pal.nick
10.03.07, 18:58
Od niedawna mieszkam na Szczęśliwicach.
Dokładniej na osiedlu powstałym w latach pięćdziesiątych, bezpośrednio
przylegającym do Starej Ochoty. Wyraźnie widać spójność architektoniczną tego
rejonu ograniczonego ulicami Szcześliwicką, Skarżyńskiego, Dickensa oraz
Opaczewskiej. Dalej już typowe bloki lat 60 i 70tych, no i na szczęście, park
szczęsliwicki.
Symetrycznie ustawione budynki mieszkalne, trzy i czteropiętrowe - takie ani
bloki ani kamienice, z licznymi pomiędzy nimi szkołami, przedszkolami oraz
pasażem handlowo-usługowym (he, he - może sie to wydać śmieszne przy
dzisiejszych galeriach handlowych ;-)
Bloki może niezbyt bogate w detale, ale jednak jakieś, dzisiaj tonące w
gestej zieleni półwiecznych drzew. Regularny układ chodników, skwerów,
podwórek. Ciekawa jednokierunkowa ulica Trzech Budrysów wygięta w kształt
podkowy - z terenem publicznym w środku.
Teren zdecydowanie bardziej miejski niż nowoczesne osiedla po drugiej stronie
parku szcześliwickiego, gdzie kręta ulica Włodarzewska sprawia wrażenie
wiejskiej dróżki obrośniętej wielkimi grodzonymi osiedlami.
Ale niestety w ostatnim czasie te Stare Szczęśliwice, tę prawie Ochotę,
niszczą małosensowne działania niezależnych wspólnot mieszkaniowych.
W jednym miejscu kawalek czerwonej kostki bauma, w miejsce klasycznej małej
płyty chodnikowej. W innym ocieplenie ściany styropianem, bez zachowania
architektonicznych detali. Nie mówiąc o architekturze zieleni i tzw. małej
architekurze, które widać, ze od co najmniej trzydziestu lat nie istnieją.
Ciekawe czy jest możliwe wypracowanie wspólnego działania na rzecz ochrony
tych walorów historycznych osiedla. Na szczęscie domy są na tyle blisko, że
nie da się wstawić między nie kolejnych apartamentowców.
Są z cegły, więc trwałe, moglyby jeszcze przy niewielkim nakładzie kosztów na
zieleń i drobne zabiegi konserwatorskie służyć kilka dziesięcioleci - jako
estetyczne osiedle, a nie jako smutny szary slamsem.
Czy ktoś z mojego osiedla czyta forum i zgadza się z obserwacjami?