13.01.05, 21:43
Zasięgałem opinii Admina: nie potwierdza pobożnych życzeń sympatyków Zarządu
SMB Jary w kwestii likwidacji wątku po przekroczeniu liczby 2500 postów.
Na wszelki wypadek, aby kolesie Zarządu nie mieli złudzeń, owieram nowy wątek
w tej samej sprawie; ciekawe, czy starczy im energii na wyprodukowanie
kolejnych 2500 spamów.
Zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: JARY 2005 13.01.05, 21:58
      Na dobry początek - choć nie zgadzam się co do meritum - przenoszę do tego
      wątku najnowszą wypowiedź p. Krzysztofa Pecula:
      Mógłbym coś napisać na temat słabości Pana logiki, panie Witoldzie, ale wolę
      zająć się konkretami, w odpowiedzi na ostatnie listy J.Gazego, który porusza
      różne interesujące tematy. Jak już wiele razy pisałem, należy dążyć do prawdy,
      a nie powinno być naszym celem wzajemne kąsanie się poprzez złośliwości.
      Niestety, nie mam dzisiaj dużo czasu, pełną wypowiedź bedę musiał odłożyć na
      weekend.
      Dzisiaj chciałbym wyjaśnić, że ten
      > Przedstawiciel, też człowiek z wyższym wykształceniem matematyczno-
      > technicznym, [który]powiedział Panu [Gazemu] przy świadkach, że jest Pan
      [Gazy] przeciwny wszystkim,
      > którzy chcą zrobić coś konstruktywnego
      to nie był p. Nizielski, nazywany przez p. Gazego wielokrotnie (m.in. na tym
      forum) oszustem względnie kłamcą, a nie będący Przedstawicielem (delegatem na
      ZP), ale p. J.C., który ma pewne wady i słabości (m.in., o ile się orientuję,
      nie lubi naszego forum), natomiast nie słyszałem, aby p. Gazy czy ktoś inny
      nazywał go publicznie oszustem.
      Zdaję sobie sprawę z tego, że przeciwnicy listy dyskusyjnej naszej Spółdzielni,
      gdy zabrakło im argumentów merytorycznych, sięgnęli do wypróbowanej
      metody "zagłuszarek" czyli, jak się obecnie mówi, spamu. Nie należy się tym
      zrażać.
      krzysztof.pecul

      zacytował:
      • Gość: Jaromir Gazy Brawo Witold - JARY 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:25
        Cieszę się niezmiernie, że uczyniłeś to, na co jakoś nie mogłem się zdobyć,
        chociaż często o tym myslałem. Ale dobrze, że w końcu się to stało - tzw.
        zarzadowcy chyba nie będa nam już bruździć a my będziemy mogli swobodnie
        wymieniać swoje poglądy. Chciałbym, abyś pokrótce przypomniał może zasady
        funkcjonowania tego forum, żeby wszyscy mieli świadomość, jak ono bedzie
        funkcjonować i że zarządowcy nie będa mieli na niego wstępu.

        Wiem, że sporo osób oczekuje jakiejś w miarę rzetelnej i obiektywnej informacji
        i na tym forum będę starał się to robić.

        Jeśli chodzi o aktualnosci, to zarząd w bardzo szybkim tempie, jeszcze przed
        zwołanym na 29 stycznia Zebraniem Przedstawicieli chce załatwic takie sprawy
        jak uchwalenie przez radę nadzorczą planu na ten rok, wybranie biegłego do
        badania bilansu, chyba omówienie lustracji i rozpatrzenie wniosków o zmiany w
        zaproponowanych juz regulaminach rady nadzorczej i obrad ZP. O ile sie
        orientuje, wiele zgłoszonych poprawek idzie w kierunku przywrócenia
        podmiotowości spółdzielcom, bo opracowane projekty szły w zupełnie innym
        kierunku.
        Mnie tylko zastanawia, czy uda się to załatwić tak szybko. Wystarczy
        powiedzieć, że plan na 2005 rok dotyczy wydatkowania z naszych kieszeniu sumy
        około 42 miliony złotych i musi być szczegółowo pmówiony i przedyskutowany. Ja
        do otrzymanych materiałów mam juz sporo zastrzeżeń, zobaczymy, jakie uzyskam
        wujaśnienia.
        Też bardzo ciekaw jestem wyników lustracji. Zwróciłem uwagę lustratorce na
        złamanie prawa spółdzielczego, bo lustracja w takie spółdzielni jak nasza,
        która buduje, powinna odbywać się co roku. Poinformowałem ją o problemach ze
        sprawozdaniami finansowymi za ostatnie lata. Zwróciłem również uwagę na
        konieczność dokładnego zbadania inwestycji, której towarzyszy wiele
        nieprawidłowości. W tej całej historii dziwne jest to, że rada nie raczyła
        włączyc się w proces lustracji, bo większość jej członków uznała to za zbędne!
        Tyle na dzisiaj na gorąco na inauguracje forum.
        Trzeba będzie rozdawać zawiadomienie o jego istnieniu pod kasą spółdzielni.
        Ciekaw jestem, jak zareaguje nasz zarząd na wywieszenie o tym informacji na
        tablicach w siedzibie spółdzielni.
        • Gość: Jaromir Gazy Re: Brawo Witold - JARY 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:40
          Chyba jednak moja radośc była przedwczesna, bo jak się okazuje, jest to znowu
          wątek ogólnodostępny i idę o zakład, że chwasty z rodziny Zarządus kłamliwus
          znowu tu się zagnieżdżą! Ale może to i dobrze - będzie jeszcze jeden dowód, do
          czego oni dążą a dla nas doping, żeby utworzyć jednak własne forum czy stronę.
          • Gość: Jaromir Gazy Chyba znowy knot! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 16:56
            W spółdzielni przy Surowieckiego jest dostępny protokół z ostatniej lustracji.
            Bardzo pobieżnie się z nim zapoznałem, ale konfrontując jego stwierdzenia np.
            na temat nieudanej komputeryzacji z posiadaną przeze mnie na ten temat wiedzą
            stwierdzam, że jeśli inne tematy zostały potraktowane podobnie, to powstał
            kosmiczny knot.
            Sprawozdanie liczy sporo ponad 100 stron, ale wiekszość jego to przytaczanie
            treści różnych dokumentów, bez wypływających z nich wniosków. Zachodzi pytanie,
            po co nam taka lustracja potrzebna. Bardzo jestem ciekaw, ile to nas będzie
            kosztować.
            Apeluję do spółdzielców, żeby zapoznawali się z tym dokumentem (mają takie
            ustawowe i statutowe prawo), niech się sami przekonają co dla nas robi Związek
            Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP (oczywiście odpłatnie).
            • Gość: Sąsiad Re: Chyba znowy knot! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.01.05, 00:47
              Przede wszystkim zacznę od tego,że lustratorami są osoby, które były lub są
              zatrudnione na stanowiskach prezesów i innych ważnych kierowniczych
              stanowiskach w spółdzielniach mieszkaniowych . Żadna inna osoba znająca się na
              spółdzielczości mieszkaniowej nie może uczestniczyć w szkoleniu na lustratorów.
              Sprawdzałem.Czy wobec tego dziwi się Pan, że lustracja nie spełnia oczekiwań ?
              Przecież "kruk krukowi oka nie wykole" albo inaczej " k...a k...ie łba nie
              urwie". (to oczywiście jest tylko przytoczenie porzekadeł).
              To na razie na marginesie.

              Z Pana postu wynika, że zapoznał się Pan z protokółem tylko pobieżnie, a to
              trochę mało, by wyrobić sobie zdanie na temat, czy lustracja została
              przeprowadzona dobrze. Na Pana miejscu zacząłbym czytanie od końca, czyli od
              wniosków polustracyjnych i zaleceń dla spółdzielni oraz porównanie tego co Panu
              wiadomo z tym ,co w tej częśći napisał lustrator. Następnie przystąpiłbym do
              właściwego czytania protokólu. Proszę zwrócić uwagę na to w jaki sposób
              omawiane i analizowane są dokumenty . Czy lustrator przytacza wszystkie
              dokumenty , które przejrzał, czy też wybrane. Radziłbym robić sobie notatki i w
              razie wątpliwości skonsultować się z kimś , kto pracuje bądź pracował w
              spółdzielni mieszkaniowej lub wrzucić zagadnienie na forum. Szkoda, że nikt z
              członków rady nie uczestniczył, choćby częściowo, w lustracji (to jest nawet
              wskazane).
              Ja ,niestety, chociaż posiadam stosowną wiedzę by dokonać oceny co do jakości
              przeprowadzonej lustracji, nie mogę zapoznać się z protokółem.
              Mam jeszcze pytanie : Czy wyniki lustracji były omawiane i dyskutowane na
              posiedzeniu RN?
              • Gość: Jaromir Gazy Sąsiedzie, chyba znowy knot! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:21
                W pełni się z Panem zgadzam odnośnie lustratorów, też wiem, skąd się rekrutują.

                Dziekuję za cenne podpowiedzi, spróbuje do nich sie zastosować. Rzeczywiście,
                zapoznałem się z protokólem bardzo pobieznie, nie miałem czasu. Zwróciłem uwagę
                głównie na rzeczy dobrze mi znane, które sygnalizowałem lustratorce i o których
                nie będzie mogła powiedzieć, że o nich nie wiedziała.
                Odnosnie badania sprawozdania finansowego za rok 2002, wykręciła się, że nie
                było to przedmiotem badania. Ja zwracałem uwagę na nieprawidłowosci w tworzeniu
                funduszu zasobowego, nic na ten temat nie znalazłem. Była informowana o
                nieprawidłowosciach zwiazanych ze zgłożeniem wspomnianego sprawozdania do sądu
                rejestrowego, też tego nie zbadała a moim zdaniem zarząd dopuścił się tu
                ewidentnych falszerstw.
                Inwestycja KEN/Wiolinowa - również prześlizgnęła sie nad problemem
                pozostawiając nas bez jednoznacznych konkluzji.
                I na koniec sprawa komputeryzacji - mniej więcej opisała sprawę, podała, że sąd
                umorzył postępowanie przeciwko członkom poprzedniego zarządu. Tu znalazło się
                jedno zdanko, że tak się stało na skutek przedawnienia, a wiadomo, że to zarząd
                kieruje pozew do sadu, nie kto inny, zatem on do tego dopuścił. Ale nie ma
                bliższego omówienia roli rady nadzorczej w tej całej sprawie i poświadczania
                przez nią nieprawdy.
                Zastrzegam się, że są to moje wnioski po bardzo szybkim zapoznaniu się z
                pewnymi tematami.
                Nie wiążę zbytnich nadziei z zajęciem się lustracją przez radą nadzorczą, bo po
                wczorajszych obradach komisji rewizyjnej nie mam już żadnych wątpliwości, że
                rada w tym składzie tego nie uczyni. Jedyne, co może zrobić, to zebrać się,
                troche poudawać, że coś robi i rekomendować ZP wyniki lustracji. Piszę to na
                podstawie podejścia do planu na rok 2005 - po otrzymaniu jego projektu w środę
                wieczorem, już po tygodni plenum ma podjąć uchwałę o przyjęciu planu. Moja
                prośba o przedstawienie sposobu wyliczeń np. poszczególnych pozycji planu
                remontów została po prostu skomentowana przez prezesa R. Sołtysiaka jako próba
                opracowania nowego planu. Temu osobnikowi jakoś nie mieści się w głowie, że
                członek rady ma obowiązek sprawdzenia prawidłowości poszczególnych pozycji
                planu. Prezes G. Kretkiewicz przyznał się, że poszczególne pozycje planu
                przechodza po prostu z poprzedniego roku skorygowane o jakieś drobne procenty.
                Ale czy są one zasadne czy nie, to już nie powinno interesować członków rady.
                Co komu do tego, że u nas na jednego pracownika spółdzielni do obsługi przypada
                dwa razy mniej budynków niz w sąsiednich spółdzielniach? A że w zwiazku z tym
                mamy i duży fundusz wynagrodzeń, to też nie problem - spółdzielcy zapłacą w
                eksploatacji!
                • krzysztof.pecul Re: Sąsiedzie, chyba znowy knot! 19.01.05, 21:28
                  Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a) m.in:
                  > Nie wiążę zbytnich nadziei z zajęciem się lustracją przez radą nadzorczą, bo
                  po
                  > wczorajszych obradach komisji rewizyjnej nie mam już żadnych wątpliwości, że
                  > rada w tym składzie tego nie uczyni. Jedyne, co może zrobić, to zebrać się,
                  > troche poudawać, że coś robi i rekomendować ZP wyniki lustracji. Piszę to na
                  > podstawie podejścia do planu na rok 2005 - po otrzymaniu jego projektu w
                  środę
                  > wieczorem, już po tygodni plenum ma podjąć uchwałę o przyjęciu planu. Moja
                  > prośba o przedstawienie sposobu wyliczeń np. poszczególnych pozycji planu
                  > remontów została po prostu skomentowana przez prezesa R. Sołtysiaka jako
                  próba
                  > opracowania nowego planu. Temu osobnikowi jakoś nie mieści się w głowie, że
                  > członek rady ma obowiązek sprawdzenia prawidłowości poszczególnych pozycji
                  > planu. Prezes G. Kretkiewicz przyznał się, że poszczególne pozycje planu
                  > przechodza po prostu z poprzedniego roku skorygowane o jakieś drobne
                  procenty.
                  > Ale czy są one zasadne czy nie, to już nie powinno interesować członków rady.

                  Panie Jarku,
                  Nie wiem, czy p.Sołtysiakowi mieści się w głowie, że
                  > członek rady ma obowiązek sprawdzenia prawidłowości poszczególnych pozycji
                  > planu. Ale obawiam się, że obowiązek sprawdzenia prawidłowości poszczególnych
                  pozycji planu, a nawet prawo członka rady do takiego sprawdzenia, nie mieści
                  się w głowie niektórych członków obecnej rady. Obawę tę opieram na tym, że
                  niektórzy członkowie RN są przeciw mojej poprawce do Regulaminu RN
                  (podanej poniżej)
                  Krzysztof Pecul
                  Poprawki do regulaminu RN (z 30.12.2004)
                  Uwagi ogólne
                  Dyskutowanie i uchwalanie regulaminu RN na najbliższym ZP uważam za zbędną
                  stratę czasu. Dotychczasowy regulamin RN nie wymaga zmian wynikających ze zmian
                  prawa i Statutu, biorąc pod uwagę to, że prawo ogólnokrajowe i Statut są aktami
                  wyższego rzędu w stosunku do regulaminów. O ile uchwalenie nowego Statutu bez
                  dalszej zwłoki było konieczne w sytuacji, w jakiej znajdowała się Spółdzielnia
                  i ja także włożyłem sporo wysiłku, aby Statut w styczniu 2004 r. uchwalić,
                  chociaż mi się nie podobał, to nie widzę powodu do pośpiechu w przypadku
                  regulaminu RN. Należałoby natomiast pomyśleć o poprawieniu Statutu.
                  Na wypadek jednak, gdyby regulamin RN miał być na najbliższym ZP uchwalony,
                  proponuję następujące poprawki
                  1).Ad § 4.2 Uzupełnić go o zdania
                  "Indywidualni członkowie Rady lub grupa członków Rady mogą się zwracać do
                  Zarządu o wgląd we wszystkie dokumenty, księgi i sprawozdania w celu
                  przeprowadzenia analiz i badań, których wyniki mają być przedstawione do oceny
                  Rady. Jednak Zarząd może im z uzasadnionych powodów tego wglądu odmówić, jeśli
                  nie zostali do tego upoważnieni odpowiednią uchwałą Rady."

                  Chodziło mnie o to, że w pewnych przypadkach (jak podczas przytoczonego przez
                  Pana konstruowania planu) normalną i typową rzeczą jest zwrócenie się przez
                  członka RN do członka Zarzadu o udostępnienie takiego czy innego dokumentu, bez
                  całej procedury podejmowania specjalnej uchwały przez całą RN. Zarząd może mu z
                  uzasadnionych powodów (w nietypowych sytuacjach) tego wglądu odmówić, ale wtedy
                  powinien podać uzasadnienie tej odmowy.
                  Spotkałem się z argumentem, że "RN działa jako całość", w związku z czym moją
                  poprawkę należy odrzucić. Jutro (czwartek 20 stycznia) RN ma omawiać
                  regulaminy, więc Pan i inni członkowie RN mają okazję zająć się tą sprawą,
                  zwłaszcza, że ma ona aktualne zastosowanie przy sprawdzaniu prawidłowości
                  poszczególnych pozycji planu.




              • Gość: Leszek z Jarow sasiedzie zadales pytanie IP: *.netlandia.pl 20.01.05, 01:15
                sasiad napisal:

                Podaj ich nazwiska , to Ci napiszę co oni byli
                > warci. Pamiętaj, nikt nie wie lepiej niż pracownicy o niecnych działaniach
                > członków zarządu

                Nie bylo mnie tu kilka dni, bo ja pracuje i mam inne ciekawsze zajecia niz
                rozmowy z gazami lepperowskimi. Dla mnie zapowiadal sie na bardzo dobrego
                Prezesa p. Zagajewski. Chyba tak sie nazywal. Byly dyrektor ds. inwestycji
                koncernu UNITRA.
                Spokojny , rzeczowy i moim zdaniem bardzo uczciwy. Poniewaz za sprawa m.in
                Gazego w tej spoldzielni bez przerwy byl kociol probowal zracjonalizowac
                dzialania w jarach. Bo tu wszyscy sledzili wszystkich. Po prostu spoldzielnia
                sledzi. Padaly ciagle zarzuty, ze kumoterstwo, lapowki, remonty, ocieplenia sa
                robione w kolejnosci wynikajacej z przynaleznosci lokatora do RN , bo to kumpel
                Prezesa albo dal w lape komus. Zagajewski na ZP przedstawil racjonalny i
                sprawiedliwy plan remontow i ocieplen oraz innej dzialalnosci Jar.. ZP przyjelo
                ten plan glosami 80% przedstawicieli. Za kilka dni zostal wyrzucony z stanowiska
                pod pozorem, ze jednoosobowo niezgodnie z prawem podpisal jakas umowe na remont
                chyba parkingu. Podpisal ja sam bo Pania Okrase podobno (a wiem to od
                pracownikow spoldzielni) trzech czlonkow RN z Gazym na czele fizycznie nie
                wypuscilo jej z pokoju. Sa swiadkowie! A zgodnie z prawem chciala zlozyc drugi
                podpis. Sprawa wydawala sie bardzo pilna. Jej sie nie udalo wyjsc ze swojego
                pokoju, a z jednoosobowejdecyzji zrobiono zarzut i wywalono swietnego czlowieka
                z pracy. Zrobiono to w kilka doslownie dni po przyjeciu jego programu pracy
                przez przedstawicieli olewajac ich wole, bo naruszyl czyjes interesy. W tej
                spoldzielni poki gazy lepperowskie (to skrot grupy destruktow i cwaniakow z
                Gazym na czele i atmosfery panujacej) beda truly spoldzielnia, bedzie ona
                posmiewiskiem. Od osmiu bodajze lat oprocz ostatniego Zarzadu, zaden nie
                pracowal dluzej niz rok. Naogol sporo krocej.
                Czy w nowym srodowisku, gdzie wszyscy czyhaja na najdrobniejsze potkniecie mozna
                cos zrobic w niecaly rok? Najbezpieczniejszym dzialaniem jest wtedy zaniechanie
                dzialania, i pozorowanie pracy.
                Slynny wyczyn roznych gazow lepperowskich to urzadzenie konkursu na stanowisko
                Prezesa do ktorego zglosilo sie kilkadziesieciu kandydatow. Do finalowej
                rozgrywki wybrano czterech by nastepnego dnia wybrac osobe wogole spoza
                konkursu. A potem chyba w trzy dni pozniej powolano komisje do zbadania
                przeszlosci nowowybranej Pani Prezes, a kilka miesiecy uplynelo i ja wyrzucono.
                Tak dzialaja w tej spoldzielni gazy lepperowskie. Nie jestem i nigdy nie bylem
                czyimkolwiek przydupasem. Ale Zagajewskiego zaluje bo to moja spoldzielnia a byl
                to madry i prawy czlowiek.
                O dzialalnosci Gazego dochodza mnie wiesci od lat. Niechce mi sie o tym pisac.
                Mam to szczescie jestem absolutnie niezalezny. Nie jestem i nie bylem kumplem
                nikogo.Stac mnie na wszystkie podwyzki itd. Obserwuje z boku. Pytalem Gazego.
                Czy byl choc jeden Prezes o ktorym by mogl sie wyrazic pochlebnie. Brak
                odpowiedzi tak jak na wiele innych pytan. Nie myli sie tylko ten kto nic nie
                robi. Ale z uchybien za kazdym razem w stosunku do kazdego wyciagac wniosek, ze
                to przekret, zla wola to trzeba byc psychicznym. I nalezy sie leczyc. Gazy nie
                zostaniesz Prezesem Jar. Ja Ci to obiecuje.
                • Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:21
                  Panie Krzysztofie,
                  w pełni zgadzam się z wiekszościa Pana stwierdzeń w ostatnim poście.
                  Tez uważam, że regulamin rady jest nam wrzucony po to, żeby odwrócić uwagę od
                  spraw ważniejszych, choćby obecnego składu rady nadzorczej.
                  Większość jej członków, co do tego nie mam już żadnej wątpliwości, znalazła sie
                  w tym organie na prośby R. Sołtysiaka i ma go bronić przed spółdzielcami.I
                  dlatego nic ich nie obchodza poszczególne pozycje planu, ilośc zatrudnionych
                  osób w spółdzielni, nasze straty itp. Najwazżiejsze, żeby oni dostali dietę na
                  pokrycie czynszu, o sasiadów się nie martwią.
                  Jak mam sprawdzic prawidłowość projektu planu, skoro nie mogę się doprosić od
                  spółdzielni podstawowych danych pozwalających mi na sprawdzenie prawidłowości
                  np. poszczególnych pozycji planu rementów? Nie wiem, ile metrów kwadratowych
                  należy ocieplić, jaka cenę ocieplenia metra powierzchni przyjęto do kalkulacji
                  itp. Jak nazwać podejmowanie decyzji o wydaniu 42 milionów złotych z naszych
                  kieszeni w ciagu zaledwie tygodnia czasu bez wnikliwego zbadania wszystkich
                  pozycji? Bezczelnością, głupotą, cwaniactwem?
                  A przewodniczącym rady jest facet nie mieszkajacy w naszych zasobach,
                  wielokrotnie poświadczający w dokumentach nieprawdę(kłamiący) czyli oszust,
                  posuwający się do rekoczynów w stosunku do innego członka rady, który próbuje
                  do czegos dotrzeć. I taki osobnik w odczuciu większości członków rady może być
                  nadal jej przewodniczącym! Komentarz proszę sobie dodać samemu.
                  A do tego dochodzi jeszcze metr ozł
                  • Gość: Jaromir Gazy Jeszcze raz do K. Pecula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 15:27
                    W ostatnim poscie nie ustosunkowałem sie do poniższego fragmentu pańskiej
                    wypowiedzi:

                    Spotkałem się z argumentem, że "RN działa jako całość", w związku z czym moją
                    poprawkę należy odrzucić. Jutro (czwartek 20 stycznia) RN ma omawiać
                    regulaminy, więc Pan i inni członkowie RN mają okazję zająć się tą sprawą,
                    zwłaszcza, że ma ona aktualne zastosowanie przy sprawdzaniu prawidłowości
                    poszczególnych pozycji planu.

                    Pojęciem "RN działa jako całóść" szermuje się dlatego, aby utrącić jakakolwiek
                    inicjatywę podjętą przez indywidualnego członka tego organu. Jeśli dowiem sie o
                    czyms i bedę chciał to zbadać, to obecna rada bez przyzwolenia na to pana R.
                    Sołtysiaka oczywiście sprawe "upupi". Łatwo zauważyć członków rady, którzy
                    wpatruja sie w jej przewodniczacego w trakcie głosowania i głosuja tak jak on,
                    a ten z kolei już wie, co zablokować. I tak wygląda nasza demokracja. Właśnie
                    taki los spotkał między innymi pański pomysł z utworzeniem forum dyskusyjnego
                    na stronie internetowej spółdzielni - nie podobalo się to władcy i koniec,
                    kropka.
                    Z tych samych powodów niektórzy reaguja tak histerycznie na nagrywanie ich
                    wypowiedzi - doskonale zdają sobie sprawę, co mówią, ale nie chcą, by pozostał
                    po tym jakikolwiek ślad. W protokołach sporządzanych przez spółdzielnię można
                    tego nie zamieścić, a tak jest dowód na stosunek naszych "wybrańców" do swoich
                    sąsiadów
                    • krzysztof.pecul Re: Pierwszy raz do J.Gazego 24.01.05, 21:40
                      Panie Jarku,
                      Napisał Pan m.in.
                      > Z tych samych powodów niektórzy reaguja tak histerycznie na nagrywanie ich
                      > wypowiedzi - doskonale zdają sobie sprawę, co mówią, ale nie chcą, by
                      pozostał
                      > po tym jakikolwiek ślad. W protokołach sporządzanych przez spółdzielnię można
                      > tego nie zamieścić, a tak jest dowód na stosunek naszych "wybrańców" do
                      swoich > sąsiadów

                      Myślę, że niechęć do bycia nagrywanym może mieć w ogólności także inne powody,
                      ale zgadzam się z Panem, że obrady ZP i RN powinny być nagrywane i to nie tylko
                      przez osoby podległe Zarządowi. Uważam, że normalną sytuacją powinno być
                      nagrywanie obrad (oprócz tego, że to robią rutynowo osoby podległe Zarządowi)
                      przez sekretarza odpowiednio ZP względnie RN. Nagrywanie powinno się odbywać
                      przy pomocy bardziej nowoczesnych środków niż obecnie stosowane, aby można było
                      nagrać nie tylko głos, ale także obraz i czas danego fragmentu zebrania.
                      Niezależnie od tego, należy dopuścić możliwość nagrywania (co najmniej) przez
                      delegatów na ZP (Przedstawicieli), członków RN, Zarządu, radców prawnych i
                      osoby upoważnione przez organizatorów danego zebrania. O zamiarze nagrywania
                      osoby nagrywające powinny poinformować i to moim zdaniem pisemnie, aby był
                      ślad, kto nagrywał i aby nagrywający czuł się bardziej odpowiedzialny za to, co
                      zrobi ze swoim nagraniem.
                      • krzysztof.pecul Re: Drugi raz do J.Gazego 24.01.05, 22:33
                        Panie Jarku,
                        Dzisiaj, 24.I.05, dostałem ze Spółdzielni, jako Przedstawiciel, informację RN
                        zawierającą m.in. uzasadnienie wniosku RN dot. odwołania R.Małeckiego. W
                        przedostatnim zdaniu tej informacji jest "W przeprowadzonym głosowaniu RN
                        jednogłośnie podzieliła pogląd wnioskodawcy". Z tego wynika, że Pan też ten
                        pogląd podzielił, co wydaje się być sprzeczne z Pana wypowiedziami w
                        internecie. Niech Pan wyraźnie napisze, czy Pan podziela ten pogląd, czy też
                        nie i czy Pan chce odwołania R.Małeckiego, czy też nie. I tak będzie Pan musiał
                        zająć w tej sprawie jakieś stanowisko na ZP, a wcześniejsze sformułowanie Pana
                        stanowiska może mieć wpływ na niektórych Przedstawicieli.
    • Gość: gość Re: JARY 2005 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 22:45
      Gość portalu: Leszek z Jarow napisał(a):
      > Jak znam zycie gdyby Zarzad wzial do ich wykonania nie najtansza firme a
      > optymalna cena do jaosci to problemow by nie bylo.

      Jak JA znam życie, to Zarząd wcale nie wziął firmy najtańszej, tylko taką, która
      dała Zarządowi największą łapówę.
    • Gość: gość Re: JARY 2005 IP: *.aster.pl 20.01.05, 23:57
      Gość portalu: gość napisał:
      > Jak JA znam życie, to Zarząd wcale nie wziął firmy najtańszej, tylko taką,
      > która dała Zarządowi największą łapówę.

      Gość portalu: Jan napisał(a):
      > To takie same stwierdzenie, ze jak ja znam zycie to Tobie z geby smierdzi.

      Z gęby mi to wyjąłeś, Janie.
      Prawdopodobieństwo, że komuś z gęby śmierdzi, jest dokładnie takie samo jak to,
      że prezes spółdzielni bierze łapówy.
      Jak nie wiesz ile, a jesteś ciekaw, to zapytaj jakiegokolwiek przedsiebiorcę
      obsługującego spółdzielnie. Każdy ci powie, że bez łapówki w wysokosci 20
      procent - zamówienia nie dostanie.
      • Gość: Rzeczpospolita Prezesi i członkowie rady do pudła! IP: *.acn.waw.pl 21.01.05, 16:06
        Zamieszczam z dzisiejszej Rzeczpospolitej informację Renaty Krupy-Dabrowskiej
        ku przestrodze dla idiotów z obecnej rady nadzorczej głosujących bez
        zastanowienia. Prezesów nie ostrzegam, oni działają w pełni świadomie, bo sa
        stale ostrzegani przez spółdzielców i oni będą siedzieć! Miłej lektury i
        przemyśleń w weekend!

        „Kary dla prezesów

        Prezes, który świadomie działa na szkodę spółdzielni mieszkaniowej, może trafić
        do więzienia nawet na 5 lat. Sankcje za przestępstwa popełnione także przez
        inne władze spółdzielni przewiduje projekt zaakceptowany wczoraj przez sejmowe
        komisje: Infrastruktury i Gospodarki.

        Największe kary - według projektu - mają grozić za działania na szkodę
        spółdzielni. Ma to być grzywna oraz kara do 5 lat więzienia. Dotyczy to zarówno
        członków zarządu, rady nadzorczej, jak i założycieli oraz likwidatorów
        spółdzielni.
        Karane będzie także nie poddanie spółdzielni obowiązkowej lustracji, odmowa
        udzielenia lustratorowi informacji (lub udzielenie fałszywych), zatajenie
        dokumentów albo uniemożliwienie mu pełnienia obowiązków. Za te przestępstwa
        grozi grzywna oraz ograniczenie wolności.
        Posłowie przyjęli również zmiany dotyczące odpowiedzialności cywilnej, znoszące
        jej ograniczenia. Obecnie członek zarządu lub rady nadzorczej, z winy którego
        spółdzielnia poniosła szkodę, odpowiada za nią osobiście na podstawie przepisów
        kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników. Odpowiedzialność ta
        jest ograniczona: w wypadku osób zatrudnionych w spółdzielni do wysokości
        trzymiesięcznego wynagrodzenia (z wyjątkiem szkody wyrządzonej z winy
        umyślnej), a niezatrudnionych - do trzykrotnego miesięcznego wynagrodzenia w
        spółdzielni za ostatni kwartał.
        Największe emocje wzbudziła jednak inna propozycja sprawozdania podkomisji.
        Dawała ona prawo ministrowi infrastruktury do żądania od władz spółdzielni
        informacji, na podstawie których miał on oceniać, czy spółdzielnia działa
        zgodnie z prawem. Gdyby - zdaniem ministra - je naruszała, mógłby wystąpić o
        jej lustrację do związku rewizyjnego spółdzielni lub Krajowej Rady
        Spółdzielczej. Na wniosek jednego z posłów wykreślono przepis w tej sprawie.
        Dołączono go jednak do projektu jako wniosek mniejszości.
        Projekt trafi teraz pod obrady Sejmu.”

        • Gość: Jaromir Gazy Re: Prezesi i członkowie rady do pudła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 17:21
          Nie wiem, kto to jest Rzeczpospolita, ale jestem wdzięczny za puszczenie tego
          tekstu na Forum.
          A to dlatego, że wczoraj miało miejsce na posiedzeniu rady nadzorczej
          głosowanie nad przyjęciem planu na rok 2005. Bez zbędnych ceregieli wszyscy
          członkowie rady z wyjatkiem mnie, Małeckiego i Karasia zagłosowali za planem.
          Bezskutecznie podnosiłem, że zatrudnienie w naszej spółdzielni jest dwukrotnie
          większe niż w sąsiednich spółdzielniach (biorąc pod uwagę obsługiwane zasoby),
          że nie wiadomo, skad poszczególne pozycje planu, że zbyt wysokie zaliczki na
          media. Znakomici ekonomisci na czele z pania Magdalena Rogozińska powołujac sie
          na analogie do budżetu państwa i Warszawy twierdzili, że nasz plan to niby
          pobozne życzenia, że z reguły wydaje się mniej itp. Plan w kazdym razie mamy!
          Ale nie ma w nim przykładowo obiecywanej wcześniej przez zarząd wymiany
          ślusarki okiennej w budynkach Cybisa 5, Dunikowskiego 7, Dunikowskiego 1 i
          Dembowskiego 7 chociaż budynki te zostały już dawno ocieplone. A że ciepło
          ucieka, to nie obchodzi to prezesów i radę nadzorczą - zapłaca inni. Poza tym
          członkowie rady dobrze żyjący z zarządem załatwili to już wcześniej.

          W któryms momencie obrad nasz znakomity elektryk, Leszech Kościelak podnosząc
          swoje zasługi dla spółdzielni poinformował o "dużych przekrętach" w
          ociepleniach w latach 2000 i 2001, na co zareagowałem natychmiast apelem do
          zarządu o natychmiastowe podjecie stosownych kroków w stosunku do osób za to
          odpowiedzialnych. Ciekawe, co zrobi z tym kukułczym jajem podrzuconym przez
          Koscielaka zarząd i rada, skoro do tej pory nie może uporać się z pomiarami
          elektrycznymi.
          Najbardziej rozczulił mnie Ryszard Sołtysiak twierdząc, że żadnym sposobem nie
          można zmnniejszyć u nas zatrudnienie, bo trzeba brac pod uwage aktualna
          sytuacje w spółdzielni itp. Chyba wpadła mu w ręce jakaś broszurka wydrukowana
          jeszcze w PRL!
          Z innych ciekawych spraw to tzw rekomendacja rady dla projektów nowych
          regulaminów rady nadzorczej i obrad zebrania przedstawicieli. Odbywa sie to
          prawem kaduka, bo niby dlaczego rada ma filtrować pomysły członków spółdzielni,
          ale kilka godzin na to zmarnowano. Generalnie znowu większość za maksymalnym
          ograniczenie możliwości kontroli ze strony rady, dziwne że wspomniana przeze
          mnie już wcześniej magdalena Rogozińska w swojej spółdzielni też za chociaż
          publicznie jest za modna teraz transparentnością. Może nie wie o co dokładnie
          chodzi i dlatego? Może pomyliło jej się z jakimś transparentem na jakąś
          rocznice? Następny członek rady - dyslektyk?
          Był również w programie wybór audytora do badani naszego sprawozdania z rok
          2004, ale nie doszło do tego, bo chyba dopiero w dniu zebrania trafiły oferty
          od wszystkich zainteresowanych badaniem. W tym układzie wlepiono mnie i
          Karasiowi wybór audytora do zaakceptowani tego przez radę. Oczywiście zdaje
          sobie w pełni sprawę z tego, że to po to, aby później móc mówić, że to my dwaj
          dokonaliśmy ewentualnie błędnego wyboru. Ale my tylko rekomendujemy - wybiera
          rada!
          Oczywiście nie odbyło się tradycyjnie już bez ostrej wymiany słów pomiędz
          poszczególnymi członkami rady, spółdzielcami i radcą prawnym (dotyczy to mnie).
          Pokrętne interpretowanie prawa zmusiło mnie do stwierdzenia, że ten pan
          powinien zrezygnowac z pracy w naszej spółdzielni, bo nie za to mu płacimy.
          Oczywiście, bardzo zepsuło to humor naszemu władcy, Ryszardowi Sołtysiakowi. No
          ale usilnie chciał być prezesem. Biorąc przykład z Leszka z Jarów oświadczam,
          że jest wyjątkowo kiepskim prezesem!
          • Gość: VV Re: Prezesi i członkowie rady do pudła! IP: *.chello.pl 21.01.05, 18:52
            Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

            wczoraj miało miejsce na posiedzeniu rady nadzorczej
            > głosowanie nad przyjęciem planu na rok 2005. Bez zbędnych ceregieli wszyscy
            > członkowie rady z wyjatkiem mnie, Małeckiego i Karasia zagłosowali za planem.


            Wpadł mi w ręce projekt planu na 2005 rok,przeczytałem z zaciekawieniem.
            Jeżeli to prawda co pisze Gazy, to panowie głosowali przeciw między innymi:
            1.Utrzymaniu tych samych stawek czynszowych, czyli za podwyżką opłat
            czynszowych.
            2.Przeciw ociepleniom wszystkich budynków
            3.przeciw remontom i modernizacjom wind.
            4. przeciw dokończeniu inwestycji Wiolinowa KEN.
            5. przeciw remontom parkingów.
            6. przeciw dopłatom za wymianę okien.
            7. przeciw działaniom reulacji gruntów i ustanawiania odrębnej własności lokali.
            Panowie Gazy, Karaś i Małecki, toż to jawna dywersja z waszej strony i jawne
            działanie na szkodę nas spółdzielców.
            Dobrze, że wiemy o tym przed ZP i teraz wiadomo jak głosować. Wasze działania
            destrukyjne oraz wyrzucenie za wszelką cenę pracowników na bruk świadczy o
            waszych zamiarach.
            Pracownicy spółdzielni i członkowie spółdzielni będą wiedzieli jakie zająć
            stanowisko wobec was.


            • Gość: Leszek z Jarow Gazy destrukcie. Nie bedziesz Prezesem! IP: *.netlandia.pl 23.01.05, 18:12
          • Gość: admin OSTRZEŻENIE ! IP: *.acn.waw.pl 21.01.05, 19:14
            Jeżeli posty będą się pojawiać jednocześnie na dwóch wątkach
            dot. Jarów, uznamy to za SPAM i będziemy BEZWZGLĘDNIE KASOWAĆ.
            Takie zachowanie jest niezgodne z Regulaminem i Netykietą Forum!
            W linku - treść w/w. Proszę dokładnie przeczytać zasady!

            forum.gazeta.pl/forum/0,47474,1969369.html
            • Gość: VV Re: OSTRZEŻENIE ! IP: *.chello.pl 21.01.05, 20:17
              Nie pieprz "adminie" głupot
              • Gość: admin Re: OSTRZEŻENIE ! IP: *.acn.waw.pl 21.01.05, 20:23
                Nie spamuj - nie zamieszczaj tej samej informacji w wielu miejscach.
                Nie publikuj wątków niezgodnych z tematyką danego forum.
                Nie wklejaj całych cudzych wypowiedzi lub artykułów - wystarczy je omówić lub
                podać link z odpowiednim komentarzem.

                • Gość: gość drugi nie to, nie tamto, a przede wszystkim IP: *.aster.pl 22.01.05, 00:27
                  Gość portalu podający się za admina napisał(a):
                  > Nie spamuj - nie zamieszczaj tej samej informacji w wielu miejscach.
                  > Nie publikuj wątków niezgodnych z tematyką danego forum.
                  > Nie wklejaj całych cudzych wypowiedzi lub artykułów - wystarczy je omówić lub
                  > podać link z odpowiednim komentarzem.

                  A przede wszystkim, "adminie", nie pie..
                  gość
          • Gość: Leszek z Jarow Lepperowskie Gazy. Szukaj innych idoli! IP: *.netlandia.pl 24.01.05, 16:16
            Gazy napisal:

            W któryms momencie obrad nasz znakomity elektryk, Leszech Kościelak podnosząc
            swoje zasługi dla spółdzielni poinformował o "dużych przekrętach" w
            ociepleniach w latach 2000 i 2001, na co zareagowałem natychmiast apelem do
            zarządu o natychmiastowe podjecie stosownych kroków w stosunku do osób za to
            odpowiedzialnych. Ciekawe, co zrobi z tym kukułczym jajem podrzuconym przez
            Koscielaka zarząd i rada, skoro do tej pory nie może uporać się z pomiarami
            elektrycznymi.

            Gazy! Czy byly przekrety w ociepleniach czy nie byly tego nie wiem. Ale
            Koscielak jest zupelnie niewiarygodny. Wyrwales sie jak Filip z konopii.
            Koscielak nie tak dawno (2 lata temu) usilowal wymusic lapowke dla siebie od
            Edbudu, w formie nikomu niepotrzebnego opracowania, za jego glos na ZP, gdy
            miala zapasc decyzja dot. ostatniego budynku inwestycji Wiolinowa. Tak wygladaja
            gazy lepperowskie. Gazy. Zycze Ci abys byl piekny, wysoki, mlody i madrzejszy.
            Ale Prezesem nigdy nie zostaniesz.
            • Gość: Jaromir Gazy Lesiu - chyba znowu, jak zwykle, kłamiesz!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:53
              Lesiu, chyba znowu kłamiesz odnośnie Kościelaka i jego wirygodności. Kościelak
              kontrolę dociepleń przeprowadzał z takim orłem - doktorem jak Mirosław
              Nizielski i jeśli twierdzi, że wpadł na jakieś przekręty w dociepleniach w
              latach 2000 - 2001, to chyba wie, co mówi. Co ciekawsze, Nizielski temu nie
              zaprzeczył jak wspomniał o tym Kościelak. Mozna zatem wnioskować, że coś jednak
              jest na rzeczy.
              Uzgadniaj lepiej treśc swoich postów z zarzadem, bo wychodzą przysłowiowe jaja.
              Podejrzewam, że padłeś w sprawie Kościelaka ofiarą tzw. szeptanej propagandy, w
              której niedościgłym mistrzem jest nasz Ryszard Sołtysiak.
              PS.
              Młodszy i wyższy (czego mi życzysz) już zdecydowanie nie będę, mądrzejszym
              jeszcze mogę być, co do urody nie mam zdania, bo to rzecz względna.
              • Gość: Leszek z Jarow Gazy! Klamstwo i cwiercprawda to Twoja specjalnosc IP: *.netlandia.pl 24.01.05, 20:24
                Moze cos znalazl, a moze nie dostal stosownej "rekompensaty"? Ale to jest
                gdybanie w Twoim stylu. To co napisalem o Twoim sojuszniku poprzednio - wiem.
                Szukaj gdzie indziej sojusznikow. Przeciez napisales, ze mozesz byc madrzejszy.
                Zarzad i jak ja nazwales Zdrade mam w glebokim powazaniu. Wiem, ze Tobie sie nie
                moze w glowie pomiescic iz ktos moze tylko we wlasnym interesie czlonka
                spoldzielni tepic destruktow i oszolomow lepperowskich.
                • Gość: Jaromir Gazy Lesiu, wpadłeś we własne sidła! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:27
                  Wszystko trzeba robić z głową, a ty jesteś jednak chyba ociężały umysłowo.
                  Przecież to ty wywołałeś spraweę Koscielaka i jego rzekomych żądań
                  jakiejś "rekompensaty". Po prostu chcesz go zdyskredytować, bo facet wpadł
                  chyba (może i przypadkowo)na kolejną niegospodarność w naszej spółdzielni. I
                  jak ktoś jest niewygodny, to próbuje się go zdyskredytować, tak jak to czynisz
                  od dawna w stosunku do mojej osoby. Na ten temat pisałem juz dawno i jakoś nie
                  możesz nic nowego wymyślić - stale podajesz te odgrzewane kotlety. To też
                  świadczy o twojej ograniczonej inteligencji. jedyne, na co cie stac, to
                  powtarzanie mantry o lepperowskich gazach. Ja przypominam sobie podobne
                  argumenty jak twoje tylko z przedszkola i pierwszych klas szkoły podstawowej.
                  • Gość: Leszek z Jarow Gazy. Madrzej bo bedzie zapozno. IP: *.netlandia.pl 25.01.05, 11:51
                    gazy lepperowskie napisaly:

                    stale podajesz te odgrzewane kotlety.

                    Bo uwazam ze to interesujace "kotlety" dla sasiadow jak dzialali obecni
                    czlonkowie RN np. Pan Gazy, Pan Koscielak. Twoja jedyna odpowiedz, ze to stare
                    kotlety jest wymowna nadwyraz. Opowiedz nam, pytalem juz jak to bylo z tym
                    konkursem na Prezesa .
                    • Gość: Jaromir Gazy Spytaj swoich kolesi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 12:16
                      Przecież ja jestem dla ciebie niewiarygodny, to mnie nie pytaj, bo znowu dajesz
                      świadectwo ograniczenia umysłowego.
                      Wszystko, o co pytasz, znane jest doskonale twoim kolesiom -
                      Strzelczykowskiemu, Czerwińskiemu a przede wszystkim Sołtysiakowi. Oni brali
                      udział w wielu odwoływaniach i wyborach prezesów, pani Gruell także! Odwołanie
                      Barana i wykopsanie Cichockiego i Biernata to też ich zasługa! Chwaliłbym ich
                      za to, gdyby jedynym powodem tego nie była chęć dorwania się do jarowskiego
                      koryta.
                      • Gość: Leszek z Jarow Gazy! Zenujacy jestes. Odwagi! IP: *.netlandia.pl 25.01.05, 22:29

                        Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

                        > Przecież ja jestem dla ciebie niewiarygodny, to mnie nie pytaj, bo znowu
                        dajesz świadectwo ograniczenia umysłowego.
                        > Wszystko, o co pytasz, znane jest doskonale twoim kolesiom -
                        > Strzelczykowskiemu, Czerwińskiemu a przede wszystkim Sołtysiakowi. Oni brali
                        > udział w wielu odwoływaniach i wyborach prezesów, pani Gruell także! Odwołanie
                        > Barana i wykopsanie Cichockiego i Biernata to też ich zasługa! Chwaliłbym ich
                        > za to, gdyby jedynym powodem tego nie była chęć dorwania się do jarowskiego
                        > koryta.

                        Jezeli o mnie chodzi wielokrotnie pisalem, ze kumpli i przyjaciol mam bardzo
                        odleglych rejonach od Jar. Rozrozniam tylko Soltysiaka. Raz na rok a nawet dwa,
                        tylko dzien dobry. Nie jestem nawet czlonkiem Komiteu Blokowego czy jak to sie
                        nazywa. Czasem przychodze posluchac ujadan na ZP. Ale dlugo nie daje rady
                        sluchac. Zebranie z "Rejsu" to nawet nie zabawa przedszkolakow.
                        Tak ze Twoje insynuacje na czyje zlecenie tepie destruktow tylko smiesza mnie.
                        Prawda jest, ze ja Ci nie wierze. Ale masz tez poplecznikow. Twoje szczere
                        wyznania jaki miales udzial w waznych wydarzeniach w spoldzielni w Twojej
                        wyjatkowo dlugiej karierze czlonka Zdrady moga byc dla nich interesujace a jak
                        sklamiesz to ja sprostuje.. Nie wstydz sie. Przeciez zawsze walczyles bohatersko
                        i bezkompromisowo o dobro sasiadow ale Prezesem nie zostaniesz!
                        • krzysztof.pecul Re: Panie J. Gazy! Pojutrze ZP ! 27.01.05, 22:34
                          Panie Jarku,
                          Mamy juz tylko 1 dzień na przygotowanie się do sobotniego ZP. Niech Pan już nie
                          poświęca czasu i energii na wymianę złośliwości z anonimami, ale niech Pan się
                          dobrze przygotuje do ZP. W szczególności, niech Pan będzie w stanie przedstawić
                          swoje stanowisko wobec p. Małeckiego i wobec uchwalonego przez RN planu, który
                          moim zdaniem ma poważne wady. Powinien Pan zastanowić się, czy i ewentualnie
                          jak może Pan uzasadnić podane przez Pana oskarżenia o kłamstwa wobec niektórych
                          członków Zarządu i Rady Nadzorczej.
                          • Gość: Sąsiad II Re: Dziś ZP ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.05, 18:47
                            Czy ZP jeszcze trwa, udało się trochę przetrzebić Radę z popleczników królika?
                            • Gość: Jaromir Gazy Re: Dziś ZP ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 21:17
                              Niestety, beton sołtysiakowski trzyma się bardzo twardo, zdążył solidnie
                              stwardnieć.
                              Małeckiego nie odwołano, co należy chyba uznać za porażkę zarządu - to był
                              pierwszy punkt naszego dzisiejszego spotkania. O ile dobrze pamiętam, 28 głósów
                              było za odwołaniem, 27 przeciw ( do odwołania potrzeba było 38 głosów).
                              Sytuacja powtórzyła się w punkicie nastepnym - odwołanie pozostałych członków
                              rady - wyniki były następujące:
                              Czerwiński - 25 (za odwołaniem), 21 przeciw,
                              Gazy- 24
                              Jarząbek 22
                              Karaś 17
                              Kościelak 19
                              Kulesza 19
                              Łagowska 21
                              Nizielski 24
                              Rogozińska 21
                              Smoliński 22
                              Szymański 16
                              Nie podaję dla pozostałych osób głosów przeciw, bo jest to uzupełnienie do 46.

                              Wniosek z tego taki - bez zmiany kilkunastu przedstawicieli lub bez wyboru
                              przedstawicieli na wakujące miejsca, chyba tu na spółdzielczym gruncie nic się
                              nie da zrobić. Jest to układ korzystny dla Sołtysiaka, bo praktycznie pozwala
                              mu na robienie tego co chce, bo rada patrzy na jego poczynania przez palce.
                              Pytanie, jak długo może to czynić. Im dłużej, tym większe nasze straty. Jeśli
                              nie uświadomi sobie tego większość spółdzielców , dalej będziemy skubani.
                              • Gość: VV Re: Wczoraj było ZP IP: *.chello.pl 30.01.05, 12:13
                                Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                                > Wniosek z tego taki - bez zmiany kilkunastu przedstawicieli lub bez wyboru
                                > przedstawicieli na wakujące miejsca, chyba tu na spółdzielczym gruncie nic
                                się
                                > nie da zrobić.

                                Wniosek z tego taki panie Gazy, że prezesem i tak pan nie będzie. Ten misternie
                                układany plan słynnej dziewiątki w której pan uczestniczył był do d..y, do
                                zobaczenia na czerwcowym Zebraniu Przedstawicieli.
                                PS. pozdrowienia dla " doktora nauk prawniczych" UW. To plama dla tak szacownej
                                uczelni, której jestem absolwentem.
                                • Gość: Jaromir Gazy Re: Wczoraj było ZP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 12:28
                                  Ale ZP przychyliło się do stanowiska wyrażonego w opinii wspomnianego doktora
                                  nauk prawniczych ze splamionego UW i postanowiło, że zebranie
                                  będzie "kontynuacją" poprzedniego a nie zwołanym zebraniem na nowo, jak tego
                                  chciał zarząd i który nie zgadził się z tą opinią.
                                  Czy wobec tego zarząd zaskarży odbyte zebranie i jego decyzje w przedmiocie
                                  nieodwołania członków rady nadzorczej? Jeśli zebranie zdaniem zarządu jest
                                  nieprawne to i podjęte przez niego decyzje również. Co na to absolwent wydziału
                                  prawa i administracji UW, prawnik Ryszard Sołtysiak?
                                  • Gość: Były Przedstawicie Re: Wczoraj było ZP IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.05, 15:44
                                    Co na to absolwent wydziału
                                    prawa i administracji UW, prawnik Ryszard Sołtysiak?
                                    Ten pan jest absolwentem innej Akademii!
                                    • Gość: gość Re: Wczoraj było ZP IP: *.aster.pl 30.01.05, 22:32
                                      Ktoś, chyba admin, napisał:
                                      > Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je klikając czerwony kosz.

                                      A w dupę możesz mnie pocałować?

                                      Gość portalu: Były Przedstawiciel napisał:
                                      > Co na to absolwent wydziału
                                      > prawa i administracji UW, prawnik Ryszard Sołtysiak?
                                      > Ten pan jest absolwentem innej Akademii!

                                      Znaczy się jakiej, AUG (Akademia Ubecka Golędzinów) ?
                                      • Gość: ktoś było ZP i co? IP: *.chello.pl 31.01.05, 20:04
                                        Panie Pecul, pan zawsze obiektywnie relacjonuje wydarzenia spółdzielcze.
                                        Czekamy na pańskie relacje z ZP, czy wreszcie ziściło się pańskie marzenie i
                                        jest pan w Radzie Nadzorczej?
                                        • krzysztof.pecul Re: Uwagi o ZP (rzetelnie, choć subiektywnie) 05.02.05, 21:26
                                          Gość: ktoś napisał 31.01.2005 20:04
                                          Panie Pecul, pan zawsze obiektywnie relacjonuje wydarzenia spółdzielcze.
                                          Czekamy na pańskie relacje z ZP, czy wreszcie ziściło się pańskie marzenie i
                                          jest pan w Radzie Nadzorczej

                                          Miło mi spotkać się z opinią, że obiektywnie piszę o wydarzeniach
                                          spółdzielczych, chociaż nie wiem, na ile ta opinia jest szczera. Poza tym nie
                                          zawsze, jako przeważnie dość aktywny uczestnik ZP, mogę być obiektywny,
                                          natomiast zawsze staram się przedstawiać sprawy rzetelnie, także pisząc o
                                          sobie.
                                          ZP z 2005-01-29 „przerobiło” zaledwie 2 punkty merytoryczne, mianowicie
                                          poprzedzone dyskusją usiłowania odwołania z RN kolejno R. Małeckiego i
                                          pozostałych członków. Trwało to przeszło 6 godzin i, jak już napisał J. Gazy,
                                          nie przyniosło pożądanego przez inicjatorów wyniku. Z tego punktu widzenia
                                          można uznać ten czas za stracony. ZP zostało zakończone bez omówienia wniosków,
                                          bo po głosowaniu odwoływań z RN zabrakło quorum. Wnioski będą więc omówione na
                                          następnym ZP, jeśli nie zostanie ono przedwcześnie przerwane czy zakończone.
                                          Jako przewodniczący komisji wnioskowej nie popełnię chyba wykroczenia
                                          spółdzielczego, jeśli ujawnię, że m. in. złożone zostały wnioski o realizację
                                          postulatów od dawna formułowanych przez ich autorów:
                                          1.O rozważenie możliwości i konsekwencji założenia spółdzielczej internetowej
                                          listy dyskusyjnej (autor: K. Pecul)
                                          2.O zamieszczenie w rocznym sprawozdaniu rozliczeń mediów w poszczególnych
                                          domach (autor: E. Dubiel)

                                          Najwięcej czasu zajęła dyskusja, ale nie wiadomo, co kto z niej zapamiętał. Na
                                          szczęście istnieje niezależne od biura zarządu nagranie, więc można sobie w
                                          razie czego to i owo przypomnieć. Dla mnie najbardziej interesująca była
                                          wypowiedź członka RN S. Karasia, który krótko i rzeczowo przedstawił nam, ile
                                          czasu RN wyznaczyła sobie do pracy nad planem na r. 2005 przed jego uchwaleniem
                                          (4 dni robocze) i wytłumaczył, dlaczego w tej sytuacji głosował przeciw
                                          przyjęciu planu. Szkoda tylko, że jego wystąpienie było pod sam koniec
                                          dyskusji, a więc inni Przedstawiciele nie mogli się do tego ustosunkować. Ja
                                          zabierałem głos wcześniej, m. in. proponując RN wprowadzenie korekty do planu
                                          umożliwiającej spółdzielcom pełne wykorzystanie remontowej ulgi podatkowej, a
                                          poza tym wycofanie się z niekonsultowanego z ZP dodatkowego przeznaczenia z
                                          funduszu remontowego 200 tys. na refundację okien, a przeznaczenie tej kwoty na
                                          uzupełnienie wymiany stolarki okiennej i drzwiowej w budynkach już docieplonych
                                          (o potrzebie takiego uzupełnienia pisał J. Gazy). Zaznaczam, że mój dom tego
                                          uzupełnienia nie potrzebuje.

                                          Marzenia są sprawą bardzo subiektywną. Moim marzeniem, jeśli chodzi o sprawy
                                          spółdzielcze, jest żyć bez poczucia zagrożenia, że na skutek złej woli czy
                                          nieodpowiedzialności kolejnych zarządów, rad nadzorczych, Przedstawicieli czy
                                          innych spółdzielców, utracę wraz z większością spółdzielców (jeśli nie w
                                          całości to w części jego wartości) swoje mieszkanie. Natomiast udział w RN jako
                                          taki nie jest moim marzeniem. Na ostatnim ZP nie chciałem kandydować do RN (z
                                          powodów osobistych i rodzinnych) o czym powiedziałem kilku Przedstawicielom,
                                          zarówno tym, od których spodziewałem się poparcia przy wyborach do RN, jak i
                                          tym, których poparcia się nie spodziewałem. Jak będzie na następnym ZP,
                                          zobaczymy.
                                          • Gość: Jaromir Gazy Kto torpeduje nasze marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 09:46
                                            Pan K. Pecul w swojej relacji z ostatniego ZP napisał o swoich marzeniach,
                                            sprowadzających się głównie do poczucia bezpieczeństwa bedącego wynikiem
                                            odpowiedzialności zarówno statutowych organów spółdzielni a przede wszystkim
                                            przedstawicieli i członków spółdzielni. Moim zdaniem poruszył bardzo ważny
                                            temat, bo jest chyba odczucie znakomitej większości członkow spółdzielni. Ale
                                            tu mamy pewien paradoks - chociaż chyba wszyscy to deklarują, to już nie
                                            wszyscy robią wszystko, aby tak było, czego dowodem było właśnie ostatnie ZP.
                                            Przecież wyniki kolejnych głosowań dobitnie o tym świadczą! Widać wyraźnie, że
                                            wśród przedstawicieli panuje wyraźny podział w poglądach, co jest a co nie jest
                                            dobre dla spółdzielni. Co gorsza, czasami rzeczy, które wydają się być
                                            oczywiste, dla niektórych nie są.
                                            Klasycznym tego przykładem jest sprawa, czy nasza spółdzielnia zarobiła czy też
                                            nie na inwestycji KEN/Wiolinowa. Jedni twierdzą, że nie, inni twierdzą, że tak.
                                            Jeśli sięgniemy do protokołów z ZP, to poprzedni prezesi uzasadniając podjętą w
                                            głębokiej tajemnicy decyzję o wyborze wykonawcy tej inwestycji twierdzili, że
                                            spółdzielnia uzyska zwrot poniesionych nakładów na dokumentację, zapewnienie
                                            miejsc postojowych dla mieszkańców Wiolinowej, uzyskanie bezpłatnie 750 metrów
                                            kwadratowych lokali użytkowych, rozwiązanie problemów mieszkaniowych naszych
                                            członków i korzyści w postaci zmniejszenia naszych oplat czynszowych.
                                            Inwestycja została praktycznie zakończona i jak sie łatwo przekonać, prawie nic
                                            z tych obietnic nie zostało zrealizowanych. Prawdą jest, że uzyskaliśmy zwrot
                                            wydatków na dokumentację, uporządkowano teren po wschodniej stronie budynków
                                            stojących wzdłuż ul Wiolinowej. I to chyba wszystko. Bo ciąg pieszo-jezdny
                                            wewnątrz Wiolinowej został zdewastowany, wiele samochodów trafiło do wewnątrz
                                            zabudowy, do parkingu na Olkówkach chyba wszyscy dopłacamy, 750 metrów
                                            kwadratowych lokali już nigdy nie ujrzymy, nasze comiesieczne opłaty uległy
                                            minimalnemu zmniejszeniu nie na skutek wpłat mieszkańców nowych budynków ale ze
                                            względu na łagodniejsze zimy. Problemów mieszkaniowych naszych członkow też nie
                                            rozwiązano, bo niby dlaczego. Tak wiec per saldo trudno tu mówić o jakimkolwiek
                                            zarobku spółdzielni. A przecież przed podjęciem tej inwestycji specjalna
                                            komisja powołana wolą przedstawicieli stwierdziła, że inwestycja ma być z
                                            korzyścią dla nas wszystkich i tak mogło rzeczywiście być. Ale nie jest i co
                                            gorsza, niektórzy o tym zapominają i w ślepym posłuszeństwie obecnemu zarządowi
                                            nic ich nie obchodzi planowana realizacja tzw. Wiolinowego Pasażu. Oczywiście
                                            bezgranicznie wierzą zarządowi, który przecież nie powie, że chce skopiować
                                            poprzednią inwestycję, ktora okazala się bardzo korzystna dla poprzedniego
                                            zarządu i niektórych członków spóldzielni. Z pasją zabierają głos na tematy, o
                                            których nie mają pojęcia i agituja innych do podobnych zachowań. Dla mnie
                                            znamienna jest postawa byłej pani radnej, Elżbiety Igras. W swoich felietonach
                                            w PASSIE po wstrząsie wywołanym przeczytaniem o pańszczyźnianych spółdzielcach
                                            i wyroku sądu NSA w sprawie dostępu do informacji w spółdzielnia pouczala nas a
                                            wlaściwie zarządy, że " władze spółdzielni maja obowiazek udostepnić nam m. in.
                                            wszelkie informacje o majatku, ktorym dysponują, o uchwalach zarządu, rady
                                            nadzorczej, o kompetencjach poszczególnych członkach rad i zarzadów i o ich
                                            zarobkach". Teraz widzę, że pisane to było dla szmalu, że w spóldzielczym życiu
                                            pani Ela robi wszystko, aby jak najmniej wiedzieć o tym, co się dzieje w
                                            spółdzielni. I jeśli teraz uprzytomnimy sobie, że takich osobników w składzie
                                            przedstawicieli mamy znacznie więcej, mamy odpowiedź, dlaczego jest tak a nie
                                            inaczej. Dochodzi do tego jeszcze ochoczo kolportowane kłamstwo o tych
                                            członkach spóldzielni, którzy próbują zapobiec widocznym na każdym kroku
                                            nieprawidlowościom.
                                            I nie dziwię się, że pani Jadwiga Wiśniewska czy pan Krzysztof Pecul odczuwają
                                            coraz większy niepokój o swój los w najbliższej przyszlości, bo wszystko
                                            wskazuje na to, że będzie jednak gorzej, choćby dlatego, że obietnice sie nie
                                            spełniają, kontynowane są nadal nieuczciwe przetargi, szkodliwe zaniechania czy
                                            lansowane pomysły np. o wprowadzeniu podzielników kosztów.
                                            Czy tak się jednak stanie, zależy to tylko od nas. Musimy zacząć pozbywać się
                                            torpedujących nasze marzenia.
                                          • Gość: YY Re: Uwagi o ZP (rzetelnie, choć subiektywnie) IP: *.chello.pl 09.02.05, 11:47
                                            Szanowny panie Pecul, W ostatnim poście napisał pan:>" Na
                                            > szczęście istnieje niezależne od biura zarządu nagranie, więc można sobie w
                                            > razie czego to i owo przypomnieć". Mam do pana ogromną prośbę o podanie
                                            adresu, nazwiska osoby, która bez zgody zainteresowanych - czyli uczestników
                                            Zebrania, nagrywała przebieg Zebrania. Z pańskiej wypowiedzi wynika, że
                                            oficjalna rejestracja przebiegu zebrania jest niewiarygodna. Na jakiej
                                            podstawie pan tak twierdzi? pragnąłbym porównać obydwie zarejestrowane wersje i
                                            zgłosić pana domniemania o fałszerstwie rejestracjioficjalnego zapisu do
                                            prokurarury podając pana jako koronnego świadka opisanego przez pana wydażenia.
                                            Dlatego ważne są dla mnie pańskie informacje o które proszę na wstępie.
                                            • Gość: Jaromir Gazy Re: Uwagi o ZP (rzetelnie, choć subiektywnie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:22
                                              Nie wiem, czy pan K. Pecul odpowie na tego posta, ja przy okazji podam w
                                              związku z tym swoje uwagi.
                                              Być może cały przebieg zebrania przedstawicieli jest rzetelnie rejestrowany
                                              przez służby spółdzielni, natomiast to, co się potem znajduje w papierowej
                                              wersji protokołu z przebiegu zebrania to juz zupelnie inna sprawa. Często nie
                                              ma w nim rzeczy istotnych z punktu widzenia zabierającego głos.
                                              Charakterystyczne jest dążenie niektórych "spółdzielców" do uniemożliwienia
                                              rejestracji przebiegi zebrania przez kogoś innego niż przedstawiciel
                                              spółdzielni. Dla mnie jest to zupełnie niezrozumiałe - jeśli ktoś chce się
                                              udzielać publicznie, a za takie coś należy niewatpliwie uznać udział w zebraniu
                                              przedstawicieli, to nie powinien mieć oporów przed możliwością zarejestrowania
                                              jego wypowiedzi, zwlaszcza, że czyni to przedstawiciel spółdzielni. Pada tu
                                              argument, że nagrywający może nagranie zmanipulowac czyli mówiąc językiem
                                              potocznym, sfałszować. Ale jeżeli takie coś nastąpi, to sa podstawy do
                                              ścigania go za fałszowanie dokumentów tylko trzeba powiadomic o tym organy
                                              ścigania. Fałszerz poniesie prawdopodobnie zasłużona karę, a pokrzywdzony
                                              bedzie mial okazje wystapic jeszcze o nawiązke na jakiś zbożny cel. Moim
                                              zdaniem ta cała wrzawa może wynika z obawy, że może być udokumentowana przez
                                              kogoś niezależnego jakaś niestosowna wypowiedź, do której delikwent nie będzie
                                              sie później chciał przyznać. Ze swej strony wychodzę z załóżenia, że jesli nie
                                              mam nic do ukrycia, to nie widzę żadnych przeszkód w rejestrowaniu mojej
                                              wypowiedzi czy też mojego wizerunku. Widac z tego, że kandydatów na
                                              przedstawicieli i do rady należy pytac wcześniej, czy będą mieli jakiekolwiek
                                              zastrzeżenia do rejestracji ich działalności i udostęniania ich danych (adres,
                                              telefon). Ja nie wyobrażam sobie przedstawiciela, który te rzeczy utajnia, bo
                                              jak wtedy mają się z nim komunikować inni członkowie spółdzielni.
                                              Szanowny YY niech się douczy, kto to jest świadek koronny i niech nie pisze
                                              głupot. Jak ma zastrzeżenie do faktu rejestracji przebiegu ostatniego ZP, to
                                              niech zapyta np. prezesa R. Sołtysiaka, kto to czynił i zapewne uzyska stosowne
                                              informacje. Niech wówczas sporzadzi może z udziałem naszych radców prawnych
                                              doniesienie do prokuratury i niech to "doniesie" na ulicę Wiktorską -siedziba
                                              prkuratury rejonowej! I wówczas zobaczymy, jak szybko zadziała prokuratura w
                                              tej sprawie i bedziemy mogli to porównac z dotychczasowymi jej dzialaniami w
                                              innych sprawach dotyczących naszej spółdzielni. Niektórzy członkowie
                                              spółdzielni bardzo sie ucieszą jak uzyskaja argumenty na stronniczość i
                                              opieszałość prokuratury rejonowej.
                                              • Gość: YY Re: Uwagi o ZP (rzetelnie, choć subiektywnie) IP: *.chello.pl 09.02.05, 15:47
                                                Nie ciebie głupolu Gazy pytałem i nie od ciebie czekałem na odpowiedź. Od
                                                kiedy jesteś sekretarzem Pecula?
                                                • Gość: Jaromir Gazy Do mądrali YY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 15:55
                                                  Twoja histeryczna reakcja świadczy o tym, że strzał był celny, i to w samo
                                                  podbrzusze!
                                                  Poza tym sięgnij sobie do słownika ortograficznego.
                                                  PS.
                                                  Podobno te nagrania można kupić na giełdzie komputerowej w soboty i niedziele
                                                  koło Stodoły w pobliżu stacji metra Pole Mokotowskie. Członkowie spółdzielni
                                                  Jary mają 25% zniżki! Wkrótce mają być też na stronie internetowej spółdzielni!
                                            • krzysztof.pecul Re: Uwagi o ZP (rzetelnie, choć subiektywnie) 09.02.05, 22:48
                                              Gość portalu: YY napisał(a):
                                              > Szanowny panie Pecul, W ostatnim poście napisał pan:>" Na
                                              > szczęście istnieje niezależne od biura zarządu nagranie, więc można sobie
                                              > w
                                              > > razie czego to i owo przypomnieć". Mam do pana ogromną prośbę o podanie
                                              > adresu, nazwiska osoby, która bez zgody zainteresowanych - czyli uczestników
                                              > Zebrania, nagrywała przebieg Zebrania. Z pańskiej wypowiedzi wynika, że
                                              > oficjalna rejestracja przebiegu zebrania jest niewiarygodna. Na jakiej
                                              > podstawie pan tak twierdzi?
                                              Szanowny panie YY,
                                              Jeśli Pan naprawdę troszczy się o rzetelność nagrań z ZP, to niech się Pan
                                              ujawni, wtedy porozmawiamy. Poza tym radzę postudiować trochę elementy logiki,
                                              aby Pan nie pisał takich nielogiczności jak
                                              "Z pańskiej wypowiedzi wynika, że
                                              > oficjalna rejestracja przebiegu zebrania jest niewiarygodna". Poza tym niech
                                              Pan przeczyta w encyklopedii, co to znaczy "świadek koronny".
                                              • Gość: YY Re: Uwagi o ZP (rzetelnie, choć subiektywnie) IP: *.chello.pl 09.02.05, 23:00
                                                Szanowni panowie wiecie doładnie o co chodzi, udajecie frajerów i odsyłacie do
                                                słowników i encyklopedii, są bardziej inteligentne sposoby , ale na nie was
                                                nie stać.
                                                • Gość: Jaromir Gazy Madralo YY, co o przekrętach na wodzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 08:02
                                                  Tak więc drogi YY, poległeś z kretesem w sprawie rejestracji przebiegu zebrania
                                                  przedstawicieli.
                                                  Może zająłbyś się raczej przekrętami na wodzie na cele ogólne, o których to
                                                  poinformował przedstawicieli w swoim opracowaniu E. Dubiel. Sprawa bardzo
                                                  ciekawa i konkretna, bez świadka koronnego.
                                                  • Gość: YY Re: Madralo YY, co o przekrętach na wodzie? IP: *.chello.pl 10.02.05, 12:36
                                                    Z głupkami nie gadam.
                                                  • Gość: cd Re: Madralo YY, co o przekrętach na wodzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 15:27
                                                    To po co ośle zaczynasz dyskusje. Nazywam cię osłem nie dla Twojej wiedzy tylko
                                                    dlatego, że nie potrafisz wyjaśnić co wiesz i dlaczego piszesz tak, a nie
                                                    inaczej. I sam wychodzisz na głupka.
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Re: Madralo YY, co o przekrętach na wodzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 17:13
                                                    Przykre, ale cd ma świętą rację. Jest bardzo dużo spółdzielców, przedstawicieli
                                                    a co gorsza członków rady nadzorczej, organu mającego przecież kontrolować
                                                    zarząd i mających taki sam stosunek do wielu ważnych spraw jak krytykowany
                                                    przez nas YY.
                                                    Jeśli prześledzi się wątki związane z naszą spółdzielnią to okaże się, że
                                                    tzw. "zarządowcy" chyba nigdy nie podjęli merytorycznej dyskusji na jakikolwiek
                                                    temat. Jedyna rzecz, na jaką się zdobywali, to niewybredne uwagi pod adresem
                                                    forumowiczów i argumenty ad personam.
                                                    Tak więc nie ma się co dziwić, że spółdzielnia działa znacznie gorzej niż
                                                    mogłaby.
    • Gość: biały Re: JARY 2005 IP: 81.210.81.* 01.02.05, 15:52

      Zebranie przedstawicieli dotyczyło głównie rozgrywek personalnych wywołanych
      przez obecną Radę Nadzorczą. Obecnej Radzie nie podoba się jeden z jej
      członków, Pan R. Małecki. Krytykowany bronił się bardzo dzielnie dwie
      godziny. Był przygotowany. Wielki worek nagrań . Tysiące stron pokontrolnych.
      Tłumaczył zebranym jak musiał wiele razy interweniować na policji, w
      prokuraturze. Był ubrany w biały sweter i białe spodnie. Winny jest dlatego,
      że mieszka lub stara się zamieszkać na Jarach. Jego balzakowskie wyznania
      wprowadziły w osłupienie cała salę i Radę Nadzorczą. Nikt z nich, nie mógł się
      pochwalić żadnymi osiągnięciami. Dobra kontrola powinna przynieść poprawę
      zainteresowanym. O to stara się dla nowych budynków Robert Małecki. Te
      natomiast stare budynki potrafią przynosić straty m.in. bo nie płacą czynszów.
      Rada, bezradna. Radzą sobie ze zdradą natomiast inni. Jak nie ma kontroli, to
      zysk ma ten kto działa, rachunki wystawia, pieniądze przelewa. Skończyło się
      tylko na rozgrywce wywołanej przez ludzi złośliwych i nie kompetentnych.
      Strata. No może tylko za wyjątkiem tego, że nie udało się wcisnąć RN durnych
      regulaminów, które są kompletnie bezużyteczne, źle przygotowane.
      Kotlet schabowy zaserwowany przez organizatorów na plastikowej (białej) tacy
      był jedyną ozdobą tej marnej imprezy. Członkowie RN na pewno nie wiedzą ile
      kosztował i czy był dobrze przyprawiony. I czy dla wszystkich starczyło. Jedna
      tylko rzecz była znamienna. Czekali ludzie dobrze przygotowani i wykształceni
      gotowi przejąć od obecnej RN jej zadania. Ale stary beton zdrowej kropli nie
      przepuści. Ręki zmianom nie poda. Nie przysiądzie się. Nie pogada. Ci z Rady
      Zdrady są wyjątkowo zadzierający nosa. Wolą stracić wszystko niż się wycofać.
      Potrafią jednak zjeść kotlet schabowy na tzw. „krzywy ryj”. I worek
      srebrników. A może ktoś wie co jeszcze potrafią?
      • Gość: Jaromir Gazy Re: JARY 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 18:54
        Chociaż jestem członkiem tak skrytykowanej przez "białego" rady nadzorczej,
        zgadzam się w pełni z większoscią jego ocen dotyczących zarówno przebiegu
        samego zebrania jak i działania samej rady.
        Mam tylko zastrzeżenia do jego stwierdzenia, że grupa oczekująca na
        ewentualne "wejście" to wszyscy "dobrze przygotowani i wykształceni". Część z
        nich niewątpliwie tak, niektórych znam jednak osobiście z ich poprzedniej
        działalności w poprzednich radach i zapewniam, że czasami nawet dobre
        wykształcenie nie idzie w parze z korzystną dla nas działalnością w radzie.
        Co do "worka srebrników", też tak to oceniam.
        Podobne zdanie mam na temat regulaminów. Okazuje sie, że nawet najlepsze
        regulaminy nic nie daja, jak nie ma woli ich pfrzestrzegania, a ma to miejsce
        często w naszej spółdzielni. Kolejny raz przypominam, że niektóre opłaty
        miesięczne są pobierane od nas NIELEGALNIE, bo nie znajdują żadnego umocowania
        w stosownych regulaminach.
        Smutne ale prawdziwe.
        • Gość: YY Re: JARY 2005 IP: *.chello.pl 01.02.05, 19:30
          Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
          > Mam tylko zastrzeżenia do jego stwierdzenia, że grupa oczekująca na
          > ewentualne "wejście" to wszyscy "dobrze przygotowani i wykształceni". Część z
          > nich niewątpliwie tak, niektórych znam jednak osobiście z ich poprzedniej
          > działalności w poprzednich radach i zapewniam, że czasami nawet dobre
          > wykształcenie nie idzie w parze z korzystną dla nas działalnością w radzie.

          Panie Gazy tak chętnie podaje pan nazwiska, to niech pan poda nazwiaka tej
          grupy oczekującej na wejście do Rady. Gdyby ZP wiedziało wcześniej, to by na
          nich głosowało, a tak nikt nie wiedział, trzymaliście w tajemnicy nazwiska.
          • Gość: Jaromir Gazy kandydaci do rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 19:41
            YY, jesteś z obozu Sołtysiaka, to niech ci powie, kogo namawial na tą radę.
            Niektórych z nich poznalem, byli tacy rozgarnięci, że mówili, że mają
            akceptację prezesa. Szczera chłopy! Takich nam trzeba!
            • Gość: Jaromir Gazy Co nam szykują idioci z zarządu i rady nadzorczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 13:31
              ZP minęło, status quo zostało zachowane - ku wielkiemu żalowi zarządu
              Małeckiego z rady nie wywalono, innych z rady też nie(ku mojemu żalowi).

              Moim zdaniem musimy zająć się rzeczami istotnie ważnymi jak np. idiotycznymi
              pomysłami prawniak z zarzadu, Ryszarda Sołtysiaka i innych "uczonych" z rady
              nadzorczej. Chodzi mi o jedno z zadań wynikających z programu remontów na lata
              2007-2007 podanych w ostatnim Biuletynie SMB JARY na str. 5 a dokładnie
              o "montaż podzielników kosztów w lokalach". Od dawna zwalczam ten idiotyczny
              pomysł ale któs chce go przeforsować za wszelka cenę, bo chyba widzi w tym
              kolosalny interes dla siebie. Zainteresowanych odsyłam do artykułu na ten temat
              opublikowanego w Gazecie Prawnej w ubiegłym roku. Tę gazetę prenumeruje nasza
              spółdzielnia i zarząd chyba powinien znać jego treść. Tak więc zapewne
              towarzystwo z jakiejś firmy rozliczeniowej już się wstępnie dogadało z naszym
              zarządem. Z kolei przewodniczący rady walący innych członków rady w gębę też
              bardzo broni tego pomysłu, być może marzy mu się powtórzenie geszeftu z
              wodomierzami sprzed kilku lat. Chodzi po prostu o wydanie pięniedzy, napedzenie
              interesu innym i .....
              Nie będe tu omawiał wspomnianego artykułu, zainteresowanych odsyłam pod
              poniższy adres, gdzie jznajdą go w całości:
              members.lycos.co.uk/piotr2005/articles.php?id=9
              • Gość: VV Re:Co im szykuje Gazy? IP: *.chello.pl 02.02.05, 18:34
                "Co nam szykują idioci z zarządu i rady nadzor": to tytuł postu Gazego


                No cóż,nawiązując do tytułu, idioto Gazy starasz się rozpocząć wojnę z resztą
                Rady. nie wiem jak oni zareagują na twoje obelżywe słowa, ale mnie to zatkało,
                prowokujesz ale uważaj wszystko może być do czasu.
                • Gość: Jaromir Gazy Uderz w stół, nożyce się odezwą! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 21:10
                  To jest tylko taki drobny teścik - zobaczymy, kto się opowie za tymi
                  podzielnikami proponowanymi przez zarząd. Jeśli się opowie pomimo zapoznania
                  się z publikacjami na temat podzielników i kosztów, jakie trzeba w związku z
                  tym ponieść, to trudno go będzie uznać za kogoś innego niż podanego przeze mnie
                  w pierwszym poście na ten temat. Szanowni obrażeni (jeśli są takowi) nie zadali
                  sobie nawet trudu oszacowania kosztów zamontowania tego szmelcu - podane
                  członkom spółdzielni są conajmniej dwukrotnie zaniżone. Jak wobec tego nazwać
                  osobników, do których nie trafiają żadne racjonalne argumenty?

                  Wojny z radą nie zaczynam, bo od samego początku wyboru do niej większośc jej
                  członków to wlasnie mnie wytoczyła wojnę, tak więc nic się praktycznie nie
                  zmienia. Jeśli ktoś poczuje się pomówiony, niech leci do sądu.
                  • Gość: VV Re: Uderz w stół, nożyce się odezwą! IP: *.chello.pl 02.02.05, 21:22
                    Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

                    Jeśli ktoś poczuje się pomówiony, niech leci do sądu.
                    Sąd Sądem, ale sprawiedliwość ..................
              • mieszkanie.i.wspolnota Re: Co nam szykują idioci z zarządu i rady nadzor 03.02.05, 10:33
                Więcej ciekawych materiałów nt. podzielników można znaleźć na forum "Wspólnoty
                mieszkaniowe", zwłaszcza w listach niejakiego Babczyka:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=19051012&wv.x=2&a=20189879
      • Gość: :-) Re: JARY 2005 IP: *.chello.pl 01.02.05, 19:20
        Gość portalu: biały napisał(a): o Małeckim:
        "Był ubrany w biały sweter i białe spodnie"
        Biały to on rzeczywiście był, ale w głowie to ma zielono.

        Ponadto:"Był przygotowany. Wielki worek nagrań . Tysiące stron pokontrolnych."
        Jakby był dobrze przygotowany, to nie potrzebowałby worka z taśmami i
        papierami. Po prostu ośmieszył się dokładnie, gadał i gadał, a nikt go nie
        słuchał.
        Mimo,że na papierowym tależyku, kotlet schabowy był bardzo dobry.
        • Gość: , Re: JARY 2005 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 21:38
          ,
          • Gość: LUPDA Re: JARY 2005 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 17:41
            Pieprzycie banialuki.!! Pogońcie Zarząd żeby umówił notarusza i dał mi własność
            mojego lokalu.Jak będzie mój to ja sobie już dam radę z głupkami z Zarządu i
            Rady Nadzorczej,bo będą musieli zdać szczególowy rachunek z kosztów.
            To jest już finisz i nić już więcej nie będą wykupywał.Nikt mnie nie wrobi w
            nowe "wykupy" mieszkania za które zapłaciłem juz na samym początku
            • Gość: Jaromir Gazy Re: JARY 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 10:15
              LUPDA, żeby tak się stało jak piszesz w swoim poście to zarząd do pewnych
              kroków powinna zmusić rada nadzorcza. Ale ta ( w swojej wiekszości) uznaje, że
              wszystko jest dobrze, skoro daje zarządowi maksymalne premie czyli daje mu do
              zrozumienia, że działa własciwie!
              Nie pogoni zarządu przewodniczący rady, M. Nizielski, który ma w naszej
              spółdzielni tylko lokal biurowy a sam mieszka w spółdzielni Ursynów, pan
              Magdalena Rogozińska, która ma chyba załatwioną odrębną własność w budynku KEN
              103. Podobnie można powiedzieć o członkach rady panach Stanisławie Szymańskim,
              Tadeuszu Jarząbku, Michale Kuleszy i Arturze Smolińskim, którzy chociaż są z
              enklawy z uregulowanym statusem gruntów, to jakoś nie przejawiają większego
              zainteresowania tą sprawą. Pozostali członkowie rady - pani Halina Łagowska
              oraz panowie Zbigniew Czerwiński i Lech Kościelak też mają to w nosie, są od
              przytakiwania zarządowi i czynią to znakomicie. A pozostali trzej członkowie
              rady tj. R. Małecki, S. Karaś i ja w każdej sprawie niewygodnej dla zarządu
              jesteśmy skutecznie przegłosowywani przez wymienioną wcześniej dziewiatkę.
              Zarząd może zmusić do czegokolwiek praktycznie tylko rada nadzorcza, ale ta,
              jak napisałem, nie chce tego zrobić.
              A zmiany rady nadzorczej nie życza sobie z kolei przedstawiciele na zebranie
              przedstawiceli ponieważ zarząd ma w nim połowe stronników i to zapewnia mu
              praktycznie dalsze nic nie robienie w sprawie wyodrębniania własności lokali.
              Tak więc LUBDA jeśli nie postarasz się o to, żeby jakoś zmienić skład
              przedstawicieli, twoje pomysly o odrebnej własności lokalu i związanych z tym
              większych możliwościach kontroli zarządu pozostana nadal w sferze poboznych
              życzeń.
              A swoja drogą teoretycznie, bo zgodnie z ustawa o spółdzielniach
              mieszkaniowych, masz pełne prawo żądać od spółdzielni szczegółowego rachunku
              kosztów. Warto, żebyś zapoznał się również z protokołem lustracji za rok 2002 i
              2003 i przekonał się, że kolejny raz zapewne zapłacimy za dokument-śmieć, który
              nic w zasadzie nie wyjaśnia.
              • krzysztof.pecul Re: co trzeba robić, aby było lepiej 14.02.05, 11:58
                Panie Jarku,
                Pisze Pan m.in.
                Zarząd może zmusić do czegokolwiek praktycznie tylko rada nadzorcza, ale ta,
                > jak napisałem, nie chce tego zrobić.
                > A zmiany rady nadzorczej nie życza sobie z kolei przedstawiciele na zebranie
                > przedstawiceli ponieważ zarząd ma w nim połowe stronników i to zapewnia mu
                > praktycznie dalsze nic nie robienie w sprawie wyodrębniania własności lokali.
                > Tak więc LUBDA jeśli nie postarasz się o to, żeby jakoś zmienić skład
                > przedstawicieli, twoje pomysly o odrebnej własności lokalu i związanych z tym
                > większych możliwościach kontroli zarządu pozostana nadal w sferze poboznych
                > życzeń.
                Pana list mnie zasmucił, z różnych powodów. Oczywiste jest to, że, jak Pan pisze
                " Zarząd może zmusić do czegokolwiek praktycznie tylko rada nadzorcza" i
                trzeba, aby ludzie sobie tę prawdę zrozumieli i wyciągnęli z tego konsekwencje.
                Mogę się zgodzić z Panem, że "[rada nadzorcza] nie chce tego zrobić". Ale
                proponowanie anomimowi LUPDA, żeby zmienił skład przedstawicieli, jako sposób
                na uzdrowienie Spółdzielni, wydaje się niepoważne. O zmianie składu
                przedstawicieli i RN trzeba było pomyśleć na wiosnę, przed nowymi wyborami.
                Poza tym, nie jest łatwo, w obecnej sytuacji, znaleźć odpowiedniego kandydata
                na przedstawiciela czy członka RN. Nawet w Pana domu dokonany w poprzedniej
                kadencji wybór przedstawiciela okazał się nietrafny, przynajmniej z Pańskiego
                punktu widzenia. Droga do poprawy sytuacji w naszej Spółdzielni prowadzi nie
                tyle, a przynajmniej nie tylko, przez zmiany personalne (takich zmian. m.in.
                inicjowanych przez Pana było dużo i co z tego wynikło?), ale przez ukazanie
                ludziom, co trzeba robić, aby było lepiej. Dobrze się stało, że wreszcie podał
                Pan swoją charakterystykę członków RN, ale moim zdaniem jest ona zrobiona dość
                niedbale i nie całkiem trafna, co mogę udowodnić. Dla mnie (i innych co
                bardziej uświadomionych spółdzielców) byłaby ważniejsza postawa poszczególnych
                członków RN i przedstawicieli wobec konkretnych problemów naszej Spółdzielni.
                • Gość: Jaromir Gazy No to proszę zaproponować! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 12:12
                  Panie Krzysztofie,
                  nie wydają mi się nalepszym pomysłem kolejne argumenty ad personam kierowane
                  tylko do mnie. Kto jak kto, ale Pan powinien doskonale to wiedzieć, że rada to
                  jeszcze 11 innych członków i tez chyba warto do nich kierować podobne uwagi jak
                  pod moim adresem.
                  Nie siliłem się na jakąś głebszą charakterystykę poszczególnych członków rady
                  i chętnie zapoznam się z Pana ocenami ich dotyczącymi. Mam nzdzieję, że w
                  odpowiedzi na ten mój post poda Pan bardziej "dbałą i trafną "' charakterystykę
                  członków rady nadzorczej. Nie jestem mężem opatrznościowym i skoro ma Pan
                  lepsze pomysły, można je przecież ogłosić, panuje swoboda wypowiedzi i
                  głoszenia poglądów.
                  Nic nie mam przeciw temu, żeby Panu w imieniu co bardziej uświadomionych
                  członków spółdzielni udalo sie uzyskać jakieś informacje o postawie
                  poszczególnych członków RN i przedstawicieli wobec konkretnych problemów naszej
                  spółdzielni. Chociaż według mnie niektórzy z nich juz wielokrotnie dali temu
                  publicznie wyraz i prawdę mówiąc, nie spodziewam się niczego nowego z ich
                  strony. Ale może sie mylę!
                  • Gość: Jaromir Gazy Kolejny bubel współautorstwa M. Nizielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 16:10
                    W związku z przetargiem na wybór wykonawców dociepleń w tym roku, sięgnąłem do
                    Sprawozdania z kontroli przebiegu ocieplania budynków w SMB JARY w 2002 i 2003
                    roku, którą to "w imieniu Komisji Techniczno-Inwestycyjnej przeprowadził Lech
                    Kościelak - członek Komisji, przy udziale Józefa Czajki - przewodniczącego
                    Komisji oraz przy nadzorze Mirosława Nizielskiego - przewodniczącego RN".
                    Miałem nadzieję, że w dokumencie tym znajdę jakieś wytyczne pomocne w
                    przeprowadzeniu przetargu. Dokładne zapoznanie się z dokumentem utwierdziło
                    mnie w przekonaniu, że kolejny raz powstało opracowanie o wyjątkowo niskiej
                    wartości merytorycznej i wprowadzającej ewidentnie w błąd.
                    Badano docieplenia 4 budynków przytaczając dane z umów i końcowych zestawień
                    kosztów.I okazuje się, że autorzy tego opracowania popełnili szereg błędów
                    rachunkowych wyciągając na ich podstawie fałszywe wnioski. Nie przeanalizowali
                    ponadto w ogóle często znacznych rozbieżności między zawartymi umowami a
                    powstałymi w ich wyniku efektami końcowymi w związku z czym materiał ten okazał
                    się być dla mnie zupełnie nieprzydatny.
                    Możnaby przejść nad tym dokumentem do porządku dziennego gdyby nie fakt, że
                    tworzyło go dwóch panów doktorów nauk technicznych i chwali się nim stale do
                    dnia dzisiejszego trzeci współautor - Lech Kościelak.
                    Tak to po raz kolejny okazało się, że szumnie reklamowana kontrola ze strony
                    rady nadzorczej okazała się być przechwałkami mającymi chyba na celu
                    wprowadzenie w błąd spółdzielców. Podobnie rzecz się ma z innymi kontrolami
                    prowadzonymi przez członków obecnej rady nadzorczej.
                    • Gość: Jaromir Gazy W co gra M. Nizielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 17:57
                      Wczoraj odbyło się posiedzenie komisji rewizyjnej rady nadzorczej, która
                      zajmowała się między innymi nowym regulaminem rozliczania kosztów zarzadzania
                      nieruchomościami i ustalania opłat za użytkowanie lokali a mówiąc językiem
                      bardziej zrozumiałym, między innymi rozliczanie mediów. Ku mojemu zaskoczeniu,
                      przewodnicząca komisji, pani Magdalena Rpgozińska mocno skrytykowała
                      to "dzieło" firmowane przez zarząd. Ja też nie zostawiłem na tym bublu suchej
                      nitki, bo jest on jeszcze gorszy od zatwierdzonego przez radę prawie rok temu i
                      nie przyjęty do realizacji. W podobnym tonie zabierali głos obecni na
                      posiedzeniu członkowie spółdzielni, którzy tym zagadnieniem sie interesują.
                      Natomiast jak zwykle pan M. Nizielski zabierając głos stwierdził, że są tu dwa
                      zagadnienia, że dobrze, że poprzedniego regulaminu nie wprowadzono w życie (to
                      po co na niego głosował!), że czeka nas rozliczanie indywidualne budynków, że
                      regulamin musi być w zgodzie z ustawą o własności lokali a ta uzależnia
                      rozliczanie takich mediów jak słynna już woda na cele ogólne oraz opłatę stałą
                      za podgrzanie wody od udziału w nieruchomości wspólnej czyli powierzchni
                      zamieszkiwanego lokalu.
                      Kilku zebranych zwróciło mu uwagę, że się myli, bo nie ma tego we wspomnianej
                      ustawie. Oczywiście z wrodzonym sobie przekonaniem o swojej nieograniczonej
                      wiedzy nadal podtrzymywał swoje twierdzenia. Trudno było z nim polemizować nie
                      mając w ręku wspomnianej ustawy.
                      Dzisiaj siegnąłem do tego aktu i okazuje się, że jak zwykle, nasz mędrca, który
                      zjadł wszystkie rozumy, był w błędzie. Ustawa przewiduje pokrywanie wydatków i
                      ciężarów związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w stosunku do
                      udziałów. Ale przecież woda na cele ogólne, chociaż tak została u nas nazwana
                      różnica między wskazaniem wodomierza głównego a sumą wodomierzy indywidualnych
                      nie jest zużywana w całości na mycie klatki schodowej czy podlewanie trawników
                      wokół budynku. I podobnie przecież jest z podgrzewaniem wody która nie jest
                      zużywana w związku z utrzymywaniem nieruchomości wspólnej. Ale pan Nizielski
                      tak twierdzi, bo do tej pory tak twierdził pan G. Kretkiewicz, bo tak mu było
                      wygodniej. Tak więc widać, że M. Nizielskiemu, który zamieszkuje w sąsiedniej
                      spółdzielni, jest zupełnie obojętne, że próbuje się nas "ograć". Nasz
                      przewodniczący rady nadzorczej gra po prost przeciw nam!
                      • Gość: gość Re: W co gra M. Nizielski IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.02.05, 20:29
                        regulamin musi być w zgodzie przede wszystkim z ustawą o spółdzielniach
                        mieszkaniowych, tj rozliczanie kosztów powinno być na podstawie udziału w
                        nieruchomosci wspólnej, ale z tego co czytałem na tym forum i w biuletynie to w
                        Jarach do wyodrębnienia własności lokali jeszcze daleka droga.
                        • Gość: Jaromir Gazy Re: W co gra M. Nizielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 18:29
                          Przytaczam art. 4 z ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, który reguluje
                          sprawy opłat wnoszonych przez spółdzielców:
                          1. Członkowie spółdzielni, którym przysługują spółdzielcze prawa do lokali, są
                          obowiązani uczestniczyć w wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem
                          nieruchomości w częściach przypadających na ich lokale, eksploatacją i
                          utrzymaniem nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni oraz w zobowiązaniach
                          spółdzielni z innych tytułów przez uiszczanie opłat zgodnie z postanowieniami
                          statutu.

                          Jak wynika z tego, spółdzielcy są obowiazani uczestniczyć w wydatkach
                          związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w częściach
                          przypadajacych na ich lokale itp. i części te ma określić statut, który może
                          odsyłać do regulaminu w tej sprawie. Nic nie jest tu powiedziane o współudziale
                          w nieruchomości czyli uzależnieniu od powierzchni mieszkania. Taki właśnie
                          regulamin powinna zatwierdzić rada nadzorcza ale między innymi M. Nizielski
                          robi wszystko, aby powstał regulamin niezgodny z zasadami zdrowego rozsądku i
                          ustawą o własności lokali.
                          Jak juz pisałem wcześniej, czego się tylko dotknie ten osobnik, to okazuje się
                          to bublem lub w ogóle nie powstaje - dotyczy to słynnych oszczędności na
                          energii, niekorzystnego dla spółdzielców statutu, kontroli ociepleń w ubiegłych
                          latach, polityki informacyjnej spółdzielni, wyjaśnienia sprawy komputeryzacji,
                          poprawienia umowy z EDBUD-em, analizy stanu zatrudnienia. Jedynym celem
                          działania tego pana w radzie jest zapobieganie wyjaśnieniu jakichkolwiek
                          nieprawidłowości.
                          • krzysztof.pecul Re: pierwsza propozycja dla p. Jarka i innych 19.02.05, 21:39
                            Panie Jarku,
                            Ostatnio napisał Pan m.in.

                            Nie pogoni zarządu przewodniczący rady, M. Nizielski, który ma w naszej
                            spółdzielni tylko lokal biurowy a sam mieszka w spółdzielni Ursynów, {pan
                            Magdalena} Rogozińska, która ma chyba załatwioną odrębną własność w budynku KEN
                            103. Podobnie można powiedzieć o członkach rady panach Stanisławie Szymańskim,
                            Tadeuszu Jarząbku, Michale Kuleszy i Arturze Smolińskim, którzy chociaż są z
                            enklawy z uregulowanym statusem gruntów, to jakoś nie przejawiają większego
                            zainteresowania tą sprawą. Pozostali członkowie rady - pani Halina Łagowska
                            oraz panowie Zbigniew Czerwiński i Lech Kościelak też mają to w nosie, są od
                            przytakiwania zarządowi i czynią to znakomicie. A pozostali trzej członkowie
                            rady tj. R. Małecki, S. Karaś i ja w każdej sprawie niewygodnej dla zarządu
                            jesteśmy skutecznie przegłosowywani przez wymienioną wcześniej dziewiatkę.
                            Zarząd może zmusić do czegokolwiek praktycznie tylko rada nadzorcza, ale ta,
                            jak napisałem, nie chce tego zrobić.

                            Panie Krzysztofie,
                            nie wydają mi się {nalepszym} pomysłem kolejne argumenty ad personam kierowane
                            tylko do mnie. Kto jak kto, ale Pan powinien doskonale to wiedzieć, że rada to
                            jeszcze 11 innych członków i tez chyba warto do nich kierować podobne uwagi jak
                            pod moim adresem.
                            Nie siliłem się na jakąś {głebszą} charakterystykę poszczególnych członków rady
                            i chętnie zapoznam się z Pana ocenami ich dotyczącymi. Mam {nzdzieję}, że w
                            odpowiedzi na ten mój post poda Pan bardziej "dbałą i trafną "' charakterystykę
                            członków rady nadzorczej. Nie jestem mężem opatrznościowym i skoro ma Pan
                            lepsze pomysły, można je przecież ogłosić, panuje swoboda wypowiedzi i
                            głoszenia poglądów

                            W związku z przetargiem na wybór wykonawców dociepleń w tym roku, sięgnąłem do
                            Sprawozdania z kontroli przebiegu ocieplania budynków w SMB JARY w 2002 i 2003
                            roku, którą to "w imieniu Komisji Techniczno-Inwestycyjnej przeprowadził Lech
                            Kościelak - członek Komisji, przy udziale Józefa Czajki - przewodniczącego
                            Komisji oraz przy nadzorze Mirosława Nizielskiego - przewodniczącego RN".
                            Miałem nadzieję, że w dokumencie tym znajdę jakieś wytyczne pomocne w
                            przeprowadzeniu przetargu. Dokładne zapoznanie się z dokumentem utwierdziło
                            mnie w przekonaniu, że kolejny raz powstało opracowanie o wyjątkowo niskiej
                            wartości merytorycznej i wprowadzającej ewidentnie w błąd.
                            Badano docieplenia 4 budynków przytaczając dane z umów i końcowych zestawień
                            kosztów.I okazuje się, że autorzy tego opracowania popełnili szereg błędów
                            rachunkowych wyciągając na ich podstawie fałszywe wnioski. Nie przeanalizowali
                            ponadto w ogóle często znacznych rozbieżności między zawartymi umowami a
                            powstałymi w ich wyniku efektami końcowymi w związku z czym materiał ten okazał
                            się być dla mnie zupełnie nieprzydatny.

                            Są to fragmenty trzech Pana listów, w których nawiasami klamrowymi { }
                            zaznaczyłem błędy „literówki”. Martwi mnie, że sprawozdanie pp. Kościelaka,
                            Czajki i Nizielskiego okazało się dla Pana nieprzydatne. Ale radziłbym Panu
                            poprosić o odpowiednie wyjaśnienia pp. Kościelaka, lub Czajkę (z p. Nizielskim
                            chyba się Pan nie dogada ze względu na silny antagonizm między Wami). Być może,
                            poprawicie wspólnie te błędy i wyciągniecie prawidłowe wnioski. W każdym razie
                            zgodzi się Pan, że autorzy wszelkich opracowań czy listów (a tym bardziej
                            oficjalnych sprawozdań) powinni wykazywać dbałość i szacunek w stosunku do
                            swoich odbiorców i czytelników. W miarę możliwości powinniśmy stosować od dawna
                            znaną zasadę
                            „Wszystko, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie”.
                            Zasada ta, równoważna przykazaniu miłości bliźniego, wymieniona jest parę razy
                            w Ewangelii.
                            Jeśli chodzi o nasze opracowania, to pierwszym krokiem do zrealizowania tej
                            zasady jest przeczytanie swojego listu czy opracowania przed jego wysłaniem i
                            poprawienie ewentualnych błędów. Z cytowanych przeze mnie trzech Pana listów,
                            drugi list zawiera 3 błędy „literówki”, wynikające prawdopodobnie z nie
                            przeczytania go przed wysłaniem. Dużo lepsze wrażenie robiłyby Pana listy,
                            gdyby Pan każdy z nich przed wysłaniem chociaż raz przeczytał. Ja staram się
                            tak zawsze robić, chociaż i tak nie zawsze udaje mi się ustrzec błędu.
                            I to jest moja pierwsza propozycja „Rzetelnie informujmy się nawzajem”.
                            Zdaję sobie z tego sprawę, „ że rada to jeszcze 11 innych członków i tez chyba
                            warto do nich kierować podobne uwagi jak
                            pod moim [J.Gazego] adresem”. Cenię Pana za to, że jako jedyny z RN dzieli się
                            Pan na forum swoimi informacjami i wrażeniami. Jeszcze lepiej byłoby, żeby Pana
                            listy były staranniej przygotowane.
                            Ciekawi mnie, jakie stanowisko zajęła komisja rewizyjna w sprawie projektu
                            regulaminu, bo napisał Pan tylko o poglądach M. Nizielskiego, że wodę na cele
                            ogólne należy liczyć od powierzchni mieszkań. A jak często ma się prowadzić
                            rozliczenia (bo raz do roku to moim zdaniem stanowczo za rzadko, z którym
                            zdaniem Pan też się zgadzał)? A jak ma się uwzględniać w tych rozliczeniach
                            indywidualne rozliczenia budynków i ujemną wodę na cele ogólne?.
                            Moją opinię na temat Rady Nadzorczej przedstawię później.

                          • krzysztof.pecul Re: pierwsza propozycja dla p. Jarka i innych 19.02.05, 21:39
                            Panie Jarku,
                            Ostatnio napisał Pan m.in.

                            Nie pogoni zarządu przewodniczący rady, M. Nizielski, który ma w naszej
                            spółdzielni tylko lokal biurowy a sam mieszka w spółdzielni Ursynów, {pan
                            Magdalena} Rogozińska, która ma chyba załatwioną odrębną własność w budynku KEN
                            103. Podobnie można powiedzieć o członkach rady panach Stanisławie Szymańskim,
                            Tadeuszu Jarząbku, Michale Kuleszy i Arturze Smolińskim, którzy chociaż są z
                            enklawy z uregulowanym statusem gruntów, to jakoś nie przejawiają większego
                            zainteresowania tą sprawą. Pozostali członkowie rady - pani Halina Łagowska
                            oraz panowie Zbigniew Czerwiński i Lech Kościelak też mają to w nosie, są od
                            przytakiwania zarządowi i czynią to znakomicie. A pozostali trzej członkowie
                            rady tj. R. Małecki, S. Karaś i ja w każdej sprawie niewygodnej dla zarządu
                            jesteśmy skutecznie przegłosowywani przez wymienioną wcześniej dziewiatkę.
                            Zarząd może zmusić do czegokolwiek praktycznie tylko rada nadzorcza, ale ta,
                            jak napisałem, nie chce tego zrobić.

                            Panie Krzysztofie,
                            nie wydają mi się {nalepszym} pomysłem kolejne argumenty ad personam kierowane
                            tylko do mnie. Kto jak kto, ale Pan powinien doskonale to wiedzieć, że rada to
                            jeszcze 11 innych członków i tez chyba warto do nich kierować podobne uwagi jak
                            pod moim adresem.
                            Nie siliłem się na jakąś {głebszą} charakterystykę poszczególnych członków rady
                            i chętnie zapoznam się z Pana ocenami ich dotyczącymi. Mam {nzdzieję}, że w
                            odpowiedzi na ten mój post poda Pan bardziej "dbałą i trafną "' charakterystykę
                            członków rady nadzorczej. Nie jestem mężem opatrznościowym i skoro ma Pan
                            lepsze pomysły, można je przecież ogłosić, panuje swoboda wypowiedzi i
                            głoszenia poglądów

                            W związku z przetargiem na wybór wykonawców dociepleń w tym roku, sięgnąłem do
                            Sprawozdania z kontroli przebiegu ocieplania budynków w SMB JARY w 2002 i 2003
                            roku, którą to "w imieniu Komisji Techniczno-Inwestycyjnej przeprowadził Lech
                            Kościelak - członek Komisji, przy udziale Józefa Czajki - przewodniczącego
                            Komisji oraz przy nadzorze Mirosława Nizielskiego - przewodniczącego RN".
                            Miałem nadzieję, że w dokumencie tym znajdę jakieś wytyczne pomocne w
                            przeprowadzeniu przetargu. Dokładne zapoznanie się z dokumentem utwierdziło
                            mnie w przekonaniu, że kolejny raz powstało opracowanie o wyjątkowo niskiej
                            wartości merytorycznej i wprowadzającej ewidentnie w błąd.
                            Badano docieplenia 4 budynków przytaczając dane z umów i końcowych zestawień
                            kosztów.I okazuje się, że autorzy tego opracowania popełnili szereg błędów
                            rachunkowych wyciągając na ich podstawie fałszywe wnioski. Nie przeanalizowali
                            ponadto w ogóle często znacznych rozbieżności między zawartymi umowami a
                            powstałymi w ich wyniku efektami końcowymi w związku z czym materiał ten okazał
                            się być dla mnie zupełnie nieprzydatny.

                            Są to fragmenty trzech Pana listów, w których nawiasami klamrowymi { }
                            zaznaczyłem błędy „literówki”. Martwi mnie, że sprawozdanie pp. Kościelaka,
                            Czajki i Nizielskiego okazało się dla Pana nieprzydatne. Ale radziłbym Panu
                            poprosić o odpowiednie wyjaśnienia pp. Kościelaka, lub Czajkę (z p. Nizielskim
                            chyba się Pan nie dogada ze względu na silny antagonizm między Wami). Być może,
                            poprawicie wspólnie te błędy i wyciągniecie prawidłowe wnioski. W każdym razie
                            zgodzi się Pan, że autorzy wszelkich opracowań czy listów (a tym bardziej
                            oficjalnych sprawozdań) powinni wykazywać dbałość i szacunek w stosunku do
                            swoich odbiorców i czytelników. W miarę możliwości powinniśmy stosować od dawna
                            znaną zasadę
                            „Wszystko, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie”.
                            Zasada ta, równoważna przykazaniu miłości bliźniego, wymieniona jest parę razy
                            w Ewangelii.
                            Jeśli chodzi o nasze opracowania, to pierwszym krokiem do zrealizowania tej
                            zasady jest przeczytanie swojego listu czy opracowania przed jego wysłaniem i
                            poprawienie ewentualnych błędów. Z cytowanych przeze mnie trzech Pana listów,
                            drugi list zawiera 3 błędy „literówki”, wynikające prawdopodobnie z nie
                            przeczytania go przed wysłaniem. Dużo lepsze wrażenie robiłyby Pana listy,
                            gdyby Pan każdy z nich przed wysłaniem chociaż raz przeczytał. Ja staram się
                            tak zawsze robić, chociaż i tak nie zawsze udaje mi się ustrzec błędu.
                            I to jest moja pierwsza propozycja „Rzetelnie informujmy się nawzajem”.
                            Zdaję sobie z tego sprawę, „ że rada to jeszcze 11 innych członków i tez chyba
                            warto do nich kierować podobne uwagi jak
                            pod moim [J.Gazego] adresem”. Cenię Pana za to, że jako jedyny z RN dzieli się
                            Pan na forum swoimi informacjami i wrażeniami. Jeszcze lepiej byłoby, żeby Pana
                            listy były staranniej przygotowane.
                            Ciekawi mnie, jakie stanowisko zajęła komisja rewizyjna w sprawie projektu
                            regulaminu, bo napisał Pan tylko o poglądach M. Nizielskiego, że wodę na cele
                            ogólne należy liczyć od powierzchni mieszkań. A jak często ma się prowadzić
                            rozliczenia (bo raz do roku to moim zdaniem stanowczo za rzadko, z którym
                            zdaniem Pan też się zgadzał)? A jak ma się uwzględniać w tych rozliczeniach
                            indywidualne rozliczenia budynków i ujemną wodę na cele ogólne?.
                            Moją opinię na temat Rady Nadzorczej przedstawię później.

                            • krzysztof.pecul Re: wyjaśnienie 19.02.05, 21:43
                              Ostatni mój list został niepotrzebnie zdublowany, prawdopodobnie na skutek zbyt
                              długiego naciskania klawisza myszy.
                              • Gość: Dobra rada Re: wyjaśnienie IP: *.chello.pl 19.02.05, 22:53
                                Panie Pecul , zamiast zbyt długo naciskać klawisz myszy niech pan naciśnie i
                                przytrzyma po napisaniu tekstu klawisz Backspace.
                                • Gość: Jaromir Gazy Do Dobrej rady i K. Pecula! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:30
                                  Dobrze, że chociaż naszych członków nie opuszcza dobry humor - już dawno tak
                                  się nie uśmiałem jak z postu Dobrej rady.

                                  Jeśli chodzi o ostatnie zdublowane posty pan K. Pecula, to oczekiwałbym raczej
                                  ustosunkowania się do spraw merytorycznych a nie moich literówek, bo pomimo
                                  nich sens moich wypowiedzi daje się chyba uchwycić! Bo niektórzy wyciągną
                                  wniosek, że poza literówkami w naszej spółdzielni wszystko jest w znakomitym
                                  porządku.
                                  • Gość: Dobra rada Re: Do Dobrej rady i K. Pecula! IP: *.chello.pl 20.02.05, 12:35
                                    Panie Gazy, niech się pan tak nie śmieje, ta dobra rada dotyczy także pana.
                                    • Gość: Jaromir Gazy Do Dobrej rady! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 17:11
                                      Widzę, że Dobrej radzie pozostał jedynie od czasu do czasu dobry humor -
                                      biedak, choć jest członkiem rady nadzorczej, już na nic innego nie może się
                                      zdobyć!
                                      • Gość: jj Re: Do Dobrej rady! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.02.05, 19:35
                                        To co piszeczie budzi ogólną wesołość.
                                        • Gość: Jaromir Gazy No to jeszcze coś śmiesznego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 19:51
                                          W dniu jutrzejszym na posiedzeniu plenarnym rady ma być rozpatrywana sprawa
                                          przyznania premii dla zarządu za IV-ty kwartał ubiegłego roku, w związku z czym
                                          przytaczam fragment listu od redakcji Łukasza Warzechy w Fakcie z 17 lutego
                                          2005:
                                          " Nagroda lub premia to w świecie polskiej polityki - jak pokazuje przykład
                                          rządu Marka Belki - nie specjalny dodatek za wyjątkowe osiągnięcia, wysoką
                                          jakość pracy czy tym bardziej jej efekty. To po prostu wynagrodzenie za to, że
                                          się jest."
                                          W przypadku naszej spółdzielni jest identycznie - zarząd otrzymue premię, bo
                                          taka jest wola wiekszości członków rady, których nawet nie interesują już
                                          sprawozdania zarządu z wykonania zadań poprzedniego kwartału. Może dlatego, że
                                          rzeczywiście nie warto ich czytać, bo co chwila są zmieniane, bo tyle jest w
                                          nich błędów i przekłamań. Ale pomimo tego idę o zakład, że jutro nasi zarządcy
                                          premię otrzymają! No bo po prostu SĄ W ZARZĄDZIE, RESZTA SIĘ NIE LICZY.
                                          • Gość: cd Re: No to jeszcze coś śmiesznego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 15:30
                                            Co taka cisza.
                                            • Gość: gość Re: No to jeszcze coś śmiesznego! IP: *.aster.pl 23.02.05, 23:52
                                              bo wszyscy to olewają;
                                              to stado baranów - 20 tysiecy ludzi - woli przepłacać miesięcznie po sto-
                                              dwieście zlotych, byle nie ruszyć dupy spod telewizora.
                                              • Gość: Jaromir Gazy Nie wszyscy olewają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 08:53
                                                Gościu, trochę jednak się mylisz twierdząc, że wszyscy w spółdzielni poważne i
                                                istotne dla nas sprawy olewają i wolą gapić się w telewizory.
                                                Bardzo mała grupka ludzi usiłuje coś zrobić, ale przy braku szerszego poparcia
                                                sprawy posuwają się bardzo wolno do przodu. I dlatego istotnie przepłacamy,
                                                może nie po dwieście złotych ale jednak.
                                                Jest również inna grupka ludzi ustawiana przez zarząd, tak jak np. były
                                                przedstawiciel w moim budynku. Gdzie tylko może, interweniuje, żeby mnie
                                                zdyskredytować i odwołać np. z funkcji obecnego przedstawiciela budynku lub
                                                członka rady nadzorczej - ostatnio na zebraniu przedstawicieli.
                                                Wczoraj, zamiast siedzieć przed przysłowiowym telewizorem, chodził pracowicie
                                                po mieszkaniańcach mojego budynku i zbierał podpisy pod jakąś petycją aby mnie
                                                odwołać. Dokładnie powodów nie znam, może wkrótce się dowiem. Dzialalność tego
                                                pana jako przedstawiciela w ubiegłym okresie sprowadzała się do wypowiedzi
                                                typu: Nie znam się na tym i dokładnie nie wiem, ale wydaje mi się, że jest
                                                wszystko dobrze a pan Gazy niesłusznie czepia się zarządu itp.
                                                Tak więc drogi Gościu jednak nie wszyscy gapią się w telewizory.
                                                • Gość: gk Re: Nie wszyscy olewają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 09:51
                                                  Ale ma Pan sąsiadów Panie Gazy.
                                                  • Gość: ? Re: Nie wszyscy olewają! IP: *.chello.pl 24.02.05, 11:34
                                                    To niie Gazy ma sąsiadów, ale sąsiedzi mają Gazego?
                                                  • Gość: W Prawie wszyscy olewają! IP: *.chello.pl 24.02.05, 12:00
                                                    Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                                                    "Bardzo mała grupka ludzi usiłuje coś zrobić, ale przy braku szerszego poparcia
                                                    sprawy posuwają się bardzo wolno do przodu. ..."

                                                    Co zrobić, by ta "grupka ludzi" usiłujących coś zrobić była większa?
                                                  • Gość: Jaromir Gazy Do W - jak powiększyć "grupkę ludzi"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 13:25
                                                    Mówiąc najbardziej banalnie - zacząć się interesować sprawami spółdzielni.
                                                    Najpierw skontaktować się ze swoim przedstawicielem, jeśli taki jest, i
                                                    przepytać go, co się dzieje w spółdzielni, co wie na temat aktualnej sytuacji,
                                                    jakie jest jego stanowisko. Połowa przedstawicieli to ludzie zarządu oceniajacy
                                                    sytuacje jako bardzo dobrą. Zapewne swoich poglądów nie zmienią, bo zostali
                                                    dobrze wyselekcjonowani do tej roli przez zarząd. Mozna ich tylko zmienic na
                                                    najbliższych zebraniach grup członkowskich tak jak to usiłuje zrobić zarząd ze
                                                    mną.
                                                    W budynkach, gdzie nie ma przedstawicieli, a takich jest 20(!) znaleźć
                                                    uczcciwych i nieprzekupnych ludzi i ich wybrać na przedstawicieli.
                                                    Przedstawiciele przecież wybieraja rade nadzorczą, która ma pilnować i
                                                    kontrolować zarząd. Jak zła rada, a obecna taka jest, to i źle jest w
                                                    spółdzielni.
                                                    Trzeba rozmawiać na tematy spółdzielcze z sąsiadami, bo wielu z nich ma bardzo
                                                    dużą wiedzę i sporo widzą. Kontaktować się z tymi, którzy są znani spółdzielcom
                                                    ze swojej prospółdzielczej a nie prozarządowej postawy i powiekszać krąg
                                                    świadomych spółdzielców i wybierać ich na przedstawicieli.
                                                    Ci bardziej świadomi spółdzielcy z dostępem do Internetu niech podejmują
                                                    dyskusje na tematy nas nurtujące. Oczywiście zaraz znajdą się jak w tym watku
                                                    posty prozarządowców, ale te łatwo zidentyfikować i ignorować.
                                                    Tyle na dzisiaj, może inni mają jakieś lepsze pomysły - przydałby sie socjolog
                                                    i psycholog, bo docieranie do ludzi to swoista wiedza. Może są tacy wśród nas?
    • Gość: INFOR Jak wygrać ze spółdzielnią mieszkaniową IP: *.chello.pl 24.02.05, 16:52
      PRAWNIK RODZINNY NR 2/2004

      WSTĘP
      Spółdzielco, nie jesteś sam i nie jesteś bezbronny. Musisz tylko poznać swoje
      prawa i nauczyć się je wykorzystywać. Razem z innymi członkami swojej
      spółdzielni.

      Razem możecie walczyć z wszechwładzą spółdzielni i skończyć z bezkarnością ich
      prezesów. Wygrać nie jest łatwo. Spółdzielnie wykorzystują luki prawne i
      czasami także swoje koneksje z organami ścigania, np. przydzielając mieszkania
      policji czy innym osobom, które załatwią sprawę. Ludzie, którzy powinni działać
      w imieniu spółdzielców i na ich rzecz, zawyżają czynsze, wyrzucają niepokornych
      członków, defraudują wspólne pieniądze. Prezesi spółdzielni mieszkaniowych są
      faktycznie bezkarni (mogą odpowiadać za szkody tylko do wysokości swego
      trzykrotnego wynagrodzenia), a rada nadzorcza (czyli nierzadko specjalnie
      dobrani klakierzy, którzy w zamian za korzyści głosują tak, jak sobie zarząd
      życzy) idzie z nimi ręka w rękę.

      Niestety, również korupcja jest w spółdzielniach mieszkaniowych częstym
      zjawiskiem. Niektóre władze spółdzielni bez zgody członków zaciągają kredyty,
      ustawiają przetargi, dają zlecenia swoim znajomym i rodzinie, podejmują decyzje
      niezrozumiałe dla członków. Bywa też tak, że jeśli ktoś ze spółdzielców ośmiela
      się krytykować i podważać zasadność ich decyzji, jest szykanowany, zastraszany
      lub wyrzucany ze spółdzielni. Niepokornych pozbawia się członkostwa tylko
      dlatego, że próbują dowiedzieć się czegoś więcej o decyzjach zarządu. Zbyt
      dociekliwych nie wpuszcza się na walne zgromadzenia.

      Zarząd "kontrolowany" przez spolegliwą radę nadzorczą troszczy się przede
      wszystkim o własne interesy (niekoniecznie idące w parze z interesami członków
      spółdzielni). W tych działaniach pomaga władzom spółdzielni często cały sztab
      prawników, podczas gdy członkowie są bezradni, nie wiedzą, jakie mają prawa,
      jak i gdzie szukać pomocy.

      Członkowie gigantycznych nieraz spółdzielni mieszkaniowych (np. poznańska
      spółdzielnia „Osiedle Młodych” ma około 50 tysięcy członków) nie znają się, nie
      potrafią skutecznie działać i trudno jest im się zorganizować, żeby
      przeciwstawić się - często bezprawnym, praktykom zarządu i idącej z nim ręka w
      rękę rady nadzorczej. Zwłaszcza, że zarządy najczęściej odmawiają dostępu do
      dokumentacji, zasłaniając się tym, że sam członek spółdzielni nie ma prawa jej
      kontrolować, może to jedynie robić za pośrednictwem rady nadzorczej, i kółko
      się zamyka.

      Poczynań wielu władz spółdzielni nikt nie kontroluje, a lustracje
      przeprowadzane najczęściej tylko raz na trzy lata bywają sterowane przez
      prezesa. Członek kwestionujący działania zarządu - niezgodne jego zdaniem z
      interesem spółdzielni lub z prawem - może poskarżyć się na zarząd lub na
      prezesa do rady nadzorczej. Jeśli rada nadzorcza przyznaje rację zarządowi (tak
      dzieje się najczęściej), spółdzielca może jeszcze złożyć skargę do walnego
      zgromadzenia, jednak te mechanizmy postępowania wewnątrz spółdzielczego nie
      zawsze są skuteczne. Pozostaje sąd, lecz mało kto się na to decyduje. W
      rezultacie niektórzy prezesi spółdzielni mieszkaniowych czują się bezkarni i
      rządzą niczym udzielni książęta.

      Sądy też nie są bez winy, bo czym wytłumaczyć, że odrzuca się rejestrację
      statutu, który jest niezgodny z przepisami prawa, i jednocześnie w tym samym
      dniu wydaje się drugie orzeczenie rejestrujące ten statut? A osoby z tym
      związane albo ich rodziny czy znajomi dziwnym trafem dostają mieszkania.
      Organy, które powinny kontrolować spółdzielnie, czyli związki rewizyjne,
      działają często na rzecz zarządu, nawet gdy jasno widać, że łamane jest prawo.
      Jako lustratorzy często są wysyłani byli prezesi, którzy swoim kolegom krzywdy
      raczej nie zrobią. Nikt inny - nawet NIK - nie ma prawa kontrolować
      spółdzielni, bo spółdzielnia to prywatny majątek jej członków. Ale my,
      członkowie, możemy to robić!
      • Gość: Jaromir Gazy Re: Jak wygrać ze spółdzielnią mieszkaniową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 11:42
        Pragne dodać do Wstępu z Prawnika Rodzinnego 2/2005, że jego autorką jest
        między innymi pani Krystyna Krzekotowska, specjalizująca się z mężem od lat w
        sprawach spółdzielczości mieszkaniowej. Swego czasu Krzekotowski był zaproszony
        do naszej spółdzielni na zebranie przedstawicieli jako ekspert od spraw
        spółdzielczych.
        Skoro już Krzekotowscy poruszają publicznie coraz większe nieprawidłowości w
        działalności spółdzielni, to trudno to ignorować. Nie są to już (jak głosi
        zarząd SMB JARY) "chore" wymysły oszołomów pokroju Edwarda Gnycha, Jaromira
        Gazego, Anny Rutkowskiej czy Stefana Stawickiego.
        Jest to po prostu PRAWDA niezależnie od tego, co będzie uparcie twierdził nasz
        zarząd, bo wiele z opisanych w Poradniku spraw ma miejsce również w naszej
        spółdzielni.
    • ctrl_alt_detele Domofony na Cybisa 08.03.05, 12:56
      Czy ktoś może mnie poinformować dlaczego w niektórych klatkach są nieczynne
      (czyt.powyrywane i zniszczone) domofony, a innych wszystko jest w jak
      najlepszym porządku. Do kogo należy naprawianie nieczynnych domofonów i co
      należy zrobić by w końcu czuć się na klatce bezpiecznym? Czy przypadkiem
      naprawienie domofonów nie jest obowiązkiem spółdzieni?
      • Gość: Jaromir Gazy Re: Domofony na Cybisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 15:07
        Ctrl_alt_delete,
        aby dowiedziec sie, do kogo należy naprawa domofonów w Twoim budynku, zajrzyj
        do swojego ostatniego wymiaru czynszu, otrzymanego ze spółdzielni. Jęsli jest
        tam pozycja nr. 3 Konserwacja domofonów, ostatnio w wysokości 1zł od osoby, to
        obowiązek dbania o te urządzenia spoczywa na spółdzielni. Jeśli nie wnosicie
        opłat za domofon, to we własnym zakresie musicie zadbać o ich naprawę i
        konserwacje.
        • Gość: interesant Re: Zacofana spółdzielnia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.05, 19:51
          kiedys czytałem o komputeryzacji spółdzielni. Niedawno składałem pismo w
          sekretariacie a tam jak za króla ćwieczka - stempel, pismo rzucone na stertę
          innych, o nr dziennka trzeba poprosić.
          • Gość: Informatyk Re: Zacofana spółdzielnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 19:23
            Masz rację, spółdzielnia JARY dlatego jest zacofana, że opisywana
            komputeryzacja zakończyła się kompletnym niewypałem, straciliśmy na tym
            conajmniej 60 tysięcy złotych, bo nasz mądry zarząd tak ochoczo brał się do
            dochodzenia roszczeń od byłych prezesów, którzy spółdzielnię "komputeryzowali",
            że nastąpiło przedawnienie roszczeń.
            Ale pomimo tego większość członków rady uważa, że zarząd obecny jest świetny i
            zamierza dać mu podwyżkę około 1500 złotych na twarz!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka