Dodaj do ulubionych

Ulubione sklepiki

28.04.06, 16:47
Pomyślałam sobie dzisiaj, że jedną z miar zadomowienia się w danym miejscu
jest posiadanie ulubionego sklepiku okołodomowego - takiego, do którego się
wejdzie, pogawędzi, a przy okazji dokona niezbędnych zakupów. Są takie punkty,
w których nawet po dwudziestu latach stałego zaglądania człek nie usłyszy
"dzień dobry", a są takie, gdzie po trzech miesiącach jest się zaprzyjaźnionym
ze wszystkimi z drugiej strony kasy fiskalnej.
Na szczycie mojego rankingu jest zdecydowanie kiosk na skrzyżowaniu
Krasińskiego i Stołecznej - a szczególnie pan Tadeusz, z którym prowadzę
absurdalne rozmowy na tematy wszelakie i który mnie znowu dzisiaj ochrzanił,
że nie u niego kupiłam Wyborczą i jeszcze śmiem ją trzymać w ręku i pokazywać!
Uwielbiam też sklep spożywczy tuż obok (drogo, ale za to tudzież można
pogawędzić) i słynny nocny "Alkohole 24", gdzie jakiś czas temu zostałam
przywitana hasłem "Dawno Pani u nas nie było! Jakiś tydzień!". Dawno dawno
temu byłam również miłośniczką kiosku róg Przytyk i Kasprowicza, gdzie pan
kioskarz w odpowiedzi na "Dzień dobry" wręczał mi gazetę i papierosy, a
ponadto w czasie sesji potrafił wyjść z kiosku, dogonić mnie na ulicy i
zapytać, jak tam egzamin. Poza tym miał świetną pamięć do twarzy - poznał
mnie, gdy zajrzałam do niego po pięciu latach ;-)))
A Wy? Macie swoje ulubione miejsca? Czy też takie, gdzie noga Wasza nie
postanie? Zabawmy się w prywatny/forumowy ranking ;-)
Obserwuj wątek
    • magga4 Re: Ulubione sklepiki 28.04.06, 17:24
      nie ma ul stolecznej w warszawie jak nie ma placu komuny paryskiej.
      • Gość: bielany Re: Ulubione sklepiki IP: *.chello.pl 23.05.06, 19:33
        nie umiesz używać dużych liter?
        poza tym dla niektórych jest właśnie Stołeczna i zawsze będzie w Warszawie, tak
        samo jak za czasów Komuny Paryskiej był zawsze pl. Wilsona
        • Gość: awa Re: Ulubione sklepiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 22:03
          NA SZCZESCIE TYLKO DLA NIEKTORYCH.. (TAKICH MALYCH ZACIETRZEWIONYCH
          KOMUSZKOW)UL. KS. J. POPIELUSZKI JEST STOLECZNA A PL. WILSONA JEST PL. KOMUNY.
          ZEBYS PRZEJRZAL NA OCZY I ZROZUMIAL GOSCIU - PISZE SAMYMI DUZYMI LITERAMI..
          • donkej Re: Ulubione sklepiki 24.05.06, 10:35
            > NA SZCZESCIE TYLKO DLA NIEKTORYCH.. (TAKICH MALYCH ZACIETRZEWIONYCH
            > KOMUSZKOW)UL. KS. J. POPIELUSZKI JEST STOLECZNA A PL. WILSONA JEST PL.
            KOMUNY.
            > ZEBYS PRZEJRZAL NA OCZY I ZROZUMIAL GOSCIU - PISZE SAMYMI DUZYMI LITERAMI..

            No co za prymityw.
            • magga4 Re: Ulubione sklepiki 24.05.06, 23:31
              no wlasnie,komuchy tak maja
    • wilson05 Re: Ulubione sklepiki 28.04.06, 18:04
      Moj sklepik na rogu Suzina i Sierpeckiej wlasnie zamykaja... ech...
      • donkej Re: Ulubione sklepiki 28.04.06, 20:08
        Jak to? zamykają na stałe???
        Ja chadzam w godzinach nietypowych do sklepu po nieparzystej stronie Stołecznej
        - w tym betonowym pawilonie, gdzie DRINK-BAR 15. Sklep jest czynny dużo dłużej
        niż inne i to jest często pomocne.
        Na ogół rozmawiam z dziewczynami o moich psach, że grube, chude, czy coś
        takiego. A psy wtedy tęsknie patrzą z zewnątrz.
      • Gość: ddd Re: Ulubione sklepiki IP: *.chello.pl 28.04.06, 21:00
        naprawde zamykaja?kupuje tam swieze pieczywo i produkty spozywcze pierwszej
        potrzeby...nie wiesz co teraz tam bedzie?
        • wilson05 Re: Ulubione sklepiki 28.04.06, 22:08
          Jak glosi kartka na drzwiach sklepu na rogu Suzina i Sierpeckiej od 2 maja
          bedzie on nieczynny - Spolem przekazuje lokal WSM. Zdaje sie ze WSM oglosila juz
          przetarg na wynajem, ale poki co nie wiadomo co tam teraz bedzie
          • sierzant.podsiadlik Re: Ulubione sklepiki 28.04.06, 22:16
            Niech zgadnę...jakiego banku jeszcze nie ma w okolicy?
            • liloom Re: Ulubione sklepiki 28.04.06, 22:47
              A to szkoda, mialam sentyment do tego sklepiku.
              1.Papierniczy na Zatrasiu kolo 92-giej
              2.Sklep z gospodarstwem domowym,kosmetykami i farbami na rogu Kochowskiego i
              Krasinskiego.
              3. Szewc przy St.Kostki
              4. Zegarmistrz na Slowackiego
              5. Zegarmistrz na Elblaskiej
              sa takie "starej daty " - polecam
              i sporo innych, ktore moze warto wymienic (?) ale to nastepnym razem...

              a czy moge przypomniec nieistniejace?
              - pani Zosia przy Elei (warzywniak)
              - Szczerbowie na Elblaskiej (warzywniak) - chodzilo sie nie do sklepu tylko "do
              Szczerbow"
      • abacaba Re: Ulubione sklepiki 28.04.06, 22:51
        No nie, zamykają sklep z kamieniem? To ŚWINIE!!!
    • laminja Re: Ulubione sklepiki 28.04.06, 22:51
      Mały sklepik na Mierosławskiego między Felińskiego a Mickiewicza. Często kupuję
      tam croisanty (dużo lepsze niż w Mini Europie).
    • dominika8 Re: Ulubione sklepiki 28.04.06, 23:25
      ja Żoliborzanka prawie od urodzenia mam sentyment do sklepików, gdzie jeszcze
      jako dziecko chodziłam
      papiernik na Klaudyny 12-pamiętam jak się stało w kolejce gdy rzucili gumki
      chińskie, czy papier toaletowy
      warzywniak obok Globiego ( obecnie Champion) -też Ruda
      Sklep Ziółko w Al. St. Zjednoczenia
      EMPiK na przeciwko-mijam codziennie kilka, ale zawsze tam jakoś odruchowo jadę
      sklep Chemiczny pt mydło i powidło na Kasprowicza, obok Positiano,tam naprawdę
      jest wszystko
      Apteka Bielańska
      • Gość: klientka Re: Ulubione sklepiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 11:56
        Wyłamię się i napiszę że to dobrze że zamykają sklep Suzina róg Sierpeckiej.
        Mały wybór. Ostatnio kupiłam tam niezbyt świeży ser i ngdy nie wiadomo czy jak
        się pójdzie np. w sob to będzie otwarty a jak będzie to do której godz. Ja wolę
        sklep spożywczy na Stołecznej(Popiełuszki) róg Słowackiego.Ajeśli chodzi o
        sentyment to jedyny sklep który pamiętam że jest od zawsze i wszystko można w
        nim kupić to sklep z farbami na Felińskiego.Budki z warzywami na Mickiewicza też
        • jota.40 Re: Ulubione sklepiki 29.04.06, 13:31
          Sklep z farbami pana Elbego był na Felińskiego jeszcze przed wojną, podobnie,
          jak sklepik Społem na Suzina - dlatego żal, że zamykają. To po Małgosi kolejny -
          z tych przedwojennych, społemowskich zostanie tylko ten po schodkach, na
          Krasińskiego. On chyba zresztą już prywatny, ale przynajmniej asortyment ten sam.
          Moje ulubione:
          sklep chemiczny na Kochowskiego;
          szewc na Felińskiego;
          zegarmistrz na Słowackiego;
          mała księgarnia na Słowackiego (ale ta, gdzie nie ma Warhammera!);
          mały sklepik - dawny warzywniak, po liftingu - koło Burbonki, na przeciwko Jana
          Kantego. Przepyszne pieczywo, ostatnio - doskonałe małosolne, i bardzo w
          porządku sporzedawcy - Sierżancie, polecam!;
          w tym samym pawilonie - mój ulubiony kioskarz, u którego mam teczkę i moja
          ulubiona apteka;
          drogeria na Słowackiego, przy Cieszkowskiego;
          Empik na pl. Wilsona;
          dolny targ przy Włościańskiej!

          • sierzant.podsiadlik Re: Ulubione sklepiki 29.04.06, 15:17
            jota.40 napisała:

            > mały sklepik - dawny warzywniak, po liftingu - koło Burbonki, naprzeciwko Jana
            > Kantego. Przepyszne pieczywo, ostatnio - doskonałe małosolne, i bardzo w
            > porządku sprzedawcy - Sierżancie, polecam!

            Znamy się, znamy. Też dyskutujemy absurdalnie na temat tego, czy kupowanie
            kapusty kiszonej za 1,20 zł to już burżujstwo, czy jeszcze nie ;-))
            • Gość: agma Re: Ulubione sklepiki IP: *.chello.pl 29.04.06, 17:50
              Ten warzywniak na przeciwko kościoła jest rzeczywiście super a ogórki małosolne
              pierwsza klasa. Bardzo lubię też sklepik z mydłem i powidłem przy
              Broniewskiego, nie znam adresu, to obok BGŻ, w wiezowcu z kręconymi schodami, w
              którym jest również biblioteka. Przemiła pomocna obsługa i można kupić wszystko
              od kremu pod oczy po farbę do malowania kaloryferów:-)
    • veeto1 Re: Ulubione sklepiki 29.04.06, 18:23
      Popieram, farby na Felinskiego to super sklepik i doskonała obsługa. Poza tym
      warzywaniak u Pani Basi i Pana Irka na bazarku napeciw Urzędu Dzielnicowego
      Żoliborz i wędliniarska budka Morliny na tymże. Od tych dwu ostatnich jestem
      uzależniona.
    • magga4 Re: Ulubione sklepiki 29.04.06, 19:53
      sklep spozywczo-warzywny taki zolty u p. mirka na zeromskiego - rog zjednoczenia
      i jarzebskiego...najlepsze warzywa, owoce i inne spozywcze artykuly na calych
      bielanach.. mieszkam teraz na marymoncie, ale i tak przyjezdzam specjalnie do
      sklepu p. mirka. podobno niektorzy uzaleznieni przyjezdzaja do niego z ursynowa..
      • accypiternisus Re: Ulubione sklepiki 30.04.06, 22:01
        Mam w pamięci sklep z zieleniną w podwórku domu na ul. Hajoty u p Henryka
        (chyba?) .
        Już dawno go nie ma, pamiętam go od końca lat 50-tych !!
        Mam na Marymonckiej ulubionego szewca - blisko Podczaszyńskiego. Czuje się tam
        atmosferę starej Warszawy. A fachowiec bardzo dobry.
        • anchan Re: Ulubione sklepiki 02.05.06, 13:36
          Sklep z farbami Elbego – dzielna obsługa cierpliwie tłumaczy blondynce jak
          polakierować stołek albo odmalować drzwi :-)
          Sklep z materiałami Elka na rogu Krasińskiego i Kochowskiego, ostoja
          pościelowej bawełny i kretonu.
          Mięsny na Felińskiego, sprzedawczyni lepiej niż ja pamięta co zwykle kupuję.
          Budka z warzywami pod szklaniakiem: „Jabłek niech pani nie bierze. Mąż już
          kupił”
          Świętej pamięci Małgosia :-(
          • jota.40 Re: Ulubione sklepiki 02.05.06, 13:45
            Ale ten sklep mięsny to chyba też na Kochowskiego, bo na Felińskiego jakoś
            mięsnego nie widzę...?
            • Gość: uwzetka Re: Ulubione sklepiki IP: *.chello.pl 02.05.06, 21:22
              budka warzywna Ziółek i bar mleczny na Broniewskiego
            • anchan Re: Ulubione sklepiki 04.05.06, 10:04
              A nie, na Filareckiej :-) Pisałam o mięsie, myślałam o farbie.
              • sierzant.podsiadlik Re: Ulubione sklepiki 04.05.06, 10:28
                anchan napisała:
                > Pisałam o mięsie, myślałam o farbie.

                :-D

                (wiem, to nie jest konstruktywny komentarz. I co z tego ;-))
                • jota.40 Re: Ulubione sklepiki 04.05.06, 11:50
                  Przypomniałam sobie jeszcze środkowego antykwariusza z trzech budek pod Merkurym
                  i wśród tychże budek - taka garmażeryjno-piekarniana. Pyszne pieczywo, ciastka
                  i pierożki. I bardzo miła sprzedawczyni, ewidentnie zaprzyjaźniona ze stałymi
                  bywalcami.
                  I jeszcze jedno miłe miejsce - galeria z ceramiką i bibelotami na pl. Wilsona,
                  koło optyka. Optyk tez mój ulubiony, ale to już chyba nie kategoria "sklepiku" ;).
      • Gość: dawidziak.war1 Re: Ulubione sklepiki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.06, 14:23
        Witam cię magga. Podobnie jak ty kupuje u "WANDZI". Pani Wanda to mama pana
        Mirka kiedy mnie jeszcze na świecie nie było zaczynali handlować z małego
        straganiku w tym miejscu gdzie stoi teraz ich sklepik. Zastanawiałem się czy
        ktoś o nich napisze i jednak znalazłem- wiedziałem, że znajdę ;-). Obok mają
        konkurencje, która też napewno ma swoich klientów ale ja tam nie bywam. Moja
        babcia już jest troszkę schorowana i nie mieszka już z nami na żoliborzu ale
        kiedy z nią wszedłem po kilku ładnych latach do Wandzi to p.Mirek powitał ją
        Dzień dobry pani Halino- to było dla niej bardzo przyjemne(tak przypuszczam) bo
        i dla mnie było.Pozdrawiam. Ja mieszkam akurat w pierwszej klatce od
        zjednoczenia w tym długim bloku i moje okna wychodzą centralnie na sklepik więc
        na szczęście nie mam daleko ;-)
        • magga4 Re: Ulubione sklepiki 06.05.06, 21:12
          ach jak milo, ze ktos tez docenia,sklep p. mirka, ktory kontunuje spuzcizne p.
          wandzi, ktora tylko pare razy widzialam.. osobisci p. mirka i cala jego rodzine
          podziwiam szczerze... powinni o nich kiedys jakis artykl napisac, nawet
          zastanawialam sie jak tego dokonac...
          Jak oni w tym sklepie dbaja o wszystko..wystarczy powiedziec, ze chcialoby sie,
          zeby bylo to i to i zaraz sprowadzaja. P. Mirek haruje jak opetany po prostu: No
          dajcie spokoj: on mowi,ze od dziecka tak pracuje - wstaje BLADYM switem, jedzie
          na gielde po towar, potem kilkanascie godzin w sklepie i tak do wieczora..i rano
          znow i to przez 7 dni w tygodniu: oni praktycznie nigdy nie sa zamknieci - w
          przeciwienstwie np. do sasiadow, gdzie pracuja dwie mile dziewczyny i jakis
          facet, ale oni zawsze wczesniej niz p. mirek zamykaja bude..
          I jeszcze do tego ten facet jest jest zawsze w dobrym humorze, usmiechniety,
          mily (jego zona i siostra zreszta tez! - co to za klan niesamowity!).
          Wiec ja chocby przez szacunek do pana mirka przyjezdzam z marymontu do jego
          sklepu. Jeszcze rok temu mieszkalam doslownie "nad" p. Mirkiem, w tym bloku na
          rogu jarzebskiego i zjednoczenia..
          Szkoda, ze oni nie moga sie jakos "rozrosnac" (podobno nie maja gdzie..) i na
          wieksza skale pokazac co potrafia...i moze p. mirek by wreszcie troche odpoczal
          sobie..
          • xieni Re: Ulubione sklepiki 13.05.06, 14:33
            sklepik p. mirka, dawniej budka z warzywami, obecnie tez spożywczy, to genialna
            sprawa!!!
            • magga4 Re: Ulubione sklepiki 13.05.06, 20:28
              Juz pisalam o p. Mirku w tym watku!! To moj idol! Ludzie do niego (po
              przeprowadzce) z Ursynowa przyjezdzaja.. Ja bym chciala, zeby ktos o nim napisal
              artykul albo jakis reportazyk w TV, nalezy mu sie.. Tak malo jest takich ludzi:
              pracowitych, skromnych i zawsze usmieeechnietych (mimo naprawde ciezkiego
              zapi...rzu od bladego switu do poznego wieczora)!!!!!!!!!
              • Gość: ciekawy_świata Re: Ulubione sklepiki IP: *.gleisslutz.net / *.war.gleisslutz.com 15.05.06, 15:11
                hej magga! ja mieszkam w tym "środkowym" i jestem u mirka codziennie...
                przesympatyczni ludzie i tyle wspomnien :)))
                • magga4 Re: Ulubione sklepiki 15.05.06, 23:19

                  > hej magga! ja mieszkam w tym "środkowym" i jestem u mirka codziennie...


                  a ja Ciekawy teraz marymont zamieszkuje - po przeprowadzce z tego bloku tuz nad
                  p. mirkiem (ostatnie pietro zajmowalam)..i przyjezdzam do niego specjalnie z
                  mary...a p. mirek mi nie wierzy, ze tylko po to tu sie fatyguje...
                  • Gość: ciekawy_świata Re: Ulubione sklepiki IP: *.gleisslutz.net / *.war.gleisslutz.com 18.05.06, 15:11
                    :)))) czytalem też o maglu... skoro przyjeżdzasz do mirka to polecam magiel na
                    żeromskiego - korzystamy od zawsze i nigdy nie bylo żadnych problemow. po prawej
                    stronie jadac od mary w piwnicy tego budynku miedzy handlówką a perzyńskiego.
                    tacy starsi panstwo prowadza i zawsze mowia " oooo ta walizke to na pewno dla
                    pana" :))
                    • magga4 Re: Ulubione sklepiki 18.05.06, 20:57
                      wyobraz sobie, ze znam ten magiel...wzor uprzejmosci, skromnosc, pracowitosc..z
                      tego samego rodu co p. mirek...
                      Bede musiala sie z tym maglem przeprosic zreszta i przyjezdzac z mary do niego..
                      bo baba kolo globiego, ktora ma i magiel i pralnie jest po prostu
                      odstraszajaca..ostatnio sie z nia poklocilam o to, czy mam przynosic rowniotko
                      poskladany magiel czy nie. jakos do p. z suteryny na zeromskiego przynosilo sie
                      troche zbalaganiony i pan nigdy zlego slowa nie powiedzial.. Kiedy tej kolo
                      globiego powiedzialam, ze nigdy nie skladalam, nikt mnie o to nie prosil i nie
                      wiedzilam, ze to wazne by mam skladac, ona ryknela na mnie, ze nikt mi pewnie
                      nie mial odwagi powiedziec, ze mam skladac, a w ogole to czemu sie tak wywyzszam
                      (???) i lekcewaze i inne kobiety, ktore skladaja magiel, i "niech pani nie
                      mysli,sa wyksztalcone, ja sama mam dwa fakultety i nie wywyzszam sie!" Mialam
                      jej dosyc. Wychodzac rzucilam: "ma pani 2 fakultety i na co pani przyszlo -
                      magiel pani prowadzi". Wiec oczywiscie, ze wracam do pana z suteryny.. Dobrze,
                      ze mi powiedziales, ze jeszcze istnieje...
      • Gość: ciekawy_świata Re: Ulubione sklepiki IP: *.gleisslutz.net / *.war.gleisslutz.com 15.05.06, 14:54
        mistrzostwo! budka u p. mirka na rogu żeromskiego i zjednoczenia... tylko tam
        warzywa kupuje. no i wogole to miejsce gdzie pierwszy raz w zyciu zakupy
        samodzielnie robilem.
    • krzad Re: Ulubione sklepiki 04.05.06, 12:58
      Po lekturze wszystkich postów, stwierdziłem, że sie chyba nie zadomowiłem :-((,
      bo nie mam jakiś szczególnie ulubionych. W kilku okołoplacuWilsona robię
      zakupy, ale żaden mnie nie porwał. Może zbyt instrumentalnie podchodzę.
      Cenie sobie Lukullusa (to z lenistwa, bo nie musze daleko biegac a 95% potrzeb
      tam mogę zaspokoić), Merkurego (za wybór wędlin - ale to dotyczy tylko górnej
      części, bo na dole poprzednia epoka pozostała).
      Całkowicie narzędziowo traktuję MPiK, chociaż mi ostatnio podpadli za chamstwo
      (inaczej tego nie moge nazwać, kiedy kilka dni temu jako jeden z ostatnich
      klientów (słowo daję, nawet nie wiedziałem, że jest pare minut przed 20-tą)
      zostałem potraktowany bez słowa ostrzeżenia wygaszeniem świateł i poleceniem
      udania sie do kasy, obie akcje w wykonaniu młodego człowieka płci męskiej. A
      mozna było sympatyczniej zwrócic uwage na późną godzinę).
      Na bazarku przy Teplitza/Filareckiej, czasem jakis sprzedawca uda, że pamięta
      klienta i zagada, ale na wiele nie liczę bo to w końcu czysty marketing.
      Nie lubię natomiast sklepiku na Czarneckiego przy Szkole/Hauke Bosaka. Kiedyś
      bywałem tam przez kilka lat wczesnym codziennym klientem przy okazji wędrówek
      na strzeżony parking przy Wojska Polskiego, bo to i prasa była wczesnie rano i
      swieże bułeczki, potem godziny sie pozmieniały, asortyment podupadł i obyczaje
      obsługi w ślad. Teraz tam już nawet nie zaglądam.
      A... przypomniałem sobie w ostatniej chwili mój ulubiony sklepik.
      Landrynka, nim ją Blikle nie wygryzł z Placu Wilsona. Ale to se ne wrati,
      sklaepik za Merkurymo to za daleko i nie po drodze i a słodyczy mniej jadam :-))
      Pozdrówka dla Forumowiczy.
      • Gość: ooo Re: Ulubione sklepiki IP: *.chello.pl 06.05.06, 00:39
        cukiernia Czubak na początku Mickiewicza przepyszne wyroby widac ze nie
        oszczedzaja na skladnikach a i klimat taki nostalgiczny.
    • helaraja Dorzucę od siebie! 10.05.06, 08:22
      Oczywiście od stu lat Elbe i szewc na Felińskiego. Kiedyś jeszcze był
      warzywniak na Kochowskiego, ale to sprzed lat, z mojego dzieciństwa. Teraz
      warzywka najładniejsze i najmilej sprzedawane u pani na bazarku na Filareckiej -
      od Teoplitza wchodząc jakoś tak drugi chyba po lewej. I jeszcze przez ostatnie
      kilkanaście lat był magiel na Marymonckiej 61, do którego jeżdziło się całe
      kilometry, prowadzony przez miła panią. Niestety, zamknęła żeby się zająć
      PRAWNUKAMI !
      • jota.40 Re: Dorzucę od siebie! 10.05.06, 11:04
        A ten warzywniak na Kochowskiego - to był tu, gdzie teraz pół chemicznego? I to
        tam były duże, okrągłe, czerwone lizaki?... ;))
        • helaraja Re: Dorzucę od siebie! 10.05.06, 14:14
          Tak, ja tam chodziłam po kapustę kiszoną, której połowę zjadałam w drodze do
          domu i po cykorię dla świnki morskiej. Ale to były miłe czasy...
          • uunnii Re: Dorzucę od siebie! 10.05.06, 21:06
            A mi od razu przypomnial sie pan Adam w sklepie spozywczym na Krasinskiego (na
            przeciwko kosciola, miedzy kioskiem a alkohalami, niegdys rowerami). Pan Adam
            odkad pamietam mial fryzure na pozyczke oraz oszukiwal przy wydawaniu reszty.
            Chyba musze wybrac sie na stare smieci i sprawdzic, czy jeszcze tam pracuje :)
            • jota.40 Re: Dorzucę od siebie! 11.05.06, 00:09
              Pracuje, pracuje... Pan Adam jest niezniszczalny. Mam dziwny, ambiwalentny
              stosunek do tego sklepu - okropnie tam jest, karaluchy łażą po wędlinach i z
              zasady staram się niczego tam nie kupować... Ale jak patrzę na te sklepowe
              (właśnie tak - sklepowe!), na tego pana Adama z pożyczką... Skansen po prostu!
              Trzeba się wybrać do merkurego albo do Hali Marymonckiej, żeby zaznać tego
              klimatu vintage ;PP.
              • Gość: Adam i jego brat? Re: Dorzucę od siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 06:47
                Ludzie kochani,pan Adam ma brata i to jest niezły biznes, bo jeszcze
                przynajmniej jeden sklep maja na Bielanach. Jak tam kiedys weszlam, to przezylam
                szok, cywilizacyjny i kulturowy. A najlepsze bylo to ze jakas panienka kupowala
                cos przede mna i gawedzila z ekspedientka, a zaraz jak wyszla, to pani sklepowa
                dokumentnie i doszczetnie ja obgadala do swojej kolezanki w mojej obecnosci!:))
                Brrr.. Oszukują az nieprzyzwoicie. W ogóle jak to mozliwie ze oni przetrwali,
                juz dawno powinni splajtowac. A w ogóle znam pare takich miejsc w których ludzie
                mnie zadziwiaja, przychodze tam raz na jakis czas, z przekory, kupuje jedna
                rzecz, i sprawdzam, i ZAWSZE mnie oszukaja, nawet na tym jednym pomidorku. To
                chyba nałóg ;D
    • q22 Re: Ulubione sklepiki 11.05.06, 00:51
      z wymienionych miejsc tez lubie sklep z farbami na Felinskiego, cukiernie w
      pawilonach rog Potockiej i Mickiewicza i ksiegarnie 'Sowa' przy wjesciu do
      metra. Bede musial sprawdzic szewca na Felinskiego, bo ten z Szajnochy jakos sie
      nie przyjal.
      A nikt chyba nie pisal o moim najbardziej oswojonym (choc nienajtanszym)
      warzywniaku w pawilonach pomiedzy urzedem a Merkurym, prowadzonym przez mile
      malzenstwo.
      q
      • jota.40 Re: Ulubione sklepiki 11.05.06, 11:26
        Bo ten warzywniak jest całkiem nowy - chwilkę temu była w tym miesjcu
        pasmanteria. Też o nim ostatnio usłyszałam pozytywy, ale po warzywka wolę zejść
        na dolny targ przy Włościańskiej!
        • liloom Re: Ulubione sklepiki 11.05.06, 13:30
          hej jota, my mamy te same ulubione sklepiki.
          a pamietacie rurki I BEZY na slowackiego???
          chyba ich nie ma bo nikt nie pisze, albo ja przegapilam
          i byla jeszcze jakas ciastkarnia kolo kina swiatowid!
          • jota.40 Re: Ulubione sklepiki 12.05.06, 00:37
            Ciastkarnia jest tam chyba dalej! I ciacha na Słowackiego też są, o ile chodzi
            Ci o taką niewielką cukiernię przy wejściu do metra. Ale czy są rurki?... Za to
            Burbonka się zamknęła :((. Cicho łkam i czekam, co otworzą. Może sklep z rowerami.
            • liloom burbonke zamkneli!? 12.05.06, 07:54
              och nie!!! az tak zle??? moze petycje jakas???
            • kwik Re: Ulubione sklepiki 12.05.06, 10:45
              pani z burbonki odeszla na ten lepszy ze swiatow...
              • liloom jedna pani drugiej pani... 13.05.06, 11:34
                kwik napisała:

                > pani z burbonki odeszla na ten lepszy ze swiatow...

                kwiku bagienny a ty skad takie informacje masz???????
                mi sie wierzyc nie chce...
                plotka pewnie.
                • kwik Re: jedna pani drugiej pani... 16.05.06, 09:22
                  dwa tygodnie temu byl pogrzeb.
                  do widzenia.
          • santakasia Re: Ulubione sklepiki 12.05.06, 10:34
            liloom napisała:

            > i byla jeszcze jakas ciastkarnia kolo kina swiatowid!

            taaaa, cukiernia koło kina... w każdą niedzielę, kiedy szłam na mszę dizecięcą
            na 11.30 do Dzieciątka, mama dawała mi pieniądze na tacę. a ja zaraz po wyjściu
            z domu dzieliłam je: pół do jednej kieszeni na tacę, a pół przepuszczałam w
            rzeczonej cukierni po mszy na ciacha :-))) i chyba nie ja jedna tak robiłam :-)
            ciastkarnia jeszcze żyje, ale nie wiem, czy tam można coś kupić detalicznie,
            czy tylko wytwarzają i gdzieś indziej sprzedają.
          • helaraja Re: Ulubione sklepiki 12.05.06, 10:36
            Koło Swiatowida dawno, dawno temu był Pomianowski - to było jeszcze w czasach
            małej cukierenki na Mickiewicza, koło okna Kuronia, tam gdzie potem grawer. A
            dziś w miejscu Pomianowskiego niejaki Bębenek? Ale to nie to samo...
            • jota.40 Re: Ulubione sklepiki 12.05.06, 11:25
              Za to dziś Pomianowski jest przy Barze mlecznym na Broniewskiego :)... Jak to
              pani z Burbonki umarła?? Ta niegdysiejsza brunetka w lokach, z dużym nosem i
              masywnym makijażem??
              • kwik Re: Ulubione sklepiki 12.05.06, 12:22
                taki los.
                • magga4 Re: Ulubione sklepiki 12.05.06, 20:56
                  umarla corka tej pani z nosem, bo pani z nosem to podobno jeszcze wczwesniej
                  pozegnala sie z padolem lez...
                  • Gość: Justa Re: jeszcze jedna cukiernia IP: *.chello.pl 12.05.06, 21:09
                    Była kiedyś (lata 60. i 70.) przy Słowackiego cukiernia "Szampanka". Wystrój
                    drewniany, na wprost drzwi przy kasie siedziała jejmość, a przed nią pyszności:
                    gumy do żucia "poduszeczki" w kilku kolorach, czekoladowe pieniążki i cukrowe
                    groszki w szklanych rurkach. Po lewej od drzwi lada i ciastka, z których
                    najlepiej pamiętam rurki z kremem (ale to nie była chyba bita śmietana). Nadal
                    w tym miejscu jest jakaś cukiernia, ale mająć w pamięci tę starożytną, do
                    obecnej nie wchodzę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka