Dodaj do ulubionych

Podstawowka 277

13.04.04, 20:38
Czy ktos z osob bywajacych na tym forum uczeszczal do 277 w latach 70?
Obserwuj wątek
    • Gość: AŚW Re: Podstawowka 277 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 10:13
      Ja chodzilem, ale w latach osiemdziesiatych.
      • Gość: marta Re: Podstawowka 277 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.04, 16:04
        ja też chodziłam, ale w latacj 90-ych. Opiszczie jak tam było za waszych czasów.
        • Gość: marta Re: Podstawowka 277 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.04, 14:35
          halo halo!!! jest tu kto??? żyjecie?
          • cafe_nervosa Re: Podstawowka 277 16.04.04, 23:45
            A po co tak krzyczec? Co bys konkretnie chciala wiedziec? Jesli o mnie chodzi,
            to zle nie bylo. Najmilej wspominam pania wozna z szatni, nauczycielke od
            geografii (ale o nazwiska to sie nie pytaj, bo ja mam skleroze wieku
            sredniozaawansowanego). Slabo pamietam grono nauczycielskie ale jakby ktos
            zaczal wspominac, to moze i mnie mozg by ruszyl. Zle wspominam nauczycielke
            historii/wychowania obywatelskiego w 7-8 klasie (circa 1977-9). Najmilej chyba
            wspominam te najmlodsze lata (tak gdzies do szostej klasy).
            • Gość: kasia Re: Podstawowka 277 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 17:07
              geografi uczyła Teresińska
      • zaskronka Re: Podstawowka 277 26.11.04, 14:10
        Ja też chodziłam, w 81 miałam 7 lat i moja wychowawczynia była Pani Zmijewska,
        później dyrektorka szkoły pani Bajko od Polaka. Do "B" chodziłam.... Ola mam na
        imie..czy ktoś mnie pamięta??? "Z" z panieńskiego..niestety
    • Gość: Paco lata 78-86 IP: 193.111.166.* 19.04.04, 14:34
      Cześć. Chodziłem do 277 w tych latach lub coś koło tego. Pamiętam sporo.
      Nauczycielki - Chomicka i Ferdyn (historia), Teresińska (geogr), Kadłubowska -
      matma, później była vicedyr., Chmurzyńska - ZPT, fizyka - Szafraniec. Arwar i
      Bajko to dyrekcja. Ciekawe, czy pamiętacie Powałę od muzyki - podobno była
      nawiedzona i musiała się potem leczyć. Za moich czasów rozwaliła gościowi flet
      na głowie, bo twierdziła (zgodnie z prawdą zresztą) że to była fujarka
      (góralska) a nie flet.
      Mocna była też babka od ZPT chłopaków (nie pamiętam nazwiska) - nie zapomnę jak
      w pracowni zrzuciliśmy kwiatek, wylazły z niego karaluchy a ona je na kolanach
      ganiała Z MŁOTKIEM !!!
      Niezły cyrk odstawiała wspomniana pani od geografii, która zrobiła z sali
      muzeum i nie można było nic dotknąć. Wyleciałem z klasy za wyjęcie przed lekcją
      WOLNEJ pinezki z kolorowym (niebieskim) łebkiem z maty dekoracyjnej. Pinezka
      nic nie trzymała, nie była aktualnie potrzebna, ale okazało się że pani miała
      je policzone... Afera była jak w "Misiu". Pozdro.
      • cafe_nervosa Re: lata 78-86 19.04.04, 23:23
        Ferdyn uczyla juz za moich czasow. Jakzez ja jej nie lubilem! Teresinska???
        Nazwisko jakbym znal, ale nie pamietam, zeby moja nauczycielka geografi miala
        takiego swira. Faktycznie sala geograficzna byla troche jak muzeum, ale mi to
        nie przeszkadzalo, bo akurat geografie lubilem.
        Szafraniec - tez jakbym cos kojarzyl ale slabo (nigdy nie mialem pociagu do
        nauk scislych). Od ZPT to my mielismy faceta. Chyba sie Bialko nazywal.
        Czy Bajko uczyla chemii? Bo jak tak, to ona chyba byla nasza wychowawczynia w 7-
        8 klasie (77-79) a moze i nawet wczesniej. Przedtem mielismy pania Fraczak
        (chyba az do piatej klasy).
        Kto uczyl polskiego?

        No i jeszcze za moich czasow byly dodatkowe lekcje angielskiego popoludniu.
        Fajnie bylo.
        • Gość: Paco Re: lata 78-86 IP: 193.111.166.* 20.04.04, 09:23
          Tak, był jakiś facet o nazwisku Białko, ale zupełnie go nie kojarzę. Bajko
          uczyła polskiego, chemii uczyła Wawrzyniak i też była vice. Polonistek z tego
          co pamiętam było dużo. Pamiętam tylko Chyczewską i Zdzych. Ja miałem angielski
          normalnie, jako lekcję przez 2 lata. Uczyła go taka młoda kobieta o
          pseudonimie "gruszka", bo dokładnie taki miała kształt.
          • Gość: Mery70 Re: lata 78-86 IP: *.polbox.pl / *.office.polbox.pl 26.11.04, 14:21
            no no , też pamiętam gruszkę, mnie też uczyła .
          • Gość: batafuko1970 Re: lata 78-86 IP: *.chello.pl 26.05.05, 21:10
            Ten facet od ZPT nazywał się Białek.Te jego jedzenie moczonych sucharów w
            herbacie w czasie lekcji. To był czad! :)
      • nigredo3 Re: lata 78-86 28.04.04, 14:13
        p. Teresińska była moją wychowawczynią, to dopiero była jazda. Gdy zostawaliśmy
        sami na przerwie wszystko latało w tym muzeum :-)
        Słyszałam, że jakiś czas temu umarła.
        • mgramat Re: lata 78-86 21.09.04, 10:48
          P. Teresińska była i moją wychowaczynią. Od 5 klasy. Wcześniej p. Sępolińska.
          Spotkałem obie panie w dobrym zdrowiu mniej więcej rok temu. Nauczyciel ZPT tp
          p. Białek. Miał taką różdżkę jak z Harego Pottera. Nazywał ją blondynką i kuł
          uczniów pod zebrami. Mimo tego był to nowoczesny nauczyciel, który wyprzedził
          epokę o 20-30 lat: uczył chłopaków smażyć naleśniki, piec szarlotkę i dziergać
          na drutach.
        • freejazzy Re: lata 82-90 04.08.05, 17:15
          Pani Terasińska, hehe, kamień milowy tej szkoły:>) Jej sala była nie tyle jak
          muzeum, ale jak izba pamięci. Pamiętam, co się tam działo po śmierci Kukuczki.
          Ale Geografia to małe piwo, najlepsze co od niej dostałem, to
          lekcje "wychowawcze";-) Trwa sobie lekcja geografii, w pewnym momencie
          otwierają się drzwi i do sali wchodzi chłopak z jej klasy, starszy rocznik. I
          mówi: "pani od matematyki przysłała mnie, żebym powiedział, że przeszkadzałem
          na lekcji". Chwila milczenia. Wtem Terasińska daje mu w twarz. Tak na odlew.
          Bez słowa. Wyobrażacie sobie, sala pełna dzieciaków w wieku może 11 lat. A baba
          daje chłopakowi otwartą dłonią po buzi! Pierwszy raz widziałem coś takiego, na
          żywo. Nie dziwiłem się, gdy usłyszałem nieco później, że jakiś uczeń
          potraktował Terasińską stołeczkiem.
          Babka ponoć była starą panną. Może to stąd miała te jazdy??
          Pozdrawiam.
    • Gość: marta Re: Podstawowka 277 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.04, 17:42
      Jak tak piszecie, to aż się miło na duszy zrobiło.
      Pani Chromińska od techniki kiedyś wytargała moją koleżankę za włosy. Oskarzyła
      ją o to, że ta jej ukradła długopis, bo miała taki sam, a akurat jej sie
      zgubił. Dziewczyna doznała szoku, w ogóle był taki płacz, że głowa mała. Potem
      aż rodzice przyszli. Jak się okazało p. Chmurzyńska pomyliła się, bo znalazła
      swój i nawet dziewczyny nie przprosiła.
      P. Szafraniec... ja nie wiem czy w Waszych czasach tez tak było, ale u nas
      to zawsze jak się zbliżała lekcja fizyki, to wszyscy siadali przed klasą i
      wkówali. Baliśmy sie jak diabli. Podobnie było z geografią -p. Teresińska.
      Miała taka różę pustynną i zawsze się nią na chwaliła. Broń Boże tylko jej nie
      ruszyć!!! Zawsze chodziła dziwnie umalowana, jak dla mnie dziwnie... i nosiła
      różnego rodzaju korale.
      Pamiętam kochną Barbarę Tomczak. To była spoko osóbka. Najfajniejsze były te
      jej rajdy i muzykowanie :-)
      Należy wspomnieć również o panu Bobrowskicm (słynny Halogen) bioligia.
      Wszyscy się z niego nabijali i mu dokuczali, a to w gruncie rzeczy dobry
      człowieczek był, jest chyba. Tylko tak troche nie umiał sobie radzić z
      dziciakami ;)
      Moją wychowawczynią była Stanisława Grabowska - polonistka. Nasza sala 156
      chyba. Na II piętrze, tak na końcu korytarza. Klasę to ja miałam walniętą.
      gdzie ja teraz takich cudaków znajde???!!!
      Pamietam jeszcze:
      historia - Honorata Jagodzińska, matematyka - Magierowska, Andruszkiewicz,
      Gańko, w-f - Starowicz-Grabowska i jeszcze taka jedna, co została potrem
      wicedyrektorką. nazwiska nie pamiętam, plastyka - Janusz

      Pamietam zawsze krata na górę była zamknięta prze 8:00, a jak ktoś z
      pierwszaków chciał isć do sklepiku na I pietro, to zawsze musiał się gęsto
      tłumaczyć wożnym.

      A wiecie może co teraz słychać w szkole? Czy jeszcze ktoś ze starych
      nauczycieli uczy??? Podobno omalowali i odnowili cały budynek.
      • Gość: Paco Re: Podstawowka 277 IP: 193.111.166.* 20.04.04, 09:34
        Taaaaaak. Do Twoich czasów dotrwała dziwnie umalowana Teresińska. Chmurzyńska
        była jak Gestapo - poptrafiła tak zestresować lub przesłuchać, że wyśpiewałeś
        wszystko. Mój kolega stłukł jej chińską malowaną temperówkę (upadła mu na
        krawędź kosza). Przesrane miała po tym cała klasa, a jego wytargała za włosy
        tak, że się popłakał. Ale nic to. Później przyszedł czas na naszą odpowiedź...
        Poluzowaliśmy mocowania szafek kuchennych tak, że dwie spadły jak Pani Ch.
        chciała z nich coś wyjąć. W środku zrobił się mix porcelanowo - szklany. Janusz
        od plastyki też była walnięta, podobno się leczyła, podobnie jak Powała. Za
        moich czasów nie było sklepiku. Biegaliśmy na przerwie do SAM-u lub warzywniaka
        na Łojewskiej, oczywiście po oranżadę w torebkach. Zamierzchły czas...
        Pamiętam, jak w dzienniczkach musieliśmy pisać adnotację do rodziców
        zaczynającą się od "w związku z wymogami stanu wojennego...".
        Napiszcie coś jeszcze.
        • Gość: AŚW Re: Podstawowka 277 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 14:26
          Ja chodziłem w latach 83-91 ? Jakos tak.
          Pamietam te nazwiska o ktorych pisaliscie.
          Wspominam te lata raczej milo.
          A pamietacie pania Kuczere - ta to byla ostra, potrafila wyciagnac z czlowieka
          wszystko, a metody przy tym miala rodem z gestapowca o tym samym nazwisku :).
          277 to byla moja szkola zycia :-).
          • freejazzy Re: Podstawowka 277 04.08.05, 17:31
            Kiedyś z kumplem z klasy zorganizowaliśmy Zamach na Kuczerę (żeby historii
            stała się zadość) Nie wiem, czy pamiętacie różne takie zabawki, które były
            popularne przez rok a potem wszyscy o nich zapominali. Taką zabawką były np.
            pistolety robione ze spinaczy, takich drewnianych. Taki spinacz miał sprężynkę
            i strzelało się z niego całkiem nieźle. No i chcieliśmy zaczaić się na p.
            Kuczerę w sali i znienacka ostrzelać ją z takich spinaczy. Ale niestety ten
            zamach nie zakończył się sukcesem;)
        • nigredo3 Re: Podstawowka 277 28.04.04, 14:21
          Babka od plastyki lubiła dyktować notatki lecz miała leciutką wadę wymowy, do
          końca życia będzie mnie prześladowało zdanie "Barwa to koło" (zamiast kolor),
          wszystkie kolory są dla mnie kołami.
      • nigredo3 Re: Podstawowka 277 28.04.04, 14:19
        Halogen w wolnych chwilach zajmował się chiromancją. To były czasy...
        Kiedyś cała klasa poszła na wagary (na szkolne boisko) a pod salą biologiczną
        został się tylko największy nygus i powiedział, że on nigdzie nie idzie bo lubi
        pana Bóbrowskiego i musi się poprawić z biologii. Połowa klasy nieomalże umarła
        ze śmiechu.
        A Grabowska uwaliła mnie na koniec szkoły, przyczepiła się do gramatyki i ani
        rusz.
        • Gość: absolwentka z 1992 Re: Podstawowka 277 IP: *.chello.pl 29.04.04, 21:17
          a wiecie że ostatnio podobno Teresińska uczyła plastyki???
          Tu były same orginały- Teresińska, Halogen, Janusz, Kuczera.. i cała reszta :)
          • Gość: Agnieszka Re: Podstawowka 277 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.04.04, 23:06
            Czytam te Wasze posty i mam wrazenie, ze ta szkola od lata 70 sie nic nie
            znienila ;) przynajmniej do roku 96 kiedy ja ja opuscilam :)

            Polskiego uczyla mnie pani Grabowska i w sumie milo ja wspominam, matematyki
            Kadlubowska (wtedy byla jeszcze wicedyrektorka) i ja wspominam chyba
            najmilej :) i jeszcze oczywiscie moja wychowawczynie p. Kotecka (historia i
            wos). Od fizyki mielismy p. Szafraniec i dokladnie tez przed kazda lekcja takie
            zakuwanie... wszyscy sie jej bali. Podobnie z p. Teresinska od geografi. Ja tam
            jej nie lubilam, chociaz w 7 i 8 klasie juz nie bylo tak zle. Biologia
            oczywiscie z Halogenem :D chemia z Wawrzyniak, ZPT - Chmurzynska, plastyka -
            Janusz... ona powiedziala kiedys ze my to polskie swinie jestesmy :/ mmm... kto
            tam jeszcze byl... aaa w klasach 1-3 moja wychowawczynia byla p. Powala i
            jeszcze w pozniejszcyh klasach uczeszczalam do tzw. "zespolu", w ktory gralismy
            na fletach, organach i innych. Potem muzyki uczyla mnie Tomczak i jej
            niezawodny akordeon ;) Wf - Starowicz Grabowska i Petrowicz. Ona jest teraz v-
            ce dyrektorka chyba a dyrektorka pani, ktora byla psychologiem. O ile dobrze
            pamietam :) Religia - mmm pan Pawel obiekt westchnien kazdej uczennicy ;)

            A co do p. Janusz to slyszalam ze oprpcz plastyki uczyla jeszcze histori i
            matematyki.. wiec rozrzut niezly :D
            • nigredo3 Re: Podstawowka 277 30.04.04, 16:32
              Pan Paweł podkochiwal się w córce jednej z nauczycielek klas 1-3. Córka była
              b.ładna i te wymiary... Pan Paweł w tym czasie chciał z nami porozmawiać o
              miłości na jednej z katechez. Przytachał magnetofon i puszczał piosenki DeMono.
              Prosił o wypisanie słów kojarzących się nam z miłością. Moja klasa - zgrywusy-
              zaczęliśmy sobie żartować. Co myśmy wtedy wiedzieli o miłości, nic. P. Paweł
              podyktował nam wtedy tylko krótką notatkę z zajęć: Nie umiemy rozmawiać o
              miłości bo jesteśmy za mali. Chyba się w końcu ożenił z cud zjawiskiem. Był w
              tej szkole najnormalniejszym gościem. Zero krzyków, gitara, piosenki o
              apostołach. To było coś :-D Później mieliśmy katechezy z księdzem i już dawał
              się wyczuć dystans między nami. A p. Paweł zawsze nas rozumiał.
              • Gość: Agnieszka Re: Podstawowka 277 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.04.04, 18:55
                no... on sie z ta corka tej nauczycielki ozenil (teraz chyba maja nawet dwoje
                dzieci ;) ) ta kobieta zreszta tez miala praktyki u nas w szkole u p.
                Chmurzynskiej na ZPT... pamietam jak rece jej sie trzesly gdy nam tlumaczyla
                jak wykonac jakies cos z ZPTow.

                A p. Pawel byl na prawde super :D i na angielski do niego chodzilam ;)
            • Gość: absolwentka z 1992 Re: Podstawowka 277 IP: *.chello.pl 02.05.04, 13:29
              Taa, w klasach 1-3 wychowawcą była Chinc, zespolik muzyczny u Powały (dzięki
              znajomości nut nigdy nie dostałam fletem po głowie), później mat - Gańko,
              polski - Grabowska (b. miło wspominam), wf - Petrowicz (a Wróblewską pamietam z
              zastepstw), fizyka - Kuczera (kucie przd lekcjami, ale tez w sumie nie tak
              źle), chemia - Wawrzyniak, historia - Kotecka, geografia - wiadomo kto (lekcje
              były naprawdę ciekawe), ZPT - Chmurzyńska (wiecznie niezadowolona, kary za brak
              subordynacji :P), plastyka - Janusz (wtedy miała fioletowe włosy) więcej nie
              pamietam.... A no i jeszcze biologia - najpierw z panią Gielo (starsza pni
              bardzo wymagająca) no a potem Halogen (rzucanie w nas dziennikiem , kluczami
              itp)...
              • freejazzy Re: Podstawowka 277 04.08.05, 18:07
                Pani Gielo! Chyba najlepiej wspominana przeze mnie nauczycielka. Bardzo dobra
                biolożka. Fakt, bardzo wymagająca, ale także wymagająca od siebie. Jedyna pani
                ze szkoły, którą odwiedziłem po skończeniu podstawówki. Mieszkała w bardzo
                ładnym mieszkaniu na pl.Hallera. Kiedy się spotkaliśmy, spytała, czy mam z
                czymś problem, czy chcę od niej jakiejś pomocy w związku z biologią. Ale ja
                chciałem ją tylko odwiedzić, więc porozmawialismy sobie tak po prostu przez
                parę godzin. Nie wiem, co się dzieje z nią obecnie, To była już wtedy bardzo
                wiekowa pani. Odeszła ze szkoły kiedy byłem w 7 klasie. Już w ósmej był
                Halogen. No cóż, to była przepaść:)
    • Gość: Paco WF - Wróblewska IP: 193.111.166.* 30.04.04, 13:29
      WIEM!!! Przypomniało mi się. Jeszcze od WF-u Pani Wróblewska. Taka mała,
      wyglądająca jak facet, trochę jakby przepita. To był żywioł - widziałem jak
      koleś przechodził przez siatkę, a on biegła do niego SPRINTEM przez boisko i go
      dorwała zanim przeszedł. A kiedyś została trafiona w głowę piłką lekarską i
      chodziła w gorsecie...
      • Gość: Agnieszka Re: WF - Wróblewska IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.05.04, 17:40
        i jeszcze od rosyjskiego pani Smigielska :D:D:D
    • Gość: marta Re: Podstawowka 277 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 22:10
      Jak to p. Teresińska umarła???!!! Wiecie może coś więcej na ten temat?

      P.Paweł ożenił się z blond pięknością i maja teraz chyba trójke dzieci :)
      Czasami widuję ich na Bródnie, bo ta jego żona przyjeżdża po te dzieci do
      szkoły, 277 znaczy się. A mieszkam blisko.

      Ja też chodziłam do zespołu muzycznego :) Za moich czasów zajmowała się tym p.
      Tomczak i p. Mitrowska. To są cudne kobietki. Zawsze jak chciało się nie być na
      jakiejś lekcji, a występ był blisko, zwalniały nas na "próby" :) Bardzo
      cieplutko je wspominam.

      Jakieś trzy dni temu widziałam p. Szafraniec - nic się nie zmieniła od moich
      czasów. Te same blond włosy i groźna mina. Chyba mnie nie poznała.

      Tak sobie myslę, że trzebaby odwiedzić "stre śmieci". Jejku, tak dawno tam nie
      byłam. Jak będę to Wam opowiem co i jak.
    • Gość: marta Re: Podstawowka 277 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.04, 12:40
    • Gość: Kosiar(a)1986-1994 Re: Podstawowka 277 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 16:23
      Witam jakoś niechcący znalazłem ten wątek no i aż mnie drescze przeszły że tyle ludzi opisuje 277
      Ja podobnie jak inni chodziłem do tej szkoły a moją wychowawczynią w klasach 4-8 była pani Chwalińska wsumie to chyba najfajniejsza nauczycielka jaką miałem zawsze dało się z nią wszytko załatwić.
      A co do żony pana Pawła to jest córka mojej wychowawczyni 1-3 pani Janaszak. I faktycznie kobietka taka niczego sobie. Biologi podobnie jak nie których tutaj uczył mnie Halogen który chyba miał najwięcej przezwisk z całej szkoły bo z tych co jeszcze pamiętam to miał jeszcze "Pliemnik" i "Jelito". Ciekaw jestem czy to prawda z geograficą że już umarła. Tez pamiętam tą jej róże pustyni którą się zawsze chwaliła ja jak zginął Kukuczka to płakała na lekcjach. Ale najlepsza była jak się zdenerwowała to napierdzielała takim kijem w biurko i pamiętam że ten kij kiedyś jej się złamał. No i przezwisko też miała niezłe Concord ze względu na jej nos. Jeszcze dobra była taka grubsza babka od Historii i od Wos-u na którą chcieliśmy wysłac jakieś ruska zeby jej palec obciłą bo taka była niedobra dla nas. Mnie jeszcze uczyla rosyjskiego p. Kołacz która tż miło wspominam bo wiedziała że ja rosyjskiego nie umiem ale się staram i jakoś zawsze udawała mi się przechodzić z kalasy do klasy a i ta właśnie nauczycielak uczyła potm w liceum do którego poszedłem po podstawówce. Była jeszcze taka babka od WF-u która była młoda jak zaczynała uczyć u nas w szkole taka blondynka nie pamiętam nazwiska ale holera była taka że bardzo lubiła być ambitna i zawsze nas męczyła żabkami na korytarzu albo na boisku no i biegi przez okrągłe 45 minut to też była jej domena. Najlepsza od WF-u była pani Petrowicz która czasem spotykam w sklepie bardzo miła babeczka.
      Faktycznie szafraniec wogóle się nie zmieniła odkąd skończyłem szkołe bo też ją jakoś nie dawno widziałem cały czas wygląda ja czarownica z najgorszych bajek dla dzieci i pewnie teraz też dzieciaki siedzą pod jej klasą i kują a ona i tak kogoś dorwie kto się nie na uczył. No i Chmurzyńska to następna legenda tej szkoły która potrafiła lać takim drewniany kijem jak się ktoś jej nie słuchał. A i jeszcze jedna była niezła od Matmy pani Rakowska. Pamiętam jak u niej na lekcji jeden z moih kolegów strzelal ze splówki i trafił ją we włosy i ona nie poczuła tej kulki we swoich rudych włosach no i tak chodziła przez całe 45 minut a my mieliśmy niezły uba. Jak mi się jeszcze przypomni to coś jeszcze napisze.
    • mdwe Re: Podstawowka 277 22.09.04, 22:00
      Skończyłam tę szkołę chyba w 98 lub 99 r.
      Mnie polskiego nie uczyła p. Chwalińska, ale ostatnio jadąc autobusem widziałam
      ją. Muszę CI powiedzieć, że w ogóle się nie zmieniła od tamtego czasu. Jest
      wręcz identyczna. Ta sama fruzura i okularki :)
      Pod koniec roku byłam odwiedzić szkółke. Teraz jest ona nie do poznania. Wiele
      osób juz tam nie uczy. Trzyma sie natomiast mocno p. Tomczak. To jest super
      osóbka. Nic się nie zmieniła - jak zawsze: sympatyczna, wesoła i aż miło się
      rozmawia.. :). Niestety nie zdążyłam wypytać się Jej o nic szczególnego, bo
      trafiłam akurat na lekcję.. :(
      Kraty nadal "obowiązują" na dole :)
    • Gość: MSz Byłem tam uczniem od 1976 roku IP: *.chello.pl 24.10.04, 17:25
      Ciepło sie robi na sercu kiedy czytam takie posty, gdzie widać wielki szacunek
      do szkoły i nauczycieli. Moją wychowawczynią była pani Ela Dutkowska od języka
      polskiego. Zawsze miło wspominałem Naszą Budę i różne numery jakie wykręcaliśmy
      ( np. zakńczenie roku szkolnego w roku 1982, czyszczenie łazienek na 2 piętrze-
      wtajemniczeni wiedzą o co chodzi ;-D). Pamietam dyskoteki, które w
      klubie "Lira" obstawiała ekipa z 277 pojawiali się tam też nauczyciele- było
      fajnie. Jeśli chodzi o nauczycieli to wielu pozostało w 277 i są tak jak
      dawniej wspaniali choć często wymagający. Serdecznie pozdrawiam wszystkich
      wspaniałych pedagogów z 277.
      • Gość: Absolwent 1982 277 IP: *.chello.pl 24.10.04, 17:33
        To zawsze była i jest najlepsz szkoła jaką znam. Tak bardzo ją polubiłem, że po
        ukończeniu AWF wróciłem do niej do pracy, w skutek zmian związanych z reformą
        oświaty musiałem przejść do Gimnazjum 5 teraz 145, ale to czego nauczyłem się w
        277 teraz przekazuję innym.
        Pozdrawiam całą "Ścierzkę" i resztę ekipy z 277
    • Gość: Kosiar Re: Podstawowka 277 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 10:55
      Ktoś w tym wątku pisał że pani Teresinska "Concord" już umarła ale chyba nie
      jest to prawda bo byłem wczoraj na cmentarzu bródnowskim i grób mojej rodziny
      jest niedaleko grobu rodziny tersinskich i nie ma tam jej imienia więc
      prawdopodobnie ona jeszcze zyje ciekawe czy jeszcze uczy :)
      • kosiar Re: Podstawowka 277 23.04.05, 01:11
        A jednak myliłem się własnie wyczytałem na grono.net że jednak teresińska nie
        żyje pofobno zgineła w wypadku Autokaru we Włoszech. :(
    • Gość: ArekMiz Re: Podstawowka 277 IP: 195.94.216.* 27.10.04, 13:11
      No ja też chodziłem....

      Teresińska - nos jak hamulec od karuzeli, wszyscy się jej bali
      Piech - uczył mnie polskiego w kl. 4,5,6. Raz dał w mordę jednemu chłopakowi z
      8 kl, który pobił mojego kolegę. Wtedy to była normalna metoda wychowawcza, nie
      to co teraz...
      Kotecka - historia, zawsze chodziła w długiej, śmierdzącej, rozprutej skórzanej
      spódnicy
      Powała - muzyka, za moich czasów normalna, chodziłem nawet na kółko muzyczne
      Szafraniec - ja lubiłem fizykę i miałem 5-tkę
      Janusz - plastyka, "we Francji to wszystko jest pod ZIEMNIĄ" (pisownia zgodna z
      wymową)
      Grabiec - ZPT chłopaków, rozbieraliśmy odkurzacz Zelmer, lutowaliśmy obwody
      elektroniczne z tranzystorami (zestawy typu Młody Elektronik ze Składnicy
      Harcerskiej na Marszałkowskiej, pamiętacie? :-), robiliśmy
      wyklejankę "mieszkanie" i potem cały projekt ze sklejki a meble z kartonu,
      uczyliśmy się o izometri i dimetrii ukośnej :-), robiliśmy szkice instalacji
      domowych, szyliśmy ściegiem za igłą i przed igłą (a moja narzeczona nie umie
      szyć, no i ja to robię :-)))), no i robiliśmy kanapki z jajkiem i serem,
      piekliśmy ciasto (które się spaliło :-) i robiliśmy pasty serowo-jajeczne
      (mniam, lubię je robić do dziś).
      Wawrzyniak - chemia, była moją wychowawczynią 7,8 kl. Od tego momentu
      zakochałem się w chemii i po liceum i PW dziś jestem dr nauk chemicznych, a
      co...
    • mdwe Re: Podstawowka 277 24.11.04, 17:52
      Wczoraj widziałam pania Honoratę Jagodzińską. Nie wiem czy pamietacie, uczyła
      historii. Ma małe dziecko, chyba 5 - 6 lat. W ogóle sie nie zmieniła. Dziwnie mi
      trochę tylko było, bo zawsze ta osoba wydawała mi sie wysoka, a teraz ja jestem
      wyższa od niej... Dziwnie tak zobaczyć kogoś po tylu latach, szczególnie gdy
      ostatni raz widziało się tę osobę w wieku szk. podstawowej.
    • Gość: Mary70 Re: Podstawowka 277/ 77-85 IP: *.polbox.pl / *.office.polbox.pl 26.11.04, 13:33
      Fajnie się czyta te wspomnienia po tylu latach. Moją wychowawczynią była Pani
      Szafraniec- wspomnienia mam nie najlepsze.Matematyka - Magierowska - która
      zawsze mówiła jak ktoś czegoś nie rozumiał że "nie dostateje dodatku za naukę
      dzieci upośledzonych umysłowo".pani Chmurzyńska -słabo pamiętam . Pani Tomczak
      uczy dalej i właśnie uczy moje dziecko. Lepszego wychowawcy chyba nie ma w tej
      szkole, choć kadra jest naprawdę dobra. Są rajdy, obozy,wszystko ma zawsze
      dobrze zorganizowane.
      Jak sobie przypomnę coś ciekawego to jeszcze napiszę.
    • zaskronka Re: Podstawowka 277 od 1981 i dalej 26.11.04, 14:26
      Hej, to jeszcze raz ja. Wiecie co najbardziej mi utkwiło w pamieci? Teresińska,
      jak sobie usta taką zurzytą pomadką mazała, i wiecie kto jeszcze Leniewska od
      matmy, co mi kiedys powiedziała, jak szłam za reke z chłopcem, żebym się
      jak "k.." nie zachowywała! To był "pedagog". Wawrzyniak miłosc do chemii we
      mnie zaszczepiła, teraz uczy moją córke przyrody. A kadra sprzątaczek i woźnych
      ta sama, popatrzcie no?
      • Gość: absolwentka 1992 Re: Podstawowka 277 od 1981 i dalej IP: 213.77.38.* 26.11.04, 15:43
        sprztaczki i woźne raczej te same, niestety przez nieporozumienia z Bajko
        odeszła ze szkoły ciocia z szatni. Kto ją pamięta? Zawsze pilnowała żebysmy
        mieli zimą czapki i szaliki założone i dostawała najwięcej kwiatów na dzień
        nauczyciela...
        • mdwe Re: Podstawowka 277 od 1981 i dalej 26.11.04, 18:06
          ja nie pamiętam :/ Opisz ją dokładniej i w którym roku tam pracowała??
          • Gość: Absolwentka 1992 Re: Podstawowka 277 od 1981 i dalej IP: *.chello.pl 28.11.04, 17:24
            mniej więcej do 1987 roku a od kiedy to nie wiem - pamietam ją własnie z klas 1-
            3, a teraz spotykam na spacerach... :D
            • mdwe Re: Podstawowka 277 od 1981 i dalej 16.02.05, 10:50
              To miałam roczek jak odeszła ze szkoły :)
    • Gość: Ewa Re: Podstawowka 277 IP: *.acn.waw.pl 16.02.05, 17:04
      Chodziłam do szkoły zaraz po jej oddaniu do użytku w latach 1971 i 72 (VI -
      VIII klasa "d") Wychowawczynią była Biała Koza - p. Nowinowska, uczyła
      rosyjskiego. Dyrektorką byłą Arwarowa, a Vicedyrektorką Brudzińska. Już wtwdy
      pani Teresińska dawała się weznaki. Mnie na przykład zabrała album z
      zagranicznymi pocztówkami, któy przyniosłam żeby pochwalić się w klasie.
      Chmurzyńskiej nie luiliśmy od ZPT. Biologii uczyła p. Paprocka i to by było na
      tyle z tego co pamiętam. Jedyne pozytywne wspomniania mam związane z p. Kuczerą
      od fizyki
      pozdrawiam wszystkich
      • Gość: Renegat Re: Podstawowka 277 IP: 212.160.172.* 01.03.05, 21:09
        Kto pamięta napis na drzwiach klatki ewakuacyjnej "Kocham piersi pani
        Teresińskiej"?
        Uczęszczałem do 277 w latach 86-95.
        Działo się działo
        Matematyka Rakowska
        Głos przepity jak była z nami na wycieczce w muzeum zabijała swojmi
        komentarzami.
        Polski Chwalińska oj Urbana to ona nie lubiła
        Wychowawczyni Chmurzyńska
        Niezłe jaja były w Krakowie na wycieczce jak kolo sikał narąbany przy łóżku na
        jej oczach.
        Plastyka Janusz vel Pochiła
        Historia Kotecka Miałem same 5 i 6 szustki nie znając dat pisząc ogólniki
        J.Rosyjski Śmigielska Nie miała lekko i znią nie było lekko
        Chemia Wawrzyniak Spoko kobitka, podziw budziły jej piersi
        Biologia Halogen trochę nieprzystosowany Wrócił do nas z Armeni. W sumie
        biedaczysko- ktoś mu pociął spodnie dostał on również w oko od J.
        Wf Nowaczek wielu myślało by ją przelecieć podobo chłopaki z rocznika 77 byli u
        niej w domu na winku i nie tylko.
        szkoda tylko że część ekipy z tamtych lat się ztoczyła
        Brudnoszczaki trzymajcie się
        • kosiar Re: Podstawowka 277 10.03.05, 12:44
          Chyba jestes z tego samego rocznika co ja bo podbnie zaczynaliśmy szkołe czyli w
          86 roku jeśli można wiedzieć to kto był twoją wychowawczynią.
          • Gość: Renegat Re: Podstawowka 277 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 14:51
            Chmurzyńska:)
            • Gość: Pogo Ibanez Re: Podstawowka 277 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 21:16
              Matko, co za wspomnienia ;)
              Ja chodziłam do 277 tylko dwa lata - 1999-2000-2001 [chyba=]]
              teraz mam tam przedstwiciela w osobie brata ;)
              U p. teresińskiej niezwykłe chodzy miałam. Halogen był niesamowity, prowadził
              nam zajęcia z przystosowania do zycia w rodzinie - jak je sam nazywał - zajęcia
              z seksu...
              P. Tomczak - cudowna kobieta, rajdy podwarszawskie wciąz pamiętam ;)
              Wychowawczynią była p. Bzura - pierwsze wychowawstwo, mnóstwo werwy..Teraz to
              podobno się zmieniło...
            • freejazzy Re: Podstawowka 277 04.08.05, 18:16
              Hehe, to mieliśmy tą samą wychowawczynię, tylko ja "cykl" wcześniej:)
          • zeppelia Re: Podstawowka 277 25.05.05, 12:36
            Hej, ja też w '86 zaczynałam, tyle że jedynie 2 latka tam zaliczyłam..
            • Gość: mysza Re: Podstawowka 277 IP: 217.17.45.* 25.05.05, 13:35
              hej a co z ludźmi którzy zaczynali w 1984?
              • annajaniszewska1 Re: Podstawowka 277 25.05.05, 20:54
                Ja tak chyba 1984 jak dobrze policzylam,jestem rocznik 77. Klasa
                B .Wychowawczyni p.Kuczera, matma p.Magierowska, biologia oczywiście Halogen (
                i jego dziewice orleańskie-tak nas nazywał),muzyka Powala.Fajne czasy szkoda
                tylko ze kontakt z ludzmi z tamtych lat taki marny.Dziś historia sie powtarza
                do tej szkoły od września maszerować będzie moja córcia.A szkółka całkiem
                ładnie wyremontowana:)
        • Gość: aga Re: Podstawowka 277 IP: *.chello.pl 25.08.05, 11:25
          sądząc po błędach ortograficznych jakie sadzisz nie nauczono Cię tam wiele...
    • Gość: aneta Re: Podstawowka 277 IP: *.aster.pl 25.05.05, 10:42
      czy ktos rozpoczal swoja edukacje w tej cudnej szkole w roku 93?
      • mdwe Re: Podstawowka 277 25.05.05, 14:58
        ja '92
    • Gość: batafuko1970 Re: Podstawowka 277 IP: *.chello.pl 26.05.05, 20:57
      Witam.Fajny temat.77-85.To były ciekawe czasy :).Moja pierwsza wychowawczyni
      Powała Barbara.Ale to był egzemplarz.No a od piątej klasy p.Śmigielska od
      rosyjskiego.Miło wspominam.Jakiś czas temu leżała w szpitalu
      bródnowskim.Pracowała tam moja staruszka(w szpitalu) i rozmawiała z panią
      Ś.Pamiętała mnie.Po tylu latach.Super.
    • Gość: kasia Re: Podstawowka 277 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 17:05
      Ja chodziłam do tej szkoły
      • Gość: batafuko1970 Re: Podstawowka 277 IP: *.chello.pl 04.08.05, 00:32
        W jakim przedziale czasowym uczęszczałaś do 277?
        • Gość: AŚW Re: Podstawowka 277 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 18:47
          Witam ja chodzilem do tej szkoly w latach 84-92.
          Smiesznie bylo, nawet bardzo :)

          pozdrawiam
          • driver.2 Re: Podstawowka 277 08.08.05, 20:26
            witam wszystkich dinozaurów z 277,ja zakończyłem naukę w 81,w 2004 skończyła tą
            szkołę moja córka i wiecie co jest piękne że my nadal jesteśmy młodzi,jak
            przychodziłem na zebrania do córki i widziałem tych samych nauczycieli to
            czułem się jak dawniej,myślę że Teresińskiej powinniśmy nadać tytuł nauczyciela
            wieku,pamięta ją mój starszy brat,pamiętam ja,moja córka a może i moje wnuki
            Teresińska jak Lenin wiecznie młoda cześć jej i chwała.
            • Gość: batafuko1970 Re: Podstawowka 277 IP: *.chello.pl 08.08.05, 23:34
              Zazdroszczę Tobie, że miałeś możliwość zobaczyć tych nauczycieli po latach.Taki
              powrót do przyszłości. To jest fajne i miłe.A nasze nauczycielki są "na
              chodzie". Super. Aby jak najdłużej.:)
    • Gość: Agata Re: Podstawowka 277 IP: *.chello.pl 23.08.05, 19:53
      Pamiętam wszystkich:-)
      Teresińska zawsze miała mnustwo branzoletek na ręku i potrżasała nimi,
      przed lekcją fizyji u Szafraniec zakuwaliśmy wszyscy,minę miała jak szczur,
      u Halogena było fajnie, opowiadał jak się robi nasiadówkę i jak kiedyś jedna
      uczennica pokazała mu piersi;-)
      Janusz, moja wychowawczyni-januszowa, mówiła dziwnie("barwa to jest koło"-barwa
      to jest kolor) bo miała sztuczną szcękę,raz jej wyleciała na lekcji :-)i miała
      naklejane plastikowe paznokcie na swoje poobgryzane:-)
      Pan Paweł:-)fajny gośc z niego był.Zawsze wesoły, potem religii uczył nas
      ksiądz od którego jechało wódą,Pan Paweł ochajtany z "cycoliną:-)
      Muzyka najpierw Powała potem Tomczak, wolę tę drugą bo normalan jet ;-)
      Ciocię z szatni też pamiętam-złota kobieta:-)
      Geografii uczyła mnie prez rok taka młoda blondynka,wołaliśmy na nią żyrafa bo
      miała nieproporcjonlanie długą szyję:-)
      • Gość: absolwentka1992 Re: Podstawowka 277 IP: 217.17.45.* 24.08.05, 08:20
        to chyba myślimy o innej cioci z szatni :D jesli ta twoja to potwór :D potem
        faktycznie nastały czasy potwornych woźnych, wiecznie krzyczących itd...
    • olsen64 Re: Podstawowka 277 23.03.06, 21:49
      ja chodzilem:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka