Dodaj do ulubionych

A może by tak na rower?

IP: *.pl 03.02.02, 11:47
Słońce świeci już drugi dzień, jest wzglednie ciepło, a może by tak wyjść na
rower?
Może przypadkiem przez zimę przybyło kilka ścieżek rowerowych (chociaż raczej w
to nie wierzę) Ale też jest okazja dokonania przeglądu stanu tych sprzed zimy.
Ciekaw jestem ile z nich trzeba będzie naprawiać.
Jest tylko jeden problem najpierw muszę wymienić w moim rowerze dętkę :(
Obserwuj wątek
    • palker Re: A może by tak na rower? 03.02.02, 12:07
      Gość portalu: ogon123 napisał(a):

      > Słońce świeci już drugi dzień, jest wzglednie ciepło, a może by tak wyjść na
      > rower?
      > Może przypadkiem przez zimę przybyło kilka ścieżek rowerowych (chociaż raczej w
      >
      > to nie wierzę) Ale też jest okazja dokonania przeglądu stanu tych sprzed zimy.
      > Ciekaw jestem ile z nich trzeba będzie naprawiać.
      > Jest tylko jeden problem najpierw muszę wymienić w moim rowerze dętkę :(

      Obśmiałem się, jak norka. Nie dalej, jak 5 minut temu smętnym wzrokiem ogladałem
      mój rowerek ze sfaczałą tylna oponką zawierajacą dziurawą dętkę :-). Na szczęście
      mam dętkę, którą nabyłem drogą kupna. Wystarczy ją zaprawić.... Ale to już może
      nie dzisiaj. Dzisiaj zadowolę się spacerkiem :-))

    • Gość: tpi0 Wymiana dętki IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 03.02.02, 16:59
      Przyjemność wymiany dętkiw tylnym kole jest odwrotnie proporcjonalna do ceny
      wymiany dętki u fachowca i wpost proporcjonalna do poziomu satysfakcji po
      poprawnym założeniu jej samemu.:)
      Pozdrawiam wszystkich rowerzystów
      • sloggi A może rajd na miotle ?????? 03.02.02, 17:34
        Tam tylko czasem ster szwankuje, nauka jazdy dla forumowiczów u zdzichy po
        preferencyjnej cenie. Circa 15 browarów.
        Polecam wymianę dętki na Chodeckiej 4 - tanio.
        • zdzicha Re: A może rajd na miotle ?????? 03.02.02, 23:00
          sloggi napisał(a):

          > Tam tylko czasem ster szwankuje, nauka jazdy dla forumowiczów u zdzichy po
          > preferencyjnej cenie. Circa 15 browarów.

          Nic mi na ten temat nie wiadomo, na miotle latają czarownice. Widziałam 2 sztuki
          sprzętu u Kuleczki, w całkiem dobrym stanie. Ja jestem, póki co, czarodziejką i
          przemieszczam się zdzichowozem.
      • palker Re: Wymiana dętki 03.02.02, 21:18
        Gość portalu: tpi0 napisał(a):

        > Przyjemność wymiany dętkiw tylnym kole jest odwrotnie proporcjonalna do ceny
        > wymiany dętki u fachowca i wpost proporcjonalna do poziomu satysfakcji po
        > poprawnym założeniu jej samemu.:)
        > Pozdrawiam wszystkich rowerzystów

        Podszedłem do sprawy bardzo ambitnie i rowerek od zadniej strony prezentuje się
        całkiem nieźle. Jeżeli rano pogoda będzie zachęcająca pojadę rowerem do pracy und
        zurück. Przy okazji sprawdzę, czy nic mu nie dolega. Na Lusińskiej jest serwis
        Gianta i wkrótce czeka mnie tam przedsezonowy przegląd.
      • zdzicha Re: Wymiana dętki 03.02.02, 21:42
        Tak jakoś czuję się dzis jak dętka...
        • palker Re: Wymiana dętki 03.02.02, 22:44
          zdzicha napisał(a):

          > Tak jakoś czuję się dzis jak dętka...

          Polecam łatki na gorąco :-))
          • zdzicha Re: Wymiana dętki 03.02.02, 22:57
            palker napisał(a):

            > Polecam łatki na gorąco :-))

            A jak to się przyrządza? I czy to aby nie jest tuczące?

            • palker Re: Wymiana dętki 03.02.02, 23:04
              zdzicha napisał(a):

              > palker napisał(a):
              >
              > > Polecam łatki na gorąco :-))
              >
              > A jak to się przyrządza? I czy to aby nie jest tuczące?
              >

              W pewnym sensie przypomina to płonace szaszłyki. Nie wiem co na to dętka, ale
              wydaje mi się, że robi jej sie od tego gorąco; w zamian stan dziurawości jej
              przechodzi dokumentnie:-))
              • zdzicha Re: Wymiana dętki 03.02.02, 23:08
                palker napisał(a):

                > W pewnym sensie przypomina to płonace szaszłyki. Nie wiem co na to dętka, ale
                > wydaje mi się, że robi jej sie od tego gorąco; w zamian stan dziurawości jej
                > przechodzi dokumentnie:-))

                To ja tak nie chcę... ani nie jest mi zimno, ani jakaś dziurawa nie jestem :)
                • palker Re: Wymiana dętki 03.02.02, 23:12
                  zdzicha napisał(a):

                  > palker napisał(a):
                  >
                  > > W pewnym sensie przypomina to płonace szaszłyki. Nie wiem co na to dętka,
                  > ale
                  > > wydaje mi się, że robi jej sie od tego gorąco; w zamian stan dziurawości j
                  > ej
                  > > przechodzi dokumentnie:-))
                  >
                  > To ja tak nie chcę... ani nie jest mi zimno, ani jakaś dziurawa nie jestem :)

                  Ślubowałaś?
                  • Gość: beata_ Re: Wymiana dętki IP: *.acn.waw.pl 03.02.02, 23:19
                    palker napisał(a):

                    > zdzicha napisał(a):
                    >
                    > > palker napisał(a):
                    > >
                    > > > W pewnym sensie przypomina to płonace szaszłyki. Nie wiem co na to dę
                    > tka,
                    > > ale
                    > > > wydaje mi się, że robi jej sie od tego gorąco; w zamian stan dziurawo
                    > ści j
                    > > ej
                    > > > przechodzi dokumentnie:-))
                    > >
                    > > To ja tak nie chcę... ani nie jest mi zimno, ani jakaś dziurawa nie jestem
                    > :)
                    >
                    > Ślubowałaś?

                    Ślubowałaś?
                    • palker Re: Wymiana dętki 03.02.02, 23:22
                      Gość portalu: beata_ napisał(a):

                      > palker napisał(a):
                      >
                      > > zdzicha napisał(a):
                      > >
                      > > > palker napisał(a):
                      > > >
                      > > > > W pewnym sensie przypomina to płonace szaszłyki. Nie wiem co na
                      > to dę
                      > > tka,
                      > > > ale
                      > > > > wydaje mi się, że robi jej sie od tego gorąco; w zamian stan dzi
                      > urawo
                      > > ści j
                      > > > ej
                      > > > > przechodzi dokumentnie:-))
                      > > >
                      > > > To ja tak nie chcę... ani nie jest mi zimno, ani jakaś dziurawa nie j
                      > estem
                      > > :)
                      > >
                      > > Ślubowałaś?
                      >
                      > Ślubowałaś?

                      Tak, bo mój kolega, któremu ostanio zbyt często dziurawiła się świadomość, wziął
                      i ślubował. Na razie jakoś się trzyma biedak.
                  • zdzicha Re: Wymiana dętki 03.02.02, 23:21
                    palker napisał(a):

                    > Ślubowałaś?

                    Czy co ślubowałam? I co to ma wspólnego z dętką?
                    :)

                    • Gość: precious dziurawe IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 04.02.02, 17:04
                      ja sie bardzo chętnie piszę na rowerek. korzystam z pana na Lusińskiej -
                      nagminnie mi wymienia dziurawe dętki, ale raczej na zimno.

                      a widzicie, jeden sloik odkrecilam ze słońcem i tak już zostało.
                      pono już w ogóle śniegu nie będzie!




                      • Gość: beata_ Re: dziurawe IP: *.acn.waw.pl 04.02.02, 20:39
                        Precious, a w razie czego wybierasz się może gdzieś jeszcze, gdzie słoiki można
                        by zabrać...? Tak na wszelki wypadek pytam, bo świetnie ci poszło:-)))
                        • precious Re: dziurawe 04.02.02, 20:54
                          prosze cie uprzejmie, zawsze mozna na mnie liczyc w kwestii słońca. bynajmniej
                          nieskromnie czasem mój uśmiech wystarcza za tysiąc słońc - ha ha ha !

                          no, ale na razie się nie wybieram nigdzie. teraz to i Łomianki są daleko :-((


                          ps. a dzis caly dzien o tej wiosnie mowia co ja przywiozlam :-))
                          • Gość: beata_ Re: dziurawe IP: *.acn.waw.pl 04.02.02, 20:57
                            I pewnie ani słowem nie wspomnieli, że to twoja zasługa... Oni to tak zawsze:(
                            • precious Re: dziurawe 04.02.02, 21:08
                              ach tam, zaszczyty ... nie mam miejsca na wiecej ramek na scianie :-)

                              ale jak pieknie na swiecie ! I ludzie czesciej sie do siebie uśmiechaja, i
                              jabłka lepiej smakują, i w ogóle tak jakoś chce się żyć ...
                              chce się??
                              • lelu Re: dziurawe 04.02.02, 22:03
                                Jestem pierwszy raz w tym wątku. Nie mam siły czytać porzednich listów, ale
                                rower to fajna rzecz. Tylko trzeba wozić pompkę, żeby komuś od czasu do czasu
                                przyłożyć, tak dla rozładowania stresu, albo dla zgrywu. Dobrze też mieć przy
                                sobie gaz pieprzowy, bo największy przyjaciel człowieka- pies, jak go widzi na
                                rowerze, to zaraz wbija mu zęby w łydkę. Ale tak wogóle to jest fajnie,
                                szczególnie pod górkę i pod wiatr. Dobrze też, jak deszcz jeszcze pada.
                                • beata_ Re: dziurawe 04.02.02, 22:06
                                  Leluuuu, to nie tak!:-) Ma być miło, pięknie, bez gazu i psów (pompki mogą
                                  być) - tu sie między innymi pisze o nowym ...PSI, rowerkowym:-))))
                                  • lelu Re: dziurawe 04.02.02, 22:11
                                    Na rowerze to ja już jeżdziłem, kiedy był on jeszcze welocypedem. Chętnie się
                                    podłączę.
                                    • beata_ Re: dziurawe 04.02.02, 22:18
                                      I słusznie - będziesz mile widziany:-))) Może tym razem zdążę cię obejrzeć, nie
                                      mówiąc o rozmowie, bo nie zamierzam sie spóźnić:-))
                                  • precious Re: dziurawe 04.02.02, 22:13
                                    no troche racji z tymi pompkami jest, ale ja mam taki rower co się pompuje na
                                    stacji benzynowej. i zawsze prosze jakichś panów bo ja się boję, ze mi
                                    wybuchnie opona.

                                    dla ochrony można wozić różne rzeczy, ale jak ma się rower bardzo byle jaki to
                                    nic nie trzeba dla obrony, bo nikt go nie chce :-)
                                    a dla psa kiełbasa!
                                    • lelu Re: dziurawe 04.02.02, 22:16
                                      bywa jednak, ze pies jest cham i wtedy, to trzeba miec jeszcze złoty rog, a on
                                      nie jest poręczny.
                                      • zdzicha Re: dziurawe 04.02.02, 22:27
                                        Obawiam się, że ze złotego rogu ostał Ci się jeno sznur, bo o czapce z tym takim,
                                        no wiesz... nie mnie się wypowiadać...

                          • zdzicha Re: dziurawe 04.02.02, 21:34
                            precious napisał(a):

                            > no, ale na razie się nie wybieram nigdzie. teraz to i Łomianki są daleko :-((

                            Nie wyjeżdzaj nigdzie tej wiosny. Do Łomianek ja jeżdzę z delegacją z Pragi -
                            wystarczy. Słońce ma być! Już mi hortensja i kalina pąki wypuszczają. Jakby mi je
                            wymroziło, to zapłakałabym się na śmierć.

                            • precious Re: dziurawe 05.02.02, 00:24
                              zdzicha napisał(a):
                              > Nie wyjeżdzaj nigdzie tej wiosny. Do Łomianek ja jeżdzę z delegacją z Pragi -
                              > wystarczy. Słońce ma być! Już mi hortensja i kalina pąki wypuszczają. Jakby mi
                              > je
                              > wymroziło, to zapłakałabym się na śmierć.
                              >

                              a jak to robisz? kiedys tak mi pieknie kwiwty rosly a teraz mam dwa, bo reszta
                              padla. zmiana klimatu czy cos?
    • chaladia Re: A może by tak na rower? 03.02.02, 21:46
      A może kwardupsi na rowerach?
      Ścieżką "rowerową" (chyba tylko MTB dadzą sobie z nią radę) wzdłuż Kanałku
      Żerańskiego do Nieporętu. W Os. Głogi jest żarciodajnia, gdzie superextra
      pierożki, inne żarcie też tak samo dobre, podobnego w najlepszych kanjpach w
      Warszawie nie ma. W soboty dość krótko to działa, w niedzielę niestety
      nieczynne. Gość nie ma zgody na wyszynk piwa, ale obok jest sklepik, a jak
      będziemy się żywić na tarasie, to chyba nikt nam nie zabroni? Kubki mogę
      przywieżć ze sobą.
      Niezroweryzowani mogliby dojechać "705" lub samochodami.
      • beata_ Re: A może by tak na rower? 03.02.02, 21:51
        Ja by wolałam być już zroweryzowana, więc mam nadzieję że to spotkanie nieco w
        czasie odsunięte będzie...Trasy rowerowe też obeschną:-))
        • chaladia Re: A może by tak na rower? 03.02.02, 22:34
          Dojedź na Grabinę samochodem, to ci jakiś bicykl wypożyczę.
          • Gość: beata_ Re: A może by tak na rower? IP: *.acn.waw.pl 03.02.02, 22:41
            Wielkie dzięki - chętnie skorzystam, jeśli roweru odkupić sobie nie zdążę:-)))
            • zdzicha Re: A może by tak na rower? 03.02.02, 22:43
              A co? Ktoś Ci ukradł i żąda okupu, że musisz odkupić?
              • Gość: beata_ Re: A może by tak na rower? IP: *.acn.waw.pl 03.02.02, 22:45
                Nie - w wakacje przehandlowałam dziecku rower (za mały był) i teraz muszę
                odkupić jej i zarazem sobie:-)))
                • chaladia Jedna wątpliwość 03.02.02, 22:48
                  A propos' kwardupsi na rowerach:
                  Czy Maas jeździ na rowerze?
                  No i czy dojedzie tak daleko? Z Natolina (na przykład - pojęcia nie mam, gdzie
                  mieszka) to 50 km...
                  • Gość: beata_ Re: Jedna wątpliwość IP: *.acn.waw.pl 03.02.02, 22:50
                    Da sobie radę - jak tylko będzie chciał(a):-)))
                  • zdzicha Druga wątpliwość 03.02.02, 23:02
                    Czy ktokolwiek z reprezentantów GW bedzie chciał się do nas przyłączyć?

                    • palker Re: Druga wątpliwość 03.02.02, 23:10
                      zdzicha napisał(a):

                      > Czy ktokolwiek z reprezentantów GW bedzie chciał się do nas przyłączyć?
                      >

                      Ja tam na forum krajowym bywam rzadko, ale raz, jak byłem to widziałem tam posty
                      mówiace, ze w gazecie, to sami cykliści są.
                    • jedrzej! Re: Druga wątpliwość 05.02.02, 00:35
                      może by tak specjalnie zaprosić.
                      Mamy nowego dziennikarza, co pisze o naszych gminach.
                      Nazywa się Paweł Nosowski i jest OK!
                      czyta nasze wypowiedzi na forum. Pozdrawiam Panie Pawle.
                      • zdzicha Re: Druga wątpliwość 05.02.02, 11:23
                        Ja też Pana Pozdrawiam, Panie Redaktorze! O tutaj łapką macham! Widać mnie,
                        widać?

                        Jeżeli to jest ten sympatyczny kolega, który był uprzejmy wypowiedzieć sie w
                        pewnym wątku, to niech lepiej trzyma się z daleka ode mnie. A Ty, Jędrzej, weź
                        sobie dużą tubkę wazeliny, przyda Ci się.
                    • Gość: Emhyr Re: Druga wątpliwość IP: *.stacje.agora.pl 06.02.02, 15:42
                      > Czy ktokolwiek z reprezentantów GW bedzie chciał się do nas przyłączyć?

                      Na rowerze? Zawsze ;-)))
                      Tylko musi byc jakis rozsny termin...

                    • Gość: ben Re: Druga wątpliwość IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.02.02, 11:31
                      Ja sie bardzo chetni przylacze, jedynie miejsce spotkania trzeba ustalic. Ja sie zawsze spotykam w
                      barze pod Rura (pod mostem gdanskim). A jak WY?
      • Gość: tpi0 Re: A może by tak na rower? IP: 195.117.110.* 04.02.02, 11:42
        Jestem za moimi wszystkimi czterema kółkami. Nawet dziecko zabiorę.
    • Gość: vinc Re: A może by tak na rower? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 19:04
      niestety pogoda znowu sie psuje... :(
    • lelesio Re: A może by tak na rower? 13.02.02, 12:51
      Tak, a może by na rower.

      • sloggi Re: A może by tak na rower? 13.02.02, 12:52
        Muszę swój obudzić ze snu zimowego.
        • glory Re: A może by tak na rower? 13.02.02, 13:08
          Przepraszam , czy w mojm kochanym miescie pada znow snieg! PROSZE O
          NATYCHMIASTOWA ODPOWIEDZ BO WPADAM W PANIKE I ZARAZ OTWIERAM NASTEPNA BUTELKE
          KARTOFLANKI !

        • lelesio Re: A może by tak na rower? 13.02.02, 13:19
          sloggi napisał(a):

          > Muszę swój obudzić ze snu zimowego.

          użyj pompki do tego


          • glory Re: A może by tak na rower? 13.02.02, 13:33
            Przepraszam ze CO ?
            >
            >

    • palker Re: A może by tak na rower? 16.02.02, 13:05
      Właśnie biorę swojego stalowego rumaka i pędzę na spotkanie wiatru.
      • palker Re: A może by tak na rower? 16.02.02, 21:14
        Wiem, że zgodnie ze starą forumowa tradycją znajdzie się ktoś, kto uprzejmie
        zauważy, że koresponduje sam z sobą, ale, niech tam!
        Byłem na pierwszym rowerowym spacerze w tym sezonie. Jednak z siodełka roweru
        widać nieco więcej niż zza szyby samochodu. I inne rzeczy irytują.
        Wystarczyło przejechać Głębocką wiadukt nad Trasą, aby się znaleźć w zupełnie
        innym świecie. Sielsko i anielsko.
        Sielsko wyglada jeszcze drewniana chałupa z zabitymi deskami oknami, z brzegu
        Głębockiej. Szkoda, żeby odeszła w niebyt.
        Świetnie się miewa za to kościółek w Grodzisku i konie w położonej obok
        stadninie. Przy okazji, razem z córką wjechaliśmy na drogę prowadzącą ku
        budowanemu przez Dom Development osiedlu Derby. Stałem sobie własnie pod
        tablicą z wizualizacja osiedla, gdy nadjechał passatem jakiś men w wieku
        klimakteryjnym. Zapytał uprzejmie: Wy tu czego?
        - Ogladamy.
        - No to spierdalać mi tu stąd! Teren prywatny! Brama przeciez jest!
        - Najuprzejmiej dziękuję za jakże trafne zwrócenie mi uwagi.

        Gdy wyjechaliśmy z powrotem na drogę, córka (niecałe 11) zapytała: A o czym
        mówił ten pan?
        - O skomplikowanych stosunkach, przede wszyskim własnościowych - odparłem.

        Wracaliśmy przez Lasek Bródnowski. Dużo spacerowiczów z psami i dziećmi. I
        dwóch szczeniaków na motorze, którzy chcieli nas rozjechać na leśnej scieżce.
        Oby drzewo nagle wyrosło im na drodze!

        Na koniec poogladalismy, jak tam na budowie nowego mostku nad Kanałem
        Bródnowskim. Panowie zbrojarze zwijali sie jak w ukropie. Na kanałku duże stado
        kaczek krzyżówek szykujacych się do wiosny i niespodziewanie piękny widok
        bażanta w locie. Bo bazantów ci u nas dostatek. Póki pola na Targówku jeszcze
        nie zabudowane. Ze dwa tygodnie temu widziałem ich duże stado za Castoramą.
        • garma Re: A może by tak na rower? 16.02.02, 22:09
          Palker napisał:
          "I dwóch szczeniaków na motorze, którzy chcieli nas rozjechać na leśnej
          scieżce. Oby drzewo nagle wyrosło im na drodze!"
          Niech im lepiej nic na drodze nie wyrasta, bo żal rodziców, raczej niech im
          zabraknie paliwa
          • beata_ Re: A może by tak na rower? 16.02.02, 22:12
            garma napisał(a):

            > Palker napisał:
            > "I dwóch szczeniaków na motorze, którzy chcieli nas rozjechać na leśnej
            > scieżce. Oby drzewo nagle wyrosło im na drodze!"
            > Niech im lepiej nic na drodze nie wyrasta, bo żal rodziców, raczej niech im
            > zabraknie paliwa

            Garmuś, prawdziwy anioł dobroci z ciebie...Ja bym jednak na jakąś twardszą
            przeszkodę stawiała...
          • palker Re: A może by tak na rower? 16.02.02, 22:17
            garma napisał(a):

            > Palker napisał:
            > "I dwóch szczeniaków na motorze, którzy chcieli nas rozjechać na leśnej
            > scieżce. Oby drzewo nagle wyrosło im na drodze!"
            > Niech im lepiej nic na drodze nie wyrasta, bo żal rodziców, raczej niech im
            > zabraknie paliwa

            Masz rację :-)) Niech! Ewentualnie, bodaj by im sie silnik zatarł na śmierć w tym
            motorze (ale to znowu rodzice będą remont finansować - widzę, że nie ma dobrego
            rozwiązania)
        • chaladia Re: A może by tak na rower? 16.02.02, 22:25
          W ten weekend nieco za zimno, ale jak się ociepli, zapraszam dalej w moje
          strony, a nie tylko na Głębocką. Sielsko i anielsko, jak napisałeś. Wzdłuż
          Kanału Żerańskiego można aż do ZZ jechać. Już gdzieś kiedyś pisałem, że fajne
          miejsca na popas są i pożywić się godziwie można. Można by tam też urządzić
          RowerPSI.
          W drugą stronę wzdłuż drogi serwisowej Wodociągu Pólnocnego też można się
          przejechać - tyle że sensowna "micha" jest dopiero Leśnym Barku, co może być
          trochę daleko dla niektórych, w trzecią - do rezerwatu Błota Czarnej Strugi też
          można pojechać. I do Izabelina też można...
          • garma Re: A może by tak na rower? 16.02.02, 22:36
            Palker napisał:
            "Niech! Ewentualnie, bodaj by im sie silnik zatarł na śmierć w tym
            motorze (ale to znowu rodzice będą remont finansować - widzę, że nie ma
            dobrego rozwiązania)"
            To jest bardzo dobre rozwiązanie, bo może nie starczy im na sfinansowanie
            naprawy i będzie spokój :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka