Dodaj do ulubionych

Po naszej publikacji Open Finance anulował klie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 08:05
"Z punktu widzenia prawa doradca jest tylko dobrym duchem, który ma pomóc
klientowi, ale nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakość swojej pracy."

W tym krótkim fragmencie zawiera się kwintesencja działania doradców...
dlatego unikam ich jak ognia.
Obserwuj wątek
    • Gość: QAZ Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: *.chello.pl 01.12.09, 08:10
      Uprzejmie proszę by nie tytułować pracowników Open Finance doradcami klienta.
      To są zwykli pośrednicy opłacani przez instytucje produkty których oferują.
      Doradca to osoba która jest opłacana przez klienta i nie ma żadnego interesu w
      tym, żeby sprzedać klientowi produkt za który najzwyczajniej w świecie
      dostanie największą prowizję.
      • krycha_z_gazowni Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl 01.12.09, 09:41

        Ta firma powoli - lecz systematycznie - pracowała sobie na opinię.
        Trochę za późno na "przepraszam".
        • monster_truck Wiedzą że ich opinia podupada 01.12.09, 12:06
          Open Finance to tylko pośrednicy. Jak można zaufać osobie, której wynagrodzenie nie zależy od jakości wykonywanych usług ale od wolumenu sprzedanych intrumentów finansowych.
    • Gość: mały miś Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: *.smrw.lodz.pl 01.12.09, 08:10
      Open i Noble są jedną grupą; ponieważ Noble dostał pieniądze, wiec
      odsetki były tylko zapisem księgowym, nikt u nich w banku niczego
      nie stracił.Ale jest w tej całej sprawie jedno wielkie ale,
      właściwie dwa...do Noble wpływa nagle 160 tysi na konto do spłaty
      kredytu, bez dodatkowej dyspozycji i sobie leży...i co...nikt tego
      nie zauważa, nikogo to w banku nie zastanawia?!!!Druga sprawa - przy
      takich transakcjach obligo w każdym banku - po kredycie na spłatę
      kredytu bank chcezbaczyć kwit, ze tamten został spłacony.Klientka
      mogła zapomnieć, nie doczytać w umowie,ale gdzie są ludzie z
      Millennium z działu zabezpieczeń, zapomnieli uomnieć się o wymagany
      dokument?!Mam swoją opinię na temat Open'a ale mniejsza o to, ale
      czy tylko oni są winni w tej sprawie?!!!!
      • Gość: es Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: *.ip.jarsat.pl 01.12.09, 08:39
        A Ty byś sie dzwił i dochodził skąd Ci wpłynęło 160 tys na konto? bo ja nie. Chyba ze próbując ustalić kiedy nastepne takie przelewy ;-)
      • michalcyprian Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl 01.12.09, 13:10
        Na konto w Noblu wpłynęło z Millenium niecałe 400 tys. ponieważ taka była wtedy
        wartość kredytu refinansowanego przez Millenium. Po kilku miesiącach doszło 160
        tys zł z okazji wzrostu wartości franka, w którym kredyt był zaciągnięty. A KNF
        powinien zająć się bankami i wymusić na nich zmianę procedur, bo to się w pale
        nie mieści, żeby nikt tyle czasu w banku nie informował klienta o dziwnej
        sytuacji - zrobili to z premedytacją. W dodatku konto techniczne jest
        nieoprocentowane, więc dochodzą potencjalne straty wynikające z alternatywnego
        wykorzystania pieniędzy. W dodatku jak zwykły klient omyłkowo dostanie kasę na
        konto, to ma natychmiast informować o tym bank, bo inaczej jest to chyba
        przywłaszczenie.
      • lempickabis właśnie 01.12.09, 15:38
        to jest to.
        Pieniądze leżą na koncie banku i niekt nie wysyła do Klienta pisma z
        pytaniem co to za pieniądze?". Bank chyba sądzi, że ktoś przelał
        całą kwotę kredytu i chce dalej go spłacać.
        To są nieuczciwe praktyki banków.
    • rarely a czty mnie gazeta moglaby cos zalatwic 01.12.09, 08:11
      np jakas darowizna albo cos
    • Gość: ron Nie "dobrym duchem" tylko duchem, który chce jak IP: 212.33.67.* 01.12.09, 08:33
      najwięcej zarobić, więc wciska oferty tych banków, z którymi jego firma jest
      związana kapitałowo lub tych, na których najwięcej zarabia, a to bardzo często
      nie oznacza najlepszej oferty dla klienta. Sprawdziłem osobiście i unikam.
    • Gość: llubellak Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: 212.106.21.* 01.12.09, 08:59
      20 tysięcy klientów miesięcznie. to daje 240 tysięcy rocznie.
      doradcy open finance to nie doradcy ale zwykli akwizytorzy którzy w
      pogoni za jak najwieksza prowizja sa gotow wciskac niestworzone
      kity. od akwizytorow sprzedajacych perfumy na ulicy roznia sie tym,
      ze siedza w biurze. to przeważnie młode gnojki z ostatnich lat
      studiów albo zaraz po, którym wydaje sie że jak skończyli
      zarzadzanie i marketing na wyzszej szkole zarzadzania w koziej
      wólce, to są najlepsi na świecie. maja w tyłku klienta i jego
      potrzeby, bo jak nie jeden to inny z 239,999 klientów rocznie!!!
    • Gość: miętowy Niezależny?? doradca finansowy?? IP: *.nplay.net.pl 01.12.09, 09:11
      Jak można iść po poradę do instytucji która znajduje się w tej samej
      grupie kapitałowej co kilka banków??
    • adamp_314 Słowniczek 01.12.09, 09:45
      W tekście napisano: "Pojedyncze problemy zawsze mogą się zdarzyć" znaczy:
      "Pojedyncze przypadki mogą wyciec do prasy".
    • Gość: lololol Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: *.chello.pl 01.12.09, 10:18
      'Po naszej publikacji', lol.
      Po prostu kurs franka spadl na tyle ze wartosc kredytu spadla o jakies
      100,000, odliczajac odsetki z rachunku technicznego getin musial
      wylozyc moze max 30-40,000, czyli polowe tego co zaproponowal wczesniej
      klientce bez interwencji gazety.
    • volim Duch dobry czy zły, ale ponosi odpowiedzialność 01.12.09, 10:19
      Czy redaktora Samcika nie dziwi to, co sam wypisuje? Jego
      zdaniem „Open Finance w cuglach wygrałby spór sądowy z klientką, bo
      doradcy finansowi nie podpisują z obsługiwanymi przez siebie osobami
      żadnych umów, które precyzowałyby zakres świadczonych usług. Z
      punktu widzenia prawa doradca jest tylko dobrym duchem, który ma
      pomóc klientowi, ale nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakość
      swojej pracy.”.
      Umowa nie musi być pisemna, decyduje zamiar stron (m.in. „intencje
      klientki” – jak tłumaczy sam Artur Wiza z Open Finance). W tym
      wypadku brak pisemnego ograniczenia obowiązków doradcy ułatwiłby
      zadanie klientce w postępowaniu sądowym. Wiza sam przyznaje, że
      zdarzają się „problemy”, w tym „z winy pracownika”. „Z punktu
      widzenia prawa (cywilnego)” kto z winy swej wyrządził drugiemu
      szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
      • Gość: iHS Re: Duch dobry czy zły, ale ponosi odpowiedzialno IP: 62.29.160.* 01.12.09, 14:50
        iHSProszę z łaski swojej osobiście zastanowić się co Pan pisze - tak
        na
        spokojnie. Czy doradca ma prawo wystepować do banku o informacje na
        temat kredytu klienta - po podpisaniu umowy? Czy ktokolwiek z banku
        udzieliłby mu jakiejkolwiek informacji co i kiedy klientka zrobiła,
        przelała, czy złozyła czy nie złożyła dyspozycji, czy kredyt jest
        czy go nie ma? Oczywiście że nie - przynajmniej bez pełnomocnictwa
        notarialnego, a takiego żaden pośrednik nie podpisuje ze swoimi
        klientami. Bardzo dziwi mnie fakt, ze jakoś nikt o tym do tej pory o
        tym nie wspomniał, i w ogóle jest ciagnieta ta bezsensowna dyskusja.
        Oczywiście ze Open by wygrał w cuglach, bo doradca dopełnił swoich
        obowiązków w takich ramach w jakich mógł je dopełnić - dziwi mnie
        natomiast nonszlancja Millennium i Nobla, jeden nie interesuje się
        czy kredyt króy spłaca jest spłacony, drugi dostaje 385 tyś na
        rachunek techniczny i nie interesuje się skąd dostał i po co.
        • volim Re: Duch dobry czy zły, ale ponosi odpowiedzialnos 01.12.09, 17:59
          Willem, z poprzednich tekstów red. Samcika wynika, że Open Finance
          przyznała, że „pośredniczyła w przekazywaniu dokumentów WYMAGANYCH
          przez instytucje finansowe”, doradca „ZAPOMNIAŁ podsunąć do podpisu
          kwitek z zawiadomieniem, uspokajał klientkę, że wszystko jest
          normalne, gdy dowiedziała się o niezamkniętym kredycie, nawet
          zdaniem red. Samcika to firma popełniła „błąd”, a Wiza przyznaje,
          że „zabrakło NIEZBĘDNYCH formalności”. W tych okolicznościach
          klientka mogła oczekiwać, że doradca finansowy nie popełni
          podstawowych błędów i „doradzi” jej przynajmniej, jakie są
          jeszcze „wymagane i niezbędne” dokumenty; wątpię, czy sąd nie
          dopatrzyłby się w tej sprawie winy firmy. Gdyby Open Finance miał
          choć niewielkie szanse wygrać spór „w cuglach”, sprawa do dziś nie
          byłaby załatwiona.
    • Gość: itk Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: 212.244.5.* 01.12.09, 11:21
      Po prostu przekręt się nie udał bo tzw. doradca i bank /nie sądzę aby nie
      wiedział/ nie sądzili że ta pani będzie miała taką siłę przebicia iż
      zainteresują się media więc dla dobra wiarygodności banku odpuścili,dając za
      wygraną. Jedna wpadka banku - no cóż, zdarza się w tym biznesie. Ktoś inny nie
      miałby żadnych szans z bankiem.
    • Gość: sybarytabezkredyta Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: *.scansafe.net 01.12.09, 11:27
      Ciekawe, co stało się z pracownikiem, 'z którego winy' Open musiał
      przelać 160k na konto banku;]
    • wedry Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... 01.12.09, 12:22
      Widać ci jeszcze dbają o dobry PR.
    • michalcyprian OpenFinance nic nie anulował 01.12.09, 13:04
      Za za bzdury autor wypisuje.

      OpenFinance nic nie anulował, ponieważ to nie wobec tej firmy powstało
      zadłużenie. Dług jest wobec Noble, który trzymał kilka miesięcy kasę na koncie
      technicznym, nie informując klientki i czekając na zwyżkę kursu franka i
      wzrost długu. Open co najwyżej może pokryć tą różnicę.
    • michalcyprian Dlaczego nie widać moich komentarzy? 01.12.09, 13:13
      GW cenzuruje?
    • igorbn Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... 01.12.09, 14:05
      Jakiś czas temu GW pisała/cytowała porównania usług doradców
      finansowych w Polsce. Słodko było...Teraz "łyżka dziegciu" do tego
      miodowego garnuszka...

      Banki mają swoje dobre praktyki, doradcy nawet ich nie mają...

      Więcej o dobrych praktykach:
      DOBRAPRAKTYKA.PL
    • Gość: greg zdarzył się cud IP: *.stat.gov.pl 01.12.09, 14:11
      albo w branży bankowej kryzys i zaczynają myśleć o klientach???
      • Gość: witek Re: zdarzył się cud IP: *.net.upc.cz 01.12.09, 14:49
        w końcu osigamy pewien standard w którym to taka firma jak o.F. nie może sobie
        pozwolić na to, żeby takie sprawy zamiatać pod dywan. Oby tak dalej, brawo Panie
        Macieju.
    • Gość: fragless ołpen fajans-nie dziekuje IP: 83.238.181.* 01.12.09, 14:44
      raz znimi mialem doczynienia-pan mówil ze wspołmałżonek nie bedzie liczony do
      sredniej zarobku ale musi byc we wniosku i ze wszystko bedzie ok. po miesiacu
      bardzo zdziwiony powiedzial ze jednak bank uwzglednil wspolmałzonka i spadła
      zdolnośc kredytowa-ja mialem juz w innym banku decyzje pozytywna na kredyt.
      przez doratce stracilem kilka tygodni i kilka stówek. umiesz liczyc-licz na
      siebie. doradca widzi w tobie tylko łosia by zrobic jak najlepsza prowizje dla
      siebie.
    • Gość: otwartyfinans Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 14:47
      widac, ze jak sie chce, to mozna. problemy to zatem nie sprawka podstepnych
      openow, tylko po prostu ludzkie niedopatrzenia, ktore mozna jak widac
      rozwiazac polubownie. dobry przyklad swoja droga.
    • Gość: acd Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.09, 14:52
      No, ale jak open finans może anulować dlug jak nie byl zadna ze stron, byla
      klientka i 2 banki?
      Poza tym tak czytajac artykuly tego Pana widze, ze sie chlop chyba uwzial na
      open finans... Z jednej strony dobrze, ze ktos taki jest, ale z drugiej strony
      dziennikarz musi byc obiektywny!
      A sama firma zachowala sie bardzo ladnie pomagajac klientce i przyznajac do
      bledu. Przeciez kazdy popelnia bledy, a zaloze sie, ze to na pewno nie dzieki
      Panu Redaktorowi i jego interwencji!
    • mcgoo Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl 01.12.09, 14:55
      ja te wyznania OF traktuje trochę inaczej - skoro nikt z doradców nie
      ma żadnej odpowiedzialności, to otwiera się furtka dla konkurencji -
      niezagospodarowany sektor rzeczywistych doradców, którzy biorą na
      siebie ciężar pracy związany z obsługą kredytową - realna praca
      realne pieniądze jednym słowem ucziwość, a nie szybki zysk od banku w
      postaci prowizji od łebka.
    • Gość: seba Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.09, 14:56
      Noble Bank który jest powiązany z Open Finance, tez robi jeszcze gorsze
      rzeczy. Kiedyś wykonałem przelew do USA poprzez Noble Bank, który to
      przelew był trzymany na koncie technicznym kilka dni, ponieważ rósł
      kurs dolara, a ja wpłaciłem rónowartość dolarów w złotówkach.
      Spowodowało to stratę kilkunastu tysięcy złotych i docelowo do odbiorcy
      dotarło znacznie mniej dolarów niż konsultant powiedział mi, że dotrze
      do odbiorcy po kursie z dnia wpłaty. Noble Bank to żenada.
    • Gość: Willem Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: 62.29.160.* 01.12.09, 15:09
      A ja się powyzłośliwiam - jestem doradcą konkurencji i w zasadzie
      powinienem się cieszyć ze złej prasy dla open, ale się zupełnie nie
      cieszę. Dlaczego? Dlatego że stek bzdur zawartych zarówno w
      artykule, jak i w komentarzach poniżej jest standardowo
      zniewalajacy. Po pierwsze - Doradca jak najbardziej dopełnił swoich
      obowiązków. Pracownik pośrednika finansowego nie ma mozliwości
      dowiedzenia się czegokolwiek o kredycie swoich klientów po
      podpisaniu umowy kredytowej - musiałby dysponować pełnomocnictwem
      notarialnym. Millennium i Noble nawaliły równo, jeden nie
      sprawdzając czy kredyt jest spłacony, drugi nie interesując się skąd
      dostał 385 tyś na rachunek techniczny - ale tak samo równo zawaliła
      klientka nie interesując się czy dyspozycja została zrealizowana.
      Doradca w tym wszystkim jest winny najmniej. Po drugie - strasznie
      mi się podobają wszystkie głosy Słusznych i Sprawiedliwych pod
      artykułem : "Doradcy to kanalie, akwizytorzy, są podstępni i
      nieuczciwi" To wszystko byłoby strasznie niesprawiedliwe, gdyby nie
      to że jestem przekonany, w większości piszą to osoby, które swoej
      osobiste frustracje (brak zdolnośc kredytowej, niskie dochody,
      problemy ze spłatą kredytu) uwielbiają przelewać na innych. Ile razy
      jest u mnnie klient, któremu cierpliwie tłumaczę przez godzinę
      wszystkie kwestie związane z kredytem, a który tydzien później mówi
      mi przez telefon, że samodzielnie poszedł do banku który mu
      proadziłem, bo może sobie jeszcze coś ugra (a g... sobie ugra).
      Innymi słowy - wykorzystał moją wiedzę i doświadczenie, korzystając
      z tego że on osobiście mnie nie wynagradza za samo doradztwo - jak
      nazywamy taką osobę drodzy krzykacze? Brzmi znajomo? To może wy? I
      najbardziej oburzeni sa ci którzy za takie doradztwo nic nie płacą -
      powiedziałbym że jeżeli nie płacą, to nie mają prawo do
      kwestionowania doradztwa które dostają za darmo, gdyby nie to, że
      niezależnie od tego ze wynagradza mnie bank , nie klient, zawsze
      staram się doradzać jak najlepiej i rzetelniej. Dlatego jestem za
      tym, żeby wporwadzić obowiązkowe opłaty za doradztwo finansowe -
      kazdy doradztwa musiałby być obowiązkowo wyngradzany. Turyści którzy
      lubią wykorzystać nieuczciwie cudzą pracę dostali po pupie,
      Krzykacze z forów też by znikneli, bo na doradztwo po prostu nie
      byłoby ich stać, rynek by się oczyscił, bo przy płatnym modelu
      byłoby miejsce tylko na najlepsze firmy - tylko jestem ciekaw ilu z
      was oburzonych chciałoby zapłacić 200 zlotych i mieć pewnośc
      niezależności doradcy? Zapewne nikt - lepiej jest kraść innym czas i
      nerwy, a na samym końcu wysmarowac obrazonego posta typu "nigdy nie
      pójdę do doradcy". I oczywiście, wiedza ludzi przekonanych o swojej
      merytoryce w zkaresie hiptoek i inwestycji jest w przeważającej
      większości śmieszne - nie można być dobrym architektem nie
      projektując - ale zahcęcam, jeżeli następni razem, Słuszni i
      Sprawiedliwi, będziecie chcieli zatruwać swoimi żalami do świata
      czas innej osoby, zostańcie w domu, albo idźcie osobiście do tego
      banku - polecam Dom Bank. Spocznij.
      • Gość: acd Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.09, 15:20
        a w jakiej innej firmie pracujesz kolego? BO ja mam takie pytanie do Ciebie: czy
        biorac kredyt u Ciebie dostane go po takiej samej cenie jak bezposrednio w tym
        banku? Jesli tak to z czego ( i za co bank placi Doradcom ). Po drugie czy Twoje
        wynagrodszenie jest uzaleznione od banku, ktory polecisz? To znaczy biorac
        przyklad z artykulu czy za 100000 kredytu w Millennium dostaneisz tyle samo
        swojej prowizji co w Noble? I czy faktycznie ta Twoja prowizja nie bedzie gdzies
        "ukryta" w jakims np. ubzpieczenieniu czy co to tam jeszcze nie wymysla (a wtedy
        twoje zdanie o bezplatnym doradztwie jest nieprawdziwe)? No i na koniec czy nie
        jest tak, ze firma każe Ci zrobic ilestam kredytow miesiecznie/kwrtalnie/rocznie
        i jak Ci brakuje to porpostu je wciskaskasz na sile bo np. grozi Ci zwolnienie?
        Jesli na te wszystkie pytania udzielisz odpowiedzi to dopiero wtedy mozna uznac
        ze jestes faktycznie niezalezny
        • Gość: willem Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: 62.29.160.* 01.12.09, 15:50
          Z radością odpowiadam :

          - Czy biorąc kredyt u mnie dostaniesz tak samo jak w banku? Tak

          - Z czego bank płaci nam prowizje? Z całym szacunkiem, to raczej nie
          jest twój biznes. Wystarczy że nie z twojego? Niedowiarków zachęcam
          żeby się przejśc do banków i porównać - ale wtedy często bolą nogi.

          - banki mają różne stawki prowizyjne - to jest niezparzeczalny fakt.
          Natomiast doradztwo oparte na tym ze gdzieś dostanę za kredyt o 200
          złotych więcej a gdzies mnie trwa około 6 miesięcy - bo nikt by mnie
          już nikomu nie polecił, gdyby sobie porównał że dałem mu gorszy
          kredyt niż znajomym - a ja pracuję głównie na poleceniach i to ,
          dodam , od 4 lat.

          - czy faktycznie moja prowizja nie będzie ukryta w jakims
          ubezpieczeniu? Musi być jakiś haczyk prawda? Musi być gdzies
          podstęp, musić być jakiś przekręt, to po prostu nie może być tak ze
          banki chcą nas wynagradzać bo przynosimy im klientów i jesteśmy
          tańsi niż sieć własna? Polecam sprawdzić w podręczniku psychologii
          słowo "Projekcja".

          - Jak to jest że firma każe mi robić ileś tam kredytów miesięcznie?
          Ano - takto. Oni w ten sposób mierzą moja efektywność, bo oceniają
          że jeżeli klienci mi ufają i do mnie wracają, to jestem dobrym
          doradcą. Co do wciskania kredytów na siłę - znasz kogoś komu mozna
          wcisnąc na siłę kredyt hiptoeczny? Jak sobie to wyobrazasz - wchodzi
          do mnie gośc który chciał wejść do sklepu z obuwiem obok i pod moim
          hipnotycznym wpływem kupuje mieszkanie za 400 tysięcy? Nigga, pliz,
          to akurat było osłabiające.

          To czy jestem zaleznym czy niezależnym doradcą akurat nigdy mnnie
          nie obchodziło - spokojnie moge być w 100% zależny pod warunkiem że
          będę oferował najlepsze warunki na rynku. A celem mojego
          poprzedniego postu było tylko zwrócenie uwagi na stare przysłowie o
          igłach i belkach.


          • Gość: acd Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.09, 16:23
            To podsumujmy to co piszesz.
            Kupuję, że oferta jest taka sama. Nie sprawdzę bo mi się nie chcę. Po drugie:
            dla mnie możesz mieć nawet 50% prowizji za mój kredyt o ile za to nie płacę.
            Jeśli banki uznają, że warto Ci zapłacić to to nie moja broszka, jeśli
            faktycznie jest tak, że kredyt nie jest droższy (no ale na to się już
            godziliśmy). Natomiast niestety chciałbym ufać, że nie wybierzesz tego banku,
            który Ci więcej płaci za ten sam kredyt jeśli będzie on najbardziej dla mnie
            korzystny, ale niestety nie wierzę. Oczywiście zdarzają się ludzie, którzy
            pewnie by tak zrobili i być może jesteś to Ty, ale większość będzie przekonywać
            do kredytu, z którego sama dostanie najwięcej kasy. No i na koniec: piszesz, że
            wymagając od Ciebie wykonania wolumenu sprawdzają Twoją efektywność: a czemu
            tego nie robią np. mierząc ilu Klientów Cię poleca i ilu masz nowych z
            polecenia? To chyba byłoby bardziej proklienckie i faktycznie obiektywne... No i
            na koniec wyśmiałeś moje pytanie o "wciskanie kredytu" panu z obówniczego, a
            wyśmiałeś bo nie do końca zrozumiałeś (albo nie chciałeś zrozumieć). Otóż
            załóżmy ten Twój kredyt na 400000zł. Niech się okaże, że np. mam 100000 wkładu
            własnego - to czy mając braki w niezrobionym "planie" na dany miesiąc nie będzie
            aby na pewno przekonywał o tym , że znacznie lepiej wziąć 500000 zamiast 400000
            kredytu?
            No i Twoje ostatnie zdanie: mając "najlepszą ofertę" (przy okazji niby jaka to
            jest? taka z najmniejszą ratą, czy taka z najniższym oprocentowaniem i odsetkami
            czy może taka najbezpieczeniejsza. To jest właśnie kwintesencja doradztwa moim
            zdaniem - musicie umieć powiedzieć co w danym przypadku i dla danego Klienta
            jest najlepsza oferta bo nie ma uniwersalnej i dla kazdego najlepszej.) mógłbym
            być nawet zależny... Zależny = nieobiektywny. A po nieobiektywną ofertę mogę iść
            do banku. Czy chcesz mnie przekonać, że tak nie jest, czy masz to co piszę gdzieś?
            • Gość: Willem Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: 62.29.160.* 01.12.09, 17:04
              Nie sprawdzę bo nie chcę - well, to jest raczej kwintesencja tego co
              piszę, najłatwie jest zadawać podstępny pytania typu: "z czego ci
              płacą" niż się przejśc po miescie jak jest zimno na polu, a
              interenet w koncu jest już w drugim pokoju.

              Ta większośc która będzie wciskać droższe kredyty bo mają większe
              prowizje popracuje w tym zawodzie 6 miesięcu i się rekordowo szybko
              sama wyeliminuje - na to akurat mozna liczyć. Szkoda że potem w
              jednym akapicie będzie się pisac o nich i o nas - faktycznych
              doradcach.

              Apropos tego jak mnie sprawdzają - podałem tylko jeden wskaźnik, a
              uwierz mi, mam ich około 10-ciu (czasami się smieję, że głównie po
              to żeby zawsze mozna się było do czegoś przyczepić).

              O wciskaniu kredytu - trochę cię zrozumiałem, ale i tak było niezbyt
              mądrze. Apropos przykładu który podałeś, masz zadanie domowe: weź
              400 tyś i 500 tyś kredytu, oprocenotwanie powiedzmy 4,5% w EUR,
              dodaj 6% spreadu, policz różnicę w odsetakch w okresie 30 letnim,
              nastepnie policz rentowność z lokaty 100 tyś ulokowanej na 30 lat
              oprocentowanej 5% - i z caps lockiem napisz na tym forum co ci
              wyszło, i co byś doradzał. Ale łatwiej jest napisać że wciskamy
              wyższe kredyty dla własnego osobistego zysku, niż dlatego że
              posiadamy ku temu jakies ukryte powody, nie daj boże płynąc z naszej
              wiedzy jako doradców finansowych, prawda?

              O "zależnym , niezaleznym" - będziemy mogli mówić o tym że ktoś jest
              niezalezny w momencie w którym będziesz mu płacił osobiście a, a nie
              ktoś inny.
              • Gość: acd Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.09, 17:40
                No i się troszkę rozmydliłeś kolego. No, ale do rzeczy:
                1. co do kosztów już się zgodziliśmy i nie wracaj do tego (no chyba, że jakoś
                mocno Cię to pije)
                2. "ta większość pracuje 6msc":) No to dobrze świadczy o ich wiedzy i
                doświadczeniu. Czy zapisując się u Was na spotkanie do doradcy mogę wybrać, że
                chciałbym takiego z dłuższym stażem? Nie poniosę ryzyka związanego z tym, że
                akurat źle trafię... Ale muszę Ci przyznać, że faktycznie psują Ci PR. Z drugiej
                strony zaczynam rozumieć reklamę Open Finans, że są najbardziej doświadczeni.
                Jeśli miałbym iść to chyba raczej do nich...
                3. pytanie czy to wskaźniki dot. sprzedaży czy poleceń i zadowolonych Klientów
                4. ja Ci napiszę capslokiem, że gratuluje zakładania 5% stopy zwrotu z lokaty na
                30lat, a już zwłaszcza po wejściu do strefy Euro. Wiesz, że też Ci mogę wszystko
                wyliczyć robiąc zawyżone założenia:) chodzi Ci o to, że owe 100000 musi
                przynieść większą stopę zrowtu niż oprocentowanie kredytu. Tyle, że to
                niemożliwe bo kredyt MUSI być droższy niż lokata bo właśnie z lokat banki
                finansują kredyty! A Wasza, wiedza z całym szacunkiem to będzie duża za 15 lat
                praktyki zawodu doradcy w Polsce
                5. niezależny to jest taki, na którego decyzję nie ma wpływu żadna inna
                osoba/instytucja. Jeśli ktoś mi płaci lub nie to czyni mnie odpowiedzialnym, a
                nie niezależnym:)

                Reasumując, jednak miarę sensownie się bronisz nie będę ukrywał, a Wasz zawód
                jest coraz bardziej potrzebny. Jak będę szedł po kredyt to pójdę do doradcy,
                dlatego, że mimo iż nie 10 letnią, ale jednak macie większą wiedzę niż
                przysłowiowa p.Krysia z PKOBP z okienka. Pewnie ogarniecie mi kredyt szybciej no
                i wreszcie nie będę musiał tracić czasu na łażenie po bankach i moim zdaniem to
                są największe atuty na dziś. A czego bym oczekiwał od doradcy? Napewno szerszego
                spojrzenia na moje finanase i opieki nad nimi przez całe życie (coś jak np.
                własny prawnik lub lekarz rodzinny). Dyspozycyjności i wiedzy nt. świata
                finansów oraz indywidualnego podejścia do mojego konkretnie przypadku - inaczej
                zamiast wychodzić z domu mogą sobie wejść na comperia.pl...
                • Gość: willem Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: 62.29.160.* 01.12.09, 18:45
                  I to staramy się robić, nie ukrywam - mieć większą wiedzę niż Krysia
                  z okienka.

                  Aczkolwiek, jeszcze się poznęcam, mylisz się wielokrotnie w podanym
                  przykładzie. Zadanie w takim razie odrobię za Ciebie ja (przyznaję
                  bez bicia, zrobiłem rano wszystko do zrobienia i okrutnie się teraz
                  nudzę) Odsetki kredytu 400k - ok 353k, 500k - 441k. Innymi słowy,
                  żebyśmy wyszli na swoje, 100 tysięcy lokaty powinno nam w tym samy
                  czasie wygenerować tą różnicę, czyli 88k. Pytanie brzmi - jaką
                  rentownością powinno pracować 100 tysięcy żeby tyle zarobić? No to
                  strzelam: powino pracować na ....2,5%. Będziemy w stanie lokowac po
                  tyle lokaty? To jest przeciez mniej niż inflacja....

                  Dwa, jezeli myslimy o długoterminowej inwestycji, myslimy bardziej o
                  lokatach kapitałowych niż bankowych (ale ok, tego już nie
                  napisałem). Przy dywersyfikacji portfela, długim horyzoncie
                  inwestycyjnym, mozna spokojnie wyciagnąć 6-8% rocznie netto, przy
                  ryzyku (czyli tłumacząc to na język finansów, poziomie niepewności
                  co do przyszłego wyniku inwestycji) lokaty bankowej...

                  Trzy - mylisz się pisząc że kredyt musi być droższy niż lokata
                  bankowa, co ci własnie udowodniłem powyżej. Dlaczego? Dlatego że
                  bank nie zarabia swojego profitu na kredytach hipotecznych, tylko na
                  spreadach, kredytach ratalnych, konumpcyjnych, gotówkowych, kartach
                  kredytowych, opłatach za konta, prowizjach, opłatach za wejście,
                  wyjście, przejście albo za nicnierobienie (to nie jest kawał -
                  opłata za niewykorzystany limit dla dział. gosp w mbanku). Lokaty
                  służą mu do rozwijania akcji kredytowej, ale z samych hipotek
                  profity ma raczej cienkie - to jest raczej element jego
                  długoterminowych naleznosci.

                  Na koniec, fajnie napisałes ostatni akapit, i o to dokładnie chodzi
                  w zawodzie doradcy. Niemniej, żeby tak doradzać, trzeba mieć raz
                  doświadczenie, dwa, najlepiej kredyt, ubezpieczenie, inwestycje
                  które też poleciały podczas ostatniej bessy, rodzine którę trzeba
                  wyżywić - zupełnie inaczej się wtedy rozmawia o finansach z
                  klientami, dla studenta ostatniego roku taka rozmowa to jest sen o
                  niebieskich migdałach. Niemniej, jak mówią anglosasi - I'm glad we
                  had this talk.
                  • Gość: acd Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.09, 19:03
                    oj nie mylę się nie mylę:) Bo niestety zapomniałeś rat, które są znacznie
                    większe przez większy kredyt. Innymi słowy podszedłeś księgowo, a nie
                    przepływowo. + kwestia pieniądza w czasie i inflacji, których nie zwiąłeś pod
                    uwagę. Innymi słowy ow % lokaty musiałoby być właśnie wyższe niż kredytu.
                    Co do drugiego zgadzam się, że można osiągnąć stopę wyższą niż koszt kredytu,
                    ale jestem w stanie obrócić owe 100k lepiej niż na rynkach kapitałowych przy
                    znacznie mniejszym ryzyku. Więc jeśli nie ma gwarancji owych 6-8% to nie
                    wchodzimy w takie interesy
                    No i po trzecie, są na naszym rynku banki, które "żyją" tylko z hipotek. Nie
                    robią często żadnych innych produktów. I o ile zgadzam się, że najlepszy dla
                    banku jest zysk, który klient ponosi "z góry", o tyle znowu musisz wziąć pod
                    uwagę, rachunek finansowy. Bank to taki trochę sklep z pieniędzmi. Kupują
                    pieniądze tanio (lokaty bankowe), a sprzedają drożej (kredyty). Ot i cała
                    filozofia.
                    Dobra, będą z Ciebie ludzie, jak i pewnie inni Doradcy nabiorą doświadczenia.
                    Mówiąc krótko udało Ci się mnie przekonać do siebie bo długo na równym poziomie
                    udało Ci się odbijać piłeczkę.
                    Pozdrawiam i życzę sukcesów.
                    • Gość: willem Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: 62.29.160.* 01.12.09, 19:31
                      Już ide do domu i nie będę więcej smęcił, ale jeszcze ręka mnie
                      świerzbi:

                      Wziąlem jak najbardziej pod uwagę i inflację (która tak samo wpływa
                      na kredyt jak i na inwestycję, więc z tego modelu mozna ją
                      wyeliminować, jak z każdego modelu matematycznego czynnik który w
                      takim samy stopniu oddziałowywuje na wszystkie parametry)a wartośc
                      pieniądza w czasie to już szczególnie.

                      Oprocentowanie lokaty wcale nie musi być wieksze, mylisz się i
                      jestem tego pewien: zapominasz, ze wypadku lokaty odsetki doliczają
                      się do kapitału i pracuje coraz większa kwota, podczas gdy kredyt
                      jest tego lustrzanym odbiciem - z roku na roku zdejmujesz z niego
                      kapitał i pracuje coraz mniejsza kwota - rentwność i oprocentowanie
                      kredytu nawet nie muszą być równe, polciz na dowolnym kalkulatorze
                      który liczy odsetki od inwestycji i odsetki od kredytu,
                      wykorzystując ten sam kapitał, oprocentowanie i czas.

                      Patrząc przepływowo: oczywiście ze raty kredytu będą większe, ale
                      cały czas masz zaplecze kapitałowe 100 tyś - powtarzam moim klientom
                      od zawsze, ze będą bezpieczniejsi mając 300 tyś kredytu i 100 tyś
                      własnych środków, niz 200 tysięcy nie mając nich - w drugim wypadku
                      jeżeli mają problemy z płynnoscią, są na lodzie, w pierwszym mogą
                      spłacać kredyt nic nie robiąc przez trzy lata. Cash flow jest wazny,
                      bilans ważniejszy.


                      I dzieki za rozmowę, jak rzadko faktycznie na poziomie.
                  • Gość: CV* Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: *.147.6.19.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.12.09, 20:24
                    > Zadanie w takim razie odrobię za Ciebie ja (przyznaję
                    > bez bicia, zrobiłem rano wszystko do zrobienia i okrutnie się teraz
                    > nudzę) Odsetki kredytu 400k - ok 353k, 500k - 441k. Innymi słowy,
                    > żebyśmy wyszli na swoje, 100 tysięcy lokaty powinno nam w tym samy
                    > czasie wygenerować tą różnicę, czyli 88k.

                    Albo jesteś bezdennie głupi i poważnie wierzysz w to co napisałeś, albo - co
                    bardziej prawdopodobne - jesteś manipulatorem i celowo wprowadzasz w błąd aby
                    sprzedać jak najwięcej kredytu.
                    Bardzo współczuję ludziom, którzy się na twoje marketolenie nabiorą. Jeden nawet
                    już to kupił?!? Żal.
                    A teraz akwizytorze-domokrążco, policz jeszcze raz odsetki tego samego kredytu,
                    ale przy założeniu że EURIBOR w okresie spłaty wyniesie średnio 4%. Dodaj
                    jeszcze ryzyko walutowe, załóż że okresowo kurs EUR/PLN będzie 4,80 lub wyżej.
                    Wartości jak najbardziej realne, jeszcze w zeszłym roku były takie lub wyższe.
                    Wynik napisz boldem. No to na ile % musiałaby być ta lokata, żeby się opłacało?
                    Ech, myśli że perpetuum mobile wynalazł, dureń.
                    • Gość: willem Re: Po naszej publikacji Open Finance anulował kl IP: 62.29.160.* 02.12.09, 11:30
                      Fajnie jest że interenet daje anonimowść nie? Bo można sobie podać
                      trzy cyfry z d... wziete, i dodać jeszcze parę zwrotów w
                      stylu "jesteś bezdennie głupi" za której w rozmowie w cztery oczy w
                      najlepszym razie zostałbyś wyproszony z biura.

                      Jakby ci się chciało coś sprawdzić to policz ile ŚREDNIO wyniosło
                      oprocentowanie kredytów hipotecznych w stanach, wielkiej brytanii,
                      niemczech i polsce w ciągu ostanich 5 lat. Jakby ci się chciało to
                      sprawdź korelację stawek referencyjnych i marz kredytowych. Jak by
                      ci się chciało to sprawdź średnie kursy wymiany (a nie kurs który
                      się utrzymywał przez 2 miesiace) i weź pod uwagę że za 6-8 lat
                      będziemy w strefie euro.

                      Ale wiem że ci się nie chce, bo łatwiej jest napisać parę bzdur i
                      dać ujście osobistejj frustracji, niż coś rzetelnie sprawdzić i
                      porównać, nie? Szkoda tylko że w takich baranów obfituje internet,
                      ale jak to pisał Szekspir "Puste naczynia brzęczą najgłośniej".
                      Dobrze przynajmniej ze nikomu nie doradzasz zawodowo. Na
                      pprzyszłość - zamiast finansami zająbłym się, bo ja wiem, obróbką
                      drewna, jazda wózkami widłowymi?
    • Gość: wkwony Sprzedawcy!!!!!! sprzedawcy!!!!! żadni doradcy !!! IP: 62.61.56.* 01.12.09, 16:19
      Jeśli płaci im dostawca prodktu finansowego to są zwykłymi
      sprzedawcami - doradcami byliby gdyby płacił im Klient.
    • Gość: dlakieszeni Po naszej publikacji Open Finance anulował klie... IP: *.xdsl.centertel.pl 01.12.09, 17:20
      W banku pewne jest tylko jedno - bank na pewno na tym zarobi. Nie korzystam z usług doradców finansowych, ale nie podoba mi się, że klientowi nie przedstawia się jasno zasad gry.

      dlakieszeni.blogspot.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka