sloggi
24.11.05, 23:52
Sąd dla Pragi jest w przededniu wielkiej przeprowadzki. Już dziś interesantów
załatwiających sprawy przy al. Solidarności czekają utrudnienia. Zamieszanie
potrwa do stycznia.
Mieszkańcy Pragi doczekali się własnego sądu. Nowoczesny budynek powstał w
miejscu dawnych Polskich Zakładów Optycznych przy ul. Owsianej 2/4.
Przeprowadzka praskiego sądu rejonowego do nowej siedziby na Pradze Południe
rusza w poniedziałek. Ale już teraz w starej siedzibie nie wszystko jest czynne.
Zamykają sekretariaty
– W związku z przeprowadzką na kilka dni zostaje zamknięty sekretariat II
wydziału cywilnego – tłumaczy Wioletta Olszewska z referatu prasowego
praskiego sądu. – Zostanie otwarty dopiero 5 grudnia, ale już w nowym budynku
sądu przy ul. Owsianej.
Dla interesantów oznacza to spore utrudnienia. O ile z uzyskaniem informacji
na temat terminów rozpraw nie powinno być problemu, to na pewno przez ten czas
nie będzie można czytać akt ani odebrać odpisu wyroku czy dokumentów
potrzebnych do egzekucji komorniczej. – Inne sekretariaty sądu na czas
przeprowadzki też będą powoli zamykane – tłumaczy Olszewska.
22 grudnia z wokand praskiego sądu spadną wszystkie sprawy. Sędziowie zaczną
sądzić dopiero 8 stycznia 2006 r. – Zakończenie przeprowadzki planowane jest
pod koniec stycznia – mówi Olszewska.
Będzie bezpieczniej
Mieszkańcy Pragi będą się cieszyć najnowocześniejszym budynkiem sądowym. Ma on
ok. 15 tys. mkw. Wybudowano w nim m.in. ok. 70 klimatyzowanych sal rozpraw.
Znajdują się one na najniższych kondygnacjach. Przy każdej z nich jest pokój
narad dla sędziów. Każdy stół sędziowski został zaopatrzony w guzik, za pomocą
którego można uruchomić alarm. – To na wypadek nieprzewidzianych wydarzeń –
mówi rzecznik praskiego sądu sędzia Marcin Łochowski.
„Dołek” z kamerami
Chlubą sądu jest ogromna sala, w której bez trudu zmieści się kilkudziesięciu
oskarżonych. Dzięki temu przy ul. Owsianej będą mogły odbywać się największe
procesy, z których dziś słynie superstrzeżona, gigantyczna sala przy ul. Kocjana.
W podziemiach przygotowano tzw. dołek dla oskarżonych. Jest w nim siedem cel
zaopatrzonych w monitoring. – Oskarżeni będą stamtąd dowożeni specjalną windą,
bez konieczności przeprowadzania ich po wszystkich korytarzach sądu, jak to
bywa w gmachu przy al. Solidarności – mówi sędzia Łochowski.
/ŻW/