Dodaj do ulubionych

Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl...

02.03.10, 10:54
Trzeba być skończonym kretynem, żeby kupować samochód dlatego, że jest mocno reklamowany. Rozumiem, proszek do prania czy pastę do zębów. Ale auto???
Obserwuj wątek
    • jerry21 Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl... 02.03.10, 11:10
      Reklama powinna byc zakazana gdyz niczemu dobremu nie
      sluzy.Pisze to od dawna.Tzw reklamowanie powoduje wzrost cen i
      nieuczciwa konkurencje..
      Jest to szkodliwe gospodarczo i niekorzystne dla klientow.
      Oducza myslenia..
      Na poczatek powinna byc zakazana reklama zywnosci i medykamentow.
      Docelowo reklama moze byc dopuszczona tylko na terenie i
      wobrebie placowek handlowych. Zadnej "reklamy" czyli sciemy w
      tzw. mediach.
      Niestety tzw; lobby reklamowe czerpiace z tego procederu
      ogromne niezasluzone pieniadze tak latwo nie odpusci.
      Warto jednak wiedziec ze jest to zlo gospodarcze i spoleczne..
      • polinfor Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re 02.03.10, 11:13
        Reklama zakazana? To skąd konsumenci mieli by się dowiadywać o nowych produktach
        i markach? Nie sądzisz, że brak wolnego dostępu do informowania potencjalnych
        klientów właśnie służy uczciwej konkurencji i daje możliwość szerszego wyboru?
        • Gość: ferning Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:36
          polinfor napisał:

          > Reklama zakazana? To skąd konsumenci mieli by się dowiadywać o nowych produktac
          > h
          > i markach? Nie sądzisz, że brak wolnego dostępu do informowania potencjalnych
          > klientów właśnie służy uczciwej konkurencji i daje możliwość szerszego wyboru?


          A co reklama ma z tym wspólnego? W zasadzie niewiele prawda? Czym się różni
          reklama od rzetelnego przekazywania informacji? Tym czym picie w Szczawnicy od
          szczania w piwnicy. Mniej więcej.
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re 02.03.10, 13:24
          Może nie zakazana ale reglamentowana. Np. wprowadzasz nowy produkt na rynek
          możesz go zareklamować, ale nie w ten sposób jak dotychczas, tylko podając suche
          fakty typu cena, właściwości i czym się różni od podobnych produktów będących na
          rynku. Lepiej by to służyło ludziom, niż wmawianie im jakiś niestworzonych
          rzeczy i pranie ich mózgów.
      • sokolasty Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re 02.03.10, 11:16
        Reklama powinna byc zakazana gdyz niczemu dobremu nie
        sluzy.


        Kura gdacze, jak zniesie jajko. Kaczka nie. Kurze czy kacze jajka ludzie częściej jedzą?
        • Gość: koala Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 11:22

          > Kura gdacze, jak zniesie jajko. Kaczka nie. Kurze czy kacze jajka
          ludzie części
          > ej jedzą?
          >

          kaczka kwacze
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re 02.03.10, 13:26
          Kurze jajko jest tańsze, kurze nioski są o wiele bardziej wydajne. I tyle w tym
          temacie.
        • furry Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re 02.03.10, 13:27
          sokolasty napisał:

          > Kura gdacze, jak zniesie jajko. Kaczka nie. Kurze czy kacze jajka ludzie części
          > ej jedzą?
          >

          Kacze jajka są niejadalne, ale jak pracujesz w reklamie to masz prawo takich
          rzeczy nie wiedzieć :-)
      • Gość: Pyra Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re IP: *.thx.pl 02.03.10, 11:20
        A przepraszam Pana...a gdzie miejsce na myślenie? Ludzie, konsumenci, odbiorcy
        reklamy to (przypuszczam) osoby myślące z większym lub mniejszym rozumem. Jak
        ktoś jest głupi i nabiera się na reklamy i kupuje daną rzecz tylko dlatego, że
        widział reklamę i się zachwycał to jego sprawa.
        Większość jednak osób nie kieruje się tymi reklamami a setki milionów wydawana
        przez firmy na ten cel idzie w błoto.

        Ogólna prawda jest taka, że jak coś jest mocno reklamowane to oznacza, że jest
        to produkt do dupy, który się nie sprzedaje.
        Dobre produkty, sprzedające się prawie w ogóle nie potrzebują reklamy!

        Tak jak z tym citroenem, kiepska marka, kiepskie auta to muszą wydawać masę kasy
        na reklamę...a nóż widelec jakiś przygłup kupi autko :)
        • Gość: ron Najwięcej kasy to wydała Toyota. IP: 212.33.67.* 02.03.10, 12:15
          Jak się odniesiesz do tego. Czy czasem nie sypie się twoja koncepcja.
          • Gość: Pyra Re: Najwięcej kasy to wydała Toyota. IP: *.thx.pl 02.03.10, 12:38
            No nie sypie się bo niestety Toyota musi odpierać zmasowane ataki czarnego PR.
            Wszyscy teraz tylko trąbią o wadliwych toyotach, jakoby miały powodować
            śmiertelne wypadki itp bzdury.
            Na taki atak trzeba niestety odpowiedzieć akacjami reklamowymi.

            Niestety wpadki produkcyjne / konstrukcyjne mają prawie wszystkie produkowane
            auta, niestety Toyota oberwała innym się upiekło bo po cichu wszystko robią.
            A na przykład podam np. nowy model hundayi i30, gdzie zamontowano wadliwe osłony
            amorów co powoduje trzaskanie tego szajsu na nierównościach (choć nie wiadomo
            czy nie może to prowadzić do śmiertelnych wypadków...w USA na pewno tak :) )
            Myślisz, że Hundayi przeprowadza głośną akcję serwisową? Nie! Tylko po cichu na
            przeglądach wymieniają bez rozgłosu, żeby tylko marka nie straciła na reputacji.

            I niestety takich przypadków jest wiele...no ale nie świadomy konsument śpi
            spokojnie :D
            • Gość: ron Tylko nie dostrzegasz, że dotyczy to wydatków za IP: 212.33.67.* 02.03.10, 14:48
              2009 r., kiedy w Polsce o całej sprawie z wadliwymi Toyotami było cicho. Gdyby
              to było uzasadnienie do wydatków za 2010 r. to bym się z tym częściowo zgodził,
              ale nie za 2009r. Faktem jest natomiast to, że Toyota reklamą nakierowaną na
              podkreślenie bezawaryjności, stara się utrzymać mit produkującej auta niemal
              bezawaryjne. Kiedyś to było faktem (miałem kiedyś Toyotę Starlet i faktycznie
              było to proste i w miarę bezproblemowe autko), ale teraz już nie. Jest to
              normalny jak wiele firm samochód i wcale nie wyróżniający się na ich tle
              bezawaryjnością. Nie widzę obecnie sensu przepłacać za Toyotę, aby opłacać ten mit.
        • Gość: hmm Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re IP: *.nplay.net.pl 02.03.10, 12:32
          "Większość jednak osób nie kieruje się tymi reklamami a setki milionów wydawana
          przez firmy na ten cel idzie w błoto." Nie przez firmy tylko przez konsumentów.
          Koszty koncernów przeznaczane na reklamę od dawna rozsną i w cenie takich np
          butów Nike największa część to koszty reklamy (a mogliby zapłacić więcej
          chociażby tym chińskim biednym robotnikom). Też się zgadzam, że reklama niczego
          dobrego nie ptrzynosi - powinny zostać sformułowane jakieś ograniczenia bo jest
          to zwykłe marnotrawstwo i w sumie sprowadza się to do tego, że biedni
          (konsumenci) zrzucają się na baseny i wille szefów firm reklamowych.
      • Gość: koala Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 11:20
        reklama pomaga po pierwsze pomaga sprzedac produkty danej marki, czyli
        zabezpiecza byt setek lub tysiecy ludzi ktorzy zyja z ich sprzedazy:
        robotnikow, kooperantow, sprzedawcow itd.

        po drugie wszystkie tzw. media zyja z reklamy - gazety, tv, radio
        padlyby momentalnie gdyby zakazac reklamy

      • czwarty.wymiar Skąd ta pewność? 02.03.10, 13:14
        jerry21 napisał:
        "Tzw reklamowanie powoduje wzrost cen [...]"

        Jeśli reklama skutkuje większym poptytem, to ceny mogą spaść. W przypadku, gdy obniżki cen są wyższe niż nakłady na reklamę, to taka skuteczna reklama spowoduje, że za dany produkt zapłacisz mniej.
    • Gość: hop_hop czy ja wiem IP: *.toya.net.pl 02.03.10, 11:13
      Nie obrażaj innych ludzi. Moim zdaniem 50% społeczeństwa idąc do sklepu nie wie
      co ma kupić. Kupując proszek do prania czy samochód kieruje się reklamami bo te
      utkwiły im w pamięci. Biorąc do ręki reklamowany produkt patrzą na cenę i
      dopiero wówczas trzymając "najlepszy na rynku produkt" porównują je z innymi. Co
      do aut... w chwili obecnej nie różnią się dużo od siebie - więc nie dziwi mnie
      wojna reklamowa producentów.
      • Gość: running Re: czy ja wiem IP: 78.8.250.* 02.03.10, 11:23
        To ty obrażasz innych ludzi twierdząc, że 50% społeczeństwa to idioci którzy nie wiedzą co chcą kupić w sklepie. Ale rozumiem, wy w przemyśle reklamowym tak już macie, że gardzicie ludźmi i nawet tego nie zauważacie. Za to domagacie się szacunku ze strony innych.
        • Gość: Luxie Re: czy ja wiem IP: *.spray.net.pl 02.03.10, 11:44
          Gość portalu: running napisał(a):

          > To ty obrażasz innych ludzi twierdząc, że 50% społeczeństwa to
          > idioci którzy nie wiedzą co chcą kupić w sklepie.

          Obawiam się, że skala tego zjawiska to nawet 80%.
          Im bardziej skompilowany produkt (a samochód niewątpliwie to takiej kategorii
          należy) tym świadomość klienta jest mniejsza. Kupowanie elektroniki użytkowej
          przez większość konsumentów to raj dla "doradców" w sklepach z AGD - megapixele,
          kontrasty, szmery-bajery. Naprawdę nieliczne są osoby, które dokonują rozeznania
          rynku przed zakupem czegokolwiek, a i tak jest dość spora szansa, że w
          ostatecznym wyborze pokierują się reklamą (podświadomie).
          • gosky Re: czy ja wiem 02.03.10, 12:46
            i na koniec dotknąłes rzeczy najistotniejszej - reklamy wpływaja na
            świadomość, ale pracuja przy nich rzesze specjalistów od tego, żeby
            wpływały na podświadomość - wybierasz coś, nie zdając sobie sparawy,
            że ktoś na ten wybór wpłynął bez twojej świadomości
      • Gość: balajanek Nie kupuję ... IP: 82.132.248.* 02.03.10, 11:24
        ...produktów które są reklamowane.Zawsze staram się wybierać "zwykły"proszek do
        prania.Zawsze martwi mnie gdy rzecz którą kupuję zaczyna być reklamowana.Gdy idę
        do apteki po proste medykamenty proszę wręcz bym dostał środek który nie jest
        reklamowany.
        Nie wszystkim się to udaje na to trzeba mieć lata praktyki życia w socjalizmie
        gdzie uodporniłem się na reklamy typu:wieczna przyjaźń z ZSRR.Teraz przydaje się
        jak znalazł:kokakola to jest to-nie kupuję badziewia.
        • Gość: Mwaruwari Re: Nie kupuję ... IP: *.chello.pl 02.03.10, 11:37
          "...produktów które są reklamowane.Zawsze staram się wybierać "zwykły"proszek do
          prania.Zawsze martwi mnie gdy rzecz którą kupuję zaczyna być reklamowana.Gdy idę
          do apteki po proste medykamenty proszę wręcz bym dostał środek który nie jest
          reklamowany. "

          I tu też nie do końca masz rację. Czasem warto zapłacić za coś więcej, czy kupić
          produkt reklamowany. Rozwiązaniem tego wszystkiego byłby ogólnospołeczny, silny,
          niezależny, publikujący swoje badania za darmo Instytut Badań Konsumenckich. Z
          tym że musiałby on być mocno wspierany - najlepiej z podatków i naprawdę
          niezależny. Są oczywiście problemy: nie wszystko da się w pełni przetestowac -
          niektóre rzeczy, jak leki wymagają zezwoleń, czy zaawansowanych maszyn albo
          ludzkich ochotników, albo solidnych procedur. Poza tym róznią się ludzkie gusta:
          jeden kupi badziewie pseudolifestyle marki JBL i Harman, inny za te pieniądze
          naprawdę porządnie grający sprzęt. Ale ten pierwszy również zaspokoi swoją
          potrzebę (jakkolwiek by nie była ona sprzeczna z moimi w tym przypadku gustami :) )
          • Gość: ron Z lekami to najmniejszy problem IP: 212.33.67.* 02.03.10, 12:21
            Przecież cała masa leków, np. na przeziębienie, katar, ból, ma w składzie ten
            sam specyfik. Różnią się tylko dodatkami, a różnice w cenach są ogromne.
      • Gość: Mwaruwari Re: czy ja wiem IP: *.chello.pl 02.03.10, 11:31
        I co z tego? Również należysz do tych 50% bo niemożliwe jest by Twoja wiedza o
        produktach na rynku a) obejmowała wszystkie a nawet większość produktów, b) była
        obiektywna.

        Jakość pewnych rzeczy można zweryfikować (jeansy po praniu, smak sera, czy
        wędliny), zaś innych niekoniecznie (pasta do zębów). Tak jak inni konsumenci
        jesteś skazany na wybory spowodowane reklamą. A to, że nie zawsze jest ona
        słuszna, a nawet prawdziwa (np. "brak" rafinowanego cukru w "naturalnych"
        jogurtach czy sokach, to już inna sprawa).

        Kolejna to siła społecznego oddziaływania i kształtowania przekonań. Potem
        ludzie myślą, że Technics czy JBL to najlepszy sprzęt audio, Adidas i Nike
        najlepsze buty, a Super Glue - najlepszy klej.
    • Gość: ona Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl... IP: *.ryb.abpl.pl 02.03.10, 11:18
      mojej Nubiry nikt nie reklamuje a złodzieje się nie interesują takim
      autkiem
      a samochodzik chodzi jak zegarek.........
      • Gość: Rowerzysta Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re IP: *.acn.waw.pl 02.03.10, 11:24
        > mojej Nubiry nikt nie reklamuje a złodzieje się nie interesują takim
        > autkiem a samochodzik chodzi jak zegarek.........

        Tzn nakręcasz go codziennie? :)
    • Gość: transporter Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl... IP: *.acn.waw.pl 02.03.10, 11:21
      Tak, a gdyby jeszcze odjac koszty transportu, magazynowania obsługi
      przedsprzedaznej i kazdy klient sam jezdzil po auto do fabryki
      osobiscie to dopiero byloby tanio. Pytanie tylko kto zapanowalby na
      tym bur....
      • shelmahh uczciwa reklama - informacyjna a nie wizerunkowa 02.03.10, 11:45
        zakazanie reklam to bezsens ale dopracowanie formuły na jakiej zasadzie mogą być
        reklamowane produkty, byłoby ok.

        co mam na myśli.

        reklama powinna być źródłem informacji, dzięki któremu możemy porównać produkt z
        konkurencyjnymi.

        reklamy samochodów działają poprzez kreowanie pewnego wizerunku:

        BMW - drapieżne auto dla "prawdziwych mężczyzn",
        Roomster - samochód dla "uśmiechniętych rodzin",
        Fiat - samochód z pogranicza sztuki, z dobrze dobraną muzyką wpływającą na
        emocje etc.

        jakie to są informacje? służą porównaniu cech produktu?

        dla użytkownika ważne są inne kwestie:

        - spalanie, moc silnika, co znajduje się w danym pakiecie za określoną cenę,
        gwarancja, cena, wykończenie auta (citroenowe plastiki przy klamkach, które
        szybko odpadają) itd.

        wiem, że wtedy reklama nie byłaby tak wkręcająca ludzi, nie przykuwała ich uwagi
        ale stanowiłaby ważny element przy dokonaniu wybory oferty.

        to samo się tyczy innych produktów.

        co innego gdy "niby lekarz" zareklamuje określone lekarstwo - ludzie odbierają
        go jako autorytet z założenia i ufamy,że faktycznie jest on skuteczny.

        a czemu nie może być tak by powiedzieć - skład produktu jest ten sam ale cena
        jest niższa od konkurencyjnego o 20%.

        oczywiście to fikcja..nikt nie zakaże reklam w takiej formie jakie mamy okazje
        zaobserwować i przez to najsilniejsi gracze na rynku robią super reklamy za
        potężną kasę (vide: reklamy BMW dostępne na youtubie z Gary Oldmanem) oraz słabe
        reklamy mniejszych graczy, których nazw nie będę wymieniał..

        • Gość: Autor Re: uczciwa reklama - informacyjna a nie wizerunk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:19
          lewak jesteś? wszystko być zakazywał? regulował? dopracowywał? aby ciemna, szara
          masa wiedziała co ma kupić?

          odpie***ol się od innych, jak Ty nie potrafisz kupić czegoś, zrozumieć sensu
          reklamy, to nie znaczy, że inni się też takimi debilami...

        • kudlatynaklacie Re: uczciwa reklama - informacyjna a nie wizerunk 02.03.10, 12:43
          > reklamy samochodów działają poprzez kreowanie pewnego wizerunku:
          >
          > BMW - drapieżne auto dla "prawdziwych mężczyzn",
          > Roomster - samochód dla "uśmiechniętych rodzin",
          > Fiat - samochód z pogranicza sztuki, z dobrze dobraną muzyką wpływającą na
          > emocje etc.
          >
          > jakie to są informacje? służą porównaniu cech produktu?
          >
          > dla użytkownika ważne są inne kwestie:
          >
          > - spalanie, moc silnika, co znajduje się w danym pakiecie za określoną cenę,
          > gwarancja, cena, wykończenie auta (citroenowe plastiki przy klamkach, które
          > szybko odpadają) itd.

          Gie prawda. Kto normalny porównuje wielkość bagażnika? Liczy się ustawność. Jak
          ktoś ma małe dziecko to idzie do salonu i przymierza czy mu wózek wejdzie do
          bagażnika? Kto porównuje spalanie? Czy litr w tę czy wewte to jest duża różnica?
          Wystarczy łagodniej wciskać pedał gazu.
          Samochód kupuje się właśnie emocjami. Ważne jest to czy mi się podoba i jak
          jeździ. I czy mnie na niego stać. Jeśli pokocham auto od pierwszego wejrzenia to
          mnie wali czy plastik odpadnie po roku czy po dwóch. Ważne jest ogólne wrażenie
          a nie chodzenie z linijką po salonach.
    • Gość: oy Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl... IP: *.acn.waw.pl 02.03.10, 11:27
      Hyhy gdybyście wiedzieli ile naprawdę kosztuje wyprodukowanie takiego samochodu średniej klasy padlibyście na cyce z wrażenia.
    • Gość: kierownik autobusu Ubawiłem się z tym Citroenem IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.10, 11:29
      Francuzy, uwzględniając upusty są zwykle tańsze od innych marek.
      Gdyby od takiej ceny odjąć jeszcze 5 tys. to pewnie udałoby się
      sprzedać tego znacznie więcej (po co kupować Kia za 45, jeśli za
      tyle można mieć C4? Ale... mogłoby byc i tak, że niska cena
      zwiększyłaby podejrzliwość klienta i niektórych odstraszyła. Jak się
      nie obrócić, zawsze...

      Te dane po części wyjaśniają nam czemu auta z Francji są gorszej
      jakości, gdzieś te pieniądze trzeba odzyskać.
      • krycha_z_gazowni Re: Ubawiłem się z tym Citroenem 02.03.10, 11:38

        Tak się składa, że Kia od pewnego czasu bije w jakości
        na głowę każdego Francuza. Tak wieć serwisu nie trzeba
        oglądać kilka razy w roku gdy przeładowany niedopracowaną
        elektroniką peżo/reno/cytryna zaczyna wariować.
        Tak, jest to poparte doświadczeniem.
        • Gość: F4R Re: Ubawiłem się z tym Citroenem IP: 130.138.227.* 02.03.10, 11:47
          O i Kia ma taką reklamę w gazecie, że na pewno w tym roku podkręci
          sprzedaż he he.
          A czym to go bije bejsbolem czy z pięści?

          Ja tam i tak wolę "Francuza" bo jest mój i wiernie mi służy.
        • pawlowski.tomasz Re: Ubawiłem się z tym Citroenem 02.03.10, 12:50
          jeżeli elektronika przeraża to może łada?
          elektryka psuje sie wszędzie, bo jeszcze nie wymyślono
          niezniszczalnych elementów elektronicznych, dotyczy się to
          niemieckich jak i francuskich, a ostatnio nawet japońskich
          samochodów.
          kia jest dla idiotów, którzy wierza w 7-letnią gwarancję i płacą co
          roku grube pieniądze za przeglądy...
          • Gość: kierowca Re: Ubawiłem się z tym Citroenem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 13:22
            ty tez mnie bawisz, kia nigdy nie jezdzilem i moze nigdy nie bede musial, czy
            byles kiedys na przegladzie gwarancyjnym? jak myslisz, o ile przeglady
            gwarancyjne nawet w ciagu tych 7 lat moga byc drozsze od garazowych pana mietka?
            nawet jesli jest to powiedzmy 500-1000 pln / rok, to czy nie jest to
            akceptowalna cena spokoju?
    • Gość: Koń Trzeba być skończonym kretynem, żeby kupować Citro IP: *.chello.pl 02.03.10, 11:35
      ena
      • Gość: greg Re: Trzeba być skończonym kretynem, żeby kupować IP: 213.227.114.* 02.03.10, 11:46
        ... bo najlepszejsze auto to burakwagen albo ałdik. Najlepiej w wieku właściciela.
    • qin Najbardziej przereklamowana marka uprawy GMO 02.03.10, 11:38
      Ameryko nie truj polskich dzieci żarciem GMO Nasze dzieci chorują
      nie mogą jeść pestycydów w kukurydzy MON 810 gdzie każda komórka
      produkuje toksynę Bt od korzeni po czubek łodygi, a w USA jest
      traktowana zresztą nie jak jedzenie, ale jako środek przeciw owadom.
      Ameryko nie chcemy jeść soji transgeniczne z zawartością
      rokotworczego roundupu. Soi, która powoduje uczulenia
      Jak mogło do tego dojść? Zobacz przerażający filmie na You
      Tobe „Świat według Monsanto”
      My nie chcemy tego świata!! Nie
      chcemy świata według amerykańskiej korporacji

    • tadian nawet nie wiedzielibyście że są takie samochody 02.03.10, 11:47
      gdyby nie reklama , nie ma darmowych obiadów , wszystko kosztuje
    • Gość: conrad Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl... IP: *.171.118.29.static.crowley.pl 02.03.10, 12:11
      Bez reklamy była by mniejsza sprzedaż. Przy mniejszej sprzedaży, była by mniejsza produkcja. Przy mniejszej produkcji, koszty byłyby wyższe. Przy wyższych kosztach produkcji, ceny jednostki byłyby wyższe...
    • Gość: Zilli Typowy dziennikarski debilek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:14
      Najłatwiej liczyć cudze pieniądze i wrzeszczeć, że "nas" okradają. Kiedyś były
      wielkie akcje przeciw bezpłatnym gazetkom reklamowym. Dzisiaj ten typ
      debilizmu przycichł ale mamy za to dziennikarzynę, który "nas" chroni. Tylko,
      czy na pewno? By ocenić na prawdę trzeba znać wszystkie koszty stałe i zależne
      od sprzedaży. Czy dziennikarz napisał, jakie są koszty utrzymania fabryki,
      która mniej produkuje i sieci handlowej, która mniej sprzedaje. A jak jest z
      częściami zamiennymi? Można ogólnie przyjąć, że reklama OBNIŻA cenę produktu
      bo zwiększa wykorzystanie mocy produkcyjnych. Przeprowadzenie uczciwego
      badania to koszt miliona złotych. Ale po co? Do pieniactwa wystarczy napisać
      trochę bredni o złodziejach, którzy "nas" okradają.
      Może jeszcze tylko przypomnieć czasy, kiedy reklam w ogóle nie było. Był jeden
      rodzaj papieru toaletowego, bo po co tyle rodzajów. Pomarańcze raz na rok bo
      jeden statek wystarczył. I czy było wtedy taniej? Zapomniał tylko policzyć
      koszty zapisów i stania w kolejce. A jak by teraz pięknie i za darmo było,
      gdyby wszystkich wziąć za pysk i zakazać reklam. Marzenia palanta.
      Dla mnie najważniejsze pytanie: To są prywatne firmy, które wydają ich
      własne,prywatne pieniądze. Kto panu panie dziennikarzu dał prawo do oceniania,
      jak mają wydawać swoje pieniądze? Oni te pieniądze zarobili i mogą wydać na
      ksiuty albo na reklamę. Ale to ICH sprawa. Ja sobie nie życzę, żebyś pan
      oceniał, kto gdzie i jak wydaje zarobione pieniądze czy to pensja czy
      samochód. i jeszcze z podtekstem "złodzieje". Bo to jest czyste pieniactwo.
      • Gość: Yaa Re: Typowy dziennikarski debilek IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.10, 12:41
        Zilli,
        chyba nie zrozumiałeś materiału. Nawet jeśli podtekst był taki taki
        jak piszesz (okradają nas), to fakty są takie, że pięniądze, które
        firmy wydają na reklamę nie biorą się z powietrza, tylko z kieszeni
        klienta. I nie ma nic złego w tym, że zostaliśmy o tym poinformowani
        dokładniej, niż kiedykolwiek wcześniej.

        A to, że Ciebie nie obchodzi ta informacja, to nie powód, żeby
        pokrzykiwać na innych. Sarkasz na PRL, a sam w cenzora chcesz się
        bawić...

        Firmy mają działy PR, niech się teraz gimnastykują. Chyba, że
        pracujesz w Citroenie i cię krew zalewa... Easy, to nie Twoja wina,
        że żaby szajs produkują. Szmelc, to szmelc i nawet z truflami go nie
        sprzedasz, w każdym razie nie każdemu, jak jasno wynika z artykułu.
    • Gość: BMW Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl... IP: 91.199.176.* 02.03.10, 12:19
      Dobry towar nie potrzebuje reklamy bo raklamuje się SAM!
    • Gość: Adam Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:23
      Wnioski TalkFm nie mają większego sensu. Przeliczanie budżetu
      reklamowego na szt. sprzedanych samochodów niewie wnosi.
      Np. w Fiacie średnie cena sprzedaży szt. może być około 40 tys. zł a
      w mercedeise np. 120 tys. zł
      Na szt. wychodzi że FIAT jest najbardziej efektywny ale co z tego?
      Skoro na przychody ze sprzedaży i na zysk już nie.
      Dziennikarzom z Talk brakuje elementarnej wiedzy biznesowej, smutne :
      (
      • Gość: Yaa Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.10, 12:52
        Niby masz rację, ale przecież nie chodziło o to która firma ile
        zarabia. To nie wyborcza.biz
        Czytelnik miał się orientacyjnie dowiedzieć jaką część ceny jego
        auta stanowią koszty reklamy. Każdy wie, że to tylko teoretyczne
        zestawienie, ale Skodziarze mogli poczuć się lepiej a Cytryniarze
        zastanawiają się co mogliby najpierw naprawić, gdyby mieli te 5
        kawałków.

        Taki super express motoryzacyjny.
    • ben-oni Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl... 02.03.10, 12:39
      Kto napisał ten tekst?? Maciuś z IIb?? Takich bzdur dawno już nie czytałem.
      Analfabetyzm ekonomiczny bije z każdego zdania.
      Nakłady na reklamę to nie sianie marchewki. To strategia. Większe nakłady sa
      przy wprowadzeniu na rynek lub powiększaniu rynku. Inne koszty sa utrzymania
      na rynku. Mercedes czy Porsche właściwie nie potrzebują większych nakładów bo
      sa samochodami dla wąskiej i zorientowanej grupy odbiorców. Podejrzewam że
      bentley czy Rolls ma jeszcze niższy współczynnik kosztów reklamy do ceny. Fiat
      w Polsce ma specyficzna pozycję: własne zakłady, tradycja i nawyki odbiorców.
      Gdyby chcieć wypromować w Polsce na dużą skalę np Mitsubishi to koszty takiego
      wejścia na rynek byłyby ogromne.
      Pytam raz jeszcze, kto napisał ten stek bredni??
      • Gość: Yaa Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re IP: *.warszawa.mm.pl 02.03.10, 13:12
        Z Twojego postu wynika jasno, że Citroen właśnie wszedł na polski
        rynek i promuje szeroką paletę nowych produktów... chyba, że
        chciałeś powiedzieć coś innego, tylko piszesz niezrozumiale?

        A co do Mitsubishi, to strzeliłeś sobie w stopę. W ubiegłym roku
        sprzedali w Polsce ponad 9 tys. samochodów. Niespełna 500 mniej niż
        Citroen.
        • ben-oni Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re 02.03.10, 15:31
          Abstrahujesz od segmentu rynku, ilości nowych modeli, konkurencji w danym
          segmencie i... np kursów walutowych. gdyby Mitsubishi zechciało sprzedać 1000
          aut więcej ile musi wydać na reklamę?? Czy są już na granicy możliwości czy maja
          jeszcze potencjał?? A może ich klientela jest stabilna na tyle, że reklama jest
          zupełnie zbędna?? W Polsce sprzedaje sie kilka sztuk Ferrari rocznie. Ile trzeba
          byłoby wydać na reklamę by podwoić sprzedaż?? A może podwojenie sprzedazy jest
          nieosiągalne bez względu na wielkość reklamy?? "Reklama to nie sianie marchewki:
          posiejesz i na pewno zbierzesz z zyskiem".
    • net_friend Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl... 02.03.10, 12:41
      Reklama jest integralną częścią gospodarki. Należy się tylko uodpornić na jej
      przerysowany obraz. Chyba nikt nie wierzy, że np. Aktimel uodparnia i buduje
      kości.
    • bercik38 Re: Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za re 02.03.10, 12:55
      Kupuję to na co mnie stać, najlepiej po okresie obowiązkowego zapylania do
      serwisu fabrycznego, to ma jeździć możliwie bezawaryjnie, mało palić i na łeb ma
      mi się nie lać, reszta jest nie ważna.
    • Gość: darekkkk Pilowanie galezi, na ktorej sie siedzi IP: 193.111.166.* 02.03.10, 13:11
      Citroen powinien przynac racje dziennikarzom i wycofac reklamy z
      mediow, ktroe reprezentuja.
    • Gość: Emeryt Najbardziej przereklamowana marka 2009? Za rekl... IP: *.noname.net.icm.edu.pl 02.03.10, 13:18
      Czy to jest kryptoreklama Skody?
      Pozdrawiam
    • czwarty.wymiar Tego tak nie można przeliczać! 02.03.10, 13:25
      Nie można tak prostacko przeliczać, że skoro na reklamę danego produktu wydano 100, to jest on o 100 droższy! W większości przypadków, gdyby nie reklamowano produktów, sprzedawałyby się one gorzej i albo by producenci musieli podnosić ceny, żeby im się opłacała produkcja, albo zwinąć się z rynku.
      A, że reklamy w przytłaczającej większości są głupie, nieuczciwe, to już inna historia.
    • Gość: barracuda kręcenie bata na samego siebie?? IP: 194.250.98.* 03.03.10, 09:31
      a kto na tej reklamie zyskuje? Media, z tego co mi wiadomo...po
      nitce do kłębka...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka