Dodaj do ulubionych

praskie stereotypy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 20:35
ostatnio byłam na małej antropologicznej wycieczce po Pradze i zaskoczyło
mnie, że moi koledzy z roku wiedze o Pradze opierali głównie na stereotypach,
chciałam opisać to w swoim raporcie, moja prośba napiszcie najdziwniejsze
historie jakie słyszeliście o Pradze od znajomych
Obserwuj wątek
    • Gość: prażanka Re: praskie stereotypy IP: *.acn.waw.pl 26.10.05, 07:20
      Mnie do szału doprowadza że najwięcej mają do powiedzenia o Pradze ludzie którzy
      tu nigdy nie byli, opierają swoje sądy na opiniach znajomych którzy też nie byli
      a słyszeli, a boli to że jak ktoś mnie poznaje, porozmawia i dowiaduje się że od
      urodzenia mieszkam na Pradze to zazwyczaj robi wielkie oczy i mówi : no co ty,
      nie wyglądasz. Pewnie dlatego że nie chadzam w dresie. No cóż, ja takim ludziom
      współczuję:-(
      • Gość: pinka Re: praskie stereotypy IP: *.chello.pl 22.01.06, 21:29
        moja rodzina mieszka na pradze od ,,zawsze". Kiedy babcia mojego męża została
        wdową z piątką dzieci sklep który prowadziła został okradziony.Następnego dnia
        przyszli do niej chłopcy z okolicy i powiedzieli żeby w nocy nie wychodziła z
        zaplecza na którym mieszkali.Rano wszystkie ukradzione towary były na
        półkach.Takiej solidarności nie ma teraz.Ja mieszkałam na Stalowej do 10-go
        roku życia i nigdy nie miałam żadnych przykrych przygód a sąsiadów wspominam do
        tej pory. nasze mieszkanie było przepiękne 3m wysokości i dwa wejścia od frontu
        i od kuchni
    • Gość: wydawca Re: praskie stereotypy IP: *.u.mcnet.pl 26.10.05, 10:08
      Jesli stworzysz taki raport, to daj znac. Chetnie go opublikujemy w naszej
      lokalnej gazecie.
      twoj_sasiad@op.pl
      • barwa1 Re: praskie stereotypy 26.10.05, 13:42
        Brzeska, Ząbkowska, Stalowa - lepiej nie pojawiać się tam nawet w biały dzień,
        bo można zostać okradzionym, okaleczonym...

        Pamiętam statystyki policyjne z końca lat 90-tych, z których wynikało, że
        największa liczba przestępstw występowała w.....Śródmieściu, w Centrum! Praga,
        o ile pamiętam, była na 3 miejscu po... Mokotowie. Oczywiście analizując
        przestępczość w dzielnicach pod względem ich charakteru, pewnie Praga wyjdzie
        na prowadzenie, choćby ze względu na przestępstwa przeciwko rodzinie. W
        kradzieżach jednak przoduje Śródmieście...

        Dzielnica ludzi ubogich, brzydka, odrapana...

        Ci, którzy odważą się jednak na Pragę przyjechać, mogą dostrzec jej urodę.
        Wiele pięknych kamienic (fakt, że niewiele odrestaurowanych), Zacisze z domkami
        jednorodzinnymi...





        • badziewiak_leon Re: praskie stereotypy 26.10.05, 15:15
          barwa1 napisała:

          > Ci, którzy odważą się jednak na Pragę przyjechać, mogą dostrzec jej urodę.
          > Wiele pięknych kamienic (fakt, że niewiele odrestaurowanych), Zacisze z domkami jednorodzinnymi...

          Barwa1 - jeśli Ci brakuje przykładu, to nie przylepiaj do Pragi Zacisza, please. Równie dobrze możesz napisać, że Saska Kępa to uroczy zakątek Pragi, a jak zapodasz nieco więcej fantazji możesz w ramach Szmulek umieścić nawet Wesołą lub Falenicę.

          Dla mnie najwięcej urody na Pradze ma Stadion X-lecia PRL - prawdziwy bukiet narodów i kultur.

          Qrde człowiek urodzony na Strzeleckiej mówi - Praga jest stara, brudna, brzydka i potwornie zaniedbana (z wyjątkiem niewielkiego kawałka Ząbkowskiej). Mieszka tu (obok grona poczciwych obywateli) wielu żuli, bandytów i mętów wszelkiej maści (mimo, że wielu bez prawomocnego wyroku skazującego). O tym - czego ci ludzie potrafią się dopuszczać wobec swych dzieci - aż strach myśleć, a co dopiero pisać.

          Jak na razie zamieszkiwanie w tej dzielnicy to wyraz szlachetnego poświęcenia lub smutnej konieczności. Gdy mowa o "nieodrestaurowanych kamienicach" - są to w większości zapuszczone przedwojenne czynszówki, których nikt nie odnawiał od czasów Prezydenta Mościckiego (dla mnie debeściak w tej konkurencji to posowieckie lokum na rogu Targowej i Wileńskiej).

          A poza tym ten wątek jest o praskich stereotypach, nie o praskich marzeniach.

          Więc stereotyp pierwszy:
          - Praski bandyta to człowiek z charakterem - swojego sąsiada nie skrzywdzi.
          • f.l.y Re: praskie stereotypy 26.10.05, 16:31

            dzisiaj przy śniadaniu w pracy usłyszałam: no taki, praski chłop tzn. krótko
            ostrzyżóny, blond pasma na włosach i no, wiesz...spodnie z lampasami...no taki
            typowy praski chłopaczyna....
            praski? - pytam
            no tak, no tak sie przyjęło mówić przecież....

            o, no własnie to taki mam przykład...
          • barwa1 Re: praskie stereotypy 26.10.05, 16:49
            badziewiak_leon napisał:


            > Barwa1 - jeśli Ci brakuje przykładu, to nie przylepiaj do Pragi Zacisza,
            please
            > . Równie dobrze możesz napisać, że Saska Kępa to uroczy zakątek Pragi, a jak
            za
            > podasz nieco więcej fantazji możesz w ramach Szmulek umieścić nawet Wesołą
            lub
            > Falenicę.

            Fantazji mi nie brakuje, natomiast Tobie, jak widzę, wiedzy... Zarówno Saska
            Kępa jak i Zacisze, że nie wspomnę o Szmulkach to właśnie Praga. Dodam, że
            Saska Kępa to Praga Południe, a Zacisze i Szmulki to Praga Północ. Reszta Ci
            się całkiem pomyliła...


            > Dla mnie najwięcej urody na Pradze ma Stadion X-lecia PRL - prawdziwy bukiet
            na
            > rodów i kultur.

            Masz prawo mówić o Pradze brzydkiej. Mów. Pozwól, że podając znane mi
            stereotypy, przeciwstawiam im dobre strony Pragi jako przykłady, że
            niekoniecznie są jeszcze aktualne...

            No to dalej! :)
          • Gość: olka Re: praskie stereotypy IP: *.chello.pl 26.10.05, 16:51
            Targówek to też Praga i to w dodatku Płn., co do Saskiej kępy także nie
            rozumiem twojej ironi bo i ona do Pragi się zalicza, z tym że Płd.
            Myślę że nie należy ograniczać się do wąskiego kwadratu: kijowska-targowa-
            stalowa bo okolice Targówka są jak najbardziej "praskie", a nie oszukujmy się
            wyrosła między targówkiem a bródnem burżujska wysepka - zacisze juz dawno
            wrosła w praski klimat.
            • badziewiak_leon Re: praskie stereotypy 26.10.05, 18:00
              Podziwiam szanowne Panie,

              Praga Północ to była jedna z 7 dzielnic Warszawki za komuny. Jeśli jedziemy tą mańką - do Pragi Północ należy zaliczyć również Białołękę, Choszczówkę, Tarchomin, Głębocką i okolice ... Jeśli zaś dodacie do kompletu Pragę Południe - Rembertów, Wesoła (ta nigdy nie była Pragą, bo jest Warszawą od zaledwie roku), Wawer, Gocław, Anin, Radość, Falenica, Międzylesie ... he,he,he - bardzo dobry manewr - moje dzieci mówią na coś takiego "ściema na maxa".

              Czyżbyście chciały rozmyć duszny klimat dzielnicy zwanej przeze mnie Pragą (dla ścisłości - szeroko rozumiejąc, he, he - historycznych Starej Pragi i Nowej Pragi, Pragi II oraz Szmulek) wśród okolicznych dzielnic zamieszkałych przez generalnie zupełnie inny "element"?

              Moja wiedza w tym zapewne jest cienka, ale jako mieszkaniec miejscowy (być może w odróżnieniu od Was), świetnie rozróżniam klimaty Stalowej, Bródna, Targówka, Zacisza i Grochowa. Myślę, że mieszkańcom Zacisza miło usłyszeć, że są "burżujską wysepką" - oj zapewne dobrze utożsamiają się z burżujami ci, którzy jeszcze w 1980 r. pasali swoje kozy nieopodal Fantazyjnej.
              • barwa1 Re: praskie stereotypy 26.10.05, 18:21
                Człowieku! Opamiętaj się!
                Sprawdź podział administarcyjny Warszawy i kompromituj się!
                Wszystko Ci się pokiełbasiło!
                Dodam tylko, że obecnie Białołęka jest osobną dzielnicą...
                Błagam, już nic nie pisz, bo to nie ściam na maxa tylko kompromitacja.TWOJA!
                • Gość: ewa Re: praskie stereotypy IP: *.jmdi.pl 26.10.05, 21:30
                  Błagam, już nic nie pisz, bo to nie ściam na maxa tylko kompromitacja.
                  TWOJA!
                  Jeszcze parę lat temu Praga ciągnęła się az pod granicę z Jabłonną.
                  Nie masz pojęcia o czym tu mowa. O podziale historycznym. dzisiejszy podział adm
                  jest neico sztuczny. Na Bukowie wciąz na niektórych domach budowanych w pol. lat
                  70-tych są tabliczki Praga!! Zapraszamy. Uzupełnij swoją wiedzę zanim zaczniesz
                  ubliżAĆ LUDZIOM. aHA, pewnei nie masz pojęcia gdzie jest buków. Wsiądź w autobus
                  144 na dw.Wschodnim. I jedź do końca. Na pętli będą czekać na Ciebie prawdziwi
                  Prażanie.
            • Gość: gosc Re: praskie stereotypy IP: *.pioneer.com.pl 27.10.05, 08:17
              > Targówek to też Praga i to w dodatku Płn.,

              ale mnie Szanowna Pani rozbawiła z samego rana... :)
              • badziewiak_leon Re: praskie stereotypy 27.10.05, 10:10
                Zgoda, zgoda, zgoda i przepraszam za "ściemy" itd.

                Skoro mieszkańcy Bukowa też się uważają za Prażan, to ja już mogę tylko głowę skłonić. Wporzo i ok. Rozumiem, że Praga to ta część miasta, która leży po prawej stronie Wisły i pełna unifikacja - to samo - byznesmen z Anina mieszkający w domku z basenem i Waldek Kuternoga z Brzeskiej to są dwa takie same chłopaki z Pragi - praskie pasiaki - pełen real, tak są postrzegani przez mieszkańców Wrocławia. Pełna jedność - dresiarze Saskiej Kępy i lumpenproletariat Choszczówki czy robotnice Kobiałki.

                Ciekaw jestem czy i po lewej stronie panują podobne nastroje, jak się ta lewa strona powinna generalnie nazywać i czy funkcjonują tam np. silne lobby Żoliborzan z Grójeckiej lub Powiślan zamieszkujących Groty.

                Umarł więc kolejny stereotyp, że Praga zawiera się w prostokącie Wisła-Kijowska-tory kolejowe-Starzyńskiego. To jest po prostu wredne kłamstwo totalnych oszołomów.
                • Gość: ewa Re: praskie stereotypy IP: *.jmdi.pl 27.10.05, 13:38
                  Nie rozumiesz tego, co napisałam w powyższym poście. Chodzi o historyczne
                  uwarunkowania, a nie o to, że ktoś za kogoś się uważa. O tym wspominał jeden z
                  moich przedmówców, po czym brutalnei go wyśmiała koleżanka. Nie nalezy mieszać
                  tych rzeczy, ale tez nei ma co popisywać się swoją ignorancją. Do momentu
                  powstania białołęki jako gminy później dzielnicy, teren ten należał wg dawnego
                  podziału administracyjnego do Pragi, o którym piszę powyżej. Wystarczy wejść na
                  stronę dzielnicy albo wrzucić w google, żeby się dowiedziec. Tereny dzisiejszego
                  Bukowa czy częsci Nowodwrów należących do Białołęki należały do gminy Jabłonna,
                  po czym w l. 50 tych w wyniku decyzji administracyjnej zostały włączone w obręb
                  Pragi. Tak więc Pragę mamy nawet w Jabłonnie.
                  • Gość: mp36 Re: praskie stereotypy IP: 195.136.14.* 27.10.05, 15:01
                    "Tak więc Pragę mamy nawet w Jabłonnie"

                    No ludzie kochani, nie przeginajcie, plizzzzz
                    • tarantula01 Re: praskie stereotypy 30.11.05, 17:00
                      Mieszkam w Jabłonnie w granicach z przed 1977 r. Tylko, że to nikomu nic nie
                      powie.
                  • badziewiak_leon Re: praskie stereotypy 27.10.05, 15:04
                    Gość portalu: ewa napisał(a):

                    > Tak więc Pragę mamy nawet w Jabłonnie.

                    Znam bajkę "Golono,strzyżono".

                    Więc tak, tak, oczywiście, zgadzam się - Pragę mamy w Jabłonnie.

                    No to - wracając do tematu - jakie praskie stereotypy funkcjonują w Jabłonnie?
    • badziewiak_leon Re: praskie stereotypy 27.10.05, 15:59
      Bardzo często powtarzana historia, z różnymi konfiguracjami umiejscowienia i szczegółami zdarzenia :
      Pewien ojciec rodziny, w której najmłodsze dziecko, zdarza się, że nie mlekiem matki karmione, ale piwem z butelki, na którą zakładano klasyczny smoczek, mieszkał na Pradze razem z żoną, jej aktualnym partnerem i gromadką pociech - niekoniecznie jego autorskich. Pewnego razu urządzili sobie kilkudniowe party połączone ze spożyciem większej ilości alkoholu podawanego w różnych postaciach. Człowiek ów, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, po wprowadzeniu do organizmu tej toksycznej substancji, stał się mniej zamknięty w sobie i o wiele bardziej refleksyjny w stosunku do swej aktualnej sytuacji życiowej. Analizując tę sytuację doszedł do prostego wniosku, że jego życie nie ma sensu. W związku z tym powziął mocne postanowienie popełnienia samobójstwa. A rzecz działa się w przytulnym mieszkanku na czwartym wysokim piętrze bez windy. Nasz bohater (bo chyba tak można go nazwać) wyskoczył więc oknem celem zabicia się. Po pewnym czasie pozostali biesiadnicy zauważyli jego nieobecność i zaniepokojeni zaczęli go szukać po sąsiadach. Ci zaś posłużyli informacją, że owszem był widziany jak spada i jak wali o wypłowiały trawnik pod oknem. Na tę okoliczność wezwano nawet karetkę pogotowia. Ale - lekarz po przyjeździe na miejsce nikogo na trawniku nie zastał. Delikwent bowiem, poleżawszy chwilę, ocknął się, otrzepał z kurzu i prawie zupełnie nienaruszony samodzielnie wrócił po schodach do swojego mieszkanka celem kontynuowania uczestnictwa w przyjęciu.

      Stąd pogląd, że alkohol skutecznie chroni przed skutkami silnych uderzeń.
      • barwa1 Re: praskie stereotypy 28.10.05, 11:48
        Badziewiak
        A gdzie tu stereotyp?
        Przypomnę Ci, że to Ty pierwszy wprowadziłeś zamieszanie w wątku skupiając się
        na określenieu terytorium dzielnicy, a nie na stereotypach.
        Wreszcie przywołałeś nas do porządku, byśmy wrócili do rozmowy o stereotypach.
        Po czym zaserwowałeś nam opowiastkę. Oczywiście typowy obrazek praski...
        Ale wniosek podsumowujący ...
        Pozdrawiam
    • Gość: ewa Re: praskie stereotypy IP: *.jmdi.pl 27.10.05, 20:54
      Nie zajmuję się stereotypami ani zawodowo ani prywatnie nieszczególnie mnie
      interesuja. Szkoda, że Wasza wiedza m taki mały zasięg, zarówno tematycznie jak
      i w czasie. A to, ze historyczne dzielnice rozciągano niewiadomo gdzie, to inna
      historia. ale tak było i o tym tu ktoś wspomniał. Nie trzymam się tego podziału,
      ale po reakcjach widać ignorancję.
      • Gość: fiu! fiu! Re: praskie stereotypy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 01:31
        dzięki za odzew choc szczerze mówiąc niewiele tak naprawde w waszych
        wypowiedziach o owych stereotypach:)
        jeśli o mnie chodzi to jestem zwolenniczką jedynie słusznej Pragi Pł:) czyli
        targowa kijowska stalowa szmulki
        ps może jednak uraczycie mnie dziwnymi historyjkami plizzz
    • Gość: andre Re: praskie stereotypy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 09:38
      Stereotyp mieszkańców Pragi świetnie pokazał Bareja w Alternatywach. Mam na
      myśli byłego mieszkańca ulicy Mokrej na Targówku - Balcerka z rodziną plus jego
      kumpli ("Matraszak Władysław. Grabarz.") A historia z zamianą tabliczek z
      numerami domów po eksmisji, też mieści się chyba w praskich klimatach.
    • malinka48 Re: praskie stereotypy 28.10.05, 11:48
      Poczytaj sobie Wiecha,a nie słuchaj pierdół jakie tu Ci piszą o Pradze.To
      ostatnia dzielnica z klimatem Warszawy starej.
      • barwa1 Re: praskie stereotypy 28.10.05, 11:51
        Wiecha....
        To on pisał jakie DZIŚ (w XXI wieku) funkcjonują stereotypy na temat Pragi?
        :0
        • barwa1 fiu,fiu 28.10.05, 11:57
          Zdefiniuj stereotyp, bo tu wszyscy błądzą jak dzieci we mgle...
          Może to ułatwi formułowanie wypowiedzi.
          Wierzę, że wiele osób może jednak coś sensownego powiedzieć.
          Pozdrawiam
    • Gość: myszolapka Re: praskie stereotypy IP: *.crowley.pl 28.10.05, 13:04
      Stereotyp Pragi jest z grubsza taki, że na każdym rogu biją tu, morduja,
      okradaja, strach w biały dzień wyjść z domu i w ogóle Praga to inny świat.
      Przyjezdni znajomi (nawet ci z drugiego konca Polski) boja się na godzinę
      zaparkować samochód pod kamienicą, co chwila nerwowo wygladaja przez okno, czy
      jeszcze stoi. Na ulicy z kolei boja się wyciagnąć komórke czy nie daj Bóg aparat
      fotograficzny, a o spacerach po zmroku w ogóle mowy nie ma. Czasem mam wrażenie,
      że zachowuja sie tu jak na safari: o, o, patrz! Paaatrz, jaki menel idzie!!!
      Patrz, jaka rudera! Aaaaale super... Mieszkanie na Pradze uważaja za jakiś
      rodzaj sportu ekstremalnego. Co ciekawe, uprzedzenia dotyczą głównie Szmulek,
      Pragi II i Nowej Pragi, dalsze osiedla uchodza już za w miare cywilizowane, byle
      tylko przedrzeć się (najlepiej z zamknietymi oczami) przez fatalną biała plamę
      na mapie. Szczerze mówiąc bardzo mi to wszystko razem odpowiada: dzieki krwawym
      legendom kupiłam ostatnio świetne mieszkanie za śmieszne pieniądze, kwadrans
      niespiesznym spacerkiem od Placu Zamkowego. Wcześniej też mieszkalam na starej
      Pradze, wiec wiedzialam, w co się pakuję. Teraz mam ubaw, obserwując pod koniec
      imprezy w tzw. centrum ogólne poruszenie: oj, zaraz ucieknie ostatni autobus,
      szkoda trzech dych na taksówkę, a na piechotę do swojego kawałka centrum do rana
      nie dojdziemy... Ale Praga pod centrum nie podpada, gdzie tam: toż to jakies
      dzikie kraje za oceanem, tfu, rzeką.
      A porównywaliście kiedyś ceny na Pradze i w centrum? Ostatnio to ja poczułam się
      w tamtejszym spożywczym jak w złym śnie, widząc 50-100% narzuty na każdy serek
      czy rzodkiewkę. Już sie nie dziwię cotygodniowym pielgrzymkom znajomych do
      supermarketów.
      Niech żyją praskie stereotypy!
      • barwa1 Re: praskie stereotypy 28.10.05, 13:48
        Bardzo mi się podoba Twoja wypowiedź. :)

        Dzięki praskim streotypom kupuję pyszną (bez konserwantów) szynkę za 16-19 zł./
        kg, a nie za 26zł!


        • miszka44 Re: praskie stereotypy 28.10.05, 14:29
          Dialog ze sklepu na Stalowej:
          - Poproszę małą wodę i lizaka.
          - Proszę, jeden-dwadzieścia.
          - Ale jeszcze wody Pani nie policzyła.
          - Nieee, to wszystko razem.

          Tak to jest, jak się na Kabatach zakupy na codzień robi :-(

          Pzdr
          M44
          • pra_gosia Dzięki nam, prażankom ... 28.10.05, 21:51
            powstał serial "Wiedźmy". Nie zapominajcie więc oglądać filmu o praskich
            stereotypach. Druga część w niedzielę, program pierwszy, 20.05.
            • Gość: bleff Re: Dzięki nam, prażankom ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 00:41
              barwa 1 napisała:

              Fantazji mi nie brakuje, natomiast Tobie, jak widzę, wiedzy... Zarówno Saska
              Kępa jak i Zacisze, że nie wspomnę o Szmulkach to właśnie Praga. Dodam, że
              Saska Kępa to Praga Południe, a Zacisze i Szmulki to Praga Północ. Reszta Ci
              się całkiem pomyliła...

              słonko obejrzyj mape z podzialem na dzielnice warszawy zacisze jest czescia
              targowka, a jesli chcesz wytykac bledy innym najpierw sama zapoznaj sie z
              faktami dyletantko...
              • pra_gosia Re: Dzięki nam, prażankom ... 05.11.05, 12:15
                ... Praga ma swój niepowtarzalny urok i ... barwy!
              • barwa1 Re: Dzięki nam, prażankom ... 07.11.05, 12:14
                Gość portalu: bleff napisał(a):

                >> > słonko obejrzyj mape z podzialem na dzielnice warszawy zacisze jest
                czescia
                > targowka, a jesli chcesz wytykac bledy innym najpierw sama zapoznaj sie z
                > faktami dyletantko...

                Już Ci nic nie wytknę! Ale proszę, Bleffuj gdzie indziej!
                I możesz mi nie odpisywać, nawet jeśli zmienisz nicka...
                Ja juz skończyłam z Toba dyskusję.
                Pozdrawiam
          • Gość: Hof Re: praskie stereotypy IP: *.derbynet.pl 05.11.05, 14:40
            Od niedawna mieszkam po prawej stronie Wisełki a wychowywałem się na Woli
            później na Bemowie (idąc tropem niektórych wypowiadających się powyżej, nigdy
            nie zmieniłem dzielnicy bo do początku lat 90 bemowo było częścią Woli)i to
            była prawdziwa kopalnia opowieści dziwnej treści. Np to zasłyszane jeszcze w
            podstawówce (przy ul.bema):na Bazarze Róźyckiego jedna babka wyłapuje z tłumu
            samotnych dopiero co przybyłych do W-wy "turystów" i prosi ich o przysługę tj o
            odniesienie do znajomej z kamienicy obok ksiązki czy coś takiego. Gość się
            zgadza i za kawałek kiełbasy odnosi książę pod wskazany adres i...znika na
            zawsze a jego ciało przerobione zostaje na sprzedawaną na różyckim kiełbasę.
            (niezłe nie!!!) Czar tej opowieści prysł jednak gdy wiele lat później
            usłyszałem podobna opowieść której akcja rozgrywa sie w Szczecinie.Co do
            stereotypów, oprócz standardowych biją gwałcą i mordują, słyszałem jeszcze
            kilka innych np. Praska dziewczyna: tleniona blondi, w dresie od ruskich, włosy
            z grzywką (alf), za żura wszystko... to oczywiscie stereotyp mam więc nadzieję
            że nikogo nie obraziłem ;-), albo to: nieoznakowany radiowóz skręca z Targowej
            w Ząbkowską i zanim dojedzie do Brzeskiej wszyscy w okolicy już wiedza o jego
            obecności dzięki przekazywanym z prędkością swiatła za pośrednictwem grypsery
            ostrzeżeniom (w to nawet mógłbym uwierzyć)
            Na razie to tyle
            • miszka44 Re: praskie stereotypy 05.11.05, 21:06
              Gość portalu: Hof napisał(a):
              > dzięki przekazywanym z prędkością swiatła za pośrednictwem grypsery
              > ostrzeżeniom

              Czy "grypsera" to nowe określenie telefonu komórkowego? ;-)

              Pzdr
              M44
              Warszawa subiektywnie
              • Gość: Hof Re: praskie stereotypy IP: *.derbynet.pl 06.11.05, 09:04
                Są podobno miejsca gdzie działa jak komórka
                ...ale nie byłem, nie widziałem, nie znam się :-)
    • Gość: tąk Re: praskie stereotypy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.05, 15:59
      Jak przepropwadziłem się na targówek, to szef zabrał mi samochód służbowy.
      Powiedział, że jak ten samochód przejedzie na drugą stronę wisły, to już tam
      zostanie na cegłach, albo zniknie zupełnie...mówię (piszę) poważnie...
      Ale dzieki temu wyszedłem na tym lepiej, ponieważ kupiłem sobie samochodzik i
      firmę obciążałem "kilometrówką", co generalnie bardzo mi się opłaciło - firma
      spłaciła mi cały kredyt a samochodzik już jest mój. Także ja zawdzięczam naszej
      stronie wisły to, że mam samochód !!!
      Pozdrawiam
      • Gość: myszolapka no dobra, to już przyznajmy się z reką na sercu: IP: *.crowley.pl 07.11.05, 17:10
        sami po nocach w pocie czoła wykuwamy w piwnicach na Brzeskiej krwawe praskie
        stereotypy, podbarwiamy, postarzamy i nagłaśniamy, solidarnie budując image
        dzielnicy złodziei i meneli, a potem proszę: tanie autka, mieszkania, szyneczka...
        • Gość: cicho tam Re: no dobra, to już przyznajmy się z reką na ser IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 19:41
          Już po nas! Tajemnica się wydała! I teraz zacznie się nalot przyjezdnych
          i żegnaj błoga ciszo!
    • margala stereotyp: atystyczna Praga 09.11.05, 13:59
      od kilku lat funkcjonuje stereotyp, że Praga to dzielnica artystyczna.
      czy tych kilka pracowni i 2 knajpy na krzyż wystarczą, aby mówić o większym
      natężeniu artystycznego życia niż np. na Żoliborzu czy Mokotowie?
      moim zdaniem nie.

      to sterotyp, ale bardzo miły.
      • Gość: myszołapka Re: stereotyp: atystyczna Praga IP: *.crowley.pl 09.11.05, 15:30
        Nie chodzi chyba o dwie pracownie na krzyż, tylko o malowniczą architekturę i
        ogólnie większy luz, coś jak w Dzielnicy Łacińskiej.
        • badziewiak_leon Re: stereotyp: atystyczna Praga 09.11.05, 17:03
          Gość portalu: myszołapka napisał(a):

          > Nie chodzi chyba o dwie pracownie na krzyż, tylko o malowniczą architekturę i
          > ogólnie większy luz, coś jak w Dzielnicy Łacińskiej.

          Yoł. Jak czytam takie teksty, to się zastanawiam czy autor kiedykolwiek swą
          stopą dotknął praskich bruków. A jeśli nawet kiedyś - to czy, aby napewno wtedy
          był trzeźwy i ze zdrowym powonieniem i bez głębokich wad wzroku. A nawet jeśli
          wszystko OK - czy nie jest wielbicielem sztuki absurdu.

          Dla mnie najbardziej malownicza architektura na Pradze to ta w Dzielnicy
          Chińskiej (dla mniej obeznanych - chodzi o obecną zabudowę błoni wokół Stadionu
          X-lecia PRL i o dworzec autobusowy Warszawa-Stadion). A z luzów najbardziej
          sobie cenię luz ulicy Szwedzkiej róg Strzeleckiej w listopadzie, tak powiedzmy
          po 21-szej wieczorkiem. Wybierz sie tam np. dzisiaj - koniecznie piechotą, żeby
          poczuć to zdecydowanie lepiej.
          • Gość: anka Re: stereotyp: atystyczna Praga IP: *.eranet.pl 09.11.05, 17:23
            A skad ten przyklad Szwedzkiej i Strzeleckiej, dokladnie tam mieszkam i i
            spacerujac tedy codziennie od 15 lat nie dostrzeglam tu specjalnie wiekszego
            wyluzowania niz gdzie indziej. Zapusc sie w blokowiska po 21 w listopadzie i
            tam poczuj luz.
          • Gość: myszołapka Re: stereotyp: atystyczna Praga IP: *.crowley.pl 09.11.05, 18:23
            Hehe. Z ciągotami do absurdu trafiłeś, ale z resztą - jak kulą w płot.
            Mieszkam na Pradze i bardzo często kursuję sobie po zachodzie słońca trasą: pl.
            Hallera - Stalowa - Grodzieńska - Szmulki i z powrotem. Piechotą, z psem
            średniej wielkości. Jeżeli uważasz, że architektura np. na dalekich Szmulkach
            nie jest malownicza, to chyba oczu nie masz: przespaceruj się Zachariasza,
            Michałowską czy Grajewską. Nie twierdzę, że te sypiące się czynszówki to jakieś
            perły, wręcz odwrotnie, tanie stuletnie badziewie, ale spatynowane i z klimatem.
            Latem ludzie wystawiają ławki i krzesła przed dom i połowa życia toczy się
            praktycznie na ulicy. To miałam na myśli pisząc o wiekszym luzie.
            • margala Re: stereotyp: atystyczna Praga 10.11.05, 10:02
              myszołapka, ale przyznasz chyba, że to co opisujesz, to za mało, aby mówic o
              artystycznej dzielnicy.
              • Gość: myszołapka Re: stereotyp: atystyczna Praga IP: *.crowley.pl 10.11.05, 16:16
                Przyznaję, za mało. Ale Praga jest wymarzonym miejscem na taką dzielnicę i
                myślę, że właśnie w tym kierunku powinna się rozwijać, a nie marzyć o dogonieniu
                tamtego brzegu pod względem ilości wieżowców ze szkła i aluminium, centrów
                biznesowych i tak dalej (tym bardziej, że mało to realne). A droga "na bakier"
                może się na dłuższą metę okazać bardzo opłacalna.
      • miszka44 Re: stereotyp: atystyczna Praga 09.11.05, 16:11
        Oby miał siłę samosprawdzającej się przepowiedni.
        A z lokalami to faktycznie posucha :-(

        Pzdr
        M44
        Warszawa subiektywnie
        • Gość: taka jedna Nowy stereotyp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 10:46
          Najnowszy stereotyp:
          "Praga, Praga - wiemy to ja i Ty,
          Praga, Praga - tu się spełniają sny".

          Jaki Wam się ostatnio sen sprawdził?
          A ja mam sny o pięknie wyremontowanej Pradze. Bo wiele osób uważa Pragę
          za taką mniej więcej "ruderowatą".
          • badziewiak_leon Re: Nowy stereotyp 15.11.05, 12:16
            Gość portalu: taka jedna napisał(a):

            > Najnowszy stereotyp:
            > "Praga, Praga - wiemy to ja i Ty,
            > Praga, Praga - tu się spełniają sny".

            Moim zdaniem - bardzo szkodliwy stereotyp, takie telewizyjne "coś z życia". Doświadczenie uczy, że nasze władze (wadze) biorą się do roboty tylko tam, gdzie ewidentnie syf po oczach bije i głośno się o tym krzyczy (nie - mówi). Cała słynna rewitalizacja Pragi odbywa się jedynie w rejonie ulic Ząbkowska-Brzeska-Markowska (czyli w mordowni opowiadanej na cały kraj). Swego czasu nikomu nie przeszło by przez gardło, że jest to urocza okolica, ach jaka bezpieczna i ładna do tego... (a już najpiękniejszy - Bazar Różyckiego - po prostu Wersal Północy).

            Konsekwentne mówienie o zaniedbaniu tamtego rejonu pod każdym względem zaowocowało jakimiś działaniami wadz (choć działania te szczerze mówiąc są mizerne). A tymczasem cały Trójkąd Bermudzki czeka i zachowuje dla nas wszystkie uroki architektoniczne i społeczne drugiej wojny światowej.

            Jeśli głosić będziemy bzdury o tym jakże urokliwa jest Stalowa i jakże bezpieczna Środkowa i ile słońca na Targowej oraz, że mieszka tam kilka tysięcy ludzi, którym od 15 lat nie zdarzyło się dostać pełną butelką wódki po głowie, to moim zdaniem wadze sobie legną wygodnie w tym temacie i dalej tynki będą spadać na łeb przechodniom, dopóki kogoś tam nie zabiją i nie zrobi się z tego program tvn "UWAGA".

            I w ogóle to wadze na "Karola Wójcika" wstyd - bo nawet na koszmarnych blokowiskach Bródna i Targówka ostatnio robi się o wiele więcej inwestycji w infrastrukturę i widać, że ktoś coś chce próbować zrobić np. w temacie placów zabaw, równych chodników, ścieżek rowerowych.
            • Gość: Archie Re: Nowy stereotyp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 22:37
              Zgadzam sie ze stalową trójkątem bermudzkim, bo tego od dawna nikt nie zauważa,
              ale bródno i targówek to nieporozumienie, bo przecież nie różni się od bemowa
              czy ursynowa, a rewitalizacja centralnej prgi jest jak najbardziej zasadna, bo
              od czegoś trzeba zacząć.
              • badziewiak_leon Re: Nowy stereotyp 17.11.05, 13:30
                Gość portalu: Archie napisał(a):


                > ale bródno i targówek to nieporozumienie, bo przecież nie różni się od bemowa
                > czy ursynowa.

                Veto - na Bemowie nie ma cmentarza na milion kwater, a na Ursynowie nie ma tylu bezrobotnych. Poza tym to byłby komplement, gdyby Bródno/Targówek nie różniły się niczym od Ursynowa (co złego by nie mówić o tym Warszawskim Labiryncie Minotaura, to jest on znacznie lepiej zagospodarowany od B/T).
            • vars2 Re: Nowy stereotyp 17.11.05, 15:25
              >
              > I w ogóle to wadze na "Karola Wójcika" wstyd - bo nawet na koszmarnych
              blokowis
              > kach Bródna i Targówka ostatnio robi się o wiele więcej inwestycji w
              infrastruk
              > turę i widać, że ktoś coś chce próbować zrobić np. w temacie placów zabaw,
              równ
              > ych chodników, ścieżek rowerowych.

              I ma w pelni racje 'badziewiak" piszac o tym, zwe nawet blokowiska
              Brodna/Targowka zaczynaja przybierac inny blask. Chociazby tzw. Targowek
              Fabryczny, do nie dawna gorszy tylko w swoim wygladzie od Szmulek, teraz
              zmienia oblicze. Przy ul. Ziemowita, wszystkie czynszowki zostaly wyremontowane
              i pomalowane, wymieniono w nich okna.
              A co na Szmulkach. Krotka pokazowka dotyczaca Zabkowskiej i Brzeskiej. A
              reszta? Ogolne zaniedbanie. Oczywiscie, zdecydowanej wiekszosci mieszkancow,
              tych przedwojennych kamienic nie zalezy na estetyce, bo sa to ludzie zyjacy na
              skaju ubowstwa i to nie tylko finansowego. Natomaist, wladze tej dzielnicy to
              wyjatkow dobrani ludzie, ktorzy zupelnie o nia nie dbaja!!! A nikly procent
              glosow mieszkancow, ktorym zalezy na poprawieniu wizerunku tego zaniedbanego
              fragmentu miasta, gzdies ginie w ogolnym belkocie pozostalych. Smutne to, ale
              jak najbardziej prawdziwe.
              • Gość: bleff Re: Nowy stereotyp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 02:20
                wyremontowany kawalek zabkowskiej i brzeska to nie szmulki tylko stara praga:))
                • Gość: Archie Re: Nowy stereotyp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 18:40
                  Zgadza się, że to nie Szmulki ale dlaczego nie pociągnąć tego dalej Radzymińską
                  do wiaduktu? Czy przynajmniej ciągu kamienic za Śnieżną.
                  • Gość: Przemek Re: Nowy stereotyp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 01:36
                    odkąd w "miescie" zaczęły się tworzyć różne grupy przestępcze, wszystkie dawne
                    stereotypy są już bez znaczenia. Teraz sąsiad potrafi okraść sąsiada...ważne
                    jest tylko to, kto do jakiej grupy należy i kogo zna. nie ma już dwanej, silnej
                    Pragi. Teraz są koledzy z Pruszkowa, Wołomina lub itp. Kiedyś slyszalem taka
                    anegdotkę na "małej Radzymińskiej" : "złodziejaszek okradł przechodnia,
                    koleszka złodziejaszka mówi, to nasz sąsiad i portponekta wróciła w mig do
                    właściciela. Teraz już tak nie ma :-((((
                    • pra_gosia Filmowy stereotyp 21.11.05, 13:24
                      Po ostatnim odcinku naszego praskiego serialu "Wiedźmy"
                      Polacy utwierdzą się w przekonaniu, że na Pradze nosi się golda do dresa :)
    • tarantula01 Praga w TKW z 26-11-2005 05.12.05, 15:17
      W TKW 26 listopada nieco liźnięto temat Pragi. Plik ma 2,21 MB:
    • Gość: xxxx Re: praskie stereotypy IP: *.com.pl 22.01.06, 15:07
      wkurzają mnie ludzie kturzy gadają zle o pradze chociaz ja tam nie mieszkam
      tylko mieszkam w kobyłce koło warszawy i znam tam mało osób bywałem wieczorami
      i wdzien i jakos mnie nikt nie okradł ani nie pobił a pare razy musiałem palic
      wroty pobiegałem sobie troche i po strachu a wszyscy myslą ze tam zabijają
      heher zabijają tylko frajerów i policjantów bo to im sie nalezy no a po zatym
      wszedzie jest tak ze jak stoi paru kolesi a idzie jakis palant i nawet
      nieogarnia i nieumie sie odezwac albo nikogo nie zna to ma pzeje..e własnie
      musze jechac na brzeską heheheheeheheheh (:
      • pra_gosia Re: praskie stereotypy 22.01.06, 20:56
        Jak wrócisz z Brzeskiej to napisz :)
    • Gość: mała Re: praskie stereotypy IP: *.chello.pl 22.01.06, 22:10
      Gdy opowiadam że wracam czasem do domu w stanie lekko nietrzeźwym autobusem 602
      większość moich znajomych mi nie wierzy. A ja jeżdze i żyje. I co więcej w
      życiu żadnych nieprzyjemności nie miałam.
    • Gość: Stella Praga to Praga IP: 217.10.26.* 25.01.06, 08:50
      Od urodzenia mieszkam na Pradze, jestem prażanką od pokoleń. Dla mnie Praga to
      obszar od Ronda Stażyńskiego na Płn do wiadunku kolejowego na Targowej na Płd,
      od Wisły na Zach do wiaduktu kolejowego za Tesco na Wsch. A Targówek, Zacisze,
      Pelcowizna, Bródno czy Tarchomin to po prostu coś na kształt innych "małych"
      dzielnic - obszarów Pragi Północ. Jak ktoś mi mówi, że mieszka na Pradze a
      potem się okazuje że mieszka np. na Trockiej albo na Grochowskiej to mnie szlag
      jasny trafia i mówię - Ty nie mieszkasz na Pradze, ty mieszkasz na Targówku (na
      Grochowie), dzielnia Praga Północ. A Praga to Praga!
      Odnośnie stereotypów - zgadzam się z opinią, że najwięcej na temat Pragi mają
      do powiedzenia osoby, które nigdy tu nie były, tylko kiedyś coś tam słyszały.
      Stereotyp nr 1 - jak tylko wysiądziesz na Pradze od razu zostaniesz: pobity
      i/lub okradziony i/lub zamordowany
      Stereotyp nr 2 - jak tylko zostawisz samochód z "nie-praskimi" rejestracjami na
      Pradze to po 5 minutach już go nie znajdziesz
      Stereotyp nr 3 - prażanie to alkoholicy, bandyci, chamy, prostaki i generalnie
      nie należy się z nimi zadawać, bo mogą cię obrazić i/lub okraść i/lub pobić
      i/lub zabić
      Stereotyp nr 4 - Praga to wylęgarnia wszelkiej maści paserów, złodziei i
      bandytów
      • Gość: zepi Re: Praga to Praga IP: *.chello.pl 27.01.06, 14:20
        Całkowicie zgadzam sie z takim podziałem dzielnic. Jestem z Targówka, a to nie
        to samo co Praga. Ale gdy tumaczę to komuś z drugiego brzegu, to on nie ma
        pojęcia o czym ja mówię. Dla nich to jedno i to samo.

        ze stereotypów sa jeszcze dwa:
        1. Wietnamczycy na stadionie sprzedają sajgonki z psów. W porcie Praskim, na
        wysokim wybetonowanym nabrzeżu są takie zacieki (pewnie od wilgoci). Kiedyś mi
        tłumaczył jeden gość, że to od tych psów: "bo jak im skóra i kości zostają, to
        oni to do wody wywalają i chlapią krwią po tej ścianie" :))
        P.S. Prosze nie powtarzac tego stereotypu dalej bo jest zdecydowanie kłamliwy i
        krzywdzący dla Wietnamczyków.

        stereotyp 2.: "Na Pragę kiedyś będzie jeździło metro". Jakoś w to nie wierzę.
        • Gość: tomk Re: Praga to Praga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 23:46
          witam , ostatnio przebywałem na pradze w nocy i za dnia i jakos nie widzialem
          tu bandziorów, mieszkał obok Białegostoku i co tam się dzieje ( w Białym ) to
          strach mówic ,lepiej za wieczoru nie wychodzic
          • Gość: Monia* Re: Praga to Praga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:47
            Roznie bywa na Pradze, jak wszedzie. Ale ja lubie ta dzielnice, bo ona jako
            jedyna ma swoj klimat
            A stereotypy, to takie jak zawsze: zlodzieje, pijaki, menele, mordercy itd
            Praga rozni sie od Targowka i to widac golym okiem. Na Targowku wszystkie bloki
            sa takie same, podworka tez.
            Mnie tez sie nigdy tu nic nie stalo, ale roznie ogolnie bywalo, ale kiedys bylo
            duzo gorzej
          • Gość: mariposa Re: Praga to Praga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 10:39
            mieszkam na pradze, a znam tez bardzo dobrze bialystok - stamtad pochodzi moja
            rodzina. i o ile na pradze mnie jeszcze nic zlego nie spotkalo, wiec nie
            narzekam na te dzielnie, to w bialym tym bardziej. bo bialystok to miasto z
            wieloma osiedlami, wiec wszystko zalezy od tego, gdzie sie zapuszczac w nocy.
            chyba za bardzo uogolniles :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka