jedrzej.zacisze
24.01.05, 19:05
Zamkniety 21 grudnia ubiegłego roku sklep na Samarytanki ma już nowego najemce.
Kilka dni po zamknieciu ktoś go podpalił. A dzień później pojawiłą sie ochrona
i ekipa remontowa.
Mam tu powstać 24 godzinny sklep, nastawiony na sprzedaż alkoholu, bo z tego
jedynie jest zysk przy takim metrażu.
Wraz z sąsiadami protestujemy przeciwko takiemu rozwiązaniu, gdyż towarzystwo
do tej pory było dość uciążliwe - a sklep otwarty był do 21.00.
Jeśli ktoś chce się przyłaczyć do protestu proszę o mail.