Dodaj do ulubionych

A może by tak...

13.03.06, 18:32
Ogrodzić Starą Ochotę murem, zatrudnić ochroniarzy etc. Zrobić z SO
zamknięte, luksusowe osiedle. Wyobrażacie sobie jak skoczyłyby ceny naszych
mieszkań?
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • mvitti Re: A może by tak... 13.03.06, 21:21
      Mysle, że bardziej to by nie skoczyły...i tak juz nasze mieszkania mają chorą
      wartość...
      • skupionyedi Re: A może by tak... 13.03.06, 22:57
        mvitti napisała:

        > Mysle, że bardziej to by nie skoczyły...i tak juz nasze mieszkania mają chorą
        > wartość...

        Chorą? Chyba śnisz. Chorą wartość to będą miały za 5-10 lat.
        • mvitti Re: A może by tak... 13.03.06, 23:00
          chyba rzeczywiście śnię...
          • skupionyedi Re: A może by tak... 13.03.06, 23:03
            mvitti napisała:

            > chyba rzeczywiście śnię...

            Porównując do warszawskich cen mieszkań z rynku pierwotnego (stan tzw.
            developerski czy jakoś tak - czyli surowizna), ceny tu na SO, są całkiem OK.
            Przy okazji weź pod uwagę, że cena oferty sprzedaży i cena sprzedaży mogą się
            bardzo różnić, a zatem nie można z ofert sprzedaży czerpać wiedzy na temat cen
            mieszkań.
    • chinique Inne pomysły ... 13.03.06, 22:42
      Byłoby znacznie lepiej odpalić w gminie program rewitalizacji refinansowany z
      funduszy UE i odpicować trochę kamienic w tym Ochotę B, zbudować tunel dla
      Raszyńskiej, rozwiązań kłopoty związane z zagęszczeniem samochodów, jest wiele
      spraw, którymi można się zająć na serio.
      • mvitti Re: Inne pomysły ... 13.03.06, 22:57
        Co do utyskiwań na raszyńską to moja urocza sąsiadka, mieszkająca tu od
        dziesiątków lat, zona byłego wojskowego uważa że to świetnie, że przebili
        Krzyckiego i poszerzyli raszyńską...podobno wcześniej byłu tu straszne korki,
        samochody stały nie jechały,a tak przenajmniej nie ma tłoku na raszynskiej...
        jakiś sens w tym jest...
        • skupionyedi Re: Inne pomysły ... 13.03.06, 23:00
          mvitti napisała:

          > Co do utyskiwań na raszyńską to moja urocza sąsiadka, mieszkająca tu od
          > dziesiątków lat, zona byłego wojskowego uważa że to świetnie, że przebili
          > Krzyckiego i poszerzyli raszyńską...podobno wcześniej byłu tu straszne korki,
          > samochody stały nie jechały,a tak przenajmniej nie ma tłoku na raszynskiej...
          > jakiś sens w tym jest...

          Czy ta Twoja sąsiadka nie mieszka czasem na Mochnackiego?
      • skupionyedi Re: Inne pomysły ... 13.03.06, 23:00
        chinique napisał:

        > Byłoby znacznie lepiej odpalić w gminie program rewitalizacji refinansowany z
        > funduszy UE i odpicować trochę kamienic w tym Ochotę B, zbudować tunel dla
        > Raszyńskiej, rozwiązań kłopoty związane z zagęszczeniem samochodów, jest wiele
        > spraw, którymi można się zająć na serio.

        A kto to zasłynął na tym forum z lekcji demokracji? Proszę bardzo, zbliżają się
        wybory do włądz samorządowych - chętnie oddam na Ciebie mój głos.
        Choć uważam, że przerobienie SO na strzeżone i zamknięte osiedle dałoby
        bardziej wymierny ($$$) efekt...
        • mvitti Re: Inne pomysły ... 13.03.06, 23:10
          A chcesz opylić mieszkanie?
          ja bym nie chciała, żeby ta dzielnica stała się taka ekskluzywna...wolę miec
          róznorodnych sąsiadów, nie li tylko bogaczy...
          bogacze uwielbiają:
          -wozić się gigant furaczami, które zastawiają nasze mikro uliczki
          -grodzic się nieprzejzystymi murami, nie szanować wyglądu całości kolonii
          jedynie własne m3. I tak tego typu ludzie wywalili kute ogrodzenie na
          mianowskiego (takie jak na całej ulicy) i ogrodzili się nieprzejzystym
          drewnianym płotem mającym się nijak do otoczenia (nie twierdze, że biedniejsi
          maja lepsze wyczucie, poprostu kasy im brak na takie bezmyslne ekstrawagancje)
          sasiadka z mianowskiego,nie mochnackiego, mieszka nademną...pani jest naprawdę
          miła tylko ma upodobania prlowskie np. opisywana wielokrotnie przezemnie wiata
          na całe podwórko, czy wycinanie drzew bo śmieca i zasłaniaja światło...
          • skupionyedi Re: Inne pomysły ... 13.03.06, 23:27
            mvitti napisała:

            > A chcesz opylić mieszkanie?
            > ja bym nie chciała, żeby ta dzielnica stała się taka ekskluzywna...wolę miec
            > róznorodnych sąsiadów, nie li tylko bogaczy...
            > bogacze uwielbiają:

            W dłuższej perspektywie (jak jeszcze ceny podrosną), owszem, kiedy będzie to
            możliwe za sensowną cenę, chętnie sprzedam mieszkanie na SO. Mnie, jest
            obojętne jakie mam sąsiedztwo. Jedyn co mnie interesuje w kontekście miejsca
            zamieszkania, to wygoda (mieszkanie, usytuowanie etc.). SO, tego nie zapewnia -
            stare budynki - wymagające coraz większej ilości remontów, rozwiązania
            architektonicze, bardzo często są nieergonomiczne i niepraktyczne. Problemy z
            parkowaniem samochodów (sporo ich kradzieży).
            Widzisz Mviti. Dla Ciebie, fakt zamieszkania na SO, to coś w rodzaju
            nobilitacji (przynajmniej w niektórych Twoich postach można to wyczuć). Dla
            mnie, osoby która się tu urodziła i wychowała, to miejsce jest najzwyklejszym
            miesjcem na świecie.
            • skupionyedi No właśnie... 13.03.06, 23:31
              A propos mieszkania tu od urodzenia. Niektóre sąsiadki pamiętają mnie z czasów
              kiedy byłem dzieciakiem. Teraz ilekroć widzą mnie, przypominają sobie, że latka
              lecą....
            • pwroclawska personalne wycieczki 13.03.06, 23:48
              skupionyedi napisał:
              -Widzisz Mviti. Dla Ciebie, fakt zamieszkania na SO, to coś w rodzaju
              nobilitacji-

              nie wiem czy chcesz być nie miły, czy poprostu brak ci wyczucia...bardzo cię
              proszę, nie pierwszy już raz, daj sobie spokój z personalnymi wycieczkami...
              • skupionyedi Re: personalne wycieczki 13.03.06, 23:55
                pwroclawska napisała:

                > skupionyedi napisał:
                > -Widzisz Mviti. Dla Ciebie, fakt zamieszkania na SO, to coś w rodzaju
                > nobilitacji-
                >
                > nie wiem czy chcesz być nie miły, czy poprostu brak ci wyczucia...bardzo cię
                > proszę, nie pierwszy już raz, daj sobie spokój z personalnymi wycieczkami...

                Ło matko. Jakimi personalnymi wycieczkami. Ktoś tu jest przewrażliwiony.
                Tak się składa złotko, że SO jest postrzegana w Warszawie, jako okolica
                prestiżowa. Zatem nie ma nic dziwnego, ani złego, że fakt zamieszkania w
                prestiżowej okolicy, traktujemy jako nobilitację. Nie sądzę, żeby Mviti miała
                się za mój post obrazić.
                Dla twojej droga nadgorliwa Pwroclawska, w moim poscie, chciałme uwidocznić
                różnice w postrzeganiu SO, przez ludzi którzy sprowadzili się tu w ciągu
                ostatnich kilku lat, a ludzi mieszkających tu od "zarania dziejów".
                Jeśli kłuje Cię to w oczy, pozwól, że nie będę tego komentował, żeby uniknąć
                oskarżeń o "osobiste wycieczki"
                • pwroclawska Re: personalne wycieczki 14.03.06, 00:06
                  w takim razie chyba inaczej rozumiesz określenie nobilitacja (z łac.
                  uszlachcenie)...moim zdaniem jeżeli kogoś nobiltuje (w jego własnych oczach)
                  fakt zamieszkania w danej dzielnicy to bardzo źle o nim świadczy...
                  Co innego radować się tym, że za oknem nie ma się widoku na bloki, a na drzewa,
                  że idąc do sklepu na około jest ładnie i przytulnie, a co innego uważać się za
                  "lepszego/ szlachetniejszego" z tego powodu...
                  cieszy mnie jednak, że nie to miałeś na myśli...
                  p.s. mvitti=pwroclawska (ale o tym ani mru mru, w końcu chcę nadal pozostawać
                  anonimowa;)
                  • skupionyedi Re: personalne wycieczki 14.03.06, 00:12
                    pwroclawska napisała:

                    > w takim razie chyba inaczej rozumiesz określenie nobilitacja (z łac.
                    > uszlachcenie)...moim zdaniem jeżeli kogoś nobiltuje (w jego własnych oczach)
                    > fakt zamieszkania w danej dzielnicy to bardzo źle o nim świadczy...
                    > Co innego radować się tym, że za oknem nie ma się widoku na bloki, a na
                    drzewa,
                    > że idąc do sklepu na około jest ładnie i przytulnie, a co innego uważać się za
                    > "lepszego/ szlachetniejszego" z tego powodu...
                    > cieszy mnie jednak, że nie to miałeś na myśli...
                    > p.s. mvitti=pwroclawska (ale o tym ani mru mru, w końcu chcę nadal pozostawać
                    > anonimowa;)

                    Droga Mviti, czy też Pwroclawska. Powtórzę w prostych słowach co chciałem
                    wyrazić.
                    Najprawdopodbniej, gdybym przeniósł się na SO z innej, mniej prestiżowej
                    dzielnicy, odczułbym to jako nobilitację. Ponieważ jednak mieszkam tu od
                    urodzenia, nie widzę w tym miejscu niczego nadzwyczajnego.

                    Mam nadzieję, że pozwolisz, że nie naryczę teraz na siebie pod zmienionym
                    nickiem, za osobiste wycieczki pod moim adresem (vide nobilitacja). Nie chce mi
                    się nowego konta na gazecie zakładać.
                  • plopli Re: personalne wycieczki 14.03.06, 00:15
                    pwroclawska napisała:

                    > p.s. mvitti=pwroclawska (ale o tym ani mru mru, w końcu chcę nadal pozostawać
                    > anonimowa;)

                    W twoim przypadku to raczej trudne. Udostępniasz w sieci tak wiele informacji
                    dotyczących Twojego "bytu realnego", że aby nadal pozostać anonimową musiałabyś
                    chyba zmienić wszystko łącznie z imieniem i nazwiskiem :-).
                • plopli Re: personalne wycieczki 14.03.06, 00:11
                  śmiem twierdzić, że mvitti i pwrocławska to jedna i ta sama osoba, więc o
                  nadgorliwości nie może być mowy :-)

                  A co do meritum, to dopuki nie poczytałem Twoich postów, nie wiedziałem, że SO
                  jest okolicą prestiżową, czy nobilitującą. Jak patrzę na ceny mieszkań przy
                  Włodarzewskiej, to raczej nie mam wątpliwości, że za prestiżowe poczytywane są
                  raczej tamte okolice.

                  Na mieszkanie na SO decydują się raczej ludzie, dla których zasadnicze znaczenie
                  ma lokalizacja, ale którzy ponadto (a) czerpią satysfakcję z przebywania w
                  otoczeniu "tchnącycm historią", (b) godzą się na uciążliwości z tym związane.

                  Nie sądzę, aby takich osób było na szczególnie dużo, ani że zasadniczym dla nich
                  kryterium jest "nobilitacja" płynąca z lokalizacji. Jeśli więc można mówić o
                  jakimkolwiek prestiżu wynikającym z zamieszkania na SO, to jest on raczej
                  pochodną poziomu świadomości jej mieszkańców co do wartości historycznej
                  miejsca, w którym mieszkają, aniżeli jakiejś mody na mieszkanie tutaj.
                  • skupionyedi Re: personalne wycieczki 14.03.06, 00:18
                    Hm... Dziwne to co piszesz. Tak się składa, że znam kilka osób polujących na
                    mieszkanie w tej okolicy, i przynajmniej jak twierdzą (mam nadzieję że mnie
                    nie okłamują), podstawowym, poza lokalizacją blisko centrum, kryterium jest
                    prestiż mieszkania tutaj (sądzę, że błednie mieszasz prestiż z ceną mieszkań).

                    Tak się skłąda, że nie mam ducha śledczego i nie bardzo mnie interesuje kto pod
                    jakim/i nickiem/i występuje. Śmiem twierdzić, co oczywiście zostanie
                    potraktowane jako "osobista wycieczka", że nie bardzo rozumiem, po co komuś
                    chciałoby się, rejestrować kilka kont i pisać na to forum pod różnymi nickami.
                    Ale może to kwestia tego, że ja starej daty jestem, wychowany w czasach, kiedy
                    nie było bezpłatnych kont pocztowych i kto nie miał służbowego, musiał płacić
                    wcale nie mało, za pocztę notabene o słabych parametrach.
                    • plopli Re: personalne wycieczki 14.03.06, 00:25
                      skupionyedi napisał:

                      > Hm... Dziwne to co piszesz. Tak się składa, że znam kilka osób polujących na
                      > mieszkanie w tej okolicy, i przynajmniej jak twierdzą (mam nadzieję że mnie
                      > nie okłamują), podstawowym, poza lokalizacją blisko centrum, kryterium jest
                      > prestiż mieszkania tutaj (sądzę, że błednie mieszasz prestiż z ceną mieszkań).

                      Przyznasz, że jest to dośc obiektywny wyznacznik przestiżu :-). Co do tych osób,
                      to raczej wcale nie cieszy mnie, że tego typu ludzie szukają tutaj lokum. Boję
                      się, że nie bedą potrafili docenić wartości tej okolicy, koncentrując się
                      wyłącznie na "prestiżu", który oferuje.

                      > Tak się skłąda, że nie mam ducha śledczego i nie bardzo mnie interesuje kto pod
                      >
                      > jakim/i nickiem/i występuje. Śmiem twierdzić, co oczywiście zostanie
                      > potraktowane jako "osobista wycieczka", że nie bardzo rozumiem, po co komuś
                      > chciałoby się, rejestrować kilka kont i pisać na to forum pod różnymi nickami.

                      Nie wnikam w to. Osobiście potrzebuję kilku kont, więc je mam, ale staram się
                      być konsekwetny w korzystaniu z nich. Do pisania przez mvitti pod wieloma
                      nickami już się przyzwyczaiłem. Dla mnie jest to tylko zaskakujące, gdyż
                      generalnie staram się dbać o swoją prywatność (tutaj rzadziej ;-)) i
                      upublicznianie swoich danych osobowych dalece wykracza poza granice, które soie
                      wyznaczam.
                      • mvitti Re: personalne wycieczki 14.03.06, 00:33
                        Ja też się staram, ale mi nie wychodzi...sprawdzam moją podstawową pocztę, a
                        potem sobie wchodze na forum, a potem coś mnie wkurzy lub zainteresuje i
                        impulsywnie odpisuję, a potem widzę, że napisałam pod pwroclawska zamiast mvitti
                        (w tym celu stworzyłam konto mvitti)i się wkurzam...
                        ale, że nie jestem na razie ani sławna, ani bogata, ani piękna to w sumie jakoś
                        strasznie nie cierpię:)
                        • skupionyedi Re: personalne wycieczki 14.03.06, 00:42
                          A tak przy okacji Mviti, czy to też Ty?

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26220&w=32366303&a=32593022
                          • mvitti Re: personalne wycieczki 14.03.06, 00:48
                            bez sensu ospowiedziałam na tamtym wątku...
                            powtórzę więc:
                            tego to już nie powiem...
                      • skupionyedi Re: personalne wycieczki 14.03.06, 00:37
                        plopli napisał:

                        > skupionyedi napisał:
                        >
                        > > Hm... Dziwne to co piszesz. Tak się składa, że znam kilka osób polujących
                        > na
                        > > mieszkanie w tej okolicy, i przynajmniej jak twierdzą (mam nadzieję że m
                        > nie
                        > > nie okłamują), podstawowym, poza lokalizacją blisko centrum, kryterium je
                        > st
                        > > prestiż mieszkania tutaj (sądzę, że błednie mieszasz prestiż z ceną miesz
                        > kań).
                        >
                        > Przyznasz, że jest to dośc obiektywny wyznacznik przestiżu :-). Co do tych
                        osób

                        Nie zgodzę się z Tobą. Mogę przytoczyć przykłądy mieszkań w całkowicie
                        nieprestiżowych okolicach, w cenie w stanie surowym dochodzących do 8kzł, i
                        mieszkania w bałdzo prestiżowych okolicach w cenach stanu surowego, w okolicach
                        5 - 5.2kzł.

                        > to raczej wcale nie cieszy mnie, że tego typu ludzie szukają tutaj lokum. Boję
                        > się, że nie bedą potrafili docenić wartości tej okolicy, koncentrując się
                        > wyłącznie na "prestiżu", który oferuje.

                        Ależ jakiej wartości? Bracie, o wartości tej okolicy wystarczająco wciskały mi
                        w latach 70-ych i 80-ych nauczycielki na lekcjach i uroczystych, co
                        poniedziałek akademiach. Wybacz, ale jeśli o wartości naszego narodu, świadczą
                        fasady domów, to ten kraj musi upaść. To nie jest dobra prognoza, jeśli
                        młodzież zamiast patrzyć w przyszłość patrzy w przeszłość.
                        Prawda jest taka, że gros tej wartości okolicy o któej piszesz, jest dobre
                        usytuowanie względem centrum Wawy i węzłów komunikacyjnych.

                        > Nie wnikam w to. Osobiście potrzebuję kilku kont, więc je mam, ale staram się
                        > być konsekwetny w korzystaniu z nich. Do pisania przez mvitti pod wieloma
                        > nickami już się przyzwyczaiłem. Dla mnie jest to tylko zaskakujące, gdyż
                        > generalnie staram się dbać o swoją prywatność (tutaj rzadziej ;-)) i
                        > upublicznianie swoich danych osobowych dalece wykracza poza granice, które
                        soie
                        > wyznaczam.

                        Może, winne jest to, że (przyznam się) posty na tym forum z braku czasu,
                        przelatuję jednym okiem. O Mviti wiem tylko tyle (z jej postów), że mieszka
                        gdzieś na Mianowskiego, do dziś byłem pewny, że na Mochnackiego. O Tobie
                        Plopli, że wynajmujesz mieszkanie na Asnyka, a szukasz do kupienia na
                        Filtrowej. A więc, o ile z kimś cię nie pomyliłem, to wiem o tobie (z twoich
                        forumowych wypowiedzi) więcej niż o Mviti.
                        Bez znaczenia, każdy za siebie decyduje, gdzie jest granica intymności. Dla
                        mnie akurat to kim jesteście, jest zupełnie bez znaczenia.
                        • plopli Re: personalne wycieczki 14.03.06, 10:51
                          skupionyedi napisał:


                          > To nie jest dobra prognoza, jeśli
                          > młodzież zamiast patrzyć w przyszłość patrzy w przeszłość.

                          Pamięć o przeszłości i szacunek dla niej nie wyklucza patrzenia w przyszłość i
                          budowania jej. I nie piszę tego bynajmniej jako zwolennik "polityki
                          historycznej" czy innych tego typu bredni.

                          > Prawda jest taka, że gros tej wartości okolicy o któej piszesz, jest dobre
                          > usytuowanie względem centrum Wawy i węzłów komunikacyjnych.

                          Cały czas prezentujesz na tym forum dość obrazoburczy stosunek do SO, przyczyny
                          upatrując w tym, że jesteś autochtonem. Nie wnikam, być może masz rację. Jednak
                          śmiem twierdzić, że przeprowadzka na jakieś nowe osiedle, choćby w równie dobrej
                          lokalizacji, nie byłaby dla Ciebie sprawą tak prostą jak piszesz :-).

                          > O Tobie
                          > Plopli, że wynajmujesz mieszkanie na Asnyka, a szukasz do kupienia na
                          > Filtrowej.

                          Nie do końca, ale nie będę Cię wyprowadzał z błędu. Przecież wszystkiego o sobie
                          wiedzieć nie musimy :-).
                          • skupionyedi Re: personalne wycieczki 14.03.06, 11:27
                            plopli napisał:

                            > Cały czas prezentujesz na tym forum dość obrazoburczy stosunek do SO,
                            przyczyny
                            > upatrując w tym, że jesteś autochtonem. Nie wnikam, być może masz rację.
                            Jednak
                            > śmiem twierdzić, że przeprowadzka na jakieś nowe osiedle, choćby w równie
                            dobre
                            > j
                            > lokalizacji, nie byłaby dla Ciebie sprawą tak prostą jak piszesz :-).

                            Dokładnie rzecz ujmując, nie jestem za bardzo zachwycony tą okolicą. Na pewno
                            ma na to wpływ fakt, że mieszkając tu od urodzenia, wiem więcej o SO, niż
                            ludzie mieszkający tu od paru lat, czy nawet paru miesięcy. Zakładam, że nie
                            przeszkadza Ci obecnośc tu osoby reprezentującej odmienne od Twoich poglądy.
                            Nawiasem mówiąc, gdyby wszyscy na tym forum przytakiwali sobie, zrobiłoby się
                            nudno. Chyba przyznasz?
                            Co do przeprowadzki, przyznasz, że trudno jest rozmawiać o sytuacjach
                            hipotetycznych. Ty powiesz, że byłoby mi nie łatwo, ja powiem, wręcz przeciwnie
                            i co dalej?
                            Na razie się stąd nie wyprowadzam, ale obiecuję, że jeśli kiedykolwiek dojdzie
                            do tego postaram się nie zapomnieć poinformować Cię czy przyszło mi to łatwo.
                            • plopli Re: personalne wycieczki 14.03.06, 12:03
                              Zgadzam się ze wszystkim i w całej rozciągłości :-).

                              I życzę Ci, abyś - kiedyś się wyprowadzając - zrobił to z łatwością i był z tego
                              faktu zadowolony :-).
                              • skupionyedi Re: personalne wycieczki 14.03.06, 13:11
                                plopli napisał:

                                > Zgadzam się ze wszystkim i w całej rozciągłości :-).
                                >
                                > I życzę Ci, abyś - kiedyś się wyprowadzając - zrobił to z łatwością i był z
                                teg
                                > o
                                > faktu zadowolony :-).

                                Obiecuję solennie, że jeśli kiedykolwiek w przyszłości przyjdzie mi do głowy
                                wyprowadzka z Ochoty (mam nadzieję, że za około 10 lat, o ile ceny będą rosły w
                                tym tempie), to dokładnie to przemyślę, tak, żeby była to zmiana z której będę
                                zadowolony.
        • chinique Strzeżone ... 13.03.06, 23:31
          Jak już musielibyśmy strzec, to zastanawiam się, czy nie byłoby prościej zrzucić
          się w te parę tysięcy osób na patrol firmy ochroniarskiej, która pomogłaby
          straży miejskiej w jej ustawowych obowiązkach. Poza tym pozostaje jeszcze patrol
          obywatelski - osoby, które nie mogą w nocy spać, w grupach po 13 uzbrojone w
          kamerę noktowizyjną szalałyby po Słupeckiej ;).

          Nie mam chyba jeszcze biernego prawa wyborczego, póki co skupiam się na nękaniu
          tych wybranych :).
          • skupionyedi Re: Strzeżone ... 13.03.06, 23:34
            chinique napisał:

            > Nie mam chyba jeszcze biernego prawa wyborczego, póki co skupiam się na
            nękaniu
            > tych wybranych :).

            A, znaczy się małolat?
            No dobra. Otóż, problem z zatrudnieniem ochroniarzy, polega na tym, że kolesie
            za 700 miesięcznie na rękę, w razie zagrożenia sami wezmą nogi za pas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka