sloggi
09.03.04, 14:38
Któren jest praski tenże wie, że leguralnie rozchodzi siem o galantynkie
w kurniku pasione trawiennie wspomożoną załącznikiem w postaci dwóch szkieł
z setuchną. Tenże wtorek niemożebnie siem rozciąga i trza poratować
spłakaną duszę, że te trzy dni to są cieniuchne w porównaniu z tem
co przynieść może piątkowy wieczór. Zatem likatory forumowe łykniem,
bo odwykniem za piękne nogi panny Heli, coby przetrać do piątku ode
przedewczerajszej niedzieli. A szefy w te i nazad gonione boso bez
Poniatoszczaka z deszczowom, listopadowom niech drżą przed naszem oddechem -
w kółko na fajerce golone.