Dodaj do ulubionych

Argentyna w USA

13.02.02, 07:49

Nieprawdopodobne? No to popatrzmy na liczby:

- zadluzenie panstwa podobne jak w Argentynie w %GDP ale kosmicznie wielkie w
skali bezwzglednej

- chroniczny balonujacy deficyt handlowy, 444 mld$ w 2000

- wzrost doplywu pieniadza w skali rocznej 14%

- zadluzenie konsumentow i firm na granicy splacalnosci

- waluta przewartosciowana 25-30%

- stopa oszczedzania zero lub ujemna

- rynki kapitalowe bazuja na czystej spekulacji, P/E jest na poziomie
40 przy bardzo zlych wynikach firm, slowo dywidenda jest zapomniane,
liczy sie tylko wzrost wartosci papieru

Te parametry w istocie daleko przekraczaja Argentyne.
Pytanie wiec dlaczego wszystko jeszcze nie zamienilo sie w Ground Zero?
Wskutek slepej wiary rynkow. Swiat finansuje USA biorac zielone papiery
i magazynujac je w materacach w nadziei ze beda one zawsze twarde.

Jakos z tego wynika ze logicznie to Argentyna predzej bedzie w USA niz w PL.


Obserwuj wątek
    • Gość: axel Re: Argentyna w USA IP: 10.5.16.* 13.02.02, 21:19
      Bardzos to Wacpan uczenie wywiodl, chyba sie spakuje i wroce ;)
      • Gość: objektyw Re: Argentyna w USA IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 21:25
        Gość portalu: axel napisał(a):

        > Bardzos to Wacpan uczenie wywiodl, chyba sie spakuje i wroce ;)

        Ale gdzie?!, biedactwo.
        • Gość: MACIEJ Re: Argentyna w USA-SLEPY KOMENTATOR IP: *.ny5030.east.verizon.net 16.02.02, 09:43
          Wg.komentatora:"To wszystko jeszcze sie nie zawalilo z POWODU SLEPEJ WIARY
          RYNKOW".
          SLEPY TO JESTES TY-A WIARA RYNKOW JEST EKONOMICZNIE UMOTYWOWANA.
          • komentator Re: Argentyna w USA- BYSTRY MACIEJ 16.02.02, 12:04
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Wg.komentatora:"To wszystko jeszcze sie nie zawalilo z POWODU SLEPEJ WIARY
            > RYNKOW".
            > SLEPY TO JESTES TY-A WIARA RYNKOW JEST EKONOMICZNIE UMOTYWOWANA.

            Sadzac po liczbach, nie ma w tym zadnej motywacji. Jak wskazuje doswiadczenie
            rynki wierzyly w kupe rzeczy zanim budzily sie z lapami w nocniku.

            Jakies tam Enrony to sie szybko wyjasnily. W przypadku USA moze to wyjsc
            dopiero gdy caly swiat sie nabierze tyle zielonego papieru ze zauwazy ze
            nie ma na to pokrycia.
            • Gość: MACIEJ Re: Argentyna w USA- BYSTRY MACIEJ IP: *.ny5030.east.verizon.net 17.02.02, 09:01
              Mam pisac do Mamuski zeby wymieniala zielone na zlote?
              Skonsternowalaby sie niemozliwie.
              Wzrost gospodarczy w Stanach jest,perspektywy b.dobre-w Polsce natomiast bida
              az piszczy,z miesiaca na miesia coraz gorzej.
              Co ten moj syn wypisuje?
              A moze go jakis komentator w maliny wpuszcza?
              No i niedoczakanie twoje jakby twoj adres znalazla i wyslala ze 2 goncow z
              Pruszkowa ,zeby ci ten Taliban z glowy wybic.
              • komentator Re: Argentyna w USA- BYSTRY MACIEJ 17.02.02, 17:08
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Mam pisac do Mamuski zeby wymieniala zielone na zlote?
                > Skonsternowalaby sie niemozliwie.
                > Wzrost gospodarczy w Stanach jest,perspektywy b.dobre-w Polsce natomiast bida
                > az piszczy,z miesiaca na miesia coraz gorzej.
                > Co ten moj syn wypisuje?
                > A moze go jakis komentator w maliny wpuszcza?
                > No i niedoczakanie twoje jakby twoj adres znalazla i wyslala ze 2 goncow z
                > Pruszkowa ,zeby ci ten Taliban z glowy wybic.

                Hehe, problem dlugow USA jest globalny i gdzie tam polskiej bidzie do niego.
                Jeszcze moze duzo wody uplynac w Mississipi zanim sie okaze co ztymi dlugami
                bedzie.
                • Gość: MACIEJ Re: Argentyna w USA- BYSTRY MACIEJ IP: *.ny5030.east.verizon.net 17.02.02, 18:32
                  No wiec niech ta woda w Mississippi plynie sobie bystro,my bedziemy zyli coraz
                  lepiej.
                  Wy jak zwykle bedziecie odpadac od standartow amerykanskich,bo gdy zwykly
                  problem rysuje sie przed wami,to staje wam przed oczami Talib i sprawa jest nie
                  do rozwiazania.
                  • Gość: Zbigniew Re: Argentyna w USA- BYSTRY MACIEJ IP: 62.233.163.* 17.02.02, 20:55
                    Szkoda czasu na czysto akademickie dyskusje.
                    Od dawien dawna wiadomo ( co oczywiście przeczy wszelkim statystykom ) , ze
                    (jak w kawale o Indianach co chrust zbierają) zimę zamiast wysokodotowanych
                    instytutów meteorologii przepowiedzą najlepiej Indianie , a to jakie dany kraj
                    ma perspektywy ludzie "głosujący nogami" i swoimi pieniędzmi.
                    I tak w roku 1959 Nikita Chruszczow przepowiedział wielkie zwycięstwo
                    gospodarki sowieckiej i krach USA , a jego wnuk 30 lat później został obywatelem
                    USA i nie chciał być dalej obywatelem "przodującego mocarstwa".Dziwne no nie ?
                    W całej historii świata mimo najdziwniejszych statystyk ludzie wyczuwali swe
                    szanse i umiejscawiali je w krajach co miały największe szanse rozwoju
                    przynajmniej na najbliższe 10-20 lat.Może Macieju potwierdzisz , że w latach 80.
                    mimo , że teoretycznie dla Polaków RPA miała być ziemią obiecaną ( pewna dobrze
                    płatna robota i willa z basenem po roku ) to ludzie wybierali USA lub
                    Australię . Obecnie ludzie z całego świata mimo powtarzających
                    się wypowiedzi o nieuchronnym krachu USA wybierają ten kraj ( jeżeli mogą ) na
                    miejsce osiedlenia i to chyba jest wystarczającym dowodem , że żaden poważny
                    kryzys USA nie grozi.Ruchu w odwrotną stronę na stałe raczej nie ma .
                    • Gość: MACIEJ Re: Argentyna w USA- BYSTRY MACIEJ IP: *.ny5030.east.verizon.net 18.02.02, 04:34
                      Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                      > Szkoda czasu na czysto akademickie dyskusje.

                      Oczywiscie ,ze tak,z tym ze niektorym trzeba to "tak" 2x powiedziec.

                      , a to jakie dany kraj
                      > ma perspektywy ludzie "głosujący nogami" i swoimi pieniędzmi.

                      O tym wlasnie pisalem,ze wzrost liczby ludnosci podyktowany jest wiara w lepsze
                      jutro,nie tylko miejscowych ale i tych ,ktorzy tu imigruja.
                      I to zjawisko bedzie sie nasilalo coraz bardziej.

                      że żaden poważny
                      > kryzys USA nie grozi.Ruchu w odwrotną stronę na stałe raczej nie ma .

                      Chyba ,ze komentator kogos namowil.

                      Troche zwlekalem z odpowiedzia,bo musialem jeszcze raz zobaczyc "Sweet November"
                      Nelson dlatego zwalil sie na ziemie,bo nie wiedzial,ze plynnych ruchow po omacku
                      nie da sie wyrobic z zegarkiem na reku.
                      Ja swojego pozbylem sie ok 20 lat temu-kosz,a ladny byl pozlacany,czy nawet caly
                      zloty.



                      • komentator Re: Argentyna w USA- BYSTRY MACIEJ 19.02.02, 18:20
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
                        > > Szkoda czasu na czysto akademickie dyskusje.
                        > Oczywiscie ,ze tak,z tym ze niektorym trzeba to "tak" 2x powiedziec.
                        > , a to jakie dany kraj
                        > > ma perspektywy ludzie "głosujący nogami" i swoimi pieniędzmi.
                        > O tym wlasnie pisalem,ze wzrost liczby ludnosci podyktowany jest wiara w lepsze
                        > jutro,nie tylko miejscowych ale i tych ,ktorzy tu imigruja.
                        > I to zjawisko bedzie sie nasilalo coraz bardziej.
                        > że żaden poważnykryzys USA nie grozi.Ruchu w odwrotną stronę na stałe raczej
                        > nie ma.
                        > Chyba ,ze komentator kogos namowil.

                        Ale dlaczego pomijacie LICZBY?

                        Czyz nie jest ewidentne ze liczby te dla kazdego innego kraju niz USA bylyby
                        przerazajace? Wyobrazmy sobie ze liczby takie maja np. Niemcy. Toz to byloby
                        uwazane za horror.

                        Z liczb wynika ze widoczna na powierzchni dobra sytuacja USA jest oparta na
                        wierze, nie na solidnych fundamentach.

                        Zawsze zadajemy pytanie czy wiara moze byc wieczna. Jesli tak, to USA nic nie
                        grozi i bedzie dalej fenomenem utrzymywanym przez ten szalony swiat. A jesli
                        nie...

                        • Gość: Szu Re: Argentyna w USA- "BYSTRY" komentator IP: *.215.119.178.Dial1.Chicago1.Level3.net 19.02.02, 23:46
                          komentator napisał(a):

                          Ale dlaczego pomijacie LICZBY?
                          >
                          > Czyz nie jest ewidentne ze liczby te dla kazdego innego kraju niz USA bylyby
                          > przerazajace? Wyobrazmy sobie ze liczby takie maja np. Niemcy. Toz to byloby
                          > uwazane za horror.
                          >
                          > Z liczb wynika ze widoczna na powierzchni dobra sytuacja USA jest oparta na
                          > wierze, nie na solidnych fundamentach.
                          >
                          > Zawsze zadajemy pytanie czy wiara moze byc wieczna. Jesli tak, to USA nic nie
                          > grozi i bedzie dalej fenomenem utrzymywanym przez ten szalony swiat. A jesli
                          > nie...
                          >
                          Szu:
                          Duzo wazniejsze od liczb sa:
                          -siec tysiecy kilometrow autostrad jaka pokrywa USA
                          -jeszcze dluzsza siec "infostrad"- zapewniajaca przesyl prawie nieograniczonej
                          ilosci informacji wzdluz i w szerz US
                          -tysiace high-tech companies: najnowsze na swiecie
                          biotechnologie,komunikacja,leki,materialy, computery, samoloty itd..
                          -miliony najlepszych na swiecie specialistow- w kazdej dziedzinie, wsrod ktorych
                          co roku znajduja sie Noblisci.
                          -wreszcie najlepiej uzbrojona i najsilniejsza armia na swiecie, ktorej nie jest w
                          stanie nikt zagrozic.

                          Zaden kraj na swiecie nie posiada wszystkich powyzszych atutow.
                          Polska nie posiada zadnego z nich i nawet taki "bystry" czlowiek jak komentator
                          jej nie pomoze.
                          • komentator Re: Argentyna w USA- 21.02.02, 17:45
                            Gość portalu: Szu napisał(a):


                            > Ale dlaczego pomijacie LICZBY?
                            > Szu:
                            > Duzo wazniejsze od liczb sa:
                            > -siec tysiecy kilometrow autostrad jaka pokrywa USA
                            > -jeszcze dluzsza siec "infostrad"- zapewniajaca przesyl prawie nieograniczonej
                            > ilosci informacji wzdluz i w szerz US
                            > -tysiace high-tech companies: najnowsze na swiecie
                            > biotechnologie,komunikacja,leki,materialy, computery, samoloty itd..
                            > -miliony najlepszych na swiecie specialistow- w kazdej dziedzinie, wsrod ktoryc
                            > h co roku znajduja sie Noblisci. -wreszcie najlepiej uzbrojona i najsilniejsza
                            > armia na swiecie, ktorej nie jest w stanie nikt zagrozic.
                            > Zaden kraj na swiecie nie posiada wszystkich powyzszych atutow.

                            Niestety tu sie mylisz bo nawet najbogatsi moga wpasc w problemy. Nie tylko
                            licza sie assets ale i liquidity.

                            > Polska nie posiada zadnego z nich i nawet taki "bystry" czlowiek jak komentator
                            > jej nie pomoze.

                            A co tu ma Polska do rzeczy??? Mowa przeciez o liczbach opisujacych stan
                            makroekonomiczny USA. USA sa ponad liczbami, czy mozna tak byc wiecznie?
                            • Gość: Szu Re: Argentyna w USA- IP: 167.6.60.* 21.02.02, 20:39
                              komentator napisał(a):

                              > Gość portalu: Szu napisał(a):
                              >
                              >
                              > > Ale dlaczego pomijacie LICZBY?
                              > > Szu:
                              > > Duzo wazniejsze od liczb sa:
                              > > -siec tysiecy kilometrow autostrad jaka pokrywa USA
                              > > -jeszcze dluzsza siec "infostrad"- zapewniajaca przesyl prawie nieogranicz
                              > onej
                              > > ilosci informacji wzdluz i w szerz US
                              > > -tysiace high-tech companies: najnowsze na swiecie
                              > > biotechnologie,komunikacja,leki,materialy, computery, samoloty itd..
                              > > -miliony najlepszych na swiecie specialistow- w kazdej dziedzinie, wsrod k
                              > toryc
                              > > h co roku znajduja sie Noblisci. -wreszcie najlepiej uzbrojona i najsilnie
                              > jsza
                              > > armia na swiecie, ktorej nie jest w stanie nikt zagrozic.
                              > > Zaden kraj na swiecie nie posiada wszystkich powyzszych atutow.
                              >
                              > Niestety tu sie mylisz bo nawet najbogatsi moga wpasc w problemy. Nie tylko
                              > licza sie assets ale i liquidity.
                              Szu:
                              No wlasnie te Twoje liczby to liquidity, bo w przeciwienstwie do naszej RPP
                              amerykanski FED dba o to, aby nie zabraklo "liquidity", takze nic zlego nam nie
                              grozi.
                              > > Polska nie posiada zadnego z nich i nawet taki "bystry" czlowiek jak komen
                              > tator
                              > > jej nie pomoze.
                              >
                              > A co tu ma Polska do rzeczy??? Mowa przeciez o liczbach opisujacych stan
                              > makroekonomiczny USA. USA sa ponad liczbami, czy mozna tak byc wiecznie?
                              Szu:
                              Nawiazalem do watku "Argentyna w Polsce"- to wszystko.
                          • Gość: JOrl Re: Argentyna w USA- IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.02, 19:57
                            Gość portalu: Szu napisał(a):

                            > -siec tysiecy kilometrow autostrad jaka pokrywa USA
                            No no, w Europie Zachodniej nie jest tak zle z autostradami. A w Niemczech po
                            autostradach mozna i 200 km/g. I bezpiecznie.

                            > -jeszcze dluzsza siec "infostrad"- zapewniajaca przesyl prawie nieograniczonej
                            > ilosci informacji wzdluz i w szerz US
                            Glownie te infostrady sa uzywane przez dzieci siedzace w internecie aby czatowac.
                            I do ogladania roznych ciekawych obrazkow.

                            > -tysiace high-tech companies: najnowsze na swiecie
                            > biotechnologie,komunikacja,leki,materialy, computery, samoloty itd..
                            Europa Zachodnia produkuje 2 razy wiecej jak USA maszyn do produkcji.A maszyny z
                            Europy sa do USA czesto eksportowane. Wiem to dobrze. Bo na nich sa tez produkty
                            ktore ja w tej zacofanej Europie skonstruowalem. I jakos nie mam zadnych obaw
                            przed konkurencja z USA. W maszynach.

                            > -miliony najlepszych na swiecie specialistow- w kazdej dziedzinie, wsrod ktoryc
                            > h
                            > co roku znajduja sie Noblisci.
                            Ciekawi dlaczego na amerykanskich uni na kierunkach matematyczno-przyrodniczych
                            wiekszasc sa obcokrajowcy. Na szczescie dla amis duzo z nich w USA zostaje. Za to
                            miejscowe grupy etniczne jakos sie do takich studiow nie kwapia.
                            A poza tym, jest takie dobre powiedzenie. "Kazdy gotuje tylko woda". Albo "nikomu
                            nie rosna drzewa do nieba".
                            > -wreszcie najlepiej uzbrojona i najsilniejsza armia na swiecie, ktorej nie jest
                            > w
                            > stanie nikt zagrozic.
                            Cos ostatnio byla zaatakowana. Przez podobno paru brudasow.
                            >
                            > Zaden kraj na swiecie nie posiada wszystkich powyzszych atutow.
                            > Polska nie posiada zadnego z nich i nawet taki "bystry" czlowiek jak komentator
                            >
                            > jej nie pomoze.
                            Polska naturalnie nie. Zgoda.
                            Pozdrowienia
            • Gość: yoyo Re: Argentyna w USA- BYSTRY MACIEJ IP: *.dyn.optonline.net 25.02.02, 19:02
              komentator napisał(a):

              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
              >
              > > Wg.komentatora:"To wszystko jeszcze sie nie zawalilo z POWODU SLEPEJ WIARY
              >
              > > RYNKOW".
              > > SLEPY TO JESTES TY-A WIARA RYNKOW JEST EKONOMICZNIE UMOTYWOWANA.
              >
              > Sadzac po liczbach, nie ma w tym zadnej motywacji. Jak wskazuje doswiadczenie
              > rynki wierzyly w kupe rzeczy zanim budzily sie z lapami w nocniku.
              >
              > Jakies tam Enrony to sie szybko wyjasnily. W przypadku USA moze to wyjsc
              > dopiero gdy caly swiat sie nabierze tyle zielonego papieru ze zauwazy ze
              > nie ma na to pokrycia.

              Pieniadze maja pokrycie wylacznie w pieniadzach.
    • Gość: Mily Po co w ogole odpowiadacie na zaczepki IP: 170.28.16.* 21.02.02, 20:38
      tego idioty i odszoloma?
      Poczytajcie to, co on wypisuje np. na forum "Polonia Polacy za granica".
      Ekspert od prawa paszportoego, od spraw Polonii-dowodzil ze "mala czesc
      Polonii" to para-psycho (?) a teraz zajmuje sie finansami swiatowymi.
      Sfrustrowany bezrobotny, ktoremu 165 razy odmowiono wizy do USA czy wieczny
      student , ktory dorwal sie do darmowego internetu ?!
      Gosciu, ty kpisz czy o droge pytasz?
      • komentator Psychol na wycieczse 22.02.02, 08:43
        Gość portalu: Mily napisał(a):

        > tego idioty i odszoloma?
        > Poczytajcie to, co on wypisuje np. na forum "Polonia Polacy za granica".
        > Ekspert od prawa paszportoego, od spraw Polonii-dowodzil ze "mala czesc
        > Polonii" to para-psycho (?) a teraz zajmuje sie finansami swiatowymi.
        > Sfrustrowany bezrobotny, ktoremu 165 razy odmowiono wizy do USA czy wieczny
        > student , ktory dorwal sie do darmowego internetu ?!
        > Gosciu, ty kpisz czy o droge pytasz?

        Co ty Mily wypisujesz latwo kwalifikuje sie do odpowiedniej diagnozy.
        Jezeli nie masz nic do powiedzenia w temacie to przestan tutaj weszyc.
        • Gość: Mily UBP ? IP: 170.28.16.* 22.02.02, 14:52
          komentator napisał(a):


          > Co ty Mily wypisujesz latwo kwalifikuje sie do odpowiedniej diagnozy.
          > Jezeli nie masz nic do powiedzenia w temacie to przestan tutaj weszyc.

          Weszyc? Tatus w UBP tego jezyka uzywal? A czego ty szukasz na forum Polonii?!?!
          Ja jak nie mam nic do powiedzenia, to milcze. Ty zas jak nie masz nic do
          powiedzenia, to GADASZ, GADASZ, GADZASZ, tak jak w swym idiotycznym poscie
          ZWOLNIENIE Z OBYWATELSTWA POLSKIEGO. Pseudofilozofia niedouczonego
          pseudointeligenta.
          Feedback dostales zreszta wlasciwy: 90 % powiedzialo ci wprost, ze wypisujesz
          nieprzytomne idiotyzmy.
          Na szczescie chyba w pore sie zreflektowales, bo nie zamiesciles obiecanej
          czesci II. Bogu dzieki.
          Zajmij sie poszukiwaniem pracy lepiej. Bezrobocie na styczen 2002 dobija w
          twoim kraju do 18 procent.
          • komentator Kuku? Alez tak.... 26.02.02, 07:11
            Gość portalu: Mily napisał(a):

            > > Co ty Mily wypisujesz latwo kwalifikuje sie do odpowiedniej diagnozy.
            > > Jezeli nie masz nic do powiedzenia w temacie to przestan tutaj weszyc.
            > Weszyc? Tatus w UBP tego jezyka uzywal? A czego ty szukasz na forum Polonii?!?!

            Na forum Polonia wtykamy szpileczki nawiedzonym z dalekich krajow...

            > Ja jak nie mam nic do powiedzenia, to milcze. Ty zas jak nie masz nic do
            > powiedzenia, to GADASZ, GADASZ, GADZASZ, tak jak w swym idiotycznym poscie
            > ZWOLNIENIE Z OBYWATELSTWA POLSKIEGO. Pseudofilozofia niedouczonego
            > pseudointeligenta.
            > Feedback dostales zreszta wlasciwy: 90 % powiedzialo ci wprost, ze wypisujesz
            > nieprzytomne idiotyzmy.

            Haha, te 90% to fundamentole ktorym wtykamy szpileczki, dzialaja swietnie sadzac
            z atakow szalu.

            > Na szczescie chyba w pore sie zreflektowales, bo nie zamiesciles obiecanej
            > czesci II. Bogu dzieki.

            Amen Man. Strzelasz se w stopy, byla czesc II oraz i dalszy ciag: polecam
            Obywatelstwo polskie up: time is working for us. Jestescie przegrani.

            > Zajmij sie poszukiwaniem pracy lepiej. Bezrobocie na styczen 2002 dobija w
            > twoim kraju do 18 procent.

            No, nie badz zbyt pewny siebie, masz wieczny zasilek?

            • Gość: Mily Nie gluptasku IP: 170.28.16.* 26.02.02, 19:19
              Ja mam wieczna prace. Pracuje dla US government i moge tu pracowac tak dlugo
              jak chce. Strace te prace dopiero, jak padnie nasz rzad. A ty dobrze wiesz, ze
              to sie nie stanie nigdy.
              Na zasilku rowniez bylem, a raczej na unemployment. U nas placa tego 405
              dolarow tygodniowo teraz. Czyli okolo 7000 zlotych miesiecznie. A ile w twym
              wychwalanym kraju? To tak na marginesie dyskusji.
              • Gość: as Re: Nie gluptasku IP: *.pppool.de 26.02.02, 21:02
                Gość portalu: Mily napisał(a):

                > Ja mam wieczna prace. Ha , ha , ha Pracuje dla US government i moge tu
                pracowac tak dlugo
                > jak chce. Ha , ha , ha Strace te prace dopiero, jak padnie nasz
                rzad. Uuuu , ha , ha A ty dobrze wiesz, ze
                > to sie nie stanie nigdy. Aaaaaaa , nie mow , ha , ha , ha.
                > Na zasilku rowniez bylem, a raczej na unemployment. U nas placa tego 405
                > dolarow tygodniowo teraz. O jejku Ciekawe ile beda placic za rok. Czyli
                okolo 7000 zlotych miesiecznie. A ile w twym
                > wychwalanym kraju? O jakli kraj Ci chodzi ?. To tak na marginesie dyskusji.

                • Gość: Mily Ty jestes ass, nie as !!! IP: 170.28.16.* 26.02.02, 21:26
                  • Gość: as Re: Ty jestes ass, nie as !!! IP: *.pppool.de 26.02.02, 22:32
                    Gość portalu: Mily napisał(a):
                    Moj nik "as" to padlina podrzucona dla amerykanskich lwow.Kilku juz ta przynete
                    zrzarlo.
              • Gość: TexasBoy Dolce Vita ..... IP: *.ipt.aol.com 26.02.02, 21:55
                Gość portalu: Mily napisał(a):

                > Ja mam wieczna prace. Pracuje dla US government i moge tu pracowac tak dlugo
                > jak chce. Strace te prace dopiero, jak padnie nasz rzad. A ty dobrze wiesz, ze
                > to sie nie stanie nigdy.

                Praca jak w komunizmie, bez wysilku. Kazdy kto mieszka w tym kraju, to wie
                jak agencje US Government pracuja. Biurokracja, arogancja i uzbrojony
                straznik do wyprowadzania tych ktorzy nie bardzo rozumia who's boss i
                osmielaja sie krytykowac impotencje intelektualna tych biurokratow.
                I oczywiscie urzedasy dobierane sa z klucza niz w oparciu o kwalifikacje:
                np. 3 Zydow, 2 Murzynow, 3 Latynosow, 2 Pedalow, 3 Lesbijki, itp.
                Z jakiej grupy awansowales?

                > Na zasilku rowniez bylem, a raczej na unemployment.

                Unemployment to jest zasilek dla bezrobotnych.

                > U nas placa tego 405
                > dolarow tygodniowo teraz. Czyli okolo 7000 zlotych miesiecznie. A ile w twym
                > wychwalanym kraju? To tak na marginesie dyskusji.

                Z tego musisz jeszcze zaplacic podatki, bo unemployment jest teraz opadatkowany.
                Jesli zaplacisz rownowartosc 5000 zl lub wiecej miesiecznie za przecietne
                mieszkanie to na wode sodowa i papierosy ci jeszcze nieco zostanie.
                Chyba ze jako pracownik federalny masz prawo mieszkac bezplatnie pod mostami
                i wiaduktami autostrad federalnych (interstate highways).

                • Gość: Mily Re: Dolce Vita ..... IP: *.proxy.aol.com 26.02.02, 22:32
                  Gość portalu: TexasBoy napisał(a):

                  > Gość portalu: Mily napisał(a):
                  > ODPOWIEM CI, MIMO IZ UWAZAM, ZE JESTES WYJATKOWO AROGANCKIM I DO TEGO BEZMYSNYM
                  OSOBNIKIEM:
                  > > Ja mam wieczna prace. Pracuje dla US government i moge tu pracowac tak dlu
                  > go
                  > > jak chce. Strace te prace dopiero, jak padnie nasz rzad. A ty dobrze wiesz
                  > , ze
                  > > to sie nie stanie nigdy.
                  >
                  > Praca jak w komunizmie, bez wysilku. Kazdy kto mieszka w tym kraju, to wie
                  > jak agencje US Government pracuja. Biurokracja, arogancja i uzbrojony
                  > straznik do wyprowadzania tych ktorzy nie bardzo rozumia who's boss i
                  > osmielaja sie krytykowac impotencje intelektualna tych biurokratow.
                  > I oczywiscie urzedasy dobierane sa z klucza niz w oparciu o kwalifikacje:
                  > np. 3 Zydow, 2 Murzynow, 3 Latynosow, 2 Pedalow, 3 Lesbijki, itp.
                  U MNIE AKURAT CHCIANO ZOBACZYC DYPLOM COLLEGE (TAKI NA TO STANOWISKO BYL WYMOG),
                  WYOBRAZ SOBIE,MUSIALEM TEZ ZDAWAC STANDARTOWE EGZAMINY DLA PRACOWNIKOW
                  PANSTWOWYCH.
                  A TOBIE KAZANO ODWROCIC SIE DUPSKIEM DO KOMISJI, ZROBIC SKLON W PRZOD I ROZCHYLIC
                  POLICZKI? COZ , CO STAN TO OBYCZAJ.
                  3 Lesbijki, itp.

                  > Z jakiej grupy awansowales? AWANSUJE DALEJ...
                  JAK JUZ WSPOMNIALEM, JESTEM SPECJALISTA OD BEZPIECZENSTWA W TRANSPORCIE I TO BYL
                  ROWNIEZ MOJ KIERUNEK STUDIOW. Z TEJ WLASNIE GRUPY DOSTALEM SIE DO TEJ PRACY.
                  JEST TO AGENCJA RZADOWA, TO TYLKO KOMUS KOMU KONTAKT ZE SWIATEM
                  OGRANICZONO/OGRANICZYL SOBIE SAM DO 1 KANALU TELEWIZJI W TEXASIE (?)WYDAJE SIE ZE
                  RZAD TO INS, POCZTA I FBI.
                  AHA, I BORDER PATROL, TO CI PRZED KTORYMI ZMYKALES JAK PODROZOWALES DO USA.
                  >
                  > > Na zasilku rowniez bylem, a raczej na unemployment.
                  >
                  > Unemployment to jest zasilek dla bezrobotnych.
                  A PSYCHIATRA TO LEKARZ DLA CIEBIE. UNEMLOPYMENT TO OPLACANE PRZEZ PRACOWNIKA
                  UBEZPIECZENIE NA WYPADEK UTRATY PRACY.WYPLACANE CZESCIOWO Z PULI STANOWEJ,
                  CZESCIOWO PRZEZ PRACODAWCE. ZASILEK DLA BEZROBOTNYCH TO WELFARE.
                  >
                  > > U nas placa tego 405
                  > > dolarow tygodniowo teraz. Czyli okolo 7000 zlotych miesiecznie. A ile w tw
                  > ym
                  > > wychwalanym kraju? To tak na marginesie dyskusji.
                  >
                  > Z tego musisz jeszcze zaplacic podatki,
                  NIE MUSISZ PLACIC OD RAZU. MOZESZ GO DODAC DO SWEGO TOTALNEGO DOCHODU ROZLICZYC
                  NA KONIEC ROKU (W MIEDZYCZASIE MOZESZ ZNALEZC PRACE, PO TO WLASNIE JEST 6-
                  MIESIECZNY UNEMPLYMENT, BY ZNALEZC SOBIE PRACE A NIE WEGETOWAC) LUB OPODATKOWAC
                  OD RAZU, WTEDY JESTT TO 15% CALEJ KWOTY.
                  bo unemployment jest teraz opadatkowany
                  ZAWSZE BYL
                  > .
                  > Jesli zaplacisz rownowartosc 5000 zl lub wiecej miesiecznie za przecietne
                  > mieszkanie to na wode sodowa i papierosy ci jeszcze nieco zostanie.
                  ZOSTANIE WIECEJ. PRZY MOICH ZAROBKACH STAC MNIE BYLO NA ZAKUP I BLYSKAWICZNE
                  SPLACENIE WLASNEGO MIESZKANIA.PLACE TYLKO MAITENANCE, RAPTEM 2000 ZLOTYCH JESLI
                  TA WALUTA CI PASUJE.
                  > Chyba ze jako pracownik federalny masz prawo mieszkac bezplatnie pod mostami
                  > i wiaduktami autostrad federalnych (interstate highways).
                  TO MYSLE NIE WYMAGA KOMENTARZA, AUTOR SAM NAJLEPIEJ SIE OKRESLIL.
                  >

                  • Gość: mILY Re: Dolce Vita .....JESZCZE JEDNO... IP: *.proxy.aol.com 27.02.02, 01:26
                    >Jesli zaplacisz rownowartosc 5000 zl lub wiecej miesiecznie za przecietne
                    > mieszkanie to na wode sodowa i papierosy ci jeszcze nieco zostanie.

                    5000 zlotych to 1250 dolarow. Za te kwote w Texasie mozesz kupic dom, nie
                    musisz wynajmowac mieszkania......
    • Gość: manius Re: Argentyna w USA IP: 198.86.247.* 27.02.02, 20:47
      zapomniales, ze wzgledem reszty swiata USA jest NAJBARDZIEJ BEZPIECZNYM MIEJSCEM na LOKATE
      KAPITALU.Dlatego , relatywnie, jest to nalepsze miejsce. Ergo, upadek dolara bedzie mniejszy niz upadek, np Euro.
      USA #1 !
      komentator napisał(a):

      >
      > Nieprawdopodobne? No to popatrzmy na liczby:
      >
      > - zadluzenie panstwa podobne jak w Argentynie w %GDP ale kosmicznie wielkie w
      > skali bezwzglednej
      >
      > - chroniczny balonujacy deficyt handlowy, 444 mld$ w 2000
      >
      > - wzrost doplywu pieniadza w skali rocznej 14%
      >
      > - zadluzenie konsumentow i firm na granicy splacalnosci
      >
      > - waluta przewartosciowana 25-30%
      >
      > - stopa oszczedzania zero lub ujemna
      >
      > - rynki kapitalowe bazuja na czystej spekulacji, P/E jest na poziomie
      > 40 przy bardzo zlych wynikach firm, slowo dywidenda jest zapomniane,
      > liczy sie tylko wzrost wartosci papieru
      >
      > Te parametry w istocie daleko przekraczaja Argentyne.
      > Pytanie wiec dlaczego wszystko jeszcze nie zamienilo sie w Ground Zero?
      > Wskutek slepej wiary rynkow. Swiat finansuje USA biorac zielone papiery
      > i magazynujac je w materacach w nadziei ze beda one zawsze twarde.
      >
      > Jakos z tego wynika ze logicznie to Argentyna predzej bedzie w USA niz w PL.
      >
      >

      • komentator Re: Argentyna w USA 28.02.02, 10:10
        Gość portalu: manius napisał(a):

        > zapomniales, ze wzgledem reszty swiata USA jest NAJBARDZIEJ BEZPIECZNYM MIEJSCE
        > M na LOKATE KAPITALU.Dlatego , relatywnie, jest to nalepsze miejsce. Ergo,
        > upadek dolara bedzie mniejszy niz upadek, np Euro.
        > USA #1 !

        To ze USA jest najlepszym miejscem na lokate wynika obecnie z WIARY RYNKOW
        a nie z solidnych fundamentow makroekonomicznych. Rynki wierza ze lokaty w
        USA przyniosa dobre zyski podczas gdy ekonomia USA jako calosc ma duze zadluzenie
        wewnetrzne i deficyt handlowy. Rynki przyjmuja dolary jako zaplate za towar
        i chowaja je materace wierzac ze dolar to nie papier.

        Czyli kolko sie kreci bo rynki wierza w finansowanie pokrycia zadluzenia USA.
        Pytanie czy to moze trwac wiecznie?

        Jesli tak, to zawsze bedzie wspaniale. Ale mowiac bez oslonek: czy ekonomia
        USA nie ma czegos z gatunku Enronu? Bo mowi sie duzo o zasobach a dlugi i
        deficyty sa gdzies w cieniu. Innymi slowy, takie parametry makro jak w USA
        bylyby w kazdym innym kraju powodem do najwyzszego alarmu.
      • komentator Re: Argentyna w USA-> Czarna Dziura w USA 01.03.02, 10:42
        Teraz kierujemy wszystkich do watku Czarna dziura w USA
        gdzie jest artykul z Financial Times.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka