kakis
01.05.06, 22:33
przed wyborami ówczesny prezydent Warszawy Kaczyński tłumaczył się, że nic
się nie da zrobić, bo brakuje odpowiednich przepisów. Znane są też jego
wypowiedzi, jak to PiS zamierza walczyć z podobnymi przypadkami łamania prawa
i uprzykrzania życia okolicznym mieszkańcom, jak tylko zdobędzie władzę i
będzie mógł stanowić prawo. I co? Brak stabilnej większości w parlamencie
uniemożliwia przeprowadzenie potrzebnych zmian w prawie? A może strach, że
prezydent zawetuje?