amilka1
22.10.06, 11:43
Jak bumerang wraca sprawa terminu oddania inwestycji i ewentualnych
odszkodowan.
Jak sie domyslam wszystko zalezy od umowy, i tu JanPul jest kryty.
Nasza umowa podpisana w styczniu 2006 mowi nastepujaco:
§2 ust.1: Planowany termin zakonczenia realizacji w/w inwestycji :30.ix.2006
§2 ust.2: Odbior techniczny lokalu nastapi w terminie do 30.viii.2006. Odbior
lokalu nastapi na podstawie bezusterkowego protokolu zdawczo-odbiorczego
[...] nie pozniej niz do dnia 31.xii.2006.
§5 ust.4: W przypadku nieterminowego zrealizowania w/w inwestycji, tj. gdy do
dnia 31.xii.2006 roku Wykonawca nie uzyska ostatecznego pozwolenia na
uzytkowanie budynku, wykonawca zaplaci Zamawiajacemu ustawowe odsetki za
kazdy dzien zwloki, tytulem kary umownej, nie wiecej jednak niz 5% wartosci
przedmiotu Umowy okreslonej w §3 ust.1
§5 ust.5: Wykonawca nie popada w zwloke w sytuacji opisanej w §2 ust.6
niniejszej umowy.
Juz teraz smialo mozna powiedziec ze opoznienie spowodowane jest silami
wyzszymi i decyzjami niezaleznymi od Wykonawcy:
a. mrozami w zimie
b. niechecia STOENu do zalozenia stacji trafo i licznikow
Rozumiem Wasza frustracje i niechec, ale moze nie rzucajmy sie za bardzo bo
sie okaze ze znajda sie jeszcze inne przyczyny niezalezne od Wykonawcy i
nawet z tych 5% kary beda nici...