyć widmo mandatu i odholowania auta na ich koszt - mówi
            Romuald Modzelewski, naczelnik bielańskiego oddziału Straży Miejskiej.

            Na razie miejscy strażnicy ograniczają się do akcji informacyjnej. - Za szybami
            samochodów umieszczamy ulotki o zmianie organizacji ruchu i wręczamy upomnienia
            - tłumaczy Modzelewski.
            aba
            --------------
    • Gość: motorek są przecież święta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 12:04
      100lat.pl/kartki/wielkanocne/nasz_kurnik_2006/
    • Gość: Zielone Mazowsze Nasze posulaty w "Naszych Bielanach" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 18:59

      www.bielany.waw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=558&Itemid=164
      Co dalej z Lasem Bielańskim (artykuł z "Naszych Bielan")


      Od 1973 r., kiedy Las Bielański uznano za rezerwat, o konieczności jego ochrony
      nie trzeba było już nikogo przekonywać, gdyż nakazuje ją prawo. Wszyscy, a
      szczególne odpowiednie organy władz, mają obowiązek dbać o przyrodę będącą
      dziedzictwem i bogactwem narodowym. Do troski o stan naszego lasu powinno
      skłaniać nie tylko dobro samej przyrody, ale i równie ważny w tym wypadku,
      nadrzędny interes społeczny. Dla tysięcy mieszkańców Bielan, a także dla
      mieszkańców całej Warszawy las ten, to przecież czystsze i dotlenione powietrze,
      możliwość zdrowej rekreacji, kontaktu z naturą i odpoczynku od miejskiego zgiełk.

      Niestety, choć czerpiemy z Lasu Bielańskiego same korzyści, rewanżujemy mu się
      spalinami, hałasem i wysuszaniem kolejnych nawadniających źródeł. W ostatnich
      latach zagrożenia te stale się nasilają. Deklarowanej w wypowiedziach i
      dokumentach trosce o rezerwat nie towarzyszą realne i skuteczne środki
      zapobiegania degradacji Lasu Bielańskiego.

      Najbardziej jaskrawy przykład, to ul. Dewajtis. Ustawiony na niej zakaz ruchu
      miał chyba służyć ograniczeniu do minimum liczby wjeżdżających do lasu
      samochodów. Jednak widoczne pod nim zezwolenie na dojazd do UKSW, WMSD i parafii
      praktycznie uniemożliwia egzekwowanie zakazu i czyni go zupełną fikcją. Nic nie
      ogranicza ruchu i non stop obserwujemy naganne i bezprawne (zabronione w
      rezerwacie) parkowanie na poboczach i ścieżkach. Czy po to likwidowano w lesie
      place zabaw, by teraz niszczyły go samochody? – pytają mieszkańcy.

      W ciągu ostatnich lat ich zaniepokojenie znajdowało wyraz w licznych
      wystąpieniach do różnych, odpowiedzialnych za taki stan rzeczy organów. O
      należytą ochronę Lasu Bielańskiego zabiegały też organizacje społeczne i
      autorytety naukowe. Rezultatem wytrwałego zaangażowania wielu osób było
      specjalne posiedzenie Komisji Architektury, Urbanistyki, Gospodarki
      Przestrzennej i Ekologii Rady Dzielnicy poświęcone w całości problemom Lasu
      Bielańskiego. Odbyło się 20 lutego z udziałem zainteresowanych instytucji,
      mieszkańców i dziennikarzy. Według stowarzyszenia „Zielone Mazowsze”
      najważniejsze ze sformułowanych na spotkaniu postulatów to:

      1. Niezwłoczne uzupełnienie oznakowania ul. Dewajtis znakiem zakazu
      zatrzymywania się na całej długości ulicy, obustronnie i całodobowo, z tablicą
      informującą o wywożeniu pozostawionych pojazdów na koszt właściciela.

      2. Uruchomienie linii autobusowej po Wisłostradzie z przystankami na wysokości
      UKSW. Jest to możliwe od zaraz i przyniosłoby natychmiastową poprawę dojazdu.

      3. Analiza i pracowanie koncepcji dojazdu do UKSW od strony Wisłostrady.

      4. Zaniechanie prac nad dostosowaniem ul. Dewajtis do ruchu autobusów,
      przynajmniej do czasu powstania wymienionych analiz. Poprawę dojazdu zapewni
      komunikacja miejska po Wisłostradzie.

      5. Bezwzględny zakaz organizowania w sąsiedztwie rezerwatu hałaśliwych imprez,
      takich jak zeszłoroczne Juwenalia na UKSW, czy coroczna Parafiada na AWF.

      6. Skuteczna kontrola wjazdu do obiektów przy ul. Dewajtis – najlepiej poprzez
      wydanie przepustek w liczbie nie większej niż pojemność parkingów i pobieranie
      opłat od kierowców, na co pozwala prawo w przypadku rezerwatu.

      7. Ustanowienie otuliny i rozszerzenie granic rezerwatu na cały kompleks leśny.

      8. Poprawa informacji i oznakowania, w tym ustawienie dużych tablic
      informujących o rezerwacie i zasadach w nim obowiązujących przy ul.
      Marymonckiej; regularne publikacje w miesięczniku lokalnym i na stronie
      internetowej dzielnicy.

      Omówione spotkanie pokazuje, że starania mieszkańców w końcu przynoszą efekt.
      Jeszcze nie tak realny, jakiego oczekujemy, ale przychylne nastawienie radnych i
      duże zainteresowanie mediów zwiastuje chyba pewien przełom.

      Marcin Jackowski, Stowarzyszenie „Zielone Mazowsze”
      bielany [na] zm.org.pl
    • Gość: Magda Chmiel Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach IP: *.chomiczowka.waw.pl 21.04.06, 09:10
      Oto Polska wlasnie!!! Ciagle mamy jakies pretensje do innych!!! A ze parkuja
      samochody, a ze przychodza do koscila, a ze zajmuja miejsce w kosciele itd.
      Cieszmy sie ze z innych dzielnic odwiedzaja kosciol wierni.
      Oczywiscie obrona parku powinna byc juz dawno rozpoczeta ... ale tak jak
      pisalam wczesniej - oto Polska wlasnie !!! Moze w kocu cos sie ruszy w um
      dzielnicy bielany.
      Pzdr.
      • nascendi Re: Śpiewająca Niedziela Palmowa na Bielanach 21.04.06, 13:24
        Gość portalu: Magda Chmiel napisał(a):

        > Cieszmy sie ze z innych dzielnic odwiedzaja kosciol wierni.
        > Oczywiscie obrona parku powinna byc juz dawno rozpoczeta ...

        czyli za a nawet przeciw?
        • bodziuvv Re:Trudno zrozumieć bezsilność przepisów 24.04.06, 12:41
          w UK czyli Zjednoczonym Krolestwie wystarcza wymalowana gruba żołta linia
          wzdłuż krawęznika i nikt nie osmieli się zaparkowac .Ktoś może powiedzieć ze na
          Dewajtis kraweznika brak i droga zasniezona, pokryta lodem , ale mozna by to
          zastapic np betonowymi żołtymi słupkami i odpowiednim znakiem. Byłem tez w
          Londynie pod impresja - improptu bazar 50-ciu chłopaków z przemycanami
          papierosami i nagle pojawia sie młody policjant taki chudzina w smiesznym
          hełmie - ja oczom nie wierzę w 30 sekund sprzedajacych WYMIOTŁO. A może by ktos
          z naszej wierchuszki sie zapoznał jak oni to tam robia , bo kilka lat temu w
          wypedzeniu ok 30 sprzedajacych towar wszelaki "z łóżek polowych" na Pl.Bankowym
          było zangażowanych wpólnie ok 50ciu policiantów i straznikow miejsckich :).
          Np w takim Tokyo jesli ktos kupuje 1sze auto to przed jego kupnem musi załatwic
          z Rady Narodowej zaświadczenie, że ma zapewnione miejsce postoju, jeśli nie to
          nie moze kupic auta.Przeciez kiedy planowano starsza zabudowę naszych miast to
          nie kazdy mieszkaniec musial miec konia z furmanka, to bylo zarezerwowane do
          prowincji gdzie miejsca dosc. Z drugiej strony to powinny powstawac podziemne i
          wielopietowe parkingi. Stali mieszkańcy okolic winni miec roczne niedrogie
          abonamenty , inwalidzi darmowe , a goscie powinni wzosic jakies (nie
          horrendalne) oplaty. Mysle że np takie parkingi dobrze architektonicznie
          zaprojektowane winny powstac na Pl.Defilad, a na gorze nad nimi mogłyby byc
          kawiarnie, kregelnie, galerie , ze juz basenow sie nie domagam .W 1979 r.
          pracowałem w Wiedniu na osiedlu wiezowcow komunalnych Alt Urla(a)(nie
          eksluzywnych apartamentowcow) i tam własnie były projektowane baseny otwarte na
          dachach , a całoroczne w podziemiach . Ale sie rozpisałem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka