Dodaj do ulubionych

wspomnienia, wspomnienia, sentymenty

13.09.03, 11:34
Przenoszę za zezwoleniem autora post z furum Stara Praga:

A inne ulice Szmulek, po ktorych deptałem. O nazwach pochodzących od
malowniczych mazowieckich i trochę dalszych miasteczek: Siedlecka,
Łochowska,
Łomżyńska, Grajewska, Wołomińska, no i przecież - Radzymińska. Moi znajomi i
pzyjaciele pewno stamtąd już, tak jak ja, wyemigrowali dawno, ale niechaj
odezwą się z emigracji!
Z nadzieją pozdrawiam
bu

Chciałby jeszcze rzec, że dla mnie Szmulki - to trójkąt zamknięty ramionami
Kawęczńskiej i Radzymińskiej, a jego podstawę stanowią tory kolejowe
biegnące na wałach czyli nasypach, dzielące Szmulki od Targówka. Oczywiście
nie mam nic przeciwko Ząbkowskiej czy Białostockiej. Szmulki są otwarte i
gościnne. Ale to tylko taka uwaga gwoli scisłości.
Pzdrawiam wszystkich
Ka


Obserwuj wątek
    • chaladia Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 16.09.03, 21:16
      Przemieszkałem na Szmulkach lat 40. Na Kawęczyńskiej 16 (dom Dyrekcji Zajezdni
      Tramwajowej).
      Uczyłem się w szkole podstwowej 126 na Otockiej (im. A.Asnyka) i w XX LO im.
      B.Chrobrego. Opuściłem tę dzielnicę, bo status materialny zdecydowanie mi się
      poprawił, ale mam do nie sentyment.
      Z przykrością stwierdzam, że pomimo inwestycji takich jak Wyższa Szkoła Biznesu
      czy kilka plomb mieszkalnych na Radzymińskiej następuje degradacja społeczna
      Szmulowizny. Ludzie, którzy czegoś sie dorabiają - odchodzą do nowych mieszkań
      w nowych, "dobrych" dzielnicach. Przybywa za to lumpenproletariatu. Ktoś parę
      lat temu podjął próbę zabudowania b. Ogródka Jordanowskiego (dziś od lat wielu
      tylko siedliska zulii) osiedlem mieszkaniowym. Niestety, inwestycja "stanęła",
      a szkoda. Ceglany budynek magazynu na Objazdowej, niemal idealny "loft" na
      konwersję na cokolwiek nie znajduje niczyjego zainteresowania. Szkoda.
      • kaj.ka Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 17.09.03, 09:14
        No cóż, jestem trochę starszy. Chodziłem do Szkoły 133, któa mieściła się w
        tym samym budynku co 126 (126. na górze, a 130. - na dole. Pózniej do Liceum,
        ktorego "spadkobiercą" jest Liceum XX. Kiedyś odwiedziłem Liceum na
        Objazdowej, a nawet, dzięki uprzjmości Dyrekcji i Pani Sekretarki, udało mi
        się znalezć szczątki dokumentacji szkolej: dzienniki, jakieś szczątki
        maturalne itp. Miałem jeszcze wcić, żeby dalej szperać, ale jakos nie wyszło.
        Cały czas mam nadzieję, że odezwie się ktoś z moich rówieśników lub ich
        potomków. Może jednak łudzę się tylko. Starsi raczej rzadko wędrują po
        Internecie i odwiedzają zakątki forów.
        Pozdrawiam
        j.k.k.
    • vars2 Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 22.09.03, 14:21
      Ze zdziwieniem, lecz sympatycznym zdziwieniem czytam listy na tym forum. W
      ogóle zaskoczony jestem, że ktś jeszcze pamieta ten zakatek Warszawy. Zakatek,
      który rzeczywiscie nie był taki zły do końca, lecz niestety chyba został
      skazany przez władze miasta ?dzielnicy!!!/ zupełnie na deprecjację. A przecież
      to tak blisko do Centrum Warszawy. Jest tutaj sporo zabytkowych budowli ,
      ciekawych pod względem architektonicznym, jednak, coraz bardziej powiększające
      sie skupisko różnego rodzaju lumpów degraduję ten obszar.
      Ja chyba jestem najstarszym czytelnikiem forum. Ukończyłem tam dwie szkoły przy
      ul. Otwockiej; szkołę podstawową nr 192 im A.Asnyka w 1962 r. a poźniej LO nr
      31 im. B. Chrobrego. I tamte minione lata rysowały ciekawą przyszłość tego
      zakatka. Jednaj ostatnie lata powodują stopniową, pogłębiającą się degradację.
      Pozdrawiam wszystkich miłośników Szmulek.
    • vars2 Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 22.09.03, 14:21
      Ze zdziwieniem, lecz sympatycznym zdziwieniem czytam listy na tym forum. W
      ogóle zaskoczony jestem, że ktś jeszcze pamieta ten zakatek Warszawy. Zakatek,
      który rzeczywiscie nie był taki zły do końca, lecz niestety chyba został
      skazany przez władze miasta ?dzielnicy!!!/ zupełnie na deprecjację. A przecież
      to tak blisko do Centrum Warszawy. Jest tutaj sporo zabytkowych budowli ,
      ciekawych pod względem architektonicznym, jednak, coraz bardziej powiększające
      sie skupisko różnego rodzaju lumpów degraduje ten obszar.
      Ja chyba jestem najstarszym czytelnikiem forum. Ukończyłem tam dwie szkoły przy
      ul. Otwockiej; szkołę podstawową nr 192 im A.Asnyka w 1962 r. a poźniej LO nr
      31 im. B. Chrobrego. I tamte minione lata rysowały ciekawą przyszłość tego
      zakatka. Jednaj ostatnie lata powodują stopniową, pogłębiającą się degradację.
      Pozdrawiam wszystkich miłośników Szmulek.
      • kaj.ka Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 22.09.03, 22:54
        Hej, wars2!
        I pozostali forumowicze!
        To jednak ja jestem najstarszy. Nie ma się czym chwalić, no nie? Szmulki - to
        najpiękniejsze lata mojego dziciństwa i młodości. To było dawno i nic
        dziwnego, że pamięć czasem mnie zawodzi. Chodziłem do szkoły 130 na Otwockiej,
        a nie 133 jak napisałem. Na bazie tej szkoły powstała jedenastolatka, chyba w
        r. 1949. W tej szkole w r. 1953 zdałem maturę. Nawet nie wiem , kiedy moja
        Szkoła uzyskała imię Boleslawa Chrobrego. A szkoły 192 i 126 pewnie zostały
        połączone pod jednym imieniem A. Asnyka. Może znów coś pokręciłem? Parę lat
        temu odwiedziłem te budynki. Połaziłem trochę po korytarzach, odnalazlem
        klasy, w których mnie uczono. Nie wszystko udało się rozpoznać - trochę jednak
        sie pozmieniało, ale właściwie niewiele.
        Nie chciałbym jednak, aby to forum zostało zdominowane przez tak mi miły motyw
        sentymentalno-wspomnieniowy.
        Miło mi będzie pogadać z dzisiejszymi szmulkowiakami. Nie daleko szukać: moi
        przyjaciele mieszkają w bloku przy Łomzyńskiej, oni należą do "nowych". Dawno
        u nich wprawdzie nie byłem, ale muszę to naprawić.
        Pozdrawiam wszystkich
        K. K.
        • vars2 Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 23.09.03, 11:08
          Masz racje K.K. Szkoły 192 i 126 zostały połączone , jak również LO XXXI
          zostało połączone z LO XX na Objazdowej. Pozostały tylko imiona tych szkół im.
          Asnyka i Chrobrego. Zresztą przed dwudziestką stoik wyrzeźbiona głowa
          Chrobrego, która kiedyś stała na korytarzu na III pietrze przy Otwockiej
          dawnego LO XXXI.
          • chaladia Pytanie 23.09.03, 21:13
            W rankingu podstawówek Warszawy podanym w GW wogóle nie notowano "126". Tak
            jakby na Otwockiej nie byłow podstawówki. Czyżby ją zamknęli?
            • kaj.ka Re: Pytanie 23.09.03, 21:57
              A na stronie:
              www.gmina.praga-pn.waw.pl/html/oswiata_szk.htm
              chyba aktualnej? Szkoła 126 na Otwockiej stoi jak byk.
              Nie martw się, chyba istnieje jeszcze.
            • jot.be Re: Pytanie 29.09.03, 22:55
              Niezupełnie.Reforma zadziałała.
              Teraz jest to gimnazjum numer ileśtam.
              Pozdr
    • huntsmill Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 01.10.03, 06:40
      Witam
      Nazywam sie Krzysztof Zbrzezniak i mieszkalem na Wolominskiej 19 przez pierwszych
      10 lat swojego zycia do 1972 . Chodzilem do podstawowki nr.126 na Otwockiej
      Ciesze sie ze sa na tym forum ''sasiedzi '' , a moze ktos mnie pamieta ? lub moze
      ja powinienem kogos pamietac ?

      Pozdrowienia 1
    • m-m-m Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 25.02.04, 19:08
      W jednym z tych koszmarnych bloków z czasów "wczesnego Gierka" mieszkałam 30
      lat. Chodziłam na Otwocką do szkoły, a potem do Liceum Chrobrego...Choć dziś
      serce zabrało mnie stąd, choć moja aktualna dzielnica jest uważana za
      luksusową, ciągle myślę o Szmulkach i o powrocie tam na starość, do tego bloku,
      pomimo całego szkaradziejstwa wielkiej płyty, liczę na to, że jednak się ona
      nie zawali i doczeka mojego powrotu.
      • kaj.ka Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 26.02.04, 22:06
        Sentymenta są irracjonalne. Ja nie chciałbym wrócić do czerwonceglane kamienicy
        na Zachariasza 5, w której mieszkałem w latach 1947-1956.
        Czteropiętrow,odługich, jak więzienne, korutarzach z rzedami drzwi prowadzących
        do jednoizbowych mieszkań - cel. Na obu końcach korytarzy były wygódki wspóle.
        Nasze mieszkanie mało balkon wychodzący na ulicę o nazwie proroka. Okna
        mieszkań po przeciwnej stronie korytarz wychodziły na teren rzezni przy ul.
        Otwockej. Na placu rzezni piętrzyła się góra kości bydlęcych i jak był upał,
        strasznie śmierdziało i było duzo czarnych, wielkich much. Wtedy był socjalizm
        i my młodzi marzyliśmy o wjeżdżającej na Szmulki tyralierze gigantycznych
        buldożerów czyli spychaczy, która zmiata, zgarnia wszystkie rudery, wyrownuje
        teren aż po Targową i w miejsce tego, co tu było powstaje dzielnica na
        podobieństwo MDM-u.
        Do dziś nie mam sentymentu do Szmulek, jako do, nazwijmy to - zespołu
        urbanistycznego. Tutaj trudno było doszukiwac się piękna archtektury, anawet
        jeśli trafilo się coś ładnego, to tonęło w masie brudnawej szarości,
        rozgardiaszu budowlanego... A jednak kiedy tu jestem, bardzo rzadko, i wciągnę
        głęboko tutejsze powietrze i spojrzę na to, co zostało z dawnychlet, ogarnia
        mnie uczucie błogości, jakie wiąże sie z powrotem do domu. Ożywają zdarzenia i
        postacie. Żyję dziś daleko, ale do Szmulek mnie wciąż ciągnie. Przeżyłem tutaj
        lata, kiedy naintensywniej się człowiek ukorzenia. I to jest zrodło
        sentymentow. Ciągle czekam, że może ktoś z szmulkowskich dinozaurow siedzi przy
        kompie i trafi na ten wątek, i się odezwie.
        • zuam_m_d Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 28.08.04, 19:01
          Ja się urodziłem i mieszkałem przez 7 lat w budynku przy ul. Białostockiej 37
          (teraz dokładnie w tym miejscu skręca się z Białostockiej, aby dojechać do
          Grodzieńskiej). Chodziłem do podstawowki na Otwockiej, ale tylko kilka miesięcy
          (od września do listopada 1959). O ile jednak pamietam była to SP Nr 57. Czy
          rzeczywiście szkoła o takim numerze tam istniała? A może pamięć płata mi
          figla...
          • vars2 Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 17.02.05, 12:50
            Szkoła podstawowa nr 57 , oczywiście, że istniała w budynku zespołu szkół od
            ulicy Łochowskiej. W tym samym budynku miescila się szkola podstawowa nr 126.
            Od ulicy Siedleckiej byla szkola podstawowa nr 192 i Liceum Ogólnokształcące nr
            31.
            "Goryla" pamietam, jak przez mgłę. Był taki człowiek, ale od wielu lat nie
            widuje go.
    • znak_zorro Co z "Gorylem"? 05.01.05, 17:30
      Czy On jeszcze żyje (oby TAK), miałby teraz chyba ze sto lat, ale to żywotny
      człowiek był. Co dzieje się obecnie ze stadionikiem na Kawęczyńskiej, czy to
      jest jakoś wykorzystywane?
      Czy jest może ktoś z tamtego właśnie zakątka Szmulek?
      Pozdrawiam ZZ
      • brruno Re: Co z "Gorylem"? 06.01.05, 03:19
        Jam jest, ale od przed chwilką zaledwie. Ktory stadionik, będę hasać z psem, to
        zbadam i przekaże - ?
        • znak_zorro Re: Co z "Gorylem"? 06.01.05, 15:18
          Witam.
          Chodzi o stadionik w pobliżu torów kolejowych, na samym końcu Kawęczyńskiej.
          Pozdrawiam ZZ
      • chaladia Re: Co z "Gorylem"? 06.01.05, 12:45
        Jeszcze parę lat temu widywałem go na rowerze, oczywiście na "kolarce".
        A Henio Lada nadal uczy żeglarstwa w Zegrzu..
        • zuam_zn Re: Co z "Gorylem"? 06.02.05, 21:55
          Na początku drugiej połowy XX wieku urodzilem się na Białostockiej 37
          (jednopietrowy drewniak, ktory rozebrano na początku 1060 roku). Do przedszkola
          chodzilem na Otwocka i na Otwocka tez do podstawowki (tylko numeru nie pamietam,
          bo po kilku miesiacach w grudniu 1959 przeflancowano mnie na Ochote). Ale znow
          wzenilem sie w Prage i tak zostalo...
          Pozdrawiam
    • szatanciekocha Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 25.03.05, 21:02
      kaj.ka napisał:
      > Chciałby jeszcze rzec, że dla mnie Szmulki - to trójkąt zamknięty ramionami
      > Kawęczńskiej i Radzymińskiej, a jego podstawę stanowią tory kolejowe
      > biegnące na wałach czyli nasypach, dzielące Szmulki od Targówka. Oczywiście
      > nie mam nic przeciwko Ząbkowskiej czy Białostockiej. Szmulki są otwarte i
      > gościnne. Ale to tylko taka uwaga gwoli scisłości.

      w zasadzie tak, :) jak najbardziej ortodoksyjnie,
      ale jesli spojrzymy na to bardziej płynnie to wg. mnie przy takim podziale w
      szmule nie łapie sie wiele przyległych ulic, na pewno granica jest na wale
      kolejowym, ale w drugą stronę sprawa chyba już nie jest taka prosta, bo w takim
      razie do czego należą al.tysiaclecia, korsaka, wiosenna, nieporęcka,
      tarchomińska, kawałek białostockiej i kawałek ząbkowskiej powiedzmy tak do
      markowskiej, ja bym to nazwał jednak szmulkami, bo już od markowskiej to jest
      praga ( nie nie praga płn. tylko praga :) ) z tym że tak naprawde praga to
      stalowa wileńska srodkowa białostocka dw.wileński, czyli gdzie umiejscowić te
      ulice do markowskiej, może nawet do brzeskiej, oczywiście bez zaperzania sie i
      walk ;)
      pozdrawiam :)

      • vars2 Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 10.05.05, 11:56
        A wlasnie Szmulki to przede wszystkim ulica Zabkowska z przyleglosciami.
        Natomaist gdzies od Folwarcznej w dlol do Bazyliki to Michalow, ktory istnieje
        jeszcze na mapach, ale zupelnie zapomniany przez wspolczesnych mieszkancow.
        • kaj.ka Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 10.05.05, 15:34
          Szmulki czyli Szmulowizna, jej oszar, granice, są trudne do okreslenia. Jeśli
          te nazwę przypisac dobraom nabytym przez Szmula Zbytkowera, to sięgały by one
          gdzieś na Targówek, Bródno, a może nawet Annopol. Jeśli Zbytkower
          ufundowałkirkut na Bródnie, to chyba w obrebie swoich dóbr. Nie wiadomo gdzie
          on jeszcze wypędzał stada swojego bydła, na które pastwiska. Nazwy miejscowości
          dzielnic, osiedli kształtuje tradycja pokoleniowa. Michałów to tylko epizod.
          Michałostwo Radziwiłłowie kupili kawał gruntu w celu wybudownia kościoła, o nic
          nie wskazuje na to,żeby zamierzali się osiedlać na wschodnich obrzerzach Pragi.
          Ciekawe dlaczego wybrali taką lokalizację dla okazałej bazyliki? Ale nie o to
          chodzi. Wczasach mojegpo dzieciństwa (lata 46-56) Szmulki, ta nazwa, istniala
          włąściwie w jezyku mieszkańców Targówka. Na Targowej rzadko kto posługiwal się
          tą nazwą, a gdybyście zapytali wtedy o Michałów, to pewnie ze świecąszukać, kto
          by wiedział. Totylko takie luzne rozważania. Lepiej wtej sprawie
          zapytac "palkera".
          • vars2 Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 11.05.05, 11:14
            Po wojnie tramwaj mial tabliczke, ze jezdzi do "Bazylika-Michało" i nawet
            budynek rozrzadowy na wale PKP przy Radzyminskiej kolo wiadunktu ma
            nazwe "Michałów".
    • maciek1956 Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 13.05.05, 14:28
      Witam Urodziłem się na Kawęczyńskiej, mieszkałem tam 3 lata i powróciłem do
      mieszkania rodzinnego po ślubie, w 1981 r. Po paru latach przeprowadziłem sie,
      ale ciągle wspominamy z żoną i znajomymi nasze stare mieszkanie i wspaniały
      okres tam spędzony. Grube mury, wysokie mieszkanie, częste spotkania, całkiem
      inne czasy. Czuliśmy się w tamtym rejonie bardzo bezpieznie, nocami chodzilismy
      na spacery, odprowadzalismy znajomych, z bram miejscowi "kolesie" pozdrawiali
      nas. Moi dziadkowie ( jedni i drudzy) mieszkali w tym samym domu, na tym samym,
      4, piętrze, jeszcze w czasach okupacji. Mama, po studiach dostała nakaz pracy i
      uczyła u Chrobrego, w latach 53-59. Rodzice i ja ślub braliśmy w Bazylice.
      Bardzo miło wspominamy lata spędzone na Szmulkach. Pozdrawiamy
      • wredny_typ Re: wspomnienia, wspomnienia, sentymenty 24.06.05, 16:11
        miłe te chwile gdy do młodości lat powrócić można :) dziś już tego nie ma,
        wszystko się zmieniło Siedlecka już nie ta jaką pamiętam, Kawęczyńska olbicze
        zmieniła, na Otwockiej gdzie parówki robili centrum kultury powstało jedynie
        jordanowski ogródek się ostał gdzie "rekordy" w biegu na 60 metrów biłem do 126
        chodząc. A dom kultury :( ech tylko we wspomnieniach żyje - miłych wspomnieniach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka