Dodaj do ulubionych

Stan wojenny

13.12.05, 02:03
się zaczyna...
Obserwuj wątek
    • chinique Re: Stan wojenny 13.12.05, 02:22
      Jaruzelski to chyba na Mokotowiu mieszka ...
      • mvitti Re: Stan wojenny 14.12.05, 00:55
        Ale niektórzy internowani w naszej okolicy...do czyichś drzwi dobijali tej nocy,
        ktoś na pewno drukował w którymś z sąsiednich mieszkań, ktoś inny z trzeciego
        piętra przechowywal opycjoniste, a gdzieś na następnej ulicy spotykały się
        dziewczyny i opracowywały kolejny numer tygodnika Mazowsze...tak, tak, to się
        czuje w powietrzu...
        • shapha Re: Stan wojenny 14.12.05, 02:05
          Tajne spotkania opozycji odbywały się np. na Dantyszka.
          • a.delon Re: Stan wojenny 14.12.05, 12:39
            tajne spotkania opozycji:D <wow>

            ciekawie było raczej za okupacji w tej jaskini lwa;)
            • mvitti Re: Stan wojenny 14.12.05, 13:18
              Co jest zabawnego w tajnych spotkaniach opozycji...
              • a.delon Re: Stan wojenny 14.12.05, 14:14
                zabrzmiało prawie jak tajne komplety, konspiracja, walka z najeźdzcą, a to
                najczęściej były po prostu towarzyskie spotkania, nierzadko mocno zakrapiane
                (takie były zwyczaje, nie żeby to koniecznie byli jacyś degeneraci i warchoły,
                jak zwykł twierdzić łysy pan na wtorkowych konferencjach).

                Aż mi wstyd się zrobiło że odarłem mit opozycjonisty i to na stronie gazeta.pl;)
                • chinique Re: Stan wojenny 14.12.05, 14:28
                  Podczas stanu wojennego nie było wielu rozrywek, papierosy, alkohol, kawa, seks,
                  rzucanie śnieżkami w czołgi.
                  • a.delon Re: Stan wojenny 14.12.05, 14:55
                    A zwłaszcza seks kolego cynik, dzięki temu nam tyle narodu wyrosło. Stronnictwa
                    prorodzinne powinny generałowi wronie pomnik wystawić spiżowy, a nie obłudnie
                    szkalować.

                    Rzucanie śnieżkami było tylko na początku. Później wieczorami nosiło się gorącą
                    herbatę, żeby tak chłopaki nie marzły. A w wigilę karpia z życzeniami
                    szczęśliwego powrotu do domu.
                  • mvitti Re: Stan wojenny 14.12.05, 14:59
                    Nie odzierasz z mitu tylko gadasz glupoty...alkohol, sex itp nie mają tu nic do
                    rzeczy...faktem jest, że zorganizowano poziemie, gazety, kontakty, metody
                    dzialania, kontakty z zachodem - samo sie zrobiło?... ci znani opozycjoniści,
                    którym udało sie uniknąć internowania jak bujak, frasyniuk, lis byli na wagę
                    złota, mieli b ograniczone kontakty, byli "niewidoczni", zmieniali ciagle
                    mieszkania...podobni kobiety od tygodnika mazowsze miały mnóstwo roboty,
                    pracowaly po 30 godzin bez snu, również zmienialy mieszkania...
                    w powstaniu, w getcie, na kompletach szędzie się równiż piło, paliło, uprawialo
                    sex...i co z tego wynika???
                    • shapha Re: Stan wojenny 14.12.05, 15:33
                      Dywagacje dywagacjami, ale spotkania na Dantyszka akurat miały charakter
                      prawdziwie organizatorsko/opozycyjny, a nie spotkań przy winie i winylach.
                      • mvitti Re: Stan wojenny 14.12.05, 15:49
                        Wiesz w kótym domu dokladnie?
                    • a.delon Re: Stan wojenny 14.12.05, 16:00
                      O tym jak sprawnie działała opozycja przecież dobrze wiemy. Ale nie w
                      tym rzecz. Sformułowania typu "tajne spotkania opozycji" wywołujące konotacje
                      j.w. śmieszą zwłaszcza samych aktorów tych wydarzeń. Mnie również, dlatego
                      pozwoliłem sobie zażartować.
                      Niosą bowiem w sobie ciężkiej wagi ładunek semantyczny, mający źródła w micie
                      powstańczym, obecnym dzisiaj szczególnie w mitologii drugiej wojny. A skala była
                      inna, wróg nie ten i nie tak zdeterminowany, milicja to nie gestapo,
                      internowanie to nie pawiak i oświęcim (czy ubeckie kazamaty), późny prl to
                      państwo policyjne a nie generalna gubernia, solidarność to nie państwo
                      poddziemne itd. itp.

                      Czytając "tajne spotkania opozycji" przypomniały mi się lekcje polskiego w
                      szkole podst, omawianie "kamieni na szaniec" do bohaterów których zupełnie nie
                      przystają solidarnościowi opozycjoniści, zarośnięci panowie w wyciągniętych
                      swetrach.
                      • shapha Re: Stan wojenny 14.12.05, 17:01
                        osobiscie wisi mi to czy takie sformulowanie cie smieszy czy nie - akurat tak
                        napisalem, nie zastanawialem sie nad ladunkiem semantycznym i sratatatata

                    • chinique Czołgi od mrozu skrzypiące 14.12.05, 16:21
                      Twoja ekscytacja i fascynacja opozycją stanowojenną, a także "klimatem" tamtych
                      dni jakoś dziwnie koreluje się z danymi osobowymi dot. wieku, które podałaś w
                      jednym z wątków i na nieszczęście jak by nie odejmować wypada właśnie na seks w
                      te długie zimowe wieczory, a za oknami czołgi od mrozu skrzypiące.
                      • mvitti Re: Czołgi od mrozu skrzypiące 14.12.05, 16:33
                        Zdaje mi sie, że delon "przyczepil się" do wypowiedzi szafy, a nie mojej...we
                        mnie nie ma nadmiernej ekscytacji...czytam teraz o tym bo jest to pośrednio
                        związane z moją mgr...a jak wybuchł stan wojenny byłam juz na świecie...
    • kester Re: Stan wojenny 14.12.05, 15:52
      W styczniu i lutym nosiliśmy listy wyniesione przez księzy od internowanych w
      Białołece. Było kilka adresów na Mianowskiego. W tych domach nie było "wesoło".
      A herbata dla chlopaków przy skotach... To był zwykły pobór, któremu
      przedłużono służbę o 3 miesiące. Co te chłopaki były winne... Nikt nie miał do
      nich pretensji... A zimno wtedy było okrutnie...
      To na prawdę nie były wesołe dni... Potem przeszło przyzwyczajenie... to
      normalne...
      Ale i tak jeszcze trudno mi teraz pisać o tych dniach... Coś w nas wtedy
      zabili...
      • mvitti Re: Stan wojenny 14.12.05, 16:17
        To ze masz uraz przez lekcje polskiego to już twój problem:
        w spotknia były tajne tzn nikt prawie o nich nie mógł wiedzieć, było to
        spotkania i zbierali sie na nich ludzie związani z opozycją...wszystkie trzy
        słowa są zgodne z prawdą...
        • a.delon Re: Stan wojenny 14.12.05, 16:35
          nie chodzi mi o uraz, wręcz przeciwnie, bo wspominam pozytywnie, a także nie o
          kwestie merytoryczno-organizacyjne, jak bardzo były tajne, itd. a o znaczenia
          zawarte w samym języku.

          cynik, to było poniżej pasa (trąci chamstwem ta uwaga) a poza tym mylisz się o
          ile wiem.
          • chinique Re: Stan wojenny 14.12.05, 16:43
            Na szczęście mogę się zawsze wykręcić, że było cyniczne. Swoją drogą, to
            zajmująca okoliczność, że akurat owa osoba rozpoczęła ten wątek, a bibularze,
            tajni gońcy, wówczas młodzi czołgiści, niosący im herbatę, internowani i sami
            opozycjoniści nie wypowiadają się, a jeżeli już to z dystansem. Czyżby po
            pokoleniu JP2 wykreowanym przez media telewizyjne, dorobiliśmy się wczoraj
            pokolenia trzynaście-dwanaście wykreowanego przez media internetowe?
          • mvitti Re: Stan wojenny 14.12.05, 16:44
            Domyslam się, że chodzi ci o język, ale chyba troche za dużo "patetyzmu" widzisz
            w okresleniu szafy...
            a poza tym czemu sobie czasem nie być sentymentanym...siedzisz sobie w ciemnym
            pokoiku przy komputerze, cała kamienica śpi, za oknem śnieg i mróż,(to już moja
            wyobraźnia), patrzysz na zegarek, minęła północ, 13 grudnia...czemu nie
            uruchomić wyobraźni i nie cofnąc się w czasie dla zabawy, nie bacząc na
            egzaltowane i filmowe czasem zdania, to jest przyjemne, a nasze forum nie ma
            opiniotwórczego charakteru...
            • chinique Re: Stan wojenny 14.12.05, 16:52
              No i właśnie.
            • shapha Re: Stan wojenny 14.12.05, 17:14
              przeczytalem jeszcze raz moj post - i dochodze do wnioseku ze wy wszyscy macie
              jakis problem ze stanem wojennym. gdzie w mojej wypowiedzi patos?? "tajne
              spotkania opozycji" to tak samo neutralne (acz precyzynje) okreslenie jak
              "czerwona kurtka waclawa". w minimalnej ilosci slow maksimum precyzji.

              semantyke zostawmy filologom, co?

              z innej strony, czuje sie wyrozniony, ze akurat moje 3 slowa wywolaly
              najbardziej burzliwa od dawna dyskusje na forum.
              • a.delon Re: Stan wojenny 14.12.05, 17:34
                Ja tu szukałem pretekstu jak porozmawiać z mvitti o jej pracy m, rozważyć rolę
                mitu solidarnościowego na tle mitologii powstańczej, oraz zastanowić się
                obecności mitu w języku, a nie o czepianie się słówek, szkalowanie kogokolwiek,
                a już na pewno nie "flekowanie" pod i nad-ziemnych:)

                Kester, ostatni wers wpisu Twego to Brodziński w wersji Antoniego Macierewicza,
                jedna z jego (i moich) ulubionych fraz. urzeczony jestem!
                • kester Re: Stan wojenny 14.12.05, 17:39
                  Antoni nie jest z mojej bajki ale fraza powoli się sprawdza...
                  Niedługo postawimy pomnik Jaruzelowi a potem poprosimy Putina o ochrone przed
                  CIA!
                  Przeciez za PRL bylo tak bosko!!!! Chyba z połowa społeczeństwa tak uważa!
                • mvitti Re: Stan wojenny 14.12.05, 18:35
                  Alanie jesteś słodki:)
                  Pamiętaj jednak, że ja zajmuje się konstruowanie tego mitu wtedy, w latach 80, a
                  nie dziś!!!
                  Twoja Monica
      • chinique T54 14.12.05, 16:29
        Dokładnie, ludzie się cykali godziny milicyjnej, a tu proszę, poezja - śnieg i
        bibuła, T54 zerka lufą do kuchni przez oszronioną szybę, gdzie opozycjoniści
        sączą herbatę ze szklanki.
        • mvitti nie to nie 14.12.05, 16:38
          Sądziłam że wysunięcie tematu stanu wojennego będzie pretekstem do wymienienia
          się ciekawymi info związanymi z ochotą np. że w jakimś z tych mieszkań przez
          tydzień mieszkał Frasyniuk, że w innym Łuczywo zbierała się z resztą redakcji, a
          wasz sąsiad miał w piwnicy prymitywną maszynę drukarską...to są ciekawe
          rzeczy...szkoda że rozmowa zamieniła się w zbiór cynicznych i prześmiewczych
          wypowiedzi...
          • chinique Re: nie to nie 14.12.05, 16:48
            To nie ja pierwszy wartościowałem, wspomniałem tylko, że Wojtuś mieszka gdzie
            indziej. A sam pomysł był dobry, tyle, że sami opozycjoniści, którzy mogliby
            mieć coś na swoją obronę dzisiaj zapijają żal po niedoszłej "prawicowej"
            koalicji w stołówce sejmowej.
        • kester Re: T54 14.12.05, 16:48
          Oczywiście w porównaniu z okupacją hitlerowską to wojna jaruzelsko-polska była
          farsą... tylko, że tej farsy nie przezyło ze 100 osób. Tylko 100? powiecie. Aż
          100! Pierwszego chłopaka zabili 16 grudnia w Gdańsku. Strzelali do
          manifestacji! Potem Wujek, Lubin, ksiądz Jerzy, Bartoszcze itd...
          Oczywiście było podziemie ale i zabawa w podziemie. I czesto ci się bawili w
          podziemie teraz stugają bohaterów. Prawdziwi, cisi członkowie podziemia nie
          dorobili się stanowisk w nowej rzeczywistości. Zresztą podziemie to był dla
          nas "nadziemnych" promyk nadziji, że jednak sie nie dajemy. A w "nadziemiu" też
          było co robić. Choćby taka mała sprawa jak pomoc tym, których najbliźsi
          siedzieli. Każdy grosz, każda paczka żywościowa to był dla nich skarb! I
          kolportarz ... taka była "nieheroiczna" część stanu wojennego.
          Tak, w kraju gdzie nadal Jaruzel jest bohaterem narodowym a pamiec o kartkach i
          occie w sklepach zanikła zupełnie bardzo łatwo jest "flekować" tych, dla
          których stan wojenny nie była zabawą w seks w czasie godziny policyjnej...
          Narody bez pamięci wcześniej czy później pójdą na służbe do innego pana...
          • mvitti Re: T54 14.12.05, 18:36
            A pamiętasz jeszcze jakieś szczególy dotyczące SO ze stanu wojennego?
            • waclaw.zwirko Czerwień 14.12.05, 20:39
              "czerwona kurtka waclawa"
              Oj wypraszam sobie, mam tylko czerwony sweter:)
              Poza tym czerwień nie jest mi zbyt bliska ideowo.
              • mvitti Re: Czerwień 14.12.05, 20:43
                Sadząc po dzielnicy którą zamieszkaujesz miała bym wątpliwości. Zdaje się, że w
                twoim okręgu wyborczym wygrali czerwoni...:)
                • waclaw.zwirko Re: Czerwień 14.12.05, 21:05
                  Jestem więc mniejszością. Na szczęście jeszcze nikt mnie nie prześladuje.
                  • mvitti Re: Czerwień 14.12.05, 23:29
                    Na razie zbieraja na ciebie donosy...ale już nie dlugo...to cisza przed burzą:)
              • a.delon Re: Czerwień 15.12.05, 00:06
                szafa, powinno być raczej "czerwony krawat wacława". Noblesse miejsca
                zamieszkania zobowiązuje, kolega Wacław na pewno ma kilka. A przynajmniej jeden,
                na popołudniowe przechadzki parkiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka