aleksandrynka
17.04.06, 02:04
Nie była to do tej pory pizzeria najwyższych lotów, - o te smakowe mi chodzi -
ale jej niezaprzeczalnym atutem były dotychczas CENY. Uważam, że mają na
prawdę tanie żarełko, ale...
Ostatnio w niedzielę (tydzień przed świętami) wpadł nam do głowy szatański
pomysł - zamówimy pizzę! Dzwonimy do Da Grasso (Mołdawska, w pawilonach) i
słyszymy, że czas oczekiwania na dostawę wynosi... 1,20!!! (GODZINA 20
MINUT). Jako że znając ten przybytek byliśmy przygotowani na podobne
rewelacje oświadczyliśmy, że chcemy tylko zamówić, towar odbierzemy
osobiście. Aaaa, dobra, dali nam pół godziny czekania. Da się przeżyć. W
okolicach upływu umówionego czasu wysłałam męża :) po pizzę i... Nie ma go,
nie ma go... W końcu jest, dzierży triumfalnie 2 ciepłe pudła i oznajmia, że
po przybyciu na miejsce wywołał lekką konsternację personelu i nieomal
zdziwienie, że to już, że czas minął... Mąż cierpliwym człekiem jest,
odczekał więc kolejne 15 minut i przyniósł do domu żarcie, jak na samca
przystało. Wielki był nasz niesmak i zdegustowanie po otwarciu pierwszego
pudła - pizza była po prostu spalona. Cóż, może jednak trzeba ją było wyjąć z
pieca o umówionej porze?
Nigdy więcej nie zamówię tam tego ich chłamu zwanego pizzą, cierpliwość nam
się wyczerpała (wcześniej było kilka podobnych akcji). I Wam też, w odruchu
życzliwości odradzam. Może gdzie indziej drożej, ale póki co nie zaliczyliśmy
nigdzie takiej skuchy jak w Da Grasso na Mołdawskiej.
Ktoś tam się wyraźnie nie zna na biznesie...