Dodaj do ulubionych

czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ?

IP: *.eranet.pl 06.11.06, 21:13
czy to forum to jedyne miejsce na prezentacje kandydatów....
Obserwuj wątek
    • marekgolen Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 06.11.06, 21:57
      Wybory sa lokalne. Powinny dotyczyc spraw lokalnych. Sadze ze to jest wlasciwe
      miejsce.
      www.golen.waw.pl/
    • very_famous Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 11:10
      No wiesz - to czysta reklama za darmo stąd na forum wysyp chętnych do
      sprawowania władzy.
      Co to Twojego pytania to miesiąc temu zadałam podobne, odpowiedzi od opiekuna
      forum nie doczekałam się.
      Kształt forum i zgoda na wątki reklamujące przyszłych polityków zależy właśnie
      od opiekuna.
      • wilson05 Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 11:39
        > Kształt forum i zgoda na wątki reklamujące przyszłych polityków zależy właśnie
        > od opiekuna.
        Ksztalt forum zalezy od uzytkownikow, opiekun jedynie pilnuje porzadku. Forum to
        nie miejsce na reklame, ale na dyskusje i owszem - rowniez o wyborach, jesli
        zycza sobie tego uzytkownicy
        • very_famous Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 12:45
          >Forum to nie miejsce na reklame, ale na dyskusje i owszem - rowniez o wyborach,
          >jesli zycza sobie tego uzytkownicy

          A życzą sobie? Proszę zauważyć, że żaden z reklamujących się na łamach forum
          polityków nie zapytał o zgodę użytkowników. Istnieje przecież forum Wybory
          samorządowe 2006 - jego ideą są właśnie wybory, reklama polityków itp. - warto
          właśnie tam przenosić dyskusje i reklamowe wątki.
          Dyskusje na forum żoliborskim - tak, ale taka bezpardonowa reklama -
          zdecydowanie nie.

          Pozdrawiam :)
          • wilson05 Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 12:58
            > Istnieje przecież forum Wybory
            > samorządowe 2006 - jego ideą są właśnie wybory, reklama polityków itp. - warto
            > właśnie tam przenosić dyskusje i reklamowe wątki.
            i tam wlasnie sa przenoszone - i to tak szybko, ze byc moze nawet tych watkow
            nie zauwazasz - mamy bardzo sprawnych adminow :)

            > Dyskusje na forum żoliborskim - tak, ale taka bezpardonowa reklama -
            > zdecydowanie nie.
            reklamy sa tylko w jednym watku, z pozostalych sa kasowane, albo caly watek jest
            przerzucany na forum o wyborach. ale z drugiej strony bez przesady, wybory sa
            lokalne i dotycza Zoliborza, wiec jest na nie miejsce na forum zoliborskim
            • wyborcza199 Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 13:02
              Wilson co ty mówisz ile czasu widnieje nazwisko Masłowskiego w jednym znowych
              wątków...
              cos tutaj jest nie tak !!!!!!1

              to skandal mały ale skandal...

              chłopie do roboty wytnij tego masłowskiego na forum wyborcze... dale jazda

              • wilson05 Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 13:07
                nie podbijaj tego watku to nie bedzie problemu
            • very_famous Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 13:04
              reklamy sa tylko w jednym watku, z pozostalych sa kasowane, albo caly watek jes
              > t> przerzucany na forum o wyborach.

              To widocznie zaglądam na forum w tych godzinach, kiedy reklamy jeszcze są :))


              > ale z drugiej strony bez przesady, wybory sa
              > lokalne i dotycza Zoliborza, wiec jest na nie miejsce na forum zoliborskim

              Oj jasne, że dotyczą Żoliborza - tego nikt nie kwestionuje, tylko przykro
              patrzeć jak forum się roi od wątków politycznych i obietnic, o których nikt
              dzień po wyborach nie będzie pamiętać, bo jest to "fajna" bezpłatna reklama.

              BTW Kto Im robi takie fatalne strony internetowe?? (To oczywiście pytanie
              retoryczne :P )
              • wyborcza199 Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 13:14
                tak strony są fatalne ....
                a zdjecia straszą dzieci i osoby z nadcisnieniem !!!
              • wilson05 Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 13:15
                > Oj jasne, że dotyczą Żoliborza - tego nikt nie kwestionuje, tylko przykro
                > patrzeć jak forum się roi od wątków politycznych i obietnic, o których nikt
                > dzień po wyborach nie będzie pamiętać, bo jest to "fajna" bezpłatna reklama.
                Spokojnie, jeszcze tylko tydzien i sie skonczy ;)
                powtorze jeszcze raz: wiekszosc reklam zostala usunieta. watek z panem M. w
                tytule reklama nie jest (chyba ze negatywna ;)
                • wyborcza199 Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 13:18
                  a moim zdaniem jest bo utrwala sie nazwisko ... wiesz cos na temat reklam
                  podprogowych ... :-)


                  okej dzis odpusciłem moim pracownikom w iec i tobie wilsonie odpuszczam :-)

                  mam dzis dobry dzień :-)

                  • marekgolen Re: czy dyskusjao wyborach musi ie toczyc tutaj ? 07.11.06, 23:44
                    Z tej dyskusji wynika, ze najlepiej by bylo, zeby powstalo nowe forum
                    poswiecone wyborom prowadzonym na Bielanach i Zoliborzu (a najlepiej dwa). :)

                    Nie rozumiem, dlaczego niektorzy maja taka alergie na wybory i chca usuwac te
                    posty tak zaciekle.
    • Gość: dzad mróz a dlaczego nie? IP: *.eranet.pl 07.11.06, 11:30
      wc czym ten temat ustępuje omawianiem lokalnych fryzjerów, knajp, problemów
      matek od pieluch?
      • wyborcza199 Re: a dlaczego usuneliście klarka ? 07.11.06, 12:56
        dlaczego usunieto klarka ?

        czy dlatego ze zkrytykował waszą prace jako opiekunów ?

        krytyki sie boicie ?

        ale nie ładnie
        to cenzura PRL - u ?
        • wilson05 Re: a dlaczego usuneliście klarka ? 07.11.06, 13:00
          > dlaczego usunieto klarka ?
          ze wzgledu na zlamanie prawa lub regulaminu

          > czy dlatego ze zkrytykował waszą prace jako opiekunów ?
          nie

          > krytyki sie boicie ?
          nie

          > to cenzura PRL - u ?
          nie
          • very_famous Re: a dlaczego usuneliście klarka ? 07.11.06, 13:07
            > ze wzgledu na zlamanie prawa lub regulaminu

            To prawa czy regulaminu? :>
            Poza tym - bez przesady - przecież Klark niczego takiego nie napisał aby w ruch
            poszły nożyczki...
          • wyborcza199 Re: a dlaczego usuneliście klarka ? 07.11.06, 13:12
            to jest odp ? nie to nie jest odpowiedz to żart :-)

            masz po poczucie władzy ?
    • Gość: klark [...] IP: *.kprm.gov.pl 07.11.06, 12:35
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • wyborcza199 wilsonie 07.11.06, 13:16
      czy usunełeś już temat z Masłowskim ?
      bede cie sprawdzał co 5 min. czy wykonałes swoja prace !
    • sierzant.podsiadlik A ja chętnie podyskutuję... 08.11.06, 18:28
      ...nie tyle o wyborach, a o Dezinformatorze. Otóż moja ulubiona gazeta lokalna z
      przyczyn ogólnie wiadomych zamieniła ostatni numer w nachalną propagandówę;
      wywiady z kandydatami na radnych będącymi jednocześnie redaktorami plus artykuł
      o tym, co PO chce zrobić na Żoliborzu oraz wywiad z HGW. Ich kasa, niech sobie
      robią, co chcą - jednocześnie demaskując się po raz n-ty, że Dezinformator z
      dziennikarstwem ma niewiele wspólnego, bo albo się robi obiektywną w miarę
      możliwości gazetę lokalną, albo się robi tubę propagandową.

      Na sam fakt wydania takiego "cóś" jeszcze bym machnęła ręką, ale przy tej okazji
      - również z przyczyn ogólnie wiadomych - Dezinformator zrezygnował ze swoich
      metod kolportażu (kultywowanych przez ostatnie pół roku), czyli jeden sklep na
      Krasińskiego, a reszta do domów (tak przynajmniej ogłaszali, ja w swojej
      skrzynce w życiu tego nie widziałam). Rzucili się bowiem na wszystkie sklepy w
      okolicy. Zapytałam w sklepie, w którym to zobaczyłam, czy sprzedawcy wiedzą, że
      to agitka wyborcza. Powiedziano mi, że nie - kolporter ponoć powiedział, że to
      gazeta lokalna. I tu już mną zatrzęsło.

      ps. Panią w sklepie też zatrzęsło i Dezinformator wylądował w niedostępnym kącie
      w kolejce do sprzątnięcia ;)
      • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 08.11.06, 21:44
        Ojojoj! Gdy Informator powstawał, jego założyciel ex-radny Duszewski z AWS nie
        ukrywał, że gazeta będzie forum dla samorządowej aktywności żoliborskiej
        Paltformy. Czy w tej sytuacji spodziewałaś się, że zespół redakcyjny promować
        będzie w wyborach inną formację polityczną ? To tak, jakbyś oczekiwała, że
        Trybuna poprze kandydatów PiS, a "Gazeta Polska " Zjednoczoną Lewicę !
        Na pocieszenie - kolejny numer, jaki ostatnio wyszedł, w znaczącej części
        zawiera materiały wyborcze PiS-u i SLD (oczywiście płatne). U mnie w bloku
        ekipa rozkładająca ulotki kandydata "siły przewodniej " odruchowo podarła kupkę
        tych gazet, obsypując osiedle resztkami całostronnicowych portertów 4 pań,
        zajmujących pierwsze miejsca na listach PiS-u.
        • donkej Re: A ja chętnie podyskutuję... 08.11.06, 22:45
          Mylisz się Lukasie: gdybyś kojarzył Sierżanta, to zobaczyłbyś, że ostatnią
          rzeczą o którą można ją podejrzewać jest sprzyjanie PISowi.
          Na tym polega dramat: Żoliborska Platforma jest nieoczyszczona z ludzi marnej
          proweniencji. I marnej moralności.

          A Dezinformator jest tak nazywany nieprzypadkiem. Sierżant mówi, że z
          dziennikarstwem ma toto niewiele wspólnego. I tu już nawet nie chodzi o
          grafomanię, tylko o etykę dziennikarską.
          • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 08.11.06, 23:06
            Co do etyki Informatora, to też budzi moje duuuże watpliwości. Ale atak
            Sierżanta wymierzony był w materiał wyborczy. Na wątku o burmistrzu napisałem o
            radnym Rogali, który jak duch przemyka w ciemnościach po moim osiedlu,
            oklejając swoim nazwiskiem kosze na śmieci. Zapytałem dramatycznie, czy osoba,
            która chce działać na rzecz wspólnego dobra, jest już uważana za wyrzutka, że
            musi propagować siebie tylko w takich miejscach i to pod osłoną nocy?
            • sierzant.podsiadlik Re: A ja chętnie podyskutuję... 08.11.06, 23:27
              Lukasie, wyraźnie napisałam, że jeżeli chodzi o mnie, to mogą być sobie z
              jakiejkolwiek partii i drukować co chcą - od rozkładówek z gołymi łasicami po
              biuletyn Związku Sympatyków Łysych Kandydatów na Radnych we wsi Zezuj. Dopóki
              nie robią tego za moją kasę, nie ma problemu.
              Problem zaczyna się w momencie, kiedy z czegoś, co ma przynajmniej z nazwy
              przypominać gazetę lokalną, robi się tubę propagandową. Pal licho, że zawsze nią
              była. Ale nie robiła tego w sposób tak bezczelny.
              • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 08.11.06, 23:42
                To widzę, że ich w gruncie rzeczy chwalisz: odkąd pamietam, redakcja starała
                się zawrzeć w artykułach treści propagandowe. Skoro robiło to wrażenie w miarę
                normalnego dziennikarstwa, to chyba ta agitacja Platformy nie jest taka
                nachalna. A może po prostu w części pokrywa się z odczuciami czytelników ?
                (wyłaczam z tego twierdzenia napastliwe filipiki na WSM-ŻC).
                Pytaliśmy się byłego już radnego L. o powód posłużenia się Informatorem w
                kampanii. Ponoć platformersi chcieli wypuścić 2-3 numery jednodniówki po
                własnym logiem, ale sztab pani HGW nie wyraził zgody (limity wydatków
                wyborczych). W związku z tym aby nie oklejać śmietników, jak wspomniany przeze
                mnie radny, z rozpaczy wydrukowali "numer specjalny", na który się natknęłaś.
                • donkej Re: A ja chętnie podyskutuję... 08.11.06, 23:47
                  Sztab Pani H. powinien pójść do końca i zupełnie się odciąć.
                  A poza tym dziwnie wyrozumiały jesteś w tym miejscu. Zupełnie jak Weterynarz
                  wobec niektórych, co opisaliście w poprzednich wątkach.
                  • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 08.11.06, 23:57
                    No bo do jasnej anielki jakoś ci kandydaci muszą się ludziom zaprezentować !
                    Nie każdy nazywa się Słoń. Biorę "Wyborczą", duża część artykułów poświęcona
                    jest kandydatom. Biorę "Rzepę" - to samo, "Wprost", "Politykę", "Przegląd" -
                    constans.
                    A nikt nie krzyczy, że stały się tubami propagandowymi. Jakoś nie widzę
                    Sierżant, jak domaga się od swojego kioskarza wyrzucenia "Wyborczej" albo
                    chociaż "Stołecznej", bo zamieszczone tam są wywiady z atrakcyjnym Kazimierzem
                    czy panią HGW.
                    • sierzant.podsiadlik Re: A ja chętnie podyskutuję... 09.11.06, 02:05
                      Bo ewentualni redaktorzy, którzy kandydują z tych gazet nie umieszczają swojej
                      nachalnej reklamy na pierwszej stronie i nie robią wywiadów sami z sobą?
                • sierzant.podsiadlik Re: A ja chętnie podyskutuję... 08.11.06, 23:58
                  Gość portalu: lukas napisał(a):
                  > To widzę, że ich w gruncie rzeczy chwalisz: odkąd pamietam, redakcja starała
                  > się zawrzeć w artykułach treści propagandowe. Skoro robiło to wrażenie w miarę
                  > normalnego dziennikarstwa, to chyba ta agitacja Platformy nie jest taka
                  > nachalna.
                  Nie robiło - żeby była jasność. Jakby robiło, używałabym właściwej nazwy gazety.
                  Chyba nie widziałeś tego "numeru specjalnego" - zobacz, to porozmawiamy.
                  • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 09.11.06, 00:06
                    Widziałem, czytałem. I mam teraz jasność sytuacji. Tak, to pewnie bym myślał,
                    że z tej gazetki kandydują wybitni znawcy problemów Żoliborza, prawdziwi,
                    rzeteleni społecznicy, którzy tylko wsłuchują się w nasze potrzeby i
                    pragnienia, aby jak najszybciej je zrealizować. A po lekturze wiem, że była by
                    to gruba pomyłka. Że redaktorzy wcale nie lepiej orientują się w zadaniach
                    samorządu niż pozostali kandydaci. I że lepiej chyba ich nazwiska ominąć na
                    kartce do głosowania.
                    • Gość: weterynarz prawa Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 09.11.06, 01:10
                      Jeżeli chodzi o "Informator Żoliborski" mam względem niego dług wdzięczności,
                      bowiem w trzech numerach zmieścił bezpłatnie informację o naszej kancelarii
                      prawniczej, dzięki czemu zdobyliśmy kilku klientów. Pamiętam też, że jako prasa
                      lokalna korzystali z pomocy jakiejś fundacji.
                      Prawdą jest, że trudno mi było zrozumieć, co zrobili pewni panowie z wydaniem
                      specjalnym pisemka, teraz lukasie już wiem.
                      Żałuję jednak, że nie pracuje w tym piśmie redaktor ASIA.
                      Co do kandydata oblepiającego śmietniki napisałem, że demokrację to chyba mamy,
                      ale na ulotce naklejonej na śmietniku, wobec zakazu rozplakatowywania się w
                      innych miejscach. Lukasie niechciałbym, żeby osoba chcąca pracować społecznie
                      była brana za wyrzutka!
                      Do Donkej:
                      Gdybym nie był wyrozumiały dawno bym już poszedł w ślady Alfonsa Marii
                      Liguoriego, ale trzeba żyć. Potrzebna jest zasada złotego środka.

                      Pozdrawiam
                      • sierzant.podsiadlik Re: A ja chętnie podyskutuję... 09.11.06, 02:03
                        Gość portalu: weterynarz prawa napisał(a):
                        > Pamiętam też, że jako prasa lokalna korzystali z pomocy jakiejś fundacji.

                        Z grantu Fundacji im. Stefana Batorego (program "Społeczna odpowiedzialność w
                        życiu społecznym"), ściślej mówiąc. W ramach tego grantu pisano o kulturze na
                        Żoliborzu. I tutaj może skończę swoją wypowiedź, bo jak mi się te artykuły
                        przypomną, to reszta postu zostanie zapewne automatycznie wykropkowana.
                        • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 09.11.06, 08:28
                          Ja mam dość liberalny, żeby nie powiedzieć libertyński pogląd na problem
                          działalności politycznej. Jeżeli ktoś chce się publicznie ośmieszać lub
                          kompromitować, to czemu nie ? Tylko musi zmieścić się w granicach prawa.
                          Rzeczywiście wywiad Łukasza Topolskiego z radnym Lipińskim może być uważany za
                          przyczynę zgorszenia publicznego ( z powodu bezlitosnego obnażania słabych
                          stron kandydata :)) oraz prowokowanie do naruszenia uczuć religijnych (
                          konkretnie chwilowego zawieszenia zasady "miłości bliźniego").
                          Tak serio, to jest to niestety balast demokracji: każdy może pisać, co mu się
                          tylko podoba, nawet jeżeli nic nie ma do powiedzenia.
                          • donkej Re: A ja chętnie podyskutuję... 09.11.06, 15:16
                            >Pamiętam też, że jako prasa
                            >lokalna korzystali z pomocy jakiejś fundacji.
                            Tak - nawet były protesty do Batorego w tej sprawie. Niestety poniewczasie.
                            • lipinski.marek Re: A ja chętnie podyskutuję... 09.11.06, 15:58
                              Szanowni państwo, szanowna pani donkej. Jak już wypowiadałem się w jednym z tematów na tym forum redakcję gazet lokalnej Informator Żoliborza tworzą ludzie, którzy nie czerpią profitów z pracy na rzecz gazety czyli jednym słowem nie są zawodowcami. Wszystkie uwagi nawet najbardziej krytyczne na temat poziomu redagowanych tekstów przyjmujemy z pokorą i jako motywację do dalszej pracy. Nigdy nie ukrywaliśmy swoich poglądów politycznych i światopoglądowych. Łamy naszej gazety są otwarte dla wszystkich, którzy mają chęć wypowiedzenia się na nurtujące ich tematy. W nadchodzących wyborach samorządowych redakcja wystawiła swoich kandydatów, którzy będą startować z list Platformy Obywatelskiej. Nie jest to odosobniony przypadek, ponieważ w skali kraju na listach różnych komitetów wyborczych można spotkać nazwiska ludzi na co dzień pracujących w mediach. Dlatego po raz drugi w historii istnienia gazety, z okazji wyborów samorządowych Informator Żoliborza wydał specjalny numer wyborczy, który spełnia wszystkie warunki przewidziane dla publikacji wyborczych. W naszym rozumieniu lepiej wydać taki materiał wyborczy niż zaklejać dzielnicę. Nie uchylamy sie od krytyki, jednak chcielibyśmy rozmawiać w sposób merytoryczny. Szczególnie apeluje tu do pani donkej, która po raz kolejny krytykując naszą gazetę posuwa się do pomówień. Szanowna pani, jeżeli ma pani jakiekolwiek informacje na rzekome protesty fundacji Batorego to proszę je ujawnić albo zaprzestać działań pomawiających naszą gazetę. Mam apel do pana Lukasa i Sierżanta, jeżeli uważacie, że nie posiadamy wiedzy merytorycznej na temat naszej dzielnicy i samorządności oraz nie mamy nic do powiedzenia to nic nie stoi na przeszkodzie byśmy zrobili konfrontację naszej wiedzy. Ja osobiście jestem do państwa dyspozycji. Sądzę, że nasi czytelnicy chętnie przyjdą na takie spotkanie i poznają poglądy osób oraz ich sylwetki, które tyle ożywienia wnoszą w to forum.
                              Z wyrazami szacunku
                              Marek Lipiński
                              • wilson05 Re: A ja chętnie podyskutuję... 09.11.06, 16:11
                                < Mam apel do pana Lukasa i Sierżanta, jeżeli uważacie, że nie posiadamy wiedzy me
                                > rytorycznej na temat naszej dzielnicy i samorządności oraz nie mamy nic do powi
                                > edzenia to nic nie stoi na przeszkodzie byśmy zrobili konfrontację naszej
                                > wiedzy. Ja osobiście jestem do państwa dyspozycji.
                                Obawiam sie ze musi Pan duzo popracowac zeby osiagnac poziom dyskusji Sierzanta
                                czy Lukasa. Poki co to za wysokie progi dla Pana - sadzac po zalosnych tekstach
                                w Dezinformatorze
                              • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 09.11.06, 16:21
                                Szanowny Panie Radny.
                                W takim razie pytanie: w ankiecie rewitalizacyjnej Urzedu Dzielnicy znalazła
                                się lista obiektów i terenów, jak napisano "w całości lub większej części
                                stanowiącej własność gminy". Wymieniona tam jest Cytadela Warszawska (osobno
                                jest Cytadela Południowa więc sądzę, że w tym wypadku chodzi o obszar
                                twierdzy ). Jaka jest powierzchnia tego terenu i jaka część stanowi własność
                                gminy ? Kto jest właścicielem pozostałej części ?
                                Z tej samej ankiety: pozycja Pas Nadwislanski . Co to jest, jaki to teren, kto
                                jest wlascicielem.
                                • donkej Re: A ja chętnie podyskutuję... 09.11.06, 16:42
                                  Szanowny Panie Radny, cóż, pewnie znów mi się oberwie, ale niech będzie:
                                  proszę zadzwonić do Batorego (powiem kto się tym u nich zajmował) i sprawdzić.
                                  I zapytać, jakie jest ich zdanie o sprawie...

                                  A zarzut nieobiektywizmu?
                                  Proponuję porównać oficjalne protokoły z Rady Nadzorczej WSM-ŻC lub WZD z Pana
                                  relacjami w gazetce. To wg mnie wystarczy.
                                  • sierzant.podsiadlik Re: A ja chętnie podyskutuję... 09.11.06, 17:38
                                    Szanowny Panie Radny - czy też może Redaktorze?
                                    Pisze Pan, że gazetę jest tworzona przez ludzi, którzy robią to społecznie, nie
                                    czerpią profitów - ergo, nie są zawodowcami. Pozwolę sobie jednak nie zgodzić
                                    się ze stwierdzeniem, że mamy tu do czynienia z wynikaniem logicznym. Tym, co
                                    czyni z autora tekstu zawodowego dziennikarza nie jest bowiem etat ani nawet
                                    wykształcenie, ale przestrzeganie etyki i standardów dziennikarskich.

                                    Podstawą kodeksu etyki mediów jest przede wszystkim przekazywanie bezstronnej i
                                    rzetelnej informacji. Trudno jest nazwać sytuację, kiedy pod szyldem gazety
                                    lokalnej (i zatytułowany "Numer Specjalny Informatora Żoliborza"!) ukazuje się
                                    materiał wyborczy promujący politycznie dziennikarzy tejże gazety, za
                                    bezstronną. Złamany tutaj został zapis Karty Etyki Mediów dotyczący obiektywizmu
                                    oraz punkt dziesiąty Dziennikarskiego Kodeksu Obyczajowego opracowanego przez
                                    Radę Etyki Mediów, mówiący: "Dziennikarz, pełniąc swoje obowiązki zawodowe,
                                    oddziela od nich własną działalność polityczną i społeczną".

                                    Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, służę przykładem: na stronie trzeciej
                                    rzeczonego wydania kandydat-dziennikarz przeprowadza wywiad z kandydatką (i
                                    zarazem jego partyjną przełożoną). Jeżeli nie budzi to w Panu niepokoju
                                    związanego z wymogiem bezstronności, to winszuję.

                                    Pisze Pan, że numer ten spełnia wszelkie warunki przewidziane dla publikacji
                                    wyborczych. Owszem - ale nie dla gazety lokalnej. Wydając to pod takim, a nie
                                    innym tytułem, redakcja zaklasyfikowała to jako gazetę właśnie. A zatem -
                                    obowiązują w tym przypadku warunki przewidziane dla gazety lokalnej, nie
                                    materiału wyborczego. Polecam to Pana uwadze.
                                    • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 09.11.06, 22:54
                                      Ot - wypłoszyłyście pana Marka, dziewczyny.
                                      • wilson05 Re: A ja chętnie podyskutuję... 09.11.06, 23:00
                                        > Ot - wypłoszyłyście pana Marka, dziewczyny.
                                        a kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem ;)
                                        • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 09.11.06, 23:46
                                          Ja jestem niewinny, ja tylko zadałem w dobrej wierze pytania, żeby wyjasnić
                                          dlaczego on głosował za uchwałą, gdzie są powypisywane rózne głupoty. Może on
                                          nie dysponuje potrzebną wiedzą i trzeba go odrobinę uświadomić.
                                  • lipinski.marek Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 10:29
                                    Witam. Spieszę z informacją, że trudno mnie jest wypłoszyć. Nie każdy może pozwolić sobie na bieżące śledzenie tego forum. Ale to tak na marginesie. Odpowiadając panu Wilsonowi.....być może a nawet jestem przekonany sadząc po postach jakie publikowali panowie Sierżant i Lukas, że są to godni przeciwnicy z którymi dyskusja merytoryczna może nieść za sobą wartości poznawcze. Natomiast jednego jestem pewien co z przykrością stwierdzam, ze pana posty odbiegają w znaczący sposób od poziomu jaki reprezentują wyzej wymienieni forumowicze. Sądzę, że agresja skierowana przeciwko Informatorowi Żoliborza oraz mojej osobie ma podłoże czysto osobiste. Co do pani donkej.....no cóż, przykro mi to mówić, ale stosuje pani metody żywcem wyjęte od panów Kaczyńskich. Ktoś coś powiedział, oczywiste afery, znam kontakt do pewnej osoby......żadnych konkretów. Dlatego jeszcze apeluje do pani z tego miejsca. Jeżeli ma pani informacje, że Informator Żoliborza uwikłany był lub jest w jakieś afery, że fundacja Batorego ma jakieś do nas zastrzeżenia, to proszę nie kryć się na nickiem tylko jak na człowieka honoru przystało, którym jak sądze pani jest, i przelać to na papier i podpisać się pod tymi rewelacjami. Ze swojej strony składam publiczne zapewnienie, ze pani list bez cenzury zostanie opublikowany w naszej gazecie. Natomiast musi mieć pani świadomość konsekwencji za swoje słowa. Podobnie czynie ja, jeżeli coś piszę to podpisuje się pod tekstem z imienia i nazwiska. Jeżeli tak jak pani sugeruje dokonuje przekłamań w swoich tekstach to naprawdę dziwne, ze nikt nie podał mnie jeszcze do sądu a szkoda. W kilku przypadkach było by to niezwykle korzystne dla poczytności naszej gazety.
                                    Wracając do meritum sprawy.
                                    Sytuacja własnościowa Pasa Nadwiślańskiego przypomina układankę. Nie mam w tej chwili dostępu do dokładnych planów, dlatego cytuje informacje z głowy. Teren zalewowy jest własnością Skarbu Państwa. Co do terenu spójni krążą przynajmniej dwie opinie na ten temat. Jedna, że teren spójni jest własnością miasta ponieważ zarząd klubu nie wywiązał się z deklaracji przedstawienia projektu zagospodarowania terenu. Druga, ze klub wszedł w stan zasiedzenia tego grunt i de facto stał się jego właścicielem. Część gruntu, który użytkuje spójnia jest zarezerwowana na potrzeby budowy mostu na przedłużeniu ul. Krasińskiego i tu też sytuacja prawna nie do końca jest przejrzysta. Dalej mamy tereny będące własnością Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Nastepnie teren na którym są stajnie jest własnością miasta. Następna działk i tu sie mogę mylić najprawdopodobniej jest sprzedana inwestorowi, do tego jeszcze trzeba dodać nieszczęsną stacje benzynową, teren pod która został sprzedany w moim przekonaniu z naruszeniem prawa. Ale jest to moje zdanie.
                                    Co do ankiety rewitalizacyjnej zamieszczonej na stronie internetowej urzędu. No tak sie składa, że za to co jest tam napisane odpowiada Zarząd Dzielnicy Żoliborz. W moim przekonaniu na wyrost potraktowano cytadelę jako teren, które właścicielem, jest gmina. Niedawno został podpisany jedynie list intencyjny o wyprowadzeniu wojska z terenów cytadeli i przekazania tych gruntów na rzecz Skarbu Państwa. W żadnym wypadku ani teraz ani w przyszłości (jak sądze) teren cytadeli nie będzie własnością gminy. Co do terenów tzw. Cytadeli Południowej. Jest to obszar otoczenia właściwej cytadeli zamykający się w granicach: działobitnia; ul. Śmiała 4/18; Gen. Zajączka 8; Dymińska 9, 10, 10a (chyba); Krajewskiego2, 2a, 4 i chyba 8.
                                    Wracając jeszcze do numeru wyborczego Informatora Żoliborza to chciałbym zaznaczyć ze cytowany przez pana sierżanta paragraf Dziennikarskiego kodeksu Obyczajowego mówiący "Dziennikarz, pełniąc swoje obowiązki zawodowe, oddziela od nich własną działalność polityczną i społeczną". Jak najbardziej jest przestrzegany. Jeszcze zwracam uwagę na fakt, że w codziennych wydaniach naszej gazety nie prowadzimy działalności politycznej wyjątkiem są płatne reklamy wyborcze zlecane przez poszczególnych kandydatów. Wydając numer specjalny wyraźnie zaznaczyliśmy, że jest to materiał wyborczy, i to, ze na winiecie znalazło sie logo naszej gazety świadczy jedynie o tym, że działamy w pełni jawnie i z odkryta przyłbicą. Nie jesteśmy zawodowymi dziennikarzami ale staramy się by nawet przepisy, które nie sa obowiązująca norma prawna a jedynie wskazaniami dla ludzi pióra były przestrzegane.
                                    Z wyrazami szacunku Marek Lipiński
                                    • wilson05 Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 10:46
                                      > Sądzę, że agresja skierowana przeciwko Informatorowi Żoliborza oraz mojej
                                      osobie ma podłoże czysto osobiste.
                                      Poniekad ma Pan racje, sam jestem dziennikarzem i denerwuja mnie osoby ktore za
                                      dziennikarzy sie podaja, a w swoich "artykulach" stosuja metody żywcem wyjęte od
                                      panów Kaczyńskich: ktoś coś powiedział, oczywiste afery, znam kontakt do pewnej
                                      osoby... Poza tym jest mi niezmiernie przykro, ze osoby mentalnie spokrewnione z
                                      bracmi Kaczynskimi startuja z list Platformy Obywatelskiej
                                      • wyborcza199 pytanie do Lipińskiego 10.11.06, 10:55
                                        mam do pana osobliwe pytanie
                                        Czy może nam pan radny zdradzic gdzie jest pan zatrudniony ?

                                        marta
                                        • lipinski.marek Re: pytanie do Lipińskiego 10.11.06, 11:51
                                          Oczywiście nie jest to zadna tajemnica podobnie jak moje dochody. Pracuje w Ośrodku Sportu i Rekreacji dzielnicy Ochota na stanowisku gł. Specjalisty. Pozdrawiam
                                          • wyborcza199 Re: pytanie do Lipińskiego 10.11.06, 12:43
                                            jesli pan może to prosze bardzo przedstawić swoje zarobki ?
                                            to ciekawe

                                            m

                                            • wilson05 Re: pytanie do Lipińskiego 10.11.06, 12:50
                                              oswiadczenia majatkowe radnych sa dostepne w internecie:
                                              www.bip.warszawa.pl/informacja.asp?mn_id=163
                                    • sierzant.podsiadlik Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 10:57
                                      lipinski.marek napisał:
                                      > Jeszcze zwracam uwagę na fakt, że w codziennych wydaniach naszej gazety nie pr
                                      > owadzimy działalności politycznej wyjątkiem są płatne reklamy wyborcze zlecane
                                      > przez poszczególnych kandydatów.

                                      Czy to jest płatna reklama wyborcza?
                                      www.infzoliborza.waw.pl/95/7.html
                                      Gratuluję dobrego samopoczucia.
                                      • lipinski.marek Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 11:34
                                        Sierżancie ja moge odpowiadac tylko i wyłacznie za siebie. Natomiast z prawnego punktu widzenia, za meteriał wyborczy (opieram się na wyroku SN) mozna uznać wówczas, gdy zawarte sa w nim nastepujące informacje. 1. Imię nazwisko 2. nazwa listy lub komitetu wyborczego 3. Inne dane takie jak numer na liście itp. W myśl prawa wyborczego oraz innych przepisów prawa wyrazenie woli kandydowania do rady nie może być uznane za materiał wyborczy. Kropka.
                                        • wilson05 Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 11:41
                                          > W myśl prawa wyborczego oraz innych przepisów prawa wyrazenie woli
                                          kandydowania do rady nie może być uznane za materiał wyborczy. Kropka.

                                          A post wczesniej napisal Pan:
                                          "staramy się by nawet przepisy, które nie sa obowiązująca norma prawna a jedynie
                                          wskazaniami dla ludzi pióra były przestrzegane."
                                          Zatem czy przestrzegacie w waszej "redakcji" Kodeksu Etyki, czy tylko stosujecie
                                          sie jako tako do przepisow prawa, nie zwazajac na dodatkowe ograniczenia jak
                                          uczciwosc, rzetelnosc itp.?
                                          • sierzant.podsiadlik Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 18:49
                                            A żeby było śmieszniej:
                                            Art. 10.
                                            1. Zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu. Dziennikarz ma
                                            obowiązek działania zgodnie z ETYKĄ ZAWODOWĄ i zasadami współżycia społecznego,
                                            w granicach określonych przepisami prawa.
                                            (Prawo Prasowe, Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r., Tekst ujednolicony po zmianie
                                            z 6 września 2001)

                                            Zdaje się, że redakcja kieruje się inną etyką zawodową niz Rada Etyki Mediów,
                                            Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Stowarzyszenie Dziennikarzy
                                            Rzeczpospolitej Polskiej, Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, Syndykat
                                            Dziennikarzy Polskich, Związek Zawodowy Dziennikarzy, Unia Wydawców Prasy i parę
                                            innych instytucji.

                                            Aha - jeszcze coś:
                                            Art.7
                                            5) dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub
                                            przygotowywaniem materiałów prasowych pozostająca w stosunku pracy z redakcją
                                            albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji.
                                            (ibidem)
                                    • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 10.11.06, 11:20
                                      Katalog rewitalizacyjny stanowi załącznik nr 2 do pisma burmistrza, wydanego na
                                      podstawie uchwały rady dzielnicy . Czy ktoś z rajców próbował zaprotestować
                                      przeciwko takiej słabej jakościowo wyborczej propagandzie ? Dlaczego Łukasz
                                      Topolski nie "zjechał" tych nierealnych konceptów zarządu ?
                                      Dodam drobną poprawkę, że pas terenu nad Wisłą jest chroniony decyzjią MOŚ na
                                      podstawie dyrektywy ptasiej EWG jako obszar Natura 2000. Teren Cytadeli jest
                                      własnością skarbu państwa w użytkowaniu wojska (obecnie AMW).
                                      Swojego czasu, tak jak Donkej kolportowałem "Wyborczą" ze
                                      znaczkiem "Solidarności", gdy jej naczelny kandydował do Sejmu, zaś wewnątrz
                                      kipiało od informacji, jak i dlaczego głosować na członków Komitetów
                                      Obywatelskich. Stąd nie oburza mnie "numer specjalny" Informatora. Ale ulotki i
                                      plakaty wyborcze w oprawie graficznej, identycznej jak Wasza gazeta to już
                                      gruba przesada. Tu w całej rozciągłości zgadzam się z Sierżant.
                                      A tak "w obszcze": czemu Zbyszek się sam nie broni?
                                      • lipinski.marek Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 11:45
                                        Kolega Łukasz Topolski niestety ostatnimi czasy s przyczyn zdrowotnych nie był wstanie obsłużyć sesji. Ja staram się nie zabierać głosu na tematy związane z pracy rady. Tak były protesty radnych aczkolwiek nie chce znowu narazić się na zarzuty, że prowadzę agitacje wyborczą. Trudno mi jest dyskutować z pana odbiorem plakatów i ulotek wyborczych. Cel był jasny i klarowny. Jesteśmy z wami od 5 lat, piszemy o waszych problemach, znacie nas, nie jesteśmy osobami anonimowymi, piszemy w Informatorze. To my tworzymy tą gazetę, która zadomowiła się na stałe na Żoliborzu. Czy to była forma zakomunikowania mieszkańcom? Osobiście nie widzę w tym nic zdrożnego, ale oczywiście szanuje twoje Lukasie
                                        • lipinski.marek Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 11:48
                                          w pospiechu popełniłem błąd za co przepraszam ostatnie zdanie powinno brzmieć.
                                          Czy to była właściwa forma zakomunikowania tego mieszkańcom? Osobiście nie widzę w tym nic zdrożnego, ale oczywiście szanuje twoje zdanie Lukasie
                                          • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 10.11.06, 12:00
                                            Fajnie, ale dlaczego do tego stopnia dystansujecie się od Platformy ? Przecież
                                            te ulotki robią wrażenie, jakby pochodziły od osobnego komitetu wyborczego. Pan
                                            jak Pan, 1 miejsce na liście, ale co z Beatą i Tomkiem ? Czy wyborcy znajdą ich
                                            nazwiska na kartce do głosowania ?
                                      • donkej Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 11:50
                                        Jasna cholerka.
                                        Siedzę na tym forum od dobrze ponad dwóch lat i naprawdę trzeba mieć sporo
                                        tupetu, żeby twierdzić, że się ukrywam. Albo nie umieć korzystać z
                                        wyszukiwarki. W wielu miejscach jestem wymieniona z imienia, często też z
                                        nazwiska, wiadomo w czym uczestniczę, i co oraz z kim organizowałam na
                                        Żoliborzu.
                                        W wielu miejscach wspominam stronę Mefracka, z którą się też jakoś
                                        identyfikuję, gdzie o mnie jest jeszcze więcej informacji.
                                        I nie mam wątpliwości, że za niektórymi gładkimi zdaniami stoi zła wola.

                                        To wszystko co napisałam, jak również fakt, że jestem zalogowana sprawia, że
                                        nie jest żadnym problemem zapytanie mnie jak na przykład było z Batorym i
                                        innymi sprawami. Chciałam być dyskretna i nie wywlekać wszystkiego, to
                                        niesmaczne. Obce jest mi "sensactwo" rodem z Faktu. Co może ekipie
                                        dezinformatora zrozumieć trudno, (ono zresztą odpowiada ich pojęciu o
                                        dziennikarstwie).
                                        Jest pan moim sąsiadem, wie pan gdzie i kiedy można mnie spotkać.
                                        Więcej tutaj pisać o tym nie będę.

                                        Sam Pan jesteś istny Kaczor, wypisz, wymaluj!

                                        Uff - to tyle - przepraszam forumowiczów za emocjonalny ton.
                                        • lipinski.marek Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 11:54
                                          No coments
                                          • wyborcza199 Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 12:50
                                            Panie Marku nie sądziłam, że jest pan takim poliglota :-)
                                          • Gość: Barbapapa Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.desync.com 10.11.06, 13:58
                                            Panie Marku. Pan da spokój i nie wchodzi w jałowe dyskusje z donkej, wilsonem i sierżantem. Proszę odebrać maila ode mnie wówczas pan zrozumie dlaczego.
                                            • donkej Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 14:15
                                              Bo wszyscy jesteśmy agentami i trojaczkami Kaczyńskimi ;-)))))))))
                                            • wyborcza199 Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 14:48
                                              Gość portalu: Barbapapa napisał(a):

                                              > Panie Marku. Pan da spokój i nie wchodzi w jałowe dyskusje z donkej, wilsonem
                                              i
                                              > sierżantem. Proszę odebrać maila ode mnie wówczas pan zrozumie dlaczego.


                                              ja tez poprosze takiem maila... jesli mozna.
                                              Moze ja nie jestem świadoma ?


                                              • sierzant.podsiadlik Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 19:25
                                                Ależ ja chętnie uświadomię i to publicznie; po co Barnapapa ma sobie paluszki
                                                męczyć, skoro jako członek Tajnego Układu Szarej Sieci Semantycznej doskonale
                                                wiem, co napisze!

                                                Otóż faktycznie jesteśmy trojaczkami Kaczyńskimi (z bocznej linii TYCH
                                                Kaczyńskich); co prawda odrózniamy się od siebie nieco wygladem, ale przeszliśmy
                                                operacje plastyczne. W głębokim Peerelu oddano nas rodzinom zastępczym dla
                                                niepoznaki i z myślą, aby ujawnić się, kiedy dojrzeją nam umysły i nastapi IV
                                                RP. Niestety, władcze zapędy ujawniły się w naszym rysie charakterologicznym już
                                                wcześniej - kol. Donkej była znana w przedszkolu z kopania dołków, kol. Wilson
                                                szukał tajnych tuneli, a moja skromna osoba była podejrzewana o zamach na
                                                przedszkolankę z użyciem broni biologicznej w postaci wirusa ospy. W dziesiątym
                                                roku życia każde z nas było już profesjonalnym szpiegiem, zajmującym się
                                                podsłuchiwaniem pod stołami (także okragłymi). Po długim okresie pracy
                                                agenturalnej (polegającej m.in. na uczeniu się na pamięc zasobów archiwalnych KC
                                                PZPR, a później IPN-u), trzy lata temu zostaliśmy przerzuceni na Żoliborz, gdzie
                                                mamy do wykonania zadanie zdobycia wszystkich możliwych stanowisk - a co za tym
                                                idzie, wyeliminowania wrogów. Dla niepoznaki Donkej należy do SLD, Jego Emanacja
                                                Wilson do LPR-u, a ja prowadzę działalność w PO, Samoobronie, Pracowniczej
                                                Alternatywie oraz Gamoniach i Krasnoludkach jednocześnie. Szkalujemy kogo się da
                                                i jak się da, przygotowując pole do desantu sprawdzonych kadr, które zamienią
                                                naszą dzielnicę w krainę wiecznej szczęśliwości, a Trasą Toruńską będzie płynąć
                                                herbata.
                                                Cechy charakterystyczne: wszyscy pijemy yerbę
                                                Cechy charakterystyczne II: czasem zacina nam się główny komputer - wtedy
                                                wykonujemy nieskoordynowane ruchy mówiąc "Tididi witam Was Ziemianie"

                                                Jezeli Barnapapa nie był na tyle uprzejmy, aby dołączyć zdjęcia ilustrujące jak
                                                wykonujemy swoją tajną robotę lub przynajmniej śpimy z PIS-owskimi kaczkami, to
                                                proszę dać znać, chętnie udostępnimy.
                                                • jota.40 Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 21:09
                                                  Ja mogę jeszcze dorzucić to i owo na temat Bandy Trojga, co to się zalęgła na
                                                  naszym prawym, żoliborskim forum.
                                                  Niby zostali głęboko utajnieni, ale ich macki sięgają daleko. Wczepili się w
                                                  żywą tkankę spółdzielni i wspólnot. Zasiedli we Władzach. Decydują.
                                                  Dla niepoznaki udają zwykłych, powszednich forumowiczów - ale i tutaj knują.
                                                  Adminami zostają. Podżegają. Organizują!!!...
                                                  Nie pozostaną jednak bezkarni. Czuwamy. Obserwujemy. We właściwej chwili
                                                  dokonamy dzieła demaskacji. Nie zadrży nam karząca dłoń!!!
                                                  Howgh!
                                                  • Gość: lukas Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.chello.pl 10.11.06, 21:28
                                                    O Boże ! Z kim ja , ordynarny agent i były zomowiec, się zadaję ?!!!!
                                                  • Gość: szok Re: A ja chętnie podyskutuję... IP: *.eranet.pl 10.11.06, 21:32
                                                    widziałem dzis was jak w trojke rozmawialiście pod waszą skrzynką kontaktowa.
                                                    godz. 13,47 pod kolumną Zygmunta.

                                                    fotografie roześle redakcja dezinformatora.
                                                • lipinski.marek Re: A ja chętnie podyskutuję... 10.11.06, 22:18
                                                  Barbapapo….maila odebrałem……co do treści….faktycznie, jeżeli informacje w nim zawarte są prawdziwe to zostaną potraktowane tak jak na to zasługują.
                                                  Pani donkej…….po poznaniu pani personaliów jak i pani kolegów oraz zapoznaniu się z listą członków Rady Nadzorczej WSM ŻC, stało się dla mnie jasne z czego wynika agresja kilku osób prostujących na tym forum w stosunku do mojej osoby oraz gazety Informator Żoliborza. W wywiadzie jakiego udzieliłem Topolskiemu, powiedziałem, że przez 5 lat działalności w gazecie zdarzyłem się narazić chyba wszystkim grupom interesu. W moich publikacjach ujawniłem kilkakrotnie ciemną stronę WSM ŻC i WSM. Tymi publikacjami zyskałem sobie wrogów, którzy poczuli się zagrożeni i stracili poczucie bezkarności. Doszło do nich, że są ludzie, którzy nie zawahają się nagłośnić spraw, które bulwersują spółdzielców. Na szczęście okazało się, że redakcja IŻ nie jest sama w poszukiwaniu prawdy. To na bazie informacji, które udzielają nam sami mieszkańcy byliśmy w stanie zdemaskować przeszłość pana Wojciecha L. poprzedniego prezesa WSM oraz niedoszłego jego zastępcy pana W. To dzięki zwykłym mieszkańcom udało nam się pokazać przeszłość pana Wojtka zatrudnionego w WSM pani prezes Szerszeniewskiej. I cokolwiek państwo byście nie powiedzieli i jakichkolwiek inwektyw nie użyli, to nie zejdziemy z obranej drogi w poszukiwaniu prawdy. Za wszelkie uwagi krytyczne dziękujemy, jeżeli macie inne zdanie zawsze możecie zamieścić na łamach Informatora wasz punkt widzenia, ale nie możecie żądać ode mnie i redakcji by zaprzestała tropienia ludzi niecnych i niegodziwych, którzy za nic mają spółdzielców, którym wydaje się, że są cwani i sprytni. Tego obiecać wam nie możemy. Pani…..donkej (pozwoli pani, że tak będę panią nadal nazywał) została pani wybrana głosami spółdzielców do Rady Nadzorczej. Ma pani ogromną szansę by to co pani głosi na tym forum wcielić w życie i żeby stanąć ponad lokalnymi układami. Musi jednak sobie pani zdawać sprawę z tego, ze któregoś dnia ktoś spyta radę Nadzorczą WSM, w której pani zasiada ile remontów wykonaliście, dla czego przyjęliście do pracy prezesa, który przeprowadzał kilka tygodni wcześniej kontrolę i inne trudne pytania. Wówczas z całą pewnością i ja zadam takie same pytania a odpowiedzi z całą pewnością opublikujemy. Do nikogo z członków Rady Nadzorczej tak WSM ŻC jak i WSM nie czuje osobistej urazy. Natomiast nikt nie może liczyć na taryfę ulgową. Podobnie jak ja poddaje się społecznemu osądowi tak i wszyscy członkowie władz spółdzielni takiemu osądowi poddani będą.
                                                  Ze względu na to, że kandyduje do Rady Dzielnicy Żoliborz obowiązuje mnie cisza wyborcza. Dlatego do poniedziałku wstrzymuje się od wszelkiej dyskusji. Proszę o wyrozumiałość i jeszcze raz zapewniam, że do nikogo nie czuje osobistej urazy i ponownie proponuje, że jeżeli macie swoje spostrzeżenia lub krytyczna ocenę do tego co publikujemy to łamy naszej lokalnej gazety Informator Żoliborza stoją przed wami otworem. Z wyrazami szacunku.
                                                  Marek Lipiński
                                                  • Gość: heniek zapomniał pan sie ustosunkowac jak dzis sie ... IP: *.eranet.pl 10.11.06, 22:55
                                                    zapomniał pan jak dzis pan pracował w samorzadowej robocie ?
                                                    nie ładnie za pieniadze podatników cały dnie na forum...
                                                    to skandal..
                                                    pisze Pan ze chce Pan zmieniac swiat proponuje od samego siebie !!!!
                                                  • wyborcza199 Re: zapomniał pan sie ustosunkowac jak dzis sie . 10.11.06, 23:05
                                                    no tak kto mieczem wojuje od miecza ginie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka