Gość: alojzy
IP: *.pl
07.10.01, 12:37
Mieszkam od dwóch lat na nowym osiedlu Buczynek. Obok niego od przeszło roku
stoi DUŻY wielopoziomowy parking. Stoi i na tym koniec. Pod blokiem nie można
spokojnie przejechać ponieważ wszystkie uliczki, zatoczki, chodniki są
zastawione samochodami. W każdej chwili moźe dojść do kolizji gdyż jadąc nic
nie widać co jest za zakrętem.
Ostatnio zainstalowano dużą ilość nowych znaków typu DROGA POŻAROWA, ulica
jednokierunkowa itp. Ale cóż mieszkańcy nadal wszystko mają w głębokim
poważaniu. Wolą parkować samochody w wejściach do klatek, na chodnikach, a
czasami wręcz na trawnikach, byle widzieć swój samochód z okna. A że czasami
alarm w jego bardzo cennym 10 letnim samochodzie wyje od godziny 2.00 do 6.00
to szczegół. Ważne że auto jest pod domem.
Nie wspominam o tym dzikim parkingu jaki utworzył się na ul. Światowida.
Kupując mieszkanie byłem zobowiązany kupić miejsce parkingowe na parkingu bądź
w garażu podziemnym. Z tego rozumowania wynika że każdy mieszkaniec ma jakieś
miejsce parkingowe niekoniecznie na trawniku czy chodniku za które zapłacił
wcale nie małe pieniądze.
Zaczynam wyciągać wniosek że mieszkańcy Buczynka są bardzo dziwnymi ludźmi,
skoro stać ich z jednej strony na wyrzucanie pieniędzy na niepotrzebny parking
a z drugiej strony kłócą się o każdy grosz przeznaczony na fundusz remontowy w
ich własnym bloku. Ale cóż przecież miliarderzy mogą mieć swoje kaprysy
(najtańsze mieszkanie jakby nie patrzeć kosztuje przecież prawie 100.000PLN).
Zastanamiam się czy miliarder dla naprawdę swojego zdrowia nie może się
przejść kilkudziesięciu metrów i zaparkować auta na parkingu? Czy mu z tego
powodu spadnie mu korona z głowy.
Niektórzy tłumaczą że wolą stawiać samochody pod blokiem bo na parkingu kradną.
Z tego co wiem prawdopodobieństwo włamania do samochodu jest duzo większe w
garażu podziemnym niż na parkingu wielopoziomowym.
Czyż nie lepiej było by zamiast tego parkingu (zajętego w porywach nawet nie
wiem czy nie przesadzam w 10%) wybudować kolejnego mrówkowca. Dla firmy
budującej z pewnością był by to bardziej opłacalny interes.
Dlatego mieszkańcy dla swojego komfortu mieszkania na naszym osiedlu parkujmy
na parkingu a nie na chodnikach i wjazdach do garaży.
A tak z ciekawości jak kwestia parkowania jest rozwiązana na innych osiedlach?