chinique 31.01.06, 00:07 Czy mi się wydaje, czy Agatkę przerabiają na warzywniak, wywieszono też transparent z napisem "ryby" (?) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cwi Re: Warzywniak Agatka 31.01.06, 08:54 No więc, jak ryby to coś więcej niż warzywniak. A może Panie z budki bez kantów na rogu Asnyka się przenoszą? Tak czy inaczej ktoś niedawno się żalił, że mało tu kafejek, kanjpek, pubów... o jedną mniej! Od jak dawna tu stała owa Agatka? Odpowiedz Link Zgłoś
skupionyedi Re: Warzywniak Agatka 31.01.06, 09:30 cwi napisał: > No więc, jak ryby to coś więcej niż warzywniak. > A może Panie z budki bez kantów na rogu Asnyka się > przenoszą? Tak czy inaczej ktoś niedawno się żalił, > że mało tu kafejek, kanjpek, pubów... o jedną mniej! > Od jak dawna tu stała owa Agatka? Agatka stoi tu od czasów prehistorycznych. Kiedyś był to bar mleczny Agatka. Jaki jest status lokalu od czasu zakupu przez panią od budki warzywnej nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
skupionyedi Re: Warzywniak Agatka 31.01.06, 09:29 chinique napisał: > Czy mi się wydaje, czy Agatkę przerabiają na warzywniak, wywieszono też > transparent z napisem "ryby" (?) Z tego co wiem, włąscicielką Agatki, jest właścicielka budki warzywnej róg Asnyka i Filtrowej oraz kosmetycznego na Asnyka (ciekawe czy tam też zaczną sprzedawać warzywa...). Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Badylarze :) 31.01.06, 09:33 Ludzie, no warzywa nie mogą stać na takim mrozie, bo przemarzają. Poza tym to piękny przykład przedsiębiorczości w stylu amerykańskim, że silniejsze firmy dokonują akwizycji słabszych nie po to aby je ratować, ale po to żeby przejąć ich: koncesje, nieruchomości lub inne trudnodostępne zasoby. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga Re: Badylarze :) 31.01.06, 15:06 Zaraz zaraz...a czy tam gdzie jest Agatka to nie bylo rybnego wlasnei? jak przez mgle pamietam z dziecinstwa ogromny rybny na Filtrowej... Odpowiedz Link Zgłoś
kester Re: Badylarze :) 31.01.06, 16:01 Jako żywo! Tam był rybny! Z takimi wielkimi basenami na żywe ryby! A potem tak pod koniec 60 albo na początku 70 zamieniono go na cudo techniki - bar szybkiej obsługi bez ognia! Wszystkto grzane podczerwienią (a może mikrofalówką?), w każdym bądź razie jakimś ówczesnym cudem techniki. Jak mamuśka wyjeżdżała do sanatorium wpadałem tam na coś ciepłego. To była konkurencja dla ukochanego baru mlecznego na placu, z cudową zupą pomidorową z kotła. A leniwe... palce lizać. Teraz tam jakaś chińszczyzna... No bo do Kameralnej czy Roksany to nie dało się wejść bo zabijał na wejściu wisący dym papierowsowy i opary z "czerwoną" lub "niebieską" kartką... Odpowiedz Link Zgłoś
mvitti Elagancja-Francja 31.01.06, 16:23 własnie wracając do domu zahaczyłam o Agatke...a w srodku kulturalny warzywniak z elementami sporzywczo-wypiekanymi...czyściutko, ładnie, porządnie...klientów nie mało...sprawia bardzo dobre wrażenie...w stylu kolonii jednym słowem...agatki to raczej nie żal...dawali tam przeciętne dania z mikrofali...ale lokalu troche żal, bo był idealny na przytulną kawiarenkę... Odpowiedz Link Zgłoś
jo-tylda Re: Badylarze :) 05.02.06, 23:17 Rybny był tam gdzie teraz salon piękności :))) Baseny były fajowe, też pamiętam z dzieciństwa Odpowiedz Link Zgłoś
skupionyedi Re: Badylarze :) 31.01.06, 22:16 ingeborga napisała: > Zaraz zaraz...a czy tam gdzie jest Agatka to nie bylo rybnego wlasnei? jak prze > z > mgle pamietam z dziecinstwa ogromny rybny na Filtrowej... He, no własnie w lokalu po rybnym jest salon kosmetyczno fryzjerski... Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga Re: Badylarze :) 01.02.06, 12:50 skupionyedi napisał: > ingeborga napisała: > > > Zaraz zaraz...a czy tam gdzie jest Agatka to nie bylo rybnego wlasnei? ja > k > prze > > z > > mgle pamietam z dziecinstwa ogromny rybny na Filtrowej... > > He, no własnie w lokalu po rybnym jest salon kosmetyczno fryzjerski... > Hmmm... to ja juz bym wolala rybny z prawdziwego zdarzenia, skoro ustalilismy ze nikt na Ochocie nie chce, zeby mu kawa w domu smierdziala ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
skupionyedi Re: Badylarze :) 01.02.06, 12:54 ingeborga napisała: > skupionyedi napisał: > > > ingeborga napisała: > > > > > Zaraz zaraz...a czy tam gdzie jest Agatka to nie bylo rybnego wlasn > ei? ja > > k > > prze > > > z > > > mgle pamietam z dziecinstwa ogromny rybny na Filtrowej... > > > > He, no własnie w lokalu po rybnym jest salon kosmetyczno fryzjerski... > > > Hmmm... to ja juz bym wolala rybny z prawdziwego zdarzenia, skoro ustalilismy z > e > nikt na Ochocie nie chce, zeby mu kawa w domu smierdziala ;-) Jednak wolę smród kawy niż aromat ryb ze sklepu rybnego... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
obywa-tel Re: Warzywniak Agatka 01.02.06, 17:24 Bar agatka istnieje od powojnia. Co prawda nie w takiej fornie. Wczesniej a chodzilem tam czesto byl bar szybkiej obslugi duzo mniejszy. Tzn. czesc jadalni byla mniejsza. Jedzenie bylo raczej slabe Rraz nawet a bylo to w srodku lat 80 w mielonym znalazlem drut, który wbil mi sie w podniebienie. Zwrócilem uwage pani kierowniczce w kasie i dostalem reprymende, zebym tu niepyskowal j jak sie nie podoba to... sobie poszedl i nie jadl bo mnie do tego nie zmusza. Obok teraz gdzie jest fryzjer byl rybny - duuuzy wybór Jezeli w Agatce powstanie warzywny, to dobrze. Mam nadzieje, ze wtedy zniknie ta ohydna buda na skwerku przy piekarni. Ten obiekt to przyklad jak dlugo moze stac prowizorka. Tak sie juz opatrzyla, ze jej nikt nie widzi. To wstyd, ze konserwator zabytków tego nie widzi, a moze widzi i za chwle przyzna temu czemus status obiektu zabytkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Tymczasowa, ponadczasowa buda. 01.02.06, 17:29 No niestety, tyle, że buda wszystkim kojarzy się z obiektem tymczasowym, więc nikt jej nie rusza, a po latach okazuje się jak bardzo jest ponadczasowa. Moim zdaniem w budzie pojawi się kolejny uliczny sprzedawca, który właśnie dorobi się swojej własnej budy :). Odpowiedz Link Zgłoś
obywa-tel Re: Tymczasowa, ponadczasowa buda. 01.02.06, 17:36 Ja nawet jakis czas temu wpadlem na chytry pomysl, pokazania wlascicielce jak takie warzywniaki wyglądają we np. Francji. Ale balem sie, ze mi sprzeda zgnila marchew. Na tym skwerku powinna stac kafejka w krztalcie rotundy, na nowo zbudowana, prowadzona przez mlodych Warszawiaków. Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Czy nie za mało miejsca? 01.02.06, 17:40 I czy biorąc pod uwagę takie zimy nie byłaby to inwestycja zbyt sezonowa? Ale kafejka, jak wszyscy zgodnie twierdzą na pewno by się przydała, chociażby w którymś z okolicznych lokali na parterze ... Może ktoś wreszcie podpali pocztę? Odpowiedz Link Zgłoś
obywa-tel o nie za mało miejsca 01.02.06, 17:49 szkoda ludzi mieszkających wyżej. Ale poczte tzn. Kierownika tej placówki trza by odstrzelic. Ja tam staram sie nie chodzic bo mnie zawsze szlak trafia jak patrze na to bazarowo upstrzone wnetrze, gdzie smierdzi potem i stac trzeba godzinami po jeden zas... znaczek. Ale ten temat byl, juz poruszany chibba. Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Ruch warzywniaka ... 01.02.06, 17:56 Temat poczty już był, przy aczkolwiek rozmowa o warzywniaku spokojnie może zejść na ogólnie rzecz biorąc usługi w okolicy, bo to ruch warzywniaka zakłócił równowagę w okolicy. Wątek o poczcie. Może postawią na poczcie ekspres do kawy dla klientów, co uczyni z nich taką samą kafejkę, jaką są pocztą ... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26220&w=32277766&a=32277766 Odpowiedz Link Zgłoś
skupionyedi Re: Ruch warzywniaka ... 01.02.06, 18:04 chinique napisał: > Wątek o poczcie. Może postawią na poczcie ekspres do kawy dla klientów, co > uczyni z nich taką samą kafejkę, jaką są pocztą ... Do wystroju poczty bardziej pasowałby saturator ze szklanką na łańcuchu... Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Dokładnie :D 01.02.06, 18:07 Dokładnie i automat do waty cukrowej, bądź lodówę z kremem sułtańskim. Ale sami przyznajcie, swoją drogą, to naprawdę duży lokal w fajnym miejscu, w sam raz jak na knajpę, a w budzie po warzywniaku można zrobić po prostu "kiosk pocztowy" ze znaczkami, pocztówkami i totkiem, jak na poczcie głównej. Odpowiedz Link Zgłoś
skupionyedi Re: Dokładnie :D 01.02.06, 18:11 chinique napisał: > Dokładnie i automat do waty cukrowej, bądź lodówę z kremem sułtańskim. Ale sami > przyznajcie, swoją drogą, to naprawdę duży lokal w fajnym miejscu, w sam raz ja > k > na knajpę, a w budzie po warzywniaku można zrobić po prostu "kiosk pocztowy" ze > znaczkami, pocztówkami i totkiem, jak na poczcie głównej. Knajpa w obecnej poczcie to znakomity pomysł. Obawiam się jednak, że przeniesienie poczty do budki ważywnej spowodowałoby, że chodnik po tej stronie Filtrowej stałby się w godzinach 8-20 zupełnie nie drożny - cały zostałby zajęty przez koleji do punktu pocztowego. Odpowiedz Link Zgłoś
obywa-tel Re: Dokładnie :D 01.02.06, 18:44 Postuliję. Pocztę zmniejszyc o polowę Paniom pocztówkom kupić dezodoranty Wprowadzić automat z numerkami, które są w całej Polsce, z wyjątkiem naszej poczty. W drugiej połowie otworzyć drugą knajpkę ze sklepikiem z pamiątkami ze starej Ochoty Tą knajpę "rotundę" no to już zostawić. I mamy w ten sposób bardzo przyjemny placyk. p.s. Czy zauwazyliscie, ze na scianie po prawej stronie wisi dyplom uznania dla najlepszej poczty za 2004. Ciekawe za co. Chyba za smród. Ja dodaję medal z kartofla z warzywniaka obok. Cholera a teraz idę na pocztę bo dostalem przesyłkę. Jak usłuszycie karetkę, tzn że odwożą mnie do Tworek Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga Wspomnienia barowe cd... 02.02.06, 16:49 A czy ktos oprocz mnie pamieta, ze na PL Narutowicza, tam gdzie teraz jest wielka pusta pralnai pieniedzy zwana wschodnbia restauracja, byl bar mleczny? Pamietam, ze jak mamie sie nie chcialo robic obiadu, to tam chodzilysmy... ech...wspomnien czar... cbyba jestem juz naprawde stara, jak nasza Ochota. Odpowiedz Link Zgłoś
obywa-tel Re: Wspomnienia barowe cd... 02.02.06, 17:07 Jasne. Niezły klimat. Chodzilem tam w dzieciństwie z bratem. Pamiętam, że zawsze były kolejki i zaparowane szyby. Kasa zaraz po lewej od wejścia, potem taca na szynach prowadzila do garkuchni. Szkoda miejsca. Obecna chińska restauracja, jest jakaś bezpłciowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mvitti Re: Wspomnienia barowe cd... 02.02.06, 19:23 Tak ten bar był cudny. doskonale pamietam;) podobno na grójeckiej jest nizły mleczny, ktoś zna? Odpowiedz Link Zgłoś
skupionyedi Re: Wspomnienia barowe cd... 02.02.06, 21:40 ingeborga napisała: > A czy ktos oprocz mnie pamieta, ze na PL Narutowicza, tam gdzie teraz jest > wielka pusta pralnai pieniedzy zwana wschodnbia restauracja, byl bar mleczny? > Pamietam, ze jak mamie sie nie chcialo robic obiadu, to tam chodzilysmy... > ech...wspomnien czar... cbyba jestem juz naprawde stara, jak nasza Ochota. Tak, pamiętam bar akademicki. Można było karalucha w zupie znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
jo-tylda Re: Dokładnie :D 05.02.06, 23:21 ZNACZKI POCZTOWE SĄ W KIOSKU NA ASNYKA !!!! Dzielę się z pzyjemnością tą wiedzą bo też nienawidzę naszj poczty, chociaż wzbudza we mnie swoistą nostalgię Odpowiedz Link Zgłoś