Dodaj do ulubionych

Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc.

IP: *.static.ptr.magnet.ie 27.08.10, 11:44
Tytuł jest nie zgodny z treścią.

Liczba imigrantów nie spadła, co najwyżej ilość nowych imigrantów. Liczba
Polskich imigrantów cały czas rośnie skoro 60 tyś nowych osób wyjechało do
Wielkiej Brytanii.
Obserwuj wątek
          • Gość: vinzenty Re: walizkach i czeka na otwarcie granicy niemiec IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.10, 15:36
            Polakow w Niemczech pracuje znacznie wiecej niz 180 000,- gdyz
            samych tylko opiekunek do staruszkow pracuje ok. 100 000,- plus
            wielu budowlancow, w rolnictwie. Mylisz sie co do ilosci Turkow gdyz
            jest ich w Niemczech zaledwie kilka milionow plus ok. 800 000,-
            Niemcow narodowosci tureckiej , ktorzy uzyskali niemieckie
            obywatelstwo bedac juz IV-ta generacja Turkow urodzonych w
            Niemczech. 2,- milony Polakow zachwialoby niemieckim rynkiem pracy
            az do mozliweego upadku Rzadu. Aktualnie w Niemczech jest ok. 3,2
            miliona bezrobotnych a kilka lat temu bylo 5,- milionow. W 1930 roku
            w Niemczech bylo 3 076 000,- bezrobotnych przy zblizonej liczbie
            mieszkancow i juz zrodzilo to pilne zapotrzebowanie na wodza rangi
            pana Adolfa. najwieksze bezrrobocie bylo w 1932 roku , 5 575 000,-
            osob i jak nieco wieksze bylo w 2004 roku to starsi Niemcy
            pamietajacy z autopsji czasy sprzed II wojny swiatowej popadali w
            panike w obawie przed pwtorka historii. Bezrobocie jest juz
            najpowazniejszym problemem dla kazdej gospodarki w swiecie gdyz ma
            stala tendencje wzrostowa za sprawa oszalalego postepu technicznego.
            Wprawdzie ostatnio jeden z niemieckich ministrow wypowiedzial sie ,
            ze wiekszym problememe dla niemieckiej gospodarki w najblizszych
            latach bedzie deficyt fachowej sily roboczej niz bezrobocie to
            jednak dotyczy to niewielkiej liczby panstw , ktore produkuja cos na
            tyle atrakcyjnego, ze swiat chce to kupowac. Polska nie ma takich
            produktow a wiec jest w sytuacji dramatycznie tragicznej.
      • migordon Re: Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc. 29.08.10, 15:49
        Oczywiście, że płaca minimalna jest za wysoka.

        Osoby wypowiadające się na temat ekonomii powinny się
        najpierw w tym kierunku dokształcić.

        Wprowadzenie/zwiększenie płacy minimalnej w żadnym wypadku nie wpływa
        na wzrost wynagrodzeń osób najgorzej zarabiających a jedynie na wzrost bezrobocia - a co za tym idzie, powoduje spadek średniej płacy.
        Trzeba myśleć trochę dalej niż jeden krok naprzód,
        nie cieszyć się "o fajnie podnieśli płacę minimalną, ergo będę
        zarabiał więcej", bo rzeczywistość zademonstruje inną implikacje "o zwolnili mnie".
        Pracodawca nie zwiększy pensji osób zarabiających poniżej płacy minimalnej, tylko je zwolni (widać uważa, że ich praca jest warta mniej niż ten sztuczny limit).
        "Pensja minimalna" nie mówi, że "obywatele będą zarabiać powyżej
        tej kwoty" (bo część w ogóle nie będzie zarabiać tylko ciągnąć zasiłki). "Pensja minimalna" = "zakaz wykonywania pracy wartej mniej niż ta kwota".
        I bynajmniej poszkodowanymi nie są pracodawcy, tylko osoby o najniższych kwalifikacjach (a tych Polakom, zwłaszcza młodym, brakuje - większość ma "wykształcenie", ale nie kompetencje).

        Jeżeli chcemy zwiększyć dobrobyt w Polsce,
        dogonić zachodnich sąsiadów, zwiększyć medianę
        wynagrodzenia wyrażoną w EUR powinniśmy całkiem znieść
        płacę minimalną (i wszelkiej maści zasiłki, zweryfikować "lewe" renty).

        Oczywiście lewacy nie mają żadnego interesu w tym aby rodacy się bogacili - kto by na nich głosował.
        Typowe myślenie "mafii" (związków zawodowych) - firma może i zbankrutować, byle by ją wydoić.
        Dla partii (gospodarczo) lewicowych - czyli właściwie wszystkich obecnych w sejmie (najbardziej PIS, najmniej PO) - firmą jest Polska.

          • migordon Re: Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc. 29.08.10, 16:12
            Wspaniały pomysł. Pozwól, że dam Ci radę.
            Zabierz swoje dziadowskie MG42 na zachód, najlepiej do Francji,
            tam przy jego pomocy zarobisz więcej niż w Polsce - tam ludzie bogatsi, nie?
            Przynajmniej póki Ci się amunicja nie skończy.

            No ale może, poprawisz celność, nabierzesz w końcu
            jakiś kompetencji i może Cię przyjmą do Legii Cudzoziemskiej.

            To przecież naturalne, że ludzie tuż po szkole/studiach nie mają kompetencji i
            kwalifikacji, zdobywają je z czasem.
            Dziwi mnie jednak, że >40% młodych ludzi marnuje niemal 5 lat i zaczyna
            studiować, kiedy wiadomo, że gospodarka nie potrzebuje tylu "magistrów"
            (większość z kropką).
            Potem Ci ludzie mają kiepskie kompetencje do pracy na zmywaku w UK.

            Ty również powinieneś założyć własną firmę,
            wówczas będziesz mógł płacić swoim pracownikom grubo
            ponad płacę minimalną. Ale nie, wolisz nie kiwnąć palcem tylko narzekać.

            • lucyferos Re: Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc. 29.08.10, 21:49
              A idź i strzep sobie kapucyna!
              Zrobisz lepiej- i sobie i innym,miast chrzanić bzdety na forum.
              Owszem- zasiłki są zdecydowanie do zreformowania (nie będę bawił się
              w wyjaśnienia-dlaczego)ale też pojęcie płacy minimalnej funkcjonuje w
              liberalnej gospodarce Brytyjskiej. Może Ty jesteś bardziej
              liberalny.Trzeba uważać z liberalizmem-można źle skończyć ;))
              Jeśli jest tak: studia nie dają ludziom pewnych umiejętności (bo co
              znaczy: kompetencji? Niekompetentny może być debil po studiach-fakt
              albo osoba o niewystarczającym wykształceniu-braku wiedzy).Nie ma
              sensu rozpisywać się o jakości szkolnictwa w PL.Ale do cholery! Ci
              młodzi ludzie NIE marnują czasu studiując a starają się
              rozwijać.Trzeba być obkakusianym bucem (np. po Technikum
              Rolniczym,jak Andrzej L.) by ich krytykować.
              Biorąc jednak powyższą obserwację pod wzgląd-może Ci młodzi ludzie
              nie powinni szukać pracy u kretynów, wmawiających im "brak
              kompetencji" ale olać obsmarkanych "pracodawców", czyli w polskich
              warunkach cymbałów próbujących robić bussiness na niskich kosztach
              pracy nie zaś na innowacyjności, jak choćby w raptem 9-cio milionowej
              Szwecji.Tam są i umowyt zbiorowe i rzekome "mafie" i podobno "ogromne
              podatki" a ludzie żyją normalnie..
              Nie warto dorabiać "przedsiębiorców"-darmozjadów.
              Chorego, fiskalnego państwa (które istnieje tylko dla siebie) też.
              Jak się przedsiębiorcy nie podoba konieczność płacenia ninimalnej
              stawki za pracę (np.fizyczną) niech dyma z łopatą sam! Będzie
              taniej.. Mnie się podoba Porsche a jeżdżę Volvo- na to mnie stać.
              Straszny Lewak


              migordon napisał:

              > Wspaniały pomysł. Pozwól, że dam Ci radę.
              > Zabierz swoje dziadowskie MG42 na zachód, najlepiej do Francji,
              > tam przy jego pomocy zarobisz więcej niż w Polsce - tam ludzie
              bogatsi, nie?
              > Przynajmniej póki Ci się amunicja nie skończy.
              >
              > No ale może, poprawisz celność, nabierzesz w końcu
              > jakiś kompetencji i może Cię przyjmą do Legii Cudzoziemskiej.
              >
              > To przecież naturalne, że ludzie tuż po szkole/studiach nie mają
              kompetencji i
              > kwalifikacji, zdobywają je z czasem.
              > Dziwi mnie jednak, że >40% młodych ludzi marnuje niemal 5 lat i
              zaczyna
              > studiować, kiedy wiadomo, że gospodarka nie potrzebuje tylu
              "magistrów"
              > (większość z kropką).
              > Potem Ci ludzie mają kiepskie kompetencje do pracy na zmywaku w UK.
              >
              > Ty również powinieneś założyć własną firmę,
              > wówczas będziesz mógł płacić swoim pracownikom grubo
              > ponad płacę minimalną. Ale nie, wolisz nie kiwnąć palcem tylko
              narzekać.
              >
        • Gość: Kagan Re: Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc. IP: *.27.166.178.rev.vodafone.pt 29.08.10, 16:35
          Wyzsza placa minimalna, i ogolnie wyzsze place, powodowaly
          inflacje w PRLu
          , gdyz byla tam, w tzw. realnym socjalizmie
          (´gospodarce planowej´) permanentna niemal nadzwyzka popytu na
          podaza. Dzis mamy w Polsce kapitalizm rynkowy, a wiec
          permanenta nadwyzke podazy nad popytem, spowodowana wlasnie zbyt
          niskim placami. Jedyna droga do aktywizacji polskiej gospodarki oraz
          do likwidacji bezrobocia wiedzie wiec dzis przez podwyzke plac
          ,
          glownie tych niskich i srednich, aby w ten sposob zwiekszyc popyt
          (aggregate demand). Nalezy tez zmniejszyc regresywne podatki typu
          VAT i obnizyc podatki od dochodu dla malo i srednio zarabiajacych, a
          zwiekszyc je dla najwiecej zarabiajajcych. Ale najpierw sie trzeba z
          Polski pozbyc ´expertow´ typu Balcerowicza, czyli ´ekonomistow`
          bedacych specjalistami od tzw. ekonomii politycznej socjalizmu,
          czyli ludzi bedacych mentalnie wciaz w PRLu...
          lech.keller@gmail.com
          • migordon Re: Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc. 29.08.10, 16:53
            > wiedzie wiec dzis przez podwyzke plac

            Owszem, ale nie osiągnie się tego przez podwyżkę płacy minimalnej.

            > regresywne podatki typu VAT

            Dlaczego uważasz że VAT to podatek regresywny?
            Patrząc na strukturę wydatków osób mniej zamożnych
            (np. relatywnie większe wydatki na żywność,
            która jest obłożona niższym VATem), płacą one efektywnie niższą stawke. Chyba,
            że bierzesz pod uwagę oszczędności i "przerzucanie" VAT na firme.

            > obnizyc podatki od dochodu dla malo i srednio zarabiajacych

            Owszem, tylko że to 95% dochodów państwa z PITu.
            Przede wszystkim należy oniżyć obciążenie ZUSem dla
            DG z małymi dochodami, aby obniżyć koszty wejścia na rynek.
            Ale lewicowe rządy lubią zabierać i (część) rozdawać, bo uważają, że to zrobią
            lepiej.

            > zwiekszyc je dla najwiecej zarabiajajcych.

            Tylko, że na ogół Ci najwiecej zarabiający dają pracę reszcie.
            Po co ich demotywować do rozwijania "interesów".

            > trzeba z Polski pozbyc ´expertow´ typu Balcerowicza,
            > [...] czyli ludzi bedacych mentalnie wciaz w PRLu...

            Jako osoba młoda zdecydowanie popieram przymusową "eutanazje"
            wszystkich osób mająych >50 lat.
            Nie dość, że mogą być przesiąknięte socjalizmem
            - czasem co gorsza komunizmem - zabierają młodym cenne miejsca pracy.

            Michał Gordon

            • Gość: Kagan Re: Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc. IP: 193.136.157.* 30.08.10, 14:17
              1. Najbardziej doskwiera brak sily nabywczej osobom z najnizszymi dochodami, wiec trzeba je im zwiekszyc.
              2. VAT to typowy podatek regresywny, gdyz najbardziej uderza w tych, ktorzy maja najnizsze dochody. Gdy zarabiasz tysiac zlotych na miesiac, to kazsa zlotowka wydana na chleb jest dla ciebie problemem, ale gdyz zarabiasz sto tysiecy zlotych na miesiac, to nie ma dla ciebie najmniejszego znaczenia, czy bochenek chleba kosztuje zlotowke, czy tez 10 zlotych, bo i tak wydasz miesiecznie na chleb gora 300 zlotych (czyli 0.3% dochodu, a ten, ktory zarabia 1000 zl, wyda wtedy na chleb az 30% swych dochodow).
              3. Najwiecej zarabiajacy niekoniecznie musza tworzyc miejsca pracy. Pokaz mi w Polsce wielka polska firme, np. taka ktora zatrudnia ponad 10 tys. ludzi i placi im wszystkim conajmniej dwa razy takie pensje jak ustawowe minimum...
              4. Uwazam, ze po pierwsze powinno sie uniewaznic wszystkie doktoraty (a wiec tez i habilitacje) wydane w okresie PRLu, przynajmniej w naukach spolecznych, a wiec w pierwszym rzedzie z ekonomii, a takze z socjologii, prawa czy historii... Byly one bowiem wydawane z 'klucza patyjnego´ a nie za realne osiagniecia naukowe.
              Pozdrowka!
              lech.keller@gmail.com
              • migordon Re: Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc. 30.08.10, 18:26
                > Najbardziej doskwiera brak sily nabywczej osobom z najnizszymi dochodami, wiec trzeba je im zwiekszyc.

                Dla mnie to maslo maslane. Jasne, ze najbiedniejsi sa najbiedniejszymi. Z definicji. Tak zawsze bylo, jest i mam nadzieje bedzie. Z reguly osoby z mniejszymi dochodami sa biedniejsze wiec mniej moga kupic. I kazdy bedzie narzekal, ze jego sila nabywcza jest zbyt mala niezaleznie od dochodu.
                Z tego, natomiast, nie wynika, ze TRZEBA ja im zwiekszyc.
                Owszem nalezy, jezeli sie da nie zabierajac innym.
                Podniesienie placy minimalnej odbywa sie kosztem tych co zostana zwolnieni.

                > 2. VAT to typowy podatek regresywny, gdyz najbardziej uderza w
                > tych, ktorzy maja najnizsze dochody. Gdy zarabiasz tysiac zlotych na miesiac, to kazsa z
                > lotowka wydana na chleb jest dla ciebie problemem, ale gdyz zarabiasz sto tysie
                > cy zlotych na miesiac, to nie ma dla ciebie najmniejszego znaczenia, czy bochen
                > ek chleba kosztuje zlotowke, czy tez 10 zlotych, bo i tak wydasz miesiecznie na
                > chleb gora 300 zlotych (czyli 0.3% dochodu, a ten, ktory zarabia 1000 zl, wyda
                > wtedy na chleb az 30% swych dochodow).

                Nie zgadzam sie, ze VAT to podatek regresywny.
                I jezeli potraktujemy "skladki" na ZUS jako podatek,
                czym notabene jest, to nie jest to tez podatek najbardziej uderzajacy w biednych.
                Zalozmy, ze osoba, ktora zarabia 1000zl, wyda na chleb (nie krojony) 300zl [7% VAT] i 700zl np. na ubrania [22% VAT]. Podatku zaplaci 146zl. Osoba, ktora zarabia 10000zl wyda 300zl na chleb i 9700zl
                na rower [22% VAT]. Podatku zaplaci 1769zl, czyli ponad 12x wiecej a zrabia tylko 10x wiecej. Chyba, ze oszczedza - ale czy nalezy ja za to karac?

                > 3. Najwiecej zarabiajacy niekoniecznie musza tworzyc miejsca pracy. Poka
                > z mi w Polsce wielka polska firme, np. taka ktora zatrudnia ponad 10 tys. ludzi
                > i placi im wszystkim conajmniej dwa razy takie pensje jak ustawowe minimum...

                Statystycznie to osoby najwiecej zarabiajace tworza miejsca pracy.
                A jak i przyfasolic zbyt duze podatki, uciekna do rajow lub beda inaczej kombinowac. Powinnismy sciagac do kraju osoby bogate i aktywne, a nie je zniechecac, pozostawiajac jedynie obywateli przyzwyczajonych do zasilkow.

                > 4. Uwazam, ze po pierwsze powinno sie uniewaznic wszystkie doktoraty (a wiec
                > tez i habilitacje) wydane w okresie PRLu
                , przynajmniej w naukach spoleczny
                > ch, a wiec w pierwszym rzedzie z ekonomii, a takze z socjologii, prawa czy hist
                > orii... Byly one bowiem wydawane z 'klucza patyjnego´ a nie za realne osiagniec
                > ia naukowe.

                Tu sie nie bede wtracal.
                Uwazam, ze "nauki" "humanistyczne" w ogole nie powinny byc finansowane z podatkow.



                • Gość: Kagan Re: Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc. IP: 193.136.157.* 30.08.10, 18:48
                  1. Zrozum, ze aby dac wiecej najbiedniejszym, nie trzeba w obecnej sytuacji nikomu nic zabierac, a tym bardziej nie trzeba zabierac nikomu pracy.
                  Myslisz jak w czasaach PRLu, kiedy to na rynku brakowalo towarow i uslug. A dzis ich nie brakuje, brakuje zas klientow, ktorzy by je kupili. Stad mozna dzis dac wiecej najmniej zarabiajacym, i wcale nie bedzie to oznaczac wzrostu bezrobocia, gdyz obecnie mamy kryzys nadprodukcji towarow i uslug, a nie kryzys niedoboru owych towarow i uslug. Oczywiscie: nie mozna dawac za duzo, mozna dac tylko tyle, aby wyrownac popyt z podaza, i ani centa (grosza) wiecej.
                  2. Skladki na ZUS to osobna bajka. A dla kogos, kto zarabia 100 tys. zl na miesiac, to nie ma wiekszego znaczenia, czy zaplaci 40 czy 60 tys. podatku, bo i tak zostanie mu jeszcze conajmniej 40 tys. A jak ktos zarabia tysiac, to dla niego podwyzka podatku z 400 zl do 600 oznacza czesto smierc glodowa... Pamietajmy tez, ze podstawowe potrzeby mamy wszyscy takie same, i na nie powinno starczyc kazdemu! A na luksusy dla bogaczy to przyjdzie czas, jak nie bedzie w Polsce bezdomnych i bezrobotnych.
                  3. naprawde bogaci to do Polski nie przyjada - nie ten klimat, nie ta kultura, za duzo moherow i facetow w czarnych sukienkach. Nie sciagniemy tez ludzi aktywnych do kraju, gdzie grupka warcholow moze zdezorganizowac ruch wokol palacu prezydenckiego. A na raje podatkowe jest rada: np. odebranie obywatelstwa UE gosciowi, ktory uciekl do takiego "raju". W Polsce potrzebujemy przemyslowcow-inwestorow, a nie spekulantow. Ale aby ich sciagnac, musimy miec najpierw uczciwy wymiar sprawiedliwosci i stabilne oraz proste prawo.
                  4. Humanistyczne moze i nie, ale spoleczne to na 100% powinny byc.
    • Gość: realista smutny los Polski :( IP: *.chello.pl 29.08.10, 12:05
      Za niecały rok zostanie otwarty rynek pracy w Niemczech. To będzie ogromny cios dla polskiej gospodarki, po której może się już nie podnieść. Bez młodych ludzi nie dogonimy zachodnich gospodarek, ale bez szybkiego nadgonienia, Polska nie jest atrakcyjna dla młodych Polaków.

      To będzie drenaż mózgów i wyssanie młodych ludzi z polskiego rynku pracy. To będzie tak naprawdę początek końca Polski.

      Wśród znajomych przy zachodniej granicy - wielu czeka jedynie na datę 1 maja 2011.
    • Gość: Tragedia Polski chetniej rodza??? IP: 188.33.214.* 29.08.10, 12:14
      Wynika to raczej z niezwyklego wrecz parcia Polek na pakoli czy
      innych smoluchow.Takie polki lataja w chustach i maja po 4 dzieci,
      przeciez nie od dzis wiadomo ze wsrod pakoli chodzi przyslowie ze
      puszka fasoli jest wiecej warta niz polska cipka....wot dumny narod
      szlachciurow :/
    • Gość: sete Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc. IP: 217.17.33.* 29.08.10, 12:17
      a to ciekawe, lepiej mimo wszystko zarabiac tam 1000 funtów niż tu 200-300,
      ciuchy, jedzenie i inne rzeczy są tam tańsze nawet po przeliczeniu, nie mówiac
      o liczeniu wg stosunku cen do zarobków.

      Jade za 1,5 mca i raczej szybko nie wróce, mimo wszystko sciągne kogo sie da.
      Ale faktem jest ze nie ma pracy juz dla ludzi bez języka i konkretnych
      kwalifikacji. Za to jak sie zna inglisza i cos konkretnego potrafi pensje są
      około tys funtów :)
            • Gość: gugcia0 nie ma dobrej pracy dla imigrantow,bo brytyjska IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.08.10, 13:25
              gospodarka,finanse,panstwo,banki,itd maja wielkie trudnosci,jedne z
              najwiekszych od 1945 roku.Nasi emigranci malo czytaja miejscowych
              gazet ekonomicznych,moze znaja za slabo jezyk, ale wielu Polakow po
              powrocie do kraju dziwi sie co sie nagle stalo w GB i IRE,ze braklo
              pracy,ze ceny wyzsze, ze niechec do obcych.To jest wina kryzysu
              globalnego,on tam jest dosc mocno odczuwalny, GB,IRE,to obok USA
              glowni aktorzy kryzysu z 2008-09.Polska ma stale kryzys, dlatego u
              nas nie czuc roznicy,od 1945 roku do dzis mamy jakis kryzys, sa jego
              rozne odmiany ale generalnie jest zawsze do d....
                • Gość: zi vilniusa Re: nie ma dobrej pracy dla imigrantow,bo brytyjs IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.10, 15:56
                  W Niemczech polskie polityechniki z tytulem mgr inz sa powrownywalne
                  z niemieckimi uniwersytetami technicznymi gdzy sam tytul inzyniera
                  wszelakich specjalnosci mozna zdobyc na bardzo licznych Wyzszych
                  Szkolach Zawodowych. Zanim poszukasz pracodawcy to warto wczesniej
                  wejsc na niemieckie strony internetowe niemieckich uniewrsytetow
                  technicznych i porownac profil programowy takich samych kierunkow
                  studiow, gdyz moze sie okazac, ze polski magister inzynier
                  elektrotechnik to cos absolutnie nieprzystajacego do niemieckiego
                  odpowiednika. Kiedys porownalem profil kompetencji niemieckiego
                  elektromechanika samochodowego z polskim elektromechanikiem
                  samochodowym ksztalconym w latach 2002-2005 na Mazurach i oakazalo
                  sie, ze sa to pojecia nieporownywalne gdyz niemiecki mial
                  wielokrotnie wyzsze kompetencje zawodowe . Jesli natomiast Twoj
                  profil bedzie sie zgadzal to warto startowac o prace w Niemczech
                  albowiem jak ktos jest tam dobry np. ma talent projektanta ( srednio
                  nie wiecej jak kilkka procent inzynierow ma talent projektanta a
                  reszta to exploatatorzy i odtworcy kultury) to ma szanse na
                  ciekawa , kreatywna i rozwojowa prace czego w Polsce juz raczej nie
                  bedzie z uwagi na pozycje kraju montowni gdzie biura projektowe sa
                  kwiatkiem do kozucha i zbednym zbytkiem. Ostatnio Audii poszukiwala
                  specjalistow rozamitych branz inzynierskich w tym chemikow ale po
                  politechnikach a nie po nauczycielskich studiach. Adresy wyszukasz w
                  googlach a aplikacje mozna pisac po angielsku gdyz 100% Niemcow
                  przymusowo uczy sie nagielskiego tak jak Polacy za komuny uczyli sie
                  rosyjskiego i szprechaja po angielsku. Niemcy dzis sa zmuszeni
                  prowadzic klasyczny drenaz muzgow gdyz ich gospodarka w 46 % oparta
                  na exporcie musi byc stale innnowacyjna i konkurencyjna a na
                  obszerze Niemiec az tylu talentow nie ma gdyz statystycznie rodzi
                  sie 0,5 % Idiotow i 0,5 % geniuszow i to w kazdym Narodzie nawet w
                  tych co zyja na drzewach w dzunglii amazonskiej a wiec Niemcy musza
                  poszerzyc BAZE REKRUTACYJNA GENIUSZY gdyz inaczej zostana wdeptani w
                  ziemie przez Azjatow i USA-nczykow. Startuj i namawiaj co
                  zdolniejszych Kolegow do startu.
                  • Gość: stan Re: nie ma dobrej pracy dla imigrantow,bo brytyjs IP: *.ptr.magnet.ie 29.08.10, 18:29
                    Chyba ci sie pomylilo Technische Universitaet z Fachhochschule.
                    Techniczne uniwersytety to czesto najlepsze uniwersytety w Niemczech, tak jest
                    np w przypadku najlepszego niemieckiego uniwersytytetu Technische Uni Muenchen.
                    Drugi najlepszy niemiecki uniwersytet to rowniez monachijski LMU.
                    Ksztalcenie zawodowe natomiast to raczej Fachhochschule. Jest to rowniez szkola
                    wyzsza ale ksztalci bardziej pod katem konkretnych zawodow.
                • Gość: gugcia0 lol, w RFN poszukuja eletrotechnikow, jest pewne, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.08.10, 16:05
                  ze znajac niemiecki dostaniesz tu prace.Czy bedzie ona lepiej platna
                  niz w GB,USA czy w krajach skandynawskich? Chyba nie.RFN ma od kilku
                  lat polityke obnizania swoich kosztow aby miec konkurencyjny
                  eksport,mowiac prosto od paru lat pensje stoja, a koszty zycia
                  rosna,jest nadal b.dobrze w porownaniu do Polski ale duzo gorzej w
                  porownaniu do zycia w RFN 10 czy 20 lat temu.Ten raj jaki byl tu za
                  czasow DM i bez zjednoczenia z DDR juz nie wroci.Mimo to wielu
                  Polakow znajdzie tu prace i lepsze warunki zycia niz w Polsce, a to
                  glownie za sprawa b.niskich oplat za wynajecie mieszkania czy domu
                  pod miastem, na wsi.Roznice sa ogromne, w duzych miastach wynajem
                  jest drogi, na wsi b.tani, mieszkania od 300 euro, domy od 400 euro,
                  bez oplat za prad czy ogrzewanie, ale pradu idzie malo-same
                  oszczedne zarowki i AGD, a palic na wsi mozna pocietym
                  drewnem.Zywnosc jest w dyskontach prawie w polskich cenach.Warto
                  miec wlasne auto na rope z polskimi tablicami,bo roznica w OC i
                  podatku drogowym jest duza.Przynajmniej na rok czy dwa mozna miec
                  auto z polskimi numerami, dluzej chyba nie wolno albo tzreba robic
                  jakies uniki,ze niby brata auto,itd.Znam oba jezyki biegle, ang. i
                  niem., znam GB i RFN,oba kraje maja wady i zalety.Moim zdaniem na
                  dlugie,spokojne zycie z niskimi kosztami lepsze sa Niemcy, na
                  krotkie dorobienie sie GB,bo tam chyba place sa lepsze niz w
                  RFN.Wiem ,ze niemieccy lekarze lataja na weekendy na zastepstwa do
                  GB.bo tam moga w 2 dni zarobic to co w RFN w tydzien.No, ale to dot.
                  lekarzy z RFN, czy tak jest w innych zawodach nie wiem.RFN ma
                  solidna opieke zdrowotna,dobre warunki zycia,tanie wynajmy
                  mieszkan,domow,tanie jedzenie,super drogi,jest blisko do Polski,
                  same puste autostrady do Polski, z najdalszego zachodu
                  RFN,Bitburg,granica z Belgia, jade 8 godzin do granicy z Polska, a
                  jezdze raczej wolno, z innych czesci RFN jest sie do 5 godzin na
                  granicy - to jest naturalnie inna odleglosc i czas niz z GB, sa stad
                  tez tanie samoloty ale ja sie boje latac, stad uzywam od 30 lat
                  tylko auta na rope.GB ma inne zalety.Trudno mi cos radzic.Sam
                  wybierzesz.Ja wolalbym RFN ale ja mam 50 lat i 30 lat bywania w
                  pracy w RFN, wiec moj osad nie jest calkiem obiektywny, mam na pewno
                  sentyment do RFN chociaz jestem naprawde anglista-
                  amerykanista.Napisz do mnie tu na forum co myslisz o moich uwagach
                  na temat tu poruszony, nie mam dzis co robic w RFN to chetnie Ci
                  jeszcze odpisze.Pozdrawiam.
              • Gość: aa Re: nie ma dobrej pracy dla imigrantow,bo brytyjs IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 29.08.10, 14:33
                gospodarka,finanse,panstwo,banki,itd maja wielkie trudnosci,jedne z
                najwiekszych od 1945 roku.Nasi emigranci malo czytaja miejscowych
                gazet ekonomicznych,moze znaja za slabo jezyk, ale wielu Polakow po
                powrocie do kraju dziwi sie co sie nagle stalo w GB i IRE,ze braklo
                ===============

                To dziwne bo jakos UK zanotowalo wzrost PKB, banki notuja zyski i to wszystko
                wlasnie z gazet i tv angielskiej mozna sie dowiedziec. Inflacja na poziomie
                okolo 2-3% wiec raczej paniki nie ma. Byc moze w IRE jest duzo gorsza sytuacja
                ale nie mieszalbym tego kraju z GB
    • Gość: UE i po co Wy się od razu obrzucacie błotem? jakieś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.10, 17:45
      kompleksy macie? co za rożnica czy ktoś mieszka w Polsce, UK czy Niemczech.
      Skoro jest zadowolony z tego co robi i na jakim poziomie żyje to niech sobie tam
      pracuje i mieszka. A Wy staracie się za wszelką cenę udowadniać gdzie jest lepiej.
      Prawda jest taka że każdy z tych krajów ma swoje minusy i plusy. A ten spór to
      jak udowadnianie wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą
    • Gość: Maja Liczba polskich imigrantów spadła o 38 proc. IP: *.chello.pl 29.08.10, 18:42
      Nie lubię tych kłótni między emigrantami, a pracującymi w Polsce.
      Wiadomo, że gdy ktoś wyemigruje to na siłę próbuje udowodnić, że
      tylko emigracja miała sens, a życie w ojczyźnie to frajerstwo. Z
      kolei Polak pracujący w Polsce powie, że nieudacznicy jadą do
      Anglii. Prawda jest taka, że wszystko zależy od rodzaju
      wykształcenia, tradycji w rodzinie, otoczenia, a przede wszstkim
      miejsca w którym sie ktoś urodził. Ja mieszkam w Polsce, znam jej
      wady i zalety, na emigracji przebywałam 10 m i nigdy bym już nie
      wyjechała z Polski. Da się tutaj żyć, da się zarabiać i przede
      wszystkim jestem u siebie.
      • Gość: Babeczka Re: Durne Pllki tylko d dawać potrafią i dzieci r IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 29.08.10, 20:18
        Gratuluję szacunku do rodaczek. Dlaczego nie dodasz informacji o
        młodych Polakach pracujących jako panowie do towarzystwa np. dla
        bogatych Hindusek w UK? Czy nadzianych Niemców za zachodnią granicą?
        Gdyż nie rodzą dzieci i nie żenią się? Polki są ładne, zgrabne i
        niegłupie. Wiele z nich potrafi wspaniale zająć się domem i własnym
        rozwojem. Poza tym mieszkając od paru ładnych lat na emigracji
        jeszcze nie spotkałam Polki chodzącej z jakimkolwiek Azjatą czy
        Afrykańczykiem. Spotkałam takie za swoich studenckich czasów w dużym
        mieście w Polsce i niektóre trafiły naprawdę szczęśliwie.
        Zresztą cóż złego w jakichkolwiek relacjach z obcokrajowcem? Polacy,
        Włosi, Pakistańczycy bywają przecież różni. Bywają szmatami ale i
        zdarzają się porządni ludzi. Czy każdy Polak/-a to złodziej i
        alkoholik? Trochę otwartości proszę, ksenofobią się nic nie zdziała.
        Chociaż i doswiadczenia mogą być różne :).
        Ps. Uprzedzając jakiekolwiek ordynarne komentarze informuję, że
        jestem szczęśliwą żoną Polaka i to co najmniej od dekady. Oraz, że
        słownik ortograficzny mam w tej chwili niedostępny.
        • kosmiczny_swir Z tymi ładnymi i zgrabnymi to nie przesadzaj 29.08.10, 21:34
          Z tymi ładnymi i zgrabnymi to nie przesadzaj. Jedź do Kopnehagi, zobacz ile
          ludzi jeździ rowerami do pracy, biega po proacy i zobacz jakie dziewczyny tam
          mają nogi i ogólnie figury.

          No i zobacz jak starzeją się Dunki a jak starzeją sie Polki. No ale to właśnie
          jest pochodna dbania o siebie.

          Z drugiej strony, nie ma chyba brzydszych kobiet, niz przeciętne kobiety w UK,
          co jest tym bardziej dziwne, bo Anglicy są genetycznie spokrewnieni ze
          skandynawami. Lata najadzów skandynawskich zrobiły swoje. Widocznie problem tkwi
          w sposobie życia.
    • zanetka-leta Polacy w Niemczech 29.08.10, 20:14
      Od roku mieszkam w Niemczech we Frankfurcie nad Menem, pracuje w hiszpanskiej firmie. Bardzo ciesze sie ze od 1 maja Polacy beda mogli bez problemu podejmowac prace w Niemczech. Czekamy na wykształconych, znajacych biegle języki młodych i ambitnych ludzi. Mam nadzieje, ze dzięki nowej fali imigrantów zmieni sie zdanie na nasz temat. To własnie dzieki tym szczekajacym na forum volksdeutschom Niemcy mysla o nas w kategoriach sprzataczek, złodziei oraz pijakow budowlancow- to oni wypracowali nam taka opinie.
      • Gość: t. Re: Polacy w Niemczech IP: *.15-3.cable.virginmedia.com 29.08.10, 21:29
        To nic nie da. Na jednego wyksztalconego przyjedzie 10 niewyksztalconych i jeszcze bardziej sie stereotypy utwierdza. Zreszta nie spodziewalbym imigracji jakies duzej liczby wyksztalconych pracownikow do Niemiec... Tam sie mowi po niemiecku (niewiele osob mowi w tym jezyku, chocby na poziomie sredniozaawansowanym). W polskim spoleczenstwie jest duza niechec do Niemcow.

        Z drugiej strony czytalem kiedys, ze Niemcy sa w czolowce swiatowej jesli chodzi o integracje z expatami. Przyznam szczerze, ze to akurat by mnie przyciagnelo z Anglii. Tutaj akurat z tym kiepsko (moze to przez moj charakter ;)).
      • zanetka-leta Re: pogmatwane 29.08.10, 20:44
        czego Fiono nie rozumiesz?

        przetłumaczyć ci na angielski, niemiecki czy tez lepiej zrozumiesz w wersji Espanol????

        Tak trudno jest ci sobie wyobrazic, ze hiszpanska firma ma swoj oddzial w Niemczech?
          • Gość: gosc z Kaliforni Re: zanetka_wyluzuj IP: *.lsanca.fios.verizon.net 29.08.10, 21:24
            zanetka, ja bym tak sie nie cieszyl ale moze nie wyczulem sarkazmu,
            Polacy w Polsce sa genearlnie slabo wyksztalceni i nie znaja jezyka
            obcego na tyle zeby dostac zaraz po przyjezdie prace w niemieckim
            banku, niemieckim szpitalu jako np pielegniarka lub niemieckiej
            firmie produkcyjnej w biurze i np dac np 15 minutowa publiczna
            prezentacje dla executives w firmie w ktorej pracuja.Wiem to
            poniewaz rowniez tak zaczynalem jak wielu Polakow la 20 la temu
            wUSA.Z tym ze ja poszedlem na drugie studia i nie bylem roskraczony
            tz jedna noga w Polsce druga w USA. Moja decyzja byla pozostanie w
            USA do smierci(mozliwe)i wybilem sobie Polske z glowy i to na
            sczescie. MOja motywacja i determinacja byla wieksza niz wiekszosc
            obecnie emigrujacych poniewaz ja nie emigrowalem za chlebem tylko za
            normalnoscia
            • xolaptop Re: zanetka_wyluzuj 29.08.10, 22:05
              Skoro minęło 20 lat możesz nie wiedzieć, że bardzo wielu Polaków mieszkających w
              Polsce mówi płynnie po niemiecku, a ich zawody są poszukiwane na niemieckim
              rynku pracy.
            • Gość: Kagan Re: zanetka_wyluzuj IP: 193.136.157.* 30.08.10, 14:05
              Tyle, ze USA sa dzis bankrutem, a szczegolniee stan (wl. panstwo), w
              ktorym mieszkasz, czyli Kalifornia...
              Gość portalu: gosc z Kaliforni napisał(a): (...) Moja decyzja byla pozostanie w
              USA do smierci (mozliwe)i wybilem sobie Polske z glowy i to na sczescie...
    • old.european wszedzie sie skonczy, to oczywiste 29.08.10, 22:16
      Dziwne, ze sa ludzie, ktorzy uwazaja, ze w innych krajach spoleczenstwa
      powitaja ich z otwartymi ramionami.
      A juz smieszne, ze sa i ludzie, ktorzy maja o to pretensje :-)
      Wita sie brakujacego fachowca w danej firmie.
      A poza firma to widziano by najchetniej, zeby -skoro juz byc musi - sobie
      dojezdzal codziennie do pracy z wlasnego kraju.
      Ktory by to nie byl kraj, za obcymi sie nie teskni.
      I w Polsce nie inaczej zreszta.
      • Gość: MACIEJ Zrozum, ze aby dac wiecej najbiedniejszym IP: *.nycmny.east.verizon.net 31.08.10, 06:37
        Gość: Kagan 30.08.10, 18:48 Odpowiedz
        1. Zrozum, ze aby dac wiecej najbiedniejszym, nie trzeba w obecnej
        sytuacji nikomu nic zabierac,
        ---------
        A tak dokladniej,to kto ma im dac i z czyjej kasy?
        Jesli tych najbiedniejszych jest tylko 5 mln w Polsce i kazdemu bys
        dal po 500 zl miesiecznie tj to 2,5 mld zl miesiecznie i 30 mld zl
        rocznie.

        > a tym bardziej nie trzeba zabierac nikomu pracy.
        Myslisz jak w czasaach PRLu, kiedy to na rynku brakowalo towarow i
        uslug. A dzis ich nie brakuje, brakuje zas klientow, ktorzy by je
        kupili. Stad mozna dzis dac wiecej najmniej zarabiajacym, i wcale nie
        bedzie to oznaczac wzrostu bezrobocia,
        -------
        A tak dokladniej,to chcesz im dac z wlasnej kieszeni czy raczej
        wolalbys,zeby ci maja "za duzo" dali tym co maja "za malo" i juz
        bedziemy bardzo blisko komuny z ktorej ucieklismy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka