palker
29.12.01, 18:36
Jest na Bródnie mała uliczka Franciszka Groera. Przecznica Św.Wincentego,
niedaleko Budowlanej. Zupełnie niedawno wykostkowali ją Baumem (lub
wybaumowali kostką, w dotyku różnice są minimalne).
Zaintrygowała mnie nazwa ulicy, a dokładniej pisownia nazwiska jej patrona.
Na tabliczce informującej o nazwie ulicy jest napisane z francuska, ul.
Franciszka Groëra (tak, jak Noël np.)
W encyklopedii PWN, identycznie. W encyklopedii na stronach Onetu i w kilku
publikacjach nazwisko ma wyraźnie niemiecką pisownię: Franciszek Gröer, lub, w
uproszczeniu, Groer.
Sam już nie wiem, jak być powinno.
PS
Ciekawa jest postać patrona ulicy, który żył w latach 1887-1965.
Prawdziwy „człowiek renesansu”: lekarz pediatra, badacz o wszechstronnych
zainteresowaniach, artysta fotografik i muzyk. Cudem ocalały z pogromu
lwowskiej profesury 60 lat temu.