Gość: Spółdzielca
IP: *.warszawa.mm.pl
01.08.11, 10:46
Ostatnio wpadł mi w ręce miesięcznik - gazeta spółdzielcza Nasze Bródno z lipca 2011r wydawana przez spółdzielnię mieszkaniową Bródno.
Na stronie tytułowej, pod zdjęciem pokazującym ludzi trzymających wysoko w rękach żółte kartki, znajduje się informacja ” Po raz pierwszy w długiej historii SM „Bródno” obradowało w czerwcu Walne Zgromadzenie Członków”.
Informacja ta tak mnie zdumiała, że chociaż nie jestem z Bródna, nie jestem członkiem SM Bródno, to postanowiłem napisać ten post bo świadczy ona o wyjątkowej arogancji i bezczelności obecnych władz spółdzielni Bródno i żenującej znajomości spraw dotyczących spółdzielczości mieszkaniowej przez jej członków.
Bo znowelizowana ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, która obowiązuje od roku 2007, nakazywała od roku 2008 dokonanie odpowiednich zmian w statutach spółdzielni mieszkaniowych, między innymi właśnie przeprowadzanie w nich walnych zgromadzeń!
Skoro pomimo tego w SM Bródno dopiero w roku 2011 a więc 4 lata po wejściu w życie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, dochodzi do walnego zgromadzenia, to wniosek jest jeden – zarząd spółdzielni i niby kontrolująca go rada nadzorcza świadomie przez 4 lata łamały prawo nie stwarzając członkom spółdzielni możliwości korzystania z nowego prawa. Do tego w gazetce sponsorowanej przez spółdzielnię pisze się o tym bezwstydnie i bez żenady co świadczy o poczuciu pełnej bezkarności ze strony władz spółdzielni.
Ciekawsze dla mnie są strony 4-5 gazetki, na której znajduje się relacja z tego opóźnionego o 4 lata walnego zgromadzenia. Czytamy na wstępie, że na ogólną ilość uprawnionych do udziału w obradach 22 263 członków wydano jedynie 464 mandaty. Zachodzi pytanie, dlaczego tak mało – czy kierownictwo spółdzielni celowo tak zorganizowało od strony organizacyjnej to zebranie, aby mogli wziąć w nim udział jedynie osoby zaufane, zawsze popierające zarząd i radę? Bo skoro zebranie podzielono na 4 części, to na każdą przypadało mniej więcej około 5500 osób a jak widać na zdjęciach, w sali, w której odbywało się zebranie, nie było szans, aby zmieściła się tak ilość spółdzielców. Zatem należy domniemywać, że jednak zarząd tak zorganizował walne, aby mogły w nim uczestniczyć jedynie osoby zaufane.
Widać zresztą na zdjęciach, jak rozbawione było to towarzystwo głosujące nad ważnymi dla społeczności spółdzielczej Bródna sprawami.
W samej relacji nie ma nic na temat dyskusji nad poszczególnymi punktami porządku obrad bo zapewne nie było żadnej biorąc pod uwagę skład uczestników zebrania i ich zainteresowanie porządkiem obrad. Podano jedynie wyniki głosowania przypominające najlepsze czasy PRL, gdy prawie wszyscy byli ZA. Ciekawi mnie, jak członkowie zarządu spółdzielni i rady nadzorczej mogą po takiej hucpie spoglądać w oczy osobom mającym jakie takie pojecie o funkcjonowaniu spółdzielni mieszkaniowych i obowiązujących w nich przepisach prawa.
Z ciekawości zaglądnąłem na stronę internetową spółdzielni Bródno, aby znaleźć na nie sprawozdanie finansowe przyjęte przez uczestników walnego zgromadzenia zapewne bez dyskusji. Oczywiście jak się spodziewałam, nie ma go, co jest kolejnym przykładem łamania prawa przez spółdzielnię! Ale przy okazji znajduję informacje o nagrodzeniu spółdzielni tytułem najlepszej w województwie mazowieckim. Chyba za permanentne łamanie prawa i traktowanie większości członków jak ciemnej masy.
Ciekaw jestem, co na ten temat mają do powiedzenia członkowie spółdzielni