pra_gosia
20.10.05, 09:38
Przed chwilą radio podało, że w Warszawie niby podłożono 11 ładunków wybucho-
wych na przystankach autobusowych. Od 8.15 sprawdzano teren Dworca Wschodnie-
go. Pierwszy raz podjechały dwie jednostki straży pożarnej, karetka i policja.
Potem jeszcze raz przyjechały na sygnale dwa radiowozy. Ale odjechali, bo za-
częło się "piekło" alarmowe i w związku z tym komunikacyjne.
Jak sobie poradzić z takimi żartami, bo mam nadzieję, że był to żart?
Czy kiedyś to się skończy?